Dodaj do ulubionych

Zespół Chiarri

02.09.04, 15:52
Czy ktoś wie na czym polega?? Nie wiem, czy podaję dobrą nazwę, bo w
internecie nic mi się na ten temat nie wyświetla.
Bardzo się boję. Co to za choroba?
Obserwuj wątek
    • Gość: Moze chodzi o Chia Re: Zespół Chiarri IP: *.vc.shawcable.net 02.09.04, 18:43
      • Gość: Venus Re: Zespół Chiarri IP: *.vc.shawcable.net 02.09.04, 18:47
        Sorry pomylilo mi sie.

        Moze chodzi o Chiari Malformation?
        Cos zdaje sie jest niedorozwiniete u podstawy czaszki:

        www.surgery.missouri.edu/news/chiari_icon_tall.gifVenus
        • venus22 Re: Zespół Chiarri 02.09.04, 19:04
          Przepraszam, jestem dzisiaj jakas nieprzytomna,
          Wrzuc sobie Chiari Malformation na Google i poszukaj images. Wyjdzie ci strona
          z obrazkami jak to wyglada.
          Venus
          • odettag Re: Zespół Chiarri 03.09.04, 09:25
            dzięki venus.
            Tak faktycznie chodzi o chorobę związaną z mózgiem. O ile dobrze pamiętam, z
            tego co mi lekarz mówił, migdałki(???) są zbyt nisko usadzone i wchodzą do
            rdzenia (??). Nie wiem, czy dobrze zapamiętałam???
            A moze ktoś ma info na temat tej choroby po polsku?? Jakieś strony, książka,
            własna wiedza?
            Pomóżcie!!!!
    • Gość: Piotr Zieliński Re: Zespół Chiarri IP: *.spsk1.pl / *.amg.gda.pl 03.09.04, 10:13
      Zespół Chari jest dość częstą wadą rozwojową. Najczęściej też nie wymaga
      leczenia. Wyjaśniam z grubsza, na czym polega.
      Nasz układ nerwowy (mózg, móżdżek, pień mózgu, rdzeń kręgowy) znajduje się w
      przede wszystkim w czaszce i kanale kręgowym w kręgosłupie. To, co jest w
      czaszce, łączy się z rdzeniem kręgowym w kanale kręgowym przez otwór czaszki
      zwany otworem wielkim.
      U niektórych ludzi miejsce połączenia jamy czaszki z kanałem kręgowym jest
      jakby przesunięte względem układu nerwowego - móżdżek niejako wciska się trochę
      w kanał kręgowy. Najniżej położona jest struktura móżdżku nazywana "migdałkami
      móżdżku" i to właśnie te migdałki jako pierwsze są wsuniete w kanał kręgowy. Im
      mocniej są wsunięte, tym większe dolegliwości ma pacjent.
      Najczęściej to przesunięcie nie jest duże i nic się z tym nie robi, chociaż
      czasami pacjenta ma zawroty głowy, bóle itd. Jednak jeśli to przesunięcie jest
      duże (to się da zmierzyć na badaniu rezonansem magnetycznym), to wtedy można
      rozważyć leczenie operacyjne, które polega na zmniejszeniu ucisku otworu
      wielkiego na migdałki móżdzku.

      Tak to wygląda w dużym skrócie.

      Pozdrawiam serdecznie

      Piotr Zieliński
      Klinika Neurochirurgii AM Gdańsk
      www.neurochirurgia.2p.pl
      • odettag Re: Zespół Chiarri 03.09.04, 10:40
        Piotrze, wielkie dzięki za wyjaśnienie.
        Z powodu "tętniącego" bólu głowy miałam robiony RM. Lekarz opisujący RM nic nie
        stwierdził, ale neurochirurg, który zlecił rezonans dopatrzył się własnie
        zespołu chiari I. Byłam badana neurologicznie i wszystko jest ok. Nie mam
        żadnych innych dolegliwości poza tymi bólami głowy (najczęściej przy wysiłku).
        Lekarz sugeruje zabieg......
        Czy mógłbyś napisać kiedy operacja naprawdę jest konieczna? Czy jest bardzo
        niebezpieczna?
        Czy - jeśli nie zrobię operacji - jest szansa, ze choroba nie będzie
        postępować? Czy można robić coś, albo czegoś nie powinno się robić, żeby
        zatrzymać chorobę? Jakie są następstwa tej choroby?

        Wciąż wystraszona OG
        Pozdrawiam i jeszcze raz serdeczne podziękowanie
        • Gość: Piotr Zieliński Re: Zespół Chiarri IP: *.spsk1.pl / *.amg.gda.pl 03.09.04, 12:28
          Po pierwsze - nie martw się.
          Po drugie - uważa się, że operacja jest wskazana, jeżeli wada daje wyraźne
          dolegliwości (czyli jesteśmy pewni, że te bóle głowy są związane z wadą, a nie
          z czymkolwiek innym). Ogólnie uważa się, że trzeba zmierzyć na rezonansie to
          przesunięcie i o operacji myślimy wtedy, gdy jest ono większe niż 5 mm.
          Po trzecie - zapewne nie jest to sprawa pilna i można się trochę pozastanawiać,
          rozważyć korzyści i ryzyko operacji.

          Życzę zdrowia - trudno mi cokolwiek więcej poradzić przez internet, ale gdyby
          były jeszcze jakiekolwiek pytania, proszę pisać na pziel@amg.gda.pl.

          Pozdrawiam

          Piotr Zieliński
          Klinika Neurochirurgii AM Gdańsk
          • Gość: Venus Re: Zespół Chiarri IP: *.vc.shawcable.net 03.09.04, 19:05
            Mialam cyberkolezanke na USA forum ktorej Chiari Malformation dawala ciezkie
            migreny.
            Z tego powodu lekarze zaproponowali operacje, na ktora ona sie w koncu zgodzila.
            Po operacji napisala ze wszystko dobrze, po czym kontakt sie urwal...
            Mysle ze sie o tyle lepiej czuje ze juz nie ma potrzeby udzielania sie na
            forum :)
            Venus
          • miras75 Re: Zespół Chiarri 04.09.04, 00:17
            panie Piotrze,
            bez urazy,
            a jak prof. Elefant...???
            dalej bez zmian i ma sie dobrze podobnie jak jego co poniektórzy pacjenci?
            ps. i powiedzmy bez zwiazku, czy coś pan słyszał na temat promocji ratalnej??
            • odettag Re: do miras75 04.09.04, 16:50
              Miras, proszę o wyjaśnienie......
              Jak rozumiec Twoją wypowiedź?
              • miras75 Re: do miras75 04.09.04, 18:11
                przypomniała mi sie książka (i nie tylko) pana Pawła Huelle pt. "Mercedes
                Benz", gdzie ciekawie są opisane niektóre postacie z Akademii Medycznej...
                tylko tyle, albo aż tyle...
                pozdrawiam
            • Gość: Piotr Zieliński Re: Zespół Chiarri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 06:58
              To przecież postać fikcyjna, nie rozumiem, w czym ta złośliwość. Czyżby jakaś zazdrość?

              Piotr Zieliński
              Klinika Neurochirurgii Akademii Medycznej w Gdańsku
              • miras75 Re: Zespół Chiarri 06.09.04, 17:58
                w takim razie przeprowadzona tzw. "rozmowa dyscyplinująca" była również
                fikcyjna...
                co za życie, fikcja goni fikcję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka