Dodaj do ulubionych

Zabawmy się .....w życzliwość .....uda sie?

29.03.08, 10:46
I Ty możesz doświadczyć, że ludzie z otwartym sercem i ramionami
wyjdą Ci naprzeciw. Najpierw jednak sam wyjdź im naprzeciw z
otwartym sercem i ramionami.
Idąc dziś ulicą, uśmiechaj się do wszystkich ludzi i licz, ile osób
odwzajemni Twój uśmiech.
Tylu ludziom sprawiłeś dziś radość. To takie proste, prawda?

Jeśli w naszym codziennym życiu umiemy się uśmiechać, jeśli umiemy
być spokojni i szczęśliwi, to nie tylko my sami, ale wszyscy wokoło
na tym skorzystają.

Zatem zapraszam do zabawy.....zawiesmy spory na 2 dni.
Badźmy mili dla siebie....zyczliwi tak ,jak są ludzie,
których coś łączy...w naszym przypadku choroba.

Pozdrawiam Was serdecznie
a tu Usmiech dla Was:
www.zosia.piasta.pl/usmiechnij-sie.htm
Obserwuj wątek
    • aaugustw [...] 29.03.08, 11:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 7zahir To nie była zyczliwa wypowiedź Auguście!! 29.03.08, 12:19
        Nie umiesz sie bawić?????
        Prosze nie uzywać obraźliwych słów !!

        Spróbuj pogimnastykowac swoje szare komórki
        ( to przedłuża zycie :-) )
        i wyrazić to co miałes na mysli
        zyczliwym tonem i zyczliwymi słowami.
        PLIiiiiizzzzz :-)

        Wiem, że to potrafisz Auguscie :-)
        • aaugustw To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahir...! 29.03.08, 13:05
          7zahir napisała:
          > Nie umiesz sie bawić?????
          - - - - - - - - - - - - - -
          Kobieta, ktora chce sie zabawic, wybiera pod tym pretekstem
          jakiegos meza do tego.
          Zahir, nie ma nic piekniejszego od radosci naszych dusz...! ;-))
          _______________________________________.
          7zahir napisała dalej:
          > Prosze nie uzywać obraźliwych słów !!
          - - - - - - - - - - - - - - - -
          Nigdy bym sie nie osmielil... - W dodatku w Twoim watku...! :-\
          Czyzbys gdzies wyczytala takowe...? :-()
          ___________________________________.
          7zahir napisała dalej:
          > Spróbuj pogimnastykowac swoje szare komórki
          > ( to przedłuża zycie :-) )
          > i wyrazić to co miałes na mysli
          > zyczliwym tonem i zyczliwymi słowami.
          > PLIiiiiizzzzz :-)
          > Wiem, że to potrafisz Auguscie :-)
          - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Z tym pogimnastykowaniem moich komorek problemu nie widze...!
          Mam je tylko dwie, z tego jedna w kieszeni...
          Co ja chcialem wyrazic... - pytasz.
          Widze, ze znowu musze odpowiadac za kogos kto najpierw wymysla cos,
          a potem nie wie co z tym zrobic dalej...(!?) :-()
          Krotko: Na dwor nie pojde, zeby stac przed furtka i usmiechac sie do
          ludzi. Nie chce trafic tam, gdzie zakladaja koszule z dlugimi
          rekawami.
          Mnie zalezy na tym, zeby inni sie do mnie usmiechali, a to uzyskam
          tylko wtedy kiedy bede staraj sie byc dobrym chrzescijaninem...!
          (nie mylic z katolikiem, jak to magtomal robi...!).
          A... ;-))
          • ela_102 Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 13:14
            ja usmiecham się do Was oboje:-))))))))))))
            ale nie chcę aby bylo to mylone "glupkowatym" usmiechem w stronę
            kogoś kto wysyla w moja stronę nienawistą lawę z kraterów swoich
            zrenić...
            za takich zawsze się "pomodlę"...bo to ma sens...i skutek;-)
            usmiechanie sie w kierunku osob na nie zyczliwych uważam za
            zaklamywanie rzeczywistosci...
            bo Ani on sie nie dowie ze jest nie zyczliwy..
            ani ja nie bede sobie mogla z ta jego "nieprzychylnoscią" poradzić...
            upieksze "maszkarę" a to zbyt dlugo robilam w swoim zyciu...wierzą w
            sens takich dzialań...dziś tego ani muszę ani chce robic:-)))))))

            prawda tylko prawda:-)
            • aaugustw Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 13:33
              ela_102 napisała:
              > ja usmiecham się do Was oboje:-))))))))))))
              ___________________.
              ;-)))))))))))))))))
              A...
              • magtomal Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 13:38
                Jak widzisz, Zahir, Twoja propozycja nic nie zmieniła. August natychmiast
                wymienił mnie w złośliwym kontekście (on ma naprawdę obsesję na moim
                punkcie...), a Ela zadeklarowała zamiast przynajmniej neutralności, niechęć i
                wrogość. Czyli jak zawsze :(
                • ela_102 Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 14:51
                  madziu:-)

                  prawda o stosunkach miedzy ludzmi...to jest prawda...nie wrogość:-)
                  kiedy się modlę w twojej intencji to jak myslisz...co robię?
                • ela_102 Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 15:13
                  i jeszcze jedno...
                  pisanie o innych...ciagle komentowanie czyis wpisów...
                  zwracanie uwagi jednych na drugich..
                  komenderowanie...to checha wspoluzaleznienia...
                  a jak z tą zyczliwoscia u Ciebie?
                  tego w tym watku nie umiesciłas...
                  mozna o tym napisac tak...aby nie mieszać innych osobowo..prawda?
                  poczytaj sobie Nikoline...jak ona widzi swoje wpoluzalenienie..
                  i co zamierza z tym zrobic..
                  Ona jeszcze przed terapia...wie wiecej od ciebie...w tej kwestii..
                  • ela_102 Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 15:14
                    madziu:-)
                • 7zahir Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 18:30
                  magtomal napisała:

                  > Jak widzisz, Zahir, Twoja propozycja nic nie zmieniła. August
                  natychmiast
                  > wymienił mnie w złośliwym kontekście (on ma naprawdę obsesję na
                  moim
                  > punkcie...), a Ela zadeklarowała zamiast przynajmniej
                  neutralności, niechęć i
                  > wrogość. Czyli jak zawsze :(>

                  Pomysl Droga magatomal, że jakby ruszyc wyobraźnie i spojrzeć na
                  augusta z innej strony,
                  to on nas kokietuje - jak " brzdąc z podwórka" - tyle że z wdziekiem
                  " słonia w składzie porcelany :-)))

                  Usmiechnij sie prosze - to tylko zabawa :-)

                  I co jak Ci sie podoba taki August ? :-)))
            • 7zahir Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 18:27
              ela_102 napisała:

              > ja usmiecham się do Was oboje:-))))))))))))
              > ale nie chcę aby bylo to mylone "glupkowatym" usmiechem w stronę
              > kogoś kto wysyla w moja stronę nienawistą lawę z kraterów swoich
              > zrenić...
              > za takich zawsze się "pomodlę"...bo to ma sens...i skutek;-)
              > usmiechanie sie w kierunku osob na nie zyczliwych uważam za
              > zaklamywanie rzeczywistosci...
              > bo Ani on sie nie dowie ze jest nie zyczliwy..
              > ani ja nie bede sobie mogla z ta jego "nieprzychylnoscią"
              poradzić...
              > upieksze "maszkarę" a to zbyt dlugo robilam w swoim zyciu...wierzą
              w
              > sens takich dzialań...dziś tego ani muszę ani chce robic:-)))))))
              >
              > prawda tylko prawda:-)>

              Najwazniesze, że mamy dobre intencje,
              a jak zapomniec o ocenianiu innych, to bedzie
              życzliwośc " kryształowa " Kochana Elu :-)

              Niech sobie wszyscy będa życzliwi jak potrafią.
              To ich prawo, tak jak i nasze.
          • 7zahir Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 18:24
            Nie musisz wychodzić przed furtkę.
            Ta ulica była przenosnia.
            Myslałam o naszym forum Auguscie.
            nie wiedziałam, że masz komórki w kolorze szarym?
            Mnie chodziło o te w mózgu.
            Wiem, ze masz tegi łeb do szermierki słownej Auguscie,
            a moze raczej nie szermierki
            a "harmaty jak kolumbryna - z Sienkiewicza" :-))
            Nie mnie obraziles, ale innych.

            To zabawa Auguscie, a ona bywa pozyteczna i edukująca - taki mialam
            cel, a własciwie To Ciebie miałam na celu drogi mezu innej kobiety:-)

            Rozumiem Twoje intencje - twojej aktywnosci na forum
            drogi przyjacielu z AA,
            natomiast Twój zadziorny rodem z podwórka styl
            jakoś mi tu nie pasuje,
            ale widac chcesz byc postrzegany - jako wieczny urwis :-)))

            Niektóre chłopaki tak mają :-)))
            • aaugustw Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 20:46
              7zahir napisała (do A...):
              > Nie musisz wychodzić przed furtkę.
              > Ta ulica była przenosnia.
              > Myslałam o naszym forum Auguscie.
              > nie wiedziałam, że masz komórki w kolorze szarym?
              > Mnie chodziło o te w mózgu.> Nie mnie obraziles, ale innych.
              - - - - - - - - - - - - - - - - -
              O, co to, to nie...! - Oni pozwolili sie obrazic...!
              A´propos; skad Ty o tym wiesz...?
              ________________________________.
              7zahir napisała (do A...) dalej:
              > To zabawa Auguscie, a ona bywa pozyteczna i edukująca - taki
              mialam cel, a własciwie To Ciebie miałam na celu drogi mezu innej
              kobiety:-)
              chcesz byc postrzegany - jako wieczny urwis :-)))
              > Niektóre chłopaki tak mają :-)))
              - - - - - - - - - - - -
              Zaczynam Cie lubic... - Zahir...! ;-))
              A...
              Ps. wchodze do tej zabawy...! ;-))
              • 7zahir Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 21:12
                aaugustw napisał:

                > Zaczynam Cie lubic... - Zahir...! ;-))
                > A...
                > Ps. wchodze do tej zabawy...! ;-))>

                Ciesze sie :-)
                Dawaj cos miłego !
                • aaugustw Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 21:25
                  7zahir napisała:

                  > aaugustw napisał:
                  > > Zaczynam Cie lubic... - Zahir...! ;-))
                  > > A...
                  > > Ps. wchodze do tej zabawy...! ;-))>
                  - - - - - - - - - -
                  > Ciesze sie :-)
                  > Dawaj cos miłego !
                  _______________________________.
                  Za daleko mieszkasz...! :-((
                  Ta dlugosc jest krotsza od wielkosci odleglosci...
                  A... ;-))
                  • 7zahir Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 21:34
                    aaugustw napisał:

                    > Za daleko mieszkasz...! :-((
                    > Ta dlugosc jest krotsza od wielkosci odleglosci...
                    > A... ;-))>


                    Chodziło mi o miłe SLOWA zbereźniku :-)
                    • aaugustw Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 21:50
                      7zahir napisała:

                      > aaugustw napisał:
                      > > Za daleko mieszkasz...! :-((
                      > > Ta dlugosc jest krotsza od wielkosci odleglosci...
                      > > A... ;-))>
                      - - - - - - - - -
                      > Chodziło mi o miłe SLOWA zbereźniku :-)
                      ______________________________________.
                      Teraz mowisz tak, a przedtem inaczej...
                      (typowa kobieta...!) :-(
                      Mialo byc wesolo i z miloscia, czy nie tak...? :-()
                      A poza tym ja do slow nie przywiazuje wagi, wole czyny...!
                      A.. ;-))
                      • 7zahir Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 30.03.08, 09:16
                        aaugustw napisał:

                        > A poza tym ja do slow nie przywiazuje wagi, wole czyny...!
                        > A.. ;-))>

                        Do słów nie przywiazujesz wagi?
                        Czyzby tym nalezało tłumaczyć
                        Twój urwisowski styl pisania
                        na forum drogi Auguście? :-))
    • aaugustw [...] 29.03.08, 14:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 1962wolf Re: To życzliwość? 29.03.08, 14:33

        kurde , za oknem pogoda jak w nowej funlandii, lub innej
        landii, moja córka ma dziś biegac na jakims maratonie, do
        teatru wieczorem nie pójde choć planowałem, umyłem rano
        okna, wywaliłem stary mebel na smietnik, ma prezyjśc
        fachowiec od kablówki...................i na nikogo nie
        warknałem dziś
        to zyczliwość? czy dobre wychowanie?

        w każdym razie zyczliwie i neutralnie
        niezbyt nachalnie
        zycze wszystkim by spędzili sobotni wieczór conajmniej tak
        samo miło i ekscytująco jak ja.
        hej
        • ela_102 Re: To życzliwość? 29.03.08, 14:56
          wilk:-)
          dziekuję...skoro zyczysz tego wszystkim:-)
          ja wlasnie mialam wizytę synka z Agą i Tomaszkiem w jej brzuszku...
          piękne wzruszajace...troche mnie "pokopał" przez jej powloki
          skorne...
          zostawili psiaka i pojechali dalej...ja teraz szybko cos do
          jedzenia...bardzo podekscytowana :-))))))))))
          • 7zahir Re: To życzliwość? 29.03.08, 18:41
            ela_102 napisała:

            > wilk:-)
            > dziekuję...skoro zyczysz tego wszystkim:-)
            > ja wlasnie mialam wizytę synka z Agą i Tomaszkiem w jej brzuszku...
            > piękne wzruszajace...troche mnie "pokopał" przez jej powloki
            > skorne...
            > zostawili psiaka i pojechali dalej...ja teraz szybko cos do
            > jedzenia...bardzo podekscytowana :-))))))))))>

            Byłam z moją corka tuz przed i po porodzie w NY
            Mialam więc okazje przywitać Zuzię tam i tu:-)
            Pozdrowienia od babci dla babci :-))
            • ela_102 Zahir:-) 29.03.08, 18:54
              dziekuję i odzwajemniam:-)))))
              pamietam jak pisałaś o tym ...jako o najcudowniejszym wydarzeniu w
              Twoim życiu (trzeżwym)i pomimo że to przedemną doskonale Cię
              rozumiałam...mało tego...po Twoim tutaj wpisie męczyłam Agę aby
              pytała czy Babcia może być przy porodzie...
              ha ha ha ha...
              mogę być w Szpitalu w jej pobliżu...przy samym porodzie będzie
              Michał...babcia nie może być...(szkoda)

              jest to piękne...urocze...i w ogole nie wysłowione:-))))))

              całuję i ciepełko babcine przesyłam ( cieplo mojej babci uratowalo
              moje dzieciństwo od zupełnego chlodu )
              • nikolinaa Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:07
                ela_102 napisała:

                > mogę być w Szpitalu w jej pobliżu...przy samym porodzie będzie
                > Michał...babcia nie może być...(szkoda)

                Byc przy czyims porodzie to bym chyba w zyciu nie chciala, ale meza
                do obecnosci na moim zmusilam.Hihi.
                • ela_102 Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:11
                  nikolinaa:-))))))
                  bo Ty wiesz czego chcesz a to jest najwazniejsze:-)
                  tacy ludzie zawsze odnoszą sukces...
                  wiem o tym ;-))))

                  caluski:-)
                • arielka49 Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:15
                  Nikola:
                  >meza
                  > do obecnosci na moim zmusilam.Hihi.

                  Wczoraj akurat oglądałam program w temacie - tata przy porodzie.
                  Szantażowani męzowie - często stają się po uczestnictwie
                  ,,wymuszonym ,,- impotentami .:-)

                  Psycholodzy są absolutnymi przeciwnikami takich ,,szantaży ,,.
                  Ja osobiście ... nie chciałabym - by mój mąż był ,,przy ,,.
                  Ale ja jestem z innego pokolenia.

                  ***********************************************
                  Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • nikolinaa Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:27
                    Przy pierwszym porodzie meza nie bylo i byl on dla koszmarem...ale
                    to inna historia. Chcialam zeby po prostu byl, zeby moc z kim
                    porozmawiac. Powiem szczerze ze jego pomoc przerosla moje
                    oczekiwania, masowal mi plecy przy KAZDYM skurczu, a mialm bole cala
                    noc. Rozsmieszal mnie, a w finale doslownie pomogl dzieciakowi wyjsc
                    (nie bede wchodzila w szczegoly). Po byly oczywiscie lzy wzruszenia
                    itd.

                    arielka49 napisała:
                    > Szantażowani męzowie - często stają się po uczestnictwie
                    > ,,wymuszonym ,,- impotentami .:-)

                    Impotentem sie nie stal od tego. A ja go nie szantazowalam, ja mu po
                    prostu pomoglam zrozumiec, ze on tego bardzo chce. :)

                    • ela_102 Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:29
                      nikol:
                      Impotentem sie nie stal od tego. A ja go nie szantazowalam, ja mu po
                      prostu pomoglam zrozumiec, ze on tego bardzo chce. :)

                      super jestes dziewczyno;-)))))))
                      • 7zahir Fajnie sie z Wami rozmawia dziewczyny :-) 29.03.08, 19:32
                        Wyglada więc na to, że Życzliwość
                        to NASZA specjalność :-)
                      • nikolinaa Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:45
                        ela_102 napisała:

                        > super jestes dziewczyno;-)))))))

                        Elu, dziekuje, ty tez jestes niczego sobie :D
                        A co do wypowiedzi e4ski, to takie posuniecie jest ponizej pasa w
                        sytuacji gdy ty masz tu fotke, a ona nie. Akt desperacji przy braku
                        rozsadnych argumentow.
                  • 7zahir Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:29
                    arielka49 napisała:

                    > Wczoraj akurat oglądałam program w temacie - tata przy porodzie.
                    > Szantażowani męzowie - często stają się po uczestnictwie
                    > ,,wymuszonym ,,- impotentami .:-)
                    >
                    > Psycholodzy są absolutnymi przeciwnikami takich ,,szantaży ,,.
                    > Ja osobiście ... nie chciałabym - by mój mąż był ,,przy ,,.
                    > Ale ja jestem z innego pokolenia.>

                    Mysle, że to dobre doswiadczenie dla obojga małzonków,
                    w myśl przysiegi przed ołtarzem uczestnictwa
                    we wszystkich - w tym najtrudniejszych momentach zycia.

                    Tez jestem z innego juz pokolenia Droga Arielko :-)
                  • e4ska Re: Zahir:-) 29.03.08, 22:30
                    Wiesz, Ariel- Wiesiu kochana... wiele się jeszcze psychologi powinny nauczyć od
                    normalnych ludzi. Takich jak ja czy ty. Ale one się niczego nie nauczą. Ta
                    pseudonauka jest przekleństwem współczesności - było... było... scholastyka
                    zapędziła średniowiecze w kozi róg.

                    Dziś instytucje państwowe notorycznie wyręczają sie psychologami - - - kto nam
                    złe wieści przynosi?

                    nie nasz dobry posterunkowy... nie... adyć jakiś dupek po psychologii, którego
                    wcześniej nie widział nikt na oczy...

                    przed kru(cz)kami psychologicznymi Panie Boże broń.

                    Głupawe teorie wcielane w życie. Masowanie pleców. Bardzo to pomaga przy mękach
                    porodu. Przy porodzie pośladkowym np. albo jak się pępowina zawinie - - - to
                    najlepiej wejść na stronę jarasa:)))))))))))))))

                    Siła pozytywnego myślenia... Lepsza jednak była tradycja upijania się mężów na
                    trzy dni. Bo tyle trwał naturalny poród - od skurczów do jako takiego ogarnięcia
                    kobitki.

                    w dowcipach o kowalskim na porodówce tkwi mądrość pokoleń:)

                    Najłatwiej bowiem wówczas wmówić tacie albo nietacie - to, czego dzieciątko
                    potrzebuje w ramach dobrego ojcostwa. Zgodzi się taki na wszystko - i w ten
                    sposób ujawnia się mądrość gatunku. Dobro dziecka ponad wszytko.

                    Kto tym głupim babom wmówił pomocnośc mężowską... powinien, k.... tutaj zaklnę
                    i nie będę kończyła.

                    Niech nie tłumaczą, zidiociałe ofiary psychologicznych "przeniesień" (skutki
                    owych możemy oglądać gołym okiem w rozwalających się relacjach rodzinnych
                    naszych forumowych kobitek), że to tak cudnie rodzić przy partnerze.

                    Ja bym nie mogla nic z teges przy kimś, kto byłby świadkiem tak intymnych
                    przeżyć - sekretność dla dziecka zdrowiej, i dla naszych związków.

                    Kobieta to zapach włosów, delikatność skóry, a nie pękające krocze.
                    Ale każda kobitka ma to, co lubi ;-)

                    Czyli albo mąż, albo klikanie na jarasiowe stronki...
                    he he he :))))))

                    • arielka49 Re: Zahir:-) 29.03.08, 22:40

                      Eska:
                      > Kobieta to zapach włosów, delikatność skóry, a nie pękające krocze.
                      > Ale każda kobitka ma to, co lubi ;-)

                      Dokładnie tak ...:-)
                      Ale my z ,,innnego pokolenia ,, .

                      Ja po porodzie tony ,,nivea ,, zużywałam / bo niczego innego nie było w sklepach
                      kosmtycznych /, by wszystko wróciło
                      szybko do ,,normy ,, .
                      Pindrzyłam się jak głupia na wizytę męża w szpitalu.
                      Ech ...efekty były ...mąż nigdy nie był impotentem ... :-)
                      Hejki ...


                      ***********************************************
                      Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                      • nikolinaa Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:17
                        arielka49 napisała:
                        > Pindrzyłam się jak głupia na wizytę męża w szpitalu.

                        A kiedy zaczeliscie ze soba sypiac? Po dwoch latach, kiedy ci zwis z
                        brzucha sie wciagnal, albo jak skonczylas karmic? A jak maz reagowal
                        na rozstepy? U niektorych kobiet sa one obrzydliwie czerwone (mnie
                        to na szczescie ominelo)Na pewno zakladalas do wyra dlugasne
                        koszule, hehe. Napisz prosze jak poradzilas sobie z
                        innymi "obrzydlymi" konsekwencjami porodu.
                        Ciesze sie,ze moj maz, chociaz alkoholik, to nie jest
                        chociaz "francuskim pieskim".
                        • arielka49 Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:26

                          > A kiedy zaczeliscie ze soba sypiac? Po dwoch latach, kiedy ci zwis z
                          > brzucha sie wciagnal, albo jak skonczylas karmic? A jak maz reagowal
                          > na rozstepy? U niektorych kobiet sa one obrzydliwie czerwone (mnie
                          > to na szczescie ominelo)Na pewno zakladalas do wyra dlugasne
                          > koszule, hehe. Napisz prosze jak poradzilas sobie z
                          > innymi "obrzydlymi" konsekwencjami porodu.
                          > Ciesze sie,ze moj maz, chociaz alkoholik, to nie jest
                          > chociaz "francuskim pieskim".

                          Haha ..dobra jesteś....:-)
                          Rozczaruję Cię ...:-)
                          Za niecały rok urodziłam następne dziecko .

                          Nikolinko ... bądż przede wszystkim życzliwa dla siebie , a będzie dobrze. Dla
                          mnie nie musisz być.
                          Ja tam dla siebie jestem najlepszym przyjacielem. :-)
                          Przy takim moim podejściu - inni tylko korzystają .
                          I nie mam na myśli FORUM .
                          Nie próbuję zabijać w sobie moich wad.
                          Bo przy okazji ... mogłabym zniszczyć samą siebie.
                          Hejki...
                          ***********************************************
                          Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                          • arielka49 Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:27

                            Zapomniałam dodać , nikolinko...
                            Do dzisiaj śpię NAGO.
                            Poważnie mówię .:-)

                            ***********************************************
                            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • nikolinaa [...] 29.03.08, 23:42
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • arielka49 Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:47
                                No widzisz , nikolino .... jesteś sobą ...:-)
                                Nie dajesz się wmanewrować w sztuczną życzliwość .

                                O spaniu NAGO - mówię serio.
                                To przez te tony nivea chyba ... nie mam się czego wstydzić.
                                Acha ... i zawsze przy otwartym oknie.ZAWSZE !!!
                                Bez względu na pogodę .
                                Spię , jak zabita.
                                Mam super noce.

                                ***********************************************
                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                              • e4ska Re: Zahir:-) 30.03.08, 00:03
                                Oranyrany:)))
                                Sypiałam nago - już w akademiku. Tak jakoś śmy z koleżankami wpadły na pomysł...
                                i nijakiej obrazy ani zdeformowania popędu nie było.

                                Nagość jest aseksualna - jak flaszka wódki dla alkoholika trzeźwego. Jest bo
                                jest - a co mnie do tego.

                                Ariel - chyba wspominałam gdzieś, ze najgorszym dla mnie - osobiście trawionym
                                odczuciem - był muzealny gipsowy odcisk ciała kobiety zdeformowanej poprzez
                                gorset i pas. Czego to kobitka nie zrobi dla swojego mężczyzny... nawet masaż da
                                sobie zrobić w trudnym momencie.

                                Ale... fajny dzieciak jest w mojej rodzinie ... zrodzony przy męskim
                                współudziale. Niemniej - wydaje mi się, ze facio... na łeb skoczył kobitce. I
                                ma boki. Ano... o tym to inna dyskusja...

                                Świadkowałam niedawno na rozwodzie. Nowoczesna kobieta i nowoczesny mężczyzna.
                                Śmieszni niczym jarasiowy piątal. On dobry, bo on kąpał córeczkę, podczas gdy
                                ona... ;-) opiekuńczy facio-mamusia.

                                Heh:)))
                                • arielka49 Re: Zahir:-) 30.03.08, 00:11
                                  My ... same siebie nie zabijamy ...
                                  Ale jutro ...Elka nas zabije ,,słowami,,.
                                  I uzna - że tylko tak sobie szeleści - bo tak w ogóle , to ona nas nie czyta !!!
                                  Tylko modli się za takie , jak my .
                                  Tfu ...tfu ... nie chcę , żeby się za mnie modliła.
                                  Idę ... jutro 4 urodziny Jagódki.
                                  Wyobrażasz to sobie ?
                                  Ale nam się dzieci zestarzały !!! :-)

                                  ***********************************************
                                  Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                  • e4ska Re: Zahir:-) 30.03.08, 00:36
                                    E tam... my młodzi, my młodzi, nam elka nie zaszkodzi...

                                    niech tam sobie zbijają alkoholowe bąki - fajnie, ze mamy swoje domowe
                                    szczęście, swoją ukochaną pracę - i że do naszego szczęścia psychiatry nam nie
                                    trzeba.

                                    ani linków do smętnej dziewuchy, co ją jarasowi kto inny przycisnął na
                                    bułgarskich wywczasach.

                                    Ten świat na FU - zrobił się po prostu...

                                    Odpowiednie rzeczy dać słowo - nie umiem:)

                                    Gratulacje dla was - i wesołe skoki dla Twojej Wnuczusi ślicznej, hej:)
                                • nikolinaa Re: Zahir:-) 30.03.08, 01:22
                                  e4ska napisała:

                                  Sypiałam nago - już w akademiku. Tak jakoś śmy z koleżankami wpadły
                                  na pomysł..
                                  > .
                                  > i nijakiej obrazy ani zdeformowania popędu nie było.

                                  Ale widac cie to rajcowalo...Bo po co inaczej wymyslac takie rzeczy
                                  do spolki z innymi...

                                  > Nagość jest aseksualna - jak flaszka wódki dla alkoholika
                                  trzeźwego. Jest bo
                                  > jest - a co mnie do tego.

                                  I widac, ze ich twoja nagosc nie rajcowala. Pewnie dlatego , ze jest
                                  aseksualna...

                                  > Ariel - chyba wspominałam gdzieś, ze najgorszym dla mnie -
                                  osobiście trawionym
                                  > odczuciem - był muzealny gipsowy odcisk ciała kobiety
                                  zdeformowanej poprzez
                                  > gorset i pas. Czego to kobitka nie zrobi dla swojego mężczyzny...
                                  nawet masaż d
                                  > a
                                  > sobie zrobić w trudnym momencie.

                                  Czy to opinia kobiety wyzwolonej? Jesli tak to bzdurna. Nawet
                                  zatwardziale feministki by ci nie przyklasnely.
                          • nikolinaa Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:41
                            arielka49 napisała:

                            > Rozczaruję Cię ...:-)
                            > Za niecały rok urodziłam następne dziecko .

                            Niecaly rok...Organizm kobiety ma prawo do odpoczynku, syrenko. Ale
                            widac twoj ksiaze nie byl w stanie tego uszanowac.
                            • arielka49 Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:49

                              Dobrej nocy , nikolinko ...
                              Nie jestem taka, jak Ela... co to wybiórczo życzy .
                              Pa... do jutra.

                              ***********************************************
                              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • e4ska Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:50
                              Coś ci sie poplątało... w wypisywanych głupotach. Wiesz - pogubiłaś się...
                              Jeszcze - żeby babie takiej jak ja, co ma na koncie niejeden grzech niewinności
                              - sadzić piehdółki - heh... :))))

                              Organizm kobiety, o znawczyni męskiej półlitrówki - potrzebuje tego natychmiast.
                              Wiesz, jak wygląda kobiecy organ? Otóż nie składa się on tylko i wyłącznie z
                              narządu podatnego pękaniu.

                              Rok... mężowskiego szacunku:)))

                              to już pierwszy lepszy kominiarz się kłania. Że nie wspomnę o listonoszu...

                              • arielka49 Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:52

                                Eska:


                                > to już pierwszy lepszy kominiarz się kłania. Że nie wspomnę o listonoszu...

                                Ano ... :-)
                                Dobranoc,esko .

                                ***********************************************
                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • nikolinaa Re: Zahir:-) 29.03.08, 23:08
                      Eska znowu belkoczesz.
                      Ja nie pisalam o teoriach tylko faktach. Dla ciebie to tylko teoria,
                      wiec po co sie wogole wypowiadasz? Przezywanie porodu razem to jedno
                      z najpiekniejszych wspomnien w moim zyciu i mojego meza tez.Twoje
                      chore wywody tego nie zmienia. Bo porod, to moze byc cos wiecej niz
                      pekajace krocze i krew (bez glupich dopisow do tego).
                      Chociaz znam osoby, dla ktorych jest to nie do pomyslenia, ale
                      szanuje ich zdanie i nie wyzywym ich od glupkow. Kazdy ma inny
                      charakter i rozne sa podejscia do jednej sprawy.
                      Akurat te prosta prawde powinien znac kazdy psycholog, nawet taki z
                      bozej laski jak ty.

                      e4ska napisała:

                      > Wiesz, Ariel- Wiesiu kochana... wiele się jeszcze psychologi
                      powinny nauczyć od
                      > normalnych ludzi. Takich jak ja czy ty.

                      Buhaha. Tu sie wlasnie usmialam.

                      Popaprana jestes,nie normalna, ot co. I nie ma co sie tu silic na
                      delikatne ujecie stanu twego umyslu.
                      A co do krocza...Chyba nie sugerujesz, ze alkoholizm rodzi sie na
                      skutek tego widoku? Pruderia. Zaloze sie ze ze swoim chlopem
                      uprawiasz sex tylko przy zgaszonym swietle. Jezeli takowy wogole
                      istnieje. A jesli jakims cudem jednak tak, to badz sobie dla niego
                      porcelanowa laleczka.
                      A jak nie masz chlopa to ci poradze, jedz za tym do Turcji.
                      Tamtejsza kultura bedzie ci bardziej pasowala. Ciemna babo.
                      Sredniowiecze juz dawno za nami.
                    • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 10:43
                      Eska:

                      Wiesz, Ariel- Wiesiu kochana... wiele się jeszcze psychologi powinny
                      nauczyć od
                      normalnych ludzi. Takich jak ja czy ty.


                      zabrzmialo to dokladnie tak samo...jak slowa "Atlasa" dzwigającego
                      sklepienie niebieskie umieszconego zaraz po probie samobójczej
                      w "Srebrzysku"...który spotkał tam zaraz na wejściu
                      drugiego "Atlasa" i poczuł się jak w domu:-))))))))
                      he he he he...

                      no no...nieżle wytrzeżwiałam...mogę się nagrodzić:-)))))))))
                      zwłaszcza po przeczytaniu tego dialogu ponizej...
                      Wybieram w nagrodę...niedzielę z "Muminkami"
                      dlugi spacer...wspanialy obiad...pyszne Lody...
                      i uwodzicieslki podwieczorek przy mikrofonie:-))))))))

                      Myslalam ze moja Mama...ma podobnie ..
                      mylilam sie...bardzo...u niej alkoholizm nie zniszczyl INTELEKTU.


                      dobrego dnia:-)
                      nikolinaa...przyjdzie Ci tutaj pojąć mężą i odkryć go na nowo:-)
                      w porownaiu z tym pijanym ludem...wypadnie zapewne super...
                      bo ma niezwykla żone:-))))))))
                      • arielka49 Re: Zahir:-) 30.03.08, 11:26

                        Elka ... masz u mnie pierwszego PLUSA .:-)
                        Zmieniasz się autentycznie.
                        Bo powoli ...powoli ...małymi kroczkami zmieniasz
                        zdanie o własnej matce.
                        Jeszcze chwila , a pożałujesz , żeś jej dupę obrabiała.
                        Przecież mama dała Ci tyle , ile mogła dać.
                        Jeszcze ociupinkę poczytania Eski i arielki , a zaakceptujesz swoje
                        zahamowania... zazdrość... niskie poczucie własnej wartości...
                        Tego Ci życzę z całego serca , Elu .

                        Zahir ...czyż nie jestem życzliwa dla Eli ?
                        Jestem. TEŻ się zmieniam , prawda ? :-)

                        Narka ... jadę z moją kochaną synową po torty urodzinowe
                        dla wnusi ... będzie się działo. Oj będzie ...



                        ***********************************************
                        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 11:36
                          Ariel:-)
                          po co sie pytasz zahir? sama nie wiesz jaka jesteś?
                          ha ha ha ha ha bo z pewnoscia przeciez nie zyczliwa;-)

                          lec lec...tylko nie zapomnij sie ubrać:-))))))))
                          bo wtedy bedzie sie dzialo jeszcze wiecej;-)
                          • arielka49 Re: Zahir:-) 30.03.08, 11:45
                            Elka :

                            > lec lec...tylko nie zapomnij sie ubrać:-))))))))
                            > bo wtedy bedzie sie dzialo jeszcze wiecej;-)

                            Elka - jestes strasznie dziecinna w swej naiwności i niewiedzy , czym jest
                            kobiecość . :-)
                            SPANIE nago .... a PARADOWANIE nago .... rozróżniasz ?
                            Zapewne nie . Zapewne paradujesz do tej pory w pidżamie.

                            Trzymkaj się ,,ciepło ,, .
                            W tym wieku - juz należy .


                            ***********************************************
                            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 12:00
                              spanie nago...ok:-)
                              paradowanie ...oczywiscie ze nie...
                              ale przy Twoim chaosie wszystko jest mozliwe..

                              to zyczliwa troska:-)
                        • nikolinaa Re: Zahir:-) 30.03.08, 13:10
                          arielka49 napisała:
                          > Zahir ...czyż nie jestem życzliwa dla Eli ?
                          > Jestem. TEŻ się zmieniam , prawda ? :-)
                          >
                          > Narka ... jadę z moją kochaną synową po torty urodzinowe
                          > dla wnusi ... będzie się działo. Oj będzie ...

                          Przez chwile wyobrazilam sobie ze moglabys byc moja tesciowa.Brr.
                          Dla niej tez jestes tak zyczliwa??
                          • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 13:26
                            nikolinaa napisała:> Dla niej tez jestes tak zyczliwa??

                            Nikolino...Ariel jest bezinteresownie życzliwa....i to nie tylko dla
                            swoich bliskich...
                            • 1962wolf Re: Zahir:-) 30.03.08, 13:36
                              siema Gosiu
                              życzliwość to taka cecha.która na niekorzyśc wyróżnia nas
                              spomiędzy zwierząt.
                              jako jedyny gatunek na ziemi jestesmy nieżyczliwi, stąd też
                              potrzeba zyczliwości.
                              • janulodz Re: Zahir:-) 30.03.08, 13:49
                                Życzliwość aaowska na wątku o życzliwoiści
                                1. aaugustw 29.03.08, 11:15 Odpowiedz

                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub
                                regulaminu.

                                2. aaugustw 29.03.08, 14:04 Odpowiedz

                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

                                3. nikolinaa 29.03.08, 23:42 Odpowiedz

                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu

                                he,he, he

                                Życzliwy
                                • nikolinaa Re: Zahir:-) 30.03.08, 14:04
                                  Lamaniem regulaminu jest kwestionowanie nagosci ariel, a dysputa o
                                  ocieraniu sie sie o tylek eski przechodzi. I te wyzwiska.
                                  Nietolerancyjne. Ktos by sie mogl obrazic.
                            • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 13:39
                              no zobacz gocha..
                              nie wszyscy tak uwazaja...
                              moga?
                              • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 14:52
                                ela_102 napisała:

                                > no zobacz gocha..
                                > nie wszyscy tak uwazaja...
                                > moga?

                                Mogą Elu...ale co z tego wynika ?..każdy ma prawo uważać jak
                                uważa...i każdy również ma prawo do skomentowania tego co czyta tu
                                na forum....tylko tyle...
                                • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 19:24
                                  Gocha:

                                  Mogą Elu...ale co z tego wynika ?..każdy ma prawo uważać jak
                                  uważa...i każdy również ma prawo do skomentowania tego co czyta tu
                                  na forum....tylko tyle...

                                  ale po co komentowac opinie jednej osoby na temat drugiej...
                                  szczegolnie ze jest nieobiektywna..
                                  Ty zdaje sie dlatego nie widzialas tego co ma miejsce w twojej
                                  rodzinie...
                                  tak samo jak nie widzisz tego czym jest tutaj Ariel:-)

                                  i co z tym czasem? ktory kazdy ma...ile go jeszcze masz aby to
                                  zobaczyc?



                                  ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
                          • 1962wolf Re: mój zyczliwy fan napisał 30.03.08, 13:31
                            "Przeczytaj lepiej "Koziolka matolka", znajac
                            ciebie te ksiazke bankowo zrozumiesz...!"
                            ...........................................
                            a od kiedy my się znamy aauguście?
                            czyzby Ci się coś zwidziało we snie? lub w kiblu podczas
                            wypróżniania?
                            ja Ciebie znam z całą pewnością.sądzę nawet ,że rozpoznam
                            Cię w J.G. --------------na 1 rzut oka.
                            drugiego takiego idioty w pozłacanych okularach z dwoma
                            komórkami jednoczesnie w dłoniach i kluczami od samochodu
                            dyndającymi na palcu ,trudno zobaczyć nawet na polskiej wsi
                            podczas procesji bożego ciała.
                          • nikolinaa Re: Zahir:-) 30.03.08, 13:44
                            Nie wiem czemu usunieto moj post. Napisalam jedynie, ze nie wierze,
                            aby ariel sypiala nago, bo uwazam ze wstydzi sie meza.I ze ja jej
                            nie wierze, tylko esce moze opowiadac takie rzeczy. Bez bluzgow.
                            Mojego postu nie ma a ten o rowerze eski z siodelkiem w postaci janu
                            ocierajacego sie o wiadoma czesc ciala eski(ktora to jest dokladnie
                            czesc bylo tez przedyskutowane) nadaj jest! Nie wspomne juz o
                            pedalach!

                            Do Ariel,
                            Ty nawet udawac zyczliwosci nie potrafisz; gdyz to uczucie jest ci
                            calkowicie obce. A to co pokazalas w tym watku to osiekajaca jadem
                            perfidia.

                            ...Ariel jest bezinteresownie życzliwa....i to nie tylko dla
                            swoich bliskich...

                            No coz, dla mnie od poczatku nie byla. ale moze taka juz natura
                            rudych syrenek.
                            • arielka49 Re: Zahir:-) 30.03.08, 14:48
                              Nikola :

                              > No coz, dla mnie od poczatku nie byla. ale moze taka juz natura
                              > rudych syrenek.

                              Kochanie ....gdybyś odpuściła sobie swoje chore emocje i nie wyżywała się na
                              mnie za moje wyimaginowane winy w stosunku do Ciebie
                              - przypomniałabyś sobie , że nigdy nawet do Ciebie nie pisałam.
                              Ponieważ jestem alkoholiczką , nie bawię się w udzielanie rad współuzależnionym.
                              Nie znam się na tym. I nie chcę popełniać błędów wpieprzając się
                              w życie kobiet , które cierpią.
                              A Ty cierpisz. Współczuję szczerze.
                              To Ty zaczęłaś . Bo zasugerowałaś się tym , co pisze Elka na temat
                              fałszywości rudych. Przypomnij sobie. Odpowiedziałam Ci ina tym koniec.
                              Ale zapamiętałam.
                              Ze jestem paskuda - nie ukrywałam na tym forum.
                              Mało tego . Śmiało mogę powiedzieć , że jestem jędzowata .
                              Moja jędzowatość - jest moją zaletą . Nie daję sobie w kasze dmuchać
                              obcym ludziom. Nigdy i nigdzie. Powinnaś to zapamiętać. Dla Twojego dobra.
                              W realu ... kocham ludzi .
                              Moją synową bardzo..bardzo ... a ona mnie.
                              Trudno to uwierzyć ? Przykro mi .
                              Musisz z tym zostać sama .

                              ps. Naprawdę sypiam nago ... :-)
                              Ani się obejrzysz , nikolinko , jak będziesz miała tyle lat , co ja.
                              I zapewniam . Jeżeli odzyskasz chęć do zycia i zaczniesz dbać o siebie , nie
                              odczujesz upływających lat.
                              Zyczę Ci tego.Szczerze.


                              Narka ... idę tyć .


                              ***********************************************
                              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                              • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 14:59
                                arielka49 napisała:
                                Śmiało mogę powiedzieć , że jestem jędzowata .

                                I do tego Małpa:-))...ale za to moja osobista;-))...


                                arielka49 napisała:
                                Naprawdę sypiam nago ... :-)

                                Ja też...bez żadnych ograniczeń płynących z głowy;-))...poza tym
                                łażę w takim stanie po swoim ogrodzie...mąż mój też....i czego niby
                                mozna się wstdzić ?...własnego chłopa ?...

                                Dla wyjaśnienia...ogród ma żywopłot wysoki a poza tym mieszkam na
                                wsi zabitej dechami...nie ma kto podglądać...
                                • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 19:20
                                  To jednak musi byc niesmaczne...
                                  biorąc pod uwagę wyglad starych ludzi...
                                  • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 20:22
                                    ela_102 napisała:

                                    > To jednak musi byc niesmaczne...
                                    > biorąc pod uwagę wyglad starych ludzi...

                                    Dla kogo niesmaczne ?...znasz gust mój i mojego męża ? / bo
                                    pisałam,że nikt nas nie podgląda i nie jest w stanie zobaczyć /

                                    Nie ma znaczenia, że ciało jest inne niż kiedyś... gdy dwoje ludzi
                                    się kocha, to nie wygląd jest najważniejszy...nie cierpię na brak
                                    akceptacji własnego ciała...mąż również...

                                    Wystarczy zaakceptować fakt, że jesteśmy istotami seksualnymi od
                                    momentu urodzenia aż do śmierci.....

                                    Dla Ciebie niesmaczne...ok...ale wiesz,że i ty kiedyś dożyjesz moich
                                    lat...i co wtedy ?...będziesz dalej sięgała do nienaturalnego kanonu
                                    zachowań ?...mnie to pachnie hipokryzją...

                                    Zakończę tą rozmowę cytatem:

                                    „Kobieta w latach jest pikantna. Zamarynowało ją doświadczenie
                                    życiowe. Jak wino o złożonym smaku potrafi być słodka, wytrawna,
                                    niepokojąca i łagodna. Jest matczyna i swawolna. Pewna siebie,
                                    urzekająca i pomysłowa. Kobieta w latach wie, kim jest”.
                                    autor: Gail Sheehy
                                    • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 20:28
                                      gocha:
                                      Dla Ciebie niesmaczne...ok...ale wiesz,że i ty kiedyś dożyjesz moich
                                      lat...i co wtedy ?...będziesz dalej sięgała do nienaturalnego kanonu
                                      zachowań ?...mnie to pachnie hipokryzją...

                                      nie wiem czy dozyję..
                                      po co tutaj tego tyle?
                                      jest to niesmaczne i koniec!
                                      jak bede stara ..i 100 kilowa ochronie oczy innych ludzi chociaż
                                      jedwabną sukienka;-)
                                      • magtomal Re: Zahir:-) 30.03.08, 20:35
                                        ela_102 napisała:

                                        > jest to niesmaczne i koniec!
                                        > jak bede stara ..i 100 kilowa ochronie oczy innych ludzi chociaż
                                        > jedwabną sukienka;-)

                                        A dla mnie niesmaczne jest publikowanie zdjęć ze swoim konkubenem w
                                        necie, kiedy nie ma się ani urody ani klasy. Więc po co?
                                        • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 20:40
                                          masz prawo do wlasnego "niesmaku"
                                          tak jak ja do swojego;-)
                                        • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 20:44
                                          madzia:
                                          kiedy nie ma się ani urody ani klasy. Więc po co?

                                          wklej swoje...wtedy zrozumiem o czym piszesz..
                                          mam i urode i klase...
                                          Nigdy nie slyszalam takiej jak twoja opini na swoj temat...
                                          bo Eski nie liczę..ja pochlonal "obled"
                                          • magtomal Re: Zahir:-) 30.03.08, 20:49
                                            ela_102 napisała:

                                            > mam i urode i klase...

                                            Gdzie? Bo na zdjęciach nie widać jednej, a drugiej w postach...
                                            • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:10
                                              Ty nie widzisz...
                                              a to roznica...
                                              zreszta w sumie pochebiajaca...
                                              bo u takich ludzi jak Ty wszystko dokladnie wszystko jest na ODWROT..
                                        • aaugustw Do magtomal...! ;-)) 30.03.08, 20:51
                                          magtomal napisała:
                                          > A dla mnie niesmaczne jest publikowanie zdjęć ze swoim konkubenem
                                          w necie, kiedy nie ma się ani urody ani klasy. Więc po co?
                                          ______________________________________________.
                                          Piec twoich postow opuscilem, magtomal, wiec
                                          pozwolisz teraz znowu sie odezwe...! ;-))
                                          Dla mnie ludzie, ktorzy glosza prawde zawsze sa piekni i dobrzy...
                                          Natomiast ci pozbawieni kultury osobistej i rozumu, (jak ty
                                          magtomal), nie powinni byc dopuszczani do publicznego wgladu i
                                          wiadomosci... - Tobie to tez nie grozi - magtomal...! ;-))
                                          A...
                                          • arielka49 Re: Do magtomal...! ;-)) 30.03.08, 21:28
                                            > Piec twoich postow opuscilem, magtomal, wiec
                                            > pozwolisz teraz znowu sie odezwe...! ;-))
                                            > Dla mnie ludzie, ktorzy glosza prawde zawsze sa piekni i dobrzy...
                                            > Natomiast ci pozbawieni kultury osobistej i rozumu, (jak ty
                                            > magtomal), nie powinni byc dopuszczani do publicznego wgladu i
                                            > wiadomosci... - Tobie to tez nie grozi - magtomal...! ;-))

                                            A Ty co tutaj pouczasz ?
                                            Jakim prawem ?
                                            Alkoholiku jeden !!!
                                            Do żony !!! Zadośćuczyniać jej , a ni zajmować się innymi kobietami .
                                            A jak Ci się nudzi - to wyciągaj przyjaciół ze śmietnika.
                                            Stać Cie na to , by im chociazby zafundować prysznic.
                                            Do żony !!! Ale już !!! :-)

                                            ***********************************************
                                            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                            • aaugustw Re: Do magtomal...! 30.03.08, 21:39
                                              arielka49 napisała:
                                              > A Ty co tutaj pouczasz ? Jakim prawem ? Alkoholiku jeden !!!
                                              > Do żony !!! Zadośćuczyniać jej , a ni zajmować się innymi
                                              kobietami . A jak Ci się nudzi - to wyciągaj przyjaciół ze
                                              śmietnika. Stać Cie na to , by im chociazby zafundować prysznic.
                                              > Do żony !!! Ale już !!! :-)
                                              _______________________________________________.
                                              W pierwszym odruchu (po tytule tego posta),
                                              pomyslalem, skad arielka wie, ze magtomal ma zone...! :-()
                                              Dopiero ten "alkoholik" skierowal mnie na mnie! :-((
                                              Skule uszy i pojde do mojej pierwszej zony, jak arielka kaze...!
                                              Dobranoc: A... ;-))
                                            • ela_102 Re: Do magtomal...! ;-)) 30.03.08, 21:40
                                              Zmywać naczynia!!!!
                                              jak juz tortu nie upiekla!!!!!!
                                              Aniele...kochajacy wszystkich ludzi;-)
                                              • arielka49 Re: Do magtomal...! ;-)) 30.03.08, 21:51
                                                ela_102 napisała:

                                                > Zmywać naczynia!!!!

                                                Dziewczę ,,młode,, ....:-)
                                                Zanim Ty się ruszysz , mnie juz tam nie ma !!!!


                                                ***********************************************
                                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                      • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 20:38
                                        ela_102 napisała:> jak bede stara ..i 100 kilowa ochronie oczy
                                        innych ludzi chociaż
                                        > jedwabną sukienka;-)
                                        Masz nieaktualne informacje Elu....co do oczu innych ludzi ok...ale
                                        oczy mojego męża nie są oczami innych ludzi...a osobom,które mają
                                        intymne relacje nie przeszkadzają ubytki w urodzie......ale pewnie
                                        to wiesz...mąż i żona itd...

                                        • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 20:42
                                          Gochar:-)
                                          oczywiscie..rozumiem intymnosc i milosc i seksualnosc..
                                          ale wlasne wyobrazenia tez mam...
                                          i o nich pisze:-)
                                  • arielka49 Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:20

                                    ela_102 napisała:

                                    > To jednak musi byc niesmaczne...
                                    > biorąc pod uwagę wyglad starych ludzi...


                                    Moja droga.
                                    Ty już jesteś stara .
                                    DUCHEM. I nigdy nie byłas młoda.
                                    Co do wagi ...na moje oko brakuje Ci tylko 5 kilo do 100 .
                                    Jaras ma 5 kilo ponad 100 .
                                    I co ? I nic . Dla mnie - to nic.
                                    A Ty , Elka ...jak pójdziesz w takim tempie , to w moim wieku
                                    będziesz miała 125 kilo.
                                    I co ? Dla mnie NIC.

                                    Dla mnie jedynie zastanawia mnie Twoje i Jarasa plotkarstwo.
                                    Obrabiacie dupsko Twojej mamie,Twojej byłej teściowej , Gosi , mnie , Magdzie
                                    ... i wielu,wielu innym.
                                    To sie wyczuwa po tym , co piszecie.
                                    Okey .Plotkujcie. Taka ludzka natura.
                                    Ale nie pisać mi tutaj, żeście święci !!!
                                    Bo nigdy nimi nie będziecie.Jesteście najbardziej zakłamaną parą , jaką znam.
                                    FUJ!!!!

                                    ***********************************************
                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                    • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:38
                                      arielka49 napisała: > Obrabiacie dupsko Twojej mamie,Twojej byłej
                                      teściowej , Gosi , mnie , Magdzie
                                      > ... i wielu,wielu innym.

                                      Ariel...spokojnie...już pisałam,że mnie byle kto byle czym nie jest
                                      w stanie obrazić...i piszę słowa "byle kto" z całą
                                      odpowiedzialnością...

                                      Co do ludzi starych...no cóż...spotykam na swojej drodze takich...na
                                      szczęście moje nie zaliczam się do nich ...los obszedł się ze mną
                                      bardzo łaskawie...ludzie którym mówię o swoim wieku nie wierzą
                                      mi...i to jest dla mnie miłe ...będąc ostatnio w kwiaciarni z moim
                                      wnukiem , on zwrócił się do mnie babciu...a ekspedient tak
                                      poprowadził rozmowę,że "zmusił mnie do pokazania mojego dowodu
                                      osobistego...hahaha...i jeszcze go "dobiłam stwierdzeniem,ze jak
                                      dobrze pójdzie to za 18 lat / jak dożyję ;-) / to będę pra
                                      prabacią...ale męża mam młodszego ....o kupę lat...przeżylismy w
                                      zdrowiu i w szczęściu prawie 20 lat...czasem nie nadąża za mną;-
                                      ))...ale to nie mój problem...prawda ?

                                      Hejka Gocha
                                      • aaugustw Gocha...! 30.03.08, 21:41
                                        gocharl napisała (do Ariel):
                                        > ...spokojnie...już pisałam,że mnie byle kto byle czym nie jest
                                        > w stanie obrazić...i piszę słowa "byle kto" z całą
                                        > odpowiedzialnością...
                                        _________________________________.
                                        Znowu mnie pierwsza zaczepiasz...! :-((
                                        A... ;-))
                                      • magtomal Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:44
                                        gocharl napisała:


                                        > Ariel...spokojnie...już pisałam,że mnie byle kto byle czym nie
                                        jest
                                        > w stanie obrazić...i piszę słowa "byle kto" z całą
                                        > odpowiedzialnością...

                                        Gocha, skoro rozmowa zeszła na Twój (nasz) wiek, powiem Ci, że
                                        przekonana byłam, że jesteś bardzo młoda. Gdy czytałam Twoje posty,
                                        od początku je lubiłam, a Ciebie wyobrażałam sobie jako osobę 30-
                                        letnią. To chyba świadczy o tym, jak młoda jesteś duchem :)
                                        • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:50
                                          magtomal napisała:
                                          Gdy czytałam Twoje posty,
                                          > od początku je lubiłam

                                          Dzięki...z wzajemnoscią Magtomal..

                                          magtomal napisała: młoda jesteś duchem :)

                                          Ano jestem,byłam i będę...aż do śmierci...a po niej..niech me prochy
                                          rozsypią po moich ulubionych łąkach w rytm muzyki Gipsy King;-)

                                          Hejka Gocha
                                        • nikolinaa Re: Zahir:-) 30.03.08, 22:52
                                          magtomal napisała:

                                          > gocharl napisała.

                                          > Gocha, skoro rozmowa zeszła na Twój (nasz) wiek, powiem Ci, że
                                          > przekonana byłam, że jesteś bardzo młoda. Gdy czytałam Twoje
                                          posty,
                                          > od początku je lubiłam, a Ciebie wyobrażałam sobie jako osobę 30-
                                          > letnią

                                          Tez tak uwazam, nie spodziewalam sie ze masz juz wnuki. Magtomal ty
                                          tez mnie zaskoczylas, myslalam ze jestes przed 30...
                                          Wyglada na to ze jestem najmlodsza z towarzystwa. :)
                                          • magtomal Re: Zahir:-) 31.03.08, 08:08
                                            nikolinaa napisała:



                                            > Tez tak uwazam, nie spodziewalam sie ze masz juz wnuki. Magtomal ty
                                            > tez mnie zaskoczylas, myslalam ze jestes przed 30...
                                            > Wyglada na to ze jestem najmlodsza z towarzystwa. :)


                                            Smarkata jesteś :) Teraz, jak będziemy dawały Ci "dobre rady" musisz słuchać
                                            starszych pań.
                                            A tak naprawdę, to nie ma takiego znaczenia. Wciąż się uczymy, zadajemy sobie
                                            takie same pytania, tak samo kochamy.
                                            W świecie realnym też nie jestem odbierana jako "starsza pani" - o wieku
                                            decyduje jednak mentalność.
                                            • 1962wolf Re: Zahir:-) 31.03.08, 08:38
                                              ale jaja
                                              czytałem już ,że Jaras jest biznesmen--i to z duzym
                                              potencjałem
                                              ale że jest jeszcze Biznesela?
                                              koniec świata...............dwa giganty giełdy iluzjonistyczno-
                                              duchowej.

                                              a prospekt emisyjny gdzie można zobaczyc?
                                              chetnie zainwestuję..........lubię ryzykowne inwestycje,
                                              • e4ska Wolfie:))) 31.03.08, 12:02
                                                Nie mam czasu, żeby sobie poswywolić - jak drzewiej bywało. Szkoda.

                                                Ale co do potencjałów twoich, nie wiem, jak z innymi - masz ten sam potencjał
                                                zmuszania Eski do myślenia oraz do hihihi... Wesołe myślenie po prostu:)

                                                A od hihihi pogłębiają się zmarszczki mimiczne oraz powstają nowe. Tak że nie
                                                wiem, czy by procesu ci nie wytoczyć o odszkodowanie? Zanim przerzucisz konto na
                                                jakąś bezludną wyspę...
                                                • 1962wolf Re: Wolfie:))) 31.03.08, 12:13
                                                  konto?
                                                  czy ja wiem?
                                                  choć przyznam ,że wyspa skarbów brzmi zachecająco
                                              • aaugustw Re: Zahir:-) 31.03.08, 13:19
                                                1962wolf napisał:
                                                > a prospekt emisyjny gdzie można zobaczyc?
                                                > chetnie zainwestuję..........lubię ryzykowne inwestycje,
                                                __________________________.
                                                Wez kredyt i kup knajpe...!
                                                A...

                                            • e4ska Re: Zahir:-) 31.03.08, 12:07
                                              Madziu, jesteś taka nieskazitelność... że też takie ludzie chodzą po tym świecie...

                                              Trudno spotkać, jednak są. Sprawiedliwi w Sodomie i Gomorze.

                                              Zdruweczki słoneczne - i nie bierz zbyt poważnie dyrdymałów jaraselskich...
                                              bieguny przeciwne przyciągają się. Drażnisz specyficzny rodzaj osób - i to
                                              bardzo dobrze o tobie świadczy.
                                            • aaugustw Re: Zahir:-) 31.03.08, 13:11
                                              magtomal napisała (do Nikoliny):
                                              > W świecie realnym też nie jestem odbierana jako "starsza pani" - o
                                              wieku decyduje jednak mentalność.
                                              ________________________________.
                                              A w trzezwieniu (i tu na tym FU), decyduje to, kto na jakim
                                              jest etapie rozwoju duchowego... - ten jest "starszy"! ;-))
                                              A...
                                      • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:46
                                        ohoho..
                                        wiedza na swoj temat moze byc prawdziwa..
                                        lub wlasnie taka...
                                        byle kto nie zajmuje tyle czasu...
                                        dla mnie jestescie ludzmi...tyle ze pogubionymi:-))))
                                      • arielka49 Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:55
                                        Gocha :

                                        >czasem nie nadąża za mną;-

                                        A kto by zdążył ?
                                        Matko ...forum , to jedno wielkie NIC.
                                        Wielkie g....o.

                                        ps.naprawdę nie powinnam jadać tortów !!!:-))


                                        ***********************************************
                                        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                        • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:59
                                          arielka49 napisała: ps.naprawdę nie powinnam jadać tortów !!!:-))

                                          Zapraszam na bieżnię;-))...do rana;-)

                                          Hejka...Gocha
                                          • aaugustw Re: Zahir:-) 31.03.08, 13:13
                                            gocharl napisała:

                                            > arielka49 napisała: ps.naprawdę nie powinnam jadać tortów !!!:-))
                                            - - - - - - - - - -
                                            > Zapraszam na bieżnię;-))...do rana;-)
                                            > Hejka...Gocha
                                            ________________________________.
                                            To tylko kobieta mogla wymyslic...!
                                            Czy Ty wiesz Gocha ile kalorii mozna spalic przy seksie...!? :-\
                                            A... ;-))
                                            • gocharl Re: Zahir:-) 31.03.08, 13:29
                                              aaugustw napisał: > To tylko kobieta mogla wymyslic...!
                                              > Czy Ty wiesz Gocha ile kalorii mozna spalic przy seksie...!? :-\

                                              Jasne...i to z autopsji Guciu....a tak poza tym...natomiast nigdy
                                              nie proponuję seksu kobietom...

                                              Guciu...do prababci z takimi pytaniami ?

                                              Hejka Gocha
                                    • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:43
                                      Twoje oko...jak i twoja dusza..chora:-)
                                      170 cm zwrostu 70 kilo wagi...
                                      wyglad 30 latki:-)
                                      dusza szczeliwa ..mloda i zdrowiutenka:-)
                                      silniejsze okularki czas zakupic...
                                      • magtomal Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:48
                                        ela_102 napisała

                                        > 170 cm zwrostu 70 kilo wagi...

                                        No to pewna nadwaga jest. Przejdź na dietę. Tym bardziej, że
                                        wyglądasz na jeszcze więcej.

                                        > wyglad 30 latki:-)

                                        O sobie mówisz? Poważnie?! Może tak do okulisty warto się przejść?

                                        > dusza szczeliwa ..mloda i zdrowiutenka:-)

                                        ?????????? przemilczę...

                                        > silniejsze okularki czas zakupic...

                                        No właśnie. Już o tym pisałam.
                                        • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:51
                                          zbyt prymitywne...
                                          magdziu...nawet jak na Ciebie:-))))

                                          kieruje Toba zawisć...teraz napewno nie jestes soba:-)
                                          bedziesz sie tym zle czula...zobaczysz:-)
                                        • gocharl Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:55
                                          magtomal napisała:
                                          Może tak do okulisty warto się przejść?

                                          Wystarczy niezadymione lustro!
                                      • arielka49 Re: Zahir:-) 30.03.08, 21:49
                                        ela_102 napisała:

                                        > Twoje oko...jak i twoja dusza..chora:-)
                                        > 170 cm zwrostu 70 kilo wagi...
                                        > wyglad 30 latki:-)

                                        Sobie jaja robisz , Elka ?
                                        Tak wygląda trzydziestolatka ????

                                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,968337,2,11.html

                                        No ... ale okey ... Jaras Ci jak zwykle wciska kit , a Ty wierzysz >:-)
                                        ***********************************************
                                        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                        • ela_102 Chopaki musz miec ubaw:-) 30.03.08, 21:55
                                          Aiel:-)
                                          tak wyglada pielgrzym po 40 km w nogach:-)

                                          zupełne napirdzielanie...glupich wscieklych blondyn..pierszy raz
                                          przezywam cos takiego w zyciu ha ha ha (niezle)
                                          faceci w sumie to lubia..ha ha ha

                                          zostancie w pokoju duszy:-)
                                          zanim wasze prochi rozypia na łąki;-)
                                          • arielka49 Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 30.03.08, 22:02
                                            Ela:

                                            > tak wyglada pielgrzym po 40 km w nogach

                                            A co mnie to obchodzi ???
                                            Wyglądaj sobie jak chcesz .
                                            Dla mnie - brakuje Ci 5 kilo do 100 .
                                            Ale to NIC.
                                            Nie jestem taka rasistka jak TY.
                                            Rozumiesz ?????
                                            Nie obchodzi mnie jak ludzie wyglądają !!!
                                            Tylko tyle chcę Ci powiedzieć .

                                            Hejki...



                                            ***********************************************
                                            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                            • ela_102 Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 30.03.08, 22:10
                                              ok bede wygladac jak bede chciala:-))))))
                                              dzieki za pozowolenie...
                                              ale się nieżle dziś "napilas"

                                              wspolczuje..
                                              traz nie na żarty:-)
                                              skoro Cie nie obchodzi...a piszesz o tym..wklejasz moje fotki..
                                              to jest pijane:-(((((
                                              • arielka49 Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 30.03.08, 22:14
                                                Ela:
                                                > wspolczuje..
                                                > traz nie na żarty:-)
                                                > skoro Cie nie obchodzi...a piszesz o tym..wklejasz moje fotki..

                                                Wiedziałam , że nie przetrawisz tego .
                                                Więc jeszcze raz :

                                                Lubię ludzi za to , kim są .
                                                Bez względu na to , czy są łysi , rudzi,grubi,chudzi ... piegowaci.
                                                Ciebie nie znoszę.
                                                I nie zmienię zdania nawet wtedy , jak zrobisz sobie operację plastyczną i
                                                będziesz wyglądać na 15 lat .
                                                Kapujesz ?
                                                Tyle...
                                                Nie zapomnij o ciepłej koszuli nocnej na noc.
                                                Acha... i zdejmij maskę . Bo się udusisz.


                                                ***********************************************
                                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                • ela_102 Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 30.03.08, 22:20
                                                  ja Ciebie znosze...
                                                  jako "ciekwostkę"psychiczno-duchowa..
                                                  twoja Fizjonomia w ogole mnie nie interesuje...
                                                  wierze ze nie Ty mialas wplyw na to jak wygladasz:-)

                                                  ale jak wylacze komp..
                                                  przestaniesz dla mnie istniec nawet jako ta ciekawstka...
                                                  "nienawiść" męczy Ciebie...
                                                  ja spię spokojnutko:-))))))) bardzo spokojniutko:-)
                                                  • arielka49 Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 30.03.08, 22:26
                                                    Ela:

                                                    > ja spię spokojnutko:-))))))) bardzo spokojniutko:-)

                                                    Będziesz spała o wiele spokojniej , jak zdejmiesz maskę .:-)
                                                    I otwórz okno .
                                                    Nie plotkujcie za długo dzisiaj z Jarasiem ... idżcie spać .
                                                    Bo jak dostanę pypcia na języku - od razu będę wiedziała , że to
                                                    Wasza sprawka ! :-)
                                                    Zawsze go dostaję , jak ktoś mi dupsko obrabia . :-)
                                                    Dobranoc... pchły na noc !!! :-)))))



                                                    ***********************************************
                                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                                  • ela_102 Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 30.03.08, 22:34
                                                    a szczypawki do Nogawki:-))))))
                                                    postaramy się nie mówic o Tobie;-)
                                                    pypć na języku to przykra sprawa...
                                                    Nikomu nie zyczę zle...zwlaszcza "wrogom"
                                                    o nich dbam szczegolnie;-)
                                                  • ela_102 Sorka za te wygupy:-) 30.03.08, 22:36
                                                    a tak naprawdę ja sie nie gniewam na nikogo jakby co..
                                                    i przepraszam tych ktorzy czuja sie urazeni...
                                                    Gocha nic nie mam do twojego wygladu...czy wieku
                                                    ino do pogladow;-)

                                                    tak jakos polecialo...bije sie w piersi..
                                                    sorka:-))))
                                                  • nikolinaa Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 30.03.08, 22:44
                                                    Spokojnie dziewczyny, bo sie anoreksji albo jakiej bulimii nabawicie
                                                    jak ja kiedys.
                                                    A to nielatwo z tego wyjsc, wciaga nie mniej niz popijanie...
                                              • magtomal Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 31.03.08, 08:01
                                                ela_102 napisała:


                                                > to jest pijane:-(((((

                                                Elka, nie zdajesz sobie sprawy, że sama to prowokujesz? Jeśli wklejasz swoje
                                                fotografie, pisząc równocześnie, jaka jesteś piękna, szczupła i młoda, to
                                                naturalną konsekwencją jest to, że konfrontuje się ten opis z tym, co widać. No
                                                i nijak nie pasuje...
                                                • ela_102 Re: Chopaki musz miec ubaw:-) 31.03.08, 10:38
                                                  Madziu:-)
                                                  najwazniejsze ze Ty sie dobrze czujesz sama z sobą:-)))))
                                                  po wczoraszej "balandze"
                              • nikolinaa Imreza w toku a ty arielko? 30.03.08, 16:25
                                Chore emocje? Nie tak bylo. To ty naskoczylas na mnie pierwsza w
                                obronie towarzyszy broni, ale masz racje, nie ma co roztrzasywac.


                                Alielka:
                                > Ale zapamiętałam.
                                > Ze jestem paskuda - nie ukrywałam na tym forum.
                                > Mało tego . Śmiało mogę powiedzieć , że jestem jędzowata .


                                No coz...Lubisz tez czasem polgac i myla ci sie fakty.

                                >Nie daję sobie w kasze dmuchać
                                > obcym ludziom. Nigdy i nigdzie. Powinnaś to zapamiętać. Dla
                                Twojego dobra.

                                Palcem to mozesz wnusi pokiwac, Arielko.

                                > W realu ... kocham ludzi .

                                Ja w realu tym uczuciem darze 7 osob. I to mi wystarczy.

                                Myslam ze jestes na jakiejs imprezce? Taka piekna pogoda, rodzinka,
                                itd. a ty wykorzystujesz kazda wolna chwile aby tylko do kompa
                                zasiasc i podocinac...Czy w taki sposob mozna cieszyc sie w pelni
                                tym co realne?? Ja akurat teraz chcialabam byc na twoim miejscu
                                wsrod ludzi realnych, na powietrzu (kurcze, taki piekny dzien na
                                zewnatrz), ale niestety utkwilam w domu bo mam chore dziecko.

                                > Narka ... idę tyć .

                                Rozumien ze tort zostal kupiony, wiec ciesz sie jego konsumpcja i
                                nie zawracj sobie glowy mna i moim cierpieniem.
                          • magtomal Re: Zahir:-) 30.03.08, 15:52
                            nikolinaa napisała:
                            > Przez chwile wyobrazilam sobie ze moglabys byc moja tesciowa.Brr.
                            > Dla niej tez jestes tak zyczliwa??
                            • magtomal Re: Zahir:-) 30.03.08, 15:55

                              > nikolinaa napisała:
                              > > Przez chwile wyobrazilam sobie ze moglabys byc moja
                              tesciowa.Brr.
                              > > Dla niej tez jestes tak zyczliwa??


                              Przepraszam, wysłałam sam cytat, zanim pogratulowałam świetnie dziś
                              rozwijającej się zabawy w życzliwość- zwłaszcza za sprawą Elki i
                              Nikoliny.
                              • 7zahir Re: Zahir:-) 30.03.08, 16:35
                                magtomal napisała:

                                >
                                > > nikolinaa napisała:
                                > > > Przez chwile wyobrazilam sobie ze moglabys byc moja
                                > tesciowa.Brr.
                                > > > Dla niej tez jestes tak zyczliwa??
                                >
                                >
                                > Przepraszam, wysłałam sam cytat, zanim pogratulowałam świetnie
                                dziś
                                > rozwijającej się zabawy w życzliwość- zwłaszcza za sprawą Elki i
                                > Nikoliny.>

                                Mam nadzieje, że dziewczyny
                                wygarniajac sobie powody wzajemnej niecheci
                                "zapakowały je do wora" z napisem PRZESZŁOŚĆ :-)
                              • nikolinaa Re: Zahir:-) 30.03.08, 16:40
                                Cos sie chyba komus pomylilo co do mojej osoby. Dopoki nie zostalam
                                zaatakowana bylam bardzo uprzejma, mila i zyczliwa.
                                Swoje opinie mozna tez wyrazac w sposob kulturalny, takze te
                                sprzeczne z naszymi.
                                Ale jak to mowia, gdy na mnie pluja nie bede udawala ze deszcze
                                pada. Wszystko jest do czasu, przynajmniej u mnie.
                                Przykro mi jak patrze na niektorych wpisy tutaj, bo tez chcialbym
                                byc idealna. Ale moze nie jest mi jednyk przykro, bo ta "idealnosc"
                                przejawia sie w niedostrzeganiu wlasnych wad.
                                Wiec magtomal przeczytaj sobie uwazniej i zwroc uwage na moment w
                                ktorym pojawila sie eska. A za nia jej zakon.
                              • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 19:27
                                a co ty znowu tutaj?
                                co Ty wyczytujesz...i gdzie?
                                trzezwosc Cie meczy?
                                • ela_102 Re: Zahir:-) 30.03.08, 19:29
                                  to bylo do "niewidomej" magdy...
                                  Nikol...dokladnie piszesz to co tez bym chciala napisac:-)
                        • 7zahir Re: Zahir:-) 30.03.08, 15:24
                          arielka49 napisała:

                          >
                          > Zahir ...czyż nie jestem życzliwa dla Eli ?
                          > Jestem. TEŻ się zmieniam , prawda ? :-)
                          > Narka ... jadę z moją kochaną synową po torty urodzinowe
                          > dla wnusi ... będzie się działo. Oj będzie ...>

                          Całusy dla wnusi ode mnie Babciu Arielko :-)

                          > ***********************************************
                          > Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                          • 1962wolf Re: Zahir:-) 30.03.08, 15:59
                            pierwszy dzień wiosenny na mazowszu dziś
                            kibice legii przejechali pociagiem do warszawy z rykiem i
                            kwikiem
                            w lesie mało co jeszcze zielone
                            ptaki jakos niemrawo się odzywają
                            słucham właśnie ...............no własnie czego ja słucham?
                            antos santos "sin ti- alma con alma"
                            czy jakoś tak.
                            cała moja zyczliwość dzisiejsza utaplała się w błocie w lesie
                            też sypiem nago
                            i jak mi się wydaje, jest całkiem ekscytujący widok-
                            oczywiście w moim przedziale wiekowym
                            koty mi buszują po ogrodzie -znalazły gniazdo gołębia grzywacza
                            córka wczoraj dostała medal za jakieś sztafety 5X5 km
                            mam komórki w hayah i play
                            samochodu aktualnie nie mam
                            ala motór posiadam-i odpowiedni hełm do niego
                            i z tymi zyczliwymi słowami
                            papa


                            • 7zahir Re: Zahir:-) 30.03.08, 16:41
                              Dziekuje, za obrazek z Mazowsza:-)
                              Tez lubie to co Ty słuchasz.
                              Masz dzielna córe,a ona fajnego Tatę:-)
                              Ochroń prosze tego gołębia - jakis kołnierz
                              czy cus tam sie daje na drzewo.
                              Zazdroszczę ogrodu - mieszkam na 9-tym pietrze czasami
                              dochodzi na nie spiew ptaków o swicie i przed zmrokiem :-)

                              Zyczliwe Papa! :-)
                              • aaugustw Zahir, czy to tez zaliczysz do zyczliwosci...? :-) 30.03.08, 20:37
                                7zahir napisała:
                                > Dziekuje, za obrazek z Mazowsza:-)
                                > Tez lubie to co Ty słuchasz.
                                > Masz dzielna córe,a ona fajnego Tatę:-)
                                ______________________________________.
                                Core to on na pewno ma nie tylko dzielna, ale i ladna...!
                                (alkoholicy maja ladne corki, wiem to po sobie...!) ;-))
                                On tez bylby fajny, gdyby sie mnie nie czepial,
                                jak pijany plotu...:-((
                                Czy to sie tez liczy do zyczliwosci...!?
                                A... ;-))
                • 7zahir Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:19
                  nikolinaa napisała:

                  > ela_102 napisała:
                  >
                  > > mogę być w Szpitalu w jej pobliżu...przy samym porodzie będzie
                  > > Michał...babcia nie może być...(szkoda)
                  >
                  > Byc przy czyims porodzie to bym chyba w zyciu nie chciala, ale
                  meza
                  > do obecnosci na moim zmusilam.Hihi.>

                  I jak to wspomina?
                  • nikolinaa Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:34
                    7zahir napisała:

                    > I jak to wspomina?

                    Ze wzruszeniem. Czasem mowi, ze nie mogl tego zniesc, ze ja musze
                    tak cierpiec, a on nie mogl nic zrobic (mowi o ostatniej fazie).Byla
                    ostra jazda bez trzymanki, bo porod byl wywolywany tabletkami i
                    kroplowka ( ma sie po tym intensywniejsze doznania)
                    • 7zahir Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:37
                      Czytałam opis powyżej - wzruszł mnie - tak jakbym widziala mojego
                      ziecia. Jak się widzi takich męzczyzn - nasuwa mi sie mysl - że
                      świat zmierza ku dobremu.
              • 7zahir Re: Zahir:-) 29.03.08, 19:18
                ela_102 napisała:

                > całuję i ciepełko babcine przesyłam ( cieplo mojej babci uratowalo
                > moje dzieciństwo od zupełnego chlodu )>

                Moja babcia też :-)
        • 7zahir Dziekuje "Wilku" - spełniłes moje oczekiwania :-) 29.03.08, 18:38
          Mam nadzieję, że córka jest zadowolona
          ze swojego maratonu, a Tata jest z niej dumny?

          Pozdrawiam Ciepło :-)
    • ela_102 Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 14:53
      madziu ...to wiesz TY...nie Zahir:-)
      nie przypsuj komukolwiek swojego myslenia i sposobu spotrzegania...
      bo On może się okazac tylko Twój..
    • tenjaras Re: Zabawmy się .....w życzliwość .....uda sie? 29.03.08, 15:28
      kiedyś wyczytałem, że jak jestem zły, to spotykam złych ludzi, a gdy
      wesoły, to wesołych, połączyłem to z celowością swojego postępowania
      i poszedłem na mityng AA

      wyszedłem z niego bardzo zadowolony i uznałem, że to był mój cel,
      natknąłem się jednak na gościa, który wychodził bardzo rozeźlony,
      widział i słyszał zupełnie co innego niż ja

      zrozumiałem, że to naprawdę działa

      przeczytałem też, że rano, gdy dopiero się budzę, nie mam jeszcze
      nic, coby motywowało moje samopoczucie, jak więc mogę być taki lub
      taki? to mój wybór, wybieram i taki jestem, wybieram i tak
      postrzegam ludzi, wybieram i tak się czuję

      dziś już zdaję sobię sprawę, że mój stan ducha przyciąga takich
      samych ludzi, tzw. swój do swego po swoje, wiem też, że zawsze mam
      wpływ na swój stan ducha, a jeśli, poddając się czynnikom
      zewnętrznym, popadam czasem w gorszy nastrój, to mogę właśnie w
      momencie, w którym to zauważę, wpłynąć na siebie i wrócić tam, gdzie
      lubię być ;-)
    • 7zahir Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 18:32
      aaugustw napisał:

      ____________________________________________.
      > Zapytaj raz siebie - dlaczego tak to sie dzieje...!?
      > Moze nie pluj na ludzi, staraj sie te plwiny polykac...!
      > A... ;-))>

      A feeeee Auguscie - alez Ty masz nieelegancko-zawadiacka wyobraźnie.
      Nie chcesz sie bawić w zyczliwośc,
      to nie pisz w moim watku.
    • 7zahir Re: To była zyczliwa i prawdziwa wypowiedz - Zahi 29.03.08, 18:35
      magtomal napisała:

      > Widzisz, Zahir, jak szybko odezwał się A.? I w jakim tonie? Teraz
      już wiesz
      > przez kogo jakiekolwiek próby zachowania przynajmniej neutralności
      na tym forum
      > skazane są na porażkę.>

      Tak sobie mysle, że my kobiety sie rozumiemy
      i nie damy sie facetowi - prawda? :-)
      August się bawi w swoim stylu,
      co nie znaczy, że musimy sie w jego zabawę włączać.

      Napisalam mu, żeby nie pisał w tym watku,
      jesli nie chce sie bawic w życzliwość.
    • 7zahir Poczatki trudne.....ale im dalej...tym lepiej ... 29.03.08, 18:48
      Wiec bawmy sie dalej Kochani.

      Kolejny usmiech dla Was:
      www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=86&pos=0
      • ela_102 Re: Poczatki trudne.....ale im dalej...tym lepiej 29.03.08, 18:57
        ja tam bym mogla i swoje foto uśmiechnięte wkleić...
        szczęśliwej kobiety...
        ale...chronię poczucie estetyki Eski...;-)
        bo ponoć gorszej "maszkary" odemnie nie widziała;-)
        <żarcik> ha ha ha
        • 7zahir Re: Poczatki trudne.....ale im dalej...tym lepiej 29.03.08, 19:16
          ela_102 napisała:

          > ja tam bym mogla i swoje foto uśmiechnięte wkleić...
          > szczęśliwej kobiety...
          > ale...chronię poczucie estetyki Eski...;-)
          > bo ponoć gorszej "maszkary" odemnie nie widziała;-)
          > <żarcik> ha ha ha>

          Nie ocenia się ksiażki po okladce :-)))
          Na wszelki jednak wypadek, swojego zdjecia tez nie zamieszczę :-)))
          • ela_102 Re: Poczatki trudne.....ale im dalej...tym lepiej 29.03.08, 19:32
            ha ha ha ;-)
            ale tak miedzy nami...ja jestem piękna:-)))))))
            moja Mama tak twierdzi :-)
            a Tata uważał...

            Kiepsko bylo by z eską gdyby sie zwiedział;-)
            a może się zwiedział?
            kto to wie:-)
            • 7zahir Re: Poczatki trudne.....ale im dalej...tym lepiej 29.03.08, 19:35
              ela_102 napisała:

              > ha ha ha ;-)
              > ale tak miedzy nami...ja jestem piękna:-)))))))
              > moja Mama tak twierdzi :-)
              > a Tata uważał...
              >
              > Kiepsko bylo by z eską gdyby sie zwiedział;-)
              > a może się zwiedział?
              > kto to wie:-)>

              Ona Tak ma i jest " zyczliwa " na swój sposób.
              Takie jej prawo.

              Mysle, że w realu jest ciepłą nadopiekuńcza kobietą
              tak jak ja.
            • janulodz Re: Poczatki trudne.....ale im dalej...tym lepiej 29.03.08, 19:45
              Ela, łyknęłaś coś dzisiaj?
              Dawniej, jak nie miałem humoru ,to łykanie mi pomagało, tylko niestety na krótko.
              • ela_102 Re: Poczatki trudne.....ale im dalej...tym lepiej 29.03.08, 19:50
                Janu ja mialam odwrotnie...lykalam bo mialam dobry nastrój...
                udało mi się coś...w ten sposób się nagradzałam:-)))))
                i wówczas przychodził smutek...kac...niewygoda...
                nie na krótko...na dlugie trzy dni...:-(((((((

                potem znowu bylo wesolo:-))))))
                teraz jest radość praktycznie calutki czas...
                bo nie pijąc nie przywoluje smutku...rozterek...żalu;-)

                skoro Tobie poprawialo to nastroj na krotko..
                to teraz nie pijąc nawet tego "krótko" nie ma:-(((((
                smutne...
              • 7zahir Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 19:56
                Wyduś z siebie cos miłego :-)
                • janulodz Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 20:33
                  Rozbawiłaś mnie Zahir.
                  Wiesz, chętnie bym wydusił.
                  Tych co z siebie wyduszają coś miłego. Poczytaj co niektórych
                  Aż kipi od życzliwości.




                  • magtomal Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 20:48
                    Doceniam Twoje ,Zahir, dobre intencje, ale zastanawiam się czy można "bawić" się
                    w życzliwość. Ona jest albo jej nie ma. Jeśli jej nie ma, a ją się udaje, to
                    wtedy jest obłuda.
                    Ja w świecie realnym nie mam problemów z życzliwością. Naprawdę lubię ludzi.
                    Jeśli ktoś mnie drażni (rzadko) to po prostu go unikam.
                    Czemu więc tu tkwię, skoro niektórzy mnie denerwują? M.in. dla tych, których
                    polubiłam: Janu, Ariel, Eski (nieczęsto bywającej ostatnio), Fina (jw.), Wolfa i
                    wielu innych. A może też dlatego, że mogę obserwować ludzi, z którymi nie mam
                    szansy (może na szczęście) zetknąć się w realu?
                    • 7zahir Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:15
                      magtomal napisała:

                      > Doceniam Twoje ,Zahir, dobre intencje, ale zastanawiam się czy
                      można "bawić" si
                      > ę
                      > w życzliwość. Ona jest albo jej nie ma. Jeśli jej nie ma, a ją się
                      udaje, to
                      > wtedy jest obłuda.
                      > Ja w świecie realnym nie mam problemów z życzliwością. Naprawdę
                      lubię ludzi.
                      > Jeśli ktoś mnie drażni (rzadko) to po prostu go unikam.
                      > Czemu więc tu tkwię, skoro niektórzy mnie denerwują? M.in. dla
                      tych, których
                      > polubiłam: Janu, Ariel, Eski (nieczęsto bywającej ostatnio), Fina
                      (jw.), Wolfa
                      > i
                      > wielu innych. A może też dlatego, że mogę obserwować ludzi, z
                      którymi nie mam
                      > szansy (może na szczęście) zetknąć się w realu?>

                      Można bawic sie w zyczliwość - nie bedąc obłudnym.
                      Wystarczy tylko w każdym dostrzec człowieka
                      i jego dobre strony - każdy jakies ma,
                      a nie tylko wady.

                      Spróbuj proszę:-)
                      • magtomal Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:24
                        7zahir napisała:


                        > Można bawic sie w zyczliwość - nie bedąc obłudnym.
                        > Wystarczy tylko w każdym dostrzec człowieka
                        > i jego dobre strony - każdy jakies ma,
                        > a nie tylko wady.
                        >
                        > Spróbuj proszę:-)
                        >
                        >

                        Pisałaś niedawno, że masz kłopoty z kochaniem ludzi; życzliwość to też
                        okazywanie miłości. Jak to godzisz z "zabawą" w życzliwość? A może dlatego jest
                        to "zabawa"?

                        Powtarzam, nie umiem okazywać czegoś, czego nie czuję... Czego oczekujesz? Że
                        jak napiszę Eli "Jesteś cudowna", ona odpisze "Jesteś fantastyczna!" to
                        wystarczy byśmy się polubiły?
                        >
                        >
                        • 7zahir Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:31
                          magtomal napisała:

                          >> Pisałaś niedawno, że masz kłopoty z kochaniem ludzi; życzliwość
                          to też okazywanie miłości. Jak to godzisz z "zabawą" w życzliwość? A
                          może dlatego jest to "zabawa"?>

                          Nie utożsamiam zyczliwosci z pełnią odczuwania miłości.
                          Dziekuje za Twoje spostrzezenie - moze zatem cos sie u mnie zmienia.

                          > Powtarzam, nie umiem okazywać czegoś, czego nie czuję... Czego
                          oczekujesz? Że jak napiszę Eli "Jesteś cudowna", ona odpisze "Jesteś
                          fantastyczna!" to wystarczy byśmy się polubiły?>

                          Zakładając ten watek oczekiwalam,
                          że nie bedzie na nim agresji....i nie ma.
                          Są złosliwości, ale stonowane.

                          Chciałam żebysmy sami zobaczyli, ze potrafimy inaczej rozmawiać.
                          Nie chodzi mi o słodzenie sobie, tylko takie jak np Twoja
                          konstruktywne uwagi - nt roli zyczliwosci w odczuwaniu uczucia
                          miłosci - jestem Ci za to wdzieczna.

                        • nikolinaa Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:39
                          magtomal napisała:


                          > jak napiszę Eli "Jesteś cudowna", ona odpisze "Jesteś
                          fantastyczna!" to
                          > wystarczy byśmy się polubiły?

                          Ale by sie dzialo!!!Dobra jestes.
                          • aaugustw Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:53
                            nikolinaa napisała:

                            > magtomal napisała:
                            > > jak napiszę Eli "Jesteś cudowna", ona odpisze "Jesteś
                            > fantastyczna!" to wystarczy byśmy się polubiły?
                            - - - - - - - - - - - -
                            > Ale by sie dzialo!!!Dobra jestes.
                            __________________________________.
                            Moze do mnie tez to napisze...(!?) -
                            Razem beda wtedy dwa dziala...!!
                            A... ;-))
                        • ela_102 Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:41
                          Magda:
                          Że
                          jak napiszę Eli "Jesteś cudowna", ona odpisze "Jesteś fantastyczna!"
                          to
                          wystarczy byśmy się polubiły?


                          znowu mówisz za innych...w tym wypadku za mnie...
                          poprawnie byłoby:
                          "wystarczy abym ją polubiła?" wtedy mówisz za siebie...

                          żadne klamstwo nie sprzyja zyczliwości...
                          prawda jest dobrym poczatkiem do jej zbudowania...
                          ja jestem Ci życzliwa...jakby co;-)
                          Ty mnie nie wkurzasz...

                          wiem ze ludzie ktorzy nas wkurzaja tak naprawde pokazuja mi cos
                          czego w sobie nie akceptuje...wtedy przygladam sie sobie nie im...
                          i znajduje to cos...dla wlasnego dobra...bo to daje mi sznase
                          zmian...na lepsze.

                          ale juz dawno nikt mnie nie wkurzyl:-))))))))
                    • arielka49 Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 22:07
                      Mag :

                      > Ja w świecie realnym nie mam problemów z życzliwością. Naprawdę lubię ludzi.


                      Mag ... nie rób niczego wbrew sobie.
                      Popieram Cię w pełni.
                      Pewnych ,,spraw,, nie da się przeskoczyć.
                      I niech tak zostanie.
                      To jest naturalne i normalne.




                      ***********************************************
                      Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • 1962wolf Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 20:51
                    no i co z tą życzliwością?
                    czy życzliwość , to taka forma zdziecinniałego gaworzenia
                    przez dorosłych?
                    czytam aktualnie zbrodnię i karę, /w formie całej czytam
                    poraz pierwszy w zyciu./-ciężko mi to idzie strasznie.
                    wszyscy krytycy wyrażają się o tej książće
                    życzliwie.......ba , nawet z podziwem.
                    a co w niej takiego życzliwego i godnego podziwu?
                    zdegenerowany student zyjący na koszt matki i siostry,
                    dziwka -dewotka, ojciec alkoholik, matka sutenerka, sledczy-
                    cynik i jajcarz, lichwiarka niczym ajentka Providenta,większość
                    pośród nich poboznych , jak ikony w ławrze kijowskiej, oraz
                    cały tabun dziwaków.

                    wolę już filmy almodovara---------więcej w nich prawdy
                    współczesnej i bywa wesoło.
                    dostojewski na madagaskar
                    życzliwość do anonimów
                    a forum..............upupione
                    • aaugustw Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 20:58
                      1962wolf napisał:
                      > czytam aktualnie zbrodnię i karę, /w formie całej czytam
                      > poraz pierwszy w zyciu./-ciężko mi to idzie strasznie.
                      > wszyscy krytycy wyrażają się o tej książće
                      > życzliwie.......ba , nawet z podziwem.
                      > a co w niej takiego życzliwego i godnego podziwu?
                      _______________________________.
                      Przeczytaj lepiej "Koziolka matolka", znajac
                      ciebie te ksiazke bankowo zrozumiesz...!
                      (a potem o wilku i czerwonym kapturku, ale uwazaj tu trzeba myslec)
                      A... ;-))
                    • 1962wolf Re: Bawimy sie w zyczliwośc Magtomal 29.03.08, 20:58
                      to jest tak Magto:
                      Ci sami co lubią bawić się w zyczliwość -najczęściej też
                      bawią się w trzeźwość, potem bawią się w bliskie spotkania 3
                      stopnia z siłą wiekszą, nastepnie zabawiają grupe naiwnych
                      spektaklem pod tytułem "aaowcy i górale czyli , trzeźwość
                      objawiona",
                      zresztą dla mnie człowiek zyczliwy..to człowiek ciekawy.
                      tak jakoś z reguły już jest na tym świecie,że zyczliwi
                      mają wiele do powiedzienia ciekawego i mają się czym dzielić
                      z innymi......choć zupełnie o tym nie wiedzą i nie
                      podkreslają tego na każdym kroku.
                    • 7zahir Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:18
                      1962wolf napisał:

                      > no i co z tą życzliwością?
                      > czy życzliwość , to taka forma zdziecinniałego gaworzenia
                      > przez dorosłych?
                      > czytam aktualnie zbrodnię i karę, /w formie całej czytam
                      > poraz pierwszy w zyciu./-ciężko mi to idzie strasznie.
                      > wszyscy krytycy wyrażają się o tej książće
                      > życzliwie.......ba , nawet z podziwem.
                      > a co w niej takiego życzliwego i godnego podziwu?
                      > zdegenerowany student zyjący na koszt matki i siostry,
                      > dziwka -dewotka, ojciec alkoholik, matka sutenerka, sledczy-
                      > cynik i jajcarz, lichwiarka niczym ajentka
                      Providenta,większość
                      > pośród nich poboznych , jak ikony w ławrze kijowskiej, oraz
                      > cały tabun dziwaków.
                      >
                      > wolę już filmy almodovara---------więcej w nich prawdy
                      > współczesnej i bywa wesoło.
                      > dostojewski na madagaskar
                      > życzliwość do anonimów
                      > a forum..............upupione>

                      Podziwiam Twoje samozaparcie.
                      Nie mogłam przełknąc Dostojewskiego:-)
                      To było ponad moje siły - skorzystałam z bryków przed matura :-)
                  • nikolinaa Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:02
                    janulodz napisał:
                    > Aż kipi od życzliwości

                    Raz kipi od zlosliwosci, raz od zyczliwosci.
                    • aaugustw Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:22
                      nikolinaa napisała:

                      > janulodz napisał:
                      > > Aż kipi od życzliwości
                      - - - - - - - - - - - - -
                      > Raz kipi od zlosliwosci, raz od zyczliwosci.
                      _________________________________________________.
                      Czyli rownowaga zachowana, jak podczas jazdy na rowerku eski...!
                      (tylko opony janu... cierpia!) :-((
                      A.. ;-))
                    • janulodz Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:36
                      Podaj Nikolino choć jeden przykład życzliwości , pomijając oczywiście gaworzenie w rodzaju "cieszę się, ze ty sie cieszysz"
                      Ja Ci podam na to 10 przykładów chamstwa i obłudy.
                      • 7zahir Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:40
                        janulodz napisał:

                        > Podaj Nikolino choć jeden przykład życzliwości , pomijając
                        oczywiście gaworzeni
                        > e w rodzaju "cieszę się, ze ty sie cieszysz"
                        > Ja Ci podam na to 10 przykładów chamstwa i obłudy.>

                        W Tym watku Janu?
                        Proszę Cie. Daj spokój!
                        Szkoda, ze nie chcesz przyłączyc sie do zabawy :-(
                        • ela_102 Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:44
                          alez przyłaczył się..przecież;-)
                          tak jak potrafi najlepiej:-)
                        • aaugustw Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:56
                          7zahir napisała:
                          > W Tym watku Janu? Proszę Cie. Daj spokój!
                          > Szkoda, ze nie chcesz przyłączyc sie do zabawy :-(
                          ______________________________________________.
                          Zahir, nie wiem czy nie popelniasz bledu, no bo jezeli
                          wszyscy beda tu weseli, to nie rozpoznamy prawdziwej roznicy
                          szczescia (tego kontrastu) bez tego smutasa, janu...
                          A... ;-))
                          • janulodz Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 22:02
                            Po zbóju zabawa Zahir, no nie.
                            Jutro wymyśl inną.
                            Np w durnia. Mam nawet kandydata na pierwsze miejsce
                      • nikolinaa Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 22:01
                        janulodz napisał:

                        > Podaj Nikolino choć jeden przykład życzliwości

                        Moglambym ci tez dac 10 przykladow. Ale z innych watkow, bo z tego
                        bys sie czepial. To sa tylko niektore moje odczucia zyczliwosci.

                        1.nie "mendzisz" ja chciałam przeczytać ... a to dla Ciebie :

                        www.serenity.pl/ekartki/zycze/zyczeci.html

                        2
                        Do nikoliny
                        Jak chcesz się komuś wyżalić albo po prostu pogadać to daj znać.
                        Podam Ci numer gg i zawsze będziesz mogła pogadać ze mną. Wiem przez
                        co przeszłaś i przechodzisz nadal...

                        3
                        Mieszkam tez w Niemczech i jestem alko... - Dysponuje dokladnymi
                        informacjami na temat polskojezycznych Grup Al-Anon i DDA... -

                        4
                        nikolina aż ciężko się czyta co piszesz, niczego nie ubarwiasz, nie
                        umniejszasz, ale pozbierałaś się i za to Cię podziwiam

                        życzę wytrwałości i cierpliwości w chwilach, gdy wszystko wydaje się
                        sprzysięgać przeciw :-)

                        5
                        nie płacz, tylko mysl o dzieciach i bierz się za robotę.
                        ściskam serdecznie :))
                  • 7zahir Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:11
                    Fajnie, ze Cie rozbawiłam.
                    O to chodzi w tej zabawie w zyczliwośc.
                    Spróbuj - to nie boli!
                    • janulodz Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:47
                      Zahir nie nudź.
                      Nie ma zabawy w życzliwość. Życzliwym jestem z natury.
                      Mam się silić, zeby komuś mówić miłe słowa?
                      Mam udawać?
                      Po co?
                      • aaugustw Re: Bawimy sie w zyczliwośc Janu..PROSZĘ :-) 29.03.08, 21:58
                        janulodz napisał:
                        > Zahir nie nudź. Nie ma zabawy w życzliwość. Życzliwym jestem z
                        natury. Mam się silić, zeby komuś mówić miłe słowa?
                        > Mam udawać?
                        _______________________________________.
                        Postepuj tak, jak z twoja trzezwoscia...!
                        A...

    • 7zahir Esko !!! Zabaw sie z nami !Zapraszam ! 29.03.08, 19:41
      Czuje, ze jesteś ciepła kobietą.
      Pisałam o tym wczesniej.
    • ela_102 A może jakiś zlocik ;-) 29.03.08, 22:17
      ha ha ha...
      to by byłam zabawa na 102...
      Kazdy ...kto jeszcze tego nie zrobił do tej pory...
      uwolnilby się od wymyślonych "demonów"

      ja nawet jestem w stanie to sobie wyobrazić:-)
      ha ha ha ...

      DOBRANOC:-)))))) miałam piękny dzień:-)))))
      • 7zahir ZLOCIK grupy przyjaciół..jak w Kubusiu Puchatku:-) 30.03.08, 09:51
        Ja i Ela jestesmy Mamami Kangurzycami nr 1 i 2 / moge być 2 :-)/,
        August - to tygrysek,
        Janu - uroczy Kłapouchy
        Jaras - królik

        Nie Wiem jakie postacie sa Wam bliskie,
        więc na tym poprzestane pozostawiając Wam
        możliwośc wyboru :-)
        • myszabrum Re: ZLOCIK grupy przyjaciół..jak w Kubusiu Puchat 30.03.08, 11:12
          Zahir - z całym szacunkiem - ile Ty masz lat? 40+? 50+?
          Nie uważasz, że to wszystko trochę... infantylne?
          Łagodnie mówiąc.

          • 7zahir Re: ZLOCIK grupy przyjaciół..jak w Kubusiu Puchat 30.03.08, 11:15
            myszabrum napisała:

            > Zahir - z całym szacunkiem - ile Ty masz lat? 40+? 50+?
            > Nie uważasz, że to wszystko trochę... infantylne?
            > Łagodnie mówiąc.>


            To przeciez tylko zabawa - taki powrót do dziecinstwa :-)
            • myszabrum Re: ZLOCIK grupy przyjaciół..jak w Kubusiu Puchat 30.03.08, 11:20
              Hm.
              W realu też się tak "bawisz"?
              • 7zahir Re: ZLOCIK grupy przyjaciół..jak w Kubusiu Puchat 30.03.08, 15:22
                myszabrum napisała:

                > Hm.
                > W realu też się tak "bawisz"?>

                Czasami powrót do dzieciecych wspomnien
                wydobywa z dołka psychicznego.
                Nigdy Ci sie nie zdarzyło wspominać szczęsliwych chwil z tego okresu?
                Nie masz ulubionych bajek?
                Każdy z nas ma w sobie dziecko,
                do którego czystości i niezakłamanego myslenia chetnie wraca.
            • magtomal Re: ZLOCIK grupy przyjaciół..jak w Kubusiu Puchat 30.03.08, 16:03
              7zahir napisała:
              > To przeciez tylko zabawa - taki powrót do dziecinstwa :-)
              >

              O, to już na pewno nie. Żadne dziecko nie bawi się w życzliwość.
              Dzieci są szczere, spontaniczne, nie udają uczuć. To - niestety -
              robią dorośli.
              • 7zahir Re: ZLOCIK grupy przyjaciół..jak w Kubusiu Puchat 30.03.08, 16:44
                magtomal napisała:

                > 7zahir napisała:
                > > To przeciez tylko zabawa - taki powrót do dziecinstwa :-)
                > >
                >
                > O, to już na pewno nie. Żadne dziecko nie bawi się w życzliwość.
                > Dzieci są szczere, spontaniczne, nie udają uczuć. To - niestety -
                > robią dorośli.>

                Masz racje- dzieci sa spontaniczne,
                dorosli o tym zapominaja, dlatego warto od czasu
                sobie to przypomnieć.
                Mysle, ze zazdroszczę tez dzieciom umiejetnosci
                zabawy bez oceniania jej sensu :-)
    • 7zahir Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie się. 30.03.08, 09:31
      Was czyta Kochani.

      Dziekuje Esko, że sie pojawiłaś:-)

      Dziekuje Wam wszystkim za wyraźne
      powstrzymywanie
      " na postronki - jak znarowionego konia "
      Waszych dotychczasowych wzajemnych uczuć :-)

      Pomysł Eli ze zlocikiem jest nęcacy.
      Głowę daje, że w realu fajnie by nam sie rozmawiało :-)

      Miłego dnia...mam nadzieje, że u Was tez tak pieknie swieci słonce?
      • janulodz Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 09:53
        Wybacz Zahir, ale czy Ty się naprawdę dobrze czujesz?
        Doceniam Twoje strania o stonowanie wypowiedzi na tym forum, ale to jest po prostu niemożliwe. I stwarza śmieszność.

        Trzy posty w Twoim wątku wycięte (dwa najbardziej życzliwego z życzliwych "szelmy" augusta i jeden super życzliwej Nikoliny), a Ty wracasz do "zabawy".

        Zaiste, masz specyficzne poczucie życzliwości.



        • 7zahir Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 10:41
          janulodz napisał:

          > Wybacz Zahir, ale czy Ty się naprawdę dobrze czujesz?
          > Doceniam Twoje strania o stonowanie wypowiedzi na tym forum, ale
          to jest po pro
          > stu niemożliwe. I stwarza śmieszność.
          >
          > Trzy posty w Twoim wątku wycięte (dwa najbardziej życzliwego z
          życzliwych "szel
          > my" augusta i jeden super życzliwej Nikoliny), a Ty wracasz
          do "zabawy".
          >
          > Zaiste, masz specyficzne poczucie życzliwości.>

          Dziekuję Janu - mysle jednak, że bilans w sumie wychodzi na "+".

          Napisałes wczoraj, ze jestes zyczliwy na codzień, więc mam prosbe:
          skoro uwazasz, że moje poczucie zyczliwosci jest specyficzne,
          to napisz mi prosze jakie powinno być ?
          • janulodz Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 10:53
            Szczere
            • 7zahir Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 11:18
              janulodz napisał:

              > Szczere>

              Moje jest szczere.

              A w tym watku zapraszam do zabawy Janu.
              Spróbuj zagrać - jak w teatrze - role szczerego życzliwego :-)
              • corret Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 16:23
                Takie zabawy w życzliwość, to przecież nasz chleb powszedni.
                Większość ludzi z tego właśnie żyje.
                Może więc na forum ludzie odreagowują zmęczenie przymusową
                życzliwością i dlatego tak chętnie skaczą sobie do oczu.
                • 7zahir Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 16:46
                  corret napisała:

                  > Takie zabawy w życzliwość, to przecież nasz chleb powszedni.
                  > Większość ludzi z tego właśnie żyje.
                  > Może więc na forum ludzie odreagowują zmęczenie przymusową
                  > życzliwością i dlatego tak chętnie skaczą sobie do oczu.>

                  Naprawdę myslisz,
                  że w realu - nasza zyczliwośc jest przymusowa?
                  • corret Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 16:57
                    Ja tam ćwiczeń na życzliwość nigdy nie uprawiałam. Nie kocham całego
                    świata i wszystkich ludzi. Dla jednych bywam życzliwa spontanicznie,
                    dla innych przymusowo. To po prostu kwestia kultury.
                    • nikolinaa Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 17:04
                      Zdarzalo mi sie w pracy udawac zyczliwa, bo inaczej nie idzie. Nie
                      mozna wychodzic do szefa ze szczerym usmiechem, kiedy wyzywa sie na
                      on tobie za swoje niepowodzenia. A jak wygarniesz prawde, to
                      stracisz robote.
                      • aaugustw Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 20:40
                        nikolinaa napisała:
                        > Zdarzalo mi sie w pracy udawac zyczliwa, bo inaczej nie idzie. Nie
                        > mozna wychodzic do szefa ze szczerym usmiechem, kiedy wyzywa sie
                        na on tobie za swoje niepowodzenia. A jak wygarniesz prawde, to
                        > stracisz robote.
                        _______________________________________.
                        Nikolinaa, szef to taki czlowiek, ktoremu wszystko mozesz
                        powiedziec...! - (oczywiscie wszystko to, co on lubi...!).
                        A... ;-))
                • ela_102 Re: Jeszcze jeden dzień " zabawy" PROSZĘ...fajnie 30.03.08, 19:32
                  Corret:

                  Może więc na forum ludzie odreagowują zmęczenie przymusową
                  życzliwością i dlatego tak chętnie skaczą sobie do oczu.

                  to jest chyba BARDZO Trafione...
    • 7zahir Bardzo Wam dziekuję za ten weekend - na koniec.. 30.03.08, 19:11
      bajeczka :-)

      W pewnym mieście wszyscy byli zdrowi i szczęśliwi. Każdy z jego
      mieszkańców rozdawał innym coś, czego coraz bardziej przybywało.
      Wszyscy swobodnie obdarowywali się Ciepłym i Puchatym wiedząc, że
      nigdy go nie zabraknie.
      Matki dawały Ciepłe i Puchate dzieciom, kiedy wracały do domu; żony
      i mężowie wręczali je sobie na powitanie, po powrocie z pracy, przed
      snem; nauczyciele rozdawali w szkole, sąsiedzi na ulicy i w sklepie,
      znajomi przy każdym spotkaniu; nawet groźny szef w pracy nierzadko
      sięgał do swojego woreczka z Ciepłym i Puchatym. Nikt tam nie
      chorował i nie umierał, a szczęście i radość mieszkały we wszystkich
      rodzinach.

      Pewnego dnia do miasta sprowadziła się zła czarownica, która żyła ze
      sprzedawania ludziom leków i zaklęć przeciw różnym chorobom i
      nieszczęściom.
      Szybko zrozumiała, że nic tu nie zarobi, więc postanowiła działać.

      Poszła do jednej młodej kobiety i w najgłębszej
      tajemnicy powiedziała jej, żeby nie szafowała zbytnio swoim Ciepłym
      i Puchatym, bo się skończy, i żeby uprzedziła o tym swoich bliskich.

      Kobieta schowała swój woreczek głęboko na dno szafy i do tego samego
      namówiła męża i dzieci. Stopniowo wiadomość rozeszła się po całym
      mieście, ludzie poukrywali Ciepłe i Puchate, gdzie kto mógł.
      Wkrótce zaczęły się tam szerzyć choroby i nieszczęścia, coraz więcej
      ludzi zaczęło umierać.

      I byłoby tak może do dziś, gdyby do miasta nie przyjechała pewna
      kobieta, która nie znała argumentów czarownicy.
      Zgodnie ze swoimi zwyczajami zaczęła całymi garściami obdzielać
      Ciepłym i Puchatym dzieci i sąsiadów.
      Z początku ludzie dziwili się i nawet nie bardzo
      chcieli przyjmować- bali się, że będą musieli oddać.
      Ale kto by tam upilnował dzieci !
      Brały, cieszyły się i kiedyś jedno z drugim
      powyciągały ze schowków swoje woreczki i znów,
      jak dawniej zaczęły rozdawać.

      Jeszcze nie wiemy, czym się skończy ta bajka.
      Jak będzie dalej,zależy od Ciebie.


      Ode mnie dla Was.... duzo ciepłego i puchatego....na pożegnanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka