Dodaj do ulubionych

AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpie

IP: *.tychy.msk.pl 01.01.05, 11:36
Kochani proszę Was z całego serca o wsparcie i pomoc.
Jestem z moim chłopakiem 3 lata (ja mam 20, on 22). Kocham go ponad życie,
jednak on bardzo mnie rani. Jest czasem bardzo agresywny ale jest też
kochanym człowiekiem. Gdyby nie te jego drugie oblicze czyli agresja to było
by mniędzy nami super! Wczoraj np. byliśmy na imprezie sylwestrowej na
dyskotece. Jak wiadomo tam jest dużo ludzi. No i zaczęło się od tego ze jakiś
chłopak zapytał się mnie o coś, nawet nie zrozumiałam o co, a wogóle nie
chciałam zeby mój chłopak mówił ze ja z kimś gadam (oczywiście chodzi o
obcych chłopaków). Ale najwyraźniej chodziło mu zeby stanąc koło barierki tam
gdzie my bo było miejsce, ale on staną miedzy mnie a mojego chłopaka. Więc
moj chłopak się wkurzył ze ja sie od niego oddalam i gadam z innymi
kolesiami. A przeciez mógł podejsc blizej mnie a nie czekac az ja podejde.
Bylismy jeszcze z siostra moja wiec stałam obok niej. Ale ten koleś zaraz
poszedł mineły moze 2-3 minuty jak stał, no ale moj chłopak juz miał
pretensje. Później stwierdził ze bawie sie i skacze jak małpa ale uwierzcie
ja bawiłam sie normalnie, delikatnie i to jeszcze nie na parkiecie na srodku
tylko tak zboku. A on później mnie zostawił i gdzieś poszedł. Oczywiście
stanał w innym miejscu i mnie obserwował. Później przyszedł wkórwiony i
powiedział ze ja się patrze na innych kolesi i się uśmiecham i tylko
obserwuje gdzie on jest zeby tego czasem nie zauważył. Ja się rozglądałam za
nim bo smutno mi było jak zostawił mnie samą i przysiegam nawłasne życie ze
do nikogo sie nie uśmiechałam, nawet by mi to przez myśl nie przeszło.
Przeciez gdzie miałam patrzec w sufit :-(((( a uśmiech miałam normalny na
twarzy no chyba jest sylwester mam płakać. No ale najgorsze było tak jak się
własnie o to wkurzył i zaczął w loży zrzucać ze stołu butelki i kopnął w ten
stów i wydzierał się po mnie z taka agresją ze omało to by mnie chyba
uderzył. Az taki kolaga mojej siostry się wytraszył a moja siostra dopiero,
no ja juz az sie trzesłam i popłakałam się. Szrpnąl mną i powiedział ze
jedziemy do domu a jak nie to on jedzie sam. Uwierzcie ze on byłby zdolny nas
zostawić.
Jak nas odwiózł to wszedł do mnie do domu ( ja nie chciałam) i domagał się
zebym to ja z nim zerwała bo on chce miec czyste sumienie. Mówił ze on nie
wierzy jak ja mogłam mu to zrobić, smiać się do innych kolesi, rozglądać się
za nimi. Mówił ze i tak nie bylibysmy razem wiec po co to dalej ciągnac ale
zebym to ja zerwała. Ja tego nie powiedziałam ale on w samochodzie jeszcze
powiedział mi ze mam sobie szukac juz nowego chłopaka.
No i to nie jest jedyna taka afera, juz nie raz mną szrpnął, upokorzył.
Prosze was co ja mam zrobić, boję się zycia bez niego ,ale nie mam siły juz
tak dalej zyć. Ale boje sie życia bez niego.
Obserwuj wątek
    • jadwiga_r Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi 01.01.05, 12:42
      Zrób to,o co Cię prosił. Im wcześniej zerwiesz tę znajomość, tym mniej spotka
      Cię upokorzeń z jego strony.
      Podobno charakter człowieka poznaje się wtedy, jak jest pijany.
    • Gość: Audi 2 Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.05, 12:49
      olgaa zapomnij ta osobke - radze ci dobrze.Twoj przyjaciel ma psychiczne
      problemy i jest osoba chora . Poniewaz jak piszesz kochasz go nad zycie
      wiem iz tak czy owak przy nim zostaniesz do tej pory az zloi ci skore po raz
      pierwszy ,(choc przypuszczam iz to juz dawno nastapilo)drogi ,dziesiaty
      az sie do tego "przyzwyczaisz" zycie twe tak czy inaczej bedzie pieklem
      /jezeli juz nie jest !!!/ Ale do tej pory do ktorej nie powiesz -Stop !-
      Nie masz szans ,a ja nie mam co strzepic jezyka.
      Zycze ci abys otworzyla oczka ,jestes jeszcze taka mloda i masz tyle przed soba.
      Powodzenia i rozsadku .
    • mini15 Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi 01.01.05, 12:49
      Witaj olgaa.Przeczytalam Twoj list i radze Ci zostaw drania,ktory nie potrafi
      Ciebie uszanowac i Twoich uczuc.Nie jest on jedyny na tym swiecie i zapewne
      znajdziesz sobie innego chlopaka.Zapewniam,ze jezeli w przyszlosci zostaniecie
      razem to nie spedzisz z nim spokojnego zycia.Zazdrosc i agresywnosc w zyciu
      jest czyms chorym.Z tego co piszesz mozna wnioskowac,ze on juz nie chce byc z
      Toba skoro chce abys z nim zerwala a moze ma inna i szuka tylko
      pretekstu.Przemysl dziewczyno wszystko dokladnie zebys nie popelnila zyciowego
      bledu.Moge Ci tylko tyle powiedziec,ze mialam troche podobna sytuacje do Twojej
      i w pore zrozumialam.Pozdrawiam serdecznie mini15.
    • Gość: Iwona odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 12:55
      Droga Olgo!

      Rozumiem Cię dobrze.
      Miałam podobną sytuację. Spotykałam się z tyranem. Wydawało mi się, że go
      kocham,nie potrafię bez niego żyć itp. I wiesz co zrobiłam - zerwałam z nim.

      Życie z osobą, która wzbudza Twój strach nie jest arkadią, oazą spokoju,
      miejscem w którym czujesz się bezpieczna.

      Ja sobie już nigdy więcej nie pozwolę na takie agresywne, okropne traktowanie
      ze strony kogokolwiek!!!

      Nie mogę podejmować za Ciebie decyzji,ale uważam,że warto się zastanowić czy
      rzeczywiście odpowiada Ci takie zachowanie, czy chcesz przeżyć całe życie z
      kimś takim... Zastanów się. Jeśli teraz jest źle to później może być tylko
      gorzej.

      On nie jest jedynym chłopakiem na ziemi!
      Pamiętaj o tym, że jesteś Człowiekiem i każdemu człowiekowi należy się SZACUNEK.

      A decyzję musisz podjąć sama.
      Pozdrawiam,,
      Iwona
      • Gość: Mariusz re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 13:05
        Droga Olgo!
        Bardzo mi przykro,ze tak się wszystko potoczyło. Przykro mi również, że nie
        było mnie wtedy obok. Ktoś taki jak on nie jest Ciebie wart. Wiem jednak, że
        trudno jest się z tym pogodzić i zerwać związek.
        Weź sobie jednak do serca słowa innego faceta i zakończ ten koszmar. Uwierz mi
        są na tym świecie inni faceci, więcej warci od tego, który tak Cię traktuje.
        Życzę powodzenia,
        Mariusz
        • Gość: Jola Re: re IP: *.penkom.pl 01.01.05, 18:57
          Powiem krotko- znam dwie podobne sytuacje...
          1. Moja mama wyszla za tate jak jeszcze byl w miare spokojny, chociaz juz
          wiedziala mniej wiecej, ze to niezle ziolko... Przez wiele lat zdazyla sie juz
          przyzwyczaic do upokorzen i cierpienia, ktore od niego otrzymuje w ,,milosnym
          prezencie,, kazdego dnia. Im dluzszy zwiazek, tym trudniej z tym skonczyc, ale
          pomysl o przyszlosci swojej i dzieci (jesli zamierzaliscie je miec). Nie ma nic
          gorszego jak wspoluzaleznienie od osoby w jakis sposob chorej- chodzi mi w tym
          wypadku o nadmierna zazdrosc czy agresje!
          2. Kolezanka miala zazdrosnego chlopaka, ktory robil jej awantury np w barach
          (brzmi podobnie, co nie?) i pewnego dnia nie wytrzymala- juz mieli zerwac, ale
          postanowili szczerze ze soba pogadac. Dzisiaj sa ze soba i sie rozumieja-
          powiedziala mu co jej nie pasuje i on zrobil to samo. Moze wam tez by sie to
          przydalo?
          3. Ale osobiscie nie ryzykowalabym wlasnego zdrowia (psychicznego czy
          fizycznego) i zycia... Pamietaj o swojej wartosci!!!
    • Gość: Artur Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.ss.shawcable.net 01.01.05, 20:43
      Duzo kobiet (jak nie wszystkie) czuja potezne przyciaganie do facetow agresywnych i niezaleznych. Czesc kobiet ma na tyle rozsadku, ze pozwala sobie z nimi na krotka 'affair' natomiast na stale znajduja sobie spokojnego chlopczyka z ktorym biora slub i maja dzieci. Niektore (takie jak ty wlasnie) nie moga sie oprzec i spedzaja z tymi agresywnymi reszte zycia. Pisze 'z nimi', bo czesto po pierwszym rozwodzie kiedy maja dosc na pewien czas podbitych oczu i polamanych kosci oraz interwencji policji, znajduja sobie drugiego z podobnymi niestety problemami charakteru. I historia sie powtarza.

      Trudno ci radzic bo jest to bledne kolo; masz to co lubisz najbardziej, ale jednoczesnie cie to rani. Jezeli kiedys znajdziesz sobie normalniejszego faceta to szybko odkryjesz zapewne, ze on cie nie podnieca i ciezko ci go kochac. Bedzie ci dzialal na nerwy i bedziesz skonna szukac przygod na boku z twoim typem mezczyzny jakim jest brutalny agresor na codzien cie lekcewazacy i chorobliwie zazdrosny.
      Tak jak pisalem powyzej - bledne kolo i trudno bedzie ci to rozwiazac bez jakiegos powaznego poswiecenia z twojej strony: albo tolerowanie siniakow na codzien ale w nagrode mieszkanie z facetem, ktory cie kreci, albo zycie z kims kogo nie za bardzo kochasz i moze nawet troche sie brzydzisz, ale za to bez bolu i siniakow. I niestety, ale to jest wybor jaki ci zycie zaoferowalo.
      • pia.ed Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi 01.01.05, 20:53
        Tak samo jak czesc dziewczyn nawiazuje kontakty z wiezniami, ktorzy siedza za
        pobicie, rabunek lub morderstwo.
        TO im imponuje, to jest prawdziwi mezczyzni!
        Wiaza sie z nimi po ich wyjsciu z wiezienia, a reszte mozna przewidziec...

        A czy Ty dziewczyno masz wlasne zainteresowania czy caly Twoj swiat obraca sie
        wokol tego chlopaka?
        Dziewczyno, otrzezwiej, zanim on "z milosci" zatlucze Cie na smierc!
    • Gość: Krzysztof Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 22:18
      Zrób to o co prosił Ciebie chłopak i jak doradzają moi poprzednicy. Poznałem
      kilka podobnych przypadków i mogę stwierdzić, że im dłużej utrzymasz znajomość
      tym chłopak będzie gorszy. To jest chorobliwa zazdrośc, która będzie
      przeobrażała się w różne formy agresji w stosunku do Ciebie. Tacy ludzie
      zamiast być zadowoleni, że ich partner(ka) podoba się innym wyładowywują to w
      formie agresji ("mężczyźni" ?) lub w formie wiecznych pretensji (kobiety).
      Takimi cechami charakteryzują się ludzie zazwyczaj mocno zakompleksieni, mający
      stosunkowo niskie mniemanie o swojej wartości a swoje flustracje wyładowywują
      na najbliższych.
      Im szybciej zerwiesz tym szybciej sie uspokoisz. Ta znajomość może przynieść
      Tobie tylko dalsze upokorzenia a później nawet to co nigdy i nigdzie nie
      powinno miec miejsca - normalne znęcanie się psychiczne i również fizyczne.
      Nie każdy który nosi spodnie jest mężczyną - dlatego poprzednio wstawiłem to
      słowo w cudzysłów i dałem znak zapytania.
      • Gość: marta Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpie IP: *.osk.enformatic.pl 02.01.05, 14:49
        Pamiętaj może być tylko gorzej, nie wierz że się zmieni ewwntualnie tylko na
        gorsze.
        Jeżeli chcesz cieszyć się życiem to znajdż spokojnego chłopaka który potrafi
        panować nad emocjami i zachowywać się normalnie . Takie zachowanie to napewno
        patologia i nadaje się do leczenia . Niech ci się nie wydaje że to twój
        problem ,problem leży w nim.
        Masz dopiero 20 lat, pomyśl co on może ci dać,upokorzenie ,razy,podbite oczy
        zaczniesz to ukrywać bo będziesz się wstydzić rodziny przyjaciół i wpadniesz w
        zaklęty krąg.Chcesz pytać o pozwolenie pana i władcy w jakim kolorze kupić
        sobie majtki.Zostaw go i omijaj jak zaraze.
        • Gość: pia.ed Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.ip-pluggen.com 02.01.05, 14:55
          Niestety to tylko tydzien do slubu...
          Obawiam sie ze dziewczyna juz nie zrezygnuje, szczegolnie ze go BARDZO KOCHA!
          A sygnaly ostrzegawcze z pewnoscia byly i wczesniej, ale zwalala na to,
          ze "tylko" sobie popil.
    • carramel Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi 02.01.05, 15:05
      dziewczyno, zwiewaj gdzie pieprz rosnie, nad czym sie tu zastanawiac??

      tyko dlaczego ten watek akurat na forum zdrowie?
    • Gość: tadzionalepa Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 15:07
      daj sobie z nim spokoj , a wogole to raczej nie jest post do tego forum.
      Nastepnym razem nie zasmiecaj forum "zdrowie" ...
      • Gość: eni Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.icpnet.pl 02.01.05, 17:10
        Uciekaj od niego puki jeszcze możesz.Zostaw furiata.Dziewczyno życie przed tobą
        i nie wiąż się z takim chamem bo będziesz gorzkie łzy lała.
    • Gość: ja Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 17:24
      Cześć. Kiedy czytałem twój wątek czułem się jakbym widział samego siebie w moim
      poprzednim związku. Zachowywałem się bardzo podobnie jak twój facet, byłem
      piekielnie zazdrosny i miałem ciągle jakieś pretensje do mojej dzieczyny. No i w
      końcu straciłem ją... Nie wiem co Ci poradzić, chyba w tej sytuacji jedynym
      wyjsciem jest szczera rozmowa. Wytłumacz mu jakbardzo go kochasz i że on rani
      Cie swoim zachowaniem jeśli Cie naprawde kocha to zrozumie ze musi się zmienić.
      Ja zrozumiałem i choć nie mam szans już u tamtej dziewczyny to ciesze sie ze juz
      taki nie jestem, bo mam nową dziewczynę i chyba ją kocham... twój facet nie
      bedzie nigdy szczęśliwy jeśli się nie zmieni bo w ten sposub on dreczy samego
      siebie, wiem coś o tym...
      • Gość: olgaa Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.tychy.msk.pl 02.01.05, 21:28
        uwierz próbowałam rozmwaiać, tłumaczyć, prosić i wiele razy wybaczać a to
        dlatego ze bardzo mi zalezało na tym by z nim być. Jednak on mnie przepraszał a
        za pare dni lub tygodni robił znów to za co mnie już wiele razy przepraszał i
        obecał ze sie to nie powórzy. Jest mi bardzo cięzko, dzisiaj był u mnie i
        prosił o rozmowe, ale nie dao sie z nim rozmwiac wmawiał mi rzeczy które sam
        sobie ubzdurał byle by mnie tylko upokorzyć na najgorszą. Więc ja powiedałam ze
        jesli nie umi normalnie rozmwiac i ze wyprowadził mnie z równowagi i nie bede z
        nim dzisiaj juz rozmawiac. Popłakał się prosił o dłuzsza rozmowe, jednak ja nie
        umiałam a to dlatego ze pare minut wcesniej chciał mi wmówić ze ja z nim
        zerwałam i ze pwoedziałam ze mam juz tego dość i ze to koniec. Ja tego nie
        powiedziałam ale on tak mocno chciał mi to wmówic tak jak by tego pragnał. To
        tak bardzo zabolało.
        Cierpie bo jest mi zle jednak musze sobie poradzic, postarc sie spojrzec na
        zycie z dobrej strony jak bede sama!!!

        I dziękuje wam za słowa które tu napisaliście:-)
        • czarrna_inez Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi 02.01.05, 21:43
          Jesteś na najlepszej drodze, żeby z nim skończyć. I zrób to dla swojego
          spokoju.
          Pozdrawiam
        • jadwiga_r Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi 03.01.05, 08:34
          On ma chyba urojenia, a to bardzo niebezpieczne dla Ciebie.
          • kraxa Szantaz emocjonalny 14.01.05, 16:12
            On JUZ robi z Toba co chce. W tej chwili czujesz sie winna, ze On powiedzial ze
            to koniec. Ty JUZ tanczysz jak Ci on zagra. Sama sie nie wykaraskasz, czuje to
            w moczu. Porozmawiaj z kims zaufanym, idz do psychologa i powiedz mu stanowcze
            NIE. Moze bedzie cie straszyl samobójem i inne takie, ale pomysl? Jeden krok
            determinuje cale zycie. Za 20 lat mozesz siedziec w pudle za zabojstwo tego
            psychola, bo w koncu nie wytrzymasz, albo byc szczesliwa partnerka i matka.
            Masz DOPIERO 20 lat, za jakis czas btrudno Cio bedzie uwierzyc z kim bylas...
    • Gość: matka Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: 193.243.146.* 03.01.05, 09:54
      Czytając ten list mam wrażenie jakby to jest sytuacja mojej córki i zięcia.
      Zapewniam Cię, że tak samo zachowywał się jej mąż. Też ma jakby dwie
      osobowości. Pierwsza jest super, a druga nie do życia. Ma zmienne humory,
      musiała przy nim kontrolować się co mówi.Córka wg niego śmiała się
      kokieteryjnie, patrzyła się kokieteryjnie, chora wyobraźnia podpowiadała mu, że
      go zdradzała. Obecnie jest w trakcie rozwodu.A zapewniam Cię, że to nie była
      łatwa decyzja o rozwodzie. Też go bardzo kochała.Znajdź innego normalnego
      człowieka, który będzie Cię szanował a nie poniżał.Chyba zasługujesz na to?
      • Gość: olgaa Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.tychy.msk.pl 03.01.05, 19:37
        Dziekuję Wam że mnie tak wspieracie i umacniacie. Coraz bardziej dociera do
        mnie myśl ze nie mogę z nim być zreszta i tak milczymy i niech tak pozostanie!!!
    • Gość: olgaa Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.tychy.msk.pl 04.01.05, 15:39
      Mam do Was jeszcze jedną prośbę czy mozecie mi odpowiedziec na pytanie czy to
      co napisałam to wystarczający powód by rozstać się z nim czy moze ja
      wyolbrzymiam to wszstko i moze wszyscy sie tak w związkach kłócą. Moze ja z
      igły robię widły a potem strace kogoś z własnego wyolbrzymiania.
      Z góry dzekuję za odpowiedz na to!
      • Gość: Krzysztof Re:Decyzja załeży od Ciebie. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 12:47
        Większość wypowiedzi ( z moją również) sugerowała Tobie zerwanie Tego związku
        ponieważ ( wg Twojego opisu zdarzenia) nie rokuje on dalszego prawidłowego
        ułożenia stosunków. A podstawą takiego dobrego ułożenia stosunków jest wzajemne
        zaufanie i lojalność. Tutaj ocenę możesz tylko Ty wydać bo tak naprawdę nikt z
        wypowiadających się nie zna dokładnie jak pomiędzy Wami te stosunki się
        układają. W każdym związku są spory i kłótnie i należy przyjmować to za
        normalne pod warunkiem:
        - spór (kłótnia - zależy jak kto woli to określać) nie sprowadza się do
        poniżania (niszczenia) partnera,
        - szybko zanika i nie pozostawia wzajemnych urazów. W czasie sporu nie mogą
        padać słowa, które czynią zwycięzcą jedną ze stron ale u drugiej pozostawiają
        niezabliźnioną ranę.

        Najwięcej sporów dotyczy wychowania dzieci i problemów łóżkowych - bo jak
        napisał Boy "Największy w tym ambaras, aby dwoje chciało naraz".
        Przedstawiłaś swojego chłopaka jako chorobliwie zazdrosnego. Każdy mężczyzna
        jest zazdrosny, natomiast olbrzymia większość umie opanować tę cechę charakteru
        aby nie była uciążliwa dla partnera. Ważnym jest tutaj zachowanie się parnerki,
        wzajemna lojalność oraz brak wspomnień z przeszłości, które mogą z drobnego
        epizodu przy odrobinie wyobraźni czynić problem. Większości mężczyzn imponuje
        na ogół jeżeli ma przy sobie partnerkę, która jest atrakcyjna nie tylko dla
        niego.
      • Gość: ciiszaaa Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 13:47
        rzuć go i to jak najszybciej zanim Cię zniszczy zupełnie!!!
        wiem, że to nie jest łatwe bo sama tkwiłam 4 lata w związku z toksycznym
        człowiekiem. i żeby się z tego wyplątać potrzebowałam 8 miesięcy rozstania i
        1200 km odległości. i nie martw się że nikogo nie znajdziesz. tego kwiatu jest
        pół światu a ty masz dopiero 20 lat. ja też tak myślałam jak ty, tylko że
        jestem od ciebie troszki starsza. i co? dało się żyć i to nawet bardzo
        przyjemnie :) a teraz mam normalnego faceta i już sie nie muszę zadręczać. a
        tłumaczenie sobie że to "dobry" człowiek jest zgubne. chcesz spędzić swoje
        życie z kimś kto Cię nie szanuje, poniża i straszy?? ja nie chciałam i nie
        żałuje swojej decyzji. więcej wiary w siebie!!!!!
    • Gość: Bogdan Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.baligrod.sdi.tpnet.pl 04.01.05, 20:58
      Isnieje potoczne przekonanie,że dawać komuś rady to najłatwiejsza sprawa.Widać
      to po wielu wypowiedziach w tym wątku.Niestety rzeczywistość jest zupełnie
      inna.Ci co łatwo znajdują odpowiedż na każdy problem dotykający inną osobę
      najczęściej nie potrafią rozwiązywać własnych.
      Moim zdaniem istota leży w sferze wrażliwości.Jeżeli spotkają się dwie osoby o
      niskim poziomie wrażliwośći [lub prawie jej pozbawieni] to twierdzenie przez
      jedną z nich,że kocha jest kłamstwem.Osoba kochająca nie robi nic co może
      sprawić przykrość uwielbianej osobie.Co więcej stara zachowywać się tak,aby
      dostarczać jej jaknajwięcej wszechstronnych przyjemności.Miłość to
      przedewszystkiem dawanie,a nie wdzięczność za seksualne doznania.
      • Gość: chlopak a może?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 00:10
        nie chcialbym twojego chlopaka bronic ale wiem po sobie ze takie zachowanie
        moze sie zdarzyc. Mam dziewczyne na ktorej mi zalezy bardzo. Kochamy sie.
        Czasem jednak zachowuję sie jak idiota, jestem okropnie zlosliwy i zazdrosny po
        prostu marudny. Nie bywam agresywny w stosunku do niej (ale ogolnie mam ochote
        dac upust swojej frustracji i agresji), chociaz krzycze na Nia czasem. Nie
        wiem z czego to wynika ale po jakims czasie przepraszam Ja i dochodze do
        wniosku ze zachowuje sie niekiedy jak idiota skonczony. Moze to wyobraznia
        chora, moze chec ciaglej kontroli partnerki wynikajaca z milosci. Nie wiem.
        Pracuje nad sobą i na prawde chce sie zmienić. Moze sie myle ale uwazam na
        podstawie Twojego listu ze chlopak jest dobry tylko trzeba mu pomoc, bo cos go
        dreczy. A ze płakał?? Może jest wrażliwy i mu zależy...nie wiem. Orientujesz
        sie w sytuacji lepiej i zrób jak uważasz, ze bedzie najlepiej. Pozdrawiam
        • Gość: Muggi Re: Zadne a może?? IP: *.flatrate.dk 05.01.05, 15:13
          Olgo,
          twoj chlopak nie poraz pierwszy Cie zle traktowal i przepraszal.
          A nie jestescie malzenstwem.
          Jesli sie z nim zwiazesz bedzie tylko gorzej,
          bo jak do tej pory nic sie nie zmienilo, to sie NIGDY NIE ZMIENI.
          To tak jak z alkoholikiem.
          Nie bedziesz miala ani chwili spokoju.
          Nie bedziesz mogla sie skupic ani na pracy,ani w domu, a dzieciom dasz ojca,
          ktory Wam stworzy pieklo.

          Stworz sobie we wlasnej glowie obraz czlowieka z jakim chcialabys spedzic swoje
          zycie i takiego szukaj.
          Nie badz masochistka, bo zniszczysz siebie i swoich najblizszych.
        • Gość: Maja Re: a może?? IP: *.tpnets.com 06.01.05, 23:27
          Olga , tak trzymaj , facet jest chorobliwie zazdrosny , nie pozwól sobie
          wmówić ,że to wynika z miłości , ponieważ źródłem takich zachowań są
          kompleksy , doznawana w dzieciństwie przemoc lub tendencje do dominacji .On się
          nie zmieni ,całe życie będzie przepraszał , zapewniał ,że kocha , bił i
          poniżał.Masz prawo rozmawiać z innymi facetami , patrzeć na nich , bawić się i
          tańczyć ,a także zostać na imprezie mimo ,że on wybiera się do domu .Rzecz
          jasna takie zasady obowiązują obie strony . Jeśli Twój facet uważa inaczej ,
          powinien kupić sobie lalkę bo tylko nad przedmiotem można roztoczyć taką
          kontrolę , nad człowiekiem nie . No jeszcze ewentualnie pozostają mu
          poszukiwania żony w krajach arabskich , niestety .Pzdr Maja
    • Gość: olgaa Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.tychy.msk.pl 05.01.05, 15:44
      Nawet nie wyobrażacie sobie jak jest mi ciężko ale podjęłam decyzje ze nie mogę
      z nim być trudno bede cierpiała ale wytrzymam bo ile jeszcze razy bede dawała
      mu sznsy i wszystko wybaczała a on bedzie mnie dalej szmacił bo to bardzo
      boli!!!!
    • Gość: olgaa Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.tychy.msk.pl 05.01.05, 15:45
      I dziekuję Wam z całego serca za wsparcie waszymi słowami. Jesteście na pewno
      bardziej doświadczeni w zyciu niż ja, bo ja to jestem chyba najbardziej naiwna
      na świecie:-(
      • Gość: Muggi Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.flatrate.dk 05.01.05, 19:00
        Olgo,
        z Twojej postawy - masz poczucie winy, malej wartosci, nazywasz sie naiwna,
        widac, ze obcowanie z tym chopakiem zrobilo swoje.

        Teraz wez sie za siebie, spojrz w lustro i zobacz dziewczyne silna, ktora
        podjela trudna decyzje, i juz zrobila pierwszy krok w tym celu by jej nikt
        wiecej nie ponizal, nie robil z niej ofiary.
        Jestes mloda i piekna kobieta ( nie ma brzydkich kobiet, tylko moga byc
        zaniedbane)i caly swiat stoi otworem.
        Trzymam kciuki za Ciebie.
      • pia.ed Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi 06.01.05, 11:38
        A co z tym slubem???
        "Zapomnialas" o nim? Zerwalas i wszystko wrocilo do normy... A co sie stalo z
        zaproszonymi goscmi,zamowionym ksiedzem, fotografem, fryzjerka, uszyta
        sukienka. kwiatami? Mial byc ten slub czy nie, wszystko wyglada na bujde!
    • Gość: andrzej_gl Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.01.05, 12:13
      Droga Olgo,

      Każdy człowiek ma w pewnym sensie dwie twarze. Mówiąc w skrócie wynika to z
      tego, że moim skromnym zdaniem jesteśmy stworzeniami biologicznymi. Kod
      genetyczny, który posiadamy nie był konstruowany z myślą o zbudowaniu
      inteligentnego i dobrego człowieka, tylko ewoluował na ślepo. Wiemy, że inaczej
      zachowuje się ten sam pies witając swego Pana a inaczej, gdy Pan drażni się z
      nim lub chce zabrać mu jego ulubioną kość. Z ludźmi jest podobnie. Wszystko
      jest w porządku, póki te dwie nasze twarze nie różnią się zbytnio od siebie.
      Jednak to, na ile się one różnią zależy od naszego wyposażenia genetycznego.
      Śmiem twierdzić, że twój chłopak ma agresję w genach, a więc w pewnym sensie
      trudno go za to winić. Ponieważ nikt nie rodzi się dojrzały, najważniejsze
      pytanie brzmi, na ile jest on w stanie się zmienić i jak długo ewentualny
      proces zmian miałby trwać (człowieka kształtują geny i środowisko)? Trudno to
      ocenić, jednak z przykrością stwierdzam, że osobiście na żadne cuda bym tutaj
      nie liczył. Uważam więc, że w Twojej sytuacji mimo wszystko zerwanie jest tzw.
      mniejszym złem. Innymi słowy nie jest wielką tragedią, natomiast kontynuowanie
      obecnego stanu rzeczy nie wróży nic dobrego. Pamiętaj, że ani jego życie ani
      Twoje dzisiaj się nie kończy. Przed Wami jeszcze wiele słonecznych dni. Czas
      pokaże czy będziecie je przeżywać razem czy osobno ;-).

      Pozdrawiam,

      andrzej
      www.glowacki.art.pl
    • Gość: magda Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.pl / *.3vnet.pl 07.01.05, 15:12
      pamietaj milosc jest slepa!!!!!! na jedno oko ale na drugie widzi co chce.Wiem
      ze to trudne ale kopnij go w du.. ja nie zrobilam tego i mecze sie juz 25 lat z
      czlowiekiem ktory ma jazde z paniczna zazdroscia ktorz przerodzila sie w
      chorobe.Atylko dlatego ze nie pracuje i jestem finansowo zalezna od niego bo
      milosc do niego dawno wygasla.
    • Gość: Paulina Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.echostar.pl 07.01.05, 22:02
      Witaj Olgo!!
      Właśnie jestem po podobnym związku. I wiem, że nie warto cierpieć. Bo koleś za
      chwilkę znajdzie sobie kolejna ofiarę, a Ty będziesz cierpieć jeszcze bardziej.
      I żałować, że dałaś się tak manipulować przez psychopatę. Mój były nawet po
      zerwaniu, gdy już się pocieszył z inną miał do mnie wąty np. o to że spotykmam
      się z kolegą, a jemu o tym nie mówię. Tak żądał tego jeszcze po zerwaniu.
      Szpiegował mnie.Zaczynałam już się zastanwiać nad radykalnymi środkami ochrony.
      Bałam sie własnego cienia. Bałam się gdy dzwonił, gdy widziałam list w
      skrzynce, wszystkiego. Teraz mieszkam w innym mieście i on powoli przestaje się
      odzywać, bo ja twardo milczę. Cierpiałam w związku i cierpiałam po nim. A on
      cały czas szczęśliwy najpierw ze mną, a teraz z inną. Nie warto cierpieć.
      Związek ma być czymś dobrym w naszym życiu, a nie cierpieniem.
      To trudne powiedzieć koniec. Wiem.
      Ale to jedyne wyjście.
      Uwierz, choc wiem, że sama musisz do tego dojrzeć. Ja też nie słuchałam innych.
      Trzymaj się.
      Bądź konsekwentna.
      Pozdrawiam
      Papa
    • Gość: Paulina Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi IP: *.echostar.pl 07.01.05, 22:06
      Na Twoim miejscu bałabym się bardziej życia z nim. Bo lepiej nie będzie nie
      łudź się. Moze być tylko gorzej, bo Ty będziesz coraz bardziej słaba fizycznie
      i psychicznie, a on zacznie to coraz bardziej wykorzystywać.
      To trudne, gdy sie kocha. Ale paiętaj troche egoizmu i własnej wartości w
      związku jest potrzebne. Nie daj się poniżać, bo żadna miłość nie jest tego
      warta.
      Trzymaj się ciepło.
      Papa
    • ewellina Re: AGRESYWNY chłopak -> kocham go ale cierpi 08.01.05, 08:32
      Dziewczyno,zostaw go, uciekaj gdzie pieprz rosnie, bo jeszcze cos ci zrobi.
      • pia.ed E, tam........................ 09.01.05, 00:40
        Tydzien minal, dziewczyna juz po slubie, nawet sie nie odezwala!
    • Gość: Anula Re: AGRESYWNY chłopak -& & #35; 62; kocham go ale cierpi IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.05, 20:34
      ZOSTAW GO ZYCIE JEST PIEKNE I SZKODA GO MARNOWAC DLA JAKIEGOS ZAZDROSNIKA.WIEM Z
      WLASNEGO DOSWIADCZENIA:INNE MATKI TEZ MAJA SUPER SYNOW (TU GDZIE MIESZKAM TAK
      SIE MOWI)
    • Gość: ola Re: AGRESYWNY chłopak -& & #35; 62; kocham go ale cierpi IP: *.home.cgocable.net 14.01.05, 21:04
      ten facet ma problem psychologiczny, patrz wgłąb jego rodziny. On czegos
      potrzebuje, miłosci. Boi sie odrzucenia. Cos jest z nim nie tak. Ale tacy
      ludzie jak się nie chcą zmienic to się nie zmienią. Zerwij z nim to dostanie
      otrząsienia. Może wyjdzie mu na dobre i sie obudzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka