Choroba Graves-Basedowa

28.11.04, 17:51
Choroba Graves-Basedowa – autoimmunologiczna nadczynność tarczycy
Nadczynność tarczycy określana jest jako zespół objawów uwarunkowanych
nadmiarem wydzielanych przez nią hormonów – tyroksyny i trijodotyroniny.
Często w piśmiennictwie określana jest ona także jako hipertyreoza. Przyczyny
nadczynności tarczycy mogą być wielorakie i może ona być spowodowana przez:
guzki tarczycy, rak, stan zapalny, gruczolak lub nowotwór przysadki
wydzielający TSH (hormon pobudzający tarczycę do produkcji hormonów
tarczycowych), przedawkowanie hormonów podawanych w trakcie terapii oraz
immunoglobuliny. W tym artykule omówię ten ostatni przypadek, w którym
nadczynność uwarunkowana jest immunologicznie.

Choroba Graves-Basedowa jest schorzeniem wywołanym przez proces
autoimmunologiczny, o podłożu genetycznym, a więc występującą rodzinnie,
charakteryzującym się nadczynnością tarczycy oraz obecnością kilku innych
objawów towarzyszących: powiększenia tarczycy (tzw. wola), wytrzeszczu gałek
ocznych i obrzęku przedgoleniowego. Najczęściej zapadają na nią osoby w
średnim wieku, pięciokrotnie częściej kobiety. U osób chorych we krwi krążą
czynniki pobudzające tarczycę do produkcji hormonów i wzrostu określane jako
immunoglobuliny pobudzające tarczycę, w skrócie z ang. TSI ( thyroid
stimulating immunoglobulins) lub przeciwciała pobudzające tarczycę TSAb
(thyroid stimulating antibodies). Łączą się one ze lokalizowanymi na
powierzchni komórek tarczycy receptorami przeznaczonymi w normalnych
warunkach dla TSH i pobudzają ją w ten sposób do wzrostu i wydzielania
tyroksyny i trijodotyroniny. Rodzi się pytanie, jaka jest różnica między
pobudzeniem tarczycy jest przez TSH lub immunoglobuliny, skoro jego wynikiem
w obu przypadkach jest produkcja hormonów tarczycowych? Różnica jest bardzo
znaczna. W przypadku pobudzenia tarczycy przez TSH, tak jak to ma miejsce u
osób zdrowych jest to proces kontrolowany na zasadzie tzw. układu sprzężenia
zwrotnego przez układ podwzgórzowo przysadkowy. Dzięki temu ilość
wydzielanych hormonów jest adekwatna do aktualnego zapotrzebowania. Gdy
tarczycę pobudzają krążące we krwi immunoglobuliny, to proces ten jest
niekontrolowany przez układ podwzgórzowo-przysadkowy, co prowadzi do bardzo
wysokiego poziomu hormonów tarczycy, niezależnie od potrzeb organizmu.
Pojawienie się tych przeciwciał spowodowane jest najprawdopodobniej defektem
limfocytów T, który sprawia, że reagują one z powierzchnią komórek tarczycy i
mylnie rozpoznają ją jako obcą. Tę informację przekazują one komórkom
odpowiedzialnym za produkcję immunoglobulin – limfocytom B mobilizując je do
wytwarzania przeciwciał TSAb. Oprócz nich w tej chorobie mogą pojawić się
także przeciwciała działające destrukcyjnie na tkanki oczodołu i skórę
goleni, czego wynikiem jest wytrzeszcz, zaburzenia widzenia i obrzęk
przedgoleniowy. Tak więc przyczyną nadczynności nie jest nadmiar TSH lecz
immunoglobuliny pobudzające tarczycę i działające destrukcyjnie na tkanki
oczodołu.
    • rubi21 Re: Choroba Graves-Basedowa objawy, leczenie 28.11.04, 17:51

      Objawy choroby.

      Większość objawów tej choroby jest typowa dla wszystkich rodzajów nadczynności
      tarczycy. Główne objawy to: wole, tachykardia (przyspieszenia akcji serca) lub
      zaburzenia rytmu serca- najczęściej jest to migotanie przedsionków, uczucie
      gorąca, drżenie kończyn, aksamitna i wilgotna skóra. Chorzy stają się bardziej
      niespokojni, pobudzeni ruchowo i drażliwi, siła mięśniowa może się osłabić.
      Chorzy bardzo często zgłaszają zwiększone łaknienie z towarzyszącą stopniową
      utratą masy ciała. Występują także zaburzenia pracy przewodu pokarmowego
      objawiające się biegunkami, często bezpośrednio po posiłku. U kobiet dojść może
      do zaburzeń miesiączkowania, a czasem do ich ustania. W chorobie Gravesa-
      Basedowa mogą rozwijają się objawy typowe: powiększenie tarczycy, objawy oczne
      i skórne. Bardzo rzadko tarczyca pozostaje normalnych rozmiarów. Najczęściej
      dochodzi do jej symetrycznego powiększenia, niekiedy do dużych rozmiarów.
      Zmiany oczne określa się jako oftalmopatię naciekową, która stanowi bardzo
      ważną i charakterystyczną cechę tej choroby. W obrębie powiek, tkanek oczodołów
      i w mięśniach poruszających gałką oczną występuje obrzęk oraz powstają w nich
      nacieki zapalne złożone z limfocytów. Występują one także za gałką oczną, co
      powoduje wypchnięcie gałki ocznej poza granice kostne oczodołu i wytrzeszcz. Na
      skutek obrzęku ruchy powiek stają się wolniejsze, dochodzi do zapalenia
      spojówek z towarzyszącym mu światłowstrętem i łzawieniem. Zmiany w mięśniach
      poruszających gałką oczną są przyczyną nieostrego lub podwójnego widzenia.
      Zmiany skórne występują u około 5-10% chorych i zlokalizowane są symetrycznie w
      okolicy przedniej podudzi. W początkowym okresie są to nieznacznie wystające
      ponad powierzchnie skóry grudki, które z biegiem czasu łączą się ze sobą
      tworząc pojedynczy naciek wielkości około 20-tu centymetrów. Skóra staje się
      napięta, twarda z biegiem czasu o brązowym zabarwieniu.

      Jak leczy się chorobę Gravesa-Basedowa?

      Jest to choroba w pełni uleczalna. Chorym trzeba zapewnić spokój oraz odsunąć
      od pracy ciężkiej i wymagającej dużego napięcia psychicznego. Leczenie prowadzi
      się trzema sposobami- środkami farmakologicznymi, chirurgicznie oraz przy
      pomocy izotopów promieniotwórczych. Podstawowym zadaniem jest doprowadzenie do
      zahamowania czynności tarczycy. Można to uzyskać podając tzw. leki
      tyreostatyczne, które hamują wytwarzanie hormonów przez tarczycę. Poza tym
      często niezbędne staje się podawanie leków wspomagających, które wpływają na
      normalizację układu krążenia oraz uspokajających. Leczenie zmian ocznych wymaga
      współpracy endokrynologa i okulisty. Dla uwidocznienia zmian w obrębie oczodołu
      można wykonać badanie ultrasonograficzne lub tomografię komputerową. W leczeniu
      stosuje się hormony sterydowe, a ciężkie przypadki, gdy wytrzeszcz oczu jest
      bardzo duży leczy się stosując rentgenoterapię lub zabieg chirurgiczny. Przy
      pomocy promieni rentgenowskich naświetla się odpowiednią dawką tkankę
      pozagałkową, natomiast leczenie chirurgiczne ma na celu powiększenie pojemności
      oczodołów przez usunięcie niektórych ścian kostnych. Gdy tarczyca osiąga
      znaczne rozmiary i zaczyna uciskać na znajdującą się za nią tchawicę oraz
      naczynia krwionośne niezbędne jest zastosowanie metody operacyjnego usunięcia
      tarczycy.
      Bardzo ważną i skuteczną metodą leczenia jest terapia jodem radioaktywnym.
      Stosuje się ją, gdy chory źle toleruje leki doustne, ma zaawansowany wiek lub
      inne schorzenia nie pozwalające na zastosowanie leczenia operacyjnego albo
      występuje nawrót choroby po przeprowadzonym leczeniu operacyjnym. W metodzie
      tej wykorzystuje się właściwości gromadzenia przez tarczycę związków jodu.
      Choremu podaje się doustnie odpowiednio obliczoną dawkę jodu radioaktywnego
      I131, który gromadzony jest tylko w tarczycy, a część nie wykorzystana wydalana
      jest z moczem. Przez kilka dni pozostaje on w szpitalu, a wydalany mocz zbiera
      się do specjalnych pojemników, które następnie przechowuje się aż do momentu
      rozkładu radioaktywnego jodu. Jod radioaktywny emituje promieniowanie b, które
      działa destrukcyjnie na chorobowo zmieniony miąższ tarczycy prowadząc do jego
      zmniejszenia. Skuteczność tego leczenia jest bardzo wysoka, lecz nie można
      zapominać o przeciwwskazaniach do jego stosowania. Główne ograniczenia dotyczą
      młodego wieku osób chorych oraz kobiet w ciąży (choć dawka pochłoniętego
      promieniowania jest porównywalna ze zdjęciem rentgenowskim jamy brzusznej, jest
      bezwzględnie przeciwwskazana w czasie ciąży).

      • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa objawy, leczenie 01.12.04, 19:23
        Witam,
        Uważam za świetny pomysł istnienie takiego forum. U mnie chorobagravsa została
        zdiagnozowana około 1,5 roku temu i od tamtej pory zaczęly sie moje problemy,
        uczulenie na leki, pózniej jod promieniotwórczy,a obecnie jako konsekwencja
        leczenia jodem,podpuchnięte oczy!Czy może ktoś się ze mną podzielić jakimiś
        skutecznymi sposobami zwalczenia tych opuchnięć? Czy możliwe jest że one z
        czasem ustąpią,bardzo mi to przeszkadza ze względów kosmetycznych
        serdecznie pozdrawiam
        • rubi21 Re: Choroba Graves-Basedowa objawy, leczenie 01.12.04, 21:03
          przy tej chorobie powinno się być pod opieką okulisty, który zna się choć
          troche na endokrynologii, w piatek postaram sie dowiedzieć czegos więcej na
          temat zwalczania tych opuchnieć, pozdrawiam.
          • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa objawy, leczenie 02.12.04, 09:38
            Jestem pod opięką okulisty dr Janik z warszawy podobno jedna z najlepszych
            lekarzy w tym temacie, tylko powiedziała mi,ze opuchnięc to ona praktycznie nie
            leczy, tylko wytrzeszcz i zaburzenia wzroku na tym tle. A ja mam wzrok bardzo
            dobry, dziękuje z góry za pomoc
            • aleksan78 Re: Choroba Graves-Basedowa objawy, leczenie 16.05.08, 22:04
              moja reakcja po jodzie był taka jak Twoja tzn opuchnięte powieki
              ale potem zaczął mi się robić wytrzeszcz..... Brałam sterydy-
              Metypred, i wszystko zeszło, ale musiałam zmienić lekarza bo ten od
              medycyny nuklearnej to zwykły rzeźnik. Radzę omijać lekarzy, jak
              tylko zobaczycie że was lekcewarzą, bo to oznacza, że po prostu nie
              znają się na swojej pracy....
      • dorotazwawra Re: Choroba Graves-Basedowa objawy, leczenie 17.07.15, 13:58
        Walczę farmakologicznie z nadczynnością w wyniku Gravese-Basedowa od 3 lat. Jestem cały czas na Metizolu. Przez te 3 lata przytyłam 25 kg i wcale nie z obżarstwa. Wszędzie piszą, że przy G-B się przesadnie chudnie a tyje dopiero przy niedoczynności. Za dwa tygodnie mam podanie jodu i groźbę przejścia w niedoczynność. Jeżeli jeszcze mi przybędzie kilka kg to będę musiała wzmacniać stropy w domu. Jestem lekko przerażona. Czy ktoś też tak ma? Z chęcią też wysłucham rad na temat co robić PRZED podaniem jodu aby do minimum ograniczyć skutki uboczne. Kiedy się bierze tę osłonę na oczy? Przed jodowaniem czy po? Piszcie....
        • pawelitofrance Re: Choroba Graves-Basedowa objawy, leczenie 17.07.15, 16:41
          Mieszkam we Francji, moja mama miała choroba Basedowa, musiała usunięciu tarczycy, że nie zrobiła tego.
          Dziś jest wyleczona.
          -nie jeść glutenu(Pszenica, małe i
          duża orkisz, kamut, owies, jęczmień, żyto)
          -nie jeść kukurydzy.
          -nie jeść produktów mlecznych
          -gotowanie z delikatnej pary w miarę możliwości

          jest to metoda francuskiego lekarza "jean Seignalet"

          W ciągu miesiąca wszystko będzie lepiej .. wink
    • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 26.02.05, 17:37
      Czy choroba G-B?? zawsze jest dziedziczna? Bo u mnie w rodzinie nikt na to nie
      chorował (nikt nigdy nie miał nic z tarczycą). Ja wczoraj zrobiłam usg i nie
      było nic w tarczycy, więć pn powiedział ze to albo zapalenie albo choroba G-B.
      • tess-hashi Re: Choroba Graves-Basedowa 26.02.05, 19:17
        Do stwierdzenia, że to choroba G-B, długa jeszcze droga.
        Jeśli zła praca Twojej tarczycy ujawniła się po porodzie, to b. możliwe, że to się cofnie.
        Lekarze, którzy wykonują USG b. często za dużo mówią.
        Mnie np. stwierdził podczas usg serca, że zastawka płucna nie zamyka się.
        Nie przespałam w nocy, ani minuty. Rano poprosiłam o wypis ze szpitala.
        Tygrusku! nie martw się, zła praca poporodowa naprawdę cofa się.

        Robiłaś badania przeciwciał TPO i TG? One w chorobie G-B zawsze występują i to one tak naprawdę potwierdzają chorobę.
        Pzdr Tess
        • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 26.02.05, 22:22
          Ja mam chorobę g-B i preciwciała w normie, więc nie jest to regułą,
          podwyższone ich miano występuje u około 90%pacjentów z tą chorobą,
          podrawiam
          domini
          • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 27.02.05, 09:41
            Czesc dziewczyny. Dzięki za radę. Nie robiłam tych badan TGitp. Tylko TSH,T4 i
            T3. Do tego usg. W sumie pan od specjalizacji nuklearnej(robiący usg)powiedział
            bym se dała na wstrzymanie smile. I nie denerwowała sie. mówi ze jesli w rodzinie
            nie wystepowała ta choroba to moze to byc poporodowe zapalenie tarczycy
            powstałe w wyniku burzy hormonków. Na to liczę i jutro wizyta u endo.....
            • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 27.02.05, 09:43
              A czy choroba G_B to postac nadajaca sie do operacji? Czy tylko leczenie
              famakologiczne??
          • tess-hashi Re: Choroba Graves-Basedowa 27.02.05, 13:27
            Domini!
            Napisz na jakiej podstawie zdiagnozowano u Ciebie G-B, jeśli nie masz żadnych przeciwciał.

            Ja wyczytałam, że m.in.
            przyczyną nadczynności nie jest nadmiar TSH lecz niekontrolowane przez organizm immunoglobuliny, pobudzające tarczycę i działające destrukcyjnie na tkanki oczodołu."
            • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 27.02.05, 18:56
              Moje leczenie to od momentu zdiagnozowania choroby, przypomina drogę przez
              męke..ale to inna sprawa.Diagnozę (byłam na konsultacji u dwóch lekarzy ze
              szpitana bielańskiego w w-wie (podobno to najlepsi fachowcy)potwierdziło 3
              lekarzy.
              1.miałam bardzo podwyższone hormony, przekraczały ponad dwukrotnie górną
              granicę normy (przy wolu guzowatym i guzkach autonomicznych podobno te wartości
              są nizsze)
              2.niejednorodną echogeniczność miąższu tarczycy i jakiś tam szmer, lub jego
              brak, niepamiętam, co podobno jest charakterystyczne przy chorobie gravsa
              3.Ponieważ nie bardzo tolerowałam leki, podano mi jod promieniotwórczy rok temu
              i wtedy wystąpiły problemy z oczami (popuchły), co jakby dopełniło obrazu
              choroby i potwierdziło diagnozę.
              Badania przeciwciał miałam robione przez okres 2 lat około 5 krotnie i nigdy
              nie przekroczyły one normy.
              Kupiłam sobie książke prof. Zgliczyńskiego o chorobach tarczycy w której piszę
              on ,że przeciwciała w chorobie g-b są charakterystyczne dla ponad 90% chorych.
              Jestem więc w tych pozostałych...
              pozdrawiam serdecznie
              domini
              • janka111 Re: Choroba Graves-Basedowa 28.02.05, 14:24
                Witaj Domini32 ! Napisz u kogo byłaś na Bielanach. Czekam mnie taki wybór i
                niewiem gdzie isc. Napisz na prywatny adres. pozdrawiam
            • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 27.02.05, 19:01
              A tak na marginesie to sama się zastanawiam co w takim wypadku pobudziło moją
              tarczycę,no cóż skoro lekarze nie bardzo potrafią odpowiedzieć...obecnie poziom
              hormonów jest oki, tsh około 0,4, FT4 1,2, fizycznie czuję sie oki, z oczkami
              też jakby lepiej...
              • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 27.02.05, 19:31
                Domini...czy nadal przyjmujesz leki?? Czy jak juz wszystko wróciło do normy to
                leki zostały odstawione?Jak to jest przy G-B
                • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 28.02.05, 09:52
                  Przyjmuje euthyrox 25, raz jedną raz pół tabletki, fizycznie czuję się bardzo
                  dobrze, tylko trochę mam popuchnięte oczy, ale mam nadzieję,że to minie,w
                  zaszadzie to wszytko byłoby ok, gdyby nie oczy!
                  pozdrowionka
                  • janka111 Re: Choroba Graves-Basedowa 28.02.05, 14:27
                    Kiedy bralas ten jod ? jak dawno temu ? pozdrawiam
                    • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.03.05, 09:30
                      za szybko pisze, jestem w pracy,pomyliłam sie i zaczęłam nowy wątek, jod miałam
                      podany ponad rok temu, napisze Tobie o lekarzach u których byłam ze szpitala
                      bielańskiego
                  • merieme13 Re: Choroba Graves-Basedowa 28.06.07, 23:11
                    Ja od 3 dni zaczęłam przyjmować letrox50.Od trzech lat lecze tarczycę..najpierw
                    była to długotrwała nadczynnośc po terapii jodem przeszła w niedoczynnośc stąd
                    u mnie letrox.Po dzisiiejszej choc niewielkiej dawce bo po 50mg poczułam sie
                    bardzo zle i myslałam już ze bede wzywać pogotowie.Wydaje mi się że lekarz zbyt
                    szybko zdecydował się u mnie na zwiększenie dawki bo juz po 2 dniach???Teraz
                    czuje się troszke lepiej choć nadal uciska mnie w mostku.Juz jestem przerażona
                    na samą myśl o przyjeciu kolejnej dawki jutro rano.Czy ktos z Was tez miał
                    takie objawy?czy to mija? Wogole nie wspomne już o uczuciu jakbym miała protezy
                    zamiast rąk.Czuje sie jak mutant.Pomózcie,nie wiem co robić.Wizyte u lekarza
                    mam dopiero za miesiącsad(( Chyba zdechne do tego czasu?!!!
                    Pozdrawiam.
    • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 28.02.05, 18:09
      jestem po wizycie u endo. Powiedział ze to raczej G-B. sad. Teraz za 3 tyg mam
      zrobic badanka na przeciwciala, ale raczej to G-B. Myslalłam ze pobiore leki i
      minie ale chyba nikłe szanse.
      • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.03.05, 09:39
        pododno jest 50% szans na wyleczenie choroby g-b przyjmując włąsnie leki, więc
        może warto spróbować i pobrać przez jakiś czas, ja niestety ich nie tolerowałam
        w innym przypadku nie zdecydowałabym się na jod.Znam dwie osoby, które nie mają
        na razie nawrotów i wyleczyły się dzięki tabletkom. Ja idąc na jod myślałam,że
        pozbedę się problemu raz na zawsze, niestety okulistka-endokrynolog do której
        chodzę powiedziała mi,że sa niestety nawroty nawet po jodzie, czym mnie troche
        podłamała, ale jak na razie hormony mam w normie!
        pozdrawiam
        • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.03.05, 11:56
          Jestem dobrej myśli i musze sie wew. wyciszyc. Ponoc tarczyca to choroba
          cywilizacyjn a i 50% ludzi ma z nia cos nie tak...efekt czarnobyla. Tak lekarz
          mówił....Jednak czesto pozostaje ukryta i czesto mylona z nerwicą.
          Domini a jakie miałas objawy po lekach? i kiedy wystąpiły? po pierwszych
          dawkach?
          A i czy mi wzrok poleci? czy dopiero jak sie zdecyduje na jod to wzrok sie
          pogarsza. bo na razie mam idealny.
          • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.03.05, 13:18
            Po metizolu wzrosło mi tętno do 140, efektem czego wyladowałam w szpitalu,
            musiałąm mieć stopniowo, od małych dawek wprowadzany, potem jak już mój
            organizm zaakceptował leki, spadało mi czesto ciśnienie, górne miałam poniżej
            80, bolała mnie cały czas głowa i w końcu pogorszyła sie bardzo maorfologia,
            spadł poziom białych ciałek krwi, pozatym popuchłam na twarzy, lekarz myśłał,że
            to uczulenie i dlatego zdecydowałam sie na jod, a opuchnieta twarz okazała się
            reakcją na niższy poziom tyroksyny. Wzrok mam bardzo dobry nadal, po jodzie
            popuchły mi oczy, jakieś 2 -m-ce po podaniu, potem zaczęły boleć, a le teraz
            już jest duzo lepiej i mam nadzieje,że kiedyś przejdzie wogóle....
            • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.03.05, 13:32
              Domini przejdzie na pewno. B ąz dobrej mysli. Mnie wiesc o tarczycy nie
              podłamała zbytnio bo jest tyle gorszych chorób(np cukrzyca która powoli niszczy
              trzustke, wzrok,nerki).
              • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.03.05, 13:48
                Aha a co z planowaniem ciązy? Czy przy G-B to mozliwe? Bolekarz mi powiedział
                ze jesli urodze córke to mozliwe ze odziedziczy po mnie te chorobę.....
                • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 08:39
                  Ja mam podobny problem, mam jedno dziecko, mąż bardzo chce drugie, ale ja się
                  boję, raz ,że objawy choroby jeszcze nie ustapiły, dwa, ze obarcze genetycznie
                  potomstwo, a wiek mój nie zaciekawy...ale widzisz u mnie w rodzinie nie było
                  tej choroby, a ja ją mam..więc to nie jest chyba taka prosta zależność.
                  Uważam,że musisz spokojnie poczekać, podobno po ciązy tarczyca zaczyna troche
                  wariować, a potem sama sie stablizizuje..pozdrowionka
                  • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 09:27
                    Domini a jak z oczami? Czy wszyscy z G-B mają z nimi problem? Ja chciałąbym
                    miec drugie dziecko. Mam dopiero 28 lat. Nie wiem czy po ciąży dostałam tej
                    choroby czy to zbieg okoliczności sad
                    • mary.austin Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 11:57
                      U mnie zdiagnozowano G-B właśnie tuż po ciąży, miałam złe wyniki, nadczynność,
                      stan przedprzełomowy. Przez kilka miesięcy brałam leki. Dzis czuję się dobrze,
                      regularnie robię badania; lekarz stwierdził, że nie ma powodu do większych
                      obaw, a takie kłopoty po porodzie to częste przypadki.
                      • mary.austin Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 11:59
                        Jeszcze a propos dziedziczenia G-B: jestem jedyną osobą w mojej (całkiem
                        sporej) rodzinie, którą los obdarował tą chorobą.
                        • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 12:05
                          Mary ale bierzesz cały czas leki. ?? Czy powstrzymałas postęp choroby i mogłas
                          je odstawic. Ja 2 MIES TEMU ZACZEŁAM WIDZIEC MNIEJ OSTRO i pocić się. Boję sie
                          o oczy bo wzrok miałam do tej pory idealny.
                          • mary.austin Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 12:33
                            Mam wade wzroku, pogłębia sie powoli, ale nie wiem, czy to na pewno ma związek
                            z G-B. Hormonów nie biorę od dawna, najdłużej dokuczał mi częstoskurcz, ale i
                            to przechodzi, na dzis nie przyjmuje Zadnych leków. Jedyne, z czym nie moge
                            sobie poradzić to problem z wagą, jestem bardzo chuda.
                    • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 12:22
                      To chyba rzeczywiście często zdarza się po ciąży, ja coprawda bardzo dawno
                      rodziłam, więc nie widze powiązania w moim przypadku. Dla mnie praktycznie
                      jedynym i naprawde najważniejszym problemem sa oczy, nie mam wytrzeszczu, ale
                      są dni,ze bolą, a pracuje 100% czasu na kompie, więc mam spore trudności, ale
                      co zrobić takie życie, ciesze się,że jest to forum, wiem że nie jestem sama z
                      chorobą, bo czasami mi jest bardzo cięzko jak widzę naokoło zadowolonych
                      szczęśliwych ludzi a ja się męcze...a ostrośc wzroku mam idealną, tu nic się
                      nie zmieniło (na szczęście)
                      • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 13:32
                        Mary a jak długo brałas tabletki??
                        • mary.austin Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 14:04
                          około pół roku Propycil, leki na serce prawie rok, ale z przerwami
                          • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 14:10
                            dzięki Mary za odpowiedz. A czy robiłąs badanka przeciwciał? i cowyszło?
                            • mary.austin Re: Choroba Graves-Basedowa 02.03.05, 14:47
                              Wstyd sie przyznać, ale... nie wiem! Przy najbliższej okazji zapytam swojego
                              endo. Na pewno robił mi takie badanie, bo poświęcił sporo czasu na
                              potwierdzenie, że to G-B.
    • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.03.05, 10:08
      Domini czy jestes z wawy?? Podajcie namiary do jakiegos okulisty-endo...bo u
      mnie w pruszkowie takowych brak.
      • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.03.05, 12:06
        Słyszałam ze jest zwiazek miedzy tarczycą a nowotworem piersi. Czy to prawda
        czy nie udowodniono?? Tak piszą dziewczyny na wątku HASHIMOTO....
        • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.03.05, 13:06
          Ja widzę,ze Ty się nieżle tygrysku stresujesz,wyczytując w necie takie rzeczy,
          co do lekarza okolisty od tarczycy to no problem, moge podać, tylko jak masz
          niewielkie problemy z oczami, typu łzawienie czy zaczerwienienie to
          odradzałabym Tobie wizytę u tej Pani doktor, ponieważ popadniesz w depresję,
          czekając w kolejce i widząc ludzi z olbrzymim wytrzeszczem, ja tą wizytę cięzko
          przeszłam, aczkolwiek z tego co rozmawiałm z pacjentami, to jest to najlepsza
          lekarz w warszawie, pracuje w szpitalu bielańskiem, pani dr Janik.
          • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.03.05, 13:27
            Domini ja własnie nie mam zbytnio problemów z wzrokiem. Czasem mi sie cos
            rozmazuje albo mroczki biegają ale czesniej jak miewałam cisnienie 90/60 tez
            było podobnie. Moze to psychoza p o prostu. A o Janikowej słyszałam i chce isc
            do niej, ale prywatnie. Nie bede stała w kolejkach bo nie mam na to czasu.
            Chyba ma gabinet na popiełuszki prawda???
            Mi na razie wytrzeszcz nie grozi bo oczy mam głęboko osadzone i nadal tam
            są.....ale doradz mi kiedy nalezy sie o oczki zacząć troszczyc. Czy jak biore
            teraz leki czy jak odstawie. Czy cały czas. przeciez leki hamują nadczynnosc
            wiec i wzrok powinien stac w miejscu...głupieję...
    • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.03.05, 13:31
      Aha a moze isc do zwyklego okulisty......chyba bedzie potrafił zbadac cisnienie
      w oku.....i ocenic co tam sie dzieje?
      • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.03.05, 14:09
        Ja bym poszła do normalnego okulisty,żeby sie nie podłamywać, a prywanie na
        popiełuszki do niej tez musisz czekać w kolejce i to czasami (słowo)2,3
        godziny, jak byłąm pierwszy raz , byłam w kolejce chyba 3 czy czwarta, a za
        moment się okazało że jestem 10 bo przyjechała jakaś grupa z krakowa i 1 osoba
        zajęła dla pozostałych. (obowiązuje kolejność w jakiej pacjenci przychodza a
        nie jak są zapisani na wizytę)Wizyta kosztuje 100zł. ńie znam się,czy mroczki
        lub ciśnienie spowodowane jest złą pracą tarczycy, czy innym schorzeniem, na to
        pytanie odpowie Ci tylko lekarz, dobry lekarz! Pierwszym symptomem problemów z
        oczami związanych z tarczycą jest chyba retrakcja powiek. U mnie oczy sa
        opuchnięte, bolą i łzawią, ale tego nabawiąłm sie po jodzie, ale dziś jest już
        duzo lepiej!pozdrawiam ciebie
        • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.03.05, 14:15
          Czyli przed jjodem nie miałaś problemów z oczkami??? A czemu zdecydowałas sie
          na jod. Ja wybiore chyba leki 18 miesiecy i odstawienie.....w tym odstawieniu
          chciałabym zajsc w ciąże.
          • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 04.03.05, 10:01
            nie miałam żednych problemów z oczami, a na leki byłam uczulona, spadało mi
            ciśnienie, bolała głowa i miałam zaburzenia pracy serca, chcociaż dziś uważam
            ze zrobiłam to za wczesnie, zaledwie po 4 miesiącach leczenia lekami, ale tego
            sie już niestety nie odwróci,i chyba juz się się nie zdecyduję na ciąże,
            chcociaż mąż bardzo chce, raz ze względu na to,ze bolą mnie oczy, więc objawy
            choroby sa cały czas, dwa ,że mam jakieś głupie poczucie ,że przekarze dziecku
            tą chorobe..
            pozdrawiam serdecznie
            • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 04.03.05, 12:08
              A po czym poznałas ze masz zaburzenia pracy serca i masz uczulenie na leki.
              Mnie co prawda od kilku dni tez boli głowa...ale przypisuje to na tę pogodę nie
              na leki......bo wszyscy wkoło chodzą z globusem smile. A poza tym serce mi juz nie
              wali jak oszalałe...wysypki tez nie mam. Domini jak sprawdzic czy sie nie jest
              uczulonym na leki?
              • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 04.03.05, 12:42
                odam ze biore propranolol 3*0,5 tabletki (40mg) oraz thyrozal 3*1
                • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 04.03.05, 14:34
                  Tygrysku, ja po prostu jestem uczuleniowcem, nie moge brać żadnych
                  antybiotyków. Miałam tętno 140, byłam cała popuchnięta na twarzy, ciśnienie
                  górne miałam poniżej 80 i naprawdę nieciekawie się czułam, spadła mi bardzo
                  morfologia! i lepiej nie wyszukuj u siebie chorób, to moja radasmile
                  pozdrawiam
                  • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 04.03.05, 16:32
                    Domini....a czułaś sie tak juz w pierwszych dniach brania tabletek? Czy wyszło
                    to doiero po jakims czasie? No i jakie tabletki brałas?
                    nie martwie sie zbytnio Domini ale chce poznac to z czym mszę życ.....ponoc to
                    najlepszy aak......jak pozna sie wroga smile
                    • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 06.03.05, 10:22
                      po pierwszytm tygodniu brania metizolu czułam się już kiepsko, wydaje mi
                      się,że reakcja na leki jest bardzo osobiczzą sprawą,znam osoby,któte
                      wyleczyły się tabletkami i tylko robią okresowo badania,a oczy mają
                      śliczniutkie,widzę,że ogólnie rzeczywiście tylko my dwie na forum
                      podtrzymujemy jego aktywność,a Ty masz bardzo dużo pytań,kupiiłam sobie książkę
                      prof.Zgliczyńskiego, przy współpracy m.in dr Jasrzębskiej,Gietko-Czarnyl
                      iinnych,napisana jest językiem w miarę zrozumiałym,zreszto skończyłam wydział
                      trochę pokrewny medycynie, więc nazewnictwo nie jest mi obce, jak chcesz mogę
                      Tobie tą książkę pożyczyć, bo nie jest tania,tylko wtedy dopiero
                      powynajdujesz sobie choroby,więc nie wiem czy warto...chyba że możemy zrobić
                      inaczej,możesz zadawać pytania ajamogę cytować ich odpowiedzi, tylko nie wiem
                      czy wtedy nie wykasują moich wątków:-{, masz wogólle jakiś nr gg?
                      • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 06.03.05, 10:33
                        Domini gg 3736223.czekam na kontakt na gg. nawet jak mnie nie widac to jestem
                        • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 06.03.05, 10:38
                          No iRubi tez zajrzyj do mnie na gg!!
                          kazdy moze. Kto ma ochotke..miło sie powymieniac doswiadczeniami
                          • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 06.03.05, 11:57
                            odezwę się w poniedziałek na gg teraz muszę uciekać,ja też będę niewidoczna
                            (wścibski szefwink
                            pozdrowionka
                            • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.03.05, 10:14
                              Domini co się z toba dzieje smile
                              Nie było cię na gg i na forum tez cie brak,
                              • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 14.03.05, 15:09
                                A wy gdzie kobietki??
                                • apsik1 Re: Choroba Graves-Basedowa 17.03.05, 18:07
                                  cześć .Dopiero Was odnalazłam.U mnie choroba GB ujawniła się pół roku po
                                  porodzie córki. Był Metizol i propranolol, powiedzieli mi że dzieci mieć już
                                  nie będę mogła mieć i takie tam. To było straszne!
                                  Ale...cały czas śniły mi się dzieci, pieluchy. Zrobiłam 3 testy ciążowe, byłam
                                  u ginekologa i wynik-Pani nie jest w ciąży. Po kolejnych 2ch tygodniach test
                                  pokazał 2 kreski.Testy nie wykazywały wcześniej ciąży bo tarczyca je zasłoniła
                                  Tak mi to wytłumaczono. Znalazłam wspaniałą ginekolog endokrynolog, która
                                  całkowicie i bezpiecznie przeprowadziła mnie przez ten wspaniały okres.
                                  Tarczyca w ciąży uspokoiła się. Córka urodziła się zdrowa. Potem przez rok była
                                  pod opieką endokrynologa i wszystko ok. Za 1.5 roku zdecydowaliśmy się na 3
                                  dziecko i było tak samo spokojnie.
                                  Pozdrawiam.
                                  • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 18.03.05, 08:29
                                    Apsik gratuluję dzieciaczków. Podziwiam cię.. jesteś odwazną kobietą. To
                                    świetnie ze choroba odeszłą w dal w czasie ciązy i że dzieciaczki sa
                                    zdrowiutkie. To napraWDE budujące smile
                                    • apsik1 Re: Choroba Graves-Basedowa 18.03.05, 09:43
                                      cała trójka cała zdrowa i mają już7, prawie5 i 2 lata.
                                      moje słoneczka

                                      trochę odwagi.
                                      • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 18.03.05, 10:07
                                        No to swietnie! Zazdroszczę.
                                        www.korneliusz.pl/albums/userpics/10005/DSC04430.JPG
                                        • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 18.03.05, 10:08
                                          www.korneliusz.pl/albums/userpics/10005/normal_DSC04416.JPG

                                          • apsik1 Re: Choroba Graves-Basedowa 18.03.05, 10:35
                                            jaki fajny krasnal!!!
                                            • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 18.03.05, 10:45
                                              A twoje dzieciaczki sa śliczne...Taka fajna groomadka!!! Marzenie...
                                              • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 18.03.05, 21:08
                                                Hej wlasnie wróciłam od okulisty-endokrynologa. Cala poczekalnia ludzi z
                                                wytrzeszczem oczu...jedni niewielki, zas drudzy spory. Stresujące jak
                                                pomyslalam ze to tez może mnie czekac przy nadczynności (niedoczyności także).
                                                Pomierzyła i pobadala.....okazalo sie ze przyszłam na poczatku choroby i oczy
                                                mam jak "brylanty" , corzadko sie zdarza w tej chorobie, aze czasem obraz mi
                                                sie rozmazuje to wina najprawdpodobniej niewyspania+kompa smile. Pocieszyła mnie
                                                ze nie dopusci u mnie dio potsepu choroby. Ufff
                                • nowa14 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.07.05, 12:15
                                  Mam pytanie - jestem tutaj po raz pierwszy i cieszę się że mogę uzyskac kilka
                                  porad!Moja mama zaczęła chorowac na Gravesa Basedowa - w związku z tym mam
                                  pytanie czy komuś wypadają włosy po tym jak zażywa Metizol?
                                  • apsik1 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.07.05, 16:19
                                    ja biorę metizol i włosy mi nie wypadają
                                    Włosy wypadają czasem jako efekt choroby G-B
                                    • nowa14 Re: Choroba Graves-Basedowa 10.07.05, 18:05
                                      Czytałam na ulotce Metizolu że skutki uboczne zażywania ich to m.in wypadanie
                                      włosów.Moja mama z dnia na dzień ma tych włosów mniej i jesteśmy tym
                                      przerażone!
                                      • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 11.07.05, 13:53
                                        czesc Nowa14, mnie wypadały garściami (po metizolu) byłam przerazona. Za każdym
                                        razem jak dotykalam wlosów, malam ich cala garsc. Brałam regularnie revalid
                                        (tabletki witaminowe na włosy), potem merz speziell (to tabletki na wlosy,
                                        paznokcie, skore) Pomagało troche. Pamietaj, że nie wolno brac preparatów
                                        witaminowych z jodem czyli np. centrum. Ale mama na pewno to wie Acha robilam
                                        tez przed myciem wlosow oklady z zoltka i olejku rycynowego, owijałam folia i
                                        recznik. Pomagalo bardzo... Teraz po dwukrotnym podaniu jodu radioaktywn. mam
                                        niedoczynnosc, znow wlosy mi wypadaja, po euthyreoxie. hehe cały czas cos sie
                                        musi dziac.
                                        (wnioskuje, nie wiem czy slysznie, że masz 14 lat. Ja mam syna 14letniego,
                                        ktory tez bardzo martwi sie o mnie
                                        pozdrawiam Ciebie i mamę
                                        kasia
                                        • niunia711 Re: Choroba Graves-Basedowa 11.07.05, 15:22
                                          Na G-w zachorowała ok 3 lat temu. przechodzę bardzo łagodnie, chociaż na samym
                                          początku objawy gbyły okropne, chudła, kołatanie serca itp. Niestety w lutym
                                          miałam nawrót.Rozpoczęłam z tego samego miejsca.Od trzech miesięcy znów mam
                                          dobre badanie TSH i czuję się naprawdę dobrze. Lekarka powiedziała mi, że albo
                                          wejdę znów w reemisję, albo poda mi jod. Więc w moim przypadku przechodzi to w
                                          miare łagodnie. Mam pytanie, czy przy tej chorobie mozna opalać się, słyszałam
                                          różne opinie. Mam jechać na cały miesiąc nad morze i byłoby fajnie powygrzewać
                                          się. Czy ktoś z was spotkał się z taka opinią? Proszę o poradę.
                                          Pozdrawiam
                                          • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 11.07.05, 15:42
                                            czesc Niunia
                                            czy wolno sie opalać pytasz??? Opowiem Ci o sobie. Wlasnie w tej chwili piszac
                                            do Ciebie siedze w pomieszczeniu z zaslonietymi żaluzjami, ekran komputera mam
                                            prawie szary. Nawet tapete wybralam jak najciemniejsza, żeby mnie nie raziła.
                                            Mam światlowstręt. Ja przy G-B mam problemy z oczami, jak prawie wszyscy;
                                            teraz jest o wiele lepiej, ale bylo bardzo żle. Jak wiesz, choroba G-B jej
                                            główne skutki to nadczynność tarczycy i choroba oczu. Prosze chroń swoje oczy,
                                            bo nawet jezeli nie masz teraz zadnych z nimi problemów, mozesz je mieć. Trzeba
                                            miec dobre okulary z filtrami. Opalanie + lekarstwa, które pewnie bierzesz mogą
                                            spowodować plamy na ciele, solarium tez odpada. Ja bylam kiedys kilka razy na
                                            solarium, przyznalam sie lekarzowi, dostala ochrzan straszliwy ...
                                            pozdrawiam, kasia
                                            • niunia711 Re: Choroba Graves-Basedowa 11.07.05, 15:52
                                              To jest straszne i niesprawiedliwe. Choruję od 3 lat, od 4 lat jeżdże nad
                                              ciepłe morze i do ciepłego kraju. Opalałam się zawsze do "bólu" , bo nikt mi
                                              nie powiedział, że to szkodzi. Nigdy nie miałam problemów w związku z tym ze
                                              skórą. Jak to tłumaczyć? Żadnych plam tylko piekna złocista opalenizna. Co o
                                              tym mysleć?
                                              Pozdrawiam niunia
                                              • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 12.07.05, 10:50
                                                czesc
                                                Bierzesz jakies lekarstwa???
                                                Ja tez nie dostalam plam, a bylam wiele razy na solarium, ale nie wyssalam
                                                sobie tego z palca. Widzialam takie osoby , szok. Podejrzewam, ze nie masz
                                                dolegliwosci ocznych... napisz cos o tym ...
                                                pozdrawiam, kasia
                                        • nowa14 Re: Choroba Graves-Basedowa 12.07.05, 11:53
                                          Witam.Dziękuję za wszystkie porady które moge wyczytać na tej stronie. Chcialam
                                          zaznaczyć (to dla hexe 223) - że mam trochę więcej niż 14 lat a dokładnie 14
                                          lat więcej tj 28 - pisze to tylko dla pełnej informacji - chociaż fajnie by
                                          było wrócić do lat takich beztroskich!!!Mama chyba nie wie że nie może jeść
                                          witamin typu centrum - bo ja też tego nie wiedziałam a na wszelkie wizyty
                                          chodzimy razem bo co dwie głowy to nie jedna!!Pozdrawiam
                                          • niunia711 Re: Choroba Graves-Basedowa 12.07.05, 12:27
                                            Witam. Tak, od niedawna biorę 1 tabl. metizolu dziennie i czuję się dobrze. Ale
                                            na wszelki wypadek nie będę się wystawiała centralnie na słońce (a szkoda, bo
                                            uwielbiam się opalać). Ale słońca nie uniknę, bo będę przez 3,5 tyg. z
                                            dzieckiem na plaży. Kupię sobie krem z dużą ilością filta. Czy uważasz Kasiu,
                                            że pomoże?
                                            Pozdrawiam Niunia
                                            • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 12.07.05, 13:04
                                              ...Malutko bierzesz, no i bardzo dobrze, widocznie nie potrzebujesz wiecej.
                                              Bardzo sie ciesze z tego powodu.
                                              Uważaj na siebie, uważaj na oczy, chroń je ...
                                              Baw sie swietnie, wypoczywaj na urlopiku... do nastepnego razu, bedzie wszystko
                                              dobrze...
                                              pozdrawiam, kasia
                                              • niunia711 Re: Choroba Graves-Basedowa 12.07.05, 13:52
                                                Na oczy będę uważała, na dziecko będę uważała i na siebie będę uważała.
                                                Serdecznie dziękuję za życzenia urlopowe i napewno będę się dobrze bawiła.
                                                Bardzo dziękuję Ci Kasiu na cenne porady oraz czas mi poświęcony i mam
                                                wrażenie, że jesteśmy w podobnym wieku. Prawdę mówiąc jak dowiedziałam się, że
                                                mam tę chorobę byłam lekko oszołomiona, ale poczytałam sobie Twoje wcześniejsze
                                                porady udzielane innym kobitkom. Bardzo wiele mi pomogły. Mam nadzieję, że
                                                będziemy w kontakcie.
                                                Serdecznie pozdrawiam
                                                Niunia
                                        • nowa14 Re: Choroba Graves-Basedowa 13.07.05, 09:15
                                          Kupiłam mojej mamie też tabletki Revalid chociaż lekarz do którego chodzimy
                                          powiedział że tak za wiele nie pomogą. Moja mama uwielbia słońce i często
                                          przebywa na dworze wygrzewając się. Jak na razie nie ma żadnych plam na ciele i
                                          czuje sie dobrze przebywając na słońcu. Wielkim problemem są oczy - chodzi w
                                          przyciemnionych okularach w których lepiej się czuje m.in. dlatego że sąsiedzi
                                          nie gapią się z wielkim zainteresowaniem na nią i nie zadają głupich pytań
                                          dlaczego ma takie dziwne oczy.
                                          • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 13.07.05, 09:46
                                            Lekarz Twojej Mamy twierdzi, że nie bardzo pomogą, ale zapewne sam nic nie
                                            zaproponował. To wredna choroba, można dlugo czekać, na jej poprawę, natomiast
                                            pogorszyć swoj stan mozna bardzo szybko przez wlasna lekkomyslnośc lub głupotę.
                                            To tak oczywiscie ogolnie mowie, nie bierz tego do siebie, prosze.
                                            pozdrawiam


                                            • nowa14 Re: Choroba Graves-Basedowa 22.07.05, 09:38
                                              Chciałam się zapytać czy ktoś stosuje kropelki do oczu Polcrom i czy coś one w
                                              ogóle pomagają.Zastanawiam sie też czy jest duże prawdopodobieństwo że ja też
                                              kiedyś zachoruję na tą chorobę jeśli moja mama zachorowała.Mama zachorowała w
                                              wieku 56 lat, sądze że była ona związana z menopauzą.
                                              • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.08.05, 12:40
                                                czesc nowa14
                                                Najpierw przepraszam, jakoś nie doczytałam Twojej informacji o wieku, sorrki,
                                                sorrki... Odpowiem na pytania... Masz niestety duże szanse na nia zachorować,
                                                jednoczesnie wcale tak nie musi być. Moja mama jest chora na G-B. Pamiętaj
                                                tylko, że sklonność do tej choroby jest dziedziczna. Jeżeli chodzi o krople, to
                                                miałam ich całe mnóstwo.Tych chyba nie (musiałabym sprawdzić, ale raczej nie).
                                                Wyczytałam w necie, ze stosuje sie je przy zapaleniach spojówek. Posłuchaj to
                                                jest tak - dopóki wyniki badań, które Twoja mama zapewne co miesiąc robi nie
                                                będą w granicach przyzwoitości, oczy sie nie poprawia. Nie pomogą takie krople,
                                                mogą złagodzic troche ból, łzawienie, może zaczerwienienie, ale te stany będą
                                                wracać - dlatego, że przyczyna takiego zapalenia jest inna. Opowiem Ci
                                                (napiszę) kiedys o sobie... jak to z moimi oczami bylo i niestety nadal jest.
                                                Pozdrawiam Ciebie i Mamę
                                                kasia
                                                • nowa14 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.08.05, 14:29
                                                  Bardzo sie cieszę,że odpowiedziałaś na moje pytania - już sie martwiłam że nikt
                                                  na nie nie zwróci uwagi. Jednak ja cały czas mam jakieś wątpliwości i pytania
                                                  bez odpowiedzi.lekarz mojej mamy zawsze się śpieszy i nie może spokojnie
                                                  odpowiedzieć na moje wątpliwości.Właśnie jutro też sie wybieramy do niego i mam
                                                  nadzieję że tym razem poświęci nam trochę więcej czasu - w końcu nie jest to
                                                  wizyta darmowa.Odezwę się w piątek z prosbą o dalsze porady! Pozdrawiam Izolda
                                                  • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.08.05, 15:50
                                                    Izolda może spisz gdzieś swoje wątpliwości, pytania do lekarza wtedy nic nie
                                                    umknie.
                                                    Wiesz tak sobie myslę, że on może nie wie, co ma odpowiedzieć i dlatego tak
                                                    jest. Ja chodziłam po świecie ze wszystkimi książkowymi bardzo nasilonymi
                                                    objawami choroby G-B. Bardzo długo to trwalo zanim jakis lekarz spytał, czy
                                                    byłam u endokrynologa. Np. babsko-okulistka przepisała mi okulary –stwierdziła
                                                    astygmatyzm. Wiedza lekarzy na ten temat jest niewielka, niestety, taka
                                                    prawda.I jeżeli mam racje, to może lepiej, że ten lekarz nic nie mówi, niż
                                                    miałby gadac głupoty i nie daj Boże straszyc ludzi lub odwrotnie -
                                                    bagatelizować poważnny stan.
                                                    pozdrawiam i uśmiecham sie do Was, odezwij sie proszę po wizycie, bede
                                                    czekać ...
                                                    kasia
                                                  • rybka62 Re: Choroba Graves-Basedowa 04.08.05, 09:37
                                                    Hej!
                                                    Wykryto u mnie G-B miesiąc temu. Lekarz określił stan jako ostry i przepisał
                                                    thyrosan 3x3. Kazał zrobić badania na początku sierpnia. Zrobiłam i wyszły w
                                                    normie. Stąd moje pytanie czy nadal muszę brać tyle leków? Mój endo jest na
                                                    urlopie i będzie dopiero we wrześniu sad Czy mój stan się poprawił, bo biorę
                                                    leki, czy to znaczy, że mi przeszło?
                                                  • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 04.08.05, 10:38
                                                    czesc Rybko
                                                    Właściwie sama odpowiadasz na swoje pytania. Ja brałam wiecej tabletek niż Ty,
                                                    wiec ilościa sie nie martw, ale badanie co 2 tyg. Zdrowa na pewno nie jesteś,
                                                    to niestety wredna choroba, ale oczywiście mozna sie jej pozbyć. Dbaj prosze o
                                                    regularnośc brania przepisanych tabletek, bo to podstawa leczenia. Nigdy sama
                                                    prosze nie zmieniaj ich ilości. Jeżeli cos Cie martwi to zawsze pytaj lekarza
                                                    endokrynologa.
                                                    Ciesze sie,że masz dobre wyniki,to dobrze rokuje. Ja właściwie nie wiem, co to
                                                    są dobre wyniki, nigdy takich u siebie nie widziałam, a leczę sie ho ho no juz
                                                    troche bedzie ze 3 lata
                                                    pozdrawiam, kasia
                                                  • rybka62 Re: Choroba Graves-Basedowa 06.08.05, 00:22
                                                    Udało mi się skontaktować z lekarzem, który zbadał mnie. I niestety leki muszę
                                                    brać nadal, ale w mniejszej dawce. Dobrze, że chociaż to, bo straszył mnie na
                                                    pierwszej wizycie podaniem jodu. Pierwsze wyniki były dużo ponad normę.
                                                    A taką miałam nadzieję, że jak nagle weszło to i sobie szybko pójdzie sad
                                                    Chciałabym niedługo zajść w ciążę, ale chyba to raczej nie realne, przy
                                                    najmniej na razie.
                                                    Mam nadzieję, że niedługo dobre wyniki zobaczysz. Życzę Ci tego.
                                                    Jak odbierałam wyniki to pani z laboratorium się pomyliła i wydrukowała mi
                                                    wyniki z lipca. Myślę sobie nic tylko lekarz wpakuje ten jod we mnie, ale
                                                    patrzę, bo mi coś nie pasuje. Przecież wszystkie wyniki nie mogą być idealnie
                                                    takie same jak poprzednie i dopero patrzę na datę pobrania. Więc poszłam
                                                    jeszcze raz, a tam wszystko w granicach normy smile

                                                    Pozdrawiam Ela
                                                  • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.08.05, 12:54
                                                    Elu, u nas w Polsce lekarze rozpoczynają leczyć naszą chorbę tabletkami np.
                                                    Metizolem (czyli tzw.tyreostatykami). Leczenie trwa od kilku do kilkunastu
                                                    miesięcy. To sprawa bardzo indywidualna. Ja np. należę do przypadków trudnych,
                                                    mój organizm jest oporny na leczenie, tak tez bywa. Jeżeli tabletki nie
                                                    pomagają wtedy stosuje sie jod promieniotwórczy. Są kraje, w których od jodu
                                                    sie zaczyna leczenie Graves-Bassedow. Ja miałam 2 x podany jod, nie ma sie
                                                    czego bać, a lekarz nie powinien Cie straszyć (jakis kretyn lekarz, za
                                                    przeproszeniem)
                                                    pozdrawiam Elunia
                                                  • rybka62 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.08.05, 13:52
                                                    Podobnież to jeden z lepszych lekarzy w naszym mieście. Niestety jest mało
                                                    komunikatywny i trudno wyciągnąć od niego jakie kolwiek informacje. Poza tym
                                                    jak mówię, że np. bardzo swędzi mnie skóra to mówi, że nie trzeba leczyć bo nie
                                                    ma zmian skórnych i może się polepszy, bo zmiejsza mi dawkę leków, a ja z
                                                    siebie wychodzę, bo nie mogę spać. Albo bolą mnie kości i stawy, wyszło mi na
                                                    badaniu gęstości kości, że mam 21% ubytek, a on mówi, że mam gorsze zmartwienia
                                                    niż te bóle. Tylko ja nie mogę w nocy podnieść rąk do góry z bólu.
                                                  • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.08.05, 14:31
                                                    hmm ... ja też(jak każdy chory na G-B) miałam bóle mięśni, kości, stawów,
                                                    czasami bardzo bolało, nie mogłam znależć sobie miejsca. Nawet przychodziło mi
                                                    do głowy,że może mam miastenię gravis. Moja endokrynolog ma jedna pacjentke
                                                    właśnie z G-B i M-G. "Wybiła" mi z glowy moje głupawe domysły i całe szczeście.

                                                    Nigdy nie badałam gęstości kości (to badanie na osteoporozę prawda?)Nie
                                                    łączyłabym raczej osteoporozy z Graves-Bassedowem. W ub. roku chciałam zrobic
                                                    to badanie, bo brałam dość dlugo sterydy, wyczytałam, że jednym ze skutków
                                                    ubocznych jest właśnie osteoporoza. Lekarz powiedział, że nie brałam dużej
                                                    ilości tych pastyl, zresztą w dawkach zmniejszajacych, więc to mi nie grozi.
                                                    Oczywiście Ciebie to nie dotyczy i bardzo dobrze.

                                                    W ub. roku pojawiały mi sie od czasu do czasu od metizolu plamy na udach
                                                    (rodzaj uczulenia, ale nie swędzialo)Przestałam brac metizol i plamy ustąpiły.
                                                    kasia
                                                  • rybka62 Re: Choroba Graves-Basedowa 13.08.05, 13:52
                                                    Ortopeda, który oglądał moje wyniki, spytała od razu, czy nie mam problemu z
                                                    tarczycą. Powiedziała, że to może mieć związek i żeby powiedzieć o tym endo.
                                                  • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 16.08.05, 09:22
                                                    Cześć, Bardzo Ci dziekuję, to ciekawe co piszesz. Jutro ide akurat do
                                                    endokrynologa, to spytam. Dam Ci znac, jak dowiem sie czegos...
                                                    pozdrawiam, kasia
                                                  • nowa14 Re: Choroba Graves-Basedowa 05.08.05, 14:43
                                                    Witam.Wczoraj okazało sie że po półrocznym leczeniu tabletkami Metizol,mama
                                                    miała pierwszy raz wyniki Ft4 w normie. Oprocz co miesięcznych badań ft4 mama
                                                    robi też badania morfologii któe też są ok.Lekarz zmienil troszeczkę dawke
                                                    podawania leków, tj. z dawki 3 x 2 tabletki na dzień, od dzisiaj bedzie brała
                                                    przez 2 tygodnie 3x1 natomiast do nastepnej wizyty po tych 2 tygodniach 2x1
                                                    tabletce.Zapytałam sie go czy jest duże prawdopodobieństwo że ja też zachoruję -
                                                    powiedział że nieraz zdarza sie że na tą chorobę choruje każde pokolenie a
                                                    nieraz że dopiero ktos po 5 pokoleniu moze zachorować.Stwierdził, że jeśli chce
                                                    się dmuchać na zimne to nie powinno sie za bardzo stresować - ogólnie - oraz
                                                    nie palić papierosów. Pozdrawiam bardzo gorąco!
                                                  • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 05.08.05, 14:59
                                                    Cieszę sie, że jest lepiej
                                                    pozdrawiam, kasia
                                                  • nowa14 Re: Choroba Graves-Basedowa 11.08.05, 15:05
                                                    Ja też się cieszę że trochę jest lepiej z wynikami chociaż zdaję sobie sprawę,
                                                    że może być różnie - grunt to być optymistką! Pozdrawiam
    • pour Re: Choroba Graves-Basedowa 08.05.05, 00:40
      Mnie też dopadło choróbsko kilka lat temu. Lekarze mieli problemy ze
      zdiagnozowaniem moich bardzo przykrych dolegliwości przez prawie rok, gdyż nie
      miałam powiększonej tarczycy. Znalazłam się w nieciekawym stanie. Leczona byłam
      długo i opornie – po lekach przeciwtarczycowych,, na które organizm kompletnie
      nie reagował (TSH : 0,0), miałam uszkodzenie szpiku - po dziewięciu miesiącach
      stosowania tych preparatów na zmianę ze sterydami przytyłam 25 kilo, co tydzień
      robiłam badania wraz z morfologią i zaliczałam lekarza, oczywiście prywatnie.
      Wytrzeszcz oczu, który pojawił w między czasie, tak się nasilił, że musiałam
      chować się za przyciemnianymi okularami.
      Firma ubezpieczeniowa wymówiła mi polisę ubezpieczeniową.
      Po pół roku oczekiwania na wizytę w poradni Sz. Bielańskiego, trafiłam do
      lekarza, który złapał się za głowę i z miejsca skierował mnie na izotopy – te
      przyjęłam w ciągu 5 dni, wbrew zapewnieniom lekarza, rozłożyły mnie całkowicie
      i następne 3 miesiące spędziłam w zasadzie w łóżku, czekając, aż coś się
      zmieni. Zaczęły działać dopiero po 4 miesiącach, 2 tygodnie przed planowaną
      kolejną ich dawką (br...).. Ale równocześnie cofnęły się koszmarne objawy, z
      powrotem zaczęłam chudnąć, wytrzeszcz zaczął ustępować. Powoli zaczęłam popadać
      w niedoczynność, potem coraz większą i większą, zmieniałam przyjmowane hormony
      i ich dawki.
      Teraz zmuszona będę zmienić forum, ponieważ moja tarczyca jest już bardzo
      malutka i w zasadzie kończy współpracę, mam trwałą niedoczynność, muszę
      codziennie przyjmować hormony, ale cieszę się, ze bezpowrotnie minęły
      dolegliwości związane z G-B.
      Aha, mimo wielkich niepokojów, urodziłam ZDROWE dziecko i mam nadzieje, że to
      się nie zmieni.
      • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 09.05.05, 08:22
        To bardzo budujace co napisałaś, zwłaszcza o dziecku, ja chciałabym mieć
        jeszcze jedno,ale musze jeszcze poczekać, chociaż mój wiek jest nie
        najciekawszysmiledo rodzenia. Super też,że Ci sie cofnął wytrzeszcz,ja sie cały
        czas boję, że właśnie jego dostanę.Możesz mi napisać u kogo byłaś ze szpitala
        bielańskiego?
        pozdrowionka
        • pour Re: Choroba Graves-Basedowa 09.05.05, 23:06
          Moim lekarzem prowadzacym jest Dr Górowski. Jednak z uwagi na jego juz
          zaawansowany wiek oraz, co za tym idzie, rychla mozliwosc zakonczenia przez
          niego praktyki lekarskiej, zalecalabym innego lekarza. Szefem Kliniki
          Endokrynologii i Poradni jest prof S. Zgliczynski - ciezko do niego sie dostac,
          ale warto próbowac.
          Zas co do wieku rodzenia dzieci... hmm... nie wiem, doprawdy, jaki wiek jest
          najciekawszy, ale skoro skoro chcialabys i czujesz sie na silach, no to czemu
          niby nie?
          Pozdrawiam
    • basedow Re: Choroba Graves-Basedowa 22.06.05, 20:06
      Hej!
      Jak widzę wśród basedowców królują kobiety - czy bywają też mężczyźni? Tzn już
      teraz tak, bo ja jestem takowymsmile Leczę się już troszkę - dr Janik - polecana
      na forum, i na razie udało mi się z nadczynności wejść w mikroskopijną
      niedoczynność. Biorę nadal metizol, a na oczy Posorutin i Artelac.
      A jakie są Wasze doczynienia z Encortonem?
      • rubi21 Re: Choroba Graves-Basedowa 22.06.05, 20:21
        jak dotychczas nie brałam zadnego z lekó wymienionych przez Ciebie, brałam
        thyrozol a obecnei thyrosan,odpowiednik propycilu. Nie brałam Encortonu ale
        wiem ze jest to lek sterydowy, pozdrawiam.
        • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 23.06.05, 11:32
          Ja kiedyś brałam encorton, ale na inne schorzenie (wypadanie włosów), ale nie
          bardzo pomogło, za to trochę przytyłam koło 3 kg po 4 miesiącach.Powiedz o tych
          lekach, które bierzesz, czy coś pomagają. I czy wogóle dr Janik tobie pomogła?
          pozdrawiam
          D.
          • basedow Re: Choroba Graves-Basedowa 23.06.05, 13:42
            No mi Janik nie chce przepisać encortonu - mowi, ze mi nie potrzebny - ale
            wiele osob slyszalem, ze to bierze. Jak na razie to na Janikową nie narzekam,
            choc chodze tez do endokrynologa, do ktorego wczesniej chodzilem. Do Janik
            poszedlem, zeby porownac opinie dwoch specjalistow. Niestety sie wkopalem, bo
            okazalo sie Panie doktorki się znają a nawet pracują razemsmile Ja to mam
            szczesciesmile Ogolnie czuje sie dobrze a nawet troszke lepiej ale jaka w tym
            zasluga dr Janik a jak moja wlasna to trudno ocenic. Ale nadal mam
            swiatlowstret na przyklad, ktory mnie bardzo meczy. Janik ma tylko ten problem,
            ze jest straszna gadula, przez co w kolejce czeka sie u niej godzinami. A samo
            przebywanie wsrod kilkunastu osob licytujących się kto ma lepszego Graves -
            Basedowa moze sprawić, że się czlowiek gorzej czujesmile
            Jesli chodzi o krople do oczu, o ktorych pisalem to Janik mi je czesto zmienia.
            Mam taki dziwny wytrzeszcz teraz, ze oczy juz nawet nie sa bardzo wylupiaste
            tylko nienormalnie szeroko rozstawione. No i mam naturalna wade wzroku, ktora
            ostatnio mi sie poglebila. Teraz mam lewe= +4/prawe= +5 dioptrii. A
            propranolol, ktory biore razem z metizolem spowodowal u mnie problemy ze skroa -
            trzeba uwazac - teraz mam cholerna luszczyce, ktorej nie moge profesjonalnie
            leczyc, bo leczy sie ja naswietlaniami, ktore odpadaja przy Basedowie - kółko
            takie...
            Nie wiecie ilu facetów choruje na GB? Zazwyczaj w kolejce do lekarza spotykam
            same kobiety. Bardzo lubie towarzystwo kobiet ale pytam z ciekawoscismile
            • basedow Re: Choroba Graves-Basedowa 23.06.05, 18:26
              Przejrzałem teraz dokłądnie ten wątek - pojawiają się znajome terminy i
              nazwiskasmile Np. teraz jak napisałem chodzę do dr Janik ale wcześniej chodziłem
              do dr Jastrzębskiej... Przyjmuje zresztą w tym samym budynku na Popiluszki
              kilka pokoi oboksmile I na poczatku chodzilem tylko do niej ale poczulem ze chyba
              cos za slabo sie stara. Wizyty trwaly czasem po 5-10 minut, wlasciwie tylko
              patrzyla na mnie a potem inkasowala 90 zlotych. (musi byc gorsza od Janik, bo
              tamta bierze rowno 100smile Ja wiem, ze na zdrowiu nie wolno oszczedzac ale
              dopiero jak poszedlem do Janikowej to w ogole wpadl ktos na pomysl, ze warto by
              mi leczyc oczy. A ja sie zawsze Jastrzebskiej pytalem o to, ale jakos nie
              przejawiala zainteresowania moimi pytaniami. No ale biorac pod uwage fakt, ze
              obie pracuja w tym samym szpitalu, a zawsze jest ryzyko-szansa polozenia sie
              tam, to musze chodzic do obydwusmile Cholerna sluzba zdrowia... No a poza tym juz
              mam dobrze obcykane miejscesmile
              Faktem jednak, że kolejki basedowców są przytłaczające.
              • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 24.06.05, 08:10
                Tak, masz rację kolejka do dr Janik jest zawsze spora i sporo się u niej czasu
                spędza w gabinecie często na rozmowie nie bardzo związanym z tematem. Po raz
                pierwszy słysze,że od metizolu pojawiła się łuszczyca (to też choroba z
                aotoagresji). To z jednej strony ciesdze się,że nie biorę już tego leku, tylko
                zdecydowałam się na jod promieniotwórczy. Chociaż z drugiej strony dopiero po
                jodzie u mnie pojawiły się problemy z oczami, popuchły. Teraz jest znaczniej
                lepiej, ale marzę,że kiedyś upuchnięcia zupełnie zejdą..
                Jak się zdecydujesz na jod to lepiej weż go w osłonie sterydowej, w tedy
                mniejsze prawdopodobieństwo,że się coś pogorszy z oczami.
                A co do ilości męszczyzn chorujących na to schorzenie, to masz rację, jest ich
                zdecydowanie mniej. Osobiście znam jednego chłopaka, mojego sąsiada, który
                zaleczył tą chorobę i cofnął mu sie wytrzeszcz, ale dopiero po czterech latachsad
                pozdrawiam i daj znać jak zobaczysz poprawę po jakimś dobrym specyfiku na oczki
                Robiłeś może badania na przeciwciałą Trab?
                D.
                • basedow Re: Choroba Graves-Basedowa 24.06.05, 20:00
                  Nie, nie...smile Ja się nieprecyzyjnie wyraziłem i lekkiego zamieszania narobiłem.
                  Nie od metizolu dostałem luszczycy tylko od propranololu, który trzeba brać
                  razem z metizolem na obniżenie cisnienia.
                  Co do "oczków" to w ciągu ostatnich kilku dni bolą mnie bardziej. Albo to od
                  tego, że te leki jakieś gorsze albo zbyt dużo czasu siedze przed kompemsmile
                  • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 27.06.05, 08:18
                    od propranololu..też nie wiedziałam,że może zaktywować chorobę.
                    Ja na ból oczu, jak za długo siedziałam przed kompem, dostałam krople, króre mi
                    pomogły , nazywają się Mibelin czy Mibalin (niebieskie). Generalnie to palenie
                    bardzo pogorsza stan oczu a nawet przebywanie wśród palących. Gdzies ostatnio w
                    necie wyczytałam,że na nasze choróbsko pomaga wit PP.
                    pozdrawiam
                    D.
                    • kate1002 Re: Choroba Graves-Basedowa 13.02.06, 13:23
                      weszlam przez przypadek na to forum,sama mam grawes basedowa juz 10 lat i
                      jestem chyba dziwnym przypadkiem dla lekarzy.Urodzilam dwoje dzieci w czasie
                      trwania choroby syn ma 8 lat a coreczka dopiero skonczyla roczek.Choroba
                      zaczela mi sie jak miala 19 lat :wytrzeszcz oczu kolatania i chudniecie.Bralam
                      leki tylko w ciazy bo podobno trzeba ,ale teraz nie biore bo cholera karmie
                      corcie piersia.Znowu jestem chuda jak patyk i wszystko mi nawala.Wogole to
                      tutaj sie dowiedzialam ze przy nadczynnosci sa problemy z zajsciem w ciaze,moze
                      ja akurat mialam to szczescie ze mi sie na plodnosc ta tarczyca jeszcze nie
                      zucila.Dzieci sa zdrowe,teraz wszystki noworodkom robia badania na tarczyce.Jak
                      uda mi sie w koncu odstawic corcie od piersi,to bede sie dalej leczyc,tu juz
                      chyba operacja bo mam tarczyce strasznie wielka,co prawda nic na niej nie ma
                      ale kawal miecha sie zrobila.Acha moje wyniki od 10 lat bez zmian(oczywiscie
                      nie liczac okresoqw ciazy kiedy leki bralam) TSH 0,002 FT4 3,75 okres ciazy TSH
                      0,002 FT4 0,80.Pozdrawiam
                  • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 29.03.06, 21:56
                    Witam......kilka dni temu zrobiłam tak sobie z ciekawości przeciwciała TRAB i
                    wyszły 3,8 (norma do 2)...pokazałam memu endo i on stwierdził że mam GB a nie
                    hashi z nadczynnością, ale sposób leczenia jest taki sam na początku....troche
                    mnie wkurzył bo od roku lecze sie na hashi. No wie c udałam sie do doc.
                    Zgliczyńskiego, który wykładowo mi to wyłożył. Skupił sie nie na samej nazwie
                    choroby ale bardziej na specyfice,immunologi,leczeniu itp. Powiedział też (to
                    co mnie uciszyło) że tylko 5-10% pacjentów ma problem z oczami przy tej
                    chorobie i pojawia sie on najczesciej jak tarczyca jest w fazie nadczynności.
                    Dlatego wazne jest trzymanie poziomu hormonów. Mówił tez ze czesto zaleczony GB
                    moze juz nigdy nie wrócić do nadczynności. Przeciwnie można mieć GB
                    podleczonego i juz do konca zycia mieć niedoczynność. Czy coś takiego
                    słysząłyście? Bo mi sie zdawało że tylko jodem mozna zabic tę nadczynność.
      • di24 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.07.05, 14:49
        Jej, no wreszcie znalazłam jakieś miejsce z "basedowcami" smile
        Leczę się od 1,5 roku. Jestem jedną z nielicznych osób, które obok książkowych
        objawów mają jeden nietypowy - zamiast chudnąć-tyją. No więc były zwykłe
        objawy, trochę przytyłam (a niegdy nie miałam takich problemów, zawsze dużo
        jadłam i nie tyłam wogóle). Lekarz stwierdził G-B. Na początku dostałam
        Thyrozol, po 2 tyg. pojawiło sie uczulenie- ogromne swędzące placki na całym
        ciele + ból wszystkich stawów. Odstawiłam thyrozol, a jak lekarz mnie zobaczył
        jak przyjechałam do niego do szpitala, to się za głowę chwycił, bo ja wogóle
        nie mogłam chodzić, rodzice mnie musieli prowadzić. Następny miesiąc to
        leczenie stawów Diclo-duo, a na tarczycę zaczęłam brać Propycil-świetny. TRochę
        schudłam. Lekarz dał mi wybór jod czy operacja, zdecydowałam się na jod, bo wg
        lekarza trochę mniejsze ryzyko powikłań itp. Przez 2 m-ce brałam Encorton żeby
        zapobiec wytrzeszczowi i muszę przyznać że się udało, tylko lekko mi się oczy
        powiększyły, ale to po prostu wygląda jakbym miała duże, wyraziste oczy, więc
        ufff...
        Encorton skończyłam na pocz. stycznia, i zostałam tylko z propranololem. Około
        lutego-marca zaczęła przybierać na wadze i to dosyć mocno. Nie wiedziałam
        czemu, wydawało mi się że powinnam nadal chudnąć. W kwietniu przyszło nagłe
        pogorszenie, czułam się prawie tak źle jak przed rozpoczęciem leczenia. No więc
        do lekarza. Ponieważ propycilu nie wogóle w hurtowniach sad dostałam thyrosan.
        Lekarz zapewnił mnie że to to samo co propycil, nie thyrozol. No niestety, niby
        wszystko dobrze, a po trzech tyg. napuchły mi kostki, zaczęły boleć przy
        chodzeniu. Lekarz kazał odstawić, i po paru dniach zjawić się w szpitalu na
        jod. Wogóle to stwierdził że jestem ewenementem w jego karierze. Nie spodziewał
        się że po takiej dawce jodu jaką dostałam może być jakikolwiek nawrót.
        Teraz jestem 6 tyg po jodzie, biorę Encorton, w środę byłam na kontroli. Lekarz
        powiedział, że tycie i jakieś takie dziwne napady głodu są zapewne właśnie od
        sterydów. On chce mnie teraz doprowadzić do niedoczynności, żeby brać jedną
        tabletkę dziennie i mieć spokój, móc zajść w ciąże itd. A ja mam taką cichą
        nadzieję, że skoro przy nadczynnośći zamiast chudnąć tyłam, to przy niedocz.
        zamiast tyć, będę chudnąć.
        Robię jakieś ćwiczenia, usiłuję mniej jeść, może co pomoże... W każdym w razie
        moich możliwości (ograniczonych, bo ja trochę pesymistka jestem) staram się nie
        przejmować za bardzo. W końcu jest to choroba uleczalna, wcale nie taka ciężka
        (no, oprócz przypadku Pour) a ludzie naprawdę cierpią z powodu innych choróbsk.
        Żeby tylko tego tłuszczyku się pozbyć...
        Pozdrawiam i zdrowia życzę smile
        • apsik1 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.07.05, 15:15
          okazuje się ze wcale po jodzie nie są mniejsze powikłania. Prawie nikt po
          normalnej operacji nie ma kłopotu z oczami a po jodzie prawie wszyscy.
          Ja zamiast propycilu biorę metizol -starszy lek ale znowu mniej uczulający niż
          thyrozol lub thyrosan
          • di24 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.07.05, 21:09
            Ja mam nadzieję, że już żadnego z tych leków nie będę musiała brać uncertain
          • ak1107 Re: Choroba Graves-Basedowa 20.07.05, 00:41
            witam dziewczyny, ja mam za sobą 5 lat walki z ta choroba i wreszcie prawie
            doszłam do siebie choc objawy oczne mam do tej pory, coprawda mniejsze ale są.
            Najgorszy okres mojego życia, wytrzeszcz oczu , głownie jednego, wizyty u
            róznych lekarzy, operacja, leki prawdopodobnie do konca zycia, psychicznie mnie
            to wszystko bardzo wykonczyło. Ale teraz juz jest dobrze. Najwazniejsze aby
            trafic na dobrego lekarza czego i wam życze. No i oczywiscie pozostał strach o
            dziecko, które w przyszłości chciałabym miec ale jestem dobrej mysli.
            Pozdrowionka
            • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 20.07.05, 14:43
              witaj
              ja też jestem tą chorobą wykończona, mnie dla odmiany pobolewaja oczy i są
              opuchnięte. I w dodatku czuję,ze dopada mnie depresja...tylko (na szczęście)nie
              mam na nia czasusmilepraca, dziecko, dom..
              Powiedz mi po jakim czasie widziałąś poprawę , jeśli chodzi o oczy, czy
              następowała stopniowo?
              pozdrawiam cieplutko
              D.
              • ak1107 Re: Choroba Graves-Basedowa 20.07.05, 15:54
                witam
                Poprawa nastąpiła gdzieś po 1,5 do 2 lat po operacji, bardzo powoli ale jednak,
                mam jeszcze mały wytrzeszcz ale nie jest on juz taki widoczny, jak miało to
                miejsce na początku. Niestety czasami szczególnie jedno oko mnie pobolewa, ale
                jest o niebo lepiej niż było. Oczywiscie opuchlizna sie utrzymuje czasami
                mniejsza czasami większa zależy od dnia i czasem łzawienie oczu ale ogólnie
                jestem zadowolona. Trzeba bardzo dbac o oczy, szczególnie chronić przed
                słoncem , wiatrem, dymem paierosowym. Pamietam że jeszcze używałam kropelek
                zmniejszających cisnienie wewnatrzoczodołowe chyba to był Oftensil. Teraz
                uzywam Sulfacetamidum, wtedy kiedy oczy są zmęczone.
                Pozdrowionka
                • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 21.07.05, 10:29
                  To mamy bardzo podobnie, mnie też jedno oczko pobolewa, ja jestem 1,5 roku po
                  jodzie i zastanawiam się czy te opuchnięcia kiedyś zejdą...ja zaczęąłm nawet
                  nosić okulary, bo pracuję cały czas na kompie,zeby zapezpieczyć oczy, ja
                  wieczorem stosuję mibelin, trochę pomaga..
                  pozdrawiam i dawaj znać jak poprawa następuje
                  D.
                  • basedow Re: Choroba Graves-Basedowa 28.07.05, 14:34
                    A ja nam wszystkim współczują w związku z tymi upałami! Pamiętajcie o jak
                    najciemniejszych okularkach i czapce z daszkiem a najlepiej nie wychodzić z
                    domu. Łatwo powiedziećsmile
                    Ja mam poczucie, że zwariuje przez te temperatury. A najgorsze jest to słońce.
                    Przy naszym światłowstręcie, typowym dla G-B, to istna masakra.
                    Doktor Janik na urlopie i kto się nami zajmie, jakby co?smile

                    • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.08.05, 16:08
                      ... no tak świeta racja...słońce to tragedia dla nas, zwłaszcza teraz, chociaz
                      w zimie tez mam problemy. Dr Janik rzeczywiście na urlopie (remontuje
                      mieszkanie hehe)pozdrawiam cieplutko, kasia
                      • domini32 Re: :-) 02.08.05, 10:40
                        Nie będąc złośliwa...i z całym szacunkiem do Niej, ale chyba niezły remont
                        można sobie zrobić, wizyta 100złsmilei tyle pacjentów...
                        pozdrawiam cieplutko
                        D.
                        • hexe223 Re: :-) 02.08.05, 13:32
                          hehe remontuje, ale lata do szpitala, bo jak opowiadała ma kilka cieżkich
                          przypadków, których zostawić nie może ...
                          pozdrawiam
                          kasia
                          • domini32 Re: :-) 02.08.05, 14:55
                            a swoją drogą dobrą specjalnośc wybrała jak na dzisiejsze czasy, każdy z
                            okulistów (przynajmniej w wawie)poleca ją jako najlepszą okulistkę od chorób
                            tarczycy, więc pacjentów ma sporawo i niewiele konkurencjismile, tym bardziej ,że
                            coraz powszechniejsze staję się stosowanie jodu prom. do leczenia nadczynności,
                            po którym następuje pogorszenie problemów ocznych u ponad 30%pacjentów (jej
                            słowa)
                            D.
                            • basedow Re: :-) 02.08.05, 17:02
                              Taaa.... Nie będąc złośliwym... ale ten remont to faktycznie może być niezłysmile
                              Średnio z dziecięciu pacjentów dziennie czeka w kolejce trzy razy w tygodniu...
                              Ło matkosmile Ale ja jej nie żałuje, bo dobra jest i się jej należy. Ale z drugiej
                              strony musi być z niej niezłe "ziółko" bo ja chodzę do endokrynolożki, z którą
                              Janik pracuje i która przyjmuje w tym samym budynku na Popiełuszki -
                              przynajmniej czekając w kolejce do Janik idę sobie do lekarzasmile, i na moje
                              pytanie na początku kogo mogłaby mi polecić podała mi Janik po dłuższym
                              namyśle... Albo ta moja endokrynolożka złośliwa albo sam nie wiemsmile
                              • domini32 Re: :-) 04.08.05, 13:07
                                Pewnie troche złośliwa...no cóż...może zazdrosna o pacjentówsmile
                                I zgdzam się z tym,że jest dobra, nie można jej odmówić doświadczenia,
                                aczkolwiek nasza choroba ma to do siebie, że po pewnym czasie, u wszytkich
                                pacjentów (nawet tych bez leczenia) objawy zaczynają ustępować, całkowicie się
                                pewnie niestety nie cofną nigdy, ale poprawa następuje, znalazłam opis naszej
                                choroby na Esculapie (dot. oczu), poszukam i wkleję
                                poz
                                D.
                                • hexe223 Re: :-) 04.08.05, 14:35
                                  ... jakos nie wyobrazam sobie, zeby nieleczona choroba Graves-Bassedowa,choroba
                                  która dotyczy całego właściwie organizmu, która ma tyle wstrętnych skutków
                                  ubocznych sama odeszła w siną dal. Ta choroba to umęczenie całego organizmu.
                                  Zależy oczywiście od stopnia zaawansowania i skuteczniości leczenia, na
                                  szczęście nie każdy ma wszystkie skutki uboczne. Nieleczona może doprowadzic do
                                  przelomu tarczycowego i w konsekwencji do śmierci. Ja wiele miesiecy tak
                                  wlaśnie chodziłam sobie, nie zdawalam sobie sprawy, że te wszystkie
                                  dolegliwości ktore mialam możana polaczyc ze soba i nazwać Graves-Bassedow (ale
                                  to raczej mało kto zdaje sobie z tego sprawę)

                                  Wklej Domini ten artykuł, poczytamy ...
                                  pozdrawiam deszczowo Ciebie i wszystkich Graves-Bassedowców
                                  • domini32 Re: :-) 04.08.05, 15:07
                                    żle mnie zrozumiałaś Kasiu, z góry przepraszam, chodziło mi o leczenie samych
                                    oczu za pomocą kropelek, sterydów, itp) Nadczyność tarczycy (masz rację) trzeba
                                    leczyć, bo tylko sporadycznie sama ustępuje i może doprowadzić nawet do śmierci.
                                    Tylko widziś, może ja jestem złym przykłademsad i nie powinnam tego
                                    pisać,problemy z oczami (napuchniecie) zaczęły się od momentu leczenia.
                                    Wczesniej normalnie funkcjonowałam i miałam tylko nadczyność, jak zaczęłam ją
                                    leczyc, to dwa razy wylądowałam w szpitalu z tętnem ok. 140, miałam
                                    nietolerancję leków,a gdy mi zaserwowano jod promieniotwórczy to zaczęły sie
                                    problemy z oczami, które bardzo bolały, mazał mi się obraz, itp.
                                    A najgorsze jest to,że moi znajomi, którzy wybierali się do lekarzy z chorą
                                    tarczycą, stwierdzili,ze po moich doświadczeniach, gdzie ich zdaniem leczenie
                                    mi zaszkodziło, nie pójda juz wcale!
                                    Ale ja jestem akurat tym złym przykładem,tak bywa...i mimo wszytko uważam i
                                    wierzę,że leczenie jest potrzebne i kiedyś mi tez wszytkie objawy znikną...
                                    ciepło poz
                                    D
                                    Aha poszukam jutro z rana tego opisu choroby, bo juz zdażyłam zapomniećsmile
                                    teraz musze trochę popracować

                                    • hexe223 Re: :-) 04.08.05, 15:45
                                      domini słonce Ty moje, a za nic nie musisz mnie przepraszać, no co Ty...
                                      Wszytkie skutki uboczne tej wrednej choroby trzeba leczyć - i nadczynność, i
                                      oczy i kolatanie serca, opuchlizny itd... Nieleczone lub niewłaściwie leczone
                                      moga spowodowac trwałe uszkodzenia np. nerwu wzrokowego ... itd Mnie zawsze
                                      mnierzi jak ide do lekarza, bo wolałabym pojsc z psem na spacer smile Ja miałam 2x
                                      jod (12 i 15 mq), w ub. i w tym roku. Pierwszy raz bylam kilka dni w szpitalu,
                                      drugi raz po podaniu wrocilam do domu. W obu przypadkach bylam pod scisla
                                      opieką dr janik i endokrynologa. I tylko dzieki temu ze byla to dr janik nic mi
                                      sie nie stalo z oczmi. Odkad pamietam mam opuchniete bardziej lub mniej oczy.
                                      Dr Janik twierdzi, ze tam odklada sie jakis rodzaj bialka, ze nie jest to
                                      opuchlizna tylko, ze oczy kiedys sie poprawia, ale nigdy nie beda te same co
                                      kiedys. Przy tej chorobie trzeba cale zycie troszczyc sie o oczy, nawet jak juz
                                      bedzie z nimi w miare poprawnie. Spytaj ja Domini na wizycie o to..
                                      pa pa milego wieczorku
                                      • domini32 coś o leczeniu oftalmopathi 05.08.05, 08:41
                                        jest tego trochę,ale może sie przyda, coprawda nie jest to dokładnie co
                                        chciałam ale jest trochę ciekawych rzeczy..

                                        Patofizjologia zmian ocznych
                                        w chorobach autoimmunologicznych tarczycy

                                        Mimo znaczącego postępu, jaki przyniosły w badaniach nad oftalmopatią Gravesa
                                        ostatnie dwa dziesięciolecia, jej patogeneza budzi ogromne kontrowersje i
                                        spory. Nie ulega obecnie wątpliwości, że GO jest schorzeniem
                                        autoimmunologicznym, w którym dochodzi do zmian zapalnych tkanek pozagałkowych.
                                        Nie wiadomo jednak, jaki autoantygen stanowi cel odpowiedzi immunologicznej
                                        ustroju (dokładne omówienie poglądów na ten temat oraz omówienie możliwych
                                        mechanizmów patofizjologicznych można znaleźć w cytowanych pracach poglądowych:
                                        1,2,7-10). Większość badaczy uważa, iż poszukiwany antygen występuje zarówno w
                                        tarczycy, jak i w tkankach pozagałkowych – wspólna lokalizacja mogłaby
                                        tłumaczyć związek zmian ocznych z autoimmunologicznymi chorobami tarczycy.
                                        Najprawdopodobniej poszukiwany autoantygen zlokalizowany jest w obrębie mięśni
                                        ocznych lub pozagałkowej tkanki łącznej. Intensywne badania mające na celu jego
                                        identyfikację nie doprowadziły jednak do jednoznacznych wniosków. Postulowano
                                        udział różnych białek błonowych i cytoplazmatycznych w patogenezie GO, a
                                        zainteresowanie badaczy budziły m.in. receptor dla TSH lub białko o homologii
                                        strukturalnej, białko błonowe mięśni ocznych o ciężarze cząsteczkowym 64 kDa
                                        oraz inne hipotetyczne antygeny. Ich udział w patogenezie GO nie został, moim
                                        zdaniem, przekonująco udowodniony.

                                        W toku pierwotnej reakcji immunologicznej, w której istotną rolę odgrywają
                                        mechanizmy odporności komórkowej oraz zjawiska oparte na udziale białek
                                        substancji pozakomórkowej (11) dochodzi do lokalnego wydzielania cytokin,
                                        tworzenia się nacieku komórek jednojądrzastych, rozplemu fibroblastów,
                                        wzmożonej syntezy kolagenu i chłonących wodę glikoproteoglikanów (12). Skutkiem
                                        tych zmian jest obrzęk tkanek pozagałkowych, a zwłaszcza mięśni ocznych i
                                        tkanki łącznej. Obrzęknięte, zmienione zapalnie mięśnie oczne tracą zdolność do
                                        niesłychanie precyzyjnej kontroli ruchów gałek ocznych, czego przejawem może
                                        być dwojenie lub wręcz oftalmoplegia. Obrzęk tkanek powoduje wzrost ciśnienia
                                        śródoczodołowego, pogorszenie odpływu krwi żylnej i chłonki. Ponieważ jamę
                                        oczodołu zamykają z prawie wszystkich stron ściany kostne, obrzęknięte tkanki
                                        pozagałkowe przemieszczają ku przodowi gałkę oczną powodując wytrzeszcz. Może
                                        też dochodzić do ucisku nerwu wzrokowego przez obrzęknięte mięśnie i tkankę
                                        łączną w okolicy stożka oczodołu. Ten mechanizm jest odpowiedzialny za rzadkie,
                                        ale ciężkie powikłanie – grożącą utratą wzroku neuropatię nerwu wzrokowego.

                                        Objawy ze strony powiek mają bardziej złożoną patogenezę: za retrakcję powiek
                                        może odpowiadać po części sama nadczynność tarczycy; skrócenie powiek górnych
                                        może być też wywołane procesem autoimmunologicznym w obrębie tzw. zespołu
                                        dźwigacza górnej powieki albo zmianami bliznowatymi w mięśniach ocznych (2,9).
                                        Niedomykanie powiek, do jakiego dochodzi zwłaszcza u chorych z wytrzeszczem,
                                        powoduje wysychanie rogówki, jej zakażenie, nadżerki i owrzodzenia stanowiące
                                        kolejne groźne powikłanie choroby. Być może za wysychanie rogówki odpowiada też
                                        uszkadzający gruczoł łzowy autoimmunologiczny proces zapalny (9).

                                        Rozpoznanie oftalmopatii
                                        i dalsze postępowanie diagnostyczne

                                        W większości przypadków rozpoznanie GO nie stanowi problemu: charakterystyczne
                                        zmiany oczne u pacjenta z chorobą Gravesa lub - rzadko - z chorobą Hashimoto,
                                        są jego potwierdzeniem. Należy jednak podkreślić, że nie ma jednego,
                                        patognomonicznego objawu tej choroby. Nie ma też pojedynczego badania
                                        dodatkowego, które mogłoby potwierdzić lub wykluczyć z pewnością GO. Trudności
                                        nastręczają niezbyt częste przypadki, w których brak wyraźnych objawów choroby
                                        autoimmunologicznej tarczycy (około 10% pacjentów z GO) (2) lub przypadki zmian
                                        asymetrycznych. O ile u chorych z postacią choroby Gravesa przebiegającą z
                                        eutyreozą (euthyroid Graves’disease) można się zwykle doszukać dowodów toczącej
                                        się choroby autoimmunologicznej tarczycy (obniżone lub podwyższone stężenia
                                        TSH, znamienne miana autoprzeciwciał przeciwtarczycowych –
                                        przeciwmikrosomalnych i/lub przeciwtyreoglobulinowych, przeciwciała stymulujące
                                        tarczycę - TSI) (13,14), o tyle w przypadkach niejasnych, np. z asymetrycznymi
                                        zmianami, należy przeprowadzić szczegółową diagnostykę.
                                        Przypomnę, że wytrzeszcz, traktowany jako klasyczny objaw GO, może towarzyszyć
                                        wielu chorobom, np. zespołowi Cushinga, amyloidozie, leczeniu solami litu.
                                        Najczęściej jednak wywołują go choroby toczące się lokalnie w obrębie oczodołu
                                        i sąsiadujących z nim struktur: guzy nowotworowe tej okolicy, guzy zatok,
                                        nacieki zapalne w chorobach infekcyjnych i autoimmunologicznych, ziarniniaki,
                                        przetoki naczyniowe (2). Z tego powodu w przypadkach wątpliwych należy, poza
                                        oznaczeniem TSH i fT4, a niekiedy fT3 oraz przeciwciał przeciwtarczycowych,
                                        wykonać badanie CT lub MRI oczodołów. Ilościowe badanie MRI ma tę wyższość nad
                                        innymi badaniami obrazowymi, że pozwala na nieinwazyjną diagnostykę aktywności
                                        procesu zapalnego w obrębie mięśni ocznych (15). Nowsze metody diagnostyczne,
                                        np. scyntygrafia oczodołów z analogami somatostatyny, która także pozwala na
                                        ocenę aktywności zapalenia (16), jeszcze długo nie będą standardowo wykonywane
                                        w GO z uwagi na wysoki koszt i małą dostępność.

                                        W każdym przypadku bardziej zaawansowanych zmian ocznych, a zwłaszcza u
                                        pacjentów z objawami sugerującymi zagrożenie narządu wzroku, np. z bólami gałek
                                        ocznych, pogorszeniem ostrości wzroku, ropnym zapaleniem spojówek obowiązuje
                                        szczegółowe badanie okulistyczne. Należy pamiętać, że zmiany oczne mogą mieć
                                        gwałtowny przebieg grożąc utratą wzroku. Badanie okulistyczne pozwala zazwyczaj
                                        na ocenę zagrożenia i szybkie podjęcie właściwego leczenia. Jedno z
                                        najgroźniejszych powikłań, jakim jest neuropatia nerwu wzrokowego, może
                                        przebiegać podstępnie, a wykonanie badań pozwala na wczesne wykrycie jej
                                        objawów. W naszej codziennej praktyce prosimy konsultanta okulistę o: badanie
                                        ostrości wzroku, badanie w lampie szczelinowej, ocenę ruchomości gałki ocznej –
                                        orientacyjne, z zaznaczeniem ewentualnych ograniczeń na diagramie oraz bardziej
                                        dokładne – na ekranie Hessa-Leesa, badanie pola widzenia, ocenę retrakcji
                                        powiek, pomiar ciśnienia śródgałkowego tonometrem aplanacyjnym, pomiar
                                        wytrzeszczu. W razie potrzeby kierujemy chorego na badania obrazowe, zwykle
                                        tomografię komputerową oczodołów. Oczywiście, wiele elementów tego badania
                                        możemy przeprowadzić we własnym zakresie. Niekiedy badanie należy wzbogacić o
                                        dodatkowe elementy, np. o pomiar ciśnienia śródgałkowego przy patrzeniu ku
                                        górze, który stanowi czułą metodę rozpoznawania zmian ocznych w GO. Tabela 1
                                        przedstawia najważniejsze objawy subiektywne i obiektywne oftalmopatii oraz
                                        badania diagnostyczne pozwalające na ich ilościową ocenę. Ocena nasilenia ww.
                                        objawów jest podstawą powszechnie przyjętej klasyfikacji zmian ocznych w GO,
                                        tzw. klasyfikacji NOSPECS (17). Tabela 2 przedstawia tę klasyfikację,
                                        najczęściej używaną przez lekarzy i naukowców zajmujących się problemami GO.

                                        Tabela 1: Mechanizm powstawania objawów ocznych i sposoby ich obiektywnej oceny
                                        Mechanizm patofizjologiczny Objawy subiektywne Objawy obiektywne i
                                        badania dające ocenę ilościową
                                        proces zapalny w obrębie oczodołowej tkanki łącznej łzawienie,
                                        światłowstręt, uczucie "piasku pod powiekami", ból obrzęk powiek i
                                        spojówek, przekrwienie spojówek, nastrzyk, niedomykalność powiek
                                        (lagophthalmos),
                                        zapalenie mięśni ocznych dwojenie, oftalmoplegia, ból objaw Moebiusa,
                                        ograniczenie ruchomości w badaniu orientacyjnym, badanie na ekranie Hessa-
                                        Leesa, badania oceniające morfologię mięśni (tomografia komputerowa, USG, NMR)
                                        wytrzeszcz ból, uczucie wypychani
                                        • domini32 Re: c.d. o leczeniu oftalmopathi 05.08.05, 08:57
                                          G.O. to oczywiście Oftalmopathy Graves
                                          Leczenie oftalmopatii

                                          Oftalmopatia należy do tych schorzeń autoimmunologicznych, których patogeneza
                                          jest bardzo słabo poznana. Stąd brak jest skutecznych metod leczenia
                                          przyczynowego. Obecnie stosowane sposoby leczenia należy uznać za skuteczne,
                                          ale obarczone działaniami niepożądanymi i dość trudne do zastosowania w
                                          praktyce. Z tego powodu w ogromnej większości przypadków leczenie objawów
                                          ocznych ogranicza się do środków miejscowych, łagodzących dolegliwości i
                                          zabezpieczających narząd wzroku przed rozwojem powikłań. Środki te pozwalają
                                          przeczekać okres czynnego procesu zapalnego. GO jest bowiem schorzeniem, w
                                          którego przebiegu można wyróżnić kilka faz (2,18).

                                          Początkowo dochodzi do rozwoju aktywnego procesu zapalnego. Okres ten może mieć
                                          burzliwy przebieg, wiąże się z zagrożeniem powikłaniami i trwa kilka miesięcy
                                          (zwykle od 3 do 6, a nawet 24). Leczenie immunosupresyjne zastosowane w tej
                                          fazie ma największą skuteczność, gdyż pozwala na wygaszenie zmian zapalnych
                                          przed wytworzeniem bliznowatej tkanki łącznej (19). Po tym okresie następuje
                                          długotrwała faza stabilizacji objawów (plateau) i wreszcie faza regresji zmian
                                          ocznych. Objawy oczne nie ustępują zwykle całkowicie, co wynika z włóknienia i
                                          bliznowacenia tkanek pozagałkowych, m.in. mięśni ocznych. Uważa się, iż
                                          wytrzeszcz jest tym objawem, który w przypadku nie leczonej GO cofa się w
                                          najmniejszym stopniu w miarę wygasania choroby (2,18). U ok. 2/3 pacjentów nie
                                          dochodzi też do poprawy w zakresie czynności mięśni ocznych (2,18). Najszybciej
                                          ustępują objawy ze strony powiek, a także objawy związane z zapaleniem tkanki
                                          łącznej oczodołu (2,18).

                                          Przytoczone informacje świadczą o tym, że ważne jest odpowiednio wczesne
                                          rozpoczęcie leczenia immunosupresyjnego, jeśli się na nie decydujemy.
                                          Stosowanie immunosupresji w fazie włóknienia jest mniej skuteczne i
                                          niepotrzebnie naraża chorego na powikłania. Z drugiej strony, chorzy, którzy
                                          nie mają wskazań do intensywnego leczenia zmian ocznych, mogą być potraktowani
                                          wyczekująco, a środki miejscowe mogą pozwolić na bezpieczne i względnie
                                          komfortowe przeczekanie do czasu zmniejszania się objawów.

                                          Środki miejscowe

                                          Krople nawilżające („sztuczne łzy”, np. popularny na polskim rynku Lacrimal)
                                          zabezpieczają rogówkę przed wysychaniem. Wysychaniu rogówki w nocy u chorych,
                                          którzy nie domykają powiek w czasie snu zapobiegać może zakładanie wilgotnego
                                          opatrunku zabezpieczonego przed wysychaniem (2,20). U chorych z dużym odczynem
                                          zapalnym ze strony spojówek można stosować krople zawierające sterydy (np.
                                          zawierającą octan hydrokortyzonu 1% zawiesinę - Ophticor H lub Dicortineff -
                                          zawiesinę zawierającą octan fludrohydrokortyzonu i antybiotyki: gramicydynę i
                                          siarczan neomycyny). Ulgę przynoszą też jonoforezy hydrokortyzonowe.

                                          W przypadku miejscowego podawania sterydów trzeba pamiętać o ewentualnych
                                          przeciwwskazaniach, do których należą nadkażenia wirusowe, bakteryjne i
                                          grzybicze, jaskra i ubytki nabłonka rogówki. Niekiedy zachodzi konieczność
                                          stosowania antybiotyków w kroplach lub maściach. Leczenie nadkażeń powinno
                                          jednak zawsze odbywać się we współpracy z okulistą. Wielu lekarzy zaleca chorym
                                          wysokie ułożenie głowy w czasie snu w nadziei na poprawę warunków drenażu
                                          żylnego i chłonnego. W przypadku dużych zmian obrzękowych stosuje się niekiedy
                                          małe dawki diuretyków (2,20), chętnie acetazolamid, który jako inhibitor
                                          anhydrazy węglanowej obniża dodatkowo ciśnienie śródgałkowe. Należy wreszcie
                                          zalecać chorym noszenie okularów przeciwsłonecznych, a u pacjentów z dwojeniem
                                          ulgę mogą przynosić szkła pryzmatyczne (2,20).

                                          Zalecane niegdyś krople z guanetydyną, stosowane w nadziei zlikwidowania
                                          retrakcji powiek, wyszły z użycia, gdyż mają drażniące działanie i wątpliwą
                                          skuteczność (20).


                                          Leczenie immunosupresyjne

                                          Nieswoiste działanie immunosupresyjne leków lub radioterapii jest
                                          wykorzystywane w leczeniu GO od prawie 50 lat. Najstarszym, najlepiej opisanym
                                          i wciąż najszerzej stosowanym sposobem jest sterydoterapia. Poza klasycznym
                                          działaniem immunosupresyjnym, sterydy zdają się hamować wydzielanie
                                          glikozaminoglikanów przez fibroblasty. Obecnie stosuje się dwa sposoby
                                          leczenia: wielomiesięczną terapię doustnymi lekami sterydowymi podawanymi w
                                          zmniejszanych stopniowo dawkach i leczenie pulsami z metyloprednizolonu
                                          (2,20,21,22). Pierwszy sposób (np. podawanie prednizonu w dawkach 60-80 mg na
                                          dobę przez 2-4 tygodnie, a następnie stopniowe zmniejszanie dawek o 2,5-10 mg
                                          co 2-4 tygodnie, leczenie trwa od kilku do 12 miesięcy) jest skuteczny
                                          zwłaszcza w odniesieniu do zmian związanych z zapaleniem tkanki łącznej,
                                          powodując m.in. szybkie ustąpienie bólu, a także w leczeniu neuropatii nerwu
                                          wzrokowego. Niestety, dolegliwości związane z uszkodzeniem mięśni ocznych oraz
                                          wytrzeszcz ustępują wolniej i często nawracają po zmniejszeniu dawek leków lub
                                          po ich odstawieniu. Z tego powodu jako metodę utrwalającą wpływ sterydów
                                          zaproponowano radioterapię. Mimo swojej skuteczności, leczenie to budzi opory
                                          pacjentów i lekarzy ze względu na znane powszechnie powikłania i objawy
                                          niepożądane. Aby je ograniczyć, zaproponowano leczenie pulsami
                                          metyloprednizolonu. Kurs leczenia polega na podawaniu 1 g leku w półgodzinnym
                                          wlewie przez kolejne trzy dni w tygodniu w ciągu 3-7 tygodni. Dotychczasowe
                                          doświadczenia były bardzo zachęcające pod względem skuteczności, ale brak
                                          badania porównującego tę metodę z innymi sposobami leczenia. Ponadto większość
                                          opisywanych pacjentów poza pulsami otrzymywała doustnie prednizon i trudno
                                          powiedzieć, czy dawka sumaryczna sterydów jest w tej metodzie istotnie
                                          mniejsza. Zdaniem niektórych autorów, wysoka skuteczność w przypadkach
                                          neuropatii nerwu wzrokowego każe traktować pulsy sterydowe jako metodę leczenia
                                          z wyboru u tych chorych (23). Chociaż raczej bezpieczne, leczenie musi odbywać
                                          się w warunkach szpitalnych z obawy przed powikłaniami, np. psychozą, wrzodami
                                          trawiennymi, drgawkami itp.
                                          Należy także wspomnieć o metodzie podawania sterydów pozagałkowo. Ponieważ
                                          jednak ten sposób leczenia uznano za mało skuteczny i obarczony powikłaniami,
                                          wyszedł on zatem całkowicie z użycia (24,25).

                                          Nowsze metody immunosupresji farmakologicznej obejmują leczenie cyklosporyną A,
                                          podawanie dożylne immunoglobulin i podskórne wstrzyknięcia oktreotydu. Metody
                                          te mają swoich zwolenników, ale opisywane dotychczas badania dotyczyły małych
                                          grup chorych i nie miały charakteru badań randomizowanych (2,24).

                                          Działanie cyklosporyny A (CA) polega na hamowaniu proliferacji komórek T typu
                                          helper i aktywności cytotoksycznych komórek T, hamowaniu wydzielania cytokin i
                                          wytwarzania przeciwciał przez komórki B. Wiadomo obecnie, że CA w monoterapii
                                          zmian ocznych jest mniej skuteczna niż klasyczne leczenie. CA w połączeniu z
                                          prednizonem wydaje się być bardziej skuteczna niż sam prednizon, pozwala na
                                          stosowanie niższych dawek sterydów i bezpieczne przerwanie sterydoterapii.
                                          Stosowanie leku ograniczają działania niepożądane i konieczność dokładnego
                                          monitorowania poziomu leku w surowicy w obawie przed działaniem nefrotoksycznym.

                                          Leczenie preparatami immunoglobulin (400 mg/kg m.c. codziennie przez 5 dni w
                                          tygodniu przez 12 tygodni, następnie 400 mg/kg m.c. raz na trzy tygodnie przez
                                          27 tygodni) wydaje się nieco mniej skuteczne niż leczenie prednizonem, ale
                                          wiąże się z mniej nasilonymi działaniami niepożądanymi. Powikłaniem leczenia
                                          mogą być jednak zakażenia wirusowe i odczyny alergiczne. Nie wiadomo dokładnie,
                                          jaki jest mechanizm działania immunoglobulin, ale na pomysł zastosowania ich w
                                          oftalmopatii naprowadziła skuteczność takiego leczenia w innych schorzeniach
                                          autoimmunologicznych. Ogromną wadą w naszych warunkach jest bardzo wysoki koszt
                                          leku.

                                          Leczenie analogiem somatostatyny – oktreotydem opiera się na założeniu, iż
                                          swoje immunosupr
                                    • di24 Re: :-) 12.08.05, 18:52
                                      Cześć. Domini, gdyby nie to, że moja historia leczenia wygląda jak na razie
                                      lepiej od Twojej (tfu, tfu, odpukać w niemalowane wink, tez byłabym przerażona,
                                      czytając Twoją historię. Moim największym problemem z oczami jest duza
                                      krókowzroczność, ale mam nadzieję, ze gb nie na to nie ma wpływu. Zyczę poprawy
                                      zdrowia, pozdrawiam.
                                      • basedow Re: :-) 12.08.05, 23:56
                                        Co do wady wzroku to ja mogę się "pochwalić", że od momentu wykrycia basedowa
                                        moja wada wzroka zmieniła się w jednym z oczu z +2,75 na +4,5 a w drugim z +3,5
                                        na +5. Ale podobno nie opłaca mi się zbytnio inwestować w zbyt wyszukane
                                        oprawki etc. bo wada wzroku może się jeszcze zmieniać. Mam nadzieję, że wrócę
                                        do wcześniejszej...
                                        Na razie pozostaje mi siedzieć i czekać. W międzyczasie pracuję nad moją
                                        ukochaną Islandią.
                                      • domini32 Re: :-) 22.08.05, 11:05
                                        Dzięki za zyczonka, które trochę sie sprawdziłysmile; po urlopiku znacznie
                                        lepiej, oczka juz niewiele podpuchnięte....szkoda,że urlop nie może trwać 12
                                        miesięcy, wtedy bym wyzdrowiała napewnosmile
                                        ja mam -o,5 w obu oczkach, i okularów używam tylko do komputera, czyli jakieś 8
                                        godzin na dobęsmilea z przyzwyczajenia czasami dłużej...
                                        pozdrawiam Cię
                                        D.
                                        • basedow GB 07.09.05, 17:39
                                          Ciekawe co się tam z wami dzieje? Jak Wam się udało przeżyć pourlopowe
                                          zderzenie z codzienną rzeczywistością?smile
                                          • domini32 Re: GB 08.09.05, 12:28
                                            jednym słowem to określę "koszmarnie" smile
                                            • basedow Re: GB 08.09.05, 20:49
                                              No i czemu nie jestem zdziwiony?smile Ja nigdzie nie wyjeżdżałem to i szoku nie
                                              miałem powrotnegosmile
                                              Nedługo wraca dr Janik i znowu się zaczną wizyty na Popiełuszki... Nie lubię
                                              tego miejsca. Już samo jeżdzenie tam mnie męczy. Jedyny pozytyw jest taki, że
                                              potem idę spacerkiem do fenomenalnej moim zdaniem pizzeri, żeby odreagować
                                              pobyt u lekarzawink Trzeba dojśc do budynku straży pożarnej na Słowackiego i
                                              zejść ulicą Potocką w dół. Tam na samym dole jest domek, w którym jest maleńka
                                              pizzeria. Taki rodzinny biznes. Ale pizza świetna, sos pomidorowy wart grzechu.
                                              Dobra już się zamykam bo ktoś pomysli, że jestem współwłaścicielemsmile Nie
                                              jestemsmile
                                              Ale po parogodzinnym staniu w kolejce warto się odstresowac a i człowiek głodny
                                              na pewno. Oczywiście minus jest taki, że najczęściej od Janikowej wychodzi się
                                              późno a pizzerie czasem zamykająsmile
                                              Pozdrawiam...
                                              • hexe223 Re: GB 09.09.05, 10:50
                                                czesc, czesc ... ja wyjezdzalam, ale jakos to juz dawno bylo.
                                                Nasza doktorowa juz wrocila i przyjmuje. Lubie pizzę, ale ja po wizycie,
                                                uciekam szybko do domku, uciekam z tego miejsca... Wiem, ze to fachowiec, że
                                                jest swietna, dlatego tam chodze, ale nie przepadam za nia. Mialysmy kiedys
                                                spiecie, zrobila mi przykrosc, niewłaściwie sie zachowała - chyba troche lepiej
                                                brzmi. Dzwonila potem do mnie, cos tam mowila ... eee szkoda gadać.

                                                hehehe czasami siedząc przed gabinetem, przpomina mi sie, jak to od czasu do
                                                czasu widze na tej wykladzinie spacerujace prusaki (fuu) i zaczynam sie nerwowo
                                                rozgladac ... oczywiście wtedy zawsze cos zobaczę fuu, fu, blee
                                                pozdrawiam, kasia
                                                • domini32 Re: GB 09.09.05, 11:35
                                                  Włąśnie mnie też czeka u niej wizyta, ostatnio byłam chyba w lutym, ja też za
                                                  nią nie przepadam, ani za wizytą w tym miejscu, ale cóz zrobić, muszę
                                                  sprawdzić,czy cos złego się nie dziejesad A czekanie w kolejce jest
                                                  koszmarkowate. zawsze się boję,ze wpakuje mi sterydy a tego bym nie chciała,
                                                  ponieważ boję się jak diabeł swięconej wody jakichkolwiek leków, może
                                                  dlatego,że to właśnie leki zaktywowały mi chorobę...i boję się,że sterydy
                                                  zrobią kolejna rewolucję w moim organizmie...ale grunt to pozytywne
                                                  nastawieniesmile
                                                  • basedow GB 09.09.05, 19:55
                                                    Ja ostatni raz byłem u niej na kilka dni przed jej urlopem. A tak to właściwie
                                                    co miesiąc u niej bywam. Ostatnio jak byłem to czekałem potwornie długo (jak
                                                    się to często zdarza), oczy mi odpadały z bólu, normalnie wyłaziły niemal z
                                                    powiek a ona mi powiedziała, że zaryzykujemy i dała mi jakieś badziewne
                                                    kropelki co to w aptece bez recepty można kupić. Wkurzyłem się, bo nic mi
                                                    nowego nie powiedziała a 100 poszła. A właściwie więcej bo pociąg z Wrocławia
                                                    do Warszawy i z powrotem też przecież kosztuje.
                                                    Ja też najchętniej bym uciekła stamtąd jak najdalej jak tylko wychodzę ale
                                                    jestem żarłok i ta pizza zawsze mnie skusismile
                                                  • domini32 Re: GB 12.09.05, 10:07
                                                    ale przynajmniej teraz się docenia jakię było życie bezproblemowe przed
                                                    chorobą...smile Co nam pozostaje jak nie wuiara w to że bedzie lepiej. A co do
                                                    Pani Janik, to cóż mi najwięcej pomógł ulop, kropelki które od niej dostawałam
                                                    niewiele pomagały, ale innym podobno pomogła. Dowiedziałam się za to że
                                                    najlepsi specjaliść od naszej choroby G-B i operacji oczu są w Krakowie?
                                                    Ciekawe czy to prawda?
                                                    poz
                                                    D.
                                                  • hexe223 Re: GB 12.09.05, 11:30
                                                    nieprawda
                                                    W Krakowie jest najlepsza klinika (P. Gierkowej) zajmujaca sie chorobami oczu.
                                                    To jest fakt, ale oni nie maja specjalistów od choroby Graves-BAssedowa.
                                                    Informacja sprawdzona, bylam, dowiadywalam sie ...
                                                  • hexe223 GB 12.09.05, 11:26
                                                    witajcie poniedziałkowo ...
                                                    właściwie chciałam cos szepnąc do domini, o tych sterydach. Z tego co pamietam,
                                                    jak czytalam Twoje wypowiedzi, to masz oczy opuchniete tylko, nie masz
                                                    dwojenia, nawracajacych zapaleń ... itp wiec nie martw sie tak bardzo tymi
                                                    starydami. JA brałam sterydy, oczywiście nie neguje ich działań ubocznych, wiem
                                                    że sa. Musiałam brac lupę, zeby je wyczytać na ulotce, bo tak duzo tego bylo.
                                                    Być może cos mnie kiedyś dopadnie, jako skutek uboczny, oby nie, tego nie wiem.
                                                    Póki co,zrobie teraz badanie na osteoporozę, tak kontrolnie.
                                                    Jakis czas temu czytałam tutaj różne posty na temat sterydów, wypowiedzi osob,
                                                    które nie maja problemów z oczami, jakie my Graves-Basedowcy możemy niestety
                                                    mieć. Wszyscy jeden przez drugiego odradzaja, przekonują, wręcz nawoluja do
                                                    rozsądku ... Ale zapominaja o jednym, że sa pewne schorzenia, stany, w ktorych
                                                    sterydy moga sie okazac jedyna metodą leczenia. Tak było w moim np. przypadku;
                                                    myśle, że do tego czasu bez sterydów i oczywiście dobrego lekarza pewnie
                                                    straciłabym wzrok.
                                                    pozdrawiam, kasia


                                                  • domini32 Re: GB 12.09.05, 15:21
                                                    Nie neguję brania sterydów w sytuacjach ekstremalnych i myslę,że Twoja do nich
                                                    należała, tylko boje sie zaburzeń na tym tle. Mam specyficzny organizm, na
                                                    metizol zareagowałam bardzo wysokim tętnem a powinno być odwrotniesmile
                                                    Jod promien. zaktywował mi chorobę oczu (napuchnięcie)
                                                    Więc dlatego boje się jakichkolwiek leków i stąd moje obawy...
                                                    Ostnio lekarz internista stwierdził u mojego męża powiększenie tarczycy, ale on
                                                    ani mysli cos w tym kierunku robić ,po moich doświadczeniach z leczeniemsad, to
                                                    samo zrobiła moja siostra, której podpowiedziałam zrobienie badań na tarczycę.
                                                    Po moich doświadczeniach wiem jedno,ze trzeba się duzo konsultować u dobrych
                                                    doswiadczonych lekarzy. Dużą wiedzę posiada też koleżanka z pokrewnego forum-
                                                    Ula, żaden z czterach lekarzy u których byłam nie podpowiedział,żebym zrobiła
                                                    podstawowe badanie klasyfikujące jednoznacznie moje chorobę jako G-B, a
                                                    mianowicie przeciwciała TRab, a ONA wiedziała to i dzięki jej wielkie za to.
                                                    Wcześniej miałam dokładnie 3 diagnozy: G-B; Hashimoto, wole guzowate nadczynne.
                                                    Jednym słowem miałam sobie chyba wybraćsmile
                                                    A miano przeciwciał było ponad 11 przy normie do 2...
                                                    pozdrawiam Cię Kasiu i wszystkich z tą chorobą
                                                    D.
                                                  • hexe223 Re: GB 13.09.05, 14:15
                                                    czesc
                                                    Systuacje ekstremalne to inny temat... moje oczy były w stanie cieżkim, ale nie
                                                    ekstremalnym. Brałas domini na obniżenie tętna propranolol??
                                                    Chodziłaś juz do dr Janik jak dostałaś 1wsza dawke J131??
                                                    Masz racje, że trzeba sie leczyc u dobrych lekarzy, tylko skąd my pacjenci mamy
                                                    wiedzieć, ktory dobry, a który zły. Sa osoby, które nie maja w ogole w swoejj
                                                    miejscowości endokrynologa i musza dojezdzac. Trudna sytuacja ... nie mówiąc
                                                    juz o tym, że wyboru nie ma żadnego. A lekarze??? niby uczą sie z tych samych
                                                    książek, ale każdy co innego mówi. Wielu jest takich, co to w ogole nie maja
                                                    pojecia (np. moje byle dwie okulistki) tylko tak lawiruja, kręcą, kombinuja ...
                                                    Jedyne czego my basedowcy możemy być pewni to fakt, że wiemy który okulista
                                                    jest najlepszy, który nam pomoże i któremu możemy zaufać i tego sie trzymajmy,
                                                    chociaż nie dla kazdego jest on pewnie osiagalny.
                                                    Pare tygodni temu podałam komuś z drugiego końca Polski namiary prywatne (tez)
                                                    na dr. Jannik. Bardzo sie ciesze, bo sie okazalo, ze stan nie jest
                                                    beznadziejny, i jest ciagle lepiej. Super ...

                                                    Pozdrawiam Basedowców cieplutko (kurcze dzisiaj 13-ty)

                                                    pa, kasia
                                                  • domini32 Re: GB 14.09.05, 08:09
                                                    Ale dziś juz 14smile
                                                    Przed podaniem jodu miałam piękne oczka, dwa miesiące po podaniu jodu zaczął
                                                    sie koszmarek, popuchły i niestety sa spuchnięte do dzisiejszego dnai, tyle,ze
                                                    mniej niz wcześniej...Byłam wtedy u Dr Janik, dała jakies kropelki, ale jakoś
                                                    radykalnie nie pomogły. Najwięcej pomógł mi urlopsmileDziś uwazam,ze za wcześnie
                                                    zdecydowałam się na jod, ale jest trochę za pózno na to..smile
                                                    pozdrawiam
                                                    D.
                                                  • basedow Re: GB 20.09.05, 18:57
                                                    Wybiera się z Was ktoś do dr Janik w te środę...?
                                                  • hexe223 Re: GB 22.09.05, 10:54
                                                    czesc, ja bylam 16.09, troche po 17.oo - żywej duszy nie bylo na korytarzu.
                                                    pozdrawiam, kasia
                                                  • domini32 Re: GB 23.09.05, 10:17
                                                    Ja się wybiorę w następnym tygodniu, tylko chcę jaskoś w miarę wczesnie, co by
                                                    nie było kolejki
                                                    poz
                                                    d.
                                                  • basedow Re: GB 04.10.05, 14:16
                                                    Ja byłem w zeszłym tygodniu w środę. Byłem koło 14 i już było sporo osób. Udało
                                                    mi się wejść koło 19wink Dopadł mnie w kolejce jakiś starszy facet, który jak
                                                    sporo osób tam przechwalał sie chorobami. Odpadłem jak mi zaczął tłumaczyć, że
                                                    przez Basedowa musiał sobie uszy leczyć... No bez przesady... Niedługo dojdzie
                                                    do tego, że przez Basedowa jeszcze próchnica zębów i marskość wątrobysmile Dzień
                                                    później poszedłem na konsultacje do drugiego endokrynologa, bo nabrałem
                                                    podejrzeń co do metod leczenia mojej endokrynolożki. Facet się nazywa Romer -
                                                    profesor. Przyjmuje w LUXMEDZIE na Racławickiej. Potwornie drogo za wizyte
                                                    (drożej niż dr. Janik). No ale "pocieszył" mnie, że wszystko jest OK, że
                                                    leczenie jest prawidłowe i on też by mi nie podał jodu (od samego początku
                                                    dostaję tylko idiotyczny metizol) Zmartwił mnie tylko, bo powiedział, że w moim
                                                    przypadku leczenie będzie jeszcze długie, bo mam spory wytrzeszcz nadalsad
                                                    Powiedział zresztą, że gdybym do niego chodził normalnie na leczenie, to też by
                                                    mnie wysłał do dr. Janik, bo jest najlepsza w kraju... Dobre i to, że do niej
                                                    trafiłem i Wy też... 12 października idę do dr. Janik na kolejną wizytę. Jak
                                                    ktoś z Was idzie to może niech da znać - pogadamy sobie w kolejce - może nawet
                                                    nie o chorobach?smile
                                                  • domini32 Re: GB 07.10.05, 08:32
                                                    Ja się wybieram od jakiegoś miesiąca, ale wciąz jakieś przeszkody...smile
                                                    12 mam u dziecka w szkole jakies spotkanie z rodzicami.
                                                    Daj znać jak wizyta, ja napewno jak sie w końcu wybiorę to opiszę co ciekawego
                                                    sie działosmile
                                                    pozdrawiam
                                                    D.

                                                  • linia9 Re: GB 09.10.05, 02:45
                                                    Napiszcie w jakich dawkach brałyście thyrozol i metizol. Ja znam przypadek, że
                                                    kobieta brała thyrozol w dawce 60mg (co spowodowało żółtaczkę) a potem metizol
                                                    w dawce 45mg i nastąpiło uszkodzenie wątroby oraz wykrzepianie
                                                    wewnątrznaczyniowe, w wyniku czego stanęły nerki i nastąpiła śmierć.
                                                  • basedow GB 19.10.05, 15:46
                                                    Ciekawe jak dzisiaj kolejczka do pani janik... W zeszłym tygodniu postanowiłem,
                                                    że nie pójde, bo był mecz i nie chciałem się spóźnić. Ale wcześniej byłem w
                                                    pizzeri (wspominałem o niej) i chociaż byłem strasznie nażarty, to polazłem
                                                    tam. Wchodze i szok! Jedna osoba czekala a było koło 17:30 - czyli sam środek!
                                                    Po raz pierwszy czekałem na wejście tylko 20 minut! Dzieki temu załatwiłem
                                                    wizytę u lekarza i nie spóźniłem się na mecz (choć biorąc pod uwagę poziom gry
                                                    polskich piłkarzy, to teraz żałujęsmile
                                                    Ciekawe jak było potem w czwartek. Może wszyscy tak zdecydowali z powodu meczu
                                                    i dlatego było tak pusto?smile Dzieki Wam kibicesmile
                                                  • hexe223 GB 20.10.05, 13:23
                                                    czesc, a ja musze przyznać, że naprawdę bardzo rzadko widze ogromniastą kolejkę
                                                    na kilka godzin. Zazwyczaj jest malo osob, moze po prostu mam szczescie... Ale
                                                    są okresy np. przed swietami gdzie jest sporo osob. Ciesze sie, bo
                                                    juz nie musze chodzic co miesiac, bo jest (nareszcie) coraz lepiej, wlasciwie
                                                    juz ok. Oby jak najdluzej...
                                                    Pozdrawiam wszystkich Basedowcow, milego dnia
                                                    kasia
                                                  • domi_niq Re: GB 07.11.05, 14:29
                                                    Witam serdecznie.
                                                    Chyba muszę dołączyć do "klubu GB" smile Przeczytałam cały wątek i właściwie chyba
                                                    powinnam być zadowolona, bo wszystkie dziewczyny i jednen pan smile jesteście
                                                    tutaj tacy sympatyczni, i w innych okolicznościach pewnie tak by było, gdyby
                                                    nie choroba, która jest przyczyną, że znalazłam to forum.
                                                    Ja jestem dopiero w trakcie pierwszych badań, tzn. tsh fatalne, ft3, ft4 nie
                                                    lepsze, tachykardia, duże ciśnienie (czyli nadczynność ewidentna), ale do tego
                                                    oczy bolą, kości też (nawet nie przypuszczałam, że to "od tarczycy").
                                                    W prawdzie najważniejsze wyniki, czyli przeciwciała będę miała za kilka dni.
                                                    Ale narazie mój endo mówi, że wszystko wskazuje na GB. Biorąc pod uwagę,
                                                    że "pół" mojej rodziny ma problemy z tarczycą, to cudu się już nie
                                                    spodziewam sad A jak pomyślę, przez co przeszła moja mama w związku z tarczycą,
                                                    to w ogóle już nie jest mi do śmiechu.
                                                    Czy w związku z tym przyjmiecie mnie do swojego grona tutaj? smile)

                                                    Pozdrawiam
                                                  • domini32 Re: GB 08.11.05, 08:16
                                                    Witaj,
                                                    widze,że mamy podobne nicki smile
                                                    Pewnie każy kto zagląda na forum o chorobach, nie jest w pełni zdrowy, dla mnie
                                                    to jakiegoś rodzaju pocieszenie, ze nie jestem sama,że nie tylko ja ma te
                                                    problemy. Zrób koniecznie przciwciała anty TPO i Trab. Z twoich objawów to
                                                    rzeczywiście najprawdopodniej choroba Gravsa. Przede wszystkim znajdź
                                                    właściwego lekarza, chociaż sama wiem że o takiego bardzo cięzko..w pierwszej
                                                    kolejności musisz uregulować hormony, a potem bedzie juz tylko lepiej..
                                                    najgorsze w naszej chorobie sa oczy (przynajmniej dla mnie)i chyba psychika,
                                                    więc o nią też trzeba zadbać
                                                    poz
                                                    d.
                                                  • rybka62 Re: GB 14.11.05, 09:54
                                                    Cześć!
                                                    Zastanawia mnie jedna rzecz. Czy do postawienia prawidłowej diagnozy potrzebne
                                                    są wyniki przciwciał anty TPO i Trab? Bo mój lekarz stwierdził u mnie G-B, ale
                                                    zawsze zlecał mi zrobienie badań FT3, FT4 i morfologię. Dodatkowo jak jestem u
                                                    niego na prywatnej wizycie to robi mi USG.
                                                    Jesli te badania są potrzebne to jak się dokładnie nazywają to zapytam o nie,
                                                    dlaczego nie miałam robionych.
                                                  • domini32 Re: GB 15.11.05, 11:06
                                                    Czasami diagnozę wcale nie jest łatwo postawić , ja miała trzy, wole guzowate,
                                                    hashi i G-B , włąsciwą okazała się ta ostatnia, gdy po jodzie prom. popuchły mi
                                                    oczy..
                                                    Przeciwciała anty TPO, ich wysokie miano wskazuje raczej na hashi
                                                    przeciwciała TRAb bardziej charakterystyczne są dla G-B, ale mogą one się
                                                    pojawiać też przy hashi na początku, bo to one pobudzają tarczycę, powodując
                                                    nadczynność.Zarówno G-B jak i hashi mogą wysstępować równolegle z guzami na
                                                    tarczycy. Przy G-B zmienia sie echogeniczność miąższu tarczycy, ale dokładnie
                                                    nie wiem na czym to polega, lekarz powinien to wiedzieć.
                                                    Poza tym przy G-B często występują zmiany oczne..
                                                    poz
                                                    D.
                                                  • rybka62 Re: GB 15.11.05, 11:50
                                                    Dzięki.
                                                    U mnie zmian ocznych nie ma (na szczęście). Za to mam inne objawy, które
                                                    wskazują na nadczynnośc, ale wynika z tego, że wcale nie musi to być G-B.
                                                    Musze zapytac o te badania, dzisiaj ide po skierowanie na ft3 i ft4.
                                                  • hexe223 Re: GB 08.11.05, 11:46
                                                    Hej Domi, pozdrawiam cieplutko i witam serdecznie
                                                    kasia
                                                  • domi_niq Re: GB 08.11.05, 16:40
                                                    Dzięki dziewczyny, zawsze to "w grupie raźniej" smile
                                                    Dzisiaj miałam usg i guzków nie ma, więc chyba zbliżam sie co raz bardziej do
                                                    właściwej diagnozy (na wyniki przeciwciał czekam). Ale pani radiolog, która
                                                    robiła mi usg powiedziała też, że płaty tarczycy nie są powiększone. Ja się na
                                                    tym nie znam - czy są jakieś tzw. prawidłowe rozmiary tarczycy?
                                                    pozdr.
                                                  • domini32 Re: GB 10.11.05, 12:32
                                                    Ja akurat mam i guzki i GB smile
                                                  • hexe223 Graves-Bassedow - WAZNE !!!! 17.11.05, 09:11
                                                    Witajcie Bassedowcy ...

                                                    Wczoraj na wizycie u endokrynologa dowiedzialam sie, ze jest badanie, ktorego
                                                    wynik wskazuje konkretnie na chorobę G-B.
                                                    To badanie na p-ciała przeciw receptorom TSH - TBII
                                                    Na wynik czeka sie mniej więcej miesiac.

                                                    pozdrawiam, kasia
                                                  • dkb52 Re: Graves-Bassedow - WAZNE !!!! 21.12.05, 19:54
                                                    jesli dzis ktos to czyta(też mam GB od 07.2004 i jestem w zasadzie prawie
                                                    wyleczona po szpitalu-4 razy,po 10 naswietlaniach oczodołów w zakładzie
                                                    radiologii w gliwicach, nerwy nie są uszkodzone)to niech mi poradzi ,podpowie
                                                    mam ciągle problem z owrzodzeniem rogówki zczególnie w prawym oku , okulista u
                                                    którego sie lecze juz wyczerpał katalog leków i jedyne co moze pomóc to
                                                    zakrywanie tego oka na okrągło , ale ja pracuje i to przy komputerze.Co jeszcze
                                                    moze pomóc - to zakrywanie tzn opatrunek i opaska z bandazu elastycznego już po
                                                    jednej dobie pomaga, ale tak jak wpomniałam pracuje i to jest dla mnie problem.
                                                  • dkb52 Re: Graves-Bassedow - WAZNE !!!! 21.12.05, 19:57
                                                    jesli ktos moze mi podpowiedzieć albo tu na forum albo podam adres poczty
                                                  • m0003 Re: GB 17.02.06, 09:40
                                                    Ja mam to samo. Guzki są, jak duże ziarenka pieprzu. G-B też jest, bo są
                                                    przeciwciała.
                                                    Czy na waszych opisach USG są podane wymiary tarczycy?
                                                  • wiosnazima Re: GB 28.12.05, 11:18
                                                    Czesc,

                                                    dzis po raz pierwszy weszlam na Wasze forum. czy moglabys przeslac mi na adres
                                                    joanna.prokopczyK@plusnet.pl kontakt (najlepiej prywatny) do dr Janik?

                                                    Moja ciocia mieszka na wsi i nie ma latwego dostepu do lekarzy. Ostatnio poszla
                                                    do endokrynologa (kyory raz w miesiacu przyjezdza do Rawy z Lodzi). zaplacila
                                                    70 zl i wyszla z zaleceniem zwiekszenia ze 100 do 125 mg hormonu, ktory bierze.
                                                    Nic wiecej jej nie powiedzial ani nie wyjasnil!!
                                                    Ciocia jest po operacji tarczycy. Od ponad roku zaden lekarz nie moze wyleczyc
                                                    jej z: okropnie napuchnietych i bardzo obolalych powiek (zwlaszcza gornych),
                                                    sztywnosci galek ocznych, wytrzeszczu oczu, uczucia wypychania galek ocznych i
                                                    wlasciwie wiekszosci objawow, o ktorych mozna przeczytac na tym forum.
                                                    Wykluczona zostala przyczyna okulistyczna, klopoty z nerkami. do wyjasnienia
                                                    zostala tarczyca i ewentualnie alergia.

                                                    Bylabym Ci ogromnie wdzieczna za prywatny dontakt do tej pani doktor. Ciocia
                                                    ostatnio narzeka, ze zle widzi. dowiedzialam sie o Waszej chorobie i o tym ze
                                                    jej konsekwencja moze byc w skrajnych przypadkach utrata wzroku. Jesli nadal
                                                    masz nr telefonu lub prywatny adres do tej pani doktor (albo chociaz jej nr
                                                    telefonu do szpitala bielanskiego, gdzie przyjmuje), to prosze, przeslij mi go
                                                    na adres:

                                                    joanna.prokopczyk@plusnet.pl

                                                    Serdecznie pozdrawiam,
                                                    joanna
                                                  • m0003 Re: GB 08.02.06, 11:16
                                                    Czyżby wszyscy wyzdrowieli?
                                                  • hexe223 Re: GB 08.02.06, 13:16
                                                    Czesc
                                                    smile))))
                                                    Ja nie, ale czuje sie dobrze...
                                                    Rzeczywiście jakos tak nic nie piszemy ...
                                                    pozdrawiam
                                                    kasia
                                                  • m0003 Re: GB 08.02.06, 13:30
                                                    Ja jutro idę do nowego lekarza, bo ten poprzedni... szkoda gadać. Może tym
                                                    razem coś sensowniejszego się trafi.
                                                  • domi_niq Re: GB 10.02.06, 09:51
                                                    ....Że wszyscy wyzdrowieli, to może za dużo powiedziane, ale np. u mnie chyba
                                                    sprawa jest na dobrej drodze: ft3, ft4 dość szybko wróciło do normy, a teraz i
                                                    tsh drgnęło w stronę normy (po 3,5 miesiąca "lekobrania"). Mam nadzieję, że
                                                    będzie dobrze, chociaż teraz przy zmniejszaniu dawki thyrozolu muszę się mocno
                                                    pilnować.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • m0003 Re: GB 10.02.06, 10:33
                                                    Czekam na ratunek. Kolejny lekarz, kolejna porażka. Dajcie mi proszę namiary na
                                                    lekarza, który nie mówi, że np. bolące oczy i światłowstręt i jakieś gluty
                                                    wiecznie zbierające się w kącikach, to norma przy G-B; że jak chudnę, to też
                                                    norma i że nic się z tym nie da zrobić. Dobrze byłoby, gdyby nie traktował
                                                    człowieka, jak ostatniego wała...
                                                  • kika48 Re: GB 10.02.06, 22:53
                                                    Cześć,
                                                    wlaśnie ostatnio zdiagnozowano u mnie GB. Tera czekam na wizytę u endok.
                                                    Weszlam na forum i się zalamalam!!! Ja myślalam,że to nic wielkiego, że pobiorę
                                                    pól roku leki i luz. A tu: dluższe leczenie, wytrzeszcz oczu, operacja i
                                                    klopoty z planowaniem dzieci!!! Chce mi się plakać...
                                                    A lekarz powiedzial,ze nie powinno się denerwować..
                                                    Mam prośbę, ponieważ czytanie na komp. sprawia mi trochę klopotów (oczy) proszę
                                                    wskażcie mi, jeszcze raz, godnym polecenia lekarzy w Wa-wie i endok. i en-gin i
                                                    okulistę. Wiem,że już to bylo, ale może moglybyście/moglibyście powtórzyc,co?
                                                    A teraz idę wpaść w depresję i czarną rozpacz..
                                                  • m0003 Re: GB 13.02.06, 08:55
                                                    Nie panikuj. Nikt nie powiedział, że wszyscy muszą mieć dokładnie te same
                                                    objawy. Ja czuję się fatalnie, a od diagnozy minęło niewiele ponad pół roku.
                                                    jem leki i szukam przyzwoitego lekarza, bo dotychczasowi, to jakaś pomyłka.
                                                  • domi_niq Re: GB 13.02.06, 20:37
                                                    A po co od razu depresja... nie wystarczy problemów z tarczycą? smile) Ja na
                                                    początku choroby też czytałam wszystko i wszędzie i włosy stawały mi dęba, a
                                                    każdego dnia zastanawiałam się jakie jeszcze ciekawe objawy mnie dopadną. Ale
                                                    teraz po 3,5 miesiąca zdecydowanie powraca mi humor... nawet nie myślałam, że
                                                    tak szybko będą już pozytywne efekty... smile Napewno miałam dużo szczęścia, że
                                                    trafiłam na porządnego lekarza, że po thyrozolu mój organizm nie wariował i że
                                                    jakoś to poszło. Chociaż na razie mówię o tym po cichu i nieśmiało, bo jakieś
                                                    tam lęki pozostały, no w każdym razie modlę się, żeby teraz jak zmniejszam
                                                    powoli dawkę leku nie było nawrotu choroby -mam nadzieję, że będę miała to
                                                    szczęscie, czego i Tobie Kika życzę, zresztą Tobie M0003 też smile)) pozdr.
                                                  • kika48 Re: GB 13.02.06, 22:18
                                                    Dzięki!! Za życzenia i za optymizm. Mi jednodniowa depresja też już przeszla.
                                                    Zobaczymy. Oby mi tylko wąsy nie wyrosly smile
                                                  • m0003 Re: GB 14.02.06, 10:58
                                                    domi_niq a gdzie masz tego dobrego lekarza? bo ja niestety cały czas szukam...
                                                  • domi_niq do m0003 15.02.06, 18:23
                                                    ja się leczę w w-wie, w przychodni przy szpitalu w międzylesiu, jeśli interesuje
                                                    Cię namiar, to odezwij się na priva
                                                  • m0003 Re: do m0003 16.02.06, 09:13
                                                    ok wysyłam e-mail
                                                  • domini32 Re: do domi_nig 20.02.06, 15:20
                                                    Witaj, jestem ciekawa u jakiego lekarza się leczysz w Międzylesiu, ja tez tam
                                                    się leczę, smile
                                                    napisz jak nie chcesez na forum, na adres prywatny
                                                    pozdrawiam
                                                    D.
    • m0003 Re: Choroba Graves-Basedowa 20.02.06, 09:12
      może ktoś tu wejdzie i odpowie na moje pytanie:
      czy lekarze, do których chodzicie sprawdzają wam tylko TSH, czy też FT3, FT4 i
      poziom przeciwciał?
      • domi_niq Re: Choroba Graves-Basedowa 20.02.06, 09:21
        Najsensowniej podobno zrobić przeciwciała na początku choroby i później za około
        rok -zależnie od postępu leczenia. Ja miałam robione właśnie na początku. A
        teraz chodzę do lekarza co ok. 3 tyg. -miesiąc (teraz przy zmniejszaniu dawki
        leku nawet co 2 tyg.) I na każdą taką wizytę robię ft3, ft4, a tsh tak chyba na
        co drugą wizytę, tzn od listopada tsh robiłam chyba 4 razy. ....o matko dopiero
        teraz zdałam sobie sprawe, ile to krwi na to poszło smile)
        • m0003 Re: Choroba Graves-Basedowa 20.02.06, 10:07
          No właśnie. Lekarzy, z którymi miałam do czynienia, byli zainteresowani jedynie
          TSH, a to akurat zawsze było u mnie w normie, nawet wtedy, kiedy mój stan był
          tragiczny. FT3 i FT4 robiłam tylko raz - ponad pół roku temu. Cały czas jem
          metizol i wit. B6 - od października w tej samej dawce. Chyba po prostu pójdę i
          sobie zrobię te badania, żeby zobaczyć, co się z tym dzieje. Najśmieszniejsze
          jest to, że na absurd badania samego TSH zwrócił uwagę mój gin-endo, który
          niestety nie chce podjąć się prowadzenia tarczycy.
          • green_fly Re: Do hexe 223 26.02.06, 23:51
            Kasiu, napisałem do Ciebie na priva, ale niestety nie odpowiadasz. Możliwe, że
            nie odbierasz maili, więc jeśli nadal odwiedzasz Forum, to bardzo Cię proszę,
            odezwij się do mnie na adres:
            k.m@neostrada.pl
            Pozdrawiam Ciebie i wszystkich na Forum,
            Krzysiek
            • domi_niq Re: Do Domini 01.03.06, 19:06
              W końcu się zorientowałam, że pytanie było.... i napisałam na priva smile)
              • basedow ech ten cholerny GB 02.03.06, 03:45
                Chciałem wyjechać zagranicę do pracy, bo tutaj nigdzie nie mogę znaleźć
                niczego. No ale potrzebne mi było zaświadczenie o stanie zdrowia od lekarza
                medycyny pracy. No to jak mi przystawił, że z powodu GB nie mogę pracować
                fizycznie i przy komputerze to mi przekreśliło wszystko. A jeszcze z powodu
                chorób skóry nie mogę pracować przy niczym związanym z żywnością. Czyli ogólnie
                rzecz biorąc w ogóle nie mogę nic robić.
                Jednocześnie przecież to wszystko fikcja, bo coś w końcu osoby chore na GB
                robią, jakoś pracują - to jeszcze rzadko jest powód do uważania się za
                inwalidę. Więc nie mogę niegdzie pracować a jednocześnie nie dostane przecież
                renty. Jak na złość od jakiegoś czasu nie mam ubezpieczenia (bo nigdzie nie
                pracuję i już mi nie przysługuje) więc w ogóle jest do kitu.
                Sorry, że Wam tu narzekam ale nie miałem komu poiwedzieć o tym, to wybrałem
                miejsce osób chorych na GB.
                No ale to jakaś paranoja jest i totalnie nie wiem co zrobić.
                • m0003 Re: ech ten cholerny GB 02.03.06, 09:22
                  Skoro przy G-B nie można pracować przy kompie, to mnie powinni zwolnić. To po
                  pierwsze. Po drugie znam przypadki osób, które mają poważniejsze i lepsze do
                  wykrycia schorzenia, a mają kwity od lekarza medycyny pracy, że wszystko z nimi
                  OK. Robi się to tak, że idzie się z gotowymi wynikami do pierwszej lepszej
                  przychodni, w której nie znają twoich przypadłości, na pytania z wywiadu
                  odpowiada się tak lub nie zgodnie z oczekiwaniami i sprawa załatwiona. Wiem, że
                  to nie jest godne zachowanie, ale co ma zrobić np. moja koleżanka, która
                  samotnie wychowuje dziecko? Żyć z zasiłku? Normalnie nie zostałaby nigdy
                  dopuszczona do pracy. W tym kraju zmusza się ludzi do kombinowania. A jakiej
                  pracy szukasz i gdzie? Może jakoś można będzie pomóc.
                  • domini32 Re: ech ten cholerny GB 02.03.06, 13:08
                    Ja tez pracuje przy kompie i to najmarniej 8 godzin dziennie. Mam okulary
                    ochronne, monitor LCD i w razie czego jakieś kropeli ...Teraz cięzko znaleźć
                    pracę bez komputerka. A nawet jak dostaniesz rentę to w jakiej wysokości: 400
                    zł? W warszawie za tę kwote się nie utrzymasz!
                    Praca fizyczna nie jest najlepszym chyba pomysłem, chcociaz mnie akutat wysiłek
                    bardzo pomaga..Daj znać w jakim obszarze szukasz pracy tu w Polsce, może nie
                    jest aż tak strasznie?
                    poz
                    d.
                    • m0003 Re: ech ten cholerny GB 02.03.06, 14:22
                      domini32 napisała:

                      > > Praca fizyczna nie jest najlepszym chyba pomysłem, chcociaz mnie akutat
                      wysiłek bardzo pomaga..Daj znać w jakim obszarze szukasz pracy tu w Polsce,
                      może nie jest aż tak strasznie?

                      Nawet nie wiesz, jak ci zazdroszczę, ja nie mam siły na nic. Wszelki wysiłek,
                      nawet zwykłe chodzenie, wykańcza mnie. Jest to przerażające, bo zawsze byłam
                      bardzo aktywna. Teraz najlepiej czuję się, kiedy nie muszę się ruszać.
                      Okropieństwo.
                      • basedow Re: ech ten cholerny GB 03.03.06, 03:46
                        Sorry, ze Wam tu narzekam nad uszami... Miałem tak podły humor po powrocie od
                        lekarza medycyny pracy, że myślałem, że mnie szlag trafi. Oczywiście, że
                        spędzam przy komputerze wiele godzin a i fizycznie na upartego jestem wydolny
                        pracować. Problem w tym, że to, że ja to robię nie oznacza, że mi lekraz
                        medycyny pracy pozwala. Wystawił mi zaświadczenie, z którego wynika, że nie
                        wolno mi właśnie pracowac przy komputerze, przy pracach fizycznych i przy
                        żywności. Czyli z takim zaświadczeniem to mało realne, żeby mi jakikolwiek
                        pracodawca cokolwiek dał. No ale oczywiście postaram się sobie załatwić coś
                        jakoś (jeszcze nie wiem jak, ale jakośsmile)
                        Na szczęście nieco mi już humor powraca...
                        • m0003 Re: ech ten cholerny GB 03.03.06, 09:25
                          Myślę, że nikomu nie przeszkadzają te narzekania. Każdy z nas ma lepsze i
                          gorsze okresy w swoim życiu. Ja mam niestety ten gorszy...
            • hexe223 Re: Do hexe 223 03.03.06, 20:22
              Czesc
              Napisalam do Ciebie, ale wiadomosc widze wrocila, ja nic od Ciebie nie
              dostalam. Napisz do mnie kasia223@tlen.pl
              pozdrawiam, kasia
      • selena24 Re: Choroba Graves-Basedowa 03.04.06, 18:47

        U obecnego lekarza:
        do każdej wizyty co 3-4 tygonie TSH, FT3, FT4.
        Przeciwciała chyba przy pierwszej wizycie - dla potwierdzenia słuszności diagnozy, później w okresach eutyrozy około raz na rok
        i ponownie po nawrotach nadczynności.
        Obecnie jestem 3 miesiące po operacyjnym usunięciu tarczycy,
        też na każdą wizytę badam TSH, FT3, FT4 i teraz będę robić przeciwciała.

        Swoje niezbyt pozytywne doświadczenia z GB(pierwsza diagnoza koniec 98 roku)zawdzięczam min. również wielu " specjalistom leczącym TSH ".
        Zdałam sobie z tego sprawę dopiero gdy trafiłam na sensownego endokrynologa
        z doświadczeniem w chorobach tarczycy, czego i tobie życzę.
    • m0003 Re: Choroba Graves-Basedowa 16.03.06, 10:56
      Czy wam też skacze TSH?
    • m0003 Re: Choroba Graves-Basedowa 27.03.06, 10:53
      No pieknie.
      1. Nie mam pewności, czy diagnoza GB jest właściwa.
      2. Teraz mam niedoczynność.
      Jak to było z wami?
      • basedow Re: Choroba Graves-Basedowa 28.03.06, 10:21
        Mi się wiele razy zmieniało z nadczynności na niedoczynność - to chyba typowe
        przy leczeniu Basedowa.
        Na przykład na samym początku miałem TSH 0,002 a niedawno 11,7 (norma - 0,4-
        4,0) więc takie skoki to chyba normalka.
        • m0003 Re: Choroba Graves-Basedowa 28.03.06, 10:55
          No tak zjadło mi całą długą wypowiedź i nie wiem, czy mam cierpliwość pisać to
          znowu.
          Wyniki skaczą mi cały czas. Dawka metizolu była niezmienna 1 tabs na dobę.
          Teraz mam fazę eksperymentu. Odstaiwnie leku - zobaczymy co się stanie. Cały
          czas cos mi jest, bo zanim przekroczę normy to moje jelita i serce
          mówią "nadchodzi zmiana". I tak ciągle. Lekarz mówi - objawy książkowe. Tylko
          książka czuje się dobrze, a ja źle. chyba poszukam nowego lekarza.
          • basedow Re: Choroba Graves-Basedowa 29.03.06, 00:19
            Wiesz... Ja przez jakiś czas sam postanowiłem poeksperymentowac ze sobą...
            Odstawiłem metizol na jakiś czas i zrobilem sobie potem badania i mialem wtedy
            najlepsze wynikismile A lekarka mi powiedziala: "no widac, ze moje leczenie sie
            sprawdza"smile Wiec tak naprawde te eksperymenty niewiele pokazuja. Trzebaby
            odstawic leki na naprawde dlugo, bo basedow to jednak dlugoterminowa choroba. A
            to juz bym sie troszke bal. 1 tabletka metizolu to nie jest duzo, wiec jezeli
            bierzesz juz tylko jedna to i tak jest chyba lepiej.
            • m0003 Re: Choroba Graves-Basedowa 29.03.06, 12:31
              basedow napisał:

              > 1 tabletka metizolu to nie jest duzo, wiec jezeli bierzesz juz tylko jedna to
              i tak jest chyba lepiej. <

              Ze mną było tak:
              1. Ogólny spadek formy jakieś 3 lata temu. Objawy tak ogólne, że mogły
              świadczyć o wszystkim i o niczym zarazem. Ponieważ nie przepadam za wizytami u
              lekarzy doszłam do wniosku, że jestem przemęczona i jak zwolnię, to mi
              przejdzie. Nie przeszło. Systematycznie było coraz gorzej.
              2. W połowie zeszłego roku miałam już klasykę podręcznikowych objawów
              nadczynności tarczycy łącznie ze skokami cukru,samoistnym chodzeniem mięśni i
              innymi oprócz wytrzeszczu. Lekarze twierdzili, że mam na pewno nerwicę.
              3. Jesienią, zdesperowana, bo nie miałam siły chodzić, telepało mnie cały czas,
              a cukier skakał niezależnie od tego czy jadłam, czy nie, zadzwoniłam do mojego
              gin.-endo., powiedziałam jakie mam objawy, a on na to, że to na pewno tarczyca
              i żebym zrobiła FT3, FT4 i TSH i przeciwciała. TSH miałam badane wcześniej i
              jest w normie. On mi na to, że samo TSH, to mogę sobie włożyć...
              4. Miałam nieznacznie przekroczone FT3, a objawy, jakbym składała się z samych
              hormonów. No i za dużo przeciwciał oczywiście, ale też nie jakoś koszmarnie
              sużo.
              5. Poszukany i polecony endo od tarczycy (miał być świetny) stwierdził G-B,
              wpakował mi metizol 2 tabsy na dobę i po 2 tygodniach powtórzył FT3. Spadło,
              więc powiedział, żebym brała 1 tabletkę na dobę. Kontrolnie interesowało go
              tylko TSH, które skakało sobie raz w górę, raz w dół. USG - dwa małe guzki -
              włożył do szuflady.
              6. W styczniu doszłam do wniosku, że coś z tym leczeniem nie tak, bo ze mną też
              jest cały czas do bani. Zmiana lekarza. Nowe USG - cztery guzki, dwa duże i dwa
              małe. Potwierdzenie, że to G-B. Leczenie takie samo. Kontrolne TSH miało być
              dopiero w kwietniu. Jak powiedziałam, że bolą mnie oczy, usłyszałam, że
              niemozliwe, bo nie mam wytrzeszczu... A złe samopoczucie jest wynikiem dużej
              niedowagi, wg najnowszych danych schudłam ponad 12 kg...
              7. Zaczęłam sama szukać, kupiłam książkę o chorobach tarczycy i wielki
              podręcznik do endokrynologii. Zaczęłam sama kontrolować poziom wolnych hormonów
              i TSH, przy każdej zmianie samopoczucia.
              Efekt jest taki, jak juz pisałam wcześniej, najpierw zmienia się u mnie poziom
              hormonów i na to błyskawicznie reaguje mój organizm, a dopiero po jakimś czasie
              jest zmiana w TSH.
              8. Lekarz kazał mi odstawić metizol i cyt. "zobaczymy co się będzie działo"...
              A ja szukam kolejnego lekarza, bo od tej sinusoidy nadczynnościowo-
              niedoczynnościowej mam już problemy z innymi hormonami, z cyklem, bolą mnie
              piersi i jajniki, choć nigdy czegoś takiego nie miałam. Jestem za młoda na
              bycie wrakiem.
              • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 29.03.06, 22:12
                Witam......kilka dni temu zrobiłam tak sobie z ciekawości przeciwciała TRAB i
                wyszły 3,8 (norma do 2)...pokazałam memu endo i on stwierdził że mam GB a nie
                hashi z nadczynnością, ale sposób leczenia jest taki sam na początku....troche
                mnie wkurzył bo od roku lecze sie na hashi. No wie c udałam sie do doc.
                Zgliczyńskiego, który wykładowo mi to wyłożył. Skupił sie nie na samej nazwie
                choroby ale bardziej na specyfice,immunologi,leczeniu itp. Powiedział też (to
                co mnie uciszyło) że tylko 5-10% pacjentów ma problem z oczami przy tej
                chorobie i pojawia sie on najczesciej jak tarczyca jest w fazie nadczynności.
                Dlatego wazne jest trzymanie poziomu hormonów. Mówił tez ze czesto zaleczony GB
                moze juz nigdy nie wrócić do nadczynności. Przeciwnie można mieć GB
                podleczonego i juz do konca zycia mieć niedoczynność. Czy coś takiego
                słysząłyście? Bo mi sie zdawało że tylko jodem mozna zabic tę nadczynność.
                • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 30.03.06, 08:52
                  witaj,
                  na gg się nie odezwałaś wczoraj..
                  Z tego co sobie przypominam to dr Janik, która sie chyba wyłącznie zajmuje
                  pacjentami z chorobą GB mówiła,że problemy z oczami mogą wystapić praktycznie w
                  każdej fazie choroby, dwa lata przed wystapieniem nadczynności, w trakcie
                  nadczynności, lub nawet po jej zaleczeniu. Są osoby które po 7 latach od
                  zniszczenia tarczycy jodem prom. dostały wytrzeszczu. Ja przeczytałam w księżce
                  o chorobach tarczycy, że jeśli nie miało się problemów z oczami przed
                  leczeniem, w trakcie leczenia oraz chyba 18 m-cy po rozpoczeciu leczenia to
                  statystycznie bardzo sporadycznie może wystąpić ten problem. Ale co nam ze
                  statystyki jesli ten problem dotyka właśnie nas...
                  Generalnie to wydaje mi się,że leczenie chorób immonologicznych jest bardzo
                  bardzo trudne..gdyz szwankuje układ odpornościowy, który atakuje nasze własne
                  tkankisad
                  D.
                  • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 30.03.06, 20:02
                    Domini nie mamy wpływu na przebieg choroby.....nic a nic. Mimo najszczersszych
                    chęci. Ale żyć trzeba smile.....oczy faktycznie moga zostać zaatakowane w każdej
                    fazie choroby ale wraz ze stabilizacją choroby i wyrównaniem hormonów ponoć
                    maleje......
                    • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 31.03.06, 15:30
                      Dziewczyny, co Wy opowiadacie smile)))))
                      Nie mamy wpływu tylko na sam fakt ze ja mamy, ze ja "dostalismy" od kogos z
                      rodziny dalekiej, czy bliskiej, natomiast na przebieg choroby mamy bardzo duzy
                      wpływ. Sprobujcie palic duzo papierosow, pic alkohol (ilosci bez przesadyzmów),
                      malo spac, mało wypoczywac, zle sie odzywiac, jesc duzo produktów ktore maja
                      sporo jodu, fundowac sobie witaminy z jodem np. centrum, nie dbac o oczy kiedy
                      wlasnie powinno sie im poświecac szczegolną uwagę, pochodzic do solarium,
                      polegiwac w lecie na sloncu na kocyku, fundowac sobie spory wysilek fizyczny...
                      itd itp. Mozna pisac i pisać.

                      pozdrawiam
                      kasia

                      Achaaa a nasza choroba to choroba AUTOimmunologiczna
                      • m0003 Re: Choroba Graves-Basedowa 31.03.06, 16:34
                        hexe

                        ja uwazam, że nie mam wpływu - niestety, do tego cały czas nie mam sensownego
                        lekarza

                        pety i alkohol nigdy mi nie wchodziły
                        nie przemęczałam się - bo nie lubię
                        nie stresowałam się zbytnio, ani na studiach, ani w pracy
                        jem zdrowo i zielono
                        nigdy nie stosowałam żadnych wspomagaczy
                        zawsze żyłam tak, żeby mi było dobrze

                        i też choruję
                        • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa 31.03.06, 19:37
                          Dziewczyny no chyba lekarz to mówiąc miał na myśli...odrobinę rozsądku. smile.
                          Pewnie ze trzeba o siebie dbać, ale to nie gwarantuje ze przeciwciała nie
                          podskoczą a inne sie nie pojawią.....to immunologia i wszystko jest MATRIX.
                          Lekarz wspominał ze nie powinno sie jesc jodu faktycznie i że oczy w chorobi e
                          GB częsciej dokuczaja u palaczy.
    • antonio-22 Re: Choroba Graves-Basedowa 24.04.06, 09:15
      witam wszystkich trzy dni temu byłem na leczeniu jodem
      radioaktywnym.Zastanawiamy sie czy mogę przygotowywac bez zagrozenia jedzenie
      innym domownikom, oraz jakie ogolnie sa przeciwskazania oprócz dzieci i kobiet w
      ciaży. Dziekuje i prosze o szybka odpowiedz
      • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 24.04.06, 13:00
        Witaj Antonio
        Oczywiście, że mozesz przygotowywac posilki, to rodzaj promieniowania, a nie
        wirusa, nic sie nie stanie. Staraj sie tylko nie jesc razem ze wszystkimi.
        Zasada jest prosta - przygotowujesz, stawiasz, wychodzisz. Ktos wchodzi do
        pomieszczenia, jak Ty juz z niego wyszedles i odwrotnie. J131 ma na szczescie
        krotki poł. czas rozpadu, wiec nie jest tak zle. Zalezy tez jaka dawke
        dostales, ale glowa do gory i oczywiscie smacznego smile))

        pozdrawiam, kasia

        PS. Mysle, ze wiele lekarz Ci wyjaśnil. Pamietaj o odpoczynku, zadna tam
        silownia, rower, czy inne.
        Acha - ja mialam 2 x podany jod (to tak zeby wyjasnic hehe)
    • antonio-22 Re: Choroba Graves-Basedowa 24.04.06, 18:54
      Witam! Mam takie małe pytanie trzy dni temu dostałem jod radioaktywny. Chodzi mi
      o to, że mam dziewczynę i nie chcę jej w żaden sposób narazić i chciałem się
      dowiedzieć, przez jaki okres czasu nie mogę się z nią widywać i jakie mogą być
      nasze spotkania, czy mogę ją pocałować lub dotknąć za rękę pozdrawiam i dziękuje
      z góry.
      • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 25.04.06, 12:28
        czescsmile) zakładam, że dostałeś dawke w granicach 10-15 mci ( bo nie piszesz o
        tym)Kiedys pytałam dokladnie wlasnie o to lekarza na Banacha. Pierwszy raz
        dostalam jod w warunkach szpitalnych. Najwazniejsze sa te pierwsze dni, zeby
        sie nie kontaktować z innymi, dzisiaj jest Twoj 4-ty dzień. Z mojego
        doświadczenia z lekarzami wynika, ze kazdy mowi co innego, bardzo to ciekawe,
        bo niby wszyscy ucza sie z tych samych podrecznikow. Niestety wiele zostaje w
        tyle, nieliczni ida do przodu. Ja poczekalabym jeszcze ze 3 dni, tak wiesz
        kontrolnie. Polowiczny okres rozpadu J131 wynosi 8 dni.

        pozdrawiam, kasia
        • antonio-22 Re: Choroba Graves-Basedowa 25.04.06, 14:35
          Witam serdecznie! Mam jeszcze kilka pytań do pani Kasi chodzi mi o skutki
          takiego spotkania, co się może stać osobie drugiej, jeśli będzie przebywać w
          moim otoczeniu. I czy to jest prawda, że najważniejsze są 48 godzin po przyjęciu
          jodu. Takie trochę osobiste pytanie jak się teraz czuje po terapii jodem
          pozdrawiam i dziękuje za odpowiedz
          • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 26.04.06, 13:58
            Witam Antonio
            Dla wyjasnienia jestm kasia, nie pani, choc zapewne starsza od sredniej wieku
            tu przychodzacych smile))
            No ok juz pisze ... Antonio spojrz na swoj wynik jodochwytnosci, ktory na
            pewno robiles przed podaniem jodu. Jest w procentach. Jodochwytnosc okresla ile
            procent podanego J131 jest wychwytywana przez tarczyce... a wiec im wiekszy
            wynik tym lepiej, pozostała ilość krąży po organizmie, ale nie jest nigdzie
            magazynowana, zostaje wydalonona z moczem (stad trzeba duuuzo pic) Te pierwsze
            dni sa wazne, organizm "pozbywa sie tego" Czeste mycie ciala (no bez przesady
            oczywiście), ubranie do worka, specjalne "rytualy" w toalecie itd
            Powiem Ci szczerze (tak po cichu) bo domyslam sie skad te Twoje wątpliwości...
            ja spotykałam sie kims, po podaniu pierwszej dawki jodu wlasciwie zaraz po
            wyjściu ze szpitala, nie bylo to pewnie zbyt rozsadne. Z drugiej strony to
            naprawde sa niewielkie dawki.
            A jak sie czulam, czuje???
            Pierwsze podanie jodu nic nie dalo, dopiero za drugim razem sie udalo.Tarczycy
            prawie nie ma i mam niedoczynnosc, no ale tak wlasnie mialo byc. Czyje sie
            zdecydowanie lepiej, niz przy nadczynnosci. Nieporownywalnie lepiej.
            A po podaniu jodu ... na pewno bardzo zmeczona, mialam problem z okresleniem
            smaku potraw (szybko przeszlo)

            Pozdrawiam Cie, i nie martw sie
            kasia

            A tak a propos promieniowania i J131, zobacz jest dobry artykuł na onecie o
            czarnobylu. Dzisiaj 20-ta rocznica
            • hemingwey Re: Choroba Graves-Basedowa 28.04.06, 11:49
              Witam Wszystkich!

              Pod tym linkiem sa badania ktore wykonalem - czy moglby mi ktos je
              zinterpretowac ? dziekuje
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24712&w=40982655
              Bylem u lekarza ze swoimi objawami ktory mnie wyslal na badanie hormonow i USG
              poniewaz podejrzewa u mnie wola (mam powiekszone platy tarczycy) i dwa guzki
              male.Na podstawie objawow stwierdzil ze to moze byc choroba Choroba Graves-
              Basedowa.

              Czy ktos mial moze podobne objawy ?
              -zapalenie spojowek,przekrwienie bialek
              -zaburzenie widzenia (widze nie ostro)
              -pieczenie oczu ,najbardziej jest denerwujacy ten "piasek" ktory dokucza od
              kacikow oczu
              -bol oczu (nieraz ten bol promieniuje na skronie)
              -blyszczace oczy - ja je nazywam "alkoholowymi"..
              -dusznosci,problemy z oddychaniem przez nos
              -nadmierna cieplota ciala
              -dretwenie kilku palcy lewej reki
              -zaburzenia pracy serca konkretnie migotanie przedsionkow - mialem 2 razy
              badanie holterem
              -nerwowosc,problemy z koncentracja ,z prawidlowym wymawianiem,ciagle czuje sie
              jakbym przytlumiony,otepialy
              -problem z "libido"..
              -slabe wlosy ktore sie latwo wyrywaja , sucha skora ale to raczej male piwo jest

              robilem testy alergiczne i nic nie wychodzilo,krople do oczu tez zadne nie
              pomagaly

              troche tego jest..,na pewno nie wymienilem wszystkiego,napisalem o tym co mi
              dokucza.Staram sie jakos normalnie prowadzic zycie ale to doskwiera..najwiekszy
              problem to jest z tymi oczami..
              dziekuje za zrozumienie i rady,licze chociaz na mala pomoc

              pozdrawiam!
              • pierek2727 Re: Choroba Graves-Basedowa 30.05.07, 19:12
                Bardzo proszę o kontakt osoby które mają oftalmopatię i chorobę Graves Basedowa!
                Numer Gadu-Gadu - 6855750

              • monikamerc Re: Choroba Graves-Basedowa 04.10.07, 19:39
                Nazywam się Monika Merc. Jestem studentką V roku psychologii
                Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Pisze w tym roku
                prace magisterska właśnie na temat GB. Współpracujemy z szpitalem
                Jurasza w Bydgoszczy, a także z sanatorium w Ciechocinku, mimo to
                mamy problem z uzyskaniem wystarczającej ilości pacjentów
                zmagających sie z ta chorobą.
                Głównym celem naszych badań (mamy zgodę komisji bioetycznej) jest
                określenie czynników psychologicznych ułatwiających zachorowanie i
                wpływających na przebieg choroby. Cel ten będzie realizowany poprzez
                określenie: trwałych i zmiennych właściwości osobowościowych,
                sposobów radzenia sobie ze stresem, zachowań zdrowotnych stosowanych
                przez Państwo.
                Czas wykonania badania jest różny w zależności od tempa pracy, a
                przeciętny wynosi ok. 1,5 godz.
                Jest to bateria testów psychologicznych.
                Proszę o pomoc. jeśli uda nam się znaleźć wystarczająca ilość
                pacjentów i zrobić rzetelne badania, możemy zmienić Twoje życie.
                Dzięki tym badaniom lepiej poznacie swoja chorobę i przyczynicie się
                do badań, które są pierwszymi, tego rodzaju, w Polsce.
                Jeśli jesteś zainteresowany/na proszę o kontakt: moja mail:
                mercedesik20@buziaczek.pl. Wystarczy, ze podacie swój adres domowy,
                ja wyślę testy i wszystkie dodatkowe informacji. Godzina Twojego
                cennego czasu może zmienić Twoja i moja przyszłość. Pozdrawiam

            • olka9939 Thyrozol 13.11.06, 12:01
              Po 5 tygodniach moje TSH nadal jesttakie samo czyli poniżej 0,05 . Czy to jest
              normalne?
    • vikiniki8 Re: Choroba Graves-Basedowa 14.06.06, 14:54
      Witam wszystkich!
      Nadczynność tarczycy stwierdzono u mnie jeskieś trzy tygodnie temu. szłam po
      dziecko do przedszkola i nie doszłam. Miałam przyśpieszona akcję serca,
      zśiniały mi ręce. Pogotowie zabrało mnie do szpitala. Miałam znacznie
      podwyższone T3 i T4. (6,7pg/ml i 43,48 ng/dl), ale THS tylko 0.027ulU/ml. Biorę
      teraz metizol 9 tabletek dziennie i propranolol. Po wypisaniu ze szpitala nie
      mogę dostać się do endokrynologa, bo kolejki są pozajmowane na kasę chorych do
      końca roku. Pójdę prywatnie dopiero 3 lipca. Tymczasem internista skierowal
      mnie na badania tylko TSH. Wczorajszy wynik wskazywal jeszcze mniej TSH pomimo
      ze bralam duza dawke lekow (0.004ulU-ml). Co robic. czy powinnam sie
      niepokoic... Odkad bylam w sypitalu czuje sie niezbyt dobrze a nawet gorzej. Bo
      doszedl do tego stres, ze meczy mnie taka choroba. Prosze odpiszcie.
      • renatakam Re: Choroba Graves-Basedowa 30.06.06, 11:46
        Witam wszystkich!
        3 lata temu byłam operowana na tarczycę, obecnie leczę niedoczynność, biorę
        tabletki i jest raczej ok.Miesiąc temu stwierdzono u mojego syna (19 lat)
        chorobę GB. Jest leczony tyrosanem. Poczytałam w necie na temat tej choroby i
        się załamałam.Czy naprawdę nie da sie powstrzymać wytrzeszczu? Młody chłopak,
        na starcie życia i z takim obciążeniem. Nie mogę się z tym pogodzić.Może to
        przewrażliwienie, ale wydaje mi się, że powiększają mu się gałki oczne. W
        przyszłym tygodniu idziemy do dr Janik.Może są jakieś niekonwencjonalne, a
        skuteczne metody leczenia? Jeśli ktoś coś wie, bardzo proszę o odpowiedź.
        Pozdrawiam wszystkich.
    • kika.77 Re: Choroba Graves-Basedowa 19.07.06, 23:47
      cześć
      pozwólcie że podzielę się swoimi przeżyciami jako nowa na tym forum.
      Z chorobą g-b zmagam się już 2,5 roku,stwierdzona na podst. ft3-27,6 n.4,2 ft4-
      17,6 n.1,9 tsh 0,03 n. od 0,4,tarczyca powiększona usg jak przy g-b., na
      początku leczenia dołączył wytrzeszcz oczu (określiłabym go jako średni)potem
      stopniowo się zmniejszał aż do zupełnej poprawy w wakacje porzedniego roku,
      lekki obrzęk powiek pozostał.Byłam w tym czasie na lekach, najpierw metizol, po
      uczuleniu propicyl, po wycofaniu z aptek thyrosan. Moja lekarka pzrygotowywała
      mnie do operacji całkowitego usunięcia tarczycy.I to mógłby być koniec
      historii, gdyby nie fakt nawrotu czy raczej zaostrzenia choroby w styczniu tego
      roku. Z 2 tab. dziennie thyrosanu zaczełam brać 6 i czekałam na poprawę wyników
      hormonów, a tu figa. Do tej pory się nie udało choć nie jest już źle ft3-6,2 z
      przed 3 dni. Najgorsze jest tsh wynosi 55 n.do 4. W takim stanie nie nadaję się
      do operacji, ale ponieważ muszę być wyrównana dostałam skierowanie do zakładu
      medyc. nuklearnej na jodoterapię. I mam teraz mnóstwo obaw, z jednej strony
      czuję presje czasu ponieważ od stycznia jestem na zwolnieniu lekarskim, a teraz
      już na świadczeniu rehab., po drugie po jodzie wiadomo oczy a i tak jest teraz
      gorzej niż było, po trzecie po leczeniu jodem trzeba odczekać z ciążą więc i
      większe prawdopodobieństwo nawrotu choroby( boje się że w czasie ewent. ciąży).
      Nie wiem już co robić , jestem wykończona chorowaniem, zawsze byłam nerwowa i
      podchodziłam do wszystkiego niezwykle emocjonalnie więc teraz moja psychika
      jest chyba na wykończeniu...Nikt mnie nie rozumie bo jestem jedyna z tą chorobą
      w rodzinie nigdy o takiej nie słyszano i dobijają mnie te pytania i zgadywanki
      skąd TO się wzięło?
      Napiszcie proszę co mam zrobić czekać na poprawę i operacja czy zgodzić się na
      jod?
      • mc095 Re: Choroba Graves-Basedowa 26.07.06, 01:15
        Hej Kika!
        ja leczę się już 8 lat. Na początku było też fatalnie, ale teraz czuję się
        nieźle. Przyjmuję cały czas leki przeciwtarczycowe. Miałam kilka przerw w
        przyjmowaniu leków (półrocznych), ale lekarz stwierdził skłonność do wpadania w
        nadczynność, więc dalej muszę je łykać. Ale całe życie nie można przyjmować
        takowych leków. Trzeba się w końcu zdecydować albo na operację albo na
        jodowanie. Nie wiem co wybrać? Zwłaszcza,że mam dziecko 3 letnie a ono nie
        zniesie dłuższego rozstania ze mną.
        Dobra skończmy o mnie. Jest szansa, że metoda farmakologiczna pozwoli
        całkowicie wyjść z tego choróbska, więc radziłabym poczekać z radykalnymi
        metodami leczenia (operacją lub leczenie jodem). Lekarz, u którego się leczę
        miał pacjentów, którym choroba samoistnie ustąpiła po przyjmowaniu leków. Ale
        decyzja zależy już od Ciebie i od lekarza prowadzącego. Mam nadzieję, że
        czujesz się troszkę lepiej?
      • domini32 Re: Choroba Graves-Basedowa 26.07.06, 07:55
        Witaj Kika
        Niestety nasza choroba ma to do siebie,że czesto wystepują okresy poprawy i
        niestety nawrotów.
        Ja jestem około 2,5 roku po jodzie prom. Jak poczytasz wcześniejsze posty, to
        bedziesez wiedziała o mnie wiecejsmile
        Ja zdecydowałam się na jod bardzo szybko, po paru miesiącach leczenia.
        Jeżeli zdecydujesz się na jod, zabezpiecz oczy. Dla mnie ta choroba jest
        najgorsza właśnie ze względów estetycznych, inne chyba ma mniejsze znaczenie.
        U mnie problemy z oczami wystapiły po jodzie, bardzo opuchły. Niestety ani dr
        Janik ani inni lekarze okuliści, czy medycyna tybetańska nie potrafiły pomóc.
        Poprawa nastąpiła jakieś pół roku temu samoistnie.
        Każdy organizm jest jednak inny i inaczej reaguje na leczenie, aczkowliwk mniej
        % występuje problemów z oczami po operacji niz po podaniu jodu prom.

        pozdrawiam
        d.
        • kika.77 Re: Choroba Graves-Basedowa 01.08.06, 22:41
          Cześć
          Dziękuje za odpowiedzi i podzielenie się Waszymi doświadczeniami. Choroba w
          końcu ustąpiła i wpadłam w niedoczynność widać ją już nie tylko w tsh, hormony
          tarczycy są poniżej normy. Zarówno moja lekarka prowadząca jak i specjalistka
          od medycyny nuklearnej zalecają operację, trochę mnie to dziwi w końcu to
          bardziej radykalna metoda.
          pozdrawiam
          • ewilek2 Re: Choroba Graves-Basedowa 23.09.06, 18:29
            Witam! U mnie dopiero co wykryto tą chorobę. Podejrzewano SM ale na szczęście
            okazało się że to G-B. Jednak gdy czytam Wasze wypowiedzi to zaczynam wpadać w
            "czarną rozpacz". Myślałam że znacznie łatwiej to leczyć. U mnie dodatkowo są
            jeszcze dwa guzy- właśnie w diagnostyce. zastanawiam się, czy nie najlepszym
            rozwiązaniem byłoby usunięcie tarczycy . Mam objawy neurologiczne, problemy ze
            wzrokiem, zawroty głowy, drętwienia kończyn . Nie mogę pracować, bo przy
            komputerze wytrzymuję góra 15-30 min. Napiszcie co sądzicie o radykalnej
            metodzie usunięcia tarczycy. Czy wtedy można liczyć na to że organizm "wróci do
            normy" ?
        • dorbi3 A może nie leczyć? 16.09.06, 22:48
          Miałam zamiar wybrać się w przyszłym tygodniu do lekarza, bo od dawna
          podejrzewam u siebie Basedowa, ale nieopatrznie zajrzałam na to forum i
          odechciało mi się... Jak czytam o tym, co dzieje się po podjęciu leczenia, to
          nie widzę sensu.. Moje dolegliwości to pestka (od lat powiększona tarczyca,
          podwóne widzenie - chwilami, lekki wytrzeszcz i pieczenie oczu, pocenie się...
          to drobiazg...)Podobno bywają zgubne skutki nieleczenia, ale skutki leczenia,
          jak widzę, są niewiele lepsze...
          • ewilek2 Re: A może nie leczyć? 12.10.06, 19:39
            Ile masz lat? bo po Twojej wypowiedzi można sądzić że chyba niezbyt wiele.
            Nieleczenie nadczynności tarczycy może prowadzić do bardzo poważnych następstw.
            jak w ogóle można myśleć w ten sposób? Przecież nikt na tym forum nie napisał że
            po podjęciu leczenia czuł się gorzej. Przejściowe kłopoty z oczami po podaniu
            jodu to przecież pikuś w porównaniu z tym do czego mogloby dojść gdyby nie
            prawidłowo prowadzona terapia. A swoją drogą podwójne widzenie jest bardzo
            poważnym objawem. Tylko bardzo niepoważny człowiek to bagatelizuje. Życzę ci
            abyś szybko "dorosła" i zaczęła nieco rozsądniej podchodzić do życia i własnego
            zdrowia.
            • hashi-tess Re: A może nie leczyć? 12.10.06, 21:14
              ewilek2!
              To jakiś troll, bo normalny człowiek nie napisze takich bzdur.
              Napewno poleca alveo albo jakiś inny bardzo "uzdrawiający" specyfik.
            • kesi_ee Re: A może nie leczyć? 20.11.10, 21:03
              popieram cię- jak najbardziej leczyć! mój lekarz (cieszący się bardzo dobrą sławą) mówi, że jest to choroba uleczalna- zaprzeczając jednak moim 3 lekarkom wcześniejszym, które samym podejściem wpędziły mnie w depresję. wiesz, czytając to forum faktycznie ma się wrażenie, że G-B to najgorsza odmiana chorób tarczycy. ja przynajmniej jestem bardzo wystraszona. tym bardziej, że okropnie boję się tej "mojej" choroby choć mam ją już od 2 lat. twój post niesie trochę pozytywnego myślenia.
              od 3 miesięcy odstawiłam thyrosan (tyrozol u mnie jest przeciwskazany)i czekam. mam świadomość, że pozytywne myślenie i brak stresu ma ogromne znaczenie w walce z tą chorobą. ale czasami już nie mogę i puszczają mi nerwy, widmo jodu lub operacji mnie przeraża. mam dwoje małych dzieci, których nie wyobrażam sobie zostawić na dłuższy czas( na samą myśl o tym serce mi wariuje). czy ktoś może napisać coś pozytywnego o radiojodzie? czy zawsze ten wytrzeszcz oczu występuje? ja go na razie nie mam, ale też nie miałam bardzo wysokich (chyba) Trab-ów(9) teraz prawie w normie. mój lekarz jest bardzo dobrej myśli, ja z natury pesymistka trochę gorszej.
              pozdrawiam
      • martasiwabial Re: Choroba Graves-Basedowa 16.12.06, 09:50
        hej ma dokladnie taka sama historie jak ty wszytsko to samo tylko u mnie tsh jest 86 smile. niestety ja chyba zdecyduje sie na operacje poniewaz to sa bardzo duze wahania i szkoda serca watroby i calego organizmu. wyleczyc sie moze ktos kto tylko ma male wahania tarczycy ale przy takich wynikach uwazam , ze powinno sie operwac. znam oczywiscie ludzi ktorzy zyja z gravesem po 15 lat ale uwazam ze to glupota sam czlowiek sie wykancza. chory narzad trzeba wyciac i kropka ja jestem w takim nastawieniu bo nie mozna sie leczyc a ta choroba wykonczy wszytskie narzady. pozdrawiam napisz czasami do mnie na gg to pogadamy na ten teamt 6755475 pozdrawiam
    • frania551 Re: Choroba Graves-Basedowa 21.09.06, 09:20
      Witam,
      Ja choruje na ta chorobe od 6 lat. Bylam leczona metizolem a wczesniej
      propycilem. Nawrot nadczynnosci wystapil 2 razy po odstawieniu lekow. Teraz
      jest 3 raz i lekarz stwierdzil ze juz nie ma na co czekac i trzeba podac jod.
      Prawde mowiac boje sie tego jodu bo slyszalam ze po jodzie pogarszaja sie oczy.
      U mnie objaw oczny nie jest znaczny, jak to mowi dr. Janik : jest to tylko maly
      defekt kosmetyczny. Co myslicie o tym jodzie? czy moge sie nie zgodzic?mimo
      podawania sterydow, wytrzeszcz moze wystapic
      W kazdym razie uwazam ze medycyna jest bezradna wobec tej choroby bo leczy sie
      ja objawowo a nie przyczynowo. Lecza tylko tarczyce i ciezkie przypadki
      wytrzeszczu. Ja np. mam od poczatku choroby, czyli od 6 lat podwyzszona
      temperature ciala 37.2- 37,6 i nic nie potrafi tego zmienic. Zle samopoczucie
      towarzyszy mi od 6 lat rowniez bez wzgledu na stan TSH. Wlosy wypadaja
      garsciami.
      Wiec kto mowi ze ta choroba jest uleczalna?
      Zeby tak twierdzic, trzeba byloby pozbyc sie przeciwcial a to jest niemozliwe
      na dzien dzisiejszy bo medycyna tego nie potrafi
    • anetamariaz Re: Choroba Graves-Basedowa 06.10.06, 15:26
      wytrzeszcz oczu nigdy nie stwierdzono nadczynnosci ani przeciwcial tylko silny
      wytrzeszc, czy ktos ma podobne dolegliwosci jestem z Gdanska
    • anetamariaz mam silny wytrzeszcz oczu 06.10.06, 15:29
      tylko mam wytrzeszcz oczu - nigdy nie stwierdzono nadczynnosci ani przeciwcial
      tylko silny wytrzeszc, czy ktos ma podobne dolegliwosci? jak sie leczyl? jestem
      z Gdanska
      • frania551 Re: mam silny wytrzeszcz oczu 09.10.06, 12:20



        anetamariaz napisała:

        > tylko mam wytrzeszcz oczu - nigdy nie stwierdzono nadczynnosci ani
        przeciwcial
        > tylko silny wytrzeszc, czy ktos ma podobne dolegliwosci? jak sie leczyl?
        jestem
        >
        > z Gdanska
        Dr Janik przyjmuje w przychodni przy szpitalu bielanskim i prywatnie.W
        Warszawie,ludzie do niej przyjezdzaja z calej Polski, z Gdanska tez. Mysle ze
        warto sie wybrac, choc raz. Tu na tym forum poszukaj byly podawane telefony do
        prywanego gab.
    • hashi-tess Re: Choroba Graves-Basedowa 09.10.06, 17:19
      Hashimotka witam wszystkich basedowców.

      Zwracam się do Was z zapytaniem w sprawie koleżanki mojej córki.
      Może dlatego, że sama mam problemy z tarczycą wszystkich znajomych i nieznajomych obserwuję pod kątem tarczycy.
      Otóż Iwona /koleżanka/ ma wytrzesz oczu /chyba nieznaczny, ale ma/. Są dni kiedy ma bardzo podpuchnięte oczy. Na pytanie czy bolą Ją oczy odpowiada, że niekiedy tak. Dodam jeszcze, że jest bardzo chuda przy dość znacznym apetycie.
      Zaproponowałam, aby zrobiła badania.
      Z powodu braków finansowych wykonała
      - TSH, które wyniosło
      1,49 przy normie 0,27 - 4,20 /to badanie potrafię odczytać/.

      - badanie TRAB
      1,2IU/l
      i dalej normy
      N: 0 - 1,5 wynik ujemny
      N: > 2,0 wynik dodatni
      N: 1,5 - 2,0 wynik wątpliwy.
      Interpretacja: ujemny.

      Mam teraz zasadnicze pytanie.
      Czy Iwona ma p/ciała TRAB czy ich nie ma.
      Co to znaczy wynik wątpliwy ?!
      Myślę, że powinna zrobić następne badania FT$ i FT#, tylko narazie nie ma kasy.

      Proszę - zinterpretujcie Iwony wyniki.
      Pozdrawiam.
      Tess
      • ewilek2 odezwijcie się! 14.10.06, 17:43
        witam wszystkich!
        co się dzieje? nikogo na forum ostatnio nie ma . Jak tak dalej pójdzie to umrze
        ono własną śmiercią! nie pozwólcie na to!
        • martasiwabial Re: odezwijcie się! 14.11.06, 15:38
          witam widzeze juz całkiem tu nikoog nie maMOŻE WSZYSYC WYZDROWIELI HURRRRRA. noa ja niestety mam grace ale lecez sie dopieor od 5 miesiecy wiec oczywiscie jestr coraz gorzej. ciagle skoki z nadczynnosci w niedoczynnosc 15 g wiecej wagi to tylko cezcs problemów. pozdrawiam i odezwijcie sie...
          • ewilek2 Re: odezwijcie się! 14.11.06, 18:02
            witaj,
            ja leczę się dopiero 3 miesiąc. Właśnie wchodzę w niedoczynność, waga w górę,
            samopoczucie do ... nie będę się wyrażać. Oczy też szwankują. Ale i tak uważam
            że jest nieźle, bo przecież zawsze może być gorzej smile
            • martasiwabial Re: odezwijcie się! 20.12.06, 08:45
              Hej ja juz przez 7 miesiecy wchodzilma w neidoczynnosc przynajmniej 2 razy w miesiacu a w nadczynnosc tak samo.
              oczywiscie waga w gore normalka co jest najgorszym problemme dla mnie smile68 kg 170 cm wzrostu poprzednia waga 56 kg smilena pocztaku myslalam zei sie wylecze ale teraz jest coraz gorzej mysle ze operacja to rozwiaze pozdrawiam 10 stycznia n abiezaco powiem ci jka wyniki bo robie i jakie prognozy jak sie czegos dowiesz daj nzka moze jest jakas metoda pozdraima wesolych swiat
    • olka9939 Re: Choroba Graves-Basedowa 16.11.06, 09:57
      Ktoś napisał ,że wszyscy się wyleczyli z tego Basedowa chyba to prawda bo nikt
      się nie odzywa
      • frania551 Re: Choroba Graves-Basedowa 16.11.06, 15:22
        Basedow jest nieuleczalny. Zaleczalne sa tylko objawy choroby. Ja choruje od 5
        lat, w tym czasie nawrot nadczynnosci nastepowal po kazdym odstawieniu
        metizolu. Obecnie stanelam przed decyzja jod czy operacja. I nie wiem co lepsze
        jedno i drugie ma za i przeciw
        • ewilek2 Re: Choroba Graves-Basedowa 16.11.06, 16:31
          gdy wykryto u mnie gb to byłam szczęśliwa. Podejrzewano najpierw SM więc ...
          moja reakcja była chyba oczywista. teraz po prawie trzech miesiącach przekonałam
          się na własnej skórze co to za "cholerstwo" . Moja lekarka na razie chce
          spróbować leczenia farmakologicznego . Biorę thyrozol20 . Na początku
          zareagowałam wręcz rewelacyjnie. Wyniki super, samopoczucie w gruncie rzeczy też
          nieźle, ale od trzech tygodni biorę połowę wcześniejszej dawki, i czuję że
          jest gorzej. Nie chcę nawet myśleć o operacji ani o jodzie, ale czuję że bez
          tego się nie obejdzie. No i te cholerne oczy... One chyba teraz stanowią
          największy problem. Mam zamiar wybrać się do dr. Janik - ale i tak na cud nie
          liczę.
          • hexe223 Re: Choroba Graves-Basedowa 24.11.06, 12:46
            Witam wszystkich Basedowców. Dawno tu nie bylam. Chcialam Was pozdrowic, zyczyc
            milego weekendu i glowa do góry (do niektorych oczywiscie) !!!
            Bede zagladac
            kasia
          • kora63 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.12.06, 13:39
            Chcialabym ci coś powiedziec na temat tego leku thyrozol ja go bralam i znalazłam sie po nim w szpitalu w cizkim stanie.A prowadzacy mnie lekarz zlekcewazył moje objawy jakie mu opisalam nawet sie nie przejal . Jakie masz objawy moze takie jak ja .
            • ewilek2 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.12.06, 14:48
              witaj kora63
              Ja teraz mam wyniki ft4 na dolnej granicy normy, czyli pewnie wchodzę powoli w
              niedoczynność. Ostatnio bardzo spadła mi odporność. Mam problemy z krtanią, a
              głupie "przeziębienie" ciągnie się ponad 2 tyg. Po zmiejszeniu dawki thyrozolu
              zlewały mnie dosłownie poty. tzn. było ok i nagle jestem całkiem mokra. Poza tym
              skakało mi ciśnienie . Teraz jest lepiej. Napisz jakie ty miałaś objawy zanim
              trafiłaś do szpitala/
              Pozdrowienia
              • virlomi Re: Choroba Graves-Basedowa 08.12.06, 18:28
                ewilek a co bierzesz poza Thyrozolem? Z witamin i leków? (sorki nie chce mi się
                przekopywać przez posty)
              • kora63 Re: Choroba Graves-Basedowa 08.12.06, 20:35
                czesc ewilek2 .Ja miałam wysypke i nie moglam nic jesc, było mi bardzo ciagle goraco ,ale to ,ze było mi ciepło to myslalam ze jest dlatego bo bylo to lato.Powoli stan zdrowia sie tak pogorszył ze nie byłam wstanie wstac z łózka, bardzo mala odpornosc organizmu i łapanie wiele innych infekcjii. Miałam zle dobrana dawke leku nieodpowiednia do swojej wagi .Ta choroba to sie nazywa agranulocytoza polekowa.
                • ewilek2 Re: Choroba Graves-Basedowa 09.12.06, 17:32
                  witam!
                  ja oprócz thyrozolu (dzienna dawka 10 ) biorę jeszcze propanolol, kwas fiolowy i
                  magnez z wit B6. dawkę teraz mam zmiejszoną o połowę w porównaniu z początkową.
                  Odporność organizmu wręcz strasz - nie dość że łapię infekcję co miesiąc to
                  jeszcze trwa ona ponad dwa tygodnie. Efekt taki że ciągle albo jestem chora
                  albo dopiero co byłam chora (na jedno wychodzi) Zarówno mój lekarz prowadzący
                  jak i lekarz pierwszego kontaktu mówią że przy GB to normalne (z tą odpornością)
                  i że nic nie można na to teraz poradzić ( nie wolno przyjmować żadnych leków
                  poprawiających odporność nawet ziołowych) Zastanawiam się na jakie objawy
                  powinnam być szczególnie wyczulona?
                  Pozdrawiam
                  • virlomi Re: Choroba Graves-Basedowa 09.12.06, 19:36
                    ewilek, ja generalnie jak sie zastanowię to faktycznie chodzę podziębiona od
                    dłuższego czasu, ale po prostu nie aż tak, żeby mnie rozłożyło, siedzę z córką w
                    domu/zawożę ją do żłobka, więc czy się dobrze czuję czy źle, to raczej nie mam
                    wyjściawink Temperaturę ostatnio miałam powyżej 38, ale po prostu po tych
                    "katorgach" z początku leczenia, to teraz na przeziębienie patrzę jak na małą
                    niedogodność.
                    Nawet powiem Ci, że zbieram się z myślą, czy nie pójść do lekarza, bo mam trochę
                    objawów zapalenia oskrzeli, a u mnie niestety ono zwykle w miarę "spokojnie"
                    przebiega. Kiedyś np, lekarz, który mnie przypadkiem badał stwierdził, że
                    właśnie mam zapalenie oskrzelismile Ja dopóki nie mam temp > 39,5 to jako tako
                    funkcjonuję. Na razie poza temperaturą polegam na wysokim TSHsmile)

                    A wracając do leków, jedna osoba tutaj źle tolerowała Propanolol, sama miała
                    niskie ciśnienie, może poproś endo, żeby Ci zmierzyła ciśnienie na wizycie?
              • martasiwabial Re: Choroba Graves-Basedowa 13.12.06, 09:01
                hej u mnie skacze tsh nawet do 86, wszysyc sa w szoku. nie wiem cyz kiedys sie to uspokoi raczej nie. lekarka zaproponowala mi operacje bo tak meczyc sie do konca zycia wywalac serce i w sumie cały organizm to nie bardzo. w sumie guzków nie mam ale wole ogromne i nie moge spac w nocy bo mnie dusza. pozdrawiam moze ktos tez m a taki problem
                • domi_niq Re: Choroba Graves-Basedowa 22.12.06, 10:31
                  Witam,

                  baaardzo dawno się tutaj nie "odzywałam". Ale właśnie poczytałam sobie o tym
                  "cudownym" thyrozolu i chociaż to żadne pocieszenie to potwierdzam, że ja w
                  ciągu ostatniego roku z GB i thyrozolem byłam przeziębiona tak chyba z 15 razy.
                  Mi lekarka ogólna powiedziała, ze tyreostatyki biją odporność i trzeba przyjąć
                  to z godnością smile) Z drugiej strony GB jest w sumie skutkiem (w uproszczeniu)
                  złego funkcjonowania układu odpornościowego, więc może i tutaj jest też coś na
                  rzeczy.

                  W każdym razie w moim przypadku po 14 miesiącach brania thyrozolu moje tsh
                  skoczyło prawie pod górną granicę i wydaje się, że to remisja choroby. Może
                  stanie się cud i będę w tych 30% przypadków (niektórzy podają 50%), którym się
                  udało pokonać GB lekami i obędzie się bez podania jodu. Chociaż moje myślenie
                  jako zdeklarowanej pesymistki smile na pewno nie przyczynia się pozytywnie do
                  "powodzenia sprawy"..... podobno od nastawienia wewnętrznego też dużo zależy smile

                  Pozdrawiam wszystkich,
                  domi_niq
                  • ewilek2 Re: Choroba Graves-Basedowa 22.12.06, 19:38
                    witam
                    co prawda fakt że i inni mają takie same problemy nie zmiejsza własnych - jednak
                    jakoś łatwiej jest mi o tym wszystkim myśleć. Trzymam kciuki domi_niq i mam
                    nadzieję że będziesz w tej mniejszości ktora poradziła sobie z GB. Ja dopiero
                    tak naprawdę zaczynam swoją "drogę przez mękę" ale też mam nadzieję... smile)
                    W tym momencie jakimś cudem "już" nie jestem chora i "jeszcze" nie zachorowałam.
                    Jak dobrze pójdzie to może nawet święta będę mieć spokojne smile. Powoli
                    przyzwyczajam się do ciągłego pociągania nose itd i powoli przyzwyczajam moich
                    szefów , że "czasami" mogę nie dotrzeć do pracy - ciekawe na ile im starczy
                    cierpliwości smile.
                    Życzę wszystkim duuuuuużo zdrówka , pogodnych i radosnych świąt i zapomnienia
                    choć na chwilę o tym naszym GB.
                    • cofeina1 Re: Choroba Graves-Basedowa 22.01.07, 17:59
                      Witam, ja już się leczę jakieś 7 lat i jestem juz po operacji tarczycy. powiem
                      szczerze, że jeste zmęczona tą choroba a wiem, żę jeszcze długo będę się
                      leczyć. Obecnie biorę eutyrox i powiem wam, że dobrze sie czuję bo teraz musze
                      nadrobic hormony prochami.Choć i trochę pomaga mi moj facet przez ciągle
                      poprawianie mi humoru oraz uprawianie sexu. To może wyda się dziwne ale od
                      momentu jak zaczeliśmy to robić mam dobre wyniki ale sama nie wiem jak to jest.
                      Lekarz prowadzący mnie nie popierał mojego pomysłu na operację,ale wolałam
                      zaryzykować. I jakoś nie żaluję tego. choć ciężko było nie móc nic mówić przez
                      pewien czas ale trafiłam do dobrego chirurga i mam po wszystkim małą bliznę.
                      • agrafka41 Re: Choroba Graves-Basedowa 15.06.07, 18:25
                        Witam
                        Ja właśnie zaczęłam leczenie, najpierw podejrzewano Hashimoto ale endo stwierdził ze to Basedow.Ustawił mnie na thyrozolu 40mg/dobę i propranolol 40mg/dobe, badan dodatkowych mi nie zlecał oprócz morfologii i ft 4 po miesiącu.
                        moje wyniki TsH 0,005 ft 4 32,98 (12-22) ft 3 10,63 (2,8-7,1)
                        usg- nieliczne drobne strefy hypoechogeniczne, echogram obnizony, tarczyca prawidlowej wielkosci.
                        powiedział mi ze czeka mnie ok. 15 miesiecy leczenia
                        A ja jestem przerazona tym co tutaj przeczytałam, bo wzglednie czuje sie dobrze i oprócz zbytniej nerwowosci, tachykardii i trzesienia rak nie mam zadnych innych objawow.
                        • zim111 Re: Choroba Graves-Basedowa 20.06.07, 12:34
                          witam
                          po przeczytaniu twojego posta widze ze zaczynamy przygode z gb podobnie, ja juz
                          mam 6 miesiecy za soba zaczynalem od poziomow tsh<0,005, f3 40, f4 prawie 90,
                          dawki lekow dostalem tez podobne, propronalolu 80 na dobe, wszystko sie zaczelo
                          powoli poprawiac do czasu, mialem dwie zmiany dawki i w tym momecie f3 i f4 mam
                          na poziomie ok.2,5 i tsh > 106, szczerze mowiac codziennie czuje sie coraz
                          gorzej, niechce cie straszyc ale porozmawiaj ze swoim endo co cie moze czekac i
                          ewentualnie jak moze sie to na psychice odbijac,
                          pozdrawiam
                    • ewilek2 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.10.07, 19:40
                      witam
                      Wróciłam na to forum po roku. Miałam przez wiele miesięcy spokój, ale niestety
                      właśnie nastąpił drugi rzut choroby. Ja już prawie zapomniałam o GB. I to był
                      chyba mój błąd. Ta cholera, czai się i zawsze wie kiedy zaatakować. Tak , że
                      niestety wszytko powraca. Ciekawe ile teraz będzie trwało zanim nastąpi poprawa.
                      I ciekawe co tez wymyśli mój endo. Jod? czy tez operacja? A może ani jedno ,
                      ani drugie. Jednym słowem jestem w totalnym dołku sad
                      • badziul Re: Choroba Graves-Basedowa 02.10.07, 21:17
                        ewilek
                        głowa do góry!!!
                        ja ma już trzeci rzut (jeden przed ciążą a dwa po ciąży)
                        obecne wyniki:
                        T4 pow.24
                        T3 594
                        TSH 0,004
                        ciągle jestem na lekach i tak trzeci rzut nastąpił
                        bo GB to taka zaraza
                        maż już do mnie mówi "pani Graves" smile))
                        na jod sie nie zgadzam bo mam małe dzieci i izolacja od nich jest dla mnie nie
                        do pomyślenia
                        damy radę, nie ma wyjścia smile
                        pozdrawiam
                        ola
    • 28sylwia Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 13.04.07, 12:56
      Cześć Dziewczyny
      Zdiagnozowano u mnie G-B.
      Leczę się już osiem miesięcy i końca nie widać sad
      Teraz biorę Tyrozol 10 mg i moja lekarka zaproponowała abym zastanowiła się nad
      jodem albo operacją sad
      Ale nie jestem pewna czy to jest dobre rozwiązanie.
      Mam 29 lat i wreszcie chciałabym mieć dzidziusia.
      Po jodzie czeka się rok -to zbyt długo, a operacji się boję, więc zostaje
      Tyrozo. Napiszcie czy któraś z was brała tabletki i zaszła w ciąże??
      Jak przebiegała ciąża i czy dziecko urodziło się zdrowe.
      Będę wdzięczna za każdą informację bo narazie jestem w załamana sad( że tak
      długo będę musiała czekać na maleństwo sad(

      Pozdrawiam
      Sylwia


      • saba76 Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 19.05.07, 19:55
        ja bralam odpowiednik Tyrozolu (propanol- o ile pamiętam)
        Cioaza przebiegla u mnie prawidlowo- leczenie enokrynolog i endol=krynolog
        ginekolog ( ja do tych 2wuch chodzilam ,bo moim gł lęczącym jest tylko
        endokrynolog ,wspaniale współpracowali. Urodzilam silaminatury,chodz ,en-gin
        chciała CC ,ale ja sie bałam. Dostalam oksytocyne i leki przyspieszajace
        poród ,zeby odciazy organizm.
        Córka w tej chwili ma 4 lata ,podejzenie niskorosloś ,ale czy ma to zwiazek z
        moją choroba nie wiem.
        Nie wiedzac ,ze jestem w ciazy; test ciazowy był negatywny tdz przed i w dniu
        scyntografi ,mialam ja zrobioną ,byl to prawdopodbnie 8tydz ciazy. Moze to
        mialo wplyw- nie wiem.
        Moja endokrynolog ,ostatnio mi powiedziała coś takiego -patrząc na wiek (31) i
        stabilnoś hormonalną przy regolarnym braniu leku , jak chce to mam decydowa
        sie na ciaze- poźniej odradza. Proponuje porozmawiac z swoim endokrynologiem.
        • 28sylwia Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 21.05.07, 14:30
          Witam
          Dzięki za słowa otuchy  Ja właśnie zmieniłam mojego endokrynologa
          a do nowego lekarza idę w piątek. Mam nadzieję, że też w niedługim czasie da mi
          zielone światło.
          Jeśli możesz to napisz mi czy dobrze czułaś się w ciąży i czy potem mogłaś
          karmić
          maleństwo czy branie przez Ciebie leków miało negatywny wpływ na dziecko.
          Dzięki

          Pozdrawiam S.
          • lena19811 Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 30.05.07, 11:55
            Witam wszystkich serdecznie.
            Moja przygoda z tarczycą zaczęła się w połowie marca miałam problem z okiem
            przez około godziny miałam problemy z widzeniem na lewe oko pobiegłam oczywiście
            do okulistki która nie stwierdziła żadnych problemów okulistycznych i wysłała
            mnie do lekarza rodzinnego, lekarz rodzinny po zmierzeniu ciśnienia stwierdził
            wysokie tętno i wysłał mnie na badanie TSH wynik nie duża nadczynność, wywiad
            rodzinny obciążający, zarejestrowałam się do endo- wizytę wyznaczono mi na 28
            maja, od polowy marca do wizyty u endo jedyne dolegliwości jakie miałam to
            straszne bóle głowy i wysokie tentno, żadnych dolegliwości ze strony oczu nic do
            tej pory. Wczoraj udałam się do endo na umówioną wizytę obejżał wynik TSH
            wysłuchał jakie mam objawy, osłuchał mnie i wymacał tarczycę, następnie wypisał
            receptę na thyrozol 10, propranolol (nie wiem czy dobrze napisałam ale leki mam
            w domu a jestem obecnie w pracy), po którym mówiłam mu że się źle czuję (miałam
            od rodzinnego) oraz vitB6.
            Thyrozol mam brać: przez 2 tyg 2/1/1 (rano, południe,wieczór)
            3 tydzień 1/1/1
            4 tydzień 1/0/1
            Propranol po którym jestem nieprzytomna: przez dwa tyg 1/0/1
            VitB6 1/0/1
            Endokrynolog powiedział cyt."Ma pani Gravesa-Basedowa sprawdzi sobie pani w
            internecie, niech się pani nie przejmuje to do wyleczenia lekami, proszę brać
            jak napisałem na kartce i po czterech tygodniach zrobić TSH i wpaść do mnie z
            wynikiem".
            Po przeczytaniu o tej chorobie jestem przerażona za miesiąc wyjeżdżam za granicę
            do pracy oczywiscie to nie problem bo bede przyjeżdżać co 6 tygodni, ale
            chcieliśmy z mężem postarać się o dziecko zresztą nie wziełam jeszcze tych leków
            ponieważ nie mam pewności czy w ciaży już nie jestem. Nie wiem co robić może to
            jednak nie G-b czy można tak bez dodatkowych badań i usg postawić diagnoze??
            Jestem załamana.
            • rosteda Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 31.05.07, 00:29
              Witaj Lena19811
              Trafilas na bardzo "ciekawego" endokrynologa, ktory Basedowa umie rozpoznac
              tylko po samym TSH?
              A do tego po informacje odsyla chorego do internetu. To za co on ma placone bym
              zapytala?
              Wiesz, jesli masz niewielka nadczynnosc to zrob moze jednak pozostale badania
              tez: TSH, fT3, fT4, przeciwciala TRAB i USG tarczycy.
              Nieduza nadczynnosc moze byc tez w poczatkowej fazie Hashimoto.
              Nadczynnosc moze tez byc i przy guzkach.
              Z powodu tego propranololu to przed jego polknieciem zmierz sobie cisnienie.
              Pozdrawiam Rosteda
              • lena19811 Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 31.05.07, 10:49
                Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź Rosteda, wczoraj nie wytrzymałam i poszłam
                jeszcze do rodzinnego lekarza on mnie trochę uspokoił powiedział,że przyt tak
                nie wielkiej nadczynności nie ma się czego obawiać. Dał mi jeszcze kwas foliowy
                i magnez i udzielił kilka informacji, stwierdził też że endo u którego byłam to
                świetny specjalista (co mnie bardzo zdziwiło po tym jak mnie potraktował) i
                niektóre objawy są na tyle osobliwe dla tej choroby że po nich można stwierdzić
                G-B. Zapytałam o inne badania to powiedział że za miesiąc jak bedzie konieczność
                to endo skieruje mnie na cały profil tarczycowy łącznie z usg a ten lek bierze
                sie na nadczynnosć bez względu na jej przyczynę. Za miesiąc, po lekach mam
                zrobić jeszcze raz tsh i do endo na kontrol. Mam nadzieję, że wszystko będzie
                dobrze.
                Pozdrowienia dla wszystkich
                • rosteda Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 31.05.07, 11:37
                  Witaj Lena19811

                  lena19811 napisała:

                  > Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź Rosteda, wczoraj nie wytrzymałam i poszłam
                  > jeszcze do rodzinnego lekarza

                  Bardzo dobrze ze poszlas do innego lekarza zasiegnac opinii.
                  Ja osobiscie gdybym byla w Twojej sytuacji to poszlabym nawet do kilku lekarzy
                  zeby byc pewna czy mam dobre rozpoznanie a tym samym i leczenie.

                  > on mnie trochę uspokoił powiedział,że przyt tak
                  > nie wielkiej nadczynności nie ma się czego obawiać.

                  Samej niewielkiej nadczynnosci rzeczywiscie nie ma sie czego obawiac.
                  Ale jednak jak juz jest leczenie tej nadczynnosci to powinno byc sie pewnym z
                  jakiego powodu ona jest.
                  Bo np: nadczynnosci w poczatkowym okresie Hashi sie nie leczy tylko czeka az
                  sama minie. Mozna przy wysokim pulsie dac leki na uspokojenie serca.
                  Ale leki niszczace tarczyce sie nie daje bo przy tej chorobie tarczyca sama sie
                  niszczy. A biorac tyrozol przyspiesza sie jedynie niszczenie tarczycy.

                  > Dał mi jeszcze kwas foliowy
                  > i magnez i udzielił kilka informacji, stwierdził też że endo u którego byłam
                  > to świetny specjalista (co mnie bardzo zdziwiło po tym jak mnie potraktował) i
                  > niektóre objawy są na tyle osobliwe dla tej choroby że po nich można
                  stwierdzić G-B

                  Nie wyobrazam sobie zeby kolega o koledze mogl wyrazic inne zdanie.
                  I nie dziwi mnie to ze jednak masz watpliwosci co do tego lekarza po takim
                  potraktowaniu.
                  Nie zawsze objawy przy chorobach tarczycy sa typowe. Sama to doswiadczylam
                  latajac przez kilkanascie lat z nierozpoznanym Hashi.

                  > Zapytałam o inne badania to powiedział że za miesiąc jak bedzie
                  >koniecznosć
                  > to endo skieruje mnie na cały profil tarczycowy łącznie z usg

                  Czy skieruje? Oto jest pytanie.
                  Poczytaj na forum jak czesto sa wydawane skierowania na kompleksowe badanie
                  tarczycy.

                  > a ten lek bierze sie na nadczynnosć bez względu na jej przyczynę.

                  Nieprawda. Przy nadczynnosci na poczatku Hashi nie bierze sie go (czytaj wyzej).

                  > Za miesiąc, po lekach mam
                  > zrobić jeszcze raz tsh i do endo na kontrol.

                  Tylko TSH?

                  > Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

                  Ja tez mam taka nadzieje i zycze Ci pomyslnego leczenia i szybkiej poprawy.
                  > Pozdrowienia dla wszystkich

                  Pozdrawiam Rosteda
              • lena19811 Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 31.05.07, 10:58
                Zapomniałam dodać mój wynik TSH to naprawdę minimalna nadczynność wynosił
                0,2,tetno często miedzy 110-120, zawsze powyżej 95 no i te okropne bóle głowy od
                2 miesięcy to może bylo tylko kilka dni żeby mnie nie bolała rodzinny powiedział
                że to przez napięcie mięśni ocznych.
                Pozdrawiam
          • eseliga1 Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 25.07.08, 17:20
            Witaj,

            Juz kiedys pisalam na forum tarczycy o ciazy po jodowanym GB.
            Kuracja zajela niestety kilka lat. Po unormowaniu hormonow
            (niedoczynnosc wtorna po jodowaniu) lekarka odnosila sie bardzo
            optymistycznie co do moich planow macierzynskich.
            Dzidzius urodzil sie w kwietniu tego roku. Z zajsciem w ciaze nie
            bylo zadnych problemow, ciaza przebiegala ksiazkowo, pomijajac
            komplikacje porodowe spowodowane innymi czynnikami niz tarczyca.
            Teoretycznie nie powinno byc zadnych klopotow, przynajmniej nikt
            mnie nie uprzedzil. W szpitalu polozniczym nota bene bardzo dobrym,
            endokrynolog dochodzacy i tylko do doroslego.
            Dziecko, jak sie okazalo urodzilo sie z ciezka niedoczynnoscia
            tarczycy TSH 208. Dzieki badaniom przesiewowym w 7 dobie zycia juz
            trafilismy do Instytutu MiD.
            Byc moze moje przeciwciala (mimo ze jestem ustabilizowana na
            Euthyroxie i cala ciaze co miesiac robilam badania) zablokowaly
            tarczyce dziecka. Druga mozliwosc to wrodzony brak tarczycy lub
            uposledzenie jej funkcji. Czynniki genetyczne nie maja podobno nic
            do tego. Jestesmy oboje na lekach i mamy sie dobrze, ale szok kiedy
            dowiedzialam sie ze z dzidziusiem jest niedobrze byl olbrzymi.

            Do dzisiaj zadaje sobie pytanie dlaczego nikt mnie nie uprzedzil,
            dlaczego mimo zglaszanego problemu nie zbadano i nie zajeto sie
            dzieckiem jeszcze wczesniej (problemy byly widoczne golym okiem -
            dziecko tak ospale ze nie chcialo jesc, nie reagowalo na zakuwanie
            wenflonow, lezalo zmarszczone i jezyczkiem na wierzchu)
            Dzisiaj bylismy u endo dziecinnego - powiedzial ze dzidziusia mozna
            uznac za zdrowego (pomijajac koniecznosc brania lekow byc moze do
            konca zycia).

            pozdrawiam
        • rosteda Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 31.05.07, 00:35
          Witaj Saba76
          Jesli Twoja corka ma za maly wzrost to zrob jej moze badania hormonow tarczycy
          TSH, fT3 i fT4.
          Choroby autoimmunologiczne tarczycy (Basedow, Hashimoto) sa uwarunkowane
          genetycznie i dlatego warto to sprawdzic.
          Co do nastepnej ciazy to ta lekarka ma racje.
          Pozdrawiam Rosteda
          • hashi-tess Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 11.04.08, 09:26
            up
            • tygrysek01 Re: Choroba Graves-Basedowa - a ciąża 14.07.08, 09:50
              Witajcie ponownie.
              U mnie drugi rzut choroby po porodzie. 4,5 miesiąca temu urodziłąm
              córcie i nagle bum. Czuje sie świetnie a wyniki do niczego. No i mam
              wysokie miana przeciwciał anty TPO,TG i niewiele przekroczone trab.
              I znowu batalia.....
    • betka11111 Re: Choroba Graves-Basedowa 12.04.08, 20:57
      Dziewczyny, na 22 kwietnia mam zapisaną wizytę u tej okulistki z
      Poznania. Powiedzcie mi, jakie dr Janik zapisywała Wam leki, krople
      do oczu, po kórych się cofał wytrzeszcz. Chciałabym cokowliek
      owedzieć, bo jednak mam do Pozniania spory kawałek (około 400 km) i
      nie cofnę się, zeby się dopytać o coś. A tak zawsze cokowliek będę
      wiedziała.
      Jakie dawki leków wam zapisywała dr Janik? Po jakim czasie
      wytrzeszcz się cofał?

      Ja na razie mam lekki wytrzesz na 1 oku. Właściwie to nawet nie jest
      wytrzeszcz, ale jest większe to oko od drugiego o kilka milimetrów.
      Opisałam to w wątku na forum, wiec już nie będę tutaj powtarzac
      wszystkiego.
      Biorę letrox 150 poniedziałek-piątek i 125 w weekendy. I taką dawkę
      zmniejszoną mam od grudnia, ale poprawy nie widzę. Oko lekko się
      powiększyło. Tyle, ze nie jest już czerwone. Czasami bardzo boli,
      takie kłucie, pieczenie i tyle. TSH mam 0,4. Wszystkie te pozostałe
      badania są powyżej normy 3x, więc na bank jest G-B. FT3 i FT4 w
      normie.
    • lemurkaa Re: Choroba Graves-Basedowa 17.06.08, 01:42
      mam GB zdiagnozowanego od 6 lat, i najwyraźniej u nas jest to
      genetyczne - mama dosała wytrzeszczu po ciąży ale wmówili jej, że
      taką ma urodę, inna sprawa, że ćwierć wieku minęło zanim pojawiły
      objawy nadczynności i wytrzeszcz się jeszcze pogorszył.
      Ponieważ ja nie mam ani nadczynności ani niedoczynności - nie da się
      Gravesa nijak leczyć (diagnoza z Bielan) i tylko pozostaje się
      modlić by wytrzeszcz i zez się nie powiększał.

      No i mogę zapomnieć o soczewkach kontaktowych, czego mi bardzo żal.
    • olaura Re: Choroba Graves-Basedowa 20.06.08, 12:20
      Witam!jestem ciągle zmęczona, mogłabym spać na okrągło ale sen nie
      daje odpoczynku, mam ciśnienie w granicach 110- 120/70-80, puls 70-
      80, bóle stawów i głowy, nerwowość,płaczliwość,lekko zwiększona niż
      zwykle była potliwość - zwłaszcza w nocy, dziwne alergiczne? wysypki
      od kilku lat, niepowiększona tarczyca,w ciągu dnia, szczypanie i
      łzawienie oczu, szybko się męczę, kilka razy w ciągu dnia wydaje mi
      się że "odpływam" i jest mi duszno(ale w tych chwilach ciśnienie
      raczej w normie), nie chudnę gwałtownie, choć mam napady głodu w
      ciągu dnia i waga(przy tej ilości jedzenia powinnam przybierać)
      trzyma mi się na tym samym poziomie 62 kg(168 cm wzrostu), brak
      jakiejkolwiek ochoty na sex.Nie wiem czy to ważne ale w ciąży miałam
      wysokie ciśnienie (140/100 - 170/120)i mimo że się nie objadałam
      przytyłam 23 kg.a jakis rok po urodzeniu dziecka wciągu 2 mies (bez
      diety i sporu) schudłam 5 kg.
      Wyniki badań :mam tsh poniżej normy (0,004) a ft3 powyżej, zaś ft4 w
      górnej granicy. Mimo braku objawów typu - wysokie ciśnienie ,
      kołatanie serca, drżenie rąk, wytrzeszcz,endokrynolog podejrzewając
      gravesa polecił zbadać Trab - wynik 3,53(wizyte mam dopiero we
      wtorek). Podstawowe badania krwi (poziom cukru też), OB i moczu w
      normie. Mam tylko podwyższony poziom żelaza we krwi. Pytanie: Czy w
      związku z tymi nietypowymi dla gravesa objawami i wynikami
      wskazującymi jednak na tą chorobę powinnam zrobić jakieś dodatkowe
      badania? Czy przy chorobie gravesa można mieć ciśnienie raczej w
      stronę niskiego? O czym te objawy i wyniki mogą świadczyć?Proszę o w
      miarę szybką odpowieźbo bardzo się tym martwię( mam małą 2,5 letnią
      córeczkę i chciałabym się dobrze czuć).
      • hashi-tess Re: Choroba Graves-Basedowa 23.06.08, 16:20
        wykonaj badania p/ciał p/tarczycowych
        TPO i TG, i oczywiście usg tarczycy.
        Zamiast żelaza /wysoki poziom może być
        spowodowany dietą. Mogłaś poprzedniego
        dnia spożyć pokarm zawierający dużo
        żelaza i stąd taki wynik/ wykonaj
        badanie ferrytyny, która mówi ile
        masz żelaza w tkankach.

        Twoje objawy mogą świadczyć, że masz
        mieszane schorzenie hashi + basedow.
        Na forum przewinęło się kilka osób
        z podobnym do Ciebie problemem.
        Wydaje się, że masz w porzo endo.
        Napisz po wizycie.

        Dodam tylko, że po unormowaniu
        pracy tarczycy wychowasz jeszcze
        kilkoro dzieci. Z tą chorobą żyjemy
        jak każdy inny człowiek.



        Pzdr

        Tess
    • riposta2005 Re: Choroba Graves-Basedowa 02.12.08, 21:50
      o Chorobie dowiedziałam sie przez przypadek bardzo banalnie byłam honorowym
      dawcą krwi i podczas chęci jej oddania a było to zimą pani doktor ktora robiła
      mi badania poprosiła o to abym zdjęła szalik . Po bliższym przyjżeniu mi się
      swtierdziła ze mam znacznie powiększoną szyję po czym zapytała czy choruję na
      tarczycę odpowiedziałam zbulwersowana " ależ skąd" jednakze poinformowała mnie
      ze nie moge oddac krwi i ze mam sie do niej zgłosic z wynikami badan.Dla
      świetego spokoju poszłam do endokrynologa przedstawiłam mu jaka jest sytuacja i
      poprosiłam o skierowanie na badanie.zrobiłam sobie badanie krwi na wyniki
      czekałam około 6 dni udałam się do endokrynologa i usłyszałam ze mam nadczynnośc
      tarczycy w zaawansowanym stadium. dalsze badania wykazały ze jest to postac
      choroby graves- basedova... ja leczenie przeszłam tragicznie brałam metizol i
      propranollum 40 mg przytyłam 13 kilo w ciągu trzech tygodni zanikła mi
      miesiączka miałam czeste bóle głowy byłam osowiała ospała i cały czas puchłam
      czułam sie tak jakby zbierała sie we mnie woda .... przez 1,5 roku brałam leki
      raz mniejsze dawki (gdy tylko mi je zmiejszali moje hormony znowu zaczeły szalec
      i ponownie brałam większe dawki) raz większe ... aktualnie nie zażywam leków
      miesiączuje srednio raz na 3,4 miesiące czesto zbiera mi się woda w macicy i nie
      potrafię zrzucic zbędnych kilogramów. Mimo to jestem wdzieczna Pani doktor z
      Centrum Krwiodawstwa bo nie wiem czy to była reka Boga ze na podstawie
      powiększonej szyi stwierdziła iz choruję na to paskudztwo
      • hashi-tess Re: Choroba Graves-Basedowa 09.12.08, 09:52
        riposta2005 napisała:



        przytyłam 13 kilo w ciągu trzech tygodni




        czyżbyś była wyjątkiem,
        bo osoby w nadczynności są
        chude jak palec.

        Dawno robiłaś badania poziomów hormonów?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja