kaja-333
07.02.16, 21:50
Witam serdecznie. Jutro idę do lekarza, ale może ktoś miał kiedyś coś podobnego, i coś doradzi...
Hmmm.... nie wiem, jakby tu zaczać, zeby nie zanudzić. Od tygodnia, może trochę dłużej, szczególnie rano, po wstaniu z łóżka, miewałam bardzo silne, takie kilkusekundowe przeszywające bóle w lewej łopatce. Bóle były podobne do tego, jakby ktoś borem dentystycznym dotknął nerwa w zębie. Gdybym cokolwiek trzymała w tym czasie w ręku, na pewno w czasie takiego "kłyknięcia" wypadłoby mi z ręki.
Takie bóle zdarzały sie czasem raz, czasem 2-3 razy dziennie. Były, jak pisałam, sekundowe, co nie znaczy, ze mnie nie zaniepokoiły. Pomyślałam jednak, ze to pewnie nerwobóle i przechodziłam do porządku dziennego.
Niestety po 3-4 dniach takich krótkich "ataków", któregoś ranka, po prostu nie mogłam sprawnie sie poruszać po wstaniu z łóżka. Ból ogarnąl całą tylną część pleców, w odcinku piersiowym. Bolało - i boli nadal bardzo albo lewa łopatka, albo prawa, albo miejsce między łopatkami. Od czasu do czasu pojawiają sie też takie krótkie przeszywające kłucia. Ja odczuwam je w lewej łopatce i nie wiem, czy w sercu też. Po prostu sa tak silne i krótkie, ze trudno mi precyzyjnie zlokalizować miejsce.
Od kilku dni jestem na prochach przeciwbólowych - opokan, voltarex, nurofen sprint... Pomagają. Dwa opokany rano i cały dzień można funkcjonować.
W nocy, w pozycji leżącej, plecy tak nie bolą, ale wstanie.... to dramat. Jakbym cała noc spała w pozycji "mostka" i nagle rano wygięłabym kręgosłup w druga stronę.
Dziś w nocy złapała mnie niesamowita panika, lęk, ze to serce...
A samo serce? ... Czasem wydaje mi sie, ze boli, że promieniuje do pleców, czasem nie.
Dziwne, właśnie dziś rano wzięłam dwa nurofeny sprint i do 21 miałam spokój. Z godzinę temu ból wrócił, wydawało mi się (a moze nie?), że serce tez boli. Jestem z natury panikarą, więc narastający ból mnie znów mocno przestarszył. Wzięłam ponownie nurofen i w ciagu 15 minut ból minął. Napisałam "dziwne", bo... czy ból serca minąłby w 15 minut po nurofenie??
O czym mogą świadczyć takie bóle? Dodam, ze nie mam temperatury, czasem ból promieniuje wzdłuż ręki, ale nie całej - tak jakby jeden wąski pasek bolał wewnątrz ręki.
Jesli chodzi o "zewnętrzne" kwestie, które mogły (choć nie musiały) wywołać taki stan u mnie, to:
- od pół roku śpię na złożonej rogówce, wąskiej. Fakt, nie wysypiam się i od dawna wstawałam z bolącymi plecami, ale nigdy AŻ tak... Od 3 nocy przeniosłam sie na wersalkę, do innego pokoju, ale ból nie zniknał dzięki temu;
- mam spora nadwagę
- mam dość wysokie ciśnienie (dziś np. 168/90)
- sama wychowuję dwoje dość absorbujących dzieci 7 i 12 lat (tzn. mieszkam z mężem, ale on kompletnie nie włącza sie w codzienne życie)
- na pewno jstem bardzo znerwicowaną osobą, życie mnie nie oszczędzało i nie oszczędza... :(
Pomóżcie, proszę, co to moze być? Aż boję sie kolejnej nocy.
Acha, uprzedzając puyanie, nie mogłam dotąd iść do lekarza, bo obydwoje dzieci miałam w domu, obydwoje chore i nie mogłam się ruszyc.