Gość: chuda baba
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.03.05, 00:01
ok poltora miesiaca temu pewnego dnia obudzil mnie silny bol zoladka, mialam
ostre torsje, zawroty glowy i biegunke przez kilka godzin, oraz goraczke.
Objawy - poza oslabieniem - przeszly po dwoch dniach, ale stracilam apetyt,
utrzymuja sie bole glowy, lekkie bole zoladka, mam mdlosci po prawie kazdym
posilku, dosc ostre rano. Do tego szczegolnie w nocy mecza mnie zawroty glowy
i rowniez mdlosci, czasem nawet uniemozliwia mi to zasniecie. Schudlam juz ok
5 kg /biorac pod uwage fakt iz i tak jestem bardzo szczupla, niepokoi mnie to
tym bardziej/. Zastanawiam sie czy to nie helicobacter, a moze wrzody? mam
ostatnio dosc nerwowy okres. Wybieram sie oczywiscie do lekarza, ale
interesuje mnie Wasze zdanie.