Wszawica łonowa-problem!!!

28.12.05, 21:51
witam,

jakos we wrzesniu 2004 r. odkrylem to paskudztwo w miejscu intymnym, tuz po
przyjezdzie z wakcji (prawdopodobnie gdzies to zlapalem albo w lozku
hotelowym-posciel, na basenie). Smarwalem zelem Jacutin, wygolilem i pomoglo.
I dzis odkrywam przy kapieli, zauwazylem cos malego (to samo co wtedy),poza
tym od paru dni dostrzeglem lekkie swedzenie w tych miejscach!.posmarowalem
jacutin zeem, czy pomoze, w jaki sposob moglo sie to narodzic ??
czy konieczne jest wygolenie czy tez nie ma to znaczenia, a wazne aby
smarowac??

proszę o porade i dziekuje
    • kret24 Re: Wszawica łonowa-problem!!! 28.12.05, 22:00
      Wygol i smaruj. Oprócz tego wypierz u wyprasuj pościel i bieliznę. Zamiast
      Jacutinu (jest szkodliwy przy częstym stosowaniu) można stosować nawet ziołowy
      Delacet.
      • press_news Re: Wszawica łonowa-problem!!! 28.12.05, 22:12
        dziekuje za odp.

        mam pytanie jak sie uzywa tego Delacet, nie jest uciazliwy? szybko dziala?
        poki co posmarowalem sie Jacutinem, bo jeszcze cos tam zostalo a jutro moze
        kupie Delacet, tylko jak sie tego uzywa, czy jest wygodny i skuteczny i czy bez
        recepty ?
        • barbarat25 Re: Wszawica łonowa-problem!!! 28.12.05, 23:26
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=32888151&v=2&s=0
          miałam to nie tak dawno temu, masakra!
          • press_news Re: Wszawica łonowa-problem!!! 29.12.05, 07:20
            dzioekuje za odp.

            zanim opisalem swoj problem dokladnie przeczytalem twoj opis na forum. tak
            zgadzam sie obrzydliwe! zastanawiam sie skad po przeszlo roku na nowo sie to
            narodzilo> a moze mialem to przez caly czas tylko nie dostrzegalem, ale cholera
            poczulbym cos, zauwazyl, slepy nie jestem !
            a wczoraj patrze tak przypadkiem, jedno male "gowno" za przeproszeniem! zaraz
            szybko posmarowalem tym zelem, Dzis po przebudzeniu niczego nie zauwazylem,
            zaraz tez szybko wygolilem co potrzeba:-)) i dalej posmarowalem!

            czy ten zel Jacutin jest OK, nie zaszkodzi, jak dlugo go stosowac ?
            A moze inne lekarstwo wyprobowac, rowniez skuteczne i szybkie w zwalczaniu ?

            w razie czego do jakiego lekarza nalezaloby sie zglosic, ? czy trzeba miesc
            skierowanie od lekarza rodzinnego ?
            • kret24 Re: Wszawica łonowa-problem!!! 29.12.05, 11:04
              Lekarzem od tego spraw jest dermatolog-wenerolog. Delacet to lek złozony z ziół
              i octu. Wiec zapach ma taki sobie, ale można go długo stosować. Radzę
              posmarować na początku całe ciało i głowę. Wygolić musisz też pachy, krocze.
              Posmaruj tym płynem także inne owłosione miejsce np. tors, plecy, itp. Po 5
              dniach smarowania, prania i prasowania powinno być dobrze.
              • barbarat25 Re: Wszawica łonowa-problem!!! 29.12.05, 11:45
                kret24, a czemu głowę też smarować, jak się ma łonowe wszy?? Przecież one w
                żadnym wypadku na głowę nie przejdą, bo to nie jest dobre środowisko dla nich.
                Pod pachami - owszem, męski włochaty tors - owszem, ale bez przesady - głowy
                smarować nie trzeba! Wszy łonowe jeśli już to moga przenieść się w okolice
                brwi.
                Trzeba też, tak jak mówisz, wyparzyć całą pościel i bieliznę, wyprać w wysokich
                temperarurach ubrania. ja tez dokładnie wyszorowałam łózko, na którym spię,
                wyprałam materac. I jakoś nie mam tego paskudztwa już.
                Będzie dobrze:)
                • kret24 Re: Wszawica łonowa-problem!!! 29.12.05, 12:20
                  Ja zalecam posmarowanie nawet nóg i rąk po te "paskudy" mają tendecję do
                  ucieczek z miejsca na miejsce. Jak facet ma włochate plecy to też dobrze
                  wysmarować.
                  • press_news Re: Wszawica łonowa-problem!!! 29.12.05, 12:51
                    dzieki, dzieki za wszelkie rady/porady!

                    jak na razie dokoncze ten zel (mam juz resztki) i bede sie smarowal rano i
                    wieczorem.Pozniej moze wykupie ten specyfik ziolowy. W okolicach krocza
                    wygolone, pachy tez! do tego bielizna w ktorej spie wyrzucilem do kosza-nie mam
                    czasu na gotowanie,pranie.
                    Poza tym lekka schiza, w sobote sylwester i miala byc urocza impreza, kolacja i
                    sprawy lozkowe.
                    Mam nadze ze pozbede sie swinstwa do tego czasu i bedzie OK dla mnie i dla
                    innych! Na ulotce czytalem ze kuracja trwa 3 dni.

                    Nie odczuwam dokuczliwego swedzenia, tylko jakos tak we wtorek poczulem lekkie
                    swedzenie. zbagatelizowalem to a jednak wczoraj podczas kapieli wylapalem "male
                    gowno". Tyle ze wiecej nie widzialem. Albo to jakis poczatek i szczescie ze
                    szybko, w pore wylapalem albo tez gdzies to sie ukrywa...tyle gdzie ???!

                    ale jazda ...., zaczyna to mnie juz powoli smieszyc. Poza tym zelem smarowalem
                    miejsca intymne jak glupi, tak dosadnie, nawet okolice odbytu!
                    Licze ze pomoze a sam zel nie zaszkodzi!

                    dziekuje jeszcze raz i czekam na inne istotne informacje,

                    jesli chodzi o plecy i klatke piersiowa to nie mam owlosienia
Pełna wersja