Gość: Ciężarówka
IP: *.toya.net.pl
09.12.04, 21:31
W Łodzi na Przyrodniczej jest ekstra mały szpitalik, opieka super miła i
życzliwa od portiera zaczynając. Jestem zdegustowana bo szpital kolejny rok
walczy o przetrwanie. Nie wystarczy być jedynym szpitalem z
odznaczeniem "Szpital przyjazny dziecku" a lekarze z orderami "przyjazny
lekarz". Ale niestety takie szpitale się chce już po raz kolejny zamknąć...
Dziwne to. Jak coś jest dobre, to chce się to zniszczyć i zniweczyć świetną
pracę i wysiłek lekarzy i całego personelu jaki tam pracuje. A takie choćby
Centrum Matki Polki, w którym poród i pobyt to makabra, trwa mimo koszmarnego
zadłużenia i beznamiętnego chamstwa lekarzy tam zatrudnionych. Wiem to, bo
tam rodziłam swoje pierwsze dziecko i tego przykrego dla kobiety spektaklu
już nigdy w życiu nie chcę tam powtórzyć. Teraz jestem po raz drugi w stanie
błogosławionym i to co mnie spotkało w szpitalu Jordana na Przyrodniczej, to
istne przeciwieństwo nikczemnych zwyczajów panujących w CZMP. Lekarze są tam
mili, skorzy do pomocy i faktycznie postrzegają ciążę jako stan, w którym
kobiecie trzeba fachowo pomóc i zaopiekować się nią a nie zrobić kombinat i
eksponat dla rzeszy beszczelnych stażystów i zepsutych łapówkami konowałów.
Ciekawa więc jestem czy miasto i NFZ zatroszczyły się już o szpiyal Jordana i
podpisali z nim kontrakt na przyszły rok, czy na przekór zdrowemu rozsądkowi
i kobietom chcą zniszczyć najlepszy szpital położniczo ginekologiczny w
Łodzi ?