Dodaj do ulubionych

NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc

IP: 212.244.93.* 27.02.05, 15:37
Nerwica uniemożliwia mi funkcjonowanie,nie mogę jeśc ani spać,każe dyjście z
domu to walka z sobą,najbardziej dokuczliwe sa objawy,które tylko pogłebiają
tę chorobę,może ktoś wie co zrobić,psychiatrzy dysponują tylko lekami... nie
chce ich brać-to nie ma sensu...
Obserwuj wątek
    • Gość: katarynka Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 15:55
      Na nerwicę polecam psychaoterapię!!!to jedyny skuteczny sposób...
      Wiem co czujesz,też mam nerwicę :(

      Katatynka
      • Gość: indiana Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc IP: 212.244.93.* 27.02.05, 17:52
        trzeba na to znaleść czas i pieniądze a jakoś nikt wokół mnie się tym nie
        przejmuję,łącze się w bólu,dobrze wiedzieć że nie jestem sama,dziekuję
      • Gość: jag Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc IP: *.cm-upc.chello.se 03.03.05, 19:59
        Nie czekaj az zniszczy Cie zupelnie!Wybierz sie do lekarza, opowiedz o objawach
        i zacznij sie leczyc!U mnie nieleczona latami nerwica doprowadzila do ciezkiej
        depresji, lekow i wogole braku checi do zycia.Dzis zaluje ze tak pozno zabralam
        sie za leczenie bo dzieki lekom czuje sie lepiej ale ile stracilam to sama
        tylko wiem! Naprawde szczera rada, bierz sie za siebie by nie bylo za
        pozno,pozdrawiam
    • poziomka8 Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc 27.02.05, 15:56
      objawy wskazują na poważną nerwicę,a w takim przypadku bez lekarza się nie
      obejdzie,niestety...
      bo wpadniesz w błędne koło lęku przed lękiem
      no i psychoterapia
      ale z mądrym i doświadczonym psychoterapeutą
      • Gość: indiana Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc IP: 212.244.93.* 27.02.05, 17:56
        w błędne koło już wpadłam niestety,jestem w desperacji,muszę się ratować ale
        każdy lekarz wypisuje leki,które ogłupiają i dają chwilowy efekt... A to nie
        jest żadne rozwiązanie,macie racje,psychoterapia to konieczność-tylko musze sie
        na to odważyć...
        • jednapani Juz zaczynasz sie gubic! 27.02.05, 18:05

          "...trzeba na to znaleść czas i pieniądze..."

          ...psychoterapia to konieczność-tylko musze sie na to odważyć..."

          Ktore z tych stwierdzen jest PRAWDZIWE, a moze masz jakies trzecie w
          zanadrzu???
          • Gość: indiana Re: Juz zaczynasz sie gubic! IP: 212.244.93.* 27.02.05, 20:33
            wyobraź sobie, że nie zaczynam tylko gubie się już od dłuższego czasu,mówię o
            swoim problemie bo zdaje sobie sprawę z tego, że potrzebuję pomocy,a te
            stwierdzenia wcale się nie wykluczają,ale to trzeba zrozumieć
        • Gość: ewel Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:43
          czasami trzeba poczatki ptrzezwuciezyc z pomoca farmakologii bo inaczej sie nie
          da. a moze sprobuj takie slbe leki jak validol czy krople mentowal. albo popros
          o recepte na lexotan - ja bralam pol tabletki najmniejszej dawki przez jakis
          czas i bardzo mi pomoglo, bo doszlo do tego, ze nie wychodzilam z domu i nie
          moglam zostawac sama, mialam dusznosci, drzenia rak, nog dretwienia i jeszcze
          wiele innych
    • mary_ann Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc 27.02.05, 18:59
      Psychoterapia psychoterapią, pewnie,że to bardzo dobre wyjście, natomiast
      prawda jest, że na pełną kuracje u DOBREGO terapeuty mało kogo stać:-( Czasem,w
      przypadkach powazniejszych, z pomocą przyjśc może też farmakologia. To naprawdę
      żaden wstyd pójść do psychiatry.
      • elutka_111 Wiem co czujecie! 27.02.05, 19:22
        Ja też mam nerwice, tyle, że moja nasila się przed wszelkimi egzaminami -
        wszystko jedno czy na studiach czy w moim życiu prywatnym. Często wybucham
        gniewen, jestem płaczliwa, nie mozna się ze mną komunikować w jaki kolwiek
        sposób, bo wszystko mi nie odpowiada, ni i wszystko mnie denerwuje - skubanie
        przy paznokciach, jak ktos spiewa, nuci czy...buja nogami:( i też nie umiem
        sobie z tym poradzic - co prawda piję herbatki uspokajające, ale one nie są
        zbyt skuteczne:(
        • Gość: indiana Re: Wiem co czujecie! IP: 212.244.93.* 27.02.05, 20:37
          nie powinnam udzielać rad bo nie jestem najlepszym przykladem, ale to trzeba
          zwalczyć jak najszybciej, im dłużej się zwleka tym gorzej oczywiście,a może być
          naprawdę koszmarnie,życzę wam jak najlepiej
          • Gość: Molson Re: Wiem co czujecie! IP: *.sympatico.ca 27.02.05, 22:25
            Moja zona tez ma nerwice od ponad roku .Na cale jej szczescie uwierzyla ze ma
            nerwice i zaczela po pewnych oporach zazywac leki .Po roku na tabletkach
            probuje powoli przestac brac .Wierzy jednak ze bez tabletek nie bylaby w stanie
            nic zrobic .Radze ci tez ,zdecyduj sie na srodki farmakologiczne ,nie zabija
            ciebie raczej uratuja .
            • Gość: indiana Re: Wiem co czujecie! IP: 212.244.93.* 03.03.05, 18:50
              biore leki,one pomagaja tylko gdy jest sie pod ich wplywem,gdy sie je odstawia
              wszystko wraca,czesto ze zdwojona sila,nie chce zyc na lekach,walcze ze
              soba,tego leki nie zrobia za mnie,pozdrawiam Ciebie oraz żonę
              • Gość: kinga Re: Wiem co czujecie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:37
                Nie zwlekaj tylko poszukaj dobrego psychoterapeuty i napewno uda Ci sie pokonac
                nerwice.Wymaga to czasu ale warto sprobowac.Napewno w ten sposob opanujesz ta
                chorobe
                • Gość: lyrica Indiana! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:11
                  Byłaś u psychiatry? Kto przepisał Ci te leki, które obecnie bierzesz? Jeżeli
                  internista to są to zapewne benzodiazepiny, które uzależniają i dają chwilową
                  pomoc. Wiem to z własnego doświadczenia. Półtora roku temu w ten właśnie spoósb
                  leczył mnie lekarz "pierwszego kontaktu":( Na szczęście za którymś razem
                  trafiłam na innego lekarza i ten na początek podłączył mnie pod kroplówkę -
                  odwodniony organizm, brak sił z powodu nie jedzenia, nie picia i nie spania:(
                  Następnie dostałam telefon do psychiatry, który wysłuchał i postawił diagnozę:
                  nerwica. Przez 10 miesięcy łykałam Seroxat - to taki antydepresant. Dobrze
                  czułam się już po 4 miesiącach, ale takie leki należy przyjmować dłużej i
                  równocześnie uczęszcz.. na psychoterapię. Niestety po odstawieniu leków nie
                  było łatwo i nadal nie jest, ale dużo lepiej radzę już sobie z moimi lękami i
                  strachem przed chorobami. Nadal uczęszczam co tydzień do psychologa.
                  Jeżeli jesteś z Warszawy lub okolic to mogę dać Ci namiary na darmowe terapie,
                  ale zazwyczaj w godzinach porannych...
                  Pozdrawiam i życzę sił w podjęciu walki z tą okropną chorobą. Wiem, że jest
                  ciężko, czasami też mam dość, ale nie należy się poddawać!
    • Gość: jova Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc IP: 195.136.92.* 04.03.05, 09:14
      Objawy przypominaja depresje, ktora sama przeszlam. Bralas leki antydepresyjne,
      czy tylko uspokajajce? Antydepresanty nowej generacji nie uzalezniaja, ale
      trzeba je brac dlugo i regularnie. Psychoterapia tez jak najbardziej jest
      potrzebna. Ale najpierw wybierz sie do DOBREGO psychiatry, tu tez trzeba miec
      szczescie. Pozdrawiam
      • Gość: Kasia Re: NERWICA NISZCZY MI ŻYCIE - proszę o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:57
        Jestem na etapie wychodzenia z ciezkiej nerwicy (mialam bardzo powazne ojawy
        sercowe). Chodze do psychologa na terapie i nareszcie zaczynam ZYC!!!! Goraco
        polecam wizyte u specjalisty a nie leki. One odsowaja problem a terapia pomaga
        go rozwiazac!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka