rosa29
04.12.16, 21:57
Lat 18, od pół roku bóle gardła niewiadomego pochodzenia, garło nie było czerwone a bolało.
Wstępne rozpoznanie przez laryngologa - refluks, lecz brak innych objawóe. Po tygodniu od wizyty zaczynają się objawy takie jak zgaga, podnoszenie się jedzenia, przelewanie w brzuchu. Helicid nie pomaga.
Po kolejnym tygodniu dochodzi ból brzucha, z dnia na dzień coraz mocniejszy. Mamy zaplanowaną ph metrię ale dopiero na 14 grudnia... Kurcze, tyle nie będę czekać. Jedziemy do szpitala, po wielu perypetiach na izbie przyjęć przyjęto nas na oddział. 3 dni, rózne badania, w tym usg, usg czynnościowe woreczka żółciowego, morforlogia itp, wyniki ok, dopiero 3 dnia okazuje się że wyszła glista ludzka o raz bakteria helico... Dostalismy leki na glistę: 3 dni vermox (2x1), potem na 10 dni na helico:metronidazol z duomoxem... P 1 dawce vermoxu ból brzucha ustał, jaka ulga, zaczynamy leczenie helico. W 7 dniu kuracji znów bóle brzucha z dnia na dzień mocniejsze, do tego dochodzi ból głowy w okolicy czoła. Ból brzucha i głowy nie ustępuje w ciągu 6 dni. Dzwonię do lekarza, mówi że to pewnie nadal ta glista jest niewybita, trzeba powtórzyć kurację vermoxem. Dziś 3 dzień drugiej kuracji i brzuch z głową jak bolały tak bolą... czy to możliwe? co to może w takim razie być ?