gold_paula
24.02.13, 20:51
Dwa lata temu po operacji mózgu nie mogłam spać i byłam rozkojarzona, poza tym fizycznie czułam się świetnie. Lekarz kazał mi iść do psychiatry.
Ten mnie nafaszerował wysokimi dawkami leków antydepresyjnych czułam się dużo gorzej psychicznie i fizycznie. Na to ten nadal zwiększał. Byłam prawie nieprzytomna i fizycznie masakra nie wspominając o psychice. Sama sobie powolutku te leki odstawiłam. Na lekach i po ich odstawieniu wystąpił w pewnym sensie niedowład: nie czułam zimna ani ciepła, w nosie suchość, bezsenność, brak emocjii i masa innych. Po pół roku od odstawienia troszkę się to zmniejszyło. Dziś jestem 1,5 roku po odstawieniu tych prochów i nadal nie czuję głodu i sytości, ciepło i zimno wróciło, śpie prawie dobrze, w nosie wydzielina jest tylko mam wrażenie że nadal mam sucho... emocje są złość, śmiech ale tego w środku nie odczuwam, głowe troche mniej ściśnięta...
Co jest grane? Czy to kiedyś całkowicie minie?
Tylko proszę na poważnie, nie pisać mi tu głupot