Dodaj do ulubionych

ALVEO, alveo, alv..........

05.12.05, 10:35
Chciałbym prosić osoby, które zdecydowały się zaźywać ten kanadyjski preparat
ziołowy, o opinie na temat jego skuteczności. Ja posiadam dolegliwośc w
postaci kamicy nerkowej, spotkałem sie z sugestiami skuteczności jego
działania na tą dolegliwość. Zapoznałem się z opisami dot. tego leku i wynika
z nich, że skutecznie zwalcza on wszelkiego typu dolegliwości. To od razy
wzbudza we mnie wątpliwość. Czy mam może rację??
Obserwuj wątek
      • izzunia1 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 14.12.05, 04:30
        Jestem lekarzem i gdyby tak wszyscy zaczeli pic to alveo bylabym
        bezrobotna..Nie od dzisiaj wiadomo, ze czlowiek jest w stanie poswiecic
        oszczednosci swojego zycia w walce z choroba, bo w koncu co wazniejsze? ta
        prawde widac doskonale w praktykach firm farmaceutycznych, ktore przescigaja
        sie w produkcji kolejnych lekow generycznych, narzucajac ceny wziete nieraz z
        kosmosu ( co widac doskonale w momencie ustalania nowej listy lekow
        refundowanych - nagle okazuje sie, ze firma moze z powodzeniem opuscic cene
        leku nawet o 80%! byle tylko ministerstwo wrzucilo ich lek na liste). Strasznie
        mnie deneruje ta pazernosc oparta na ludzkim nieszczesciu. No i do tego Alveo.
        Jezeli firma jest rzeczywiscie uczciwa moze niech przedstawi uzasadnienie tak
        wysokiej ceny. Czyzby to byly laboratoria, badania kliniczne? Tylko na kim? Na
        kazdym? Bo prawie kazdy choruje na ktoras z dolegliwosci wymienionych w
        ulotce...A jezeli tak to jak sprawdzic dzialanie tego "cudu" w konkretnym
        przypadku, jezeli zamiast leczyc nadcisnienie wyleczy jaskre?
        Jestem nietypowym lekarzem bo wierze w ziola. Ale nawet ziola w swoim nie do
        konca nieraz zbadanym mechanizmie dzialania nie kryja tyle sprzecznosci.
        Zreszta to co pisze producent o bezpieczenstwie tego leku dla kobiet w ciazy
        jest zupelnym nieporozumieniem ( zeby nie powiedziec przestepstwem! Niektore z
        tych ziol nie powinny byc pod zadnym pozorem podawane ciezarnym i malym
        dzieciom.A gdzie dzialania niepozadane? Nic co moze zmienic homeostaze
        organizmu ( a wiec i wyleczyc) nie pozostaje bez wplywu na niego ( nawet
        rumianek podany niewlasciwie moze zaszkodzic).
        A Alveo i tak beda pili ludzie wobec ktorych konwencjonalna medycyna jest
        bezsilna i ktorzy bede probowali "wszystkiego". Ale na litosc boska dlaczego
        Akuna tak na nich zdziera!
        • snajper55 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 14.12.05, 10:09
          izzunia1 napisała:

          > Ale na litosc boska dlaczego Akuna tak na nich zdziera!

          Cena produkcji jest groszowa. Większość ceny płaconej przez klienta zabierają
          dystrybutorzy. Już bezpośredni sprzedawca bierze 40%. A wszak ma on w sieci
          swego starszego, który też ma procent od jego sprzedaży, ten ma z kolei swojego
          starszego, któy też dostaje udział, itd, itp. Taka jest charakterystyka
          sieciowej sprzedaży. Tani produkt, droga dystrybucja.

          Taka apteka ma małą marże na każdym produkcie, któego cenę windują kosztowne
          badania, certyfikaty, itp. Dystrybutor Alveo sprzedaje tylko jeden produjt. Aby
          było to opłacalne, marża na jednym opakowaniu musi być horrendalna.

          S.
        • jacek1956 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 16.12.05, 08:48
          izzunia1 napisała:
          > Jestem lekarzem i gdyby tak wszyscy zaczeli pic to alveo bylabym
          > bezrobotna..
          Może właśnie w tym stwierdzeniu tkwi sedno niechęci światka medycyny
          akademickiej do medycyny naturalnej? :-D

          > Jezeli firma jest rzeczywiscie uczciwa moze niech przedstawi uzasadnienie tak
          > wysokiej ceny. Czyzby to byly laboratoria, badania kliniczne? Tylko na kim? Na
          > kazdym? Bo prawie kazdy choruje na ktoras z dolegliwosci wymienionych w
          > ulotce...A jezeli tak to jak sprawdzic dzialanie tego "cudu" w konkretnym
          > przypadku, jezeli zamiast leczyc nadcisnienie wyleczy jaskre?

          Odsyłam do oficjalnej strony firmy Akuna.A jeżeli te wątpliwości poważnie Cię
          intrygują to zawsze możesz skontaktować się z firmą w Kanadzie lub pogadać
          z twórcą preparatu

          > Zreszta to co pisze producent o bezpieczenstwie tego leku dla kobiet w ciazy
          > jest zupelnym nieporozumieniem ( zeby nie powiedziec przestepstwem! Niektore z
          > tych ziol nie powinny byc pod zadnym pozorem podawane ciezarnym i malym
          > dzieciom.A gdzie dzialania niepozadane? Nic co moze zmienic homeostaze
          > organizmu ( a wiec i wyleczyc) nie pozostaje bez wplywu na niego ( nawet
          > rumianek podany niewlasciwie moze zaszkodzic).

          W pierwszy swoim zdaniu przyznałaś się do swojej profesji.Przypadek,czy też
          chęć wzbudzenia zaufania do swoich opinii? Na jakiej podstawie zbudowałaś te
          opinie,na broszurce przeznaczonej dla klientów?
          Nie chcę być złośliwy ale czy możesz pochwalić się swoimi wynikami badań przeprowadzonych na tym preparacie? Wiesz,że swoimi stwierdzeniami podważasz
          wyniki wieloletnich badań,które zostały wielokrotnie potwierdzone przez
          wiele ośrodków badawczych i opiniotwórczych?Wiesz,że poddajesz w wątpliwość
          uzasdnienie przyznania certyfikatów ISO firmie i produktowi? A także
          kpisz z efektów praktyki lekarskiej polskich i innych specjalistów od pediatrii,
          psychologii,dermatologii i innych,z wieloletnimi stażami pracy(20-30letnimi)?
          Nie wspominając o pracy samego twórcy preparatu.
          Jeżeli możesz tych wszystkich ludzi "przebić" swoją wiedzą,osiągnięciami
          naukowymi i praktyką to masz mój wielki szacunek i powinnaś moim zdaniem
          oficjalnie zdementować ich wszystkie osiągnięcia w temacie Alveo.

          > Ale na litosc boska dlaczego Akuna tak na nich zdziera!

          Czy spotkałaś się z informacją,że chorzy nie są w stanie wykupić swoich
          recept? To czysty biznes.Ceny są ustalone(często absurdalnie wysokie)
          i są klienci,którzy mimo to kupują.
          Akuna także oszacowała,że cena jest taka,nie inna na jakiejś podstawie.Daje
          jednak wybór potencjalnemu konsumentowi preparatu.Moze go kupować w detalu
          albo z upustem.Akuna to nie organizacja charytatywna i aby produkować i
          funkcjonować potrzebuje środków a tych zawsze dostarczają i to w każdym wypadku
          klienci. Jakoś nie słyszałem ogólnopolskiej debaty dlaczego zdzierają ze
          swoich klientów właściciele sklepów z butami (marże sięgają nawet kilkuset %),
          sklepów z artykułami AGD i właściwie wszystkich pozostałych.Dlaczego rolnikowi
          płaci się w skupach groszowe stawki za jego produkty,gdy w sklepach ceny
          sięgają "nieba".
          Jacek
          • kinga742 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 24.03.06, 02:42
            Nie chcę być złośliwy ale czy możesz pochwalić się swoimi wynikami badań przepr
            > owadzonych na tym preparacie? Wiesz,że swoimi stwierdzeniami podważasz
            > wyniki wieloletnich badań,które zostały wielokrotnie potwierdzone przez
            > wiele ośrodków badawczych i opiniotwórczych?Wiesz,że poddajesz w wątpliwość
            > uzasdnienie przyznania certyfikatów ISO firmie i produktowi?
            To się trochę zagolopowałeś certyfikaty ISO potwierdzają tylko (z serii 9001)
            zgodność postępowania z przyjętymi procedurami, a dotyczyć mogą prawie
            wszystkiego. Np. że do każdej butelki wlewają to samo nic więcej !!!
            • nerwus6 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 27.04.06, 19:26
              kinga742 napisała:
              >... certyfikaty ISO potwierdzają tylko (z serii 9001)
              > zgodność postępowania z przyjętymi procedurami, a dotyczyć mogą prawie
              > wszystkiego.

              Moja wiedza jest nieco inna.Certyfikat o którym mowa to ISO 9001:2000,
              a to gwarancja świadczenia usług na najwyższym poziomie jakości. Świadczy o jakości produktu a także o jakości całego przedsiębiorstwa.
    • kajkai Re: ALVEO, alveo, alv.......... 05.12.05, 12:49
      JEden wielki badziew.
      Nie dziala na nic.
      Ma jednoczesnie obniżac cisnienie, podwyzszac cisnienie.
      Mozna go zazywac jak sie problemy z apetytem albo jesli chcemy się odchudzić.
      Wydalam kupe kasy na 2 butelki. I GUZIK !!!
      • ania970 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 07.12.05, 10:17
        Jeszcze wczoraj pisałeś, że nie dasz się naciągać, a dziś prosisz o więcej
        opinii:-)) Jednak jakieś wątpliwości? Powiem tak, na twoim miejscu spróbowałabym.
        Nie oczekuj efektów natychmiastowych, zioła działają powoli. Pij co najmniej
        dwie miarki dziennie (jedna wystarcza typowo profilaktycznie).
        Alveo na 100% nie zlikwiduje kamieni nerkowych, ale twój organizm oczyszczony
        i dożywiony przez Alveo może sobie z nimi poradzić.
        Pozdrawiam
      • papiok1 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 07.12.05, 13:33
        Proszę bo trudno bazować na opinii jednej osoby. Myślałem, że może odezwie sie
        ktoś kto zażywałby ten specyfik przez okres jaki zalecają, a więc 4 miesiące i
        podzieli się swą opinią na temat jego skuteczności. Myślę, że specyfik ten
        jeśli nie pomoże to może nie zaszkodzi - choć zażywanie jego /mimo iż jest
        ziołowym specyfikiem/ przez okres conajmniej 4 miesięcy może mieć istotne
        znaczenie. Pozostaje jeszcze kwestia kasy, której nie można
        bagatelizować /zapomniałem!!! przecież zdrowia nie powinno przeliczać sie na
        pieniądze/.
        • aaj3 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 08.12.05, 12:05
          to i ja wsadzę swoje trzy grosze.piję alveo od około miesiąca pierwsza butelka
          i poza bólem głowy i nudnościami nie zauważyłam innych objawów.jestem po
          chemioterapi i alveo ma mi pomóc w regeneracji wyniszczonego organizmu a wtedy
          podobno organizm sam sobie poradzi z chorobą. Nie potrafię powiedzieć czy
          pomaga,nie czuję się lepiej ale może za mało wypiłam.Wiecie co,jeśli człowiek
          jest chory to czepia się każdej możliwości,bo poprostu chce żyć,a jeśli ludzie
          sprzedają złudzenia....No cóż...to ich sumienie
          • jacek1956 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 08.12.05, 12:34
            Alveo nie jest złudzeniem i na pewno wzmocni Twój organizm.Powinnaś pić min.2X
            dziennie i to przez kilka miesięcy.Wyniki badań wskażą Ci różnicę a wcześniej
            powinnas odczuć to sama. Wszyscy "dyskutanci-forumowicze" mający wątpliwości
            pochodzące z zasłyszanych opowieści mnie nie dziwią.To oczywiste,że podchodzimy
            z wielką rezerwą do czegoś co leczy wszystko.Taka nasza natura i wiedza
            pochodząca od lekarzy i reklam.Pijemy w rodzinie Alveo od prawie dwóch lat
            i dosyć dużo wiem na jego temat.
            Papiok1 ma konkretne pytanie. Moja dla Niego
            odpowiedź: pij po dwie miarki dziennie i odstawiaj do jakiegoś naczynia poranny
            mocz na kilka godzin.Zobaczysz,że po kilku tygodniach picia preparatu sporo osadu pojawi się w kolejnej porcji moczu.Rób to każdego dnia a sam poznasz kiedy
            kamienie będą zlikwidowane.Alveo nie tylko powoduje,że rozpuszczają się kamienie
            moczowe.Radzi sobie także z kamieniami żółciowymi.
            Na pewno zaraz pojawią się następni wątpiący i kpiący forumowicze.Nie
            zamierzam uczestniczyć w kolejnej przepychance słownej.Kto chce uzyskać ode mnie
            informację na temat preparatu zapraszam do swojej skrzynki emailowej.
            Jacek
      • papiok1 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 08.12.05, 12:54
        Cholera jasna!! I dalej nic nie wynika z tej naszej korespondencji. Ta wymiana
        poglądów chyba nie doprowadzi do jednoznacznego niepodważalnego stanowiska.
        Wydaje mi sie , że chyba trzeba będzie zaryzykować. Wszystkich serdecznie
        pozdrawiam i dziękuję!!!
        • rezurekcja no bo 08.12.05, 13:03
          alveo nie jest lekiem tylko srodkiem wspomagajacym. Jendym pomaga - moze to byc
          takze efekt placebo, innym nie pomaga.
          W zaleznosic od doswiadczen lub przekonan ludzie beda Alveo bronic lub atakowac.
          Ziola rzeczywiscie dzialaja powoli, ale na rozne kamienie byly kiedys mieszanki
          ziolowe Herbapolu za mniejsze kwoty.
          No dodatek ziola nie dzialaja na wszystko.
          Ja nie znam tego specyfiku, ale podchodze do niego z nieufnoscia, spotegowaną
          przez cene.
          • papiok1 Re: no bo 08.12.05, 13:38
            w pełni zrozumiałem, ja mam takie same odczucie. Przepraszam za wysłaną
            wiadomość - cos mi sie pokręciło, czegoś nie zrozumiełem, gdzies tam
            niepotrzebnie kliknąłem.
          • dondon alveo 08.12.05, 13:40
            nie znam tego preparatu i nie uzywalam.Tzn zapoznalam sie z oferta firmy ale
            nie testowalam.
            Jest jednak wiele prawdy w tym , że rzeczy naturalne pomagaja.Bardzo często
            to , że pomagac maja na wiele rzeczy ma ze soba scisly zwiazek.Tylko trzeba
            poznac pewne zasady zanim sie przystapi do zazywania preparatu.
            Preparaty naturalne nie powinny byc przyjmowane od tak sobie.
            Nalezy znac pory dnia i nawet roku , w ktorych powinno sie zazywac dany produkt.
            Jesli cos ma podwyzszac i obnizac cisnienie to chyba logiczne ze sluzy
            wyronaniu cisnienia.Tak jak jasne jest to , że gdy nerki dobrze funkcjonuja to
            i sercu lżej.I stad szerokie zastosowanie niektorych preparatow.
            • kajkai Re: alveo 08.12.05, 13:45
              jasne - wszystko logiczne.
              A to ze pobudza laknienie i odchudza ??

              Kazdy jest wolnym czlowiekiem. Mozesz wydac kase jak masz.
              To byly tylko rady...
              • bursztyn10 Re: alveo 09.12.05, 10:11
                Zioła działaja regulujaco a wiec przy nadmiernym apetycie mogą go obnizyć i
                odwrotnie podobnie z cisnieniem -tyle teorii.
                Osobiscie uwazam że jak cos jest na wszystko to raczej nie działa. Zakładajac,
                ze są tam wyciagi wszystkich opisanych ziół na pewno pic tego nie zaszkodzi ale
                w cuda wierzyc od razu ?
                Sprawdzone zródła!
                1-Trzy miesiace systematycznego picia - nie poprawiły problemów z wypróznianiem.
                2- pięc miesiecy picia (wręcz fanatyczny sprzedawca który nikomu nie popuscił i
                nawet choroby genetyczne tym chciał leczyc) guz mózgu -którego tam wczesniej
                nie było
                3-kilkumiesieczne picie młoda osoba, straszny tradzik,problemy z odpornoscia
                Siedze w takim gnieździe fanatyków Alveo i mam okazje obserowac ich od roku JA
                NIE ZAUWAŹAM POPRAWY - nie jestem jednak lekarzem ,
                Skonczyłam jednak towaroznastwo zielrskie i wiem ,ze zioła są zdrowe , tanie i
                dobre.
                Jezeli zdecydowałeś sie na leczenie ziołami to w naszych aptekach są bardzo
                dobre i tanie past np. fitolizyna .
                • jacek1956 Do bursztyn10 09.12.05, 12:46
                  Preparat ziołowy o którym się tu rozpisujemy przede wszystkim oczyszcza
                  organizm z toksyn.Oczyszczony z toksyn i złogów,zaopatrzony w potrzebne składniki odżywcze organizm sam sobie zwykle radzi z chorobami.Problem nasz
                  wynika z tego,że jesteśmy atakowani chemicznie z wielu kierunków i przez to
                  nasze wątroby,płuca,nerki,skóra nie są w stanie ochronić nas przed truciznami.
                  To tak samo jak z wszelkiego rodzaju filtrami-działają do jakiegoś momentu.
                  Puźniej należy wymienić albo oczyścić wkład aby filtr dalej był przydatny.
                  bursztyn10 napisała:
                  > Osobiscie uwazam że jak cos jest na wszystko to raczej nie działa.
                  Nie jesteś odosobniona w tej opinii.Jest to jednak opinia w przypadku tego
                  preparatu nieuzasadniona.
                  > Siedze w takim gnieździe fanatyków Alveo i mam okazje obserowac ich od roku JA
                  > NIE ZAUWAŹAM POPRAWY - nie jestem jednak lekarzem ,
                  Tak może być,że TY nie zauważasz poprawy.Nie sprawdzasz ich stolców (tak myślę),
                  moczu,samopoczucia,nie przeprowadzałaś badania mózgu przed przystąpieniem
                  do picia preparatu (guz mózgu)i nie znasz powodu występowania "strasznego trądziku".
                  Skoro jednak skończyłaś " towaroznastwo zielrskie" to tak sobie myślę,że
                  powinnaś lepiej od wielu z nas orientować się,że zioła działają zupełnie
                  inaczej od aptecznych "prochów" i oczekiwanie natychmiastowych efektów jest
                  nieporozumieniem.
                  Poza tym pewnie wiesz także z jakich źródeł pochodzą rośliny lecznicze
                  przerabiane następnie na pasty,syropy,nalewki i susz,prawda?
                  Nie zawsze pochodzą z ekologicznych upraw,zgodzisz się z tym?
                  I nie zawsze produkt finalny jest w 100% naturalny,prawda?
                  O warunkach samego zbioru,przechowywania,transportu i obróbki ziół
                  nie warto nawet pisać.Dlatego przy wszystkich zaletach ziół i ich
                  wyższości nad produktami przemysłu farmaceutycznego warto,w miarę
                  swoich możliwości (głównie finansowych)sięgać po sprawdzone i przebadane
                  preparaty. Ale to tylko moja opinia.

                  • ania970 Re: Do bursztyn10 09.12.05, 15:31
                    Mój mąż pozbył się migrenowych bólów głowy dzięki Alveo i nie stało się
                    to z dnia na dzień. Najpierw migreny zdarzały się rzadziej, potem były
                    lżejsze, a ostatnią miał w maju. Nie ma innej możliwości, gdyby nie Alveo,
                    cierpiałby nadal (nie chcę opisywać tutaj jak burzliwy przebieg miewały te
                    migreny, bo ktoś mógłby starcić apetyt:-))
                    Ostatnio spotkałam się z panią chirurg, również cierpiącą na migreny, która
                    chętnie zdecydowała się spróbować Alveo, bo nic innego do tej pory jej nie
                    pomagało i nie omieszkała wspomnieć, że jej koleżanki panie neurolog (leczące
                    migreny zawodowo) pewnie też będą zainteresowane. Tak to medycyna konwencjonalna
                    radzi sobie z pewnymi przypadkami.
                    Pozdrawiam
                    • bursztyn10 Re: Do ania 970 09.12.05, 19:13
                      Gratuluję ! Wiem z doswiadczenia czym jest migrena :(
                      Wiem tez ze Alveo to nie panaceum.Nawet placebo pomaga w wielu wypadkach
                      (często nawet w schorzeniach nowotworowych).Nie jestem przeciwnikiem ziół mam
                      pełne przekonanie ,ze mój mąz po chemioterapii i przexutach nowotworowych
                      doszedł do siebie dzięki ziołom a szczególnie jemiole. Doceniam dary natury i
                      chetnie z nich korzystam.
                      Nie trawie tylko demagogii jaką uprawiaja napastliwi dystrybutorzy tego
                      specyfiku i ceny zupełnie nie adekwaztnej do produktu.
                    • snajper55 Re: Do bursztyn10 12.12.05, 20:21
                      ania970 napisała:

                      > Mój mąż pozbył się migrenowych bólów głowy dzięki Alveo i nie stało się
                      > to z dnia na dzień. Najpierw migreny zdarzały się rzadziej, potem były
                      > lżejsze, a ostatnią miał w maju. Nie ma innej możliwości, gdyby nie Alveo,
                      > cierpiałby nadal

                      A skądżeż ta pewność ??? Tak samo dobrze mogły migreny minąć i bez żadnych
                      specyfików.

                      S.
                  • bursztyn10 Re: Do bursztyn10 09.12.05, 19:03
                    Tym razem prawie z Toba sie zgadzam (Jacek 1956)
                    Ale Twoje argumenty działaja takze w druga stronę. Mam na mysli przerobke
                    transport, przechowywanie. Głowy nie dasz prawda.....?
                    Ja do Alveo mam tylko jedno zastrzeenie -CENA!
                    Na temat sprzedawców i sprzedawcy nie bedę juz dyskutowac szkoda czasu.
                    Pozdrawiam.
                    • jacek1956 Re: Do bursztyn10 10.12.05, 16:38
                      bursztyn10 napisała:
                      > Ja do Alveo mam tylko jedno zastrzeenie -CENA!

                      A komu z kupujących może podobać się ta cena? Mnie też nie zachwyca,ale
                      nie mam na jej wysokość wpływu.Tak samo zresztą jak na wszystko co kupuję.
                      Jednak to ja dokonuję wyboru:kupić czy też nie kupić.Jakoś w polskich domach
                      nie dyskutuje się na temat wysokich cen lodówek,telewizorów.A już zupełnie
                      na temat coca coli czy hot-dogów.Po prostu stać nas,mamy potrzebę to kupujemy
                      i koniec.Kilka lat temu pamiętam ogólnonarodową dyskusję na temat firmy Amway
                      i jej funkcjonowania.Często pojawiały sie takie same argumenty dotyczące cen.
                      Tylko nie bardzo rozumiem jaki sens ma wysuwanie takich argumentów.
                      Każdy towar ma swojego klienta.Jeden będzie szczęśliwy jeżdżąc maluchem,inny
                      Lexusem ale przypuszczam,że ten z malucha chętnie by się przesiadł do Lexusa
                      i nie ma pretensji do Toyoty,że sprzedaje swoje auta w tak wysokiej cenie.
                      Pozdrawim
                      • mmagda12 Re: 11.12.05, 15:48
                        jacek1956 napisał:

                        A komu z kupujących może podobać się ta cena? Mnie też nie zachwyca,ale
                        > nie mam na jej wysokość wpływu.

                        Klamiesz "w zywe oczy" ,nie masz zadnych znizek?
                          • snajper55 Re: 12.12.05, 20:24
                            bekabe napisał:

                            > Podobno marża sprzedawców Alveo wynosi conajmniej 30%!

                            Lider, czyli ktoś z jaką taką praktyką dostaje 40%.

                            S.
                      • win-win Re: Do bursztyn10 12.12.05, 01:11
                        A mi sie podobaja ceny Amwaya :)

                        Zamiast 10 ludwików za co najmniej 50zł ja mam 10 litrów płynu Dish Drops za 30 zł

                        Zamiast 15 Ajaxów za 75 zł mam LOC na 300 użyć za 24 zł

                        Zamiast 6 worków 3 kilowych Persila za łącznie około 200 zł ja mam 120 praniowy
                        SA8 za 140zł.

                        A poza tym podoba mi się to, ze amwayowcy, którzy prowadzą biznes zgodnie z
                        zaleceniami i plityką firmy, nie bniorą marży, tylko polecają kupowanie bez
                        pośredników, od producenta bezpośrednio, a sami czerpią zyski z kontraktów z
                        firmą, nie z podbijania cen, lecz zdla klientów je obniżają o 30% na początek i
                        zjeżdżają w dół w miarę "lojalności" klienta :)
                        • papiok1 Re: Do bursztyn10 12.12.05, 07:17
                          Z dyskusji wynika podstawowy chyba wniosek: producenci i dystrybutorzy w swym
                          działaniu dązą do uzyskania celu swego działania tj. zysku. O cenie zaś w
                          głównej mierze decyduje podaż i popyt. Zdarzają się również przypadki /mysle w
                          tym miejscu o alvoe/ iż cena tak jakby nie uwzględniała popytu /poziom popytu
                          taki sobie a mimo tego cena wysoka/. Nie zapominajmy jednakże iż cena produkcji
                          może byc dośc wysoka. Klient jednak oczekuje skuteczności działania specyfiku
                          adekwatnej do ceny. Czy się mylę??
                          • mmagda12 Re: Papiok mylisz sie 12.12.05, 08:21
                            alveo.ezoteria.pl/Zarabiaj_z_Alveo.html
                            Nie reklamuje ,ae powinnas sobie poczytac ,jak zarabiaja akwizytatorzy itp
                            Jacus swoimi wypowiedziami juz dawno udowodnil ,ze nalezy do nich
                            • jacek1956 Re: Papiok mylisz sie 12.12.05, 09:57
                              Z wypowiedzi Mmagdusi12 wynika,że zupełnie nie orientuje się w zasadach
                              handlu,czyli właśnie podaży i popytu.Skupia się z uporem na cenie zakładając
                              z góry,że jest za wysoka i że sprzedawanie bezpośrednie to nabijanie kupującego
                              w przysłowiową butelkę a zyski sprzedającego kwalifikują się do sądowej debaty-
                              tak przynajmniej wynika z tonu jej wypowiedzi.No cóż,wiedza to potęga.
                            • ania970 Re: Papiok mylisz sie 12.12.05, 11:52
                              mmagda12 napisała:

                              > alveo.ezoteria.pl/Zarabiaj_z_Alveo.html
                              > Nie reklamuje ,ae powinnas sobie poczytac ,jak zarabiaja akwizytatorzy itp
                              > Jacus swoimi wypowiedziami juz dawno udowodnil ,ze nalezy do nich

                              Czy ta informacja o cenach miała wzbudzić sensację? Ceny Alveo nie są jakimś tabu.
                              Dla mnie pocieszające jest to, że ceny wahają się od 175zł do 105zł. To duża
                              różnica i cieszę się, że mogę kupować Alveo po 105zł. Co w tym złego?
                              Współpraca z Akuną nie przeszkadza mi w korzystaniu z dobroczynnego działania
                              Alveo i polecania go innym. Pewnie za chwilę pojawią się głosy, że polecam,
                              bo chcę zarobić. Otóż polecanie na forum nie daje nikomu możliwości
                              zarobku, bo niby jak? A znam tyle osób, którym Alveo pomogło lub pomaga, że
                              dlaczego nie mam o tym pisać?
                              Pozdrawiam
                              • papiok1 Re: Papiok mylisz sie 12.12.05, 13:28
                                No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
                                złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
                                nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
                                ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że jeśli
                                oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież to
                                czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
                                podświadomość jest skręcona?????
                                • jacek1956 Re: Papiok mylisz sie 12.12.05, 14:15
                                  "Między wierszami" takiej postawy jaką prezentuje m.in.mmagda12 mieści się niechęć do domokrążców i nieuczciwych dystrybutorów sprzedających swój towar
                                  bez właściwego przygotowania fachowego i oszukujących klientów.Pożywką dla takiej postawy najczęściej są historie przekazywane z ust do ust i natarczywi
                                  uliczni sprzedawcy.Ma to swoje odbicie na forum przez co gubiony jest zasadniczy temat wątku.
                                • 50v7 Re: Papiok mylisz sie 25.12.05, 03:04
                                  papiok1 napisał:

                                  > No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
                                  > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
                                  > nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
                                  > ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że
                                  jeśli
                                  > oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież
                                  to
                                  >
                                  > czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
                                  > podświadomość jest skręcona?????

                                  Tak i tu trzeba się zgodzić nie ma problemu jak chącemu krzywda się nie
                                  dzieje, i nic złego też nie ma jak wszystko jest w otwarte karty, ale ten
                                  produkt nie ma tu żadnego znaczenia, mogłby to by być doskonale przysłowiowy
                                  guzik oderwany od fartucha pielegniarki pomyłkowo zjedzony przez chorego
                                  pacjeta i jaki skuteczny, wiadomo chodzi o pzyskanie dużej kasiory za wcale nie
                                  tani produkt, widzę że pomaga już po siedmiu miesiącach picia, tak średnio
                                  jedna w miesiącu a jedna buteleczka w granicach 150zł i jak za taką kasę ma nie
                                  pomagać - Prawda?
                                  Nie nie przesadzam, sam byłem świadkiem gdzie jedna pani obecna National
                                  Network Director ca. przed laty będąc w kraju zabrała potłuczoną płytę
                                  pażdzierzową by sprzedać jako skuteczny lek na raka (kadzidło z egzotycznego
                                  kraju Holand- Polang- Rosja) za kupę dolarów, twierdząc że takiego produktu tam
                                  nikt nie zna, tylko czyste drzewo klonowe , bo któżby nie chciał być zdrowy,
                                  silny, młody i bogaty, a tym państwo się nie przejmujcie pomoże napewno albo i
                                  nie. Jak na chorego psychicznie to nie żle dokopałem - Prawda? jak Sołżenicyn.
                                  A zyjemy w Państwie Prawa trochę w falandyszowskim stylu może obecny rząd coś
                                  zmieni na europejski rozmiar, myślę że jednak wielu polityków takie strony też
                                  czyta i czerpie inspiracje, czego już doswiadczyłem, może ludzie Ministra
                                  Ziobry to dostrzegną i zajmą się tym problemem tak to nazywam, znam to od
                                  kuchni, może jakiś prokurator się tym zajmie i narobi mi kłopotów, że ośmielam
                                  się tak pisać, moje IP ogólnie jest znane, dla ułatwienia nawet z listy
                                  Katyńskiej, ale mimo wszystko interesującym się tym wątkiem składam życzenia
                                  Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i by się nie rozwodzić zbytnio
                                  polecam stronę www.akuna.net/index.php?typ=AUI&showid=1
                                  i pożyteczną lekturę której czytać nie wolno temat tabu
                                  www.kulty.info/psychomanipulacja/index.php i inne ważne rzeczy w tym
                                  temacie ale ba przyszłość sekty.sluzew.dominikanie.pl/pr/referat.html
                                  jeżeli komuś sprawiłem przykrość to tymbardziej jest mi też w myśl zasady w
                                  samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
                                  > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp. Do miłego.
                                • 50v7 Re: Papiok mylisz sie 25.12.05, 03:17
                                  papiok1 napisał:

                                  > No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
                                  > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
                                  > nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
                                  > ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że
                                  jeśli
                                  > oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież
                                  to
                                  >
                                  > czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
                                  > podświadomość jest skręcona?????


                                  papiok1 napisał:

                                  > No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
                                  > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
                                  > nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
                                  > ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że
                                  jeśli
                                  > oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież
                                  to
                                  >
                                  > czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
                                  > podświadomość jest skręcona?????

                                  Tak i tu trzeba się zgodzić nie ma problemu jak chącemu krzywda się nie
                                  dzieje, i nic złego też nie ma jak wszystko jest w otwarte karty, ale ten
                                  produkt nie ma tu żadnego znaczenia, mogłby to by być doskonale przysłowiowy
                                  guzik oderwany od fartucha pielegniarki pomyłkowo zjedzony przez chorego
                                  pacjeta i jaki skuteczny, wiadomo chodzi o pzyskanie dużej kasiory za wcale nie
                                  tani produkt, widzę że pomaga już po siedmiu miesiącach picia, tak średnio
                                  jedna w miesiącu a jedna buteleczka w granicach 150zł i jak za taką kasę ma nie
                                  pomagać - Prawda?
                                  Nie nie przesadzam, sam byłem świadkiem gdzie jedna pani obecna National
                                  Network Director ca. przed laty będąc w kraju zabrała potłuczoną płytę
                                  pażdzierzową by sprzedać jako skuteczny lek na raka (kadzidło z egzotycznego
                                  kraju Holand- Polang- Rosja) za kupę dolarów, twierdząc że takiego produktu tam
                                  nikt nie zna, tylko czyste drzewo klonowe , bo któżby nie chciał być zdrowy,
                                  silny, młody i bogaty, a tym państwo się nie przejmujcie pomoże napewno albo i
                                  nie. Jak na chorego psychicznie to nie żle dokopałem - Prawda? jak Sołżenicyn.
                                  A zyjemy w Państwie Prawa trochę w falandyszowskim stylu może obecny rząd coś
                                  zmieni na europejski rozmiar, myślę że jednak wielu polityków takie strony też
                                  czyta i czerpie inspiracje, czego już doswiadczyłem, może ludzie Ministra
                                  Ziobry to dostrzegną i zajmą się tym problemem tak to nazywam, znam to od
                                  kuchni, może jakiś prokurator się tym zajmie i narobi mi kłopotów, że ośmielam
                                  się tak pisać, moje IP ogólnie jest znane, dla ułatwienia nawet z listy
                                  Katyńskiej, ale mimo wszystko interesującym się tym wątkiem składam życzenia
                                  Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i by się nie rozwodzić zbytnio
                                  polecam stronę www.akuna.net/index.php?typ=AUI&showid=1
                                  i pożyteczną lekturę której czytać nie wolno temat tabu
                                  www.kulty.info/psychomanipulacja/index.php i inne ważne rzeczy w tym
                                  temacie ale ba przyszłość sekty.sluzew.dominikanie.pl/pr/referat.html
                                  jeżeli komuś sprawiłem przykrość to tymbardziej jest mi też w myśl zasady w
                                  samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
                                  > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp. Do miłego.

                                  • tom_kedar To nie lekarstwo, to dobry biznes i samopoczucie. 28.01.06, 18:30
                                    Co mogę powiedzieć na temat alveo - wodny, naturalny preparat ziolowy i tyle.
                                    Czy poprawia
                                    zdrowie? Jezeli w to wierzymy to tak. Czy mozemy rekomendowac alveo osobom
                                    chorym jako srodek leczniczy? Jeszcze tak, ale bylbym ostrozny i powiedzial -
                                    nie! Mialem okazje uczestniczyc w kilku spotkaniach i prezentacjach tego
                                    produktu oraz tego biznesu. Wiekszosc dystrybutorow wie , ze przy budowaniu
                                    biznesu akuna, bardzo pomocne sa roznego rodzaju opinie, ekspertyzy, swiadectwa
                                    a w szczegolnosci historie chorob osob trzecich i ich slowne lub pisemne wyrazy
                                    wdziecznosci za srodek ktory ich wyleczyl. I wydawaloby sie , ze wszystko jest
                                    fajnie, ale? Narazie w Polsce wszystko gra - biznes rosnie dosc szybko -
                                    poprawia samopoczucie aktywnym dystrybutorom (czy chorym obiektywnie -
                                    niewiadomo) i jest fajnie. Ale zobaczmy co sie dzieje u zachodnich sasiadow?
                                    PONIŻSZY TEKST POCHODZI Z 4 NUMERU NETWORK MAGAZYNU

                                    Nowe wejście Akuny

                                    Od 1 lutego 2005 roku oficjalnie rozpoczęła działalność Akuna Deutschland GmbH.
                                    Dla niemieckich dystrybutorów firma przygotowała dwa korzystne, promocyjne
                                    warianty warunków na uzyskanie kwalifikacji osobistej za 1 Euro. Warunki są
                                    ważne wówczas, gdy wszystkie zakupy niezbędne do nominacji bezpośrednich
                                    partnerów zostaną dokonane w Akuna Deutschland GmbH. Ponadto, wariantów nie
                                    można ze sobą łączyć.
                                    Należy wybrać jeden z nich. W Niemczech ruszyła także promocja samochodowa dla
                                    dystrybutorów, a wraz z nią korzystne warunki uzyskania dotacji na leasing
                                    samochodu. Wszyscy menedżerowie pragnący rozpocząć działalność w Niemczech
                                    powinni pamiętać, iż funkcjonowanie firm branży wellness utrudniają tam
                                    przepisy, albowiem według obowiązującego prawa, reklamy środków leczniczych nie
                                    mogą być stosowane w połączeniu ze środkami uzupełniającymi codzienny tryb
                                    żywienia oraz innymi naturalnymi produktami, nawet, jeśli one naprawdę leczą.
                                    Według przepisów: reklama środków niebędących lekarstwami, dotyczących terapii
                                    oraz przedmiotów spoza fachowego koła medycznego nie może opierać się na
                                    rozpoznawaniu, usuwaniu lub zmniejszaniu dolegliwości lub chorób. Nie można ich
                                    także reklamować używając różnego rodzaju opinii i ekspertyz, świadectw,
                                    naukowych albo fachowych publikacji. Nie można w żadnym wypadku nawet wskazywać
                                    na nie.

                                    Zakazana jest także reklama poprzez przekazywanie historii osób, wypowiedzi
                                    osób trzecich oraz używając dokumentów, w których osoby polecają lub dziękują
                                    za pomoc. Należy jednak pamiętać o tym, że produkty Akuny służą profilaktyce i
                                    dobremu samopoczuciu. W przeciwieństwie do chorób są to same pozytywne rzeczy,
                                    które przyciągają ludzi - dlatego róbmy interes na zdrowiu, pozostawiając
                                    interes na chorobach farmaceutyce, lekarzom i aptekom.

                                    Branża network marketingu przeżywa od kilku lat w Niemczech zauważalny spadek
                                    wyników sprzedaży. Z drugiej strony dziedzina wellness bardzo szybko rozwija
                                    się w Niemczech a firmy network marketingowe są konkurencją dla handlu
                                    wysyłkowego, drogerii i aptek. Jak powiadają ludzie sukcesu: "fortuna należy do
                                    odważnych" i "nie ryzykujesz - nie zyskujesz".

                                    (Opracowanie: K.P.).


                                    Czy w takim przypadku Niemcy maja latwy i przyjazny biznes w reku? Czy w Polsce
                                    dystrybutorom Akuny nie wprowadza za czas jakis podobnych zakazow prawnych
                                    pozbawiajac ich tym samym glownego atutu? Ale jak wie kazdy dobry
                                    marketingowiec - nie ma sytuacji bez wyjscia Poczekamy zobaczymy. Pozdrawiam
                                    Tom
                                    • 50v1 Re: To nie lekarstwo, to dobry biznes i samopoczu 29.01.06, 23:33
                                      tom_kedar napisał:
                                      Czy w takim przypadku Niemcy maja latwy i przyjazny biznes w reku? Czy w Polsce
                                      > dystrybutorom Akuny nie wprowadza za czas jakis podobnych zakazow prawnych
                                      > pozbawiajac ich tym samym glownego atutu? Ale jak wie kazdy dobry
                                      > marketingowiec - nie ma sytuacji bez wyjscia Poczekamy zobaczymy. Pozdrawiam
                                      > Tom

                                      A to, to co? już w aptekach i ....straciliśmy rynek zbytu.

                                      www.akuna.net/index.php?typ=AUH&showid=187&id=234891
                                      Zarzad Akuna Polska informuje
                                      Zarzad Akuna Polska informuje,
                                      Z dniem 1 stycznia 2006 wprowadzamy bezwzgledny zakaz sprzedazy naszych
                                      produktów za posrednictwem aptek, sklepów oraz innych miejsc publicznych.
                                      Zabrania sie jakiejkolwiek „sprzedazy z lady, z pólki lub z samochodu”. Zabrania
                                      sie równiez sprzedazy Alveo za posrednictwem internetu oraz ogloszen w prasie,
                                      radio i telewizji.
                                      Jednoczesnie pragniemy wszystkim Wam przypomniec o zawartej umowie oraz prosic o
                                      powtórne jej przeanalizowanie i wyciagniecie wniosków.
                                      Problemem trwajacym juz jakis czas jest sprzedaz Alveo w cenach niezgodnych z
                                      systemem znizek, który to system jest jasny i klarowny. W tej kwestii nie ma
                                      mowy o zadnych odstepstwach od ustalonych zasad. Cena detaliczna 175 zl oraz
                                      ustalony system znizek nie zmienia sie i obowiazuje nas wszystkich!
                                      W celu "uzdrowienia" wielu sytuacji wprowadzamy równiez regule dotyczaca
                                      sponsoringu.
                                      Jezeli obydwaj z malzonków zechca stac sie Dystrybutorami Akuny to moga wystapic
                                      tylko dwie opcje:
                                      1. Maz bedzie sponsorem zony
                                      2. Zona bedzie sponsorem meza.
                                      Nie dotrzymywanie w/w warunków wspólpracy bedzie traktowane jako natychmiastowe
                                      wypowiedzenie Umowy Dystrybucujnej przez Dystrybutora lub przez firme Akuna.
                                      Zarzad
                                      Akuna Polska Sp. z o.o.
                              • 50v7 Re: Papiok mylisz sie 25.12.05, 03:10
                                ania970 napisała:

                                > mmagda12 napisała:
                                >
                                > > alveo.ezoteria.pl/Zarabiaj_z_Alveo.html
                                > > Nie reklamuje ,ae powinnas sobie poczytac ,jak zarabiaja akwizytatorzy it
                                > p
                                > > Jacus swoimi wypowiedziami juz dawno udowodnil ,ze nalezy do nich
                                >
                                > Czy ta informacja o cenach miała wzbudzić sensację? Ceny Alveo nie są jakimś
                                ta
                                > bu.
                                > Dla mnie pocieszające jest to, że ceny wahają się od 175zł do 105zł. To duża
                                > różnica i cieszę się, że mogę kupować Alveo po 105zł. Co w tym złego?
                                > Współpraca z Akuną nie przeszkadza mi w korzystaniu z dobroczynnego działania
                                > Alveo i polecania go innym. Pewnie za chwilę pojawią się głosy, że polecam,
                                > bo chcę zarobić. Otóż polecanie na forum nie daje nikomu możliwości
                                > zarobku, bo niby jak? A znam tyle osób, którym Alveo pomogło lub pomaga, że
                                > dlaczego nie mam o tym pisać?
                                > Pozdrawiam

                                papiok1 napisał:

                                > No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
                                > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
                                > nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
                                > ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że
                                jeśli
                                > oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież
                                to
                                >
                                > czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
                                > podświadomość jest skręcona?????

                                Tak i tu trzeba się zgodzić nie ma problemu jak chącemu krzywda się nie
                                dzieje, i nic złego też nie ma jak wszystko jest w otwarte karty, ale ten
                                produkt nie ma tu żadnego znaczenia, mogłby to by być doskonale przysłowiowy
                                guzik oderwany od fartucha pielegniarki pomyłkowo zjedzony przez chorego
                                pacjeta i jaki skuteczny, wiadomo chodzi o pzyskanie dużej kasiory za wcale nie
                                tani produkt, widzę że pomaga już po siedmiu miesiącach picia, tak średnio
                                jedna w miesiącu a jedna buteleczka w granicach 150zł i jak za taką kasę ma nie
                                pomagać - Prawda?
                                Nie nie przesadzam, sam byłem świadkiem gdzie jedna pani obecna National
                                Network Director ca. przed laty będąc w kraju zabrała potłuczoną płytę
                                pażdzierzową by sprzedać jako skuteczny lek na raka (kadzidło z egzotycznego
                                kraju Holand- Polang- Rosja) za kupę dolarów, twierdząc że takiego produktu tam
                                nikt nie zna, tylko czyste drzewo klonowe , bo któżby nie chciał być zdrowy,
                                silny, młody i bogaty, a tym państwo się nie przejmujcie pomoże napewno albo i
                                nie. Jak na chorego psychicznie to nie żle dokopałem - Prawda? jak Sołżenicyn.
                                A zyjemy w Państwie Prawa trochę w falandyszowskim stylu może obecny rząd coś
                                zmieni na europejski rozmiar, myślę że jednak wielu polityków takie strony też
                                czyta i czerpie inspiracje, czego już doswiadczyłem, może ludzie Ministra
                                Ziobry to dostrzegną i zajmą się tym problemem tak to nazywam, znam to od
                                kuchni, może jakiś prokurator się tym zajmie i narobi mi kłopotów, że ośmielam
                                się tak pisać, moje IP ogólnie jest znane, dla ułatwienia nawet z listy
                                Katyńskiej, ale mimo wszystko interesującym się tym wątkiem składam życzenia
                                Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i by się nie rozwodzić zbytnio
                                polecam stronę www.akuna.net/index.php?typ=AUI&showid=1
                                i pożyteczną lekturę której czytać nie wolno temat tabu
                                www.kulty.info/psychomanipulacja/index.php i inne ważne rzeczy w tym
                                temacie ale ba przyszłość sekty.sluzew.dominikanie.pl/pr/referat.html
                                jeżeli komuś sprawiłem przykrość to tymbardziej jest mi też w myśl zasady w
                                samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
                                > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp. Do miłego.

                          • snajper55 Re: Do bursztyn10 12.12.05, 22:16
                            papiok1 napisał:

                            > Z dyskusji wynika podstawowy chyba wniosek: producenci i dystrybutorzy w swym
                            > działaniu dązą do uzyskania celu swego działania tj. zysku. O cenie zaś w
                            > głównej mierze decyduje podaż i popyt. Zdarzają się również przypadki /mysle w
                            > tym miejscu o alvoe/ iż cena tak jakby nie uwzględniała popytu /poziom popytu
                            > taki sobie a mimo tego cena wysoka/.Nie zapominajmy jednakże iż cena produkcji
                            > może byc dośc wysoka.

                            Cena produkcji jest groszowa. Większość ceny płaconej przez klienta zabierają
                            dystrybutorzy. Już bezpośredni sprzedawca bierze 40%. A wszak ma on w sieci
                            swego starszego, który też ma procent od jego sprzedaży, ten ma z kolei swojego
                            starszego, któy też dostaje udział, itd, itp. Taka jest charakterystyka
                            sieciowej sprzedaży. Tani produkt, droga dystrybucja.

                            S.
                      • snajper55 Re: Do bursztyn10 12.12.05, 20:21
                        jacek1956 napisał:

                        > bursztyn10 napisała:
                        > > Ja do Alveo mam tylko jedno zastrzeenie -CENA!
                        >
                        > A komu z kupujących może podobać się ta cena? Mnie też nie zachwyca,ale
                        > nie mam na jej wysokość wpływu.

                        Ależ masz, Jacusiu. Przecież ogromna część tej ceny to Twoja prowizja.

                        S.
                        • jacek1956 Re: Do bursztyn10 13.12.05, 06:59
                          snajper55 napisał:
                          > Ależ masz, Jacusiu. Przecież ogromna część tej ceny to Twoja prowizja.
                          .....Już myślałem,że wyemigrowałeś.....
                          Na Twoje insynuacje Snajperku odpowiem krótko.
                          Brak Ci wiedzy w tym temacie.Zresztą to stała Twoja praktyka-zabierać głos
                          w tonie autorytatywnym nie mając do tego podstaw.Albo to znaminuje
                          zarozumialstwo,albo chęć siania fermentu.Uważam,że i jedno i drugie.
                          • kajkai Re: Do bursztyn10 13.12.05, 12:50
                            Drogi Jacku !
                            Zauważylam, ze nie dasz nikomu dać się wypowiedzieć.
                            Jesli ktos mowi, ze ALVEO nie dziala to od razu zarzucasz mu BRAK wiedzy.
                            Nie możesz przyjąc do wiadomości ze ALVEO nie dziala na wszystko ?? Inaczej, ten
                            co to wynalazł dostalby NOBLA.
                            Poczytaj opienie lekarzy na forum gazety.
                            Ja do niedawna dawalam dziecku ALveo, licząc ze moze w koncu przestanie
                            chorowac. Moja mama też zaufala temu "cudowi natury". Miało jej niby obniżyc
                            cisnienie, pomoc schudnac.
                            Niestety... Wydalam mnostwo pieniedzy i nic...
                            Coz - dzisiejszczy świat dyktuje nam takie a nie inne zasady zarabiania pieniedzy.
                            Mozesz mi teraz zazucic brak wiedzy na temat ALVEO. Wybacz, nie chodzilam na
                            szkolenia jak niektorzy z nas.
                            Dla mnie ALVEO mialo dzialac i tyle.
                            Niestety !
                            • papiok1 Re: Do bursztyn10 13.12.05, 13:27
                              A może Ty i Twoi krewni jesteście np. genetycznie odporni na ten specyfik?? Są
                              przecież tacy na których preparat działał!! A może Oni to wszyscy
                              dystrybutorzy?? Nie wierzę!!!!
                            • jacek1956 Re: Do bursztyn10 13.12.05, 14:23
                              Miła Kaju
                              Każdy może i ma prawo się wypowiadać pod warunkiem,że nie będzie to rażąco
                              odbiegać od prawdy przy autorytatywnym tonie.Jeżeli używany w Twojej rodzinie
                              preparat był zgodnie z prawidłami to nie uwierzę,że nie podziałał.
                              Sam wyregulowałem sobie niedociśnienie a żona ogromne nadciśnienie i to
                              po kilu tygodniach.Kilka osób z mojego otoczenia ma takie same doświadczenie.
                              Następna kwestia to choroba Twojego dziecka.Nie piszesz jak długo i na co
                              chorowało.Poza tym nie napisałaś jak długo podawałaś Alveo.Opinie lekarzy?
                              Mogę Ci przesłać już na Twoją skrzynkę opinie wielu lekarzy polskich
                              i zachodnich,którzy do swojej praktyki włączyli ten preparat uznając jego
                              wartość i przydatność,którzy publikują swoje doświadczenia i wyniki badań.
                              Wejdź na strony i poczytaj sobie o wynikach badań w instytutach,o atestach
                              i certyfikatach.Znajdziesz wyniki badań z Polski,Czech,Angli,USA,Kanady.
                              Jeżeli nie znajdziesz to zawsze możesz o nie poprosić osobę,która Ci zapewniała
                              dostęp do preparatu.Wiedza także jest potrzebna do przyjmowania tego preparatu
                              i dyscyplina własna aby się do wytycznych stosować,również cierpliwość.
                              Myślisz,że choroba,która rozwija się latami zostanie zlikwidowana w kilka
                              dni,tygodni? Przecież medycyna konwencjonalna w ogóle sobie z nimi najczęściej
                              nie radzi a liczysz na natychmiastową reakcę i pozytywne efekty?

                            • ania970 Re: Do bursztyn10 13.12.05, 14:44
                              kajkai napisała:

                              >
                              > Ja do niedawna dawalam dziecku ALveo, licząc ze moze w koncu przestanie
                              > chorowac.
                              >

                              Zaciekawiło mnie powyższe zdanie. Czy naprawdę nie zauważyłaś poprawy odporności
                              dziecka? A jak długo piło i czy właściwie dobrałaś dawkę? Ważne też jak często
                              i na co chorowało? Moje dzieci bardzo dobrze reagują na Alveo i chorują
                              naprawdę bardzo rzadko. Ewentualne infekcje są o wiele krótsze i łagodniejsze.
                              Po prostu widać, że organizm dobrze sobie z nimi radzi. A wierz mi, przy trójce
                              dzieci zdarzały się w domu epidemie :-) Czy nie za szybko zrezygnowałaś? Poprawa
                              odporności następuje stopniowo.
                              Pozdrawiam
                              • gosiek70 Re: ania970 15.12.05, 14:38
                                A dlaczego zaczęłaś podawać Alveo dzieciom? W jakim są wieku? Ja od miesiąca
                                daję córce Alveo (5lat). Chodziło mi o pozbycie się kłopotów skórnych. Niby
                                stwierdzono u niej AZS, ale testy niczego nie wykryły. Przez ok. 1 roku
                                męczyliśmy się z wysypkami i leczyliśmy je Elidelem (też niezła cena). Odkąd
                                zaczęłam podawać Alveo nie stosuję Elidelu, skóra jakby stała się czysta. Ale
                                niestety 4 dni temu wysypał ją łupież różowy (mam nadzieję, że nie wskutek
                                Alveo). Nie wiem co robić dalej. Ciągnąć to Alveo (nie mogę powiedzieć, że nie
                                działa), czy dać jej odpocząć. Jak długą przerwę zrobić? Może coś mi
                                doradzicie. Pozdrawiam. G.
                                • ania970 Re: ania970 15.12.05, 16:18
                                  Witaj
                                  Moje dzieci zaczęły pić Alveo zapobiegawczo, dla zwiększenia odporności.
                                  Mają obecnie 11, 9 i 3 lata. Piją od dwóch lat. Najmłodsza była najbardziej
                                  chorowita, a teraz bardzo rzadko dopada ją przeziębienie.
                                  Problemów skórnych moje dzieci nigdy nie miały, więc nie mam doświadczenia
                                  w leczeniu tych schorzeń. Cieszę się, że twojej córce Alveo pomaga. Przyznam się,
                                  że o łupieżu różowym do tej pory nie słyszałam, ale przeczytałam w internecie,
                                  że jest to choroba wirusowa, która trwa około tygodnia, więc myślę, że Alveo
                                  absolutnie nie wywołało jej. Podawanie Alveo może jedynie pomóc w zwalczeniu
                                  choroby, podnosząc odporność i wzmacniając organizm. Jeśli jednak uważasz
                                  inaczej, możesz w każdej chwili przestać podawać córce Alveo. Ja bym nie
                                  przerywała kuracji, tym bardziej, że widzisz pozytywne efekty.
                                  Pozdrawiam
                          • snajper55 Re: Do bursztyn10 13.12.05, 14:37
                            jacek1956 napisał:

                            > Na Twoje insynuacje Snajperku odpowiem krótko.
                            > Brak Ci wiedzy w tym temacie.

                            Oto wiedza:

                            "Lider posiada 40% zniżki
                            cena butelki 105,00 zł - zysk na jednej butelce 70,00 zł"
                            akuna.softenet.pl/?l=partner&PHPSESSID=f77dd444f730a8eb4118a7e509a99f31

                            S.
                            • mmagda12 Re:Jacku co sadzisz o specjalistach 13.12.05, 16:03
                              w dziedzinie Customer Care, prowadzącym zajęcia w sposób interaktywny?
                              Jestes asertywny,wiesz co mowi klient poza slowami ,Twoje slowa "poza
                              wierszami",szybko rozpoznajesz stan emocjonalny klienta itd
                              Posiadasz duzo cech przemawiajacych za tym ,ze umiesz rozmawiac z trudnym
                              klientem.To narazie tyle
                              • bekabe Re:Jacku co sadzisz o specjalistach 13.12.05, 19:44
                                Czytałem gdzieś,wynurzenia człowieka, jak się okazało, utrąconego
                                z "wierchuszki" Alveo, jak to sporo trzeba było "zainwestować" w uzyskanie
                                certyfikatów, czy opinii specjalistów, czy miarodajnych instytucji i jakie były
                                mechanizmy tych działań.
                                Nie jestem przeciwnikiem Alveo, też zamierzam go nabyć i stosować przez dłuższy
                                czas na moje dolegliwości, mimo dziwnie wysokiej ceny, jak na leki ziołowe.
                                Jeśli choć część prawdy jest w metodach "uwiarygodniania" tego preparatu - to
                                wątpliwości zaczynają narastać.
                                Sposób polemiki Jacka z ludźmi zainteresowanymi Alveo, ale jeszcze do niego nie
                                przekonanymi - też mi nie odpowiada. Ludzie dociekliwi mają prawo do
                                niewygodnych pytań i nie muszą się zadowalać gładkimi ogólnikami.
                                • snajper55 Re:Jacku co sadzisz o specjalistach 13.12.05, 21:32
                                  bekabe napisał:

                                  > mimo dziwnie wysokiej ceny, jak na leki ziołowe.

                                  Cena produkcji jest groszowa. Większość ceny płaconej przez klienta zabierają
                                  dystrybutorzy. Już bezpośredni sprzedawca bierze 40%. A wszak ma on w sieci
                                  swego starszego, który też ma procent od jego sprzedaży, ten ma z kolei swojego
                                  starszego, któy też dostaje udział, itd, itp. Taka jest charakterystyka
                                  sieciowej sprzedaży. Tani produkt, droga dystrybucja.

                                  Taka apteka ma małą marże na każdym produkcie, któego cenę windują kosztowne
                                  badania, certyfikaty, itp. Dystrybutor Alveo sprzedaje tylko jeden produjt. Aby
                                  było to opłacalne, marża na jednym opakowaniu musi być horrendalna.

                                  S.
                                • jacek1956 Re:Jacku co sadzisz o specjalistach 14.12.05, 08:12
                                  bekabe napisał:
                                  > Czytałem gdzieś,wynurzenia człowieka, jak się okazało, utrąconego
                                  > z "wierchuszki" Alveo, jak to sporo trzeba było "zainwestować" w uzyskanie
                                  > certyfikatów, czy opinii specjalistów, czy miarodajnych instytucji i jakie
                                  > były mechanizmy tych działań.
                                  Nie czytałem,ale słyszałem o przypadkach "utrącenia" a raczej o rozwiązaniu
                                  umowy z takimi osobami.Zawsze powodem było nieetyczne postępowanie wobec
                                  innych konsumentów i współpracowników firmy.Byli zawsze nastawieni na
                                  szybki i duży zysk a to jest sprzeczne z przyjętymi przez Akunę zasadami.
                                  Działanie etyczne dla nas Polaków zawsze było i jest problemem a ich nieliczni zwolennicy są traktowani jak dziwacy.


                                  > Sposób polemiki Jacka z ludźmi zainteresowanymi Alveo, ale jeszcze do niego
                                  > nie przekonanymi - też mi nie odpowiada. Ludzie dociekliwi mają prawo do
                                  > niewygodnych pytań i nie muszą się zadowalać gładkimi ogólnikami.

                                  To bardziej popisówka niż polemika.Mmagda12 i snajper55 to od dawna
                                  moi adwersarze i nie tylko moi.
                                  Negują wszystko co nie mieści się w ich percepcji i robią to w stylu,
                                  który z elegancją nie ma nic wspólnego.Staram się jedynie nie być im dłużny.
                                  Zadawanie pytań przez ludzi dociekliwych wygląda zupełnie inaczej moim zdaniem
                                  nawet jeżeli są to pytania "niewygodne" dla udzielającego odpowiedzi.
                                  Poza tym ludzie dociekliwi mają dosyć szerokie możliwości dotarcia do intrygujących ich zagadnień.Pisząc na forum muszą mieć dostęp do netu
                                  a ten z kolei umożliwia kontakt osobisty bądź wirtualny z samą firmą
                                  lub jej przedstawicielami jak to określiłeś z "wierchuszki".
                                  To tyle co ja sądzę na ten temat.
                              • kajkai Re: Do bursztyn10 14.12.05, 09:56
                                Drogi JAcku,
                                Może moja rodzina jest faktcznie "inna" :))
                                Moje dziecko zaczeło chodzic do przedszkola od wrzesnia tego roku. Od tamtej
                                pory przymjmuje alveo i od tamtej pory choruje co 2 tygodnie.
                                Pediatra , ktory polecil nam alveo powiedzial, ze powinno zadzialac po 2
                                tygodniach, potem zmienil zdanie i stwierdzil ze moze zacznie dzialac po 2
                                butelkach. Teraz się poddal :)
                                Na forum czytam, ze minimum pół roku !!!
                                Zrezygnowalam i dalam dziecku środek, ktory polecila moja kolezanka. Nazwy nie
                                pamietam. Kupuje sie go RAZ - nie kosztuje 180 zl. Daje się przez 2 tygodnie i
                                spokoj.
                                Nie mam cierpliwości i brak mi WIARY.
                                Jestem klientem a klient kupuje produkt i chce zeby on dzialal !!!
                                • snajper55 Re: Do bursztyn10 14.12.05, 10:07
                                  kajkai napisała:

                                  > Jestem klientem a klient kupuje produkt i chce zeby on dzialal !!!

                                  Ależ masz wymagania ! A gdzie satysfakcja z kupna tak drogiego specyfiku jak
                                  Alveo ? A gdzie zadowolenie, że dałaś zarobić akwizytorowi ? A gdzie duma, że
                                  stać Cię na tak absurdalnie drogie ziółka ? To czy działa, czy nie działa jest
                                  w tym momencie najmniej istotne. ;)))))

                                  S.
                                • jacek1956 Re: Do kajkai 14.12.05, 10:13
                                  Kaju
                                  Twoja rodzina na pewno nie jest inna. Być może pediatra niewiele wie na temat
                                  preparatu,albo niewiele Tobie przekazał informacji.Być może Twoje oczekiwania zbudowane na podstawie jego informacji były zbyt wygórowane.W dalszym ciągu
                                  nie piszesz jakiego rodzaju choroby trapią Twoją pociechę.Jestem pewien,że
                                  na ten temat możemy pogadać za pośrednictwem naszych skrzynek - zapraszam.
                                  Przy okazji może uda mi zrozumieć dlaczego Tobie zabrakło cierpliwości i wiary.
                                    • snajper55 Re: Do kajkai 14.12.05, 10:59
                                      kajkai napisała:

                                      > Jak to w przdszkolu.
                                      > Infekcja za infekcją anginą pogania.

                                      W takim razie trzeba było stosować Alveo aż dziecko nie poszłoby do szkoły. ;)))

                                      S.
                                        • snajper55 Re: snajpera55 14.12.05, 11:28
                                          jacek1956 napisał:

                                          > Jesteś "kajkai" czy "jacek1956"?
                                          > Bo chyba nie Ciebie ta wymiana zdań dotyczy,nie uważasz?

                                          Nie, nie uważam. To jest forum i swoje wypowiedzi mogę zamieszczać tam, gdzie
                                          mi się podoba.

                                          S.
                                    • jacek1956 Re: Do kajkai 14.12.05, 11:12
                                      Proponowałem emaila. Wolisz dyskusję na Twoje prywatne tematy w tym miejscu?
                                      OK! Odpowiedz sobie na poniższe pytania a potem ewentualnie napisz mi emaila.
                                      1. jak długo podawałaś preparat dziecku,w jakich ilościach i jak często?
                                      2. czy przypadkiem nie za ciepło,lub lekko jest ubierane?
                                      3. czy było wcześniej leczone antybiotykami,sterydami?
                                      4. jest uczuleniowcem?
                                      5. czy w czasie swojej ciąży chorowałaś,przyjmowałaś lekarstwa,jaka była
                                      Twoja dieta?
                                      6. czy warunki i opieka w przedszkolu są na właściwym poziomie?
                                      7. jaka jest jego dieta?
                                      Infekcje i anginy postępujące po sobie wskazują na znaczne osłabienie
                                      odporności organizmu. Przyczyn może być "skolko godno".Często alergiczne
                                      dzieci mają tego typu problemy.Właśnie czytałem o takim przypadku.Dziecko
                                      było leczone na zatoki(podobno chłopiec ten 4 lata, miał zatoki osoby 18
                                      letniej chodzącej bez czapki)inny lekarz chciał wycinać mu migdałki.W walce
                                      używane były antybiotyki.Wszystkie działania były bezskuteczne.W końcu
                                      okazało się,że jest uczulony na siedemnaście z 20 sprawdzonych alergenów.
                                      W jego wypadku to były przyczyny częstych infekcji.Zmiana diety i podawanie
                                      Alveo spowodowało,że chłopiec już tych problemów nie ma.Pije stale Alveo od lutego 2003roku.
                                      Teraz już jest jasne dla Ciebie co miałem na myśli pisząc o cierpliwości i
                                      wiedzy?
                                      Alveo nie jest preparatem czyniącym cuda.Potrzebuje czasu i spełnienia
                                      odpowiednich warunków aby dotrzeć do przyczyny choroby i ją zlikwidować.
                                      Jeżeli to się zrobi przyjdą także efekty.
                                      Apteczne lekarstwa także potrzebują pewnych warunków mimo,że najczęściej
                                      maskują jedynie objawy choroby. Boli Cię głowa,połykasz tabletkę i ból mija prawda?
                                      A co z powodem wywołującym ten ból,został usunięty?Na pewno nie i za jakiś czas
                                      znowu się pojawi i to w nasilonej zazwyczaj formie.
                                      • snajper55 Re: Do kajkai 14.12.05, 11:32
                                        jacek1956 napisał:

                                        > Proponowałem emaila. Wolisz dyskusję na Twoje prywatne tematy w tym miejscu?
                                        > OK! Odpowiedz sobie na poniższe pytania a potem ewentualnie napisz mi emaila.
                                        > 1. jak długo podawałaś preparat dziecku,w jakich ilościach i jak często?
                                        > 2. czy przypadkiem nie za ciepło,lub lekko jest ubierane?

                                        Jeśli dziecko ubierzesz za ciepło lub za lekko, to Alveo nie będzie działać.

                                        > 3. czy było wcześniej leczone antybiotykami,sterydami?

                                        Podobnie, jeśli dawałaś dziecku jakiekolwiek leki. W szczególności antybiotyki
                                        lub sterydy. Antybiotyki zabijają widocznie te dobroczynne żyjątka, które są w
                                        ziołach Alveo i leczą wszystkie choroby.

                                        > 4. jest uczuleniowcem?

                                        Wtedy też Alveo nie dbędzie działać.

                                        > 5. czy w czasie swojej ciąży chorowałaś,przyjmowałaś lekarstwa,jaka była
                                        > Twoja dieta?

                                        Także wtedy, gdy w czasie ciąży przyjmowałaś jakiekolwiek lekarstwa. Jak
                                        mogłaś, wyrodna matko ! Trzeba było opijać się ziółkami Alveo kupionym
                                        koniecznie u Jacusia. Jego są najskuteczniejsze.

                                        itd

                                        itp

                                        S.
                                        • kajkai Re: Do kajkai 14.12.05, 12:13
                                          Problem w tym, ze ubieram dziecko normalnie.
                                          Podkoszulka, bluza albo sweterek i kurtka. Nigdy nie chodzi spocone i raczej nie
                                          skarzy się ze jest mu zimno...
                                          Nie jest tez uczuleniowcem, nie bralam ZADNYCH lekow oprocz materny...
                                          Ciąża przebiegala bezproblemowo.
                                          Antybiotyki przyjmowala w listopadzie bo miala angine.
                                          Wczesniej raczej nie chorowala.
                                          • jacek1956 Re: Do kajkai 14.12.05, 13:05
                                            Jedno wydaje się być pewne.Twoja córka(?)ma osłabiony układ odpornościowy.
                                            Co go spowodowało w ten sposób nie określimy.Warto sobie uzmysłowić,że komórki
                                            odpornościowe,podobnie jak inne komórki naszego organizmu,mają identyczne
                                            zapotrzebowanie na substancje odżywcze.MUSZĄ być zaopatrzone w odpowiednią
                                            ilość tlenu,glukozy,aminokwasdów,witamin i minerałów.Bez tych substancji
                                            nie będą w stanie walczyć o zdrowie organizmu.Antybiotyki skutecznie osłabiają układ odpornościowy i wszystkie inne chemiczne "lekarstwa". Niewłaściwa
                                            dieta - chipsy,coca cola,żarło od Mc Donalda (ulubione przez dzieciaki)
                                            też robią niezłe spustoszenie.To wszystko mogło spowodować,że Alveo potrzebowało
                                            więcej niż oczekiwałaś czasu na naprawienie i uzupełnienie braków.
                                            Powtarzam, to moje domniemania i właściwie nie chce mi się dalej drążyć
                                            tego tematu na forum.Głównie z powodu "złotych myśli" snajpera55.
                                            • snajper55 Re: Do kajkai 14.12.05, 13:42
                                              jacek1956 napisał:

                                              > Powtarzam, to moje domniemania i właściwie nie chce mi się dalej drążyć
                                              > tego tematu na forum.Głównie z powodu "złotych myśli" snajpera55.

                                              No i dzieki Bogu.

                                              S.
                                            • mmagda12 Re: Jacek no cos Ty miekniesz? 14.12.05, 15:12
                                              Odpowiadasz na :
                                              jacek1956 napisał:

                                              > Powtarzam, to moje domniemania i właściwie nie chce mi się dalej drążyć
                                              > tego tematu na forum.Głównie z powodu "złotych myśli" snajpera55
                                              Naprawde to jedyny powod?
                                            • jacek1956 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 14.12.05, 13:18
                                              pytanie nieprecyzyjne.
                                              Osoba dorosła,która myśli,że jest zdrowa może preparat stosować profilaktycznie
                                              i w takim wypadku butelka wystarcza na miesiąc codziennego picia po 1 miarce.
                                              Osoby chore i przewlekle chore powinny przyjmować od min 2 miarek do 5 dziennie
                                              a nawet więcej.
                                              Dla zdrowych dzieci obowiązuje wzór: 28mlxwaga dziecka podzielone
                                              przez 70 (zakładana waga dorosłej osoby.Ten wzór to efekt wieloletnich doświadczeń. Chorym można dawkę podwoić.W związku z tym,że skład jest w 100%
                                              naturalny i w odpowiednich ilościach i stosunkach przedawkowaniem nie grozi.
                                              • snajper55 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 14.12.05, 13:45
                                                jacek1956 napisał:

                                                > W związku z tym,że skład jest w 100%
                                                > naturalny i w odpowiednich ilościach i stosunkach przedawkowaniem nie grozi.

                                                No i co z tego, że skład jest w 100% naturalny ? Czy to gwarantuje
                                                nieszkodliwość ??? To zjedz w 100% naturalnego muchomora sromotnikowego lub
                                                wypij choćby wywar z 100% naturalnej naparstnicy.

                                                S.
                                                • jacek1956 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 15.12.05, 11:44
                                                  Tak na dobrą sprawę można się doszukać analogii.
                                                  Jeżeli wypijesz za dużo wody - więcej niż potrzebuje organizm to wtedy
                                                  po prostu wydalisz jej nadmiar.To samo dotyczy Alveo.Szkoda tylko kasy.
                                                  Sikanie preparatem Alveo to drogie rozwiązanie i niepotrzebne
                                                  • snajper55 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 15.12.05, 11:47
                                                    jacek1956 napisał:

                                                    > Tak na dobrą sprawę można się doszukać analogii.
                                                    > Jeżeli wypijesz za dużo wody - więcej niż potrzebuje organizm to wtedy
                                                    > po prostu wydalisz jej nadmiar.To samo dotyczy Alveo.Szkoda tylko kasy.
                                                    > Sikanie preparatem Alveo to drogie rozwiązanie i niepotrzebne

                                                    Analogia jest pełniejsza niż myślisz. Woda ma takie same właściwości lecznicze
                                                    jak Alveo.

                                                    S.
                                                  • mmagda12 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 15.12.05, 16:33
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > jacek1956 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ty,Snajper może do jakiegoś kabaretu się zapisz?
                                                    > > Będą miały tam ujście Twoje "złote myśli"!
                                                    > > Tylko nie wszystko złoto co się świeci,prawda?
                                                    >
                                                    > Kabaret to Ty mi tutaj oranizujesz. Zabawę mam po pachy. ;))
                                                    >
                                                    > S.
                                                    Ja rowniez:DD
                                                    Z forum "doszly mnie sluchy" ,ze Jacus poszerzyl "swoja dzialalnosc" o Forum-
                                                    Osteoporoza.Jak narazie nie ma zwolennikow.Ale kto to wie?
                                                  • snajper55 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 15.12.05, 18:04
                                                    mmagda12 napisała:

                                                    > Ja rowniez:DD
                                                    > Z forum "doszly mnie sluchy" ,ze Jacus poszerzyl "swoja dzialalnosc" o Forum-
                                                    > Osteoporoza.Jak narazie nie ma zwolennikow.Ale kto to wie?

                                                    Ciekawe dlaczego zostawia odłogiem forum Medycyna Naturalna. Czyżby Alveo nie
                                                    było naturalne ? Oh mein Gott ! ;))))

                                                    S.
                                                  • jacek1956 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 16.12.05, 09:20
                                                    snajper55 napisał:
                                                    > Kabaret to Ty mi tutaj oranizujesz. Zabawę mam po pachy. ;))

                                                    Tylko po pachy? Jestem rozczarowany! :-(
                                                    Ja to się czasami aż turlam po podłodze po przeczytaniu Twoich wypocin.
                                                    To dopiero jest zabawa i przepona pracuje i trochę innych mięśni.
                                                    Polecam i koniecznie zrób to w towarzystwie Twojej fanki "Mmagdusi",będziecie
                                                    mieć jeszcze więcej zabawy.Wiesz,śmiech to zdrowie.Cieszę się,że mogę Ci
                                                    dostarczyć trochę radości w Twoim smutnym życiu.
                                                  • mmagda12 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 16.12.05, 09:59
                                                    jacek1956 napisał:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    > > Kabaret to Ty mi tutaj oranizujesz. Zabawę mam po pachy. ;))
                                                    >
                                                    > Tylko po pachy? Jestem rozczarowany! :-(
                                                    > Ja to się czasami aż turlam po podłodze po przeczytaniu Twoich wypocin.
                                                    > To dopiero jest zabawa i przepona pracuje i trochę innych mięśni.

                                                    Jacus,uwazaj ,zebys sobie krzywdy nie zrobil:D
                                                    > Polecam i koniecznie zrób to w towarzystwie Twojej fanki "Mmagdusi",będziecie
                                                    > mieć jeszcze więcej zabawy.Wiesz,śmiech to zdrowie.
                                                    Mozesz jasniej okreslic co to za zabawa:DD

                                                    Cieszę się,że mogę Ci
                                                    > dostarczyć trochę radości w Twoim smutnym życiu.
                                                    Smutne zycie? Mowisz o sobie? Pa
                                                    Mow mi Magda
                                                    A snajper jest The best Pozdro
                                                  • bursztyn10 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 17.12.05, 20:05
                                                    Nie miałam przez kilka dni dojscia do sieci teraz dopiero nadrabiam zaległsci.
                                                    No i jak zwykle Jacek tu bryluje - dlaczego mnie to nie dziwi?Szczególnie jakos
                                                    tak zawziety chyba dlatego,ze wspiera go Ania. Ale facet nie odpuszcza -
                                                    czytaliscie pewnie moje wczesniejsze wpisy na temat fanatyzmu graniczacego z
                                                    obsesja dystrybutorów firmy Akuna?
                                                    No więc Jacku do Ciebie teraz piszę:
                                                    Nawet czystą, nisko zmineralizowaną wode mozesz przedawkować a co dopiero
                                                    wyciagi ziołowe. Szczególnie wyciagi ziołowe. To sa przeciez leki pochodzenia
                                                    naturalnego niemniej jednak. I nie ma tu nic do rzeczy stosunek mieszanki.
                                                    Opowiadajac takie rzeczy wykazujesz sie komplenta nieznajomoscia tematu.
                                                    Jezeli faktycznie od dwóch lat zdobywasz wiedzę -to gratuluję tego stwierdzenia.
                                                    Tylko kompletny ignorant sprzedaje wyciagi ziołowe i gada takie bzdury.
                                                    Ale byc moze się myle bo;
                                                    _owszem szkolisz sie w technikach sprzedaży ,i innych socjotechnikach i
                                                    powtarzasz ukute slogany bez znajomosci meritum problemu,
                                                    - lub pomimo zapewnień zawartośc tego "srodka spozywczego" (jak pisze na
                                                    ateście PZH) jest takla ,ze rzeczywiscie nie zaszkodzi i nie pomoze.
                                                    Przeanalizuj sobie te wypowiedzi na forum z dystansu i nie wchodx w pyskówkę z
                                                    kazdym kto ma inne zdanie. Bo my mamy prawo do swojego zdania a ty udowodniłes
                                                    jedynie, ze jesteś furiatem. Dowiedz się na tych swoich "mądrych" szkoleniach
                                                    przejawem czego jest zwracanie sie do swoich dyskutantów w formie zdrobniałej.
                                                    pozdrawiam NIECH ALVEO BĘDZIE ZTOBĄ! :)))))))))))))))
                                                  • snajper55 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 17.12.05, 20:20
                                                    bursztyn10 napisała:

                                                    > Nawet czystą, nisko zmineralizowaną wode mozesz przedawkować a co dopiero
                                                    > wyciagi ziołowe.

                                                    Zwracam uwagę, iż Jacuś napisał: "w ODPOWIEDNICH ILOŚCIACH i stosunkach
                                                    przedawkowaniem nie grozi."

                                                    Czyli: przedawkowanie nie grozi, jeśli nie przedawkujesz. ;)))))))))

                                                    S.
                                                  • jacek1956 Re: Na ile wystarcza jedna butelka ? / nt 19.12.05, 09:49
                                                    bursztyn10 napisała:
                                                    > No i jak zwykle Jacek tu bryluje - dlaczego mnie to nie dziwi? Szczególnie
                                                    > jakos tak zawziety chyba dlatego,ze wspiera go Ania.

                                                    bryluje? A co powiesz na snajpera i mmagdę? Nie uważasz,że to moje wg Ciebie
                                                    "brylowanie" jest potyczką z tą parą? Reszta moich postów to tylko dyskusja
                                                    i chyba to dosyc wyraźnie jest widoczne.Zawzięty? Chyba w mniejszym stopniu
                                                    jak wymieniona przeze mnie para,nie uważasz? Zresztą jak widać po Twoim poście
                                                    "sadzić się",olśniewać też lubisz.
                                                    > Opowiadajac takie rzeczy wykazujesz sie komplenta nieznajomoscia tematu.
                                                    > Jezeli faktycznie od dwóch lat zdobywasz wiedzę -to gratuluję tego
                                                    > stwierdzenia

                                                    W poście,w którym napisałem o przedawkowaniu napisałem też do ilu miarek
                                                    preparatu można podawać.I w tym kontekście należało na tę informację ocenić.
                                                    > Tylko kompletny ignorant sprzedaje wyciagi ziołowe i gada takie bzdury.
                                                    > Ale byc moze się myle bo; _owszem szkolisz sie w technikach sprzedaży ,i
                                                    > innych socjotechnikach i powtarzasz ukute slogany bez znajomosci meritum
                                                    > problemu,

                                                    Odpowiem w tym samym tonie: tylko kompletny ignorant może takie opinie
                                                    budować o innych,oparte na swoich wyłącznie domysłach.
                                                    Wiem,że przedawkować można zioła. Jednak chyba nie postawisz w jednym szeregu
                                                    suszu osobiście zbieranego lub zakupionego z przygotowanym i gotowym do spożycia
                                                    złóżonym preparatem,który został właśnie tak zrobiony aby m in.nie powodował
                                                    tego typu problemów.Odsyłam po wiedzę do firmy lub kilku polskich oraz
                                                    zachodnich instytucji.
                                                    > Przeanalizuj sobie te wypowiedzi na forum z dystansu i nie wchodx w pyskówkę z
                                                    > kazdym kto ma inne zdanie.
                                                    To samo Tobie proponuję.Przeanalizuj sobie wypowiedzi snajpera55,sekundującej mu
                                                    mmagdy12,moje reakcje na ich wypowiedzi.Przeczytaj i przeanalizuj
                                                    wypowiedzi ani70,gosi70,doszedł lukas2332.Porównaj je.Chyba dostrzegasz różnicę polegającą na wiedzy i przekonaniu wynikających także z naszych,własnych
                                                    doświadczeń a wyimaginowanymi opiniami,które może mają gdzieś swoje podstawy,ale
                                                    nie w kontekście tego preparatu.
                                                    > Bo my mamy prawo do swojego zdania a ty udowodniłes
                                                    > jedynie, ze jesteś furiatem. Dowiedz się na tych swoich "mądrych" szkoleniach
                                                    > przejawem czego jest zwracanie sie do swoich dyskutantów w formie zdrobniałej.
                                                    Odbierasz mi prawo do swojego zdania uważając równocześnie,że Wy je macie?
                                                    To ciekawa postawa,nie uważasz?
                                                    Jeżeli pod określeniem furiat ukryłaś fascynata to owszem,jestem fascynatem
                                                    ale niebezpiecznym dla otoczenia? To znaczna przesada i nie uważam abym
                                                    sobie zapracował na takie określenie.Oczywiście nie wskażę komu moim
                                                    zdaniem można by przypisać tę inwektywę.
                                                    Co zaś dotyczy formy zdrobniałej....Gdybyś z irracjonalnych powodów
                                                    prześledziła historię moich potyczek z oczywistymi już forumowiczami to
                                                    niewątpliwie byś dotarła do pierwszego użycia tej formy i zapewniam Cię,
                                                    że nie ja byłem jej autorem.
                                                    Kończąc wreszcie tę tyradę namawiam Cię do tego samego,czyli wyważania
                                                    swoich opinii.Nie jestem jednym z Twoich znajomych z "gniazda fanatyków Alveo"-
                                                    to Twoje słowa,niezależnie od tego jakimi są ludźmi.
                                                    Pozdrawiam i dziękuję za Twoje życzenia
    • lukas23232 Re: ALVEO, alveo, alv.......... 18.12.05, 20:07
      papiok1 napisał:

      > Chciałbym prosić osoby, które zdecydowały się zaźywać ten kanadyjski preparat
      > ziołowy, o opinie na temat jego skuteczności. Ja posiadam dolegliwośc w
      > postaci kamicy nerkowej, spotkałem sie z sugestiami skuteczności jego
      > działania na tą dolegliwość. Zapoznałem się z opisami dot. tego leku i wynika
      > z nich, że skutecznie zwalcza on wszelkiego typu dolegliwości. To od razy
      > wzbudza we mnie wątpliwość. Czy mam może rację??
      Witam alveo pije juz 6 miesiac mimo iż uważam sie za zdrowa osobę ,
      zaitersowałem sie tym produktem gdyż widziałem co zrobił ten preparat własnie
      z moim kolega który cierpiał na nerki , miał "rodzić" kamyczka czekał go
      zabieg, o alveo dowiedział sie od mojego jak sie okazłao znajomego i mimo złego
      nasawienia do ziól spróbował pic na poczatku nieregularnie ale gdy mój znajomy
      profesionalnie poiformował go o mozliwościach preparatu kolega ten postanowił
      że zacznie go pic codziennie . po niecałych 4 tygodniach zadzwonił do tego
      znajomego z informacja ze potrzebna jest mu kolejna butelka bo czuje ze cos
      sie w nim dzieje , a ponadto zauwazył że ból coraz zarziej go atakował ,jak
      sie okazało Alveo wypłukiwało z niego kamienie nerkowe co sam zauwazył
      odstawiajac poranny mocz do analizy widział jakis nalot na dnie kubka, po 2
      miesiacach picia alveo badania które zrobił nie wykazały juz kamieni , kumpel
      skakał z radości ja widzac to zaczelem sie interesowac tematem szerzej ,dzis
      Alveo na stałe juz jest w programie mojego dnia , mojej mamie pomogło na
      migrene na która nic innego nie pomagało a ja to pije bo wiem ze to jest dobre
      i polecam kazdemu znajomemu , pozdrawiam i jezeli chiałby pan sie dowiedziec
      czegos wiecej o akunie i Alveo to zaporaszam chetnie udziele wszelakich
      informacji
      • snajper55 Jacuś nicka zmienił ? ;))) ____nt 18.12.05, 21:03
        lukas23232 napisał:

        > papiok1 napisał:
        na tą dolegliwość. Zapoznałem się z opisami dot. tego leku i wy
        > nika
        > > z nich, że skutecznie zwalcza on wszelkiego typu dolegliwości. To od razy
        >
        > > wzbudza we mnie wątpliwość. Czy mam może rację??
        > Witam alveo pije juz 6 miesiac mimo iż uważam sie za zdrowa osobę ,
        > zaitersowałem sie tym produktem gdyż widziałem co zrobił ten preparat
        własnie
        > z moim kolega który cierpiał na nerki , miał "rodzić" kamyczka czekał go
        > zabieg, o alveo dowiedział sie od mojego jak sie okazłao znajomego i mimo
        złego
        >
        > nasawienia do ziól spróbował pic na poczatku nieregularnie ale gdy mój
        znajomy
        > profesionalnie poiformował go o mozliwościach preparatu kolega ten
        postanowił
        >
        > że zacznie go pic codziennie . po niecałych 4 tygodniach zadzwonił do tego
        > znajomego z informacja ze potrzebna jest mu kolejna butelka bo czuje ze cos
        > sie w nim dzieje , a ponadto zauwazył że ból coraz zarziej go atakował ,jak
        > sie okazało Alveo wypłukiwało z niego kamienie nerkowe co sam zauwazył
        > odstawiajac poranny mocz do analizy widział jakis nalot na dnie kubka, po 2
        > miesiacach picia alveo badania które zrobił nie wykazały juz kamieni , kumpel
        > skakał z radości ja widzac to zaczelem sie interesowac tematem szerzej ,dzis
        > Alveo na stałe juz jest w programie mojego dnia , mojej mamie pomogło na
        > migrene na która nic innego nie pomagało a ja to pije bo wiem ze to jest
        dobre
        >
        > i polecam kazdemu znajomemu , pozdrawiam i jezeli chiałby pan sie dowiedziec
        > czegos wiecej o akunie i Alveo to zaporaszam chetnie udziele wszelakich
        > informacji
        • kajkai Re: Jacuś nicka zmienił ? ;))) ____nt 19.12.05, 10:55
          Jak przeczytlam ostatni post skojarzylo mi się od razu z tysiącem maili, ktore
          kiedys krążyly po sieci typu... "Dostales tego maila bo widocznie twoja dusza
          tego potrzebuje. Musisz go teraz przekazać 10 innym osobom bo inaczej trafi CIę
          szlag w ciągu 10 dni.
          Wujek Bazyl zignorowal tą wiadomość i teraz leży w grobie, Ciocia Józia nie
          uwierzyla i nie trafila w totka..."

          Jacku - nie przekonales mnie do picia alveo. Kimkolwiek nie jestes. Wiernym
          klientem czy wierzącym dystrybutorem, Twoje argumenty do mnie nie trafily.
          Buzka.
          • jacek1956 Re: Jacuś nicka zmienił ? ;))) ____nt 19.12.05, 11:58
            Dlaczego odpisując snajperowi zwracasz się do mnie?
            Nie miałem najmniejszego zamiaru przekonywać Cię do czegokolwiek,zresztą
            nikt tego nie dokona jeżeli sama nie będziasz chciała się przekonać.
            Gdybyś chciała szukać argumentów przemawiających za preparatem to źródłem
            nie byłoby forum.Widocznie szukałaś argumentów "przeciw" i w takim
            wypadku forum jest dobym źródłem i pewnie taka postawa posłuży Twojemu zdrowiu.
            • kajkai Re: Jacuś nicka zmienił ? ;))) ____nt 19.12.05, 12:22
              Jacek - nie najezdzaj na mnie.
              Szukalam tam gdzie wsyzscy szukają odpowiedzi na nurtujące je pytanie.
              Najprosciej - internet. Chyba nie sądzisz ze powinnam szukac na stronie firmy
              produkującej specyfik :))

              Znowu robisz się wsciekly jak ktos ma inne zdanie niz ty. Na nerwicę jak widać
              ten środek nie dziala.. :))
              Wiecej uśmiechu na codzień...
              A odpowiadać bede tak jak mi wygodnie !
              • jacek1956 Re: Jacuś nicka zmienił ? ;))) ____nt 19.12.05, 13:29
                Ani mi w głowie najeżdżać na Ciebie - to tylko wolne wnioski.Pisałaś zdaje się,że podajesz swojemu dziecku Alveo,prawda? Sugeruję nieśmiało abyś zwróciła
                się do swojego zaopatrzeniowca z prośbą o udostępnienie publikacji niewątpliwych
                fachowców z dziedziny polskiej medycyny akademickiej,różnych specjalizacji
                wypowiadających się na tematy sobie bliskie.
                > Znowu robisz się wsciekly jak ktos ma inne zdanie niz ty. Na nerwicę jak widać
                > ten środek nie dziala.. :))
                > Wiecej uśmiechu na codzień...
                Skąd te zaskakujące myśli? Wściekły,nerwica,brak uśmiechu?
                Po trzykroć pudło.Ani wściekły,ani znerwicowany a uśmiech i owszem często
                gości na mojej twarzy,zwłaszcza jak czytam posty wybranych autorów.
                Przed tego typu doznaniami i schorzeniami zabezpiecza mnie Alveo i moje cechy charakteru. :-D

              • lukas23232 Re: Jacuś nicka zmienił ? ;))) ____nt 19.12.05, 14:02
                nie to nie jacek pisał tego posta jestem nowym użytkownikiem na forum i tak po
                prostu napisałem ,do dyskusji nie chce sie tu właczac bo temat jest jak rzeka
                kto chce pic Alveo to bedzie pił kto nie chce niech nie pije, swoja opinie i
                zdanie na ten temat zawsze mozna miec różne ,jedno tylko chiałbym wam
                uświadomić to że ktoś podejmuje sie picia alveo to jest efektem wiedzy na ten
                temat która zastała mu profesionalnie przekazana a nie wiary ,człowiek sam sie
                musi przekonac co to z nim zrobi, pozdrawiam wszystkich i zycze wesołych i
                zdrowych swiąt
                • orissa Dość !!! 19.12.05, 15:49
                  Wystarczy tych przepychanek. Proszę pisać zgodnie z Netykietą, której jeden z
                  zapisów mówi:

                  - Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.

                  a także:

                  - Nie publikuj wątków niezgodnych z tematyką danego forum.

                  Jak widać, bez interwencji moderatora, sami nie potraficie przestarzegać
                  podstawowych zasad Netykiety. W związku z tym, jeśli nadal będą tu pojawiać się
                  posty atakujące personalnie współrozmówców, wątek zost