Dodaj do ulubionych

Blagam o pomoc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 22:05
Juz nawet nie prosze... Blagam o namiar na dobrego interniste w Warszawie,
najlepiej prywatnego, bo potrzebuje szybko. Strasznie dziwne objawy, nikt nie
wie o co chodzi, badania nie wykazuja nic zlego, diagnoza: hipochondria,
psychiatra - wszystko ok, ale musi byc cos nie tak z somatyka, ale w wynikach
nic zlego, tylko objawy. Nie wiem, moze bardziej potrzebny jest jakis
detektyw medyczny niz lekarz. Znacie kogos kto przynajmniej mi nie powie po
raz kolejny, ze nie ma organicznych przyczyn, wiec mam nie zawracac w glowie.
Blagam
Obserwuj wątek
    • Gość: Teresa Re: Blagam o pomoc IP: *.net-serwis.pl 10.03.04, 22:14
      mozesz opisac te dziwne objawy?
      • Gość: sj Re: Blagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 22:24
        Bardzo silne bole szyi (czesto powodujace zaslabniecia), zawroty glowy,
        nudnosci a czasami (zwlaszcza w nocy) wymioty, budzenie sie w nocy srednio co
        godzine z dretwieniem konczyn i pelna derealizacja.
        • Gość: Teresa pare pytan IP: *.net-serwis.pl 10.03.04, 23:09
          co rozumiesz przez 'derealizacje'?
          mowiac o konczynach masz na mysli nogi?
          ciekawe, jak sie odzywiasz i czy masz zwyczaj jesc pozno tluste i miesne
          potrawy oraz pic alkohol?
          mam podejrzenia co do watroby/ woreczka zolciowego
          • uve Re: pare pytan 11.03.04, 05:46
            Jak dlugo masz ten problem? No niestety, lekarz jak nie zna przyczyny ani
            choroby, zawsze powie ze to jest albo na tle nerwowym, stres, itd. Ja w tej
            materii mam swoje podejscie, i to skutkuje, nawet gdyby nie rozpoznano choroby.
            Pzdr
            • Gość: sj Re: pare pytan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 10:29
              Przez derealizacje mam na mysli uczucie odrealnienia, nie jestem pewna co sie
              dzieje, czuje sie troche nieobecna, jak przy bardzo wysokiej goraczce (ale
              temperature mam w normie), a "konczyny", - dretwieja mi rece, czuje jakbym
              miala nogi z waty, to jest taka niepewnosc ciala, trudnosc w poruszaniu nimi.
              Nie jem prawie wcale tlustych potraw i przez ostatnich kilka miesiecy nie
              dotknelam alkoholu.
              Jakie badania moglyby wykazac czy moze miec to zwiazek z watroba? Bardzo
              dziekuje za odpowiedzi.
              • Gość: Piotr Re: pare pytan IP: 217.153.16.* 11.03.04, 11:20
                Proponuję zrobić tomograf głowy. To może być jakiś krwiak lub guz uciskający
                nerw lub przesunięcie kręgu szyjnego .
                • Gość: Teresa Re: pare pytan IP: *.net-serwis.pl 11.03.04, 14:18
                  no wlasnie mialam zapytac, czy mialas chociaz rtg kregoslupa szyjnego?

                  przeciazona watroba z woreczkiem powoduje problemy ze snem, nie daje spac
                  zwlaszcza miedzy pierwsza a trzecia w nocy, ma zwiazek z chorobami
                  zwyrodnieniowymi miesni, nudnosciami, bolami glowy, bolami za oczami, bolami
                  konczyn dolnych, szyja - ale, czy to to moglby ocenic lekarz z podejsciem
                  holistycznym, np. lekarz medycyny chinskiej w bezposrednim badaniu
        • Gość: ania Re: Blagam o pomoc.Do sj.!!! IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.04, 13:42
          Sj! Nie wiem czy jeszcze zaglądasz na forum i co dalej w ogóle z Tobą? Dopiero
          dzisiaj trafiłam na Twój wątek. Czytając go maiłam wrażenie, że "widzę, słyszę"
          siebie sprzed ok.10 lat kiedy to zaczęły się moje problemy z kręgosłupem
          szyjnym. Wtedy oczywiście też nie miałam pojęcia skąd te dziwne, trudne do
          opiswania objawy. Miałam wszystkie wymienione przez Ciebie dolegliwości i
          jeszcze parę innych. Nie wymiotowałam tylko; kończyło sie zawsze na b.silnych
          nudnościach. Spotkałam się też z ogromnym brakiem wiedzy na temat dolegliwości
          jakie może dawać szyjny odcinek kręg. i w ogóle kręgosłup. B. dlugo nie
          wiedziałam, co się ze mną dzieje. Z tego powodu zaczęlam popadać w okropne
          lęki. Choć już same tego typu objawy wystarczają żeby pojawił się strach.
          Dopier po b.długim czasie okazało się, że przyczyna tkwi w kręgosłupie szyjnym.
          Nie sugeruj się tym, że na zdjęciach rtg nie widać zmian. Czasami tak jest i to
          wcale nie musi oznaczać, że nie ma tam dysfunkcji. Tym bardziej, ze odczuwasz w
          szyi duży ból. KONIECZNIE pójdź jeszcze tropem kręg.szyjnego, tak jak już tu
          radził lek.med.Piotr P. Wybierz się jeszcze do dobrego lek. neurologa lub
          ortopedy lub specjalisty terapii manualnych, tzw.osteopaty, chiropraktyka.
          Wiem doskonale co przeżywasz. I nie wiem, czy tam gdzieś nie tkwisz w
          bezradności i strachu. Mam nadzieję, że może znalazlaś już jakąś
          pomoc, "przynajmniej" w postaci prawidłowej diagnozy.
          Powodzenia
    • Gość: lek.med.Piotr P. Re: Blagam o pomoc IP: 81.15.221.* 11.03.04, 18:09
      Moja droga,jezeli nie mialas robionego rtg odcinka szyjnego to zrob
      to.Prawdopodobnie masz zwyrodnienie odcinka szyjnego.Masz bardzo
      charakterystyczne objawy.Musisz udac sie do neurologa a nie
      internisty.Konieczne jest badanie neurologiczne i dalsze badania.
      • Gość: sj Re: Blagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 19:32
        Bylam juz u dwoch neurologow. Dwa tygodnie temu robilam rezonans z kontrastem
        dozylnym, jeszcze wczesniej wspomniane rtg kregoslupa i odc. szyjnego.
        Jestem tez po dwoch gastroskopiach, z ktorych w opisie tylko jednej jest
        informacja o mikroskopowej przepuklinie rozworu przelykowego. A neurolog...
        przepisal mi cloranxen. Biore od tygodnia. Wszytsko jest tak samo. Tylko spac
        mi sie coraz bardziej chce i juz zaczynam wierzyc w to, ze to jest jakas
        choroba psychiczna, bo to chyba nie moze tak byc. I juz mysle, ze jak sie
        odwodnie od wymiotowania, albo jak mnie doszczetnie sparalizuje, to moze ktos
        sie zainteresuje tym, ze ja nie zartuje i nie udaje. Strasznie to jest
        frustrujace. A dzisiaj szyja juz mnie tak boli, ze nie moge nawet odwrocic sie,
        zwlaszcza w lewa strone. Jakie jeszcze dalsze badania? Jutro mam znowu zrobic
        podstawowa morfologie. Nie wiem.
        • Gość: sj Re: Blagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 19:42
          A prosba o namiar na dobrego lekarza to wlasciwie prosba o wskazanie
          jakiegokolwiek lekarza, ktory mi powi co mam robic dalej. Bo ja juz nie wiem co
          jeszcze moge.
          • Gość: Artur Re: Blagam o pomoc IP: *.sdh.sk.ca 11.03.04, 20:06
            Proponuje jeszcze zbadanie stanu naczyn np badanie Dopplera. Gdyby i to badanie
            nic nie wykazalo to bylbym sklonny uznac, ze masz fibromyalgie i leczylbym
            odpowiednio. Tzn sugerowalbym sprobowac leku Zyban (Wellbutrin) (relatywnie
            malo znany lek antydepresyjny dosc skuteczny w fibromyalgii ale trzeba stosowac
            pod opieka psychiatry poniewaz nieprawidlowo stososowany moze nawet spowodowac
            napad epilepsji) ewentualnie leczenia podstawowymi kwasami tluszczowymi (olej
            rybny i olej z wiesiolka po kilka gramow dziennie). Leczenie kwasami
            tluszczowymi jest oczywiscie o wiele wolniejsze i mniej agresywne niz
            antydepresantami.
            Pozdr.
            • Gość: sj Re: Blagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 20:11
              Jaki lekarz moze zlecic to badanie?
              • Gość: Artur Re: Blagam o pomoc IP: *.sdh.sk.ca 11.03.04, 20:14
                Nie wiem czy wiesz, ze ja stukam z Kanady. Tu takie badanie moze zalecic kazdy
                lekarz czyli nawet lekarz z przychodni choc mamy okres oczekiwania kilka
                tygodni. Mozna tez zrobic prywatnie szybcie za oplata.
                • Gość: Venus Re: Blagam o pomoc IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 11.03.04, 20:23
                  zawroty glowy i wymioty przy fibro??
                  Venus
                  • Gość: Artur Re: Blagam o pomoc IP: *.sdh.sk.ca 11.03.04, 20:31
                    A dlaczego nie? Zwlaszcza przy objawach z szyji.
                    • Gość: lek.med.Piotr P. Re: Blagam o pomoc IP: 81.15.221.* 11.03.04, 21:14
                      Nie sadze by az tak dziwne objawy byly wynikiem problemow z naczyniami.Nadal
                      bede sie trzymal odcinka szyjnego.Przydalby sie rezonans tego odcinka.Dziwie
                      sie ze nie zrobili tego lekarze jeszcze.Moze jakas przeszkoda w kanale
                      kregowym.Powodowalaby narastanie cisnienia plynu,przez co wystepuja zawroty i
                      wymioty.Jezeli przeszkoda taka rozrasta sie w przewodzie kregowym to moze
                      uciskac na kregi i powodowac ucisk nerwow powodujac rwacy bol szyi.Konieczne
                      dalsze postepowanie neurologiczne.
                      • Gość: Artur Re: Blagam o pomoc IP: *.sdh.sk.ca 11.03.04, 21:22

                        Gość portalu: lek.med.Piotr P. napisał(a):

                        > Nie sadze by az tak dziwne objawy byly wynikiem problemow z naczyniami.

                        A mnie sie wydaje, ze ci sie zle wydaje bo jest to calkiem mozliwe. A jezeli
                        chodzi to rezonans kregow szyjnych to szansa, ze wniesie on wiecej niz normalny
                        rtg jest minimalna choc oczywiscie mozna go zrobic nawet dla tej minimalnej
                        szansy.
                        • Gość: sj Re: Blagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 09:32
                          Dobrze. Na wieczor umowilam sie z neurologiem, zapytam o Dopplera i rezonans
                          odcinka szyjnego.
                          Bardzo Wam DZIEKUJE.
                          • Gość: sj Re: Blagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 20:09
                            Coz... dowiedzialam sie, ze rtg wystarczy i "nie ma co robic rezonansu". A jak
                            zapytalam o badanie Dopplera to mi Pan Doktor odpowiedzial, ze ktos mi glupot
                            naopowiadal i, ze mam sie uspokoic i wtedy mi wszystkie dolegliwosci mina.
                            Ja sie poddaje.
                            • Gość: Artur Re: Blagam o pomoc IP: *.sdh.sk.ca 12.03.04, 20:39
                              Trudno mi powiedziec nie widzac cie, ale byc moze jestes zbyt emocjonalna w
                              czasie lekarskich wizyt i lekarze normalnie podejrzewaja cie o przesade w
                              objawach. Postaraj sie byc spokojna i rzeczowa.
                              • Gość: sj Re: Blagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 22:11
                                :) Zbyt emocjonalna? Chyba nie. Nie placze, nie krzycze, nie uzalam sie, nie
                                przesadzam, wykonuje wszystkie polecenia i zalecenia... nie jestem trudna
                                osoba, a poniewaz z pacjentami sama mam na codzien do czynienia, wiem, ze
                                lekarze moga zle reagowac na silnie okazywane emocje. Mnie tylko bardzo boli. I
                                moze nie tryskam z tego powodu energia. A glowa nie moge juz prawie ruszac, co
                                tez nie dodaje mi wigoru. I robie sie powoli wsciekla, bo nic z tego nie
                                rozumiem. Co ja mam dalej robiec? Jezeli zalecenie lekarskie jest przestac sie
                                przejmowac, to samo przejdzie, bo nic sie nie dzieje, to ja mam ochote sie
                                polozyc na lozko i czekac na zbawienie.
                                • Gość: Artur Re: Blagam o pomoc IP: *.sdh.sk.ca 12.03.04, 22:27
                                  Niekiedy rozwiazanie takich problemow jak twoj wymaga czasu. Z czasem dochodza
                                  dodatkowe informacje pomagajace w diagnostyce takie jak dynamika procesu. No i
                                  troche pocieszajace jest, ze twoje objawy nie maja wyraznej tendencji do
                                  pogarszania sie. W tzw miedzyczasie mozesz sprobowac leczenia antydepresantami
                                  jak napisalem powyzej. Niech cie nie myli ich nazwa. Te leki czasami wplywaja
                                  korzystnie na rozne stany chorobowe w ktorych nawet mowy nie ma o depresji a o
                                  depresje cie nie podejrzewam.
                                  A lekarze maja prawo w zaleznosci od swojego doswiadczenia i od tego co
                                  znalezli u pacjenta decydowac kiedy wstrzymac dalszy proces diagnostyczny.
                                  A jest tak dlatego, ze nawet najbardziej wyrafinowane metody diagnostyczne sa
                                  ciagle zbyt malo czule by zawsze wykryc przyczyne choroby i w pewnym momencie
                                  trzeba sobie powiedziec stop.
                                  Byc moze decyzja: poczekac i zobaczyc jest calkiem sensowna i na miejscu.
                                  • Gość: sj Re: Blagam o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 22:41
                                    Wiem, ze zapewne masz racje i dziekuje za dobre slowo. Ale to jest juz dla mnie
                                    w tej chwili bardzo przerazajace i zaczelam sie zwyczajnie bac. Poza tym coraz
                                    bardziej boli mnie szyja. A co do antydepresantow... Sama ich sobie nie
                                    przepisze, a Pan Doktor przepisal mi dzisiaj rispolept i kazal brac dalej razem
                                    z cloranxenem. Chyba tylko bol i cisnace sie do oczu lzy powstrzymaly mnie od
                                    tego, zeby mu nie powiedziec co na ten temat mysle.
                                    Poczekac? A coz mi innego pozostalo? Bede czekac.
                                    Raz jeszcze dzieki.
                                    • venus22 Re: Blagam o pomoc 12.03.04, 23:04
                                      A nie mozesz isc do innego lekarza?
                                      czasem trzeba odwiedzic kilku zeby trafic na takiego co by chcial sie tym zajac.
                                      Venus

                                    • Gość: Artur Re: Blagam o pomoc IP: *.sdh.sk.ca 12.03.04, 23:29
                                      Wiec zastosuje sie do przepisanego leczenia. Moze akurat pomoze. Jezeli nie
                                      bedzie poprawy po 2-4 tygodniach to masz podstawy do zmiany leczenia.
                                  • martini_very_bianco Re: Blagam o pomoc 21.03.04, 11:48
                                    Wyciągam stary wątek, bo znowu muszę się pokłócić z Arturem:))))), mimo że
                                    cenię jego wiedzę i to, że poświęca forumowiczom więcej czasu, niż niektórzy
                                    specjaliści na forach eksperckich

                                    > A lekarze maja prawo w zaleznosci od swojego doswiadczenia i od tego co
                                    > znalezli u pacjenta decydowac kiedy wstrzymac dalszy proces diagnostyczny.

                                    Nie mogę się z tym zgodzić. Pacjent jest osobą najbardziej zainteresowaną swoim
                                    ciałem i obowiązkiem lekarza jest rozwiać wszelkie jego wątpliości. Wiele jest
                                    przecież nieinwazyjnych badań, które w niczym nie zaszkodzą, a pacjent będzie
                                    miał świadomość, co się z nim dzieje. Piszę to jako pacjentka, której
                                    sugestiami przez 4 lata nie zainteresował się żaden lekarz, w związku z czym
                                    terapia farmakologiczna, choć do pewnego stopnia skuteczna, okazała się w
                                    gruncie rzeczy chybiona i dzięki badaniom wykonanym w sposób, którego sobie
                                    zażyczyłam, okazało się, że można zastosować inne, bardziej skuteczne leki.
                                    Jeżeli lekarz mnie zbywa i nie odpowiada na pytania, na które mu zadaję,
                                    uciekam z gabinetu i szukam innego. Nie staram się, jako osoba bez
                                    wykształcenia medycznego, być mądrzejsza od kogokolwiek, ale - powtórzę się -
                                    moje ciało jest moje, a nie lekarza

                                    • Gość: Obserwator Re: Blagam o pomoc IP: *.gdynia.mm.pl 21.03.04, 12:06
                                      Popieram w całej rozciągłości tematu. Lekarze bardzo nie lubią sugestii
                                      pacjenta bo nie daj Boże miałby rację, albo chociaż intuicję, co do swojej
                                      choroby.Ja do lekarza mam zaufanie tylko wtedy , gdy nawiązuje ze mną
                                      kontakt ,kiedy patrzy na mnie gdy mówię.I choć właściwie nie korzystam z usług
                                      lek.pierwszego kontaktu to z opowieści wiem jak traktują pacjenta.Można
                                      zrozumieć problemy z jakimi się borykają,niskie płace,trzy
                                      etaty,zniechęcenie,,ale do licha pozostają lekarzami tak czy inaczej.I im
                                      bardziej takie byle jakie lecznictwo brnie do nikąd ,tym bardziej musimy liczyć
                                      na swoją intuicję i ufać sobie ,nie koniecznie zawsze jednemu lekarzowi......
                                    • Gość: Artur Re: Blagam o pomoc IP: *.usask.ca 01.04.04, 16:31
                                      Wiec inaczej: prawda szczera az do bolu.
                                      Spoleczenstwo przeznacza na leczenie obywateli pewna okreslona czesc dochodu
                                      narodowego netto; i nie wiecej. Te pieniadze musza wystarczyc na leczenie
                                      wszystkich chorob i wszystkich chorych. Ani ty ani ja tego nie zmienimy.
                                      Sto lat temu medycyna kosztowala dwa grosze. Jak czytalem w starej
                                      amerykanskiej ksiazce: na poczatku 20 wieku lekarz przeprowadzal skuteczna
                                      reanimacja robiac wszystko co mozliwe i wystawial rachunek w cenie $5. Dzisiaj
                                      mamy dylematy ekonomiczne w KAZDYM panstwie bo bardzo latwo wydac na
                                      przecietnego chorego miliony dolarow; w dodatku z niekwestionowalna korzyscia
                                      dla przebiegu choroby. W rezultacie tych nowych regul gry lekarz mniej lub
                                      bardziej swiadomie zawsze dokonuje wyborow ekonomicznych a te zaleza od wieku
                                      chorego i potencjalnej szansy na duza poprawe (zalezy to takze od rekomendacji
                                      i zalecen sluzbowych niestety). Dlatego czy ktos chce czy ktos nie chce drogie
                                      badania beda blokowane przed chorymi u ktorych szansa korzysci jest minimalna
                                      tzn ze tylko u bardzo malej grupy chorych takie badanie wniesie obiektywna i
                                      znaczaca korzysc medyczna. Tak wiec od czasu do czasu spotyka sie kogos (nawet
                                      i tu w Kanadzie) kto ma niezdiagnozowana ale uleczalna chorobe. Wiem, ze to
                                      przykre, ale tak po prostu jest.
                                      Jezeli komus sie to nie podoba to pozostaje prywatny i odplatny sektor gdzie
                                      przeprowadza sie badania za pieniadze wlasne chorego.
                        • Gość: m.k. Re: Blagam o pomoc IP: *.bas.roche.com 20.03.04, 22:58
                          prosze o kontakt lek. med.Piotra P
                    • Gość: Krystynaopty1 Re: Blagam o pomoc IP: 82.139.131.* 21.03.04, 01:27
                      Gość portalu: Artur napisał(a):

                      > A dlaczego nie? Zwlaszcza przy objawach z szyji.

                      Tak się składa, że ja mam za sobą dyskopatię szyjną krążka C5-C6, wieloletnie
                      ostre, kłujące bóle odcinka szyjnego w tylnej części w kierunku łopatki, silne
                      bóle głowy trwające po 2-3 doby oraz silne zawroty głowy, niemożność patrzenia
                      na jakikolwiek ruchomy obraz. Mdłości miałam, gdy patrzyłam na cokolwiek co
                      się rusza, więc notorycznie zamykałam oczy i wtedy mdłości nie było.
                      Operacja usunięcia krążka i wstawienia tzw. kołka z biodra spowodowała
                      natychmiastową poprawę widzenia i tolerancji wzroku na ruchomy obraz, poprawiło
                      się też widzenie barw (większe nasycenie i jaskrawość), cofnęły się też zawroty
                      głowy. Ten stan poprawy trwał dopóki leżałam płasko aż do wygojenia po operacji
                      (1 miesiąc). W ciągu następnych trzech tygodni zaczęłam częściej przebywać w
                      pionie i zawroty głowy stopniowo wróciły. A razem z nimi świadomość, że już nic
                      więcej medycyna zrobić nie może. Pozostała wegetacja, cierpienie ustwicznych
                      silnych bólów głowy i patrzenie w sufit.
                      Oczywiście to nie były jedyne moje choroby. Wiele z nich, to typowe
                      dolegliwości przewodu pokarmowego i kilka innych...
                      Aż w końcu miałam szczęście trafić na książkę "Dieta optymalna", znalazłam w
                      niej wszystkie moje dolegliwości i szczerze mówiąc było mi nawet głupio, że
                      sama nie zauważyłam wielu tak oczywistych rzeczy. Zrozumiałam, co jest moim
                      kluczowym błędem - fatalne wysokowęglowodanowe i niskotłuszczowe żywienie
                      i zaczęłam żywić się optymalnie. 06.06.98 r. urodziłam się na nowo... :)
                      W miarę upływu dni, tygodni, miesięcy stopniowo cofały się wszystkie moje
                      dolegliwości, a kilkunastoletnia nadkwasota minęła już po kilku dniach.
                      Cudowną rzeczą było pozbycie się silnych bólów głowy. Najdłużej czekałam na
                      cofnięcie się zawrotów głowy, bo aż półtora roku, ale się doczekałam! :)

                      To tak w skrócie o moich doświadczenia z kręgosłupem szyjnym, zawrotami głowy
                      i mdłościami. Dzisiaj WIEM, że Herodot miał rację i jestem bardzo wdzięczna
                      doktorowi Kwaśniewskiemu, że mi to wszystko uświadomił i uwolnił od cierpień.

                      --
                      Krystyna*Opty* [na DO od 06.98 r.]

                      Z potraw, które się zjada, powstają wszystkie choroby ludzkie. Herodot
                      • Gość: annaklay Re: Uwaga !! IP: *.sympatico.ca 21.03.04, 03:59

                        Osoba ktora pisze pod nikiem krystynaopty miala wszystkie choroby swiata
                        jakie tylko moga byc i nie byc;-)
                        Wyleczyla sie jak twierdzi w sposob cudowny z wszystkich tych ciezkich
                        schorzen tylko dzieki cudownej wysokotluszczowej diecie kwasniewskiego.
                        Nikt tego nie potwierdzil i ona sama nie ma na to zadnych dowodow medycznych.
                        Prosze nie traktowac powaznie informacje ktore tutaj osoba ta przekazuje;-)

                        an
                        • Gość: Obserwator Re: Uwaga !! IP: *.gdynia.mm.pl 21.03.04, 12:15
                          No właśnie!!!!!
                          zastanawiam się dlaczego optymalni tak bardzo chcą udowodnić swoje (chore)
                          racje.Czy im ktoś za to płaci czy co??Czemu wegetarianie nie są aż tak
                          upierdliwi,albo inni superdietowcy.Jak im ta głowiznowa dieta pasuje to proszę
                          bardzo,ale czemu,aż tak bardzo chcą ludzi pogrązyć w jakimś tłuszczowym
                          piekiełku....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka