Dodaj do ulubionych

nadżerka :(

11.11.05, 14:24
Mam 24 lata i jakiś rok temu okazało się że mam nadżerkę. Pani dokto
stwierdziła, że należy to zostawić tak jak jest, bo jestem jeszcze młoda i
nie rodziłam dzieci. Wczoraj byłam u innego ginekologa, który stwierdził, że
absolutnie nie można tego tak zostawić, bo nadżerka to przewlekły stan
zapalny, który z czasem może doprowadzić do raka szyjki macicy. Powiedział,
że nadżerkę należy natychmiast usunąć metodą wymrażania (podobno to
najnowocześniejsza, bezbolesna metoda). No i co ja mam teraz zrobić? Kto ma
rację? Kogo słuchać? Nie chcę cierpieć bez powodu, ani niepotrzebnie narażać
się na jakieś powikłania, choć o takowych nikt nic nie mówi. Poradźcie
proszę!!! :)
Obserwuj wątek
    • dcloud Re: nadżerka :( 11.11.05, 15:37
      Usuwaj ani sie nie zastanawiaj!!!!!!!!!!!Pozdrawiam
      • truskawka111 Re: nadżerka :( 11.11.05, 15:51
        no tak, usunąć łatwo, a co dalej? Czy jest jakies ryzyko? Możliwość powikłań
        albo późniejsze kłopoty z urodzeniem dziecka? Jedni mówią, że zostawić, bo to
        rzecz wrodzona itp. Inni wołają "usuwać". Ja już nie ufam lekarzom, bo czasami
        naciągają rzeczywistość żeby tylko dostać kasę z NFZ, bo zabieg jest
        refundowany, co oczywiście na każdym kroku podkreślają. Tak jakby sam fakt, że
        nie będę musiała zapłacić za wymrażanie, miał mnie przekonać do zabiegu. Ech...
        • dcloud Re: nadżerka :( 11.11.05, 16:46
          Moja córka miała i p doktor jej tylko założyła do srodka jakis lek na jakis
          czas bezpłatnie i wszystko jest ok
      • mirella67 Re: nadżerka :( 14.11.05, 14:57
        Ja miałam 21 lat, gdy się okazało, że mam wielką nadżerę. Zostałam od razu
        skierowana na elektrokoagulację. Stres był, ale tylko strach, bo to nic nie
        bolało. Ani żadnych krwotoków nie było i innych powikłań. Obecnie jestem
        szczęśliwą mamą 4 dzieci a i do gina nie mam po co chodzić, chyba że na
        cytologię raz na rok. Najlepiej skonsultuj sie z kilkoma specjalistami o dużym
        doświadczeniu, to oni powinni razem z Tobą podjąć tę decyzję, a nie
        forumowiczki.
    • majewska12 Re: nadżerka :( 11.11.05, 17:04
      Miałam nadżerkę po porodzie. Pan doktor leczył mnie tabletkami. Kiedy przeszedł
      na emeryturę nowy ginekolog zaproponował wypalanie. Nie bołało. Nie mam żadnych
      powikłań. Badania cytologiczne robie co roku na własne życzenie. Jestem w
      grupie podwyższonego ryzyka. Moja mama zmarła na raka, który powstał z nie
      leczonej nadżerki, mając zaledwie 34 lata. Dla pewności dobrze byłoby może
      skonsultowac sie jeszcze z innym specjalista i poznac jego zdanie.
    • b-beagle Re: nadżerka :( 11.11.05, 17:42
      Im prędzej ją usuniesz tym lepiej
    • dorota_98 Re: nadżerka :( 11.11.05, 18:03

      ja miałam nadżerke i wówczas jwszcze nie rodziłam .Jednak pani doktór
      zdecydowała że powinnam ją usónąć po przez wypalenie ,i tak też zrobiłam. Za
      pięć miesięcy zaszłam w ciąży i poród odbył sie normalnie bez zadnych
      komplikacji.zaznaczam tylko że to było częściowe wypalenie,najgorszych jej
      części nic poza tym sie nie działo nie miałam żadnych problemów.Pozdrawiam
    • truskawka111 Re: nadżerka :( 12.11.05, 09:55
      Dziękuję ślicznie za porady. Teraz wiem, że nie mogę tego tak zostawić. A jak
      myślicie, jeśli odłożę zabieg na jakieś dwa miesiące, to coś się stanie? Za 3
      tyg. przyjeżdża mój żuczek i coś mi się wydaje, że gdybym miała ten zabieg
      teraz, to nie zdąży wszystko wrócić do normy do tego czasu...Ile czasu mniej
      więcej po zabiegu wraca się "do formy", to znaczy - jak długo trzeba
      zachować "post" od przyjemności :)
    • majkabis Re: nadżerka :( 12.11.05, 12:29
      Boże! Dziewczyno! Nie czytaj paplaniny poprzedniczek- wiem, że to z niewiedzy i
      nie tylko ich, ale przede wszystkim konowałów, do których trafiły. Poczytaj
      tutaj dyskusje- szczególnie chodzi mi o wypowiedzi ob-gyn- to naprawdę rozsądny
      lekarz. Nasi ginekolodzy są niedouczeni i nie śledzą na bieżąco tego, co sie
      opracuje i stosuje w krajach lepiej rozwiniętcy pod kątem medycyny. Nie chce
      tym obrażać tych, którzy idą z duchem czasu, znajduja czas i dokształcaja się,
      by nie być niedouczonym konowałem- tych jest , niestety, ciagle mało i dlatego
      trudno na nich trafic.
      Raka dostaje się z nieleczonych zmian, które wychodza w cytologii (czyli
      diagnozowac i leczyc to, co poniżej II), a najczęściej jest stan zapalny i daje
      to wtedy zmiany w cytologii (III) i wtedy leczy się stan zapalny, a nie wypala
      nadżerkę, która jest czyms normalnym- tylko nie dla naszych szanownych ginów.
      Poczytaj tutaj dobrze:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=24193906&v=2&s=0
      chcesz miec kłopoty, to sie ładuj w "leczenie nadżerki"- tylko polscy
      specjaliści od siedmiu boleści uważają ją za patologię, no może jescze w Rosji,
      chociaz pewna nie jestem.

      Rób regularnie cytologie i jesli jest I lub II to nie daj się nabierac na
      jakies wymrazania czy smarowania- bo to strata czasu i niemałych pieniędzy.
      Jestem ciekawa, jak by wytłumaczył taki lekarz -zwolennik leczenia - po co sie
      robi cytologię i jaki jest sens "leczenia" prawidłowych stanów przy prawidlowej
      cytologii. Przeciętny polski nieuk nie postepuje logicznie- cytologia OK, ale
      likwiduje nadżerke, która wg niego jest patologią. A czemu w takim razie
      cytologia wyszła dobrze? Moze nazwanie cytologii wstepnym badaniem w kierunku
      raka szyjki macicy jest fałszywe?
      Daj sobie spokój z nadżerka- to wynik zmian hormonalnych. Gdybys chodziła w
      ciągu cyklu co pare dni, to okazywałoby sie , że raz "nadżerka" jest, a raz
      cudownie znikła. Szkoda, ze niektóre bałwany, pardon, konowały o tym nie
      wiedzą.
      Jesli wg tego Twojego gina nnadżerka to przewlekły stan zapalny, to dlaczego
      nie leczy stanu zapalnego (są na to sposoby) i -najwazniejsze- jak moze istniec
      stan zapalny szyjki macicy BEZ ZMIAN W CYTOLOGII??????? rak powstaje z
      długoletniego stanu zapalnego wywołanego przez wirus HPV. Czyli- musi być stan
      zapalny spowodowany tym wirusem. Stan zapalny to III w cytologii. Na marginesie
      dodam, ze mozna zrobić badanie w kierunku obecności wirusa HPV- jest to drogie
      i jednak niepotrzebne, bo ten wirus najczęściej i tak sam zanika, a juz
      wyjatkowo rzadko nie znika po leczeniu PRZECIWZAPALNYM- i tylko taki stan
      uprawnia do zniszczenia komórek, w których sie zagnieżdził. Podsumowując: grozi
      rakiem nieleczone, długotrwałe zakażenie wirusem HPV. Jesli takie zakażenie
      istnieje, to daje stan zapalny. Jesli jest stan zapalny, to nie ma prawidłowego
      wyniku cytologii. Jesli jest stan zapalny (czyli III), to się leczy stan
      zapalny- w ten sposób pozbywa się wirusa ok. 80-90% kobiet; pozostałe musza się
      wspomagać usuwaniem ktkanek- np.wymrazanie czy Solcogyn, ale dopiero po roku
      leczenia stanu zapalnego! Taki jest standard postepowania na Zachodzie Europy i
      USA! Najlepiej robic cytologie, gdzie do oceny używany jest system Bethesda-
      wtedy jest wszystko jak na dłoni i wiadomo, kiedy zmiany wymagaja dalszej
      diagnostyki, a kiedy tylko leczenia p/ zapalnego.
      No więc jak to jest z Twoim przewlekłym stanem zapalnym szyjki macicy- istnieje
      mimo prawidlowej cytologi?????????????????? Zachorujesz na raka mimo
      prawidłowej cytologii?????????
      BZDURY!!!!!!!
      • truskawka111 Re: nadżerka :( 12.11.05, 17:09
        Dzięki śliczne!!! Naprawdę mi wiele podpowiedziałaś. Nie dam się zapędzić w
        kozi róg i nie będę się narażać na niepotrzebne stresy i nieprzyjemności. Coś
        czuję, że Ci nasi "szanowni" lekarze trochę na siłę wyszukują to i owo, żeby
        tylko był kwit dla NFZ że coś zrobili i żeby popłynęła kasa, albo jeszcze
        lepiej jak pacjentka zapłaci z własnej kieszeni nawet za coś, co nie było
        konieczne.
        Dzięki!!!
        Pozdrawiam/ Truskawka
        • baabcia Re: nadżerka :( 12.11.05, 18:45
          ciekawe co tu przeczytałam, zaraz sięgam do odsyłaczy.
          A warto poszukać naturalnych metod propolis cebula moze nadżerka zniknie i wtedy
          już nie trzeba będzie się wcale stresować. Ja przeszłam elektrokoonizaję i nie
          powiem, ze to było bezstresowe. Wtedy to też była rewelacyjnie nowa metoda
          miałam potem krwotok. Dziś inaczej patrzę na to. Za szybko mówimy, ze wiemy coś
          bo już jutro wiemy, ze nie wiedzieliśmy nic. Z amputacja piersi też trochę
          zagalopowaliśmy się. Nie wątpliwie dobrze zrobiona cytologia jest od dawna
          uznawana za wskazówkę.
        • reszka2 Re: nadżerka :( 12.11.05, 21:56
          Majkabis urasta na naczelnego konsultanta forum. Po szczepionkach znalazła
          sobie kolejnego wroga - leczenie nadżerek. Super. Czy weźmie na siebie równiez
          odpowiedzialność za ewentualne szkody powstałe na zdrowiu uczestniczek
          słuchających jej rad z trzeciej reki? Wątpię.

          Ja wyjasnie tylko prosto i przystepnie.
          To co nazywamy nadżerką - to tylko obraz tego, co lekarz widzi we wziernikach -
          czerwona plamka na tarczy szyjki macicy. I tyle można powiedzieć. Jaki ma
          charakter nadżerka - może sie okazać po wykonaniu badań. Może być zapalenie,
          niemniej jednak najczęściej nadżerka jest miejscem, gdzie znajduje sie
          niewłasciwy w tym miejscu nabłonek. Podlega on takim samym zmianom hormonalnym
          jak nabłonek macicy, i stanowi "niespokojne miejsce" na szyjce macicy. A w
          miejscach niespokojnych mogą sie zrobić ziany atypowe, potem przedrakowe, w
          końcu rakowe tez.
          Jeżeli nadżerka ma charakter zapalny -owszem, leczenie przeciwzapalne może ja
          wyleczyć. Jeżeli jest natomiast związane z ektopia nabłonka - szanse sa marne.
          Trzeba usunąć - wymrozic, skoagulować, wylaserowac czy co tam jeszcze wymyslili.

          Zaś cytologię, droga pani konsultant domorosła - robi sie w nadżerce dlatego,
          że po tym sposobie leczenia nie ma materiału do badania, i gdyby wymrozic bez
          zrobienia cytologii, możnaby było w ten sposób potraktowac raczora - z
          oczywistym skutkiem.
          • majkabis Do wscewiedzącej reszki: 13.11.05, 17:41
            Reszka napisała:
            >Jeżeli jest natomiast związane z ektopia nabłonka - szanse sa marne.
            > Trzeba usunąć - wymrozic, skoagulować, wylaserowac czy co tam jeszcze
            wymyslili


            Dokształc sie forumowy ekspercie od nadzerek i pocztaj, co maja na ten temat do
            powiedzenia eksperci, którzy robili badania na ten temat. Wg nich:

            Ectopy: Ectopy results from eversion of the squamocolumnar junction onto the
            portio cervix or in rare cases, the vagina. On gross appearance, the everted
            columnar epithelium appears velvety red and on close inspection the typical
            villi of the endocervical mucosa are readily apparent. Iodine uptake is
            negative because columnar epithelium is not glycogenated. Varying stages of
            squamous metaplasia may be present throughout the surrounding current
            squamocolumnar junction or as fine acetowhite islands within the endocervical
            mucosa. Cervical ectopy is most pronounced in adolescence and the first
            pregnancy when squamous metaplasia is most active. It is also common with the
            use of oral contraceptives. It is an entirely normal finding, and does not
            warrant any kind of diagnostic or therapeutic response.

            Szczególnie zwróć uwage na ostatnie zdanie. A całośc znajdziesz tutaj (mam
            nadzieję, że angielski znasz):

            www.asccp.org/edu/practice/cervix/colposcopy/benign.shtml

            Ja- sługa Twój unizony- proszę, napisz mi, jakie jest zagrozenie, jesli
            cytologie mam I lub II? Jaki jest cel wykonywania cytologii?
            A moze mam Ci podesłac linka z zaleceniami PTG na temat profilaktyki
            onkologicznej???
            Moja pani domorosła- cytologie robi sie po to, by sprawdzić zagrożenie
            nowotowrem. Tylko po to. Nadżerka nie ma nic do tego. Ani tym bardziej ektopia.
            Ale jak widac- lekarze w Polsce sa bardzo na czasie z aktualna wiedzą w
            medycynie.
            • majkabis Gwoli uzupełnienia- do Reszki: 13.11.05, 18:05
              Podaję za Rekomendacjami PTG- żebyś mnie nie posądzała za głoszenie "własnej"
              wiedzy:
              Czynniki główne:
              zakażenia HPV 16/18 i innymi typami onkogennymi
              wiek
              wczesne rozpoczęcie współżycia
              duża liczba partnerów płciowych
              duża liczba porodów
              palenie papierosów
              niski status socjo-ekonomiczny
              CIN 2, CIN 3 w wywiadzie
              Czynniki prawdopodobne:
              wieloletnie stosowanie hormonalnych leków antykoncepcyjnych
              dieta uboga w antyoxydanty
              zakażenie HIV
              częste stany zapalne pochwy wywołane przez Chlamydia trachomatis,
              Neisseria gonorhoeae

              No to gdzie masz tą nadżerke, która wg Ciebie i wielu innych nieuków uchodzi za
              czynnik ryzyka raka szyjki? Tutaj znajdziesz całośc tekstu:

              www.gpsk.am.poznan.pl/ptg/rekomendacjaszyjka.htm
              No i nie piszą absolutnie, ze w ramach profilaktyki zalecajaja usuwanie
              nadżerki. Nieuki jakie czy co?
          • majkabis Reszko- teraz dopiero dokładnie doczytałam 14.11.05, 10:01
            Chyba za długo siedze przed komputerem, bo nie zauwazam juz takich oczywistych
            bzdur, jak Ty napisałaś:

            reszka2 napisała:

            > . Czy weźmie na siebie równiez
            > odpowiedzialność za ewentualne szkody powstałe na zdrowiu uczestniczek
            > słuchających jej rad z trzeciej reki? Wątpię.

            A czy Ty weźmiesz odpowiedzialnośc za swoje rady i ich nastepstwa, typu
            problemy z szyjka podczas ciązy po elektrokonizacji, albo nastepstwa typu
            wielotygodniowa abstynencja podczas "leczenia", albo zaburzenia w produkcji
            sluzu i w związku z tym olbrzymie trudności w stosowaniu NPR???
            >
            > Ja wyjasnie tylko prosto i przystepnie.
            > To co nazywamy nadżerką - to tylko obraz tego, co lekarz widzi we
            wziernikach -
            >
            > czerwona plamka na tarczy szyjki macicy. I tyle można powiedzieć.

            No nie -mozna jeszcze powoedziec, że ta czerwona plamka to normalna sprawa.

            Jaki ma
            > charakter nadżerka - może sie okazać po wykonaniu badań.
            A jaki charakter może mieć nadżerka???? W linku podałam, co na jej temat sądzą
            autorytety medyczne.


            > Może być zapalenie,

            ... i jak świat światem- wyjdzie to w cytologii i jak świat światem- leczy sie
            stan zapalny. Jesli masz stan zapalny w jamie ustnej, to jej przeciez nie
            usuwasz.


            > niemniej jednak najczęściej nadżerka jest miejscem, gdzie znajduje sie
            > niewłasciwy w tym miejscu nabłonek.

            No i to stare przekonanie lekarzy, którzy nie aktualizuja swojej wiedzy. Ta
            przeciez zmienia się bardzo szybko. Wiadomo na dzisiaj, ze granica między
            nabłonkami w szyjce macicy jest sprawa indywidualna- jak granica owłosienia czy
            granica czerwieni wargowej.

            Podlega on takim samym zmianom hormonalnym
            > jak nabłonek macicy, i stanowi "niespokojne miejsce" na szyjce macicy. A w
            > miejscach niespokojnych mogą sie zrobić ziany atypowe, potem przedrakowe, w
            > końcu rakowe tez.

            To może usunąć nabłonek macicy????? Toz to tez niespokojne miejsce i rozumując
            po Twojemu- to cudowna profilaktyjka raka endometrium. Cos pokręciłam??????

            > Jeżeli nadżerka ma charakter zapalny -owszem, leczenie przeciwzapalne może ja
            > wyleczyć.

            co ma piernik do wiatraka? Leczenie zapalenia zlikwiduje stan zapalny. Nadżerka
            to nie stan zapalny, a norma- tego nie ma co leczyc.

            Jeżeli jest natomiast związane z ektopia nabłonka - szanse sa marne.
            > Trzeba usunąć - wymrozic, skoagulować, wylaserowac czy co tam jeszcze
            wymyslili

            No na temat ektopii to juz dałam ci wczesniej link i powtarzac sie nie bedę.

            > .
            >
            > Zaś cytologię, droga pani konsultant domorosła - robi sie w nadżerce dlatego,
            > że po tym sposobie leczenia nie ma materiału do badania

            Reszka- czy mi sie obiło o oczy, ze Ty ponoc lekarzem jesteś????????????? takie
            głupoty wypisywać?????? Cytologie robi się po to, by wykluczyc zmiany
            nowotworowe, a nie dlatego, by po "leczeniu" nie mozna (?) tego zrobić.
            Cytologię robi się obowiązkowo co 1-3 lat (zgodnie z rekomendacjami- doczytaj,
            podałam link)I NADŻERKA NIE MA TU NIC DO RZECZY!!! W REKOMENDACJACH NIE MA NIC
            NA TEMAT TEGO, BY WSKAZANIEM DO ZROBIENIA CYTOLOGII BYŁA NADŻERKA!!!!!!

            , i gdyby wymrozic bez
            > zrobienia cytologii, można by było w ten sposób potraktowac raczora - z
            > oczywistym skutkiem.


            To ja juz nie wiem, co Ty masz na mysli i jak rozumiesz to, co napisałaś
            wcześniej. Bo teraz wynika z tego, że jednak cytologia ma dla Ciebie znaczenie
            i ze przy istnieniu zmian nowotworowych nie mozna "leczyć" nadżerki, bo tu juz
            wchodzi leczenie onkologiczne. I tu sie z Toba całkowicie zgadzam.
            Tylko wydaje mi się, że Ty uzalezniasz "leczenie" od cytologii w tym sensie, ze
            jesli I lub II i nadżerka to "leczysz" (tylko co????????????????), a jak
            poniżej II to już nie "leczysz", bo to może byc rak??? No a jak rozpoznajesz
            stan zapalny? gdyby istnial bez nadżerki, to jak go leczysz??? A może wg Ciebie
            nie może istnieć stan zapalny bez nadżerki???
            Bardzo ciekawa jestem linii Twojej obrony.

            **********************************
            "Dobrodziejstwo" szczepionek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
        • majkabis Re: nadżerka :( 13.11.05, 17:47
          Truskawko!
          Nie wszystkim lekarzom chodzi o nabijanie kabzy. Najczęściej wynika to z
          nieprzyswojenia aktualnej wiedzy na dany temat.
          Pilnuj cytologii, a resztą sobie głowy nie zawracaj.Z czasem trafisz na
          młodego, douczonego lekarza,który jest świezo po specjalizacji- ten krzywdy Ci
          nie zrobi z nadżerka, bo bedzie douczony (do egzaminów świaża wiedza jest
          niezbedna).
          • truskawka111 Re: nadżerka :( 13.11.05, 23:28
            Dzięki kochane ludki za porady!!!! :)))
            Nie ma to, jak kobietka kobietce poradzi :))) Miłego tygodnia!!!
            • pimpek_sadelko Re: nadżerka :( 14.11.05, 14:37
              oj majka... zamiesc prosze na forum kopie dyplomu z AM i papier zaswiadczjacy,
              ze jestes specjalista chorob kobiecych.
              mam mase pytan do ginekologa a niestety, maly synek nie pozwala mi sie na razie
              do lekarza ruszyc. moze jakis punkt konsultacyjny uruchomisz w necie? my (
              kobiety) bysmy Ci wysylalay zdjecia rzeczy samej z chorobskiem a Ty przez net
              wyslesz nam diagnoze i RECEPTE.
              • majkabis Re: nadżerka :( 14.11.05, 17:34
                Oj Pimpku- co jest wart dyplom Am lekarza, który się nie dokształca- pokazała
                reszka swoimi wywodami.
                Ja podałam argumenty medyczne- w linkach- z których korzystaja cywilizowani
                lekarze na zachodzie Europy. Podałam też argumenty lekarza- czytaj pierwszy
                podany link do dyskusji- TAM wypowiada sie lekarz -ginekolog.
                I nie pisz, proszę, że jedynym argumentem ma być dyplom lekarski.Liczne błedy w
                sztuce lekarskiej sa dowodem na to, że dyplom Am nie chroni od głupoty.
                Mam nadzieje, że reszka- albo ktos inny z lekarzy ginekologów- odniesie sie do
                argumentów, przeze mnie przytaczanych (ale jak zaznaczałam- nie sa to MOJE
                argumenty, bo ich autorami sa lekzre ginekolodzy- specjaliści).
                T
                • ewa19734 Re: nadżerka :( 15.11.05, 09:23
                  Leczenie nadżerki to temat rzeka. Majkabis zamieszałaś mi w głowie. Zawsze
                  sądziłam, że należy stosować się do porad lekarzy a teraz nie wiem co mam ze
                  sobą począć. Pokrótce opiszę moją sytuację. 5 lat temu po porodzie stwierdzono
                  u mnie rozległą nadżerkę. Prywatny ginekolog mi ją "wypalił". Po wygojeniu
                  okazało się, że trzeba poprawić. Po roku inny ginekolog stwierdził, że nadżerka
                  nie jest wyleczona. Wymrażanie. Kolejny rok i nadżerka znowu jest plus komórki
                  dysplastyczne I stopnia. Postraszono, że komórki dysplastyczne I potem II potem
                  III i już najgorsza choroba! Zdecydowałam się na konizację chirurgiczną. Na
                  wypisie ze szpitala napisano, że zmiana wycięta w całości. Teraz niedawno
                  kolejny ginekolog (staram się konsultować z różnymi) stwierdził, ze nadżerka
                  nadal jest. Jestem załamana. Po co ta cała konizacja, która przypłaciłam
                  ogromnym stresem. Czy wykonano mi ją źle? Co dalej, może będą chcieli już
                  wyciąć całą szyjkę?!! Dodam , że ostatnią cytologię miałam II. Proszę o Wasze
                  opinie.
                  • majkabis Re: nadżerka :( 15.11.05, 12:22
                    Słuchaj- czy Ty czytać nie umiesz? Przecież podałam linki do stanowiska lekarzy
                    w tej sprawie- jesli chcesz wiedzieć więcej, to poczytaj w tamtych linkach, a
                    nie pytaj o to, co 100 razy wyjasniałam, odsyłając do tych linków.
                    co chcesz leczyc przy cytologii II ?????????????
                    Jesteś prawdziwei superową kandydatka na nowotwór szyjki- bo na nowotwór
                    narazone są częściej tkanki, które sa drażnione fizycznie, chemicznie oraz
                    posiadające blizny. Ty to wszystko masz. Dlatego zdecydowana wiekszośc kobiet z
                    rozpoznanym i leczonym nowotworem szyjki macicy ma przeszłośc typu "leczenie"
                    nadżerki (informacje uzyskane od lekarzy- onkologów droga rodzinnych bliskich
                    znajomości).
                    Jesli masz cytologię poniżej II to wiadomo, że się dalej diagnozuje.
                    Chcesz mieć problem z głowy z nadżerką, to usuń całą szyjke-inaczej zawsze
                    będziesz ją miala (do menopauzy- bo potem nie ma już dużych przemian
                    hormonalnych, no chyba, ze zastosujesz HTZ sekwencyjne).Bo wynika ona ze zmian
                    hormonalnych- poczytaj dokładnie linki!!!
              • rezurekcja pimpek 17.11.05, 12:51
                pimpek_sadelko napisała:

                > maly synek nie pozwala mi

                gratulacje! Pomyslnosci!

                Dawno mnie tu nie bylo.
    • betina24 Re: nadżerka :( 15.11.05, 22:48
      Zmień ginekologa na innego.ja miałam kiedys podobny problem, leczylam moją
      nadzerke kilkakrotnie u roznych lekarzy, jakos chodzilo im tylko o kase.
      dostalam telefon od mojej kolezanki do dr Chojeckiego z czerniakowskiej, super
      facet, wyleczyl mnie i mam problem z glowy. A najwazniejsze, ze wreszcie nie
      krwawię po kazdym stosunku, a to bylo dla mnie straszne!!!! mam do niego
      komórke, ale wiem, że ma gabinet gdzies na Zoliborzu. A jego telefon to
      501283605.jest mily spróbuj zadzwonić. Polecam...
      • ewa19734 Re: nadżerka :( 16.11.05, 14:30
        Dzięki za namiary ale mieszkam w Łodzi i tutaj muszę sobie znaleźć dobrego
        lekarza. Szukam już zresztą od długiego czasu. Pozdrawiam!
    • eewa2005 Zajrzyj, proszę, zanim podejmiesz decyzję 17.11.05, 11:02

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30259&w=25957600

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka