krwawa_orlica
02.03.11, 19:52
katar!
Tak muszę się pożalić, ciekną mi z nosa litry przeźroczystej paskudnej cieczy, gardło chrypi jak po tygodniowej libacji, a głowę to mi zara urwie i będę mieć kikuta szyjnego.
Do jutra muszę być na chodzie, bo jedziem sobie nad morze.
Wczoraj wieczorem już mnie nawiedził psi syn i tak został, mimo, że chciałam przegnać go Aspiryną.
Jak się łotra możliwie jak najszybciej pozbyć, tylko nie piszcie, że mleko i miód, bo życie mi jeszcze miłe.
Czosnek, Aspiryna i grzane wino, coś myślę, że to niedobre połączenie.
Wyleczycie mnie do jutra, co? Liczę na Was.