Dodaj do ulubionych

Insulina a otyłość.

21.07.05, 17:39
Mam taka sprawe. Jestem osoba puszysta,waze ok 90 kg, wygladam na szczescie na
dwadziescia mniej, ale tak czy inaczej kilogramow nosze na sobie znacznie za
duzo.
Od pewnego czasu lecze sie
hormonalnie (duphaston - progesteron), biore jodid na tarczyce i bromergon na
prolaktyne. Moja lekarka postanowila zabrac sie za te moja otylosc, na ktora
nie skutkuja diety i ruch. Zrobilam badanie cukru i insuliny, przed i po
jedzeniu i okazalo sie, ze mam troche za malo insuliny. Lekarka powiedziala,
ze to normalne, przy zaburzeniach miesiaczkowania i ze da mi tabletki na te
przypadlosc (insulina).
I teraz moje pytanie: czy ktos z Was mial podobny problem z insulina i czy
faktycznie wyrownanie jej poziomu wplynelo na zmniejszenie wagi? Staram sie
nie nastawiac na wielkie efekty, zeby sie nie rozczarowac, ale mimo wszystko
gdzies tam po cichu mam nadzieje, ze to faktycznie pomoze... Bede wdzieczna za
odpowiedz:-)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • maga_luisa Re: Insulina a otyłość. 21.07.05, 17:50
      Nie istnieją tabletki z insuliną, zatem nie wiem, co dała Ci lekarka.
      • rotkaeppchen1 Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 00:39
        Jeszcze mi nic nie dala, ma dac, nie wiem dokladnie jakie tabletki, pewnie
        takie, ktore wzmagaja produkcje insuliny zapewne. Ale nie to bylo moim pytaniem.
        Chodzilo mi o zaleznosc miedzy niedoborem insuliny a nadwaga oraz o to, czy
        ktos, kto mial podobny problem stracil na wadze wraz ze wzrostem insuliny...
    • salamandra75 Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 00:53
      Trzustke rozwalilas sobie wlasnie przez obzarstwo i teraz myslisz,ze cudowna
      tableteczka pomoze ci zrzucic kilogramy bez ruszenia dupy z miejsca. No
      pomarzyc zawsze mozna,ale faktycznie nie nastawiaj sie na zadne efekty.
      • rotkaeppchen1 Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 01:15
        Takie uwagi prosze sobie zachowac dla siebie. Nie masz zielonego pojecia na
        temat tego ile jem i czy sie ruszam, i nie mam najmniejszego zamiaru cie w to
        wtajemniczac. Prosilam o konkretna odpowiedz, a nie o "dobre rady".
    • no1teresa Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 01:19
      kiedys wypowiadala sie tu Maria z Danii, przytocze jej wypowiedz (mam nadzieje,
      ze nie bedzie mi miala tego za zle), bo da Ci wiele do myslenia.

      Maria z Danii, 25 czerwca 2003 :
      "Nie wiem, czy Ci pomoge, ale chce sie podzielic wlasnymi doswiadczeniami i
      odrobina tej wiedzy co mam. Od wielu lat na stale mieszkam w Danii. Jestem
      inzynierem. Ale to chyba nie ma wiekszego znaczenia dla sprawy poza
      nieograniczonym dostepem do zrodel informacji.

      Przytocze skrot z referatu ERNARINGSRADETS NYHEDSBREV NO. 4 (Nowosci Rady
      Zywienia Nr.4, Dania) z dn. 28.10 2002. Dyskutowano tam i przedstawiano
      naukowe dowody na zapobieganie otylosci i chorob z nia zwiazanych, o wplywie
      tzw. indeksu glikemicznego na nasz metabolizm. Wystepowal lekarz z Bostonu:
      David S.Ludwig MD, Ph.D, Director, ObesityProgram, Children's Hospital,
      Boston,USA.
      Zaleca on, zeby w miejsce dotad polecanych tzw. "zdrowych" diet stosowac diete
      dla cukrzykow.
      Dieta ma na celu ustabilizowanie pracy trzuski, poprzez dostarczanie
      organizmowi produktow, ktore powoduja powolne dostarczanie glukozy do krwi.
      Chodzi o weglowodany o niskim indeksie glikemicznym, ktore powoduja wolny
      wzrost glukozy we krwi a co za tym idzie wolny wzrost insuliny we krwi.

      Produkty o niskim indeksie glikemicznym powoduja wzrost dobrego cholesterolu we
      krwi, zmnieszaja ryzyko chorob serca i ukladu krazenia.
      Tzw. szybkie weglowodany powoduja szybki i wysoki wzrost cukru we krwi, a to
      pociaga i szybki wysoki wzrost insuliny by przerobic ten cukier, miedzy innymi
      na tluszcz - stad klopoty ze zlym cholesterolem - wysokim poziomem
      trojglicerydow.

      Przy glownym spozywaniu tych "szybkich" weglowodanow tak rozregulowujemy
      trzustke, ze wciaz mamy za duzo insuliny we krwi a za malo glukozy we krwi,
      mimo ze jemy i to duzo, najczesciej slodycze, napoje typu coca -cola,
      hamburgery, ziemniaczki, kluseczki itp. Efektem tego jest niedozywienie naszych
      wszystkich organow a przede wszystkim mozgu.

      Na podstawie innej literatury podaje objawy, ktore moze dawac za niski poziom
      cukru we krwi (ale nalezy nie zapominac, ze takie objawy moga dawac tez inne
      schorzenia):
      - ciagle uczucie zmeczenia
      - poirytowanie, agresywnosc
      - klopoty z trawieniem
      - bole glowy
      - nadwaga
      - alkoholizm (alkohol podnosi poziom cukru we krwi)
      - dolegliwosci przedmiesiaczkowe
      - bole stawow
      - klopoty z sercem
      - epilepsja
      - napady strachu, fobie
      - klopoty z pamiecia
      - migreny
      - uczucie ciaglego glodu
      - zawroty glowy, mroczki przed oczami
      - skurcze miesni
      - drzenie rak, uczucie niepokoju
      - zaburzenia wzroku
      - klopoty z seksem - impotencja u panow i brak checi na seks u pan
      - klopoty z koncentracja
      - depresja
      - depresja maniakalna
      - napady paniki
      - mysli samobojcze
      - skurcze zoladka
      - wrzody zoladka
      - astma
      - palenie duzej ilosci tytoniu (nikotyna podnosi poziom glukozy we krwi)
      - uderzenia goraca (sama wiem, mam 54 lata, ze 10-15 min. po zjedzeniu
      slodyczy zawsze mialam uderzenia goraca)
      - "zimne" rece i stopy
      - alergie

      Troche tego duzo, ale jak mamy niedozywione wszystkie organy - gruczoly
      hormonalne to nic nie funkcjonuje.
      Gdy pierwszy raz to czytalam, to byl to dla mnie szok i niedowierzanie. Dzis
      wiem ze w tym jest b. duzo racji. Jestesmy rezultatem tego co jemy.

      Dieta ta jest od wielu lat propagowana w Danii.
      Dr. Atkins i dr. Kwasniewski "przerysowali" ja.

      Baza jest ta sama - wykluczenie potraw o wysokim indeksie glikemicznym- czyli
      biale pieczywo, ciasta i wszystko co zawiera cukier. Do slodzenia uzywac
      fruktozy - cukier owocowy, ktory ma niski indeks glikemiczny.

      Podstawa to warzywa ale tez o odpowiednim indeksie glikemicznym, bialko
      zwierzece, roslinne (co kto toleruje), jajka, ryby - w Twoim przypadku dny
      polecalabym ryby, sama tez przez to przeszlam, tluszcze - oliwa dwie lyzki
      dziennie i tran, potem owoce ale tez te o niskim indeksie. Pieczywo glownie
      gruboziarniste i tez tyko w niewielkich ilosciach. To samo dotyczy
      ziemniakow, makaronow, ryzu, kasz.
      Sa makarony, ryz i kasze o srednim ineksie glikemicznym ale tez trzeba pamietac
      o ograniczeniu ich ilosci.

      Ja sama schudlam od wrzesnia 23 kg (pisane 25.06.2003). Od 30-tu lat stosujac
      przerozne diety nigdy mi sie to nie udawalo. Teraz tak!!! Ale wiem, ze nigdy nie
      moge wrocic do poprzedniego sposobu zywienia.

      Przeczytalam mase ksiazek o zywieniu i dietach z roznych stron swiata.
      Poszukaj w internecie stron z tabelami indeksu glikemicznego, jest tego sporo,
      polecam zrodlo tego - uniwersytet w Sydney w Australii
      www.gisymbol.com.au/pages/index.asp

      Ja kupilam w Polsce ksiazke „ Nie musisz liczyc kalorii, wystarczy, ze poznasz
      indeks glikemiczny” Anthony Leeds, Jennie Brand Miller. Tam to tlumacza.
      Ale tytul jest oszukanczy, bo w ksiazce kaza liczyc kalorie, tego sie nie
      uniknie. To tylko jak zwykle tani polski chwyt reklamowy.
      Orginalny tytul: 'The GI Factor- The Glucose Revolution' (revised edition) by
      J. Brand-Miller, K. Foster-Powell,
      S. Colagiuri and A. Leeds. Hodder, Sydney 1999. "

      • rotkaeppchen1 Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 01:51
        Bardzo Ci dziekuje za ten cytat! Niestety, przy odpowiednim odzywianiu (nie jem
        w ogole pieczywa, potraw macznych, slodyczy, czasem kasze lub ryz w malych
        ilosciach, warzywa, chudy nabial, chude mieso w malych ilosciach, malo owocow -
        ze wzgledu na cukier... a schudnac nie moge. Przy czym ruszam sie dosc duzo -
        codzeinnie jezdze na rowerze ok 2 godzin...
        Co do tego tekstu, tu jest napisane o nadwyzce insuliny, ja mam jej za malo...
        Tak jak napisalam, lekarka powiedziala, ze za niski poziom insuliny u mnie
        spowodowany jest zaburzeniami miesiaczkowania (co lecze z reszta od 2 lat). W
        poniedzialek bede u niej w sprawie tych tabletek, o ktorych mowila, zloze jej
        ponowna relacje z tego, co jem, upewnie sie, czy moze czegos jem za malo, a
        czegos za duzo... moze w ogole powie mi cos nowego, czego jeszcze nie wiem. Dzis
        bylam tylko na krotkiej wizycie, zeby pokazac wyniki natomiast normalna wizyte
        mam w poniedzialek, wiec sie o wszystko wypytam. Jeszcze raz dziekuje za
        zainteresowanie i pozdrawiam.
    • fasolka11 Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 11:33
      Mam podobny problem. Juz prawie 2 miesiace stosuje Trimex i wreszcie jakas
      poprawa.Na razie ok. 3kg - ale nie obiecywano mi, ze od razu schudne. Poprawila
      mi sie znacznie przemiana materii i z tego sie najbardziej ciesze.
      O insulinie przeczytaj na: www.schudnij.com.pl/cukrzyca.html
      pozdrawiam
      • rotkaeppchen1 Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 18:44
        Fasolka, dzieki za odpowiedz! Mam pytanie, czy oprocz tabletek stosujesz diete -
        czy tracisz na wadze dzieki scislej diecie i wysilkowi, czy to faktycznie
        dodatkowe dzialanie tabletek? Pytam, bo ja stosuje bardzo scisla diete caly
        czas, ruszam sie duzo a mimo to chudne bardzo malo - wiec nie ma mowy zebym
        jeszcze bardziej ograniczyla jedzenie, czy zwiekszyla wysilek fizyczny, dlatego
        moge liczyc juz tylko na dzialanie tabletek. Pozdrawiam
        • fasolka11 Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 20:27
          No wlasnie juz nie stosuje szczególnej diety, nie mam sily pilnowac co mam
          jesc. A zreszta, która dieta jest najlepsza, nawet lekarze nie byli zgodni.
          Pozytywne jest to, ze Trimex jest nieuciazliwy w stosowaniu - biore 2lyzki
          stolowe rozpuszczone w szklance wody na noc. Do tego dodaje Nopalin (blonnik) i
          to wszystko. Nie jem duzo -moze to tez zasluga Trimexu. Waga moze nie spada
          oszalamiajaco, ale zdecydowanie lepiej sie czuje i zauwazylam luzy w pasie.
          Jestem spokojniejsza jak wreszcie cos drgnelo.
    • k_linka Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 20:18
      Czerwony Kapturku!
      Byłoby łatwiej dyskutować gdybyś napisała co Ci przepisano. Bo napewno nie
      insulinę - tej niestety nie da się podać w tabletkach. Jakąś metforminę:
      siofor, metformin, metformax, glucophage?
      I czy przypadkiem nie masz pco? Jesli tak na pewno pociesza Ci relecje
      dziewczyn na forum
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12247&w=25711088&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12247&w=26083092&v=2&s=0
      Wracajac do Twojego pytania - wysoki poziom insuliny powoduje przybieranie na
      wadze. Ale Tobie insuliny na pewno nie przepisano.
      • rotkaeppchen1 Re: Insulina a otyłość. 22.07.05, 21:51
        No wlasnie jeszcze nie wiem, co dostane, dowiem sie w poniedzialek. Lekarka
        powiedziala ze za niski poziom insuliny powoduje brak mozliwosci
        schudniecia...Dzieki za odpowiedzi :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka