mustafa3232
26.05.11, 10:11
Między 15:00, a 20:00 wypiłem w sumie litr Coca Coli Zero. Spać poszedłem około 1:00. Mniej więcej pół godziny później się obudziłem. Wyglądało to na nerwicę serca: niepokój, "drżenie" w klatce. Ale jakoś usnąłem. Na drugi dzień problemy nie ustąpiły. Czułem, że coś nie tak. Melisa trochę pomogła. Dziś jak na razie jest ok. Czy możliwe, by ta Cola tak mnie załatwiła? Jeśli tak, to wylewam to świństwo i więcej nie kupuję...
Co prawda jestem w grupie ryzyka (mama miała problemy z sercem) i jestem otyły, ale żadnych sterów ostatnio nie miałem. Wręcz przeciwnie.