Dodaj do ulubionych

wiatrówka a półpasiec

29.02.04, 13:26
Moja najlepsza przyjaciółka niestety rozchorowała się na wiatrówkę (ma 28
lat, i niestey to chyba prawda że czym później sie przechodzi dziecięce
coroby tym ciężej). Lekarka powiedziala jej, że wirus wiatrówki może wywołać
też półpaśca, więc lepiej nie kontaktować się nawet z osobami które ospe
wietrzna przechodziły, bo można zarazić półpaścem. Czy to prawda? Ja miałam
wiatrówkę jako dziecko, teraz jestem lekko przeziębiona, czy mogę ją
bezpiecznie odwiedzić czy też lepiej nie ryzykować?
babazgaga
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: wiatrówka a półpasiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 13:57
      Raczej przekaż swoją solidarność drogą telefoniczną . Rzeczywiście , kontakt z
      zaospioną osobą może skończyć się półpaściem , a to nie jest przyjemna choroba .
      Kilka lat temu mój mąż złapał wirusa od naszego dziecka , półpasiec przeszedł
      bardzo ciężko - tym bardziej , ze miał zmiany na głowie + zapalenie węzłów
      chłonnych .Jednym słowem , szpital w domu przez półtora miesiąca , bo dziecko
      razem z ospą miało świnkę ...
    • Gość: kreska Re: wiatrówka a półpasiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 20:09
      nie ryzykuj,ale podoba mi się Twoja koleżenskość.Moja kolezanka przyniosła mi w
      prezencie mikołajkowym (swiadomie czy nie już nie bede wnikać)ospę.Swięta i
      cały styczeń przelezałam....moj wiek to 30...to było straszne....a teraz
      przeziebienie , tydzień przerwy przeziębienie.....mam dość...chce wreszcie
      zacząć tak jak trzeba 2004 rok....czy mi się to uda przed wiosną nie
      wiem...wiem ,ze pracować już muszę...
      ...wiec telefon moim zdaniem wystarczy:)
      a dodam ,ze moja kolezanka ,gdy dowiedziała się ze choruje nawet nie
      zadzwioniła , tłumaczac się ostatnio ,ze nie odwiedziała mnie bo bała się
      półpasca....:)blondynka prawda.....az do bolu
      • babazgaga Re: wiatrówka a półpasiec 29.02.04, 22:09
        To nie koleżeńskość, to przyjaźń największa, przyjaciółka od prawie urodzenia.
        W takim razie planuje jej dostarczyc "pocieszaki" (serniczek i bigosik, bo nie
        mogla przez tą wiatrówke przyjsc do mnie na urodziny) w darze przez drzwi, bez
        kontaktow:):) Wiadomo przecież że jak człowiekowi miło to i szybciej bedzie
        zdrowiał:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka