21.07.05, 15:12
Chciałabym zapytać co zrobić, by wytrzymać w trakcie diety i się nie załamać.
Wiem, że moje pytanie jest tendencyjne i może wydać się bezsensowne.
Wcześniej nie miałam problemów by wytrwać w odchudzaniu. Codziennie każdego
wieczoru obiecuję sobie, że następnego dnia zacznę odchudzanie itd..Ale
codziennie się łamię, objadam i....tyję. Co zrobić???Są w ogóle jakiś
sposoby???proszę o szybką radę, pozdro
Obserwuj wątek
    • ola_86 Re: motywacja 21.07.05, 21:21
      hey ja mam to samo, bardzo mi zalezy na tym zeby schudnac, jestem zalamana nie
      wiem co mam robic.Jest tak juzokolo 1,5 roku i zaluje ze nie poszlam do
      dietetyka, ale przeciez nie powiem mu co jem, bo sie skompromituje. Sprobuje
      zaczac od jutra, moze fakt ze powiedzialam to na forum bedzie lepsza motywacja,
      chociaz watpie. Sprobuje jesc jutro same owoce zeby oczyscic organizm, a
      pozniej na sniadanie jogurt, na drogie jakiegos owoca, obiad - ryz w warzywami
      i kolacja owoc, a przed zasnieciem kefir, bo podobno jest dobry na
      przeczyszczenie. musi mi sie wkoncu udac przeciez nie moge zmarnowac kolejnych
      wakacji, koeljnych chwil mojegfo zycia.
      • agick Re: motywacja 25.07.05, 13:29
        dziewczyny..

        po pierwsze
        zróbcie to dla siebie.
        każdego dnia powtarzaj sobie, że nic nie musisz tylko możesz.
        możesz się powstrzymać, możesz schudnąć, możesz możesz...
        jakikolwiek zakaz typu "muszę" "trzeba" wpływa tak, że nasz druga natura z
        reguły mówi "a wała, jak musisz to ja Ci pokażę, że Ci się nie uda"!

        nawet jeśli znowu coś się uda miej serce do samej siebie - powiedz sobie, że
        następnym razme na pewno dam radę. ok, zjadłam co nie było wolno ale więcej nie
        zjem.
        a nie tak, ze jak złamiesz dietę np batonikiem to potem zjadasz wagon bo już
        dietę szlag trafił. mały grzech nie usprawiedliwa wielkiego obżarstwa.

        pod drugie
        kochaj siebie - ze wszystkimi wałeczkami.
        i mów sobie "mogę, uda mi się" a drugie ja mniej się będzie buntować.
        bo przecież wszelkie zakazy sa po to by je łamać:)
        pozdrawiam, aga
    • artur.kalinski Re: motywacja 25.07.05, 13:36
      Nie uzależniaj swojego życia od jedzenia. Zajmij się jakimś sportem, a
      zobaczysz, że zanim się zorientujesz większość dotychczasowych problemów
      przestanie istnieć.
    • hesjja Re: motywacja 26.07.05, 17:06
      Wydaje mi się, że przede wszystkim nie nastawiać się na jakieś kosmiczne diety
      tylko zmienić styl życia, a więc racjonalnie się odżywiać, duzo ruszać.
      Dobrym pomysłem jest nie skupianie się tylko na jedzeniu, dietach i jakiejś
      strasznej walce z waga a po prostu żyć pełnią życia.
      A czuc sie zdrowym i sprawnym to jest ciacho z bitą smietaną!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka