Gość: BUCZKA
IP: *.acn.waw.pl
30.04.02, 21:52
Moi Drodzy!
Oczekuję porady, bądź też opinii osób w podobnej sytuacji.
Ostatnio kiedy kochamy się z mężem zawsze po stosunku on ma problemy z penisem.
Ostatio do tego stopnia, że nie mógł odsunąć napletka przy oddawaniu moczu.
Skórka okrywająca żołądź penisa była wyraźnie spuchnięta i zaczerwieniona.
Kazałam mu smarować się Clotrimazolem obawiając się, że może to ja (ze względu
na pigułki i zmienioną florę bakteryjną pochwy) zawiniłam i zaraziłam go jakimś
drożdżem lub grzybkiem... Idę niedługo do ginekologa, ale może dowiem się
w "międzyczasie" czegoś o podobnych problemach uczestników forum. To mnie już
dobija. Pigułki to fajna rzecz, tylko ta przeklęta suchość w pochwie i ciągłe
infekcje grzybiczne są koszmarem. Czy to ja zawiniłam, czy może mąż ma
niedoleczoną grzybicę i następuje efekt "ping-pongowy" po każdym stosunku???
POMÓŻCIE?!!!