Dodaj do ulubionych

5 dzień - piątek

IP: *.telan.pl 16.07.04, 03:35
witam wytrwałych.ja dzis zaczynam diete ,ale pisze bo mam pytanko...
sa tu osoby, które stosują diete po raz 3... . Czy oprócz kawy na śniadanie
=P można pić cos jeszcze, a mi na pewno zachce sie pić. Woda niegazowana..??
przecież my sie odwodnimy. Nie wiem, może ktoś poradzi..dzieki i ludziska
trzymajcie sie, nie dajcie sie..
Obserwuj wątek
    • Gość: ani80 Re: 5 dzień - piątek IP: *.smoczka.ptc.pl 13.08.04, 15:27
      spoko ja oprocz wody pilam herbate i efekt tez byl, teraz stosuje diete po raz
      drugi w zyciu bo efekty sa piekne mam tylko nadzieje ze wytrzymam bo ciezko
      jest a to dopiero drugi dzien ,pozdrawiam i zycze wytrwałosci
      • Gość: Iwona Do ani80 IP: *.wsp.krakow.pl 27.08.04, 15:12
        Napisz jaką dietę stosujesz ,bo ja też chciałabym zastosować dietę.
        Dotychczasowe była nie skuteczne lub mało skuteczne. Pozdrawiam :-))))))
    • Gość: BROMBA Re: 5 dzień - piątek IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 25.08.04, 08:23
      Witajcie zaczynam 5 dzień . RAno tylko marchew, oj trudno było, bo kawka
      pachnie. Ale można pić herpatę czerwoną i zieloną. To chociaż coś. Wczoraj
      zrobiłam sobie ucztę. NA obiad do miseczki włożyłam jogurt bakomy naturalny on
      jest bardzo gęsty, prawie jak budyń i polałam go ciepłym kompotem z mrożonych
      truskawek bez cukru oczywiście. MMMM palce lizać, odrobina przyjemności e tej
      diecie. Polecam. Trzymajcie się.
    • Gość: kam Re: 5 dzień - piątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 14:58
      witam serdecznie,rowniez przechodze wlasnie5 dzien, stosuje sie calkowicie do
      wymogow diety i ciagle nie widze zadnych efektow:( a znalazlam opinie
      niektorych Pan ze juz w pierwszym tygodniu znacznie schudly, to niesprawiedliwe!
      ktos tez napisal ze pije herbate czerwona i zielona-a skad wiadomo, ze mozna ja
      pic?
      • Gość: ania Re: 5 dzień - piątek IP: *.adsl.wanadoo.nl 25.02.05, 09:37
        ja tez dzisiaj zaczynam 5 dzien.dzisiaj stanelam na wage 3 kilo mniej to mnie
        jeszcze bardziej zmotywowalo i musze to przetrzymac.tak ogolnie to nie jest zle
        jak mam jakies zajecia i nie mysle o diecie to idzie wytrzymac.pozdrawiam
    • Gość: paola Re: 5 dzień - piątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 17:21
      troche mi slabo, nie wiem czy to z powodu pogody, czy tez z braku cukru???
      ale bede twarda, trzymam kciuki za wszystkich, ktorzy odwazyli sie na ten krok,
      zastanawiam sie tylko czy nie za duzo spadlam na wadze - 2,5 kg? boje sie zeby
      sobie nie zaszkodzic.przeraza mnie efekt jojo.
    • Gość: ?????? Re: 5 dzień - piątek IP: *.wiadw.pl 07.01.05, 10:51
      Mam PYTANIE... dzis zamiast duzej Marchwi na sniadanie wypilam kawe :-(((
      pomylak... myslicie, ze to bardzo wplynie na skutecznosc diety ??? mam
      nadzieje, ze nie
    • Gość: kasinek 5 dzień - tak dużo, a tak niewiele... :& & #35; 62; IP: 80.50.32.* 14.01.05, 08:45
      Zabawne, dopiero czytając opinie na forum zorientowałam się ża sama pije kawę,
      której przecież nie powinnam! Myślę, że to wielka róznica nie jest, ale żeby
      kalorii zbyt dużo nie dostarczyc, zjem tylko pół marchewki, i tak w ogóle mi
      nie smakuje. Jak narazie efektów brak, zwłaszcza wagowych. Tyle tylko,że mam
      więcej energii, czasami aż nie mogę zasnac, więc pewnie spalam tłuszczyk
      (miejmy nadzieję!). W sumie po tylu hektolitrach wody, to nawet od latania do
      kibelka mozna trochę schudnąc;) Zastanawia mnie, czy naprawde tak
      rygorystycznie trzeba tej diety przestrzegac, bo gdyby naprawde bylo to takie
      wazne, to by napisali dokładniej - ile ma byc tego szpinaku, sałaty, oleju,
      kompotu itd. W ogóle polecam troszke przy tym jadłospisie kombinować.
      Np.pokroic kotlecika i jajeczko i dodac je do salaty. Od razu inaczej smakuje.
      Albo owoce z kompotu dodać do jogurtu. Ja zreszta zamienilam wczoraj jogurt na
      maslanke, bo mniej kaloryczna i rzadsza, a owoce dodałam takie z puszki w
      syropie. W sumie i tak gdybym miała z nich zrobic kompot, to owoce
      rozpuscilabym w wodzie, a maslanke wypila osobno. Ale jakie to bylo pyszne :))))
      W dodatku nie bylam glodna az do dzisiaj rano, a zwykle po tym upragnionym
      lunchu juz o 19 mam ochote skonczycz z ta cala dietką. Najbardziej przeraza
      mnie niedziela, bo mam wazne spotkanie zawodowe i nie chciałabym pasc na nim
      zemdlona (chociaż... to by było niezłe widowisko:)). Ale przedtem jeszcze
      nafaszeruję sie kurczakiem (kolejny pkt niezbyt dokładnie okreslony - jak to
      cały kurczak! - zdecyduje sie chyba tylko na jakąs ćwiartkę, bo całego nie
      zjadłam jeszcze nigdy w zyciu!), to jakos to bedzie. No najgorsze, ze efektow
      u mnie nie widac, zupelnie inaczej by sie człowiek nastawił psychicznie. Ale
      teraz za pozno zeby sie wycofac:)))) Trzymam kciuki za wszystkich z
      syndromem "dnia piątego".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka