Gość: mili_
IP: 84.99.91.*
11.01.05, 20:08
Jestem chora na gosciec od 20 lat. Mialam juz kilka operacji(5)zniszczonych
mniejszych i wiekszych stawow. Wszystkie operacje udane, najpowazniejsza, to
byla proteza stawu barkowego(lewego),12 lat temu. Za miesiac mam kolejna
operacje i tym razem mam wielkie obawy co do wyniku tej ooperacji. Ma to byc
ptoteza stawu barkowego, prawego tym razem. Problem w tym, ze tym razem
sciegna sa popekane (nie wiem, czy to fachowo po polsku?)i wogole stan ogolny
tego ramienia jest bardzo kiepski, bo za dlugo czekalam, aby dojrzec do
kolejnej operacji. Prosto z kliniki zawoza mnie do centrum rehabilitacyjnego
na miesiac. Wiem juz ze wczesniejszego doswiadczenia, jak wazna jest porzadna
reedukacja po tego typu operacjach.
Czy ktos z Was mial taka operacje i czy moze sie podzielic ze mna swoim
doswiadczeniem? Chodzi mi ^przede wszystkim o osoby, ktore operowaly sie
prawie "za pozno". To jest moja prawa reka!