to-wlasnie-ja
02.12.05, 08:31
Podrzucam juz zarchiwizowany watek dotyczacy 12-letniego chlopca chorego na raka kosci. Wklejam , bo nie potrafie odswiezyc watku z archiwum. Sytuacja zrobila sie powazna. Maly jest w domu, lekarze nie potrafia mu pomoc. Wiecej informacji w watku "Listy dla Wiktora" na forum Strata dziecka, chore dziecko. Jesli ktos jest w stanie podac pomocna dlon, to bardzo prosze. Czas nas nagli, maly nie czuje sie najlepiej. Brak pomyslu a leczenie, nie wiemy jakie leki moglyby mu pomoc. Sprobujmy uratowac tego chlopca...
Wklejone informacje sa sprzed kilku miesiecy, aktualne na podanym forum, ja rowniez moge podac to, co wiem o jego chorobie, odpowiem na kazdy mail.
"Brat mojego chłopaka zachorował na raka kości, chłopiec ma 12 lat jest
wyjątkowym dzieckiem, niezwykle inteligentnym..Choroba przyszła pół roku
temu,ogniwo znajduje się w kości piszczelowej, Wiktor jest już po 5 dawkach
chemi jednak ostatnio dowiedzieliśmy się że niestety konieczna będzie
amputacja chorej nogi aby zastopować rozwój nowotworu.Był prowadzony przez
krakowski Prokocim a teraz leży w centrum zdrowia dziecka w warszawie.Wiem że
podałam w tej
krótkiej notatce mało informacji ale bardzo byłabym wdzięczna jeżeli ktoś by
się do mnie odezwał kto jest w podobnej sytuacji,zabieg amputacji ma być na
początku lipca, chciałabym się coś dowiedzieć czy jest jakaś organizacja która
chociaż w części mogłaby pokryś koszty protezy.Tata mojego chłopaka nie ma
pracy zresztą prawie całymi dniami jest przy Kubie, mama też nie pracuje była
10 lat na rencie z powodu choroby na cukrzycę ale w zaszłym roku jej odebrali
więc
chyba się nie dziwicie że szukam dla nich pomocy...Będe wdzięczna za każdą
informację..."