Dodaj do ulubionych

Pusto tu u nas...

28.09.12, 10:09
... i dlatego zastanawiam sie coraz czesciej nad tym zeby to forum zamknac. Jest tyle innych miejsc w internecie gdzie mozna porozmawiac. Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • koofel Re: Pusto tu u nas... 28.09.12, 18:04
      Nie.Nie.Nie wolno .Znalazlam to forum przez przypadek 8 lat temu.W najtrudniejszym momencie mojego zycia.Świat mi sie zawalil.Nowotwor .Znalam to slowo,gdzes z daleka,dotyczylo przeciez nie mnie,kogos.Nic ,kompletnie nic nie widzialam,nie rozumialam.Komputera tez nie umialam obslugiwac.Do dzisiaj nie wiem jak do was trafilam.Bylam juz łysa jak was znalazłam.Nie plakałam ale wyłam z rozpaczy.Tu znalazlam pomoc,rady,nadzieje.Płakałam nad tymi co odeszli,płakałam z radosci z pomysnych wiesci od innych.Głos zabrałam zaledwie kilka razy,no bo płaczka ze mnie okrutna,a to forum ma wspierac i dawac nadzieję a nie dolowac.Mnie dawalo nadzieję.Od 8 lat jestm ty KAŻDEGO dnia.Budze sie około 6 rano i pierwsze co robię to dzbanek gorcej herbaty i forum nowotwory- damy rade.Musi istniec dla taich zielonych jak ja w tedy.Dzekuję za nie.
    • ania_marta76 Re: Pusto tu u nas... 28.09.12, 19:19
      Zostancie. Jestescie pomoca dla tych którzy szukaja nadziei, informacji co robic, jak sie odnaleźć w sytuacji gdy bliska osoba choruje...
      Jestescie bardzo pomocni! Naprawde.
      Juz nie mowie o tym ze mozna tu sie wygadac kiedy jest trudno. I Znajdzie sie ktos kto odpowie. A to bardzo wazne.
      Bądźcie cały czas
    • gontcha Re: Pusto tu u nas... 28.09.12, 22:27
      Może mało piszemy, ale cały czas tu jesteśmy... wchodzę na forum kilka razy dziennie, od samego początku jego istnienia. Pisuję ostatnio rzadko, ale zawsze tu będę :)

      Koofel - miło Cię 'usłyszeć' po długiej przerwie :)
      Dorotko - jesteś naszym dobrym duszkiem i ciepłym serduszkiem (jak się chowa maluszek?)

      Pozdrawiam wszystkich ciepło,
      A.

      PS. Niedługo minie 12 lat i zawsze byliście 'na dobre i na złe', to forum jest częścią mojego życia, otrzymałam tu ogromne wsparcie i za to dziękuję.
    • al_la56 Re: Pusto tu u nas... 30.09.12, 15:37
      Balbinko, to chyba dobrze, gdy jest cicho. Robi się tłoczno, kiedy dużo osób potrzebuje pomocy. To forum, jak każde inne skupiające osoby poszukujące wsparcia, pomocy, rad, jest bardzo potrzebne. Nawet, gdyby jednej osobie pomogło, to warto! Nie zamykaj, proszę :)
      • czarodziejka000 NIe zamykaj :) 30.09.12, 20:52
        Ja czesto Was czytam, tu moglam sie wygadac kiedy mama chorowala i podzielic sie smutna nowina ze odeszla.Nie dawno powiedzialam o Was kolezance ktorej ojciec zachorowal na raka pluc i wiem ze nie pisze ale czyta...
    • margit35 Re: Pusto tu u nas... 01.10.12, 06:05
      To ja też napiszę , wchodzę na forum co najmniej 2 razy dziennie i brak postów o pomoc wytłumaczyłam sobie naiwnie ,że może ludzie mają lepszy dostęp do informacji a może mniej chorują ;) Ale tak naprawdę forum pozwala też na to aby uwierzyć ,że są osoby ,które pokonały gada i że można z nim wygrać.
      • irena67elblag Re: Pusto tu u nas... 01.10.12, 09:29
        pusto , bo ...na swoim przykladzie powiem ze nie uzyskalam potrzebnych mi informacji (lub niewiele)Jak pytałam o konkrety to ktos napisał ,,nie jest dobrze" - tyle to i ja wiedziałam , ale dokąd isc , gdzie szukac pomocy - to juz nie. Ale nie jest to powod zeby zamykac , moze innym pomaga.
            • kinder0610 Re: nie!! 20.10.12, 22:42
              Nawet jeśli nie piszę, nie pytam, to jestem. I wy też bądźcie. Obyśmy mogli czytać jak najmniej smutnych wiadomości i jak najwięcej dobrych. Te dobre pozwalają wierzyć, że będzie dobrze. Zdrowia dla wszytskich!!
              • marinka52 Re: nie!! 26.10.12, 10:28
                Balbinko
                absolutnie nie myśl tak,żeby zamykać.
                Jestem też cicho ,ALE ZAGLĄĄM CZĘSTO oraz czasem dostaję tak niespodziewanie pytanie- lub prośbę o coś, na pocztę, czyli ludzie szukają czytając nasze nawet dawno napisane wypowiedzi-także
                to form jest przogromnie potrzebne musi istnieć.
                POZDRAWIAM WSZYSTKICH ,A SZCZEGÓLNIE ZAŁOŻYCIELKĘ.
    • anka.83 Re: Pusto tu u nas... 04.12.12, 19:01
      Forum jak najbardziej potrzebne! Balbinko, nie zamykaj, to byłaby ogromna strata.
      Jestem tu prawie codziennie od kilku lat, jest to jedno z niewielu for o tej tematyce, gdzie można liczyć na wspaniałe wsparcie psychiczne, obok pomocy merytorycznej.

      To forum ma serce, jeśli rozumiecie, co mam na myśli...
    • zielony_listek pusto może, ale... 26.12.12, 23:44
      Moja mama zmarła 4 lata temu, nie potrafię wyrazić jak forum mi pomogło. W dzień byłam przy mamie, wieczorami rycząc czytałam porad - gdzie się leczyć, co robić, jak sobie radzić...
      Lekarze się dziwili, że mama aż tyle przezyła z zaawansowanym rakiem trzustki. M. in. dzięki Wam. Do dziś na priv dostaję mejle "czytałsam/czytałem twoje majle na forum , czy możesz mi poradzić...".
      Kobieto, tylu osobom to forum pomogło, to jest skarbnica wiedzy (cały czas polecam np. niezrównany wątek o drabinie analgetycznej), kontakt z rakowym światem, pocieszenie...
      Cóż, zrobisz jak uważasz, ale mj głos jest "za" istnieniem forum.
      pozdrawiam
      zielony_listek
    • pablo_zielona_herbata Re: Pusto tu u nas... 22.03.13, 09:45
      Balbinko - nie zamykaj!
      To prawda, że może ruch tu teraz nie największy, że są inne fora i chyba to forum raczej nie stanie się super merytoryczne, ale przecież chyba nie takie jest jego zadanie.
      Nazwałbym to forum pierwszego kontaktu. Tu łatwo nawiązac kontakt z osobami życzliwymi, które potrafią wesprzeć w tym pierwszym momencie po poznaniu diagnozy i potrafią podpowiedzieć co dalej robić, gdzie szukać informacji.
      Po diagnozie zacząłem szukać informacji o raku rdzeniastym tarczycy i właściwie tylko TU u Ciebie znalazłem kontakt z osobami chorującymi na ten dość rzadki nowotwór. To było 4 lata temu, ale nadal tu zaglądami i wymieniamy się uwagami (bardziej lub mniej merytorycznymi) ze współchorującymi. Między innymi to forum pokazało mi, iż można w internecie rozmawiać kulturalnie. Tak właściwie to jeśli chodzi o fora internetowe na temat nowotworów to uznaję tylko oprócz tego jeszcze jedno (DSS) i tylko do tych platform dyskusyjnych wrzuciłem linki na swoim blogu.
      Pozdrawiam Cię Balbinko i dziękuję za to forum.
      Paweł
      • anna.wasil Re: Pusto tu u nas... 22.03.13, 22:42
        Balbinko dziękuję za to forum.
        Szkoda,że znalazłam Was tak późno.kiedy chorował mój Tatuń.
        Nowotwór dotknął kolejną osobę w mojej rodzinie i dzięki forum,otrzymałam pomoc.
        I mam siłę i wiedzę.Nie poddam się :)
    • krzysztofela3 Re: Pusto tu u nas... 23.03.13, 20:35
      Nie tak pesymistycznie. Potrzebne jest. Bardzo. Nie zawsze ilość=jakość. Dlaczego zamknąć. Nie powinno chodzić o komercję(choć zapewne ma to też jakieś znaczenie);ważne,że są ludzie,widać ich przecież.Może nawet lepie,taka kameralność. Jednak piszemy,pytamy,radzimy,dzielimy się wiedzą(jaka by ona nie była,lecz jeśli wynika z praktyki a nie teorii to bardzo ważne,wiarygodne również). To forum ma przyszłość(jeśli o to chodzi). Temat,jaki się tu porusza to rzeka... jednak jeśli niesie choć odrobinę pocieszenia-nie wspominając o pomocnych komuś radach-to o wątpieniu w celowość nie ma mowy. Potrzebne jest.Tu nie sprawdza się powiedzenie o jednej jaskółce co wiosny nie czyni...każde jedno nawet pomocne zdanie,rada... to właśnie ta wiosna.
      Krzysztofela3
    • ewa21n Re: Pusto tu u nas... 18.06.13, 11:42
      Nie ilość ale jakość wpisów się liczy.
      Gdy moja mama zachorowała znalazłam tu wsparcie (6 lat temu) nie znałam osobiście nikogo z takimi problemami a forum mi pomogło.
      nie zamykaj
    • suazi1 Re: Pusto tu u nas... 21.10.13, 17:14
      Pewnie gdyby decyzja o przyjęciu chętnych była szybciej podejmowana, byłoby tu o wiele więcej ludzi. Sama chciałam do was dołączyć, gdy była mi bardzo potrzebna pomoc ze strony ludszi, którzy maja do czynienia z rakiem na codzień. Niestety zanim otrzymałam pozytywną odpowiedź, mój tata zdążył odejść. Jeżeli to forum ma działac tak jak działa (czytaj nie można doczekać sie odpowiedzi na zgłoszenie), to lepiej je zamknijcie. Pomoc nie polega na zwlekaniu z odpowiedzią w nieskończoność. Niestety rozczarowałam się tym forum, a potrzebna pomoc otrzymałam na innym, o wiele prężniej działającym. Do was należy wybór: albo zaczniecie działać szybko, albo nie marnujcie czasu ludzi, którzy potrzebują pomocy.
        • gosi78136 Re: Dorotko, 24.10.13, 10:05
          mam ogromną prośbę do was kochane ,czy mogłybyście udzielić kilku rad ,kamu w wątku nowotwór złośliwy rak szyjki macicy ,wasza wiedza ,doświadczenie ,jest w tej kwestii nieocenione ,ona bardzo martwi się o swoją mamusię ,ja staram się ją pocieszyć ,ale moja wiedza w porównaniu z waszą jest niczym ,gosia
        • gontcha Re: Dorotko, 24.10.13, 16:33
          Jestem...
          Mam silną infekcję po endoxanie i kilka dni nie włączałam komputera :(
          Dorotko - jeśli zgodzisz się (lub ktoś inny) na administrowanie to bardzo się ucieszę - proszę o kontakt na priv. Nie zawsze jestem w stanie być na forum, ale staram się raz na kilka dni sprawdzać, czy są nowe osoby chętne do uczestnictwa w forum.
          Pozdrawiam,
          Anka
    • aleksandra1124 Re: Pusto tu u nas... 10.12.13, 16:59
      Witam, już raz prosiłam o pomoc i już wszystko było dla mnie jasne ale wstrzymywałam się z założeniem nowego wątku, gdyż nie znałam jeszcze konkretnej diagnozy męża. Teraz chciałabym poradzić się forumowiczów i znowu nie wiem jak założyć wątek. Nie jestem w tym bystra ale może jeszcze raz pofatygujesz się. Uważam, że forum takie jak to dodaje chorym i ich bliskim otuchy w leczeniu, pozdrawiam
      • 5aaala Re: Pusto tu u nas... 15.12.13, 21:53
        Nie zamykajcie tego forum ! jestem z wami od blisko 4 lat (choć dopiero dziś coś napisałam) ile ja łez wylałam przez te lata czytając wasze wpisy, moja mama choruje na szpiczaka - mało "popularny" na tym forum ale każdy wasz wpis był mi bliski, mama jest już baaardzo wycieńczona chorobą - jesteśmy pod opieką hospicjum domowego, pozdrawiam wszystkich bardzo mocno :) Ala
        • renata8881 Re: Pusto tu u nas... 16.12.13, 01:38
          Tez mialam problem zeby dostac sie tutaj. Nie wiem co nie zadzialalo. Mialam dopisac cos od siebie a nie bylo okienka zeby to zrobic. Trwalo to kilka tygodni ale jakos jestem. Tak sobie mysle,ze moze i jest niejedno forum dotyczace raka ale przynajmniej ja jestem jak kot, musze znalezc sobie miejsce, wydeptac :) i wtedy wygodnie ulozyc jak u siebie. Puki co nie mam zamiaru nigdzie sie przeprowadzac.
          • 5aaala Re: Pusto tu u nas... 20.12.13, 22:01
            drogie forumowiczki, zaledwie kilka dni temu pisałam że czytam Was od dawna itd ....., dziś pochowałam moją mamę - czuję pustkę, bezradność - mam nadzieję że to minie, już tak bardzo za nią tęsknię. Musiałam się wam wygadać.
              • renata8881 Re: Do Ali 21.12.13, 01:12
                Ja moja stracilam 26 lat temu i tylko przyzwyczailam sie do bolu. Kochana zrob na swieta cos czego nie lubilas kiedy mama to przyrzadzala, bol na chwile ulzy. Kiedy znowu dojdzie do apogeum zrob cos czego nie lubilas dla niej robic i wyrycz sie. Mnie to pomoglo przejsc przez ten czas zaraz po. I pomysl,ze ona juz NIE CIERPI. A tak poza tym Alu to odwiedzaj nas i pisz o wszystkim co cie dusi.
                • becik-pl Re: Do Ali 24.12.13, 23:26
                  Ala, przykro mi. Trzymaj się. Ja właśnie modlę się o rychłą i spokojną śmierć mojej mamy, (Boże, jak to brzmi...), ale ona tak cierpi, że chciałabym, żeby była już na tym lepszym, ponoć, świecie :-(
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka