Dodaj do ulubionych

ŻYŁY - problem!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 10:12
Ostatnio przy pobieraniu krwi do badania, pielęgniarka nie mogła trafić w
żyłę. Uciekała jej, a po badaniu zrobił się tam wylew. Nie wiem, czy coś jest
nie tak, ale latem pękła mi żyła na ręce - chociaż żadnego większego wysiłku
nie miałam. Trochę martwię się, jestem jeszcze młoda. Dodatkowo zauważyłam,
że praktycznie wszystkie nawet najmniejsze żyłki bardzo mi "pulsują". Nie
jest to zbyt przyjemne, bo brzuch cały mi aż SKACZE! CO TO MOŻE BYĆ???
Obserwuj wątek
    • Gość: lida Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 14.11.04, 10:16
      Dobrze byłoby porozmawiać o tym lekarzem aby znalazł przyczynę. Czy
      przyjmowałaś preparaty na wzmocnienie ścian naczyń krw?
      • Gość: zaniepokojona Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 10:20
        Nic nie łykałam, i lekarzowi nie wspominałam o TYM. Czy lekarz rodzinny
        zainteresuje się ty, czy raczej powinnam iść do specjalisty? I co to może być?
        • Gość: lida Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.132-200-80.adsl.skynet.be 14.11.04, 11:36
          Lekarz rodzinny POWINIEN sie tym zainteresować i ewentualnie skierowac do
          specjalisty. Nie jestem lekarzem, ale sama mam problemy, których lekarze nie
          potrafią wyjaśnić. Może masz problem z elastycznością naczyń; są środki na
          wzmocnienie dostepne nawet bez recepty. Ale może być też całkiem inna
          przyczyna. Jeśli chodzi o "uciekanie" żyly, to się mi zdarza.
          • Gość: zaniepokojona Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 15:30
            Jutro mam wizytę u lekarz, ale nie sądzę żeby lekarz rodzinny się tym
            zainteresował. Mi zresztą specjalnie nie zależy na tym, żeby wydać kasę i łykać
            jakieś lekarstwa. Wolałabym wiedzieć czy to raczej NORMALNE czy jakaś CHOROBA.
            Ale znając lekarzy i ich oszczędność, żadnych badań mi nie zrobią!!!
            DZIĘKI za info, POZDRAWIAM. :)))
            • Gość: lida Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.240.81.adsl.skynet.be 14.11.04, 16:17
              Ale nie przesądzaj z góry, przedstaw problem; możesz spróbować u homeopaty
              (prezentują bardziej ludzkie podejście do pacjenta). Pozdrawiam!
              • Gość: zaniepokojona Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 14:05
                Lekarz rodzinny - jak się spodziewałam - rozłożył ręce.
                Zmierzyła mi ciśnienie! hehe
                A jaki lekarz zajmuje się żyłami?
                Ten homeopata to co leczy, i czy trzeba mieć do niego skierowanie?
                • Gość: lida Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.175-201-80.adsl.skynet.be 15.11.04, 15:41
                  Może dobrze byłoby zmienić lekarza? :-)...
                  Skoro nie potrafił znaleźć przyczyny problemu to chyba mógł Cie skierować do
                  specjalisty zajmującego się schorzeniami ukł. krążenia (kardiologa)?
                  Jakie masz cisnienie? Czy jesteś nisko- czy wysokociśnieniowcem, czy tez jest w
                  tzw. normie?
                  Homeopata leczy to, co leczyć potrafi, tak jak każdy lekarz :-)
                  Jeśli idziesz prywatnie, to nie musisz mieć skierowania.
                  • Gość: lida Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.240.81.adsl.skynet.be 15.11.04, 16:59
                    Jeśli jesteś zainteresowana leczeniem pod kierunkiem homeopaty, zajrzyj na
                    forum Homeopatia:
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
                    Pozdrawiam, powodzenia!
                    • Gość: zaniepokojona Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 17:25
                      Dzięki, chętnie poczytam.
                      Poważnie rozważam możliwość zmiany lekarza rodzinnego.
                      Jej nawet do głowy nie przyszło, żeby skierować mnie do specjalisty czy wypisać
                      receptę - po prostu uznała, że to normalne. Czy pękająca żyła w wieku 24-lat to
                      NORMALNE? Wcale nie mam ochoty szprycować się tabletkami, ale może COŚ jest NIE
                      TAK. I jeszcze to pulsowanie żył, nawet tych najmniejszych - jak śpie na brzuch
                      czuję jak mi tam wszystko "skacze" aż się budzę.
                      • Gość: lida Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.240.81.adsl.skynet.be 15.11.04, 17:35
                        Zyły i naczynia włosowate to jedno, a "skaczący" brzuch może byc spowodowany
                        inną przyczyną. Twoja lekarka prezentuje typową, bezduszną postawę, jakże
                        powszechni spotykaną wśrod lekarzy. A potem w tv apele: "profilaktyka! Nie
                        zwlekać ludzie, badać się! Gdyby pacjent zgłosił sie wczesniej, to jeszcze by
                        zył". Smutne.
                        Jak wspominałam, w aptece dostaniesz leki bez recepty na wzmocnienie ścian
                        naczyń krwionosnych- na bazie wyciagów z ziół (np. nalewka z arniki),
                        rutinoscorbin. Zapytaj, powiedz o objawach. Jako, że akurat mam sama z tym
                        problem, stosuję Reparil.
                        • Gość: zaniepokojona Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 18:39
                          ONA nie ma ani pieniędzy na badania ani wiedzy!
                          Z tym brzuchem, inna lekarka kilka lat temu - bo to trwa od dłuższego czasu -
                          wysłała mnie na USG brzucha. Wynik był jak najbardziej OK. Te "skakanie" zgadza
                          się z pulsem, tylko dlaczego te żyły tak szaleją?
                          A u CIEBIE, z tymi naczyniami jakiś lekarz się tym zajął, postawił jakąś
                          diagnoze, czy coś?
                          • Gość: lida Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.13-136-217.adsl.skynet.be 15.11.04, 20:01
                            Trudno mi sobie wyobrazić "skaczące" żyły, może to są jakieś skurcze typu
                            nerwoból? Chyba musisz zmienić lekarza.
                            Ja miałam inne objawy, które mnie skloniły do wizytownia lekarza: bóle kości,
                            mięśni, puchnięcia i ból stawów, drętwienia. Stawiał różne diagnozy, aż w końcu
                            doszedł, że to sprawa krążenia. Mam nadzieję, że ma rację, w każdym razie po
                            lekach czuję sie lepiej. Mam poza tym b. niskie ciśnienie i pękające naczynka.
                            • Gość: zaniepokojona Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 17:25
                              Może jak będę "umierająca" to wtedy jakiś lekarz się mną zajmie. Cóż pozostaje
                              mi łykanie rutinoscorbinu! ;)))
                              WIELKIE DZIĘKI za wszystkie informacje, POZDRAWIAM :)))
    • Gość: ania Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.clk.net / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 22:50
      czesc
      miałam ostatnio ten sam problem co Ty. Ale u mnie okazało sie ze brakuje mi
      tylko wapnia, magnezu i potasu. Wiec nie było to nic groznego, na szczęscie.
      Zrob badania na obecnosc pierwaistkow. Moze akurat to , jest to.
      Zycze powrotu do zdrowia.
      • Gość: zaniepokojona Re: ŻYŁY - problem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 17:55
        Ostatnio miałam robioną morfologię pełną krwi - wynik był OK, ale tam chyba nie
        ma zaznaczonych tych pierwiastków. Muszę chyba jeszcze raz się przebadać?! ;)))
        Pozdrawiam
    • Gość: ika Re: ŻYŁY - problem!!! IP: 82.160.23.* 16.11.04, 22:16
      skaczący brzuch to tętnienie aorty brzusznej co u szczupłych osób dobrze widać
      i nie jest chorobą. Krwiak po pobraniu krwi najprawdopodobnie powtał na skutek
      przebicia żyły i słabego uciśnięcia miejsca po pobraniu. Może faktycznie masz
      słabe żyły ale najczęściej jest to rodzinne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka