IP: 62.233.167.* 22.04.02, 21:20
powiedzcie, prosze czy wycinac czy tez mimo, ze bardzo czesto sa chore to
zostawic i leczyc?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: migdalki IP: 2.3.STABLE* / *.g1.pl 30.04.02, 21:36
      Radze byś je usunęła. Ja mam usunięte choć wszyscy mówili, że zaczną odrastać i
      że będę podatny na infekcje dolnych dróg oddechowych. Tymczasem od tamtej pory
      (7 lat) w ogóle nie choruję. Przez to, że nie istnieje siedlisko zapalenia w
      postaci migdałków, organizm jest wolny od drobnoustrojów i przez to mniej
      podatny na infekcje. Zabieg i kilka dni po, to okres bardzo nieprzyjemny, nie
      można normalnie łykać, nie mówiąc o jedzeniu. Warto znależć dobrego lekarza,
      który rzetelnie i dokładnie usunie migdałki. Czasami okazuje się, że migdałki
      są wrośnięte głęboko w gardło - ja tak miałem. Nie zniechęcaj się jednak, warto
      pozbyć się tego siedliska bakterii i uniknąć tym samym powikłań.
      • Gość: damona Re: migdalki IP: *.devs.futuro.pl 02.05.02, 11:02
        wiesz moze jakie skierowania trzeba miec, i czy wykonuja to w pelnym
        znieczuleniu?
        prywatnie kosztuje to ok.1000-1500zl i jest to zbyt duzo jak na moja kieszen.
        • Gość: Marek Re: migdalki IP: *.g1.pl 10.05.02, 22:15
          Gość portalu: damona napisał(a):

          > wiesz moze jakie skierowania trzeba miec, i czy wykonuja to w pelnym
          > znieczuleniu?
          > prywatnie kosztuje to ok.1000-1500zl i jest to zbyt duzo jak na moja kieszen.

          Myślę, że trzeba mieć skierowanie od lek. pierwszego kontaktu. Trzeba się też
          zaszczepić na żółtaczkę przynajmniej 1 miesiąc przed zabiegiem. W państwowej
          klinice zrobią to tak samo dobrze, chociaż lepiej poszukać znajomości.
          Operacja jest nieprzyjemna, gdyż odbywa się w znieczuleniu miejscowym. Są też
          podawane ogólne środki przeciwbólowo-narkotyczne, np. dolargan. Ale mimo to ma
          się chęć na wymioty. Gorzej jest po zabiegu - nie można normalnie przełykać śliny
          i jeść. Życzę powodzenia.
    • android Re: migdalki 18.05.02, 00:56
      Nie wycinac od razu, lecz probowac leczyc we wlasnym zakresie, pluczac migdalki
      i masujac jednoczesnie 9od wewnatrz) wywarem z arniki, ktora ma silne dzialanie
      odkazajace.
      Sposob sprawdzony.Na odchodnym w szpitalu lekarz ordynator poradzil mi abym
      usunal migdalki, poniewaz - jak twierdzil - w przyszlosci beda stalym zrodlem
      zakazenia.Nie usluchalem i zastosowalem wlasna terapie.Od tamtej pory nie mam
      klopotow z migdalkami a w przypadku przeziebienia w okresie jesienno-zimowym
      plucze migdalki oraz masuje wspomnianym wywarem.
      Nie zawsze lekarz ma racje a nwet jesli wydaje sie ze ma - nie kwestionuje
      opini lekarza w kwestii mych migdalkow - to i tak ostateczna decyzja nalezy do
      nas.
      • Gość: Aneta Re: migdalki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 11:59
        skąd wziąć tę arnikę?
        Czy to zioła do zaparzania?
        Czy Ciebie migdały też bolały?
        Ile czasu musi minąć, aby to leczenie przyniosło rezultaty?
        Androidzie, będę bardzo wdzięczna za dodatkowe informacje.
    • Gość: ana Re: migdalki IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 02.06.02, 12:54
      Migdałki są naturalną barierą przenikania bakterii do płuc i wogóle do
      organizmu. Po to je mamy. Ale w przypadkach, gdy ich stan (ciagłe zapalenia,
      powiększenie lub przerost) stają sie zagrożeniem a nie osłoną, trzeba je usunąć
      i to jak najszybciej.Szkody spowodowane chronicznym stanem zapalny migdałków,
      takie jak zmiany reumatologiczne, możliwość uskodzenia mięśnia sercowego a
      również osłabienie ogólne organizmu z powodu ciagłej walki z bakteriami są
      znacznie większe i trwalsze, niż sporadyczne zachorowania, po likwidacji
      siedliska bakterii.Usunięcie migdałków przed 35-tym rokiem życia to prosty
      zabieg.Nieprzyjemny, ale prosty. Po- to już jest bardziej skomplikowane ale
      czasami konieczne, właśnie ze względu na zagrożenia reumatyczne.Wiem to z
      własnego doświadczenia a także członków mojej rodziny. Zalecenie wycięcia
      migdałków wydać powinien laryngolog, po oględzinach i wynikach badań.Dobrze
      skonsultować się także z reumatologiem. W moim przypadku migdałki kazał wyciąć
      natychmiast właśnie reumatolog, kiedy w wieku 14 lat wystąpiły u mnie ostre
      stany zapalne stawów.Od tamtej pory mam spokój.Podobnie było z moją siostrą,
      tylko że Ona miała już 36 lat.Bywa też, że stale powiększone migdałki
      utrudniają prawidłowe dotlenienie mózgu i organizmu wogóle.Wtedy też powinno
      się je usunąć. Tak więc zasięgnij opinii odpowiednich lekarzy, najlepiej co
      najmniej dwóch zanim podejmiesz decyzję.
      A w drugim dniu po wycięciu można jeść lody, galaretki - to ten przyjemniejszy
      aspekt.I szybko sie goi dzięki umiejscowieniu (ślina).
      Pozdrawiam
    • Gość: Ewa Re: migdalki IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.08.02, 18:19
      Moja corka w wieku 1O lat miala usuniete migdalki boczne i trzeci.Tez dlugo
      zastanawialam sie.chorowala bardzo czesto przez 1O lat nieraz co 2 tygodnie to
      byl koszmar.Zaluje,ze wczesniej jej nie usunelam i tyle sie nacierpiala.Od
      operacji minelo juz 6 lat i nie choruje.Nawet jak sie przeziebi czasem to nie
      goraczkuje jak wczesniej po 39 stopni.Chore migdaly to tylko siedlisko bakterii
      i zawsze wszystkim radze usunac jak najszybciej po konsultacji z dobrym
      laryngologiem.
      • Gość: harnas Re: migdalki IP: *.osiedle.net.pl 15.08.02, 09:57
        W tamtym roku byłem w SZwecji , tam od razu jak najmłodszym dzieciakom wycinają
        migdałki i wogóle nie chorują !!!!!!
        • Gość: Noone Re: migdalki IP: *.retsat1.com.pl 15.08.02, 21:43
          To co robią w Szwecji i kiedys robiono na Zachodzie, to istny migdałkowy szał.
          Wycinanie migdałków każdemu, " jak leci " jest nieporozumieniem. Poza tym w
          Szwecji panuje inny klimat.
          Płukanie migdałków przetworami z szałwii czy arniki ( do dostania w każdej
          aptece ) nie zaszkodzi, ale może nie przynieść odpowiednich rezultatów - tu
          nawet antybiotyki nierzadko zawodzą. Polecam wycięcie -m.in. polepszy się
          oddychanie, a z tym i dotlenienie organizmu. Przede wszystkim należy
          porozmawiać z lekarzem, choć muszę przyznać, że są dwie grupy lekarzy: ci,
          którzy uważają że wycinać należy, i ci, którzy uważają odwrotnie.
          • Gość: damona Re: migdalki IP: 62.233.167.* 18.08.02, 00:41
            jeszcze ich nie wycielam....:)
            otoz spotkalam sie wlasnie z dwoma opiniami,
            laryngolodzy, ktorzy maja wyciete migdaly radzili, zeby usuwac,
            ci ktorzy je posiadali - radzili zostawic.
            zasiegne jeszcze opinii u dobrej klasy laryngologa,
            moze sprobuje szczepionki, jak ona nie pomoze to chyba sie
            zdecyduje na wyciecie, ale przeraza mnie do miejscowe znieczulenie,
            czy nie moga w ogolnym tego robic?
            • Gość: noone Re: migdalki IP: *.retsat1.com.pl 20.08.02, 19:48
              Teoretycznie mogą zrobić w znieczuleniu ogólnym, ale przy tego rodzaju zabiegu
              nie ma w zasadzie takiej potrzeby i wątpię, czy wyrażą zgodę. Nie ma się czego
              obawiać, i tak zabieg nie będzie bardzo bolesny, a stosując miejscowe -
              zmniejszamy ryzyko działań niepożądanych środka znieczulającego.
              • damona Re: migdalki 21.08.02, 21:28
                a co z odruchem wymiotnym?
                ja juz mam taki odruch jak mi np. detysta niechcacy
                dotknie jezyka, a co dopiero jak ktos gmera w gardle...
                • Gość: none Re: migdalki IP: *.retsat1.com.pl 21.08.02, 22:10
                  Znieczulą nerw odpowiedzialny za odruch wymiotny albo dadzą środeczek
                  p/wymiotny ;o) Już oni sobie poradzą żeby nie mieć takich niespodzianek...
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Artur Re: migdalki IP: *.sdh.ca 21.08.02, 23:56
                    Mozna bardzo istotnie zmniejszyc ilosc zachorowan na migalki poprzez czeste mycie rak - a juz na pewno
                    przed kazdym kontaktem z jedzeniem. Wtedy byc moze nie trzeba bedzie juz nic wycinac.
                    • damona Re: migdalki 22.08.02, 20:55
                      Gość portalu: Artur napisał(a):

                      > Mozna bardzo istotnie zmniejszyc ilosc zachorowan na migalki poprzez czeste
                      myc
                      > ie rak - a juz na pewno
                      > przed kazdym kontaktem z jedzeniem. Wtedy byc moze nie trzeba bedzie juz nic
                      wy
                      > cinac.

                      akurat w to nie wierze, bo jestem przeczulona na punkcie higieny i rece myje ze
                      100 razy dziennie jak nie wiecej.
                      problem lezy w zniszczonych, pooranych migdalach.
    • damona Re: migdalki 03.02.03, 11:13
      sprobowalam jako ostatniej deski ratunku przed wycieciem migdalkow szczepionki
      Ribomunyl. W tym miesiacu biore ostatnia dawke.
      I...dziala!!!!! Przez pol roku ani razu nie zachorowalam na gardlo:)))
    • Gość: ell Re: migdalki IP: 213.17.236.* 03.02.03, 22:53
      miałam 6 lat, gdy wycięto mi migdałki (tylko dwa)
      trudno powiedzieć, czy chorowałam po tym często, czy też nie
      wiem jedno - mam problemy z tym pozostawionym migdałkiem, każde przeziębienie
      wiąże się z okropnym bólem gardła przy przełykaniu (bo migdałek nienaturalnie
      się powiększa)
      teraz np. choruję już 4 tydzień - 2 tygodnie na antybiotykach, wydawało się ,
      że już przeszło, ale po jednym wyjściu - na nowo ból gardła, okropny kaszel,
      stany podgorączkowe
      mimo braku 2 migdłaków wciąż miewam problemy z oddychaniem, ale to juz po
      prostu może być wina lekarzy, którzy przeprowadzali operację wycięcia
      migdałków - podobno źle to zrobili, no i nie powinni zostawiać mi tego bocznego
      migdałka
      radzę leczyć, chociaż próbować, a dopiero jeśli nie poskutkuje - przeprowadzić
      operację
      są różne leki homeopatyczne, na np. biorę teraz Lymphomyosot, ale dopero 4
      tygodnie, więc trudno powiedzieć, czy to poskutkuje i uodporni
      pzdr
      z resztą cała ta operacja nie jest miła - ja pamiętam, że długo plułam krwią

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka