26.09.05, 22:37
Urodzilam sie z rostrzepem (bez podniebienia -gdyby ktos niewiedzial co to)
jak mialam ponad 2 latka przeszlam operacje skorygowania wlasnie tego braku.
Mam teraz podniebienie z masa blizn ktore nie znikna nigdy ale mam i moj
problem polega na tym ze mam wade mowy. Litere R wymawiam jak takie lekko
zmieniowe W i dziwnie wymiawiam rz, cz, sz. Mam strasznie kompleksy z tego
powodu, nie akceptuje siebie, ciagle mi sie zdaje ze nie zasluguje na zycie i
czuje sie jak smiec tylko przez ta wade, wiem to glupie. Nie mam wogole
odwagi rozmawiac z ludzmi, zamykam sie w sobie. Jak sobie pomoc? chodzenie do
psychologa nie dalo za wiele wrecz przeciwnie jeszcze bardziej popsulo moje
poczucie wartosci, moze dlatego ze tam trzeba duzo rozmawiac. Zastanawia mnie
co wy ludzie mysliscie o takich ludziach z wada mowy? macie ich za gorszych,
powinni oni wedlog was niektorych rzeczy nie wykonywac? Chcielibyscie miec
takiego kogos za zyciowego partnera? i nie wstydzilibyscie sie przebywac z
takim kims miedzy ludzmi? help przewraca mi sie w glowie od tego wszystkiego.
Nawet wykorzystuje kolezanki zeby gdziec dzwonily za mnie Z gory dziekuje za
szczere odp
Obserwuj wątek
    • mar_kotka Re: wada mowy 27.09.05, 04:58
      oxidka napisała:
      Zastanawia mnie
      > co wy ludzie mysliscie o takich ludziach z wada mowy? macie ich za gorszych,
      > powinni oni wedlog was niektorych rzeczy nie wykonywac?

      za gorszych??????
      za "gorszych" też nie uważam całej masy osób z innymi wadami i problemami
      niedosłyszących mówiących niewyraźnie lub wcale
      niedowidzących
      ludzi z protezami...
      ja oceniam ludzi po tym jak się zachowują
      spotkałam w życiu trochę elokwentnych świń z pięknymi twarzami "lektorowo"
      wymawiających głoski
      i miałam ogromną przyjemność poznać wiele osób mówiących niewyraźnie ale ciepło
      i mądrze
      i zapewniam cię,że sczególnie w doborze partnera życiowego liczy się to jakim
      jest człowiekiem a nie jak wygląda i jak wymawia r czy głoski szeleszczące
      masz bardzo niskie poczucie wartości ale tym bardziej nie powinnaś zamykać się
      w sobie i odsuwać od ludzi bo możesz wtedy wpaść w pułapkę
      możesz być przez innych oceniana nie jako osoba z jakąś tam wadą wymowy
      tylko taka,z którą nie ma o czym porozmawiać

    • jacek1956 Re: wada mowy 27.09.05, 11:27
      Wiesz miałem kiedyś,dawno temu,w szkole podstawowej kolegę,który
      także urodził sie z tą wadą.Nie zamykał sie w sobie.Wręcz odwrotnie,często
      był w centrum zainteresowania innych i to nie z powodu swojego fizycznego
      defektu.My,Jego klasowi koledzy (i koleżanki)musieliśmy jedynie uważniej Go słuchać aby zrozumieć co mówi. Jednak wielu wysławiających się bez zarzutu
      także wymaga uważnego słuchania,bo ni cholery nie wiadomo o co im chodzi.
      Poza tym mam żonę,której wymawianie "r" sprawia pewien kłopot i wiesz?
      Jest moją żoną! Myślisz, że ktoś odpowiedzialny dokonując wyboru partnera
      życiowego na pierwszym miejscu stawia jego fizyczność? Gdyby tak było,to
      ludzie garbaci,karły,inwalidzi byliby wyłącznie samotnikami.Każdy normalny
      facet (tak przypuszczam)wybiera za żonę kobietę piękną duchem,która daje
      mu nadzieję na kochającą żonę i matkę. Wygląd fizyczny też jest ważny,ale nie NAJWAŻNIEJSZY!!

      > Zastanawia mnie
      > co wy ludzie mysliscie o takich ludziach z wada mowy? macie ich za gorszych,
      > powinni oni wedlog was niektorych rzeczy nie wykonywac?

      A co Ty "Ludziu" o tym sądzisz? Paranoja!! Gorsi od kogo? Od zdrowego
      smyka,księdza pijaka,profesora spółkującego ze swoją studentką,inteligenta
      noszącego własny tyłek wyżej głowy,czy zdrowego polityka kradnącego
      państwowy majątek? Od kogo? Chyba różnica między gorszym a lepszym
      człowiekiem polega na ich moralności,skali wartości,doboru autorytetów a nie na umiejętności czystej wymowy.Zresztą chyba znasz kilka osób z ekranu TV lub
      kina,które mimo swojej wady wymowy stały sie postaciami publicznymi.
      Są aktorami,publicystami,politykami. Wyjdź ze swojej psychologicznej klatki.
      Większość ludzi jest ułomnych albo fizycznie,albo psychicznie i nawet o tym nie
      wiedzą.Świadomość Twojej słabości powinna Cię jedynie wzmocnić i spowodować
      chęć walki o należne miejsce w życiu.To co masz w głowie i sercu jest
      ważniejsze od wymawiania rz,cz,sz.
      Jacek


    • aagata4 Re: wada mowy 27.09.05, 20:30
      witaj...

      mialam problemy z rowiesnikami w szkole tylko z tego powodu ze niedoslyszalam i
      czesto przekrecalam slowa.

      zdarzalo mi sei powiedziec cos glupiego tylko dlatego ze nie zrozumialam o czym
      mowa ...

      a najbardziej upokarzajace bylo, jak inne dzieci chcialy sie bawic w gluchy
      telefon oczywiscie tylko przy mnie, aby sie ze mnie pośmiać z tego powodu ze nie
      chce sei z nimi bawic lub jezeli sie z nimi bawilam to z tego ze zawsze
      przekrecalam wszystko co ktos mi mowil....

      ucieklam w świat wyobraźni i ksiazek - to ostatnie zaowocowalo poxniej w
      doroslym zyciu .. bo na kazdy temat mialam cos do powiedzenia interesujacego i z
      kazdym znajdywalam temat do rozmowy - pomoglo mi to uwierzyc w siebie i teraz
      juz nie sprawia mi problemu ciagle przypominanie aby ludzie nie zaslaniali ust
      lub sie nie odwracali w trakcie rozmawiania ze mną...

      w grupowych rozmowach staram sie nie udzielać lub zanim cos powiem to streszczam
      to co zrozumialam z rozmowy .... mówie wtedy glosnym zdecydowanym glosem i nie
      daje sobie przerwać - to jest dobra metoda i po jakims czasie nikt nie przerywa
      moich slow, nawet jak sa one niegramatyczne i chaotyczne (rzadko mowie do kilku
      osob jednoczesnie i jestem wtedy stremowana wiec czasem jakies przejezyczenia
      lub nieprawidlowo zbudowane zdanaia sie zdarzają ...)

      nauczylam sie tańczyc i polubilam to, zaczelam biegać i to pomoglo mi znaleźć
      ludzi z ktorymi sie przyjaźnie ...

      jedynie w pracy mam problemy bo pracuje w biurze i w zasadzie wiem tylko o tych
      sprawach o ktorych sie ze mna wprost rozmawia - natomiast wogole nie korzystam z
      tego ze w moim pokoju rozmwaiwa sie na jakies tematy , co czesto jest
      wykorzytywane wsrod wrogow i czesto musze zmieniac prace - zauwazylam ze celowo
      sie odwracaja ode mnie kiedy np rozmawiaja przez telefon .... ale to juz inna
      para kaloszy .. do pracy chodze zarabiac pieniadze i praca nie musi mi sie
      podobac a .... towarzysko udzielam sie wsrod ludzi ktorych kocham, z ktorymi
      nie mam problemow kiedy rozmawiam :)

      - po prstu trzeba znaleźć sobie ludzi wsprd ktorych sie dobrze czujesz i masz
      do nich zaufanie - problemy wtedy znikaja

      wiem ze ciezko do tego dojść i latwe sie wydaje jak juz pokonasz tą bariere...
      bardzo dobtrze ze korzystasz z pomocy psychologa... jednak moze zmien tego
      psychologa moze trafilas do jakiegos kiepskiego, ktorzy wcale ci nie pomogl ale
      poglebil problemy...

      a to ze wykorzystujesz kolezanki aby gdzies zadzwonily - to nie jest zla
      metoda.... zwylke ludzie lubia jak sie ich o cos prosi łatwego dla nich do
      zrobienia ... czuja sie potrzebni i dzieki temu nas lubią i dla nich nasze
      ulomnosci nie są wtedy rażące ...

      w naszym spoleczenstwie ludzie nie przywykli do osob ktore maja problemy ze
      zdrowiem, panuje kult na ludzi zdrowych idealnych i to sie daje odczuć... ale od
      takich po prostu najlepiej sie trzymac z daleka lub po prosstu przyzwyczajac ich
      do siebie.... to sa w gruncie rzeczy nieszczesliwi ludzie i maja olbrzymi
      problem kiedy ulegaja wypadkowi czy zaatakuje ich chorobsko czy po prostu sei
      zestarzeją .... tacy bardzo czesto nie umieja godnie sie starzeć ....

      co do partnera zyciowego to takie drobne ulomnosci pozwalaja na pewna selekcje
      dla nas korzystną... skoro takiemu nie przeszkadza nasza ulomnosc to znaczy ze
      jest mniejsze prawdopodobnienstwo ze nas zostawia kiedy np zbrzydniemy i
      bedziemy starsi ...

      wiem ze latwo mi mowic kiedy mam juz wszysko co najgorsze w tej kwesti za
      sobą... jednak walcz o siebie i koniecznie poszukaj sobie jakiegos hobby -
      to bardzo pomaga w zyciu ... i kiedy mozemy sie wykazac swoimi umiejetnosciami
      lub kiedy poprosimy innych o pomoc w nauczeniu sie pewnych rzeczy (sa ludzie
      ktorzy uwielbiają kogos uczyć, chwalic sei swoja wiedza i umiejetnościami :)

      czasem dobrym krokiem na przod okazuje sie po protu wylapanie osoby ktora akurat
      ma jakis duzy przerazstajacy go problemi pozwolic takiej sie wygadac bez
      udzielania konkretnych rad, mowiac tylko ze Ci przykro i czy mozesz w czyms
      pomoc np zakupy lub cos podobnego :)

      pozdrawiam i zycze abys uwierzyla w siebie, z postu wynika ze jestes konkretna
      wartościowa dziewczyną i z glowa na karku i pracuj nad soba dalej bo masz duze
      szanse juz niedlugo pozbyc sie swoich problemow, czego ci z caleg serca życze


      pozdrawiam

      Agata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka