Dodaj do ulubionych

Brak nogi a proteza

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 19:28
Moja dziewczyna niedawno miała amputowaną nogę. Upiera się że nigdy nie
bedzie chodzila w protezie. Po domu nauczyla sie juz niezle skakac na jednej
nodze i nawet kul nie potrzebuje, a po miescie chce chodzic o kulach. Jak ja
przekonac zeby zalozyla proteze, zeby nie bylo tak widoczne jej kalectwo? Co
Wy o tym myslicie, czy tez tak mieliscie?
Obserwuj wątek
    • Gość: zyrafa46 Re: Brak nogi a proteza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.05, 19:44
      Niedźwiadku,
      Przecież to nie jest najważniejsze, że jej kalectwo jest widoczne. Ważne jest,
      że ona nie może funkcjonować jak przedtem. Do kuli ma zajęte ręce. To
      niewygodne. Kule praktycznie "zabierają" jej ręce, którymi mogłaby objąć Twoją
      kochaną głowę albo wytrzeć szklankę lub talerzyk. A na mieście jak jej się
      czapka zimowa źle przesunie to ludzi ma prosić o pomoc? A jak ją poprosisz do
      tańca to będziecie z kulami w czwórkę tańczyć??? Czy tylko "skakanego"?
      Skacząc po domu może sobie w końcu nos rozkwasić jak się potknie czy o coś
      zawadzi.
      Bieda jest inna: trzeba się dobrze nabiedzić aby dobrze dopasować protezę. Ma
      dobrze "siedzieć", nie uwierać, być wygodna...Pozdrawiam Was obydwoje.
      Trzymajcie się ciepło, zima przyszła :)))
      • Gość: zyrafa46 Re: Brak nogi a proteza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.05, 16:48
        Teraz napiszę jeszcze raz, w skrócie o co mi chodi: Nidźwiadku, kochaj mocno
        soją dziewczynę taką jaka jest. Chodzi o to by Twoja dziewczyna dobrze się
        czuła TERAZ (psychicznie i fizycznie, nie zmieniać kolejności) oraz aby z
        radością i pewnością siebie widziała przyszłość. W mojej pierwszej wypowiedzi,
        a i teraz, nie chcę Cię urazić. Jednak bardzo ważne jest po takim zabiegu
        poczucie własnej wartości. Możesz jej zrobić wiele złego swoim wstydem. Nie
        będę drążyła więcej tego tematu:(... Dajcie sobie luz. Wszystko JEST dobrze i
        BĘDZIE dobrze. Posdrawiam, Żyrafa
        • Gość: mk skakanie=przyszly uraz biodra IP: *.twcny.rr.com 01.02.05, 04:26
          Niech lepiej nie skacze bo doprowadzi do obciazenia stawu biodrowego. Ja to tez
          robilam po urazie nogi a teraz (20 lat pozniej) to biodro mnie boli; mam
          nadzieje ze nie jest do wymiany ;p. Wiele osob uzywa protez, a jednak uprawiaja
          sporty, tancza, itp. Np. zona Paula McCartney'a.
    • Gość: zosienka Re: Brak nogi a proteza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:17
      skoro amputacja byla niedawno, to moze Twoja dziewczyna potrzebuje czasu...Moze
      nie zdaje sobie sprawy, jakie sie teraz wykonuje protezy, co oznacza zycie z
      proteza..tu potrzebna jest edukacja...Delikatnie, powoli, konsekwentnie mozna z
      nia o tym rozmawiac, ale do niczego nie zmuszac. To ma byc jej decyzja,ktora Ty
      bedziesz musial zaakceptowac.
      Pozdrawiam
      • venus22 Re: Brak nogi a proteza 29.01.05, 20:30
        Daj jej czas. Moze to tobie przeszkadza widocznosc jej kalectwa. nie jej..
        wstydzisz sie jej teraz?

        Venus
    • Gość: dianda Re: Brak nogi a proteza IP: *.icpnet.pl 30.01.05, 10:31
      no właśnie. Jakbyś nie miał oporów przed jej niesprawnością, byś nie pisał na
      forum, że namawiasz dziewczynę do noszenia protezy. Co ci przeszkadza, że na
      mieście idzie bez protezy? Wiesz ile bólu zadaje taki sprzęt (oddarty naskórek,
      ropne wysięki, z czasem skóra grubieje, wygląda to jak owrzodziały strup, co w
      rzeczywistośći jest odciskiem), zobacz jak trudno ludzie przyzwyczajają się do
      potezy w buzi, miesiącami. A twoja młoda już się stara cieszyć życiem, a ty
      jeszcze wydziwiasz, ciesz się, że nie wegetuje jak roślinka i nie położyła
      się ... z słowami "nic nie robię, bo mnie pokarało, za co?"
      • Gość: zosienka Re: Brak nogi a proteza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 15:14
        oj troche przesadzilas DIanda z ta wizja zycia z proteza...proteza to nie kawal
        drewna czy stali, ktory powoduje sam bol. Kwestia doboru indywidualnego, no a
        potem nauka chodzenia na protezie (ale chodzic o kulach tez sie trzeba
        nauczyc). Mamy w Polsce juz naprawde firmy, ktore robia dobre, nowoczesne
        protezy. Ale naturalnie, wybor musi nalezec tylko do tej dziewczyny. Ale nie
        wie miedzy czym wybiera...
    • Gość: kuna Re: Brak nogi a proteza IP: *.net.autocom.pl 30.01.05, 16:51
      Nie zwlekaj prowadź do poradni dla inwalidów (niepeło sprawni to kretńskie
      słowo -sam jestem) bo wiotczeją mięśnie, krzywi się psychika. Potrzeba
      psychoterapii i dostosowania protezy i kikuta !
    • Gość: glebogryzarka Re: Brak nogi a proteza IP: 195.245.217.* 10.03.05, 19:31
      Wujek, skończ już te rojenia chorego umysłu, bo się niedobrze robi. Co ci na
      mózg padło człowieku, że zakładasz już chyba siódmy podobny post w ciągu roku?
      I tak wszyscy wiemy, że jesteś tzw. devotee, czyli człowiekiem uznającym osoby
      po amputacjach za szczególnie atrakcyjne. Nic w tym złego, ale u ciebie to już
      jakaś obsesja, a publiczne fantazjowanie i napuszczanie ludzi na wodę - jest
      zwyczajnym świństwem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka