mamamichasia
13.01.05, 13:31
Witam
Mam na imię Grażyna i jestem mamą 2,5 letniego Michałka. Niestety, mój synek
też miał nieszczęście urodzić się ze spodziectwem. Operację miał wykonywaną w
dwóch etapach. Pierwszy to było wyprostowanie siusiaka, a w grudniu 2004 miał
drugi etap, czyli rekonstrukcję cewki moczowej. Niestety, ta druga operacja
się nie udała, bo zrobiła się przetoka i będzie musiał mieć robioną korektę
:-(. Czy u kogoś zdarzyła się przetoka lub jakieś inne powikłania? Czy naprawa
siusiaka była robiona jedno- czy wieloetapowo?
Zgóry dzięki za wszelkie info.
Pozdrowienia
Grazyna