Dodaj do ulubionych

migrena a depresja

21.06.06, 13:59
Witam

Na początku roku miałem jazdy ze zdrowiem, które trwają do tej pory
M.in. nasiliły się u mnie migreny oczne (głównie aury bez bólu - kto chce -
może poczytać moje wcześniejsze wątki, w których o tym pisałem)

Skończyło się u mnie depresją - obecnie od około 2 miesięcy biorę leki
przeciwdepresyjne i od tego czasu aury jak ręką odjął

Mam natomiast jakieś nowe objawy -tj. gdy się budzę, to dokładnie zawsze w
tym samym wycinku pola widzenia przez około minutę widzę latające świetliki
(podobnie jak przy aurze, ale jest to delikatniejsze - widoczne tylko na
jednolitych powierzchniach) potem to mija - Czy ktoś z Was ma takie objawy?
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: migrena a depresja 21.06.06, 19:11
      Skutecznosc dzialania lekow przeciwdepresyjnych w leczeniu migreny wcale nie
      swiadczy ze zamiast migreny byla to deperesja.
      Migrene leczy sie takze np srodkami p/padaczkowymi a przeciez migrena to nie
      padaczka (chociaz niektorzy lekarze twierdza ze moze jest..).
      Migrena i depresja maja weile wspolnych obajwow jak rowniez czesto wystepuja
      razem- to ze wzgledu na wspolny punkt jaki9m jest wydzielanie serotoniny a
      raczej toegoz zaburzenia. Stad w obu przypadkach lek ten bywa skuteczny.

      Mowi sie takze ze antydepresanty podwyzszaja prog bolu- co tez wplywa dodatnio
      na bole glowy.

      Nie wszyscy z migrena niestety reaguja tak pozytywnie na leki p/depresyjne ale
      jesli komus pomagaja to zwykle dobrze.
      Podejrzewam ze latajace swietliki to aura- tylko pod kontrola, dzieki lekom.
      Moze w przyszlosci trzeba bedzie zwiekszyc dawke.

      Venus
      • enickman Re: migrena a depresja 22.06.06, 08:47
        inne objawy wskazują na to, że u mnie definitywnie jest to depresja
        • venus22 Re: migrena a depresja 22.06.06, 09:26
          Byc moze, nie zamierzam oczywiscie podwazac opinii lekarskiej- sama lekarzem
          zreszta nie jestem. jesli masz inne jeszcze objawy wskazujace na depresje, to
          tez zmienia postac rzeczy.

          Chcialam po prostu podkreslic fakt ze samo to ze na aure wzrokowa pomogly
          antydepresanty nie jest zadnym wyznacznikiem ze to bylo "od depresji".

          Poza tym, ale ponownie podkreslam ze nie jestem lekarzem, nie slyszalam zeby w
          depresji wystepowala aura wzrokowa tak jak w migrenie. Co nie znaczy ze
          absolutnie nie wystepuje. ja po prostu o tym nie wiem..


          Ale nie bylabym soba gdybym nie dodala jeszcze ze migrena moze byc mylona z
          depresja przez wspolne objawy.
          Ale nie twierdze ze wlasnie u ciebie tak sie stalo, tylko ze tak sie czasem
          dzieje ogolnie.


          Venus
          • donjuan Re: migrena a depresja 22.06.06, 13:19
            Przy leczeniu migreny mozna popasc w depresje. Nie wiadomo co lepsze . Tak
            przynajmniej twierdza autorzy francuscy z ksiazki na ten temat . Ja sie z nimi
            zgadzam i osobiscie wole jednak migrene.
            • 22pp Re: migrena a depresja 22.06.06, 15:07
              Ja też miewam migreny aurowe od 1,5 roku cierpię na nerwicę lękową,( umarł mój
              10-miesięczny synek), a od miesiąca kiedy nerwica się nasiliła ( duszności,
              tachykardia,niepokój,zimne poty i krążenie najgorszych myśli ) jestem na lekach
              antydepresyjnych, nie podejrzewam żeby migrena miała związek z depresją, chyba
              że dopada kogoś bardzo często i jest bardzo nasilona,to przeszkadza w normalnym
              funkcjonowaniu, człowiek codziennie myśli "żeby tylko mnie dziś nie dopadła",
              nie znajduje akceptacji w otoczeniu no i nerwica gotowa. Pozdrawiam.
              • venus22 Re: migrena a depresja 22.06.06, 21:26
                Jest dosc trudno rozroznic, czasem nawet lekarzom specjalistom (a zwlaszcza w
                sytuacji kiedy migrena nadal pozostaje malo znana choroba o ktorej najnowsze
                wiadomosci docieraja do tylko niewielkiej garstki lekarzy) kiedy konczy sie
                migrena, i zaczyna depresja lub odwrotnie.

                zawsze sie martwie ze migrena jest blednie zdiagnozowana co sie zdarza calkiem
                czesto, a wiem to z doswiadczen innych migrenikow ktorzy leczac sie na
                depresje latami byc moze poczuliby sie lepiej i o wiele szybciej bedac od razu
                leczonymi na migrene.

                Stad moje uwagi na takie tematy. Nie dlatego ze wam nie wierze :)

                Osobiscie bylam w sytuacji kiedy psychiatra mi powiedzial ze uwaza ze gdybym
                poszla do pracy to bym sie lepiej poczula.
                jak mozna powiedziec taka glupote komus kto musial z bardzo LUBIANEGO zawodu
                zrezygnowac z powodu zbyt czestych napadow?
                Moj neurolog na taka wiadomosc tylko sie kwasno skrzywil i dal do zrozumienia
                ze nie warto korzystac z uslug takiego psychiatry ktory najwyrazniej nie wie
                za wiele o migrenie.


                Depresja i migrena bardzo czesta ida w parze, podobnie jak epilepsja i migrena
                i np. choroby autoimmunologiczne.

                Ale przypadku kiedy migrena jest choroba samoistna i w jej wyniku dostajemy
                depresji lub innych objawow "nerwicowych" to to jest w dalszym ciagu migrena,
                i wlasnie wtedy sie martwie ze mogla nastapic pomylka w diagnozie.

                >> nie podejrzewam żeby migrena miała związek z depresją, chyba
                że dopada kogoś bardzo często i jest bardzo nasilona,<<

                nie bardzo rozumiem co masz na mysli, bo zdarzaja sie migreny ktore dopadaja
                czesto i uniemozliwiaja normalnie funkcjonowanie- ja tak mam.
                Depresji jako samoistnej choroby na szczescie odpukac nie mam- aczkowliek w
                przypadku silnych czestych atakow pojawiaja sie zle nastroje. Przechodza wraz z
                oslabieniem atakow bolowych.

                I to prawda ze u czlowieka meczonego migrena moze poajwic sie depresja. Ale jak
                pisalam wynika to z migreny, nie depresja jako choroba samoistna, chociaz
                pewnie moze sie zdarzyc ze obok migreny pojawi sie i depresja.

                Venus

                Venus
                • abepe Re: migrena a depresja 22.06.06, 22:45
                  Myślę,że żaden rozsądny lekarz nie pomyli depresji z migreną. Nie należy mylić
                  depresji ze stanami obniżonego nastroju. Depresja to coś o wiele okropniejszego.
                  Według mnie nie ma nic gorszego niż choroba psychiczna a taką chorobą właśnie
                  jest depresja. Jeśli więc komuś pomagają leki -warto je brać, być pod opieką
                  dobrego lekarza, który powie, jak żyć i jak życ ma rodzina chorego, żeby jego
                  problemów nie pogłębiać.
                  • venus22 Re: migrena a depresja 23.06.06, 00:11
                    Ja jednak zawsze mam watpliwosci bo... migrena moze byc i jest mylona z
                    depresja, zapaleniem nerwu trojdzielnego, zatokami, napieciowymi bolami glowy,
                    TIA- rodzaj mikro- wylewu ktory trwa kilka minut, i pewnie znajdzie sie cos
                    jeszcze.

                    W depresji przeciez migrena czesto wystepuje jako jeden z objawow tym bardziej
                    trudno jest okreslic co jest co.

                    mysle ze glownie dlatego ze malo kto pamieta ze migrena to nie jest sam bol
                    glowy ale PRODROM i POSDTROM, fazy przed i po ktore moga trwac calymi dniami,
                    moga objawiac sie wlasnie wyczerpaniem i depresja,
                    i jesli wezmiemy pod uwage ze atak bolowy wystepuje srednio raz w tygodniu i
                    trwa 24 do 48 godzin to z latwoscia mozna byc w stanie permanentnego "zlego
                    nastroju' z myslami typu "zycie nie ma sensu".
                    Migrene jak padaczke czy cukrzyce ma sie caly czas, nie tylko wtedy kiedy
                    wystepuja drastyczne ataki,
                    no i glowa wcale nie musi bolec w migrenie...



                    Obnizony nastroj jaki miewam przy okazji migreny zostal tak nazwany
                    eufemistycznie. W rzeczywistosci bywa to depresja, ktora nawet lekarz zauwazyl
                    i pytal mnie czy nie mam mysli samobojczych.
                    Powiedzmy szczerze kiedys przelatywaly mi takie mysli ale jednoczesnie
                    wiedzialam ze nigdy tego naprawde nie zrobie a juz na pewno nie majac dziecko.
                    za to myslalam ze fajnie by bylo po prostu spokojnie skonac w czasie ataku.

                    Periodycznie na forum USA pojawiaja sie dramatyczne zwierzenia o straszliwe
                    zlym samopoczuciu psychicznym i myslach samobojczych z wolaniem o pomoc u osob
                    z migrena, ktorym nic skutecznie na bol nie pomaga.
                    Poniewaz chorzy ci czesto pozostaja pod opieka i neurologa i psychiatry, nie ma
                    watpliwosci co do diagnozy- migrena.
                    Zwykle ulga w bolu przynosi poprawe w psychice.

                    W moim przypadku psychiatra uwazal ze mam objawy psychosomatyczne. Jakas mila
                    praca by mnie uszczesliwila i glowa juz by nie bolala.
                    taaaaa.... pomimo tego ze praktykuje w Kanadzie jeszcze nie wie ze co innego
                    wykazuja badania nad migrena.
                    a do tego ja mam klasyczne objawy migreny bez aury.

                    Ostatnio nawet pisalam ze zmienia sie poglad na wplyw stresu w migrenie.
                    otoz uwaza sie teraz ze nie jest on bezposrednim wywolywaczem tylko posrednim-
                    obnizajac nasza odpornosc na inne wywolywacze, tak jak w przypadku zakazen
                    wirusami itp sam stres nie moze wywolac przeziebienia ale moze obnizyc nasza
                    odpornosc na wirusy.

                    Oczywiscie nie chce przez to powiedziec ze autor watku jest na pewno zle
                    zdiagnozowany.
                    Tylko ze zawsze mnie martwi mozliwsc nieprawidlowej diagnozy.

                    Venus

                  • klaudyna108 Re: migrena a depresja 15.09.17, 16:12
                    Ja osobiście, a mam i migreny od 30 lat i depresję od 15 lat, 1000x wolałabym mieć depresje niż migreny. Nie ma nic gorszego niż ból. Przeżyłam w bólu od 19 roku życia setki tysięcy godzin, nie było jeszcze wtedy w polsce triptanów, poza tym ja nie mogę tego brać bo mam bóle z odbicia po triptanach i ciągle muszę zwiększać dawki, więc teraz jestem na innych lekach. Ale bóle migrenowe, takie jak moje codzienne, doprowadziły do pojawienia się u mnie syndromu stresu pourazowego. Migrena to są po prostu tortury. Może nie wszyscy mają taki silny ból, ale ja już waliłam głową w ścianę i gryzłam palce do krwi. A depresja, leżysz jak warzywo, ale nic cię nie boli..
                • 22pp Re: migrena a depresja 23.06.06, 09:56
                  Wlasnie chodzi mi o to, że każdy człowiek mający częste i uniemożliwiające
                  normalne funkcjonowanie migreny może popaść w depresję. Już same myślenie żeby
                  dzisiejszy dzień nie skończył się atakiem może doprowadzić do depresji, a
                  często jest tak że otoczenie nie może tego zrozumieć, wręcz naśmiewają się z
                  migrenowców, bo ktoś kto tego nie przeszedł, nie trapią go mgreny, na pewno nas
                  nie zrozumie. Może to też zależy indywidualnie od człowieka, jeśli ktoś ma
                  słabsza psychikę, ponoć na depresję zapadają ludzie wrażliwi.
                  • venus22 Re: migrena a depresja 23.06.06, 10:25
                    To prawda, czeste i uniemozliwiajace normalne funkcjonowanie ataki migrenowe
                    moga owszem przyczynic sie do powstania depresji,
                    ale w dalszym ciagu jest sie chorym na migrene, nie depresje.
                    Depresja w tym wypadku jest niejako towarzyszaca, skutkiem ubocznym migreny.
                    Nie mozna wtedy powiedziec ze przyczyna migreny byla depresja tylko wlasnie
                    dokladnie odwrotnie.

                    Ogolnie takie rozdrabnianie nie ma wiekszego znaczenia dla samopoczucia chorego
                    bo "jak zwal tak zwal",
                    ale ma znaczenie w leczeniu, bo jesli przyczyna depresji jest migrena to nie
                    leczac jej tylko w 'zamiast" depresje, mozna leczyc nieskutecznie i jedno i
                    drugie.
                    Dlatego ze np w migrenie z depresja moze okazac sie pomocny srodek p/padaczkowy
                    ktory pomoze i na bole i na depresje,
                    tymczasem podawany jest coraz to innny antydepresant ktory nie pomaga ani na
                    jedno ani na drugie lub troche na drugie.

                    moze tez np. sie zdawac ze przyczyna bolow glowy byla depresja a w
                    rzeczywistosci leki pomogly w pierwszym rzedzie na migrene - wyrownaly poziom
                    serotoniny, podwyzszyly prog bolu dzieki czemu bole ustapily i przy okazji
                    ustapily objawy depresji.

                    Gorzej jest jak sie ma migreny bez bolow glowy wtedy to dopiero mozna sie
                    mylnie leczyc na rozne depresje i nerwice..

                    Mysle tez ze "prawdziwa", kliniczna depresja ma podloze organiczne i moze
                    trafic kazdego, nawet z silna psychika.

                    Venus
                    • 22pp Re: migrena a depresja 23.06.06, 11:00
                      Może i masz rację w moim przypadku depresja i migrena nie idą w parze, nie wiem
                      ale chyba depresja a nerwica lękowa, która mnie dopadła to nie to samo.
                      Stanowczo wolę migrenę, może dlatego że po odstawieniu środków
                      antykoncepcyjnych występuje bardzo żadko. Nerwica to choroba która tak jak
                      migrena utrudnia życie z ta różnicą że przy nerwicy trzeba stale brać leki a
                      przy napadach myślę że już umieram gdyż w moim przypadku duszę się i nie mogę o
                      niczym innym myśleć tym samym pogłębiam atak, tak jak by mózg się zablokował i
                      nie chciał mi pomóc,wtedy trzeba zwiększyć dawkę leku a to do niczego dobrego
                      nie prowadzi.
                      • enickman Re: migrena a depresja 23.06.06, 13:59
                        Depresja i nerwica lękowa to bardzo podobne choroby
                        W depresji występują stany lękowe, które polegają między innymi na:

                        1. kołataniu, bólu serca
                        2. Trudności w oddychaniu (czasami przez to hiperwentylacji)
                        3. Napadom zimna, gorąca, potów
                        4. Silnym pobudzeniu
                        5. Dreszczach

                        Inne często występujące objawy depresji (oprócz klasycznego obniżenia nastroju)
                        to: bezsenność (a raczej niemożliwość przespania całej nocy), drętwienia rąk,
                        nóg, tzw. tiki nerwowe (ale nie poprzedzają one najczęściej bólów głowy - o ile
                        nie wywołają stanów lękowych, które następnie mogą kończyć się bólem głowy)

                        Jak wynika z tego - depresja jest ciężką chorobą, która ma wiele różnych
                        objawów i nie polega tylko na nic nierobieniu i wiecznym płaczu (ja odkąd
                        choruję na depresję wcale nie płaczę, ale to być może gorzej - jest to efekt
                        tzw. męskiego wychowania) - wcale więc nie tak łatwo pomylić depresję z migreną

                        U mnie fakty są takie:

                        1. Miewałem aury kilka razy w tygodniu
                        2. Odkąd biorę antyderesant nie mam tychże
                        • venus22 Re: migrena a depresja 23.06.06, 23:45
                          Jeszcze raz powtorze ze bynajmniej nie mam zamiaru podwazac twojej diagnozy
                          Enickman ale w/g tego co napisales musze po prostu musze wytknac znowu ze
                          fakt ustapienia aury po lekach p/depresyjnych nie jest zadnym dowodem na to ze
                          to bylo "od depresji".
                          Wrecz przeciwnie w/g mnie aura swiadczy o tym ze zachodza objawy neurologiczne
                          nie "psychiatryczne".

                          Kolatanie, bol serca, trudnosci w oddychaniu, napady zimna i goraca, silne
                          pobudzenie, dreszcze, bezsennosc, a szczegolnie dretwienia rak i nog nawet
                          jesli po nicvh nie wystepuje bol glowy- to wszystko TAKZE jest lub moze byc
                          objawem migreny.

                          AstraZeneca ktora produkuje ktorys z tryptanow i przebadala setki jesli nie
                          tysiace pacjentow z migrena, pisze jakie moga byc warianty migreny:

                          ~ Migrena psychiczna czyli dysfreniczna lub konfuzyjna (ang. confusiona
                          migraine).
                          Nazwa ta odnosi się do przypadków, w których napadowi migreny towarzyszą lub
                          występują po nim różne zaburzenia psychiczne (pobudzenie, lęk, omamy,
                          dezorientacja i inne). Znamienne są znaczne zmiany w EEG. Napad trwa kilka do
                          kilkunastu godzin i mija bez śladu, powtarza się rzadko. Sprawa nie jest jasna,
                          wymaga różnicowania z innymi chorobami (m.in. krwotok podpajęczynówkowy,
                          zapalenie opon mózgowych, zatrucie, padaczka).

                          ~ Migrena sercowa czyli prekordialna - dolegliwości sercowe (najczęściej
                          zaburzenia rytmu) w czasie napadu migrenowego.

                          ~ Migrena bez bólu głowy.
                          Są to przypadki, w których występuje wyłącznie aura (najczęściej wzrokowa) bez
                          bólu głowy. Zdarza się u osób starszych z typową migreną we wcześniejszym
                          okresie życia. (moja uwaga - ale nie tylko u takich osob -to moze wystapic u
                          kazdego)

                          www.astrazeneca.pl/article/513166.aspx
                          Dlatego ja zawsze mam na temat depresji watpliwosci...

                          Venus
                          • donjuan Re: migrena a depresja 26.06.06, 13:48
                            Zgadzam sie z Venus calkowicie . Przy migrenie moga wystapic wszystkie objawy
                            takie jak przy depresji i nerwicach . Sam juz mialem ich tyle ze potwierdzam
                            poglady Venus.
                            • enickman Re: migrena a depresja 26.06.06, 15:37
                              i nie dopuszczacie takiej możliwości, że migrena może mieć podłoże psychiczne?
                              • donjuan Re: migrena a depresja 26.06.06, 16:56
                                Jezeli u podstaw chorob psychicznych leza zaklocenia w wydzielaniu
                                neuroprzekaznikow to przyczyny sa natury organicznej . A wtedy latwo rowniez o
                                roznego rodzaju nerwicowe zaburzenia osobowosci pod wplywem urazow szczegolnie
                                latach dziecinstwa i mlodosci . Wspolczesna psychiatria stoi na takim wlasnie
                                stanowisku . Co wcale nie znaczy ze nalezy leczyc tylko farmakologicznie .
                                Wplyw jest obustronny - ciala na psychike ale i psychiki na cialo.
                                • venus22 Re: migrena a depresja 26.06.06, 22:04
                                  Migrena 100% NIE MA podloza psychicznego.

                                  Dzieki wynalezieniu MRI, TK i innym badaniom juz wiadomo ze jest to
                                  choroba/zaburzenie natury neurologicznej, uwaza sie obecnie teorie naczyniowa
                                  (zwezanie, rozszerzanie) za przestarzala i za glowne zrodlo powstawania migreny-
                                  pien mozgowy (brain- stem).

                                  Jest dokladnie tak jak pisze Don Juan- z powodu zaklocen wydzielania
                                  neuroprzekaznikow migrena moze dawac objawy 'psychiczne' a depresja moze miec w
                                  swoim repertuarze migrenowe bole glowy.

                                  Wlasnie to probowalam wytlumaczyc co DJ zgrabnie ujal.

                                  Venus
                                  • donjuan Re: migrena a depresja 29.06.06, 09:29
                                    Och Venus ! Podziwiam twoje rozeznanie w temacie . Juz nieraz czytajac twoje
                                    teksty zastanawialem sie jak przy twojej wiedzy i inteligencji mialas klopoty w
                                    pracy zawodowej . Ale wiem i z wlasnych doswiadczen ze aby w zyciu osiagnac
                                    sukcesy trzeba dysponowac sila woli i wielka odpornoscia psychiczna . Nadmierna
                                    inteligencja i wyobraznia jest czesto przeszkoda w drodze do celu . A dla ludzi
                                    o osobowosci migrenicznej jest dosc typowy niepokoj wewnetrzny i obnizony prog
                                    leku co skutkuje czesto nadmierna obawa przed ponoszeniem ryzyka . Juz nieraz
                                    podziwialem osoby potrafiace wytrzymywac wielogodzinna prace w stresie i halasie
                                    nie popelniajac przy tym pomylek i nie sprawiajac wrazenia zmeczenia. Ale byc
                                    moze koszty jakie ponosza odbijaja sie u nich na zdrowiu w inny sposob ?
                                    Pozostaje nam sie tylko pocieszac wzajemnie cha , cha .
                                    • venus22 Re: migrena a depresja 29.06.06, 10:46
                                      wysylam ci PM, DJ. :)

                                      Venus
                                      • donjuan Re: migrena a depresja do Venus 30.06.06, 16:26
                                        List otrzymalem . Czy odpowiedz doszla ?
                                        • teresa995 Re: migrena a depresja do Venus 30.06.06, 17:01
                                          Witajcie,
                                          w związku z depresją i migreną chciałabym powiedzieć coś o sobie.
                                          Przy trwającym 2 dni i więcej bólu głowy zmienia się mój nastrój, nastawienie
                                          do życia (skrajnie pesymistyczne), mam prawie wszystkie wręcz książkowe objawy
                                          depresji. Podejrzewam, że przy bólach trwających po 6-7 dni trafiłabym do
                                          psychiatry z ciężką postacią depresji objawiającą się nawet chęcią odebrania
                                          sobie życia. Jestem bardzo niewytrzymała na dłużej trwający ból, wolałabym chyba
                                          umrzeć niż cierpieć dzień w dzień.
                                          Ale na szczęście bóle u mnie trwają tylko kilka dni parę razy w miesiącu i
                                          dziwna rzecz, ale po ustąpieniu migreny wraca mi chęć do życia, znka depresja i
                                          znów jestem uśmiechnięta i na "pełnych obrotach".
                                          Pewnie, że martwi mnie to, że mam wielodniowe i częste ataki migreny, ale odkąd
                                          biorę tryptany(bo inne przeciwbólowe tabletki przestały mi pomagać już dawno),
                                          bóle na parę godzin znikają i nie są takim jednym długim wielodniowym ciągiem
                                          bólowym jak kiedyś .
                                          Tak, że w moim przypadku objawy depresji na szczęście znikają zaraz po
                                          zakończeniu napadów bólowych.
                                          U różnych osób może być różnie, niektórzy rzeczywiście mogą być tak wykończeni
                                          fizycznie i psychicznie migreną, że zły nastrój, depresja mogą przejść w stan
                                          chroniczny i wtedy rzeczywiście leczenie przeciwdepresantami i tabletkami
                                          przeciwbólowymi jednocześnie jest konieczne.
                                          Życzę wszystkim mimo uporczywych bólów głowy optymizmu, nie załamujcie się,
                                          jest nas wielu.
                                          pozdr
                                          • xawery39 Re: migrena a depresja 06.02.14, 15:05
                                            Odszukalem stary wątek ,ponieważ od kilku lat stopniowo moja migrena ewoluuje w stronę objawów wskazujących na migrenę sercową. Zaczyna się niekiedy od napadu częstoskurczu nadkomorowego na skutek stresu , także pozytywnego , lub wysilku fizycznego . W trakcie trwania obserwuję też arytmię , szczególnie przy powolnym pulsie . Doskwierają tez wszystkie możliwe bóle z dawnych urazów mięśni , stawów , czy ścięgien . Właśnie skończył mi się czterodniowy napad związany z nagłym ociepleniem i huraganami w Karpatach i we Francji . I wykonuję regularną porcję ćwiczeń fizycznych jakby całkiem zdrów. Osoba postronna mogłaby moje wczesniejsze narzekania ocenić jako symulację !
                                            • xawery39 Re: migrena a depresja 27.11.16, 12:02
                                              Odnajduję znów ten wątek , bo jakbym "wykrakał " to , co mnie spotkało następnego dnia przed snem . Dostałem napadu częstoskurczu połaczonego z arytmią serca i dopiero konwersja elektryczna w szpitalu przerwała ten napad. Diagnoza kardiologa "migotanie przedsionków". Ale typowe leki na to nie pomagały. Dopiero psychiatra przepisał sertralinę i ona skutkuje . Od półtora roku migreny miewam bardzo rzadko. Napady częstoskurczu bywają ale pamaga propranolol albo lek uspokajajacy.
                                              W starszym wieku migreny mogą ewoluować w stonę objawów sercowych i stąd juz droga do udarów mózgu .
                                              Moją znajomą migreniczkę leczono na migotanie przedsionków. Namawiałem ją na wizytę u psychiatry .
                                              Po drugim udarze mózgu zmarła kilka dni temu .
                                              • xawery39 Re: migrena a depresja 27.11.16, 13:09
                                                Objawy występujące u tej pani wskazywały na możliwość depresji a to m.inn. słabość poranna i przedpołudniowa , z powodu której ciągle leżała i prawie nie wychodziła z domu po przejściu na emeryturę.
                                                W mojej rodzinie ze strony matki na udar zmarła ciotka w wieku 82 lat , jej syn w wieku 57 lat , moja matka lat 80 , kuzynka lat 80 a druga teraz kuzynka po udarze leży w łóżku od lat 10 ciu mając lat 90.
                                                Wszyscy oni narzekali na objawy migrenowe i sercowe , choć być może nie zdawali sobie sprawy , co im tak naprawdę dolega. Wiem jednak że betablokory niektórzy zażywali .
                                                • minniemouse Re: migrena a depresja 30.11.16, 01:16
                                                  Sluchaj Xawciu, a byles kiedy badany na te dziure w srecu, PFO? na to tzreba miec specalne badanie. bo skoro masz objawy migreny zwiazen z srecem...
                                                  a pani, coz, szkoda, miales racje, a ona nie posluchala. z drugiej strony, nie musi sie juz kobieta meczyc na tym swiecie ;)


                                                  Minnie
                                                  • minniemouse Re: migrena a depresja 30.11.16, 01:17
                                                    mocno przepraszam za bledy - mialam wcisnac edytuj a wcisnelam publikuj no i poszlo..
                                                    M.
                                                  • xawery39 Re: migrena a depresja 12.12.16, 12:34
                                                    Sertralina jest zalecana jako lek antymigrenowy. Znalazłem potwierdzenie w literaturze z roku 2000. Także prozak.
                                                  • xawery39 Re: migrena a depresja 12.12.16, 12:38
                                                    A podane przykłady wskazują na jedną z przyczyn spadku częstości migren z wiekiem . Ot , wykruszaja się w sposób naturalny .
                                                  • minniemouse Re: migrena a depresja 27.12.16, 22:35
                                                    Masz, Xawciu, racje jak zwykle. Antydepresanty od dawna sa stosowane w leczeniu migreny. juz w latach wczesnych 80-tych probowano mnie leczyc Elavilem ale akurat na mnie to dobrze nie dzialalo. przynajmniej wtedy. (w ogole przez dluzszy czas bylam odporna na rozne leki)
                                                    Zo-lo-ft (sert-ralina) byla wprowadzona na rynek w 1991r przez amerykanska firme biofarmaceutyczna P-fizer i jako inhibitor s-sri jej celem bylo leczenie depresji ale nieoficjalnie czyli "off label" byla takze stosowana takze w leczeniu migreny - na pewno od razu, znacznie wczesniej niz w 2000r. z pewnoscia tylko konkretna zebrana "data" (pisemna dokumentacja) pojawila sie jakos pozniej.

                                                    Zoloftu nie probowalam nigdy ale dostalam Ce-le-xa (citalo-pram) - takze s-sri, z rok poltora temu z nadzieja ze poprawi to moje codzienne poranne migreny. i rzeczywscie, juz 25mg w polaczeniu z 100mg to-pamax zaczelo dzialac no ale poniewaz ja biore codziennie maksymalna dawke Maxaltu (bo dostaje bolu takze pozniej w ciagu dnia) zachodzila obawa syndromu serotoniny i zalem odstawilysmy len lek z moja lekarka. po prostu balysmy sie ze czekanie az bole calkiem ustapia bedzie trwalo za dlugo. Pocieszajace jest to, iz wyglada na to ze z wiekem reakcja na leki tez sie poprawia : )

                                                    (ps - musialam poprzerywac nazwy lekow inaczej uznawalo wpis za spam)

                                                    Minnie
                                                  • xawery39 Re: migrena a depresja 22.04.17, 07:35
                                                    O związku pomiędzy migreną , depresją i stanami lękowymi można przeczytać wrzucając hasło " migrena depresja Porczyk Silberstein" .
                                                  • minniemouse Re: migrena a depresja 22.04.17, 23:42
                                                    a Xawek, milo cie widziec, zawsze! !
                                                    Silberstein? poznaje nazwisko. to spec od migren, z USA. Porczyk - nie znam..

                                                    Minnie
                                                  • xawery39 Re: migrena a depresja 23.04.17, 11:18
                                                    Porczyk cytuje Silbersteina i udziela porad na forum "Depresja " w GWyborczej .
                                                    A ja jestem wzorcowym przykładem potwierdzajacym jego poglądy.
                                                    A minniemouse jak zawsze jest nieoceniona !
                                                    God bless You , i Maryja zawsze dziewica !
                                                  • minniemouse Re: migrena a depresja 27.04.17, 22:08
                                                    haha Xavery jak ja lubie czytac twoje wpisy :)

                                                    pozdrawiam serdecznie i zdrowka zycze :)
    • lukikmita87 Re: migrena a depresja 23.09.18, 11:43
      Mnie bardzo boli głowa od 9 lat.. Co polecicie, aby przestało boleć? Byłem nawet 2 razy z tym problem w szpitalu na neurologii , w 2015 r. Przez 2 tygodnie i w tym roku od lutego przez 5 tygodni, robili mi wiele badań, np. Eeg, krwi, serca, tomografie , rezonans (na wynik któregp czekałem w marcu ponad 3 tygodnie i nie mogłem przez ten czas opuścić szpitala), wszystkie wyniki ok, czyli to nie sprawa neurologiczna, przepisywali mi różne leki, nie pomagało na ból, tylko nasenne zadziałały i biorę do tej pory tritico i dobrze sypiam, chociaż tyle ...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka