just-me-online
07.09.11, 20:19
Witam,
U osoby w podeszłym wieku zdiagnozowano raka płuc. Zgodnie z rozpoznaniem jest to "niedrobnokomórkowy, prawdopodobnie (sic! - komentarz mój) płaskonabłonkowy rak płuca prawego". Diagnoza po bronchofiberoskopii, badania radiologiczne (jeszcze?) nie pokazują problemu.
Niestety ogólny stan zdrowia (chory świeżo po hospitalizacji) oraz liczne choroby przewlekłe (przewlekła obturacyjna choroba płuc, przewlekła niewydolność serca, stabilna choroba niedokrwienna serca, przewlekła choroba nerek) wykluczają według opinii lekarzy leczenie operacyjne i chemoterapię. Chory skierowany pod opiekę hospicjum domowego, cokolwiek miałoby to znaczyć.
Diagnoza jest świeża (dzisiejsza) i jeszcze nie konsultowałem tego z onkologiem. Musimy się zresztą jakoś "ogarnąć".
Czy ma ktoś pomysł co z tym fantem zrobić teraz, zanim chory (ewentualnie) będzie gotowy do leczenia specjalistycznego.
Może jeszcze dodam, że jestem dość sceptycznie nastawiony do wynalazków w rodzaju "nanocząsteczek złota". Na pomysł z "daniem na mszę" już wpadłem.
Ale każde świeże spojrzenie na sprawę będzie mile widziane :-)
Z góry dziękuję za pomoc, sugestie, etc.
Just Me