Dodaj do ulubionych

PROBLEM Z LORAFENEM!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 13:29
Od dwóch lat biore lorafen, jednak ostatnio dowiedziałam sie że działa silnie
uzależniajaco jednak ja nadal jestem poza nałogiem. CZY ISTNIEJE LEK KTÓRY
JEST RÓWNIE DOBRY JAK LORAFEN??? Z GÓRY DZIEKUJE ZA ODP!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: elle Re: PROBLEM Z LORAFENEM!!! IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 02.10.04, 13:31
      jesteś po za nałogiem? to spróbuj go odstawić.
    • Gość: Gonia Re: PROBLEM Z LORAFENEM!!! IP: *.crowley.pl 02.10.04, 17:44
      Witam !
      Leków z tej samej grupy co lorafen jest wiele, ale żaden tak silnie i szybko
      nie uzależnia. Mogłabym Ci coś poradzić, gdybyś napisała jakie dawki i jak
      często bierzesz oraz czy zażywasz jakieś inne leki.
      Pozdr.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: PROBLEM Z LORAFENEM!!! 02.10.04, 18:26
      Lek upośledza sprawność psychofizyczną, dlatego też nie wolno prowadzić
      pojazdów mechanicznych ani wykonywać czynności precyzyjnych w trakcie jego
      stosowania.
      Po dłuższym stosowaniu leku należy powoli wycofywać go z użycia, stopniowo
      zmniejszając dawkę, w przeciwnym bowiem razie może pojawić się problem
      abstynencji.
      • Gość: zenek :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 21:32
        LUDZIE, dlaczego Wy takie głupie jesteście. DLACZEGO PRZESTALIŚCIE MYŚLEĆ?? KTO
        WAM ZABRONIŁ??
        I co z tego, że lorafen uzależnia - jak każdy nasenny. ALE CO Z TEGO?? Jak nie
        możecie zasnąć to już jesteście uzależnieni od leków nasennych. Szyszynka się
        rozregulowała, melatonina wytwarza się jak chce, to potem zasnąć nie można i
        cofnąć tego się nie da (chyba, że powodem jest np. stres, ale też warto brać
        takie leki, albo jeszcze lepiej- uspakajające).
        I jeszcze jedno- może ja jestem debil, ale błagam niech ktoś mi wytłumaczy -
        dlaczego tak panicznie boicie się uzależnienia, jak nie możecie spać, bierzecie
        lek, zasypiacie i normalnie żyjecie. Naprawdę tego nie rozumiem. Przed czym
        strach??

        A lorafen to bardzo dobry lek, jako jeden z niewielu (jeśli nie jedyny) dający
        sen prawie identyczny z naturalnym.
        • Gość: zenek Może mnie ktoś wtajemniczyć?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:33
    • dziejanusz Re: PROBLEM Z LORAFENEM!!! 05.10.04, 22:01
      Ja zażywałem lorafen- i ostrzegam innych. Oczywiście lekarze chetnie go
      przypisują. jeżeli ktos jest np nerwowy, nadpobudliwy,ma kłopoty ze snem, itp.
      to lekarz od razu Lorafen. Najpierw bierzesz pół tabletki raz dziennie,np na
      noc. potem ,... a jeszcze potem nawet 2-3 dziennie. A dawki moga być różne.Ja
      brałem te najmniejsze, nie pamietam chyba 1 mg. Po jakimś czasie jak go nie
      wezniesz to żle sie czujesz- objawy sa rózne: np ból głowy, zawroty, po zażyciu
      to mija.No i po pewnym czasie stwierdzasz że musisz go brać coraz częściej. Nie
      zmyślam. No, ale zaczynasz myslec, że po jaką cholerę bierzesz to swiństwo
      dalej. Owszem kiedyś był ci potrzebny, teraz chcesz go odstawić. To walka
      przynajmniej nakilkunaście miesiecy. Gwałtowne odstawienie powoduje: ból głowy,
      (np) drżenie rąk, bóle róznego pochodzenia. Mnie np zaczęły boleć strasznie
      stawy. Tylko nie wiedziałem wtedy że to efekt odstawienia. Lekarz przepisywał
      mi różne leki na te moje bóle, niewiele pomagało. w poradni leczenia bólu(przez
      te stawy) tez byłem .Leczenie z marnym skutkiem. Aż znowu byłem kiedys mocno
      zdenerwowany i zażyłem połówke lorafenu. po godzinie bóle stawów mineły jak
      ręką odjął. I skojarzyłem to z zażytym przed pół godziną lorafenem. A potem -
      bóle stawów wróciły- to ja znowu połówke lorafenu- ból przechodził. i tak
      poznałem przyczyne bólu stawów. potem starałem sie zażywać coraz żadziej-
      przetrzymywałem ból który był coraz żadszy- i coraz żadziej brałem l. Naprawde,
      potrzebowałem go brać jeszcze przez kilka miesiecy, zażywając go coraz
      żadziej.po kilku miesiącach było tak że musiałem go zażyc np. raz na 2-3 dni.
      Lekarz sie dziwił że tak trudno mi z tego wyjść i że taka mała dawka była mi
      potrzebna. Ale potem brałem coraz żadziej i dzisiaj jestem od niego wolny.
      Nawet jak czasami przydał by mi się , to z daleka go omijam. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka