bartasss28
21.05.17, 21:23
Witam,
Od 9 miesiecy cierpię prawdopodobnie na refluks gardlowo krtaniowy. Jest już na prawdę bardzo zle, zaczęło się od guli przy przelykaniu, nic wtedy jeszcze nie bolało tylko taki dyskomfort potem doszły bóle szyi, klucia raz z prawej raz z lewej strony w gardle a teraz od jakiś 2 miesięcy mam potworna suchość w gardle i ból przy przelykaniu, nieustanne zapalenie dziasel, ból uszu, jakbym szkło przelykala jakbym miała ranę, NIE WYTRZYMUJE TEGO BÓLU. Dotychczasowe badania - 2x gastro wynik prawidłowy, rtg przewodu (niewielka kaskada pod wpustem), ph metria zwykla - brak gerd kwasnego. Za miesiąc mam ponownie ph metrie tym razem z impedancja i manometrie, brałam ipp ale nic nie pomagały od tygodnia wróciłam ponownie do helicidu. Mam ból taki jakbym w ogóle śluzówki nie miała i takie skurcze krtani, rozpiera mnie w uszach, dramat jednym słowem. Nie mam życia od ponad pół roku, nie WYTRZYMUJE już ani fizycznie ani psychicznie to najgorsze co mnie w życiu spotkało. Ma bądź miał ktoś podobnie ?, nie wiem już co robić i jak sobie pomóc .., myślę o najgorszym bo to nie życie a wegetacja