Dodaj do ulubionych

Lot samolotem niebezpieczny dla zdrowia?

IP: *.lublin.mm.pl 27.04.05, 20:22
Kolejne pranie mózgów - negatywny wizerunek lotnictwa + zdjęcie A380 (o
którego inauguracyjnym locie gazeta milczy).
Ale i tak gazeta trzyma jako taki poziom - np taki newsweek czy wprost są
przechowalniami dziennikarstwa w stylu zimnowojennym :(
Obserwuj wątek
    • Gość: J_P Re: Lot samolotem niebezpieczny dla zdrowia? IP: *.ibch.poznan.pl 27.04.05, 23:02
      a co jest bezpieczne dla zdrowia - jazda samochode, ogladanie TV,...
      • Gość: 2012 Re: Lot samolotem niebezpieczny dla zdrowia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 18:44
        Wyglada na to, że tak w ogóle to samo życie jest niebezpieczne i zahacza o
        sport ekstremalny !
    • Gość: CingIsBeliving Re: Lot samolotem niebezpieczny dla zdrowia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.05, 23:56
      Nie wierzysz gazecie uwierz BBC :-) : news.bbc.co.uk/2/hi/health/4485515.stm
      Pozdrówka
    • Gość: Inżynier Wystarczy podwyższyć ciśnienie w kabinie. IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 28.04.05, 03:53
      Wystarczy zwiększyć ciśnienie w kabinie, co właśnie zrobiono w pokazanym na
      zdjęciu A380.

      Z przyczyn technicznych, obecnie w kabinach utrzymywane jest znacznie obniżone
      ciśnienie. Szkoda że Gazeta o tym nie wspomina. Można naprawdę pomyśleć że
      spadek tlenu w organiźmie spowodowany jest lataniem...
      • Gość: Krzysztof Re: Wystarczy podwyższyć ciśnienie w kabinie. IP: 5.6.2D* / *.nokia.com 28.04.05, 11:04
        No wiec wlasnie. Mimo ze w wiekszosci samolotow cisnienie jest obnizone, to i
        tak chyba nie odbiega od cisnienia w srednio wysokich gorach.

        Zreszta to nie jest zadna nowosc, od dawna wiadomo, ze wykonywanie pracy w
        kabinie samolotu meczy o wiele szybciej niz na ziemi. Ale pomiedzy zmeczeniem a
        choroba jest spora roznica.

        A co do bolu glowy, to z tego co slyszalem, wynika on przede wszystkim z
        odwodnienia (niska wilgotnosc powietrza w kabinie + ewentualne spozycie napojow
        procentowych), a nie z braku tlenu.

        W lataniu napewno szkodliwe jest wieksze narazenie na promieniowanie kosmiczne,
        ale to trzeba latac przez kilkadziesiat lat, aby to mialo najmniejszy wplyw na
        zdrowie.
        • Gość: Inżynier I wilgotność... IP: *.gates.com 28.04.05, 17:57
          Też prawda. Utrzymywana jest niska wilgotność, również z przyczyn technicznych
          (by obniżyć kondensację i związaną z tym korozję).

          O ile się nie mylę, w związku z urzyciem nowych materiałów, podwyższono również
          wilgotność zarówno w A380 jak i w Dreamlinearze Boeinga.
    • Gość: r39 Re: Lot samolotem niebezpieczny dla zdrowia? IP: *.ifpan.edu.pl 28.04.05, 14:27
      Ostatnie zdanie z omawianego żródła:

      "We have always known oxygen levels fall when a plane is flying."

      A więc spisek? :):)

      Konstruktorzy: albo zróbcie w tych swoich cudeńkach
      otwierane okna :), albo dodawajcie w czasie lotu tlenu z butli.
      Że też nikomu nie przyjdzie do głowy, że po dwóch godzinach
      w zamkniętej przestrzeni wypełnionej (złośliwie i bezsensownie)
      oddychającą publiką, zawartość tlenu w powietrzu musi się
      zmniejszyć. Jeśli w powietrzu, to wkrótce i we krwi.
      • Gość: Zyga Re: Najlepiej otwierane okienka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.05, 15:09
        Bardzo mi sie ten pomysł r39 z otwieranymi okienkami podoba. Mozna by w czasie
        przelotu nad jakimś miasteczkiem pomachać ręką znajomym. Mam tylko wątpliwości
        czy r39 leciał kiedykolwiek samolotem?
        • Gość: iustitia1 Re: Najlepiej otwierane okienka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.04.05, 18:02
          A Ty się choć odrobinę znasz na żartach ??
      • Gość: Inżynier Odpowiedź IP: *.gates.com 28.04.05, 18:34
        Jak to łatwo jest "być mądrym" i uważać innych za debili, zwłaszcz tych co
        robili te samoloty...

        Piszesz Waszmosć:

        "Konstruktorzy: albo zróbcie w tych swoich cudeńkach
        otwierane okna :), albo dodawajcie w czasie lotu tlenu z butli.
        Że też nikomu nie przyjdzie do głowy, że po dwóch godzinach
        w zamkniętej przestrzeni wypełnionej (złośliwie i bezsensownie)
        oddychającą publiką, zawartość tlenu w powietrzu musi się
        zmniejszyć. Jeśli w powietrzu, to wkrótce i we krwi."

        Dlaczego, zamiast pisać głupoty, nie przyznasz że nie masz pojęcia dlaczego
        warunki w samolotach są jakie są i nie poprosisz inżynierów o wytłumaczenie?
        A więc odpowiem ci (częściowo), pomimo, że ty przecież wiesz i tak:

        Oczywiście wiem, że "otwieranie okien" to żart i przenośnia. W dużych
        biurowcach i budynkach z centralną klimatyzacją, również występuje recyrkulacja
        powietrza, i tylko pewien jego procent jest wymienialny na świeże powietrze.
        Oszczędności energii itd. Jednak nie wywołuje to chorób mimo zamkniętych okien.

        Dlaczego więc w samolocie wywołuje? Obniżone ciśnienie. "Otwieranie okien"
        niczego nie zmieni, bo na zewnątrz panuje jeszcze niższe ciśnienie. To właśnie
        to obniżone ciśnienie cząsteczek tlenu (a nie jego niedobór) powoduje słabsze
        przyswajanie tlenu przez organizm.

        Dlaczego nie dodać więc tlenu do powietrza w kabinie?
        Robi się tak w samolotach wojskowych i niektórych innych, ale generalnie nie w
        lotnictwie pasażerskim. Przyczyna nr 1 - niebezpieczeństwo pożaru. Mówiąc
        szczerze, częstokroć nie wolno nawet przewozić niewielkich pojemników z tlenem
        w samolotach pasażerskich. Było to nawet niedawno przyczyną głośnej katastrofy
        lotniczej.
        Przyczyna nr 2 - koszt. Ceny biletów wzrosły by znacznie.

        Dlaczego więc nie zwiększyć po prostu ciśnienia w kabinie?
        Ciśnienie jest i tak wyższe niż na zewnątrz, ale nie tak wysokie jak na
        poziomie morza. Przyczyna - chęć wydłużenia życia kadłuba samolotu, czyli tym
        samym obniżenie kosztów i tym samym ceny biletu.
        Aluminiowy kadłub samolotu, pompowany jest i rozszerza się "jak balon" na dużej
        wysokości. Bo choć ciśnienie w kabinie jest niskie, to na zewnątrz jeszcze
        niższe. Gdybyśmy pompowali kadłub do ciśnienia atmosferycznego, to rozszerzanie
        się kadłuba byłoby dużo większe niż obecnie, i po kilkuset lub kilku tysiącach
        startów i lądowań, zaczęłoby pękać z powodu zmęczenia materiału. Innymi słowy
        kadłuby pękały by dużo wcześniej niż obecnie, więc trzeba by dużo częściej
        zmieniać samoloty na nowe.

        I to by było z grubsza wszystko.

        Jakieś rozsądne rozwiązanie, które równocześnie nie zwiększy ceny biletów, bo
        ja więcej za bilet płacił nie będę? :)
      • Gość: Haggis Re: Lot samolotem niebezpieczny dla zdrowia? IP: 82.195.105.* 30.04.05, 10:49
        > Że też nikomu nie przyjdzie do głowy, że po dwóch godzinach
        > w zamkniętej przestrzeni wypełnionej (złośliwie i bezsensownie)
        > oddychającą publiką, zawartość tlenu w powietrzu musi się
        > zmniejszyć. Jeśli w powietrzu, to wkrótce i we krwi.

        Rozumiem, że otwieranie okieniek to żart, ale powyższe stwierdzenie na żart nie
        wygląda, a wynika jedynie z niezrozumienia sprawy.

        Otóż samolot to nie jest zamknięta puszka, bo po dwunastogodzinnym locie z
        Europy do Japonii kilkuset pasażerów po prostu by się udusiło. Do kabiny ciągle
        dostarczane jest świeże powietrze z zewnątrz. A dostarczane jest przez...
        silniki. A ściślej mówiąc przez turbinę sprężarki, która zwiększa ciśnienie i
        ogrzewa powietrze.

        Dlatego czasem na płycie lotniska przed startem można przez chwilę wyczuć w
        samolocie zapach paliwa - to odrobina paliwa dostała się do systemu w czasie
        rozruchu silnika, kiedy jeszcze sprężarka nie działała efektywnie i wlot
        powietrza 'zachłysnął' się paliwem.
        • venus22 Re: Lot samolotem niebezpieczny dla zdrowia? 30.04.05, 21:37
          Lot samolotem szczegolnie na dlugich trasach moze byc naprawde niebezpieczny ,
          poniewaz jeszcze na skutek dlugiego siedzenia w zwykle ciasnym miejscu, w
          zylach w nogach moga robic sie skrzepy krwi ktore po jakims czasie sie urywaja
          i wedruja do pluca powodujac zator. (tzw pulmonary embolism)

          szczegolnie narazeni na to sa ludzie otyli, palacze, po operacji, z chorobami
          serca, na terapii hormonalnej, moga byc tez inne powody zwiekszonego ryzyka.

          Trzeba sie ruszac w czasie lotu - wstawac, przejsc sie lub gimnastykowac nogi.

          Venus
          • Gość: Javka Latalam nawet bedac w ciazy i wszystko jest OK IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.05, 03:29
            No wlasnie to jest duzo bardziej niebezpieczne( ewentualne zakrzepy) niz ten
            rzekomy brak tlenu. Klimatyzacja dziala bardzo dobrze, napewno nie czuje sie
            ani zaduchu ani tym bardziej braku tlenu. Latam bardzo czesto samolotami i to
            na bardzo duze odleglosci. Nigdy nie bolala mnie po tym glowa. Najczesciej
            bolal mnie tylko tylek od zbyt dlugiego siedzenia. 10 godzin lotu plus
            przesiadka na inny samolot to naprawde dlugo jak na mozliwosci naszych miesni.
            Pozdrawiam
            • venus22 Re: Latalam nawet bedac w ciazy i wszystko jest O 01.05.05, 21:26
              Brak tlenu, zdaje sie, jest JEDNYM z czynnikow mogacych wplynac na tworzenie
              sie zatorow ale wystarczy sie poruszac kilka razy.

              Venus
              • Gość: skrzep Re: Latalam nawet bedac w ciazy i wszystko jest O IP: *.cable.kpy.customers.dnainternet.fi 02.05.05, 22:35
                Skrzepy robia sie od bezruchu a nie z braku tlenu.
    • Gość: pl Zdrowie stewardess IP: *.aster.pl 01.05.05, 22:59
      Stewardessy nie mogą wobec tego zbyt długo latać, bo szybko dopadają je jakies
      choroby.
      • meerkat1 W Airbus 380 bedzie wiecej miejsca!!! :-)))))))))) 02.05.05, 16:32
        Bar, jacuzzi, kasyno, agencja towarzyska, specjalny oddzial terrorystyczny..:-))

        No i 400 Amerykanow, 800 Europejczykow, albo 1200 Pigmejow ponadto wejdzie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka