Dodaj do ulubionych

jakie znieczulenie przy wycinaniu migdałków?

18.11.05, 18:47
w jakim znieczuleniu wycinano Wam migdałki- ogólnym czy miejscowym? Ja czekam
w kolejce (krótsza) do zabiegu ze zniecz. miejscowym. Zastanawiam się,na ile
odgłosy cięcia, rwania i odkrajania są nieprzyjemne dla ucha, poczucia
estetyki i świadomosci ;), na ile jest to do wytrzymania.... Czy lepeij je
odciąć w ogólnym?
No dobra, przyznaję- mam trochę stracha. Zwłaszcza,że już jestem "dużą
dziewczynką".
Pozdrawiam,
gangsta.eve
Obserwuj wątek
    • kaukonsky Chrup, chrup! 19.11.05, 16:52
      Miałem ten zabieg kilka lat temu - w porządnej klinice. Anestezjolog i
      laryngolog zdecydowali się na znieczulenie ogólne, bo ponoć miejscowe utrudnia
      lekarzowi zabieg. Dostałem kolejno 4 razy w żyłę, ale tak cholernie bolało, że
      w końcu lekarz musiał zastosować znieczulenie miejscowe. Na drugi dzień rano
      laryngolog przepraszał mnie: "nie spodziewaliśmy się, że znieczulenie na pana
      nie zadziała...". Mało śmieszna sytuacja... A wrażenie? Zabieg przy pełnej
      świadomości, trochę, jakby lekarz operował w gardle dziadkiem do orzechów:
      chrup, chrup! Ale równie nieprzyjemne, jest późniejsze kilkudziesięciogodzinne
      plucie krwią, której nie wolno połykać. Ogólnie - niby śmieszna operacyjka, ale
      koszmar spory. Gastroskopia przy migdałkach to pikuś.
      • gangsta.eve Re: Chrup, chrup! 19.11.05, 22:58
        ojojoj... Ale dzięki za odzew
        • analusia Re: Chrup, chrup! 19.11.05, 23:52
          Miałam to rok temu w znieczuleniu miejscowym, wcale nie było tak źle podczas
          samego zabiegu.Dali mi w żyłę leki p/bólowe i jakieś uspokajające trochę to
          nawet podziałało nasennie no i w migdałki znieczulenie, chusta na oczy, szeroko
          otwarta buzia i do dzieła. Samo wycinanie nie było bolesne, jedyny dyskomfort
          to właśnie plucie krwią i ból gardła w pierwszych 4 dniach po zabiegu. A potem
          żeby szybciej minął stan zapalny i szybko się zagoiły rany dużo lodów, no i
          można też płukać lub pić rumianek. Nie taki diabeł straszny, a jeśli chodzi o
          odgłosy nic nie słyszłam, tylko to żeby pielęgniarka dała mi jeszcze coś do
          żyły bo się trochę przedłużył zabieg. Oczywiście każdy ma inne wrażenia bo
          każdy inaczej czuje. Jak już będziesz po zabiegu powiesz "nie było tak źle"
          albo "straszne". Musisz jednak sama to przejść i najlepiej nie słuchać innych
          bo jeszcze gorzej się człowiek stresuje - jeden powie tak, a drugi inaczej i
          nie wiesz kto ma rację bo w rezultacie każdy ma swoją rację.

          Życzę Powodzenia :))
      • driadea Re: Chrup, chrup! 20.11.05, 00:35
        Wybacz, ale co to za szpital, że anestezjolog nie potrafi skutecznie pacjenta
        znieczulić? A nie przyśniło ci się tak czasem? Bo wiesz, ja leżałam kiedyś na
        oddziale (kardiologia dziecięca w Zabrzu - choć jestem już duża:)), gdzie
        panienka twierdziła, jakoby obudziła się podczas operacji (miała łatane vsd -
        ale operacyjnie). Oczywiście nikt się nigdy nie obudził, po prostu młoda ma
        jakieś przebłyski z głupiego jasia...
    • bialeoko Re: jakie znieczulenie przy wycinaniu migdałków? 20.11.05, 15:39
      ja mialam pare lat temu to w Krakowie, w szpitalu na Wroclawskiej. /celowo to
      pisze, ku rozwadze, gdyby ktos sie tam wybieral/
      tak 'normalnie', w znieczuleniu miejscowym. nie dawali zadnych chust na oczy.
      po pierwszym obcieciu zaczelam jakos slabnac, wiec nie dali przygotowanego
      drugiego zastrzyku, tylko drugiego cieli juz na zywca zeby bylo szybciej i
      zebym nie odleciala. wylam chyba potem przez 4 godziny, bol rozsadzal czaszke,
      to byl koszmar. ale to sa przezycia 'pacjenta z normalnej kolejki, kasa chorych
      itd...'
      (tzn wiem, ze nie zawsze sa takie koszmary, ale to zalezy niestety od ludzi)

      pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka