mis_uszateq
17.06.02, 16:55
Jestem z dziewczyna od roku i bardzo sie kochamy. Oboje nie mamy doswiadczenia
seksualnego,a do tej pory doszlo miedzy nami tylko do pettingu i troche
pieszczot oralnych.
Jeszcze nie doszło do pełnego zbliżenia i to jest właśnie ten problem. Mam na
seks wielką ochotę i myślę że nie ma żadnych przesłanek przeciwko temu. Czekam
tylko aż ona zaproponuje. I tak czekam, czekam, czekam ... i nie wiem kiedy to
się stanie. Moja sympatia ma jakąś blokadę przed seksem. Kiedyś szczerze
rozmawialiśmy, wtedy dowiedziałem się że jedyną rzeczą jakiej się obawia to
ryzyko ciąży. Po tej rozmowie (jakieś pół roku temu) z własnej inicjatywy
poszła do lekarza po tabletki i ... nic. Bierze tabletki, ale nic się nie
zmieniło - nadal ma jakieś opory i nie daje się "dotknąć".
Ja jestem zdania że dziewczyna sama powinna zdecydować kiedy ma ochotę stracić
dziewictwo i to jest jej decyzja (poza tym to takie romantyczne jak dziewczyna
decyduje żeby oddać się chłopakowi z miłości). Dlatego nie wywieram żadnej
presji - daję jej komfort, ale to oczekiwanie trochę mnie deprymuje (może nie
jestem dla niej atrakcyjnym partnerem? może za mało się staram?).
Szczera rozmowa pewnie by nam coś wyjaśniła, ale seks po takiej rozmowie
(pewnie by to zrobiła aby mnie zadowolić) wydałby mi się mało spontaniczny i
nie czerpałbym takiej radości z tego, a dziewczyna mogłaby robić coś wbrew
sobie. Tego nie chcę!
Popadam w depresję. Zbliżają się wakacje - pary wyjeżdżają po to aby dobrze się
bawić, sex aż "czuć w atmosferze" a ja znowu pewnie wrócę z wakacji zawiedziony
(jak z każdego naszego wspólnego wyjazdu).
Nie wiem co robić. Ten brak spontaniczności ze strony mojej sympatii chyba
bezpowrotnie zatracił tą radość jaką daje zbliżenie dwojga kochających się
ludzi. Na idealnym (jak się na początku wydawało) związku pojawiła się rysa.
Muszę zrobić coś, aby się nie powiększała (zatrzeć pewnie się nie da), bo w tej
chwili nie wyobrażam sobie abym mógł ją rzucić - zrobiłbym sobie i jej wielką
krzywdę.
Rozpamiętuję ten problem bez przerwy i nawet spać już nie mogę :(
Proszę o jakąś radę.