owocek41
10.08.11, 17:00
Od jakiegoś czasu mam problem ze słuchem ( ok 2 lat ) . Właściwie teraz mi to bardzo przeszkadza i krępuje. Pracuje w miejscu gdzie jest głośno ale dopuszczalnie. Gdy ktoś coś do mnie mówi musi być skierowany do mnie w innym razie zupełnie nie potrafię zrozumie tzn słysze ale nie rozumem. To samo jest gdy mamy przerwę i tam już nie jest tak głośno ale gdy tylko więcej ludzi rozmawia ,również usuwam się w cień bo to bezsensu wsłuchiwać się i tylko czasem rozumieć. Czasami chyba popadam w jakąs depresję , mam już dość aby mi powtarzali jeszcze raz a ja często odpowiadam im na pytanie które sama sobie usłyszę a jest zupełnie inne.
Byłam u lekarza. Lekarka po badaniach stwierdziła lekki ubytek słuchu ( na poziomie 30-40 dB).
Przepisała mi leki ginkofar forte oraz Memotropil 400mg. Pomimo przyjmowania tych leków różnicy na lepsze nie zauważyłam.
Gdzieś czytałam ,że wskazany jest aparat słuchowy dla ubytku lekkiego ale teraz już sama nie wiem czy powinnam może pójść do innego lekarza :( Pomimo że jest to tylko lekki ubytek słuchu to ja strasznie się z tym męczę i izoluję.
Może ktoś ma podobny problem.
Dziękuję za pomoc