Dodaj do ulubionych

Nierealność i dziwne objawy

11.02.06, 20:58
Witam,

Już sam nie wiem, co mam ze sobą począć. Wykonałem już wiele badań i to, czego się dowiedziałem to, że nie wiem, jaka jest przyczyna mojego samopoczucia. A czuję się bardzo źle. Zacznę może od początku.

W grudniu zeszłego roku skończyłem 31 lat. Z początkiem października, bardzo źle się poczułem. Miałem wrażenie, że zaraz dostanę zawału, albo zemdleję. Leżąc w łóżku odczuwałem zmieniające się fale gorąca na karku i na twarzy, po których przychodziło zimno na całym ciele, a nawet silne dreszcze. Temu wszystkiemu towarzyszył duży niepokój, wręcz strach, potęgowany dreszczami, duszności i wrażenie zwężonego przełyku utrudniającego oddychanie, kłucie za mostkiem, mocne (ale nie dużo szybsze tętno). Bardzo się wystraszyłem, więc pojechałem do szpitala. Tam zrobiono mi pomiar ciśnienia, EKG oraz badanie krwi. Wszystko poza ciśnieniem okazało się w normie. Ciśnienie lekko podwyższone (140/90). EKG poprawne, krew pod kątem serca, również OK. Uspokoiłem się trochę i pojechałem do domu.

Uspokoiło się na jakiś czas. Ten wypadek pozwolił mi również silniej zmotywować się do rzucenia palenia. Od tamtej pory (1 październik) do dzisiaj, nie palę. Wcześniej paliłem do maksymalnie jednej paczki dziennie przez ok 7 lat.

Po tej pierwszej sytuacji postanowiłem zbadać dokładniej serce. Poszedłem do kardiologa, gdzie wykonałem EKG wysiłkowe. Wynik był bardzo dobry, a lekarz stwierdził, że sercem nie muszę przejmować. Że powinienem tylko popracować nad swoją wagą, która jest trochę za duża (176cm/93kg - jestem dobrze zbudowany, to nie tylko tłuszczyk, kiedyś dużo trenowałem) i może być przyczyną podwyższonego ciśnienia. Zrobiłem badanie trójglicerydów i cholesterolu. Górna granica normy, więc raczej nie może to być przyczyną tak złego samopoczucia.

Od czasu badania serca regularnie gram w piłkę nożną na hali, dwa razy w tygodniu po 1-2 godziny. Po każdej grze czuję się dobrze.

Po wykluczeniu serca, postanowiłem sprawdzić, czy aby mój problem to nie cukrzyca lub podwyższony poziom cukru. Choć na czczo mam cukier w górnej granicy, to jednak wystrzał insuliny po obciążeniu glukozą mam bardzo dobry, a wynik poziomu cukru po wypiciu glukozy jest niższy niż na czczo. Więc to również nie to.

Czytałem, że powodem dziwnego samopoczucia może być również tarczyca. Zbadałem więc TSH, PT3, PT4. Wszystko w normie. Zrobiłem przy okazji próby wątrobowe - wyszło OK.

Trochę to wszystko mnie uspokoiło, ale po ok. 1.5 miesiąca od poprzedniego napadu tego dziwnego samopoczucia, sytuacja się powtórzyła. Znów nocą, bo głównie wtedy to występuje, odczułem te dziwne fale gorąca na karku i twarzy, duszności, mocne bicie serca, niepokój. To uczucie jest nie do zniesienia.

Takie stany nie miały jednak miejsca bez przerwy. Pojawiały się i znikały. Średnio z miesięczną częstotliwością. Niestety od kilku dni, przed snem, co wieczór, mam ten sam kłopot. Niepokój, połączony z dusznością. Fale gorąca. W końcu zasypiam i śpię dość dobrze. Budzę się tylko, gdy nasze małe dziecko się tego domaga. Rano budzę się zmęczony. Raczej późno, bo ok. 9-tej. Nie mam ochoty na rozpoczęcie dnia i tak naprawdę udaje mi się zebrać do kupy ok. 11-tej. Przez cały dzień odczuwam, jakbym miał wypieki na twarzy, ale ich nie mam, gdy spojrzę do lustra. Jestem trochę senny, ale nie aż tak bardzo, aby utrudniało mi to funkcjonowanie. Także teraz, odczuwam chłód w dłoniach, a twarz mam rozpaloną, gdy dotknę ją dłońmi.

Najgorsze jednak z tego wszystkiego, co czuję, nie są te duszności, itd., ale wrażenie nierealności otaczającego mnie świata. Czuję, jakby chwila, która się własnie dzieje, była sobie przeze mnie przypominana; jakby już się wydarzyła; jakbym wspominał przeszłość, a to przecież własnie się dzieje! Patrzę, jak przychodzi do mnie dziecko, mówi do mnie, a ja czuję, jak ta piękna chwila mi ucieka, jak odchodzi w przeszłość i nie mogę jej odczuwać i odbierać tak, jak dawniej. Odbieram to, co widzę, jakby rzeczywistość była "skserowana", jakbym był po kilku nieprzespanych nocach. Wszystko jest takie płaskie, a ja gdzieś zza tej kurtyny, obserwuję teraźniejszość jak film o swoim życiu, albo jak sen, w którym mam świadomość, że śnię. Strasznie chciałbym się z tego wyrwać. Móc normalnie żyć i cieszyć się teraźniejszością. Nie czuć tego, jak życie umyka przede mną, a moje dziecko dorasta, jakby bez mojego udziału. Pomóżcie, co mam ze sobą zrobić, kogo się poradzić ?

Napiszę jeszcze kilka słów o sobie. W ostatnim czasie bardzo pogorszył mi się wzrok. Głównie akomodacja. Z trudnością skupiam wzrok na przedmiotach i bardzo często i z wielką łatwością zdarza mi się "zapatrzyć" w dal. Ostatnio również bardzo boli mnie kark, takim natrętnym bólem. Muszę go masować, co zresztą nic nie daje, i zmieniać pozycję, gdy ból staje się nie do zniesienia. Dużo pracuję przy komputerze. Każdy dzień strasznie szybko mi ucieka. Za szybko. Jakbym nie uczestniczył w tym czasie, który mija. Nie mam zbyt wielu stresów. Mam cudowne dziecko i oczekujemy kolejnego. W tym roku mieliśmy zacząć budowę domu, ale jakoś nie mam na to siły w tym stanie. Tak strasznie mi przykro, że życie przechodzi jakby obok mnie i że nie mogę w nim uczestniczyć REALNIE, tylko patrzę na nie, jak przez szybę, a każda rzecz, którą robię, nawet najbliższa w czasie, staje się przeszłością.

Pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • betka-b Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 21:05
      Masz nerwice!!!Wejdz(tu)na >>>>depresje>>>>i poczytaj sobie.Pozdrawiam!
    • wawan1 Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 21:07
      Brałeś pod uwagę boreliozę? Ugryzł cię kleszcz? To uczucie nierzeczywistości i
      bóle karku - to jakbym siebie czytała. Mam zdiagnozowana boreliozę.
    • kwietniowe_cappuccino Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 21:17
      nerwica i stany lękowe
      naprawde, zaden lekarz tego nie zasugerował, przecieź to ewidentne objawy?
    • fraaszka Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 21:27
      nerwica
      paskudna,cholerna nerwica
    • freshka Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 21:54
      Taaa nerwica...
      Ja bym sie zastanowila nad borelioza.
      Zwlaszcza cyklicznosc objawow by to sugerowala.
    • artur737 Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 21:57
      Nie wiem, ale zrob badania na borelioze.
      • babucik Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 22:13
        Weź pod uwadę CANDIDĘ ALBICANS a jak jelita nie masz wzdęć i problemów z
        układem pokarmowym gdy jelita są chore to mnie boli kark gdy pilnuję się z
        szyją jest OK.
        Pocztaj w necie o candidzie jest też forum.To bardzo podstepny przeciwnik.
        Pozdrawiam Basia walcząca z drożdżakami.
        • eewwaa123 Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 22:27
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
          • felinecaline Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 22:49
            Szczerze i serdecznie polecam psychologa lub jeszcze lepiej psychiatre.
    • wodnik07 Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 23:14
      Poznalam wielu specjalistow, z psychiatra wlacznie - zero poprawy.
      Poczytaj forum Candida - to byl mój pierwszy krok w kierunku leczenia.
      Pozdrawiam
      • betka-b Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 23:49
        Jak zwykle banda candida pisze glupoty
        • babucik Re: Nierealność i dziwne objawy 12.02.06, 00:02
          betka-b napisała:

          > Jak zwykle banda candida pisze glupoty

          Ty betka to jesteś kulturalna(y) i życzę ci by ciotka candida wzięła cię w swe
          ramiona a uścisk będzie silny( może nawet dojść do uduszenia).Czego mimo
          wszystko ci nie.............. A może jednak.................................
          • kwietniowe_cappuccino Re: Nierealność i dziwne objawy 12.02.06, 00:06
            nieźle, nieźle - sekta wtajemniczonych, ale nieukulturalnionych
          • fraaszka Re: Nierealność i dziwne objawy 12.02.06, 00:10
            piękne życzenia...;(
    • babucik Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 23:21
      Chyba mnie coś zaraz trafi Ci wszyscy co radza ci iść do psychiatry sami niech
      pójdą jak ich dopadnie pani CANDIDA i żaden konował się nie połapie co to
      jest.A nie mogac wyleczyć i nie widząc żadnych objawów chorobowych mówią
      hipochondria lub wysyłają do psychiatry.Ja przez to
      przeszłam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      to jest koszmar i ten brak zrozumienia i leczenia ze strony tych,którzy są
      zawodowo do tego przygotowni i jest to ich powołaniem.PODOBNO.
      A poczytać chociażby w Internecie na temat Candidy i nadmiernego rozrostu w
      organiżmie drożdżaków i skutków zdrowotnych jakie za sobą niosą.POLECAM z
      całego serca, by żaden pacjent,chory człowiek nie był zdany na siebie i
      poszukiwania ratunku w Internecie.
      • freshka Re: Nierealność i dziwne objawy 11.02.06, 23:45
        Alez oni chodza do psychiatry... I nie jest powiedziane ze ich candida czy inne
        paskudztwo nie dopadlo ;)
      • artur737 Re: Nierealność i dziwne objawy 12.02.06, 00:52
        W Candidzie objawy nie sa zwiewne i zmienne jak w opisanym wyzej przypadku wiec chyba m.in. dlatego odpada.
    • ipresume Re: Nierealność i dziwne objawy 12.02.06, 14:57
      Cześć, to o czym napisałeś wskazuje na nerwicę ale prawidłową diagnozę może postawić tylko psychiatra ew.psycholog kliniczny. Radziłbym nie zwlekać, gdyż objawy potrafią bardzo utrudnić normalne funkcjonowanie i z czasem będą się nasilać. Dziwne, że żaden lekarz Ci tego nie zaproponował.
      Odwagi - będzię OK.
    • dorotakatarzyna Re: Nierealność i dziwne objawy 12.02.06, 15:36
      Znam to uczucie, jakby się było za szybą... Trwało kilka miesięcy, a potem
      przeszło. Do tej pory nie wiem co to było...
    • qapewu Re: Nierealność i dziwne objawy 12.02.06, 22:53
      Witacie,

      Dziękuję za szeroki odzew! :-) Zastanawiając się nad przyczynami, upatrywałem również tych psychicznych (nerwica, depresja), o których wspominacie, ale nie myślałem o tym, że mogą się potwierdzić w moim rzypadku. Nie mam zbyt wielu stresów, mam naprawdę dobre życie, można powiedzieć, że szczęśliwe, żadnych traumatycznych przeżyć. Być może jednak zapadalność na tego rodzaju dolegliwości nie jest od tego zależna, aż tak bardzo. A może jest jakoś uwarunkowana genetycznie? Chciałbym przed udaniem się do psychiatry, wykluczyć inne przyczyny, te bardziej "namacalne", wykonując odpowiednie badania, np. na Boreliozę.

      Jednakże, jesli chodzi o Borelioze, to nie pamiętam, abym był ugryziony przez kleszcza. Być może przeszło to niezauważone (nie pamiętam żadnych objawów np. skórnych), ale skoro może być niezauważone, to spróbuję zrobić testy na tę chorobę. Martwi mnie tylko to, że diagnostyka jest tak nieprecyzyjna i niejednoznaczna w każdym wypadku. O diagnostyce czytałem na Wikipedii (pl.wikipedia.org/wiki/Borelioza). A może są jakieś pewniejsze metody ?

      Jeśli chodzi o również sugerowaną kandydozę, to nie mam przekonania... Głównie dlatego, że lista objawów, może pasować w zasadzie do dowolnej choroby, i jeszcze ta niepewność wynikająca z ignorowania candida przez medycynę konwencjonalną tak, jakby nic nie było w tym wypadku na rzeczy (takie przynajmniej odniosłem wrażenie czytając kilka tekstów). Chętnie jednak zbadam się w tym kierunku, ale nie doczytałem się jednoznacznie na temat testów potwierdzających występowanie tej dolegliwości.

      Osobiście mam jeszcze jedno podejrzenie, które tutaj nie padło, a które chodzi mi po głowie. Dużo pracuję przy komputerze, za dużo. Być może ból szyi, na który cierpię, związany jest z nabytym zwyrodnieniem odcinka szyjnego kręgosłupa, a zmiany tam powstałe powodują ucisk na rdzeń kręgowy i te liczne, dziwne, bezpodstawne objawy? Ale żeby doprowadzać aż do takiego odrealnienia ? Wybieram się do ortopedy w związku ze skręceniem kolana, więc może zbadam się i pod tym kątem, ale nie wiem, czy to nie jest niedorzeczne.

      Doradźcie proszę testy, które warto wykonać, aby wykluczyć lub potwierdzić Boreliozę lub Kandydozę. Czuję potrzebę działania. Dziś był taki wspaniały dzień, tak dużo śmiechu i radości mojej córki, a ja cały czas patrzę na to, jak przez odymioną szybę...
      • artur737 Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 00:09
        Badanie SPECT (przeplywy mozgowe) roznicuje borelioze z nerwica.

        Spect bez zmian = zwykle nerwica
        Spect nieprawidlowy = raczej borelioza
      • wawan1 Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 07:47
        Na boreliozę test Western Blot w klasach IgG i IgM, ale racej musisz zrobić
        prywatnie, bo skierowania dawają na zwykły test Elisa, który jest obardzony
        dużym błędem.
        • wawan1 Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 08:06
          Aha, jeśli Cię to pocieszy wiele osób nie pamięta kleszcza, a ma boreliozę, w
          tym ja:)
          • ala261 Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 15:52
            borelizoaza albo nerwica!!!!!!!!!!
      • jboros1 Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 18:15
        boze chlopie
        wspolczuje ci choroby ale czy ty bywasz w domu ?
        odnosze wrazenie ze zwiedziles wszystkie przychodnie w swojej okolicy i
        mieszkasz w przychodni
      • zyrafa46 Re: Nierealność i dziwne objawy 18.07.06, 23:22
        Witam,
        Ktoś mi zaproponował śmiesznie proste doświadczenie sprawdzjące SIĘ na
        okoliczność kandydozy w przewodzie pokarmowym. Na ile to jest wiarygodne - nie
        wiem. Jednak jest to tak proste, ze co szkodzi sprawdzić: Napełnij, proszę
        szklankę (do połowy) czystą wodą. Napluj. Odczekaj 15, 20 minut. Zajrzyj do
        szklanki. Jeśli slina ładnie, w całości opadła na dno - to nie masz kandydozy.
        Jeśli natomiast rozpływa się "nitkami" - no to marnie. Nie wiem co mysleć o tym
        doświadczeniu. Jednak jest proste i można zaprosić do niego kilku członków
        rodziny. Ewentualne różnice w wynikach powinny o czymś świadczyć. Ja wiem, czy
        to takie głupie? No nie wiem. Wg tego doświadczenia mam drożdżaki :-(.
        Pozdrawiam, życzę szybkiego rozwiązania problemu.
        Żyrafa
    • bocianus Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 16:59
      Witaj! Musze przyznać że ciesze sie bardzo że trafiłem tutaj na forum i czytałem
      Twoją notatke na temat Twojego stanu zdrowia gdyż niestety mam identyczne
      objawy!Jestem młodszy od Ciebie < mam 21 lat>... jednak niezmienia to faktu, że
      dręczy nas chyba to samo... Może krótko przedtawie moje objawy i diagnozy jakie
      przedtawiali mi lekarze. Zaczęło się kilka tygodni temu, w pechową sobote kiedy
      jak co tydzień spedzałem ją w domu z rodzicami < w tygodniu mieszkam w akademiku
      >. Jedząc obiad poczułem jakby jakiś "głaz" utknał mi gdzies w klatce piersiowej
      i utrudniał oddychanie. Uczucie ciężkości w klatce piersiowej pozostawało bardzo
      długo.... doszło do tego szybkie bicie serca wyczuwalne jak gdyby "na całym
      ciele", towarzyszyło temu również straszliwe osłabienie organizmu i wrażenie
      jakbym za chwile miał zemdleć.. no i oczywiscie ten strach, lęk.Wponiedziałek od
      razu poszedłem z tym do lekarza, zrobił mi EKG, osłuchał... wszystko OK!. Zlecił
      badania - na tarczyce, OB, morfologia, RTG płuc i badanie HOLTEROWSKIE
      wyniki badań zaskakujące: tarczyca, OB, morfologia - idealne! Płuca
      czyste!Wyników z Holtera jeszcze nie mam więc nie moge stwierdzic. Lecz po tych
      badaniach lekarz u którego lecze się juz sporo lat i który zna mnie i choroby
      które przeszedłem najlepiej, stwierdził ze musi mnie przebadac i wysłuchać.....
      NEUROLOG. Fakt, byłem zdziwiony, gdyż od samego początku uważałem ze to nerwica
      i myslałem ze wysle mnie do psychoanalityka/psychiatry/psychologa. Teraz czekam
      z niecierpliwością na wizyte u neurologa, gdyż te wszystkie objawy, utrudniają i
      to bardzo codzienne zycie, tymbardziej ze miałem teraz sesje, i nie mogłem
      skupić uwagi na nauce;/Mój lekarz polecił mi jeszcze jedną bardzo ważna rzecz,
      która mi pomaga i Tobie też polecam >mozesz spróbowac, zobaczyć czy choć troche
      pomoże> zalecił mi brać 2 razy dzienie PERSEN FORTE < lek uspokajający,
      dostaniesz w aptece bez recepty> i MELISE <ziółka uspokajające>. Biore to od
      tygodnia, tabletki dwa razy dzienie a melise pije 3 razy dziennie i jedą przed
      samym snem. Rezultat jest naprawde zauważalny, serce bije normalnie, zasypiam
      przewaznie po 10 minutach a nie tak jak wczesniej po 30/40. Polecam - moze choc
      troszke pomoże. Poza tym, lekarz zalecił mi tez abym uzupełnił witaminy a w
      szególności POTAS, przepisał mi KALDYUM i VITA-MINER <to drugie napewno bez
      recepty, pierwsze nie jestem pewnie;/>
      Życze zdrowia i siły do walki z tymi dolegliwościami bo jest to bardzo
      uciążliwe. Licze także na to, że napiszesz jaka była dalsza diagnoza lekarzy,
      gdyz mamy te same dolegliwości i napewno Twoja diagnoza mi również w jakimś
      stopniu pomoże. Pozdrawiam...
      • nupik Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 19:50
        witaj,
        lecze sie od paru lat na nerwicę lękową, to co opisujesz to klasyczne napady
        paniki. Oczywiście trzeba najpierw wykluczyć chorobe somatyczną, ale mam
        wrażenie, że juz chyba to zrobiłeś. Po postach wielu ludzi, a także reakcjach
        lekarzy widać, że nerwica to ostatnia podejrzewana choroba w Polsce. Niestety.
        ja przeszłam setki badań, podejrzenie stwardnienia rozsianego i guza mózgu,
        własciwie szykowałam się już na tamten świat.Wyjechałam na studia do Belgii i
        dopiero tam stwierdzono u mnie rozbuchana nerwicę lękową z ostrymi napadami
        paniki. dostałam leki antydepresyjne i doraźnie przeciwlękowe. od tamtej pory
        minęły prawie cztery lata, nie biorę już leków (brałam je jakieś 18 miesięcy),
        ale chodze nadal na terapię, obecnie grupową w Warszawie. Objawy po leczeniu
        nie wróciły, choć stresowe sytuacje życiowe (np poród) wywołuja wciąż napady
        paniki. Są jednak krótkotrwałe a dzięki terapii wiem jak sobie z nimi radzić.
        To poczucie odrealnienia zniknęło bezpowrotnie, pocenie się, duszności,
        drętwienia i mrowienia też. Radzę naprawdę skonsultować się z psychiatrą.
        Trzeba sobie pomóc, twoja rodzina cie potrzebuje.Byc może podswiadomie, budowa
        domu i drugie dziecko cie przerastaja, czegoś się boisz (że nie sprostasz?
        domyslam się tylko, u mnie właśnie tak było). Chorób będziesz sobie szukał
        jeszcze długo, jeśli cię stać, zrób sobie testy na te całą boreliożę, żeby byc
        pewnym ale moim zdaniem to bez sensu.Nie przechodź przez to przez co ja
        przeszłam, nie warto.ja się nawet dałam zoperowac bez sensu bo nie mogłam
        uwierzyć (lekarze zreszta też nie), że to psychika wyrabia takie rzeczy z moim
        ciałem. teraz juz wiem.
        pozdrawiam
        aga
        ps jesli mogę jakoś pomóc, pisz na priva: nupik@gazeta.pl
        • betka-b Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 21:28
          Ty>>>>babucik wyluzuj bo Cie faktycznie szlag trafi!
          Dzieki za wredne zyczenia-nie skorzystam-wole swoja nerwice i koledze tez zycze
          zeby to byla "tylko " nerwica -jakkolwiek dziwnie by to nie brzmialo....
          Co szkodzisz koledze isc do pzsychiatry?Nawet przy stwierdzonej boreliozie czy
          innej chorobie organicznej ludzie maja problemy natury psychicznej i taka
          wizyta np.u psychologa w czasie poszukiwan przyczyn ,czekania na wyniki nie
          zaszkodzi.Nie tylko przy nerwicach ludzie chodza do psychiatry-czesto ciezko
          nauczys sie zyc z inna choroba ...
          Kolego ja dalej podtrzymuje ,ze to nerwica ,pewnie,ze trzeba szukac tylko zeby
          sie nie zatracic w tych poszukiwaniach....
          wiesz ,nawet przy pozornie spokojnym trybie zycia ,bez traumy i w pelni
          szczescia wydawaloby sie(swietna rodzinka) takie stany dopadaja ...ech! tak
          jest.Ja tez to znam...ale teraz jest trzeci tydzien mojej kuracji i mowie Ci
          czuje sie o niebo lepiej,budze sie do zycia!
          Pozdrowka!
        • wawan1 Re: Nierealność i dziwne objawy 14.02.06, 14:16
          nupik napisała:

          > Po postach wielu ludzi, a także reakcjach
          > lekarzy widać, że nerwica to ostatnia podejrzewana choroba w Polsce

          Nie mogę się z Tobą zgodzić, bo w większości jest cąłkiem odwrotnie, piewsze
          co, to lekarze zganiają na nerwicę, a już szczególnie u kobiet.

          U naszego kolegi może to być jakaś choroba, o nerwicy lekarze raczej nie
          pomyśleli, bo to mężczyzna, więc nie posądzony o hpochondrię:)))

          U mnie zanim się dowiedziałam o skutecznym rozchwianiu mojego zdrowia przez
          boreliozę, najpierw miałam podejrzenie nerwicy, a potem choroby "szły" po
          kolei.
          • artur737 Re: Nierealność i dziwne objawy 14.02.06, 15:18
            Mnostwo boreliozy idzie pod etykietka nerwicy tak dlugo jak sie da. Zwykle do czasu wystapienia jakiego naprawde powaznego symptomu jak np porazenia nerwow, albo do czasu az pacjent sam wezmie sprawy w swoje rece i dopnie poprawnej diagnostyki.
          • freshka Re: Nierealność i dziwne objawy 14.02.06, 19:31
            wawan1 napisała:

            > nupik napisała:
            >
            > > Po postach wielu ludzi, a także reakcjach
            > > lekarzy widać, że nerwica to ostatnia podejrzewana choroba w Polsce
            >
            > Nie mogę się z Tobą zgodzić, bo w większości jest cąłkiem odwrotnie, piewsze
            > co, to lekarze zganiają na nerwicę, a już szczególnie u kobiet.
            >
            Wypada mi sie podpisac obiema rekoma. Ja mam wrazenie, ze to raczej jedna z
            pierwszych podejrzewanych chorob "czy pani sie nie stresuje?"

            Pacjenci mojej pani dr w znakomitej wiekszosci byli kierowani do psychiatry, a
            tak naprawde maja zaburzenia elektrolitowe.
    • qapewu Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 22:53
      Wczoraj trochę lepiej się czułem, ale dzisiaj na nowo wróciło... Przypomnijcie sobie swój niedawny sen i to, co się w nim działo. Moja teraźniejszość wygląda jak wspomnienie wczorajszego snu. To nie do zniesienia...

      Jutro jedziemy z żoną na badania zlecone przez ginekologa (oczekujemy dziecka), więc przy okazji jakby, zapytam w Diagnostyce i CBM na Sławkowskiej (jesteśmy z Krakowa) o możliwość zrobienia sugerowanego Western Blot oraz badań na Candida. Mam nadzieję, że w Krakowie można zrobić te badania na Borelioze, bo na forum czytałem, że z diagnostyką jest dość kiepsko. Co do sugerowanego SPECT, to chyba zaczekam z tym do wizyty u psychiatry albo neurologa.

      Jeśli macie jakieś sugestie, co do miejsca, gdzie można wykonać takie badania, lub lekarza albo kliniki, do której można się z nadzieją udać, to dajcie proszę znać! Jestem z Krakowa, ale jestem mobilny, więc Śląsk nie jest dla mnie straszny :)

      Bocianus, życzę Ci powodzenia i dzięki za pokrzepienie. Dziękuję również pozostałym osobom, które przejęły się moim losem. Szkoda, że w domu słyszę "weź się w garść". Gdyby to było k... takie proste! :-\

      Acha... Bocianus, a jak u Ciebie (i innych osób o podobnych objawach) ze wzrokiem ? Mnie w ciągu ostatniego roku wzrok bardzo się pogorszył. Jeszcze niedawno miałem, można powiedzieć, sokoli wzrok. Obecnie nie rozpoznaję twarzy znajomych po drugiej stronie ulicy. Wspominałem już o zapatrywaniu się w dal, zamyślaniu i trudnościami z szybkim osiąganiem i utrzymywaniem ostrości widzenia na wybranych przedmiotach. Do tego pojawiło się kilka czarnych "robaczków" lub nitek w każdym z oczu, gdy patrzę na białą ścianę. Wcześniej miałem co prawda, jeden lub dwa, ale teraz to wysyp. Ale to pewnie co innego, nakładają się dolegliwości ze sobą. 30 lat bez stresu nad zdrowiem i masz... :)

      Pozdrawiam.
      • artur737 Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 23:44
        Wzrok sie czasami pogarsza w boreliozie - wiec tym bardziej zrob badania.
        • artur737 Re: Nierealność i dziwne objawy 13.02.06, 23:58
          SPECT jest badaniem trudno dostepnym w Polsce, ale ktos kiedys pisal na forum, ze mial to badanie zrobione wiec jest chyba do zrobienia.
      • krystynaopty1 Re: Nierealność i dziwne objawy 14.02.06, 00:17
        qapewu napisał:

        Mnie w ciągu ostatniego roku wzrok bardzo się pogorszył. Jeszcze niedawno
        > miałem, można powiedzieć, sokoli wzrok. Obecnie nie rozpoznaję twarzy
        znajomych
        > po drugiej stronie ulicy. Wspominałem już o zapatrywaniu się w dal, zamyślaniu
        > i trudnościami z szybkim osiąganiem i utrzymywaniem ostrości widzenia na wybra
        > nych przedmiotach. Do tego pojawiło się kilka czarnych "robaczków" lub nitek
        w każdym z oczu, gdy patrzę na białą ścianę. Wcześniej miałem co prawda, jeden
        lub dwa, ale teraz to wysyp. Ale to pewnie co innego, nakładają się
        > dolegliwości ze sobą. 30 lat bez stresu nad zdrowiem i masz... :)

        Przeczytałam wszystkie Twoje objawy i wiele z nich wskazywałoby na nerwicę.
        Warto zrobić RTG odcinka szyjnego, aby wykluczyć możliwość dyskopatii i ucisku
        rdzenia kręgowego.
        Odezwałam się, ponieważ interesuje mnie jak wygląda Twoje odżywianie. Czy
        stosujesz jakąś dietę, czego jesz najwięcej, a czego raczej unikasz?

        Pozdrawiam
        Krystyna

        P.S. Kiedyś miałam silną nerwicę, a nawet depresję. Paskudne doświadczenie.
        • betka-b Re: Nierealność i dziwne objawy 14.02.06, 12:05
          Przez wiele lat wada wzroku mi sie nie zmieniala(- 1,5) a kiedy zaczelo sie
          pieklo z nerwica to byl jeden z pierwszych objawow-oczy!-widzenie za
          mgla ,mroczki ,cetki,wrazliwosc na swiatlo....wszystko to wskazywalo na jakas
          chorobe.Zakonczylo sie tym,ze mam mocniejsze okulary(- 2,5)co moze miec zwiazek
          z nerwica (wg lekarzy)ale moze byc od tego nie zaleznie.Teraz jak mialam nawrot
          nerwicy -po 3 latach spokoju- to oczy znow mi sie daly odczuc a mianowicie
          wrocila nadwrazliwosc na swiatlo,mroczki,mgla-tylko to zalezy od dnia
          kregoslup szyjny tez mialam kiedys badany-dyskopatia-co moze a nawet na pewno
          sprzyja i kark mam wiecznie spiety...
          • babucik Re: Nierealność i dziwne objawy 14.02.06, 13:16
            A jak z jelitami? bo jesli odzuwa się dyskomfort wzdęcia,przelewania,gazy to i
            kark boli i ograniczona jest ruchomość szyi a to wszystko przez ..............
            pisałam o tym wyżej ale nie użyję nazwy bo znów zaliczona będę do sekty lub
            bandy.Aha wszystkie te dolegliwosci znam z autopsji i z wieloma udało mi sie
            wygrac.
            • beanr Re: Nierealność i dziwne objawy 14.02.06, 13:48
              Jakbym czytała o sobie. Dopóki nie poruszyliście problemów ze wzrokiem, nie
              zabierałam głosu, ale teraz i ja coś napiszę. Prawie trzy lata temu też
              przeszłam przez poważny epizod nerwicowy, z powodu wielorakich objawów
              wuszukując sobie tysiąc różnych chorób. Ponieważ jednak starałam się dosć
              racjonalnie podejść do problemu, po kilku miesiącach prawie uspokoiłam się i
              prawie wszystko uspokoiło się: przeszły drżenia, mrowienia,poty nocne, stany
              podgorączkowe. W zasadzie teraz czuję się dobrze, ale niestety nie przeszły mi
              zaburzenia wzroku, które wówczas również się ujawniły. Uczucie "bycia za szybą"
              rownież nie jest mi obce, miałam tak na samym początku.
              No więc też mam różne męty, mroczki, iskierki, przymglenia. Leczę się niby u
              okulisty, a to mnie dodatkowo stresuje, bo jestem monitorowana w kierunku
              jaskry na tle zaburzeń naczynioskurczowych. A wszystkiemu winne nerwy - to
              przecież taki prosty mechanizm: skurcz naczyń krwionośnych, pod wpływem stresu,
              czego efektem jest niedokrwienie różnych struktur.
              Rozmawiałam z wieloma "nerwicowcami" i wszyscy wskazyali na podobnego typu
              zaburzenia wzrokowe, a lekarze jakoś to bagatelizują i nawet pukają się w
              czoło.
              Najciekawsze, że ja również nie zdawałam sobie sprawy z mojej nerwicy - niby
              spokojne usposobienie, higieniczny tryb zycia, a jednak. Dopiero jak wszystko
              się zaczęło, uświadomiłam sobie, że żyję w ciągłym napięciu wewnętrznym i stale
              towarzyszy mi uczcie niepokoju.
              Teraz niby jest lepiej, chociaż to efekt przemyśleń własnych, bo nigdzie się
              nie leczę, tylko te oczy - kiedy bardziej o tym myślę, to się znów nakręcam i
              zaczynam gorzej widzieć, i znów stres, i tak w kółko...
              Pozdrawiam i życzę, żebyś znalazł rozwiązanie swoich problemów.
      • bocianus Re: Nierealność i dziwne objawy 14.02.06, 13:37
        witam ponownie! wzrok, hmmmm.... u mnie ze wzrokiem wszystko wporządku, fakt,
        mam tez to co Ty, że czasami zdarza mi się na dłuższy czas zapatrzeć w jakiś
        przedmiot ale ogólnie nie mam problemów ze wzrokiem, być moze u Ciebie jest to
        spowodowane zbyt długim wpatrywaniem sie w monitor komputera ..;)

        Mam tez te stany "nierealności" lecz są rzadkie, pojawiają się wraz z kołataniem
        serca i dusznościami, wtedy to serio nie wiadomo czy to co robie to sen, czy
        rzeczywistośc, a gdy staram sie przypomniec np co sniło mi sie wczoraj, i
        przypominam sobie to niewiem, czy jednak mi sie to sniło, czy te rzeczy działy
        sie w rzeczywistosci:/ Pozdrawiam!
      • zyrafa46 Re: Nierealność i dziwne objawy 18.07.06, 23:28
        Stres=pogorszenie wzroku (czasem bardzo drastycznie, jesli są drastyczne powody)
    • kontika82 derealizacja 15.02.06, 14:45
      a wiec Twoj objaw to derealizacja..najprawdopodobniej masz nerwice/depresje..do
      lekarza niestety..
      • freshka Re: derealizacja 16.02.06, 09:19
        Nie rozumiem, czemu wszyscy zwracaja uwage glownie na ta "nierealnosc".
        Przeciez kolega ma rowniez inne objawy - wystepujace cyklicznie na dodatek.
        • wawan1 Re: derealizacja 16.02.06, 09:54
          Nierelalność może występować przy chorobach zakaźnych, szczególnie w momencie
          wydzielania toksyn przed obumierające bakterie, grzyby, itp. Gdzieś to
          wyczytałam, ale nie pamiętam źródła:)
      • ennka Re: derealizacja 16.02.06, 10:16
        Przeczytałam uważnie Twoje posty i uważam ,że powinieneś iść bezwzglednie do
        lekarza.Nie wygląda mi to na objawy depresji.
        Skoro masz kłopoty ze wzrkoiem , to dlaczego nie pójdziesz do okulisty.
        Badanie dna oka wiele może wyjaśnić.Mogą to być zaburzenia neurologiczne , a
        ich przyczynę można ustalić po specjalistycznych badaniach.
        Nie zwlekaj z leczeniem , bo możesz sobie napytać poważnych kłopotów.
        Masz rodzinę , jesteś za nią odpowiedzialny ,więc nie chowaj głowy w piasek ,
        tylko zacznij się leczyć.
        Nie jestem lakarzem , ale wykonuję zawód medyczny i uważam ,że Twoje
        dolegliwości są niepokojące i powinieneś jak najszybciej iść do lekarza.Życzę
        Ci z całego serca ,żebys jak najszybciej poczuł się zdrowym.
        Pozdrawiam Bożena
    • qapewu Re: Nierealność i dziwne objawy 16.02.06, 11:12
      Oczywiście, że zamierzam odwiedzić lekarza i nie zamierzam się sam leczyć, jednak problem, na który zwróciłem uwagę w pierwszym liście, dotyczył braku pomysłów na kierunek tych badań. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, które pozwoliły mi na wybranie specjalistów i badań, które powinienem wykonać. Niestety to nie jest również tak, że można to wszystko zrobić w jeden dzień. Jestem zatem umówiony do neurochirurga w związku z bólami odcinka szyjnego kręgosłupa. Jestem umówiony na wizytę w specjalistycznej klinice okulistycznej (okulistę za rogiem już odwiedzałem, kilka miesięcy temu, bez rezultatu). W końcu wiem również, gdzie zrobić badanie Western Blot (w krakowskim sanepidzie czeka się do miesiąca na wynik). Po tych wszystkich specjalistach i badaniach zamierzam udać się do psychiatry... Jeśli zajdzie taka potrzeba. Mimo wszystko, mam nadzieję (ennka), że nie wykituję przez ten miesiąc i zdążę się zbadać ;-)

      A co do "derealizmu". Poczytałem forum pod kątem tego hasła i teraz wiem, jak to nazwać. Dokładnie to właśnie mnie dotyka i jest to najczęstszym u mnie objawem. Towarzyszy temu problem z akomodacją oczu. Ból szyi występuje głównie podczas pracy przy komputerze, więc stawiam raczej tutaj na jakąś usterkę mechaniczną. Pozostałe objawy (zimno, gorąco, trzęsące się ręce, ciśnienie, duszności) występują rzadziej, ale powtarzalnie, najczęściej wieczorem, koło 19-tej i później. W ciągu dnia rzadko, chyba, że się zdenerwuję. Są dni bez takich objawów.

      Osobiście po lekturze forum skłaniam się do opinii, że mój problem jest jednak ... psychiczny. Ból szyi można połączyć z nieprawidłową postawą, a reszta jest dość typowa dla problemów nerwicowo-depresyjnych. Nie dopuszczałem takiej myśli do siebie, jako zbyt nierealną w mojej sytuacji, ale okazuje się na podstawie analizy przypadków, że to całkiem możliwe. W każdym razie zaczekam na opinię lekarzy i wyniki badań. Mam nadzieję, że uda mi się zastosować jakieś leczenie i poprawić swój stan. Oczywiście dam Wam znać przyjaciele, co ze mną :)

      Pozdrawiam.

    • kryzolia Re: Nierealność i dziwne objawy 16.02.06, 14:20
      To może byc od kręgosłupa szyjnego, najczęściej spowodowane jest to siedzeniem
      godzinami przy koputerze. MIałam różne objawy z tym zwiążane, nie lecze się ,
      ale wiem juz napewno że przyczyna było zbyt długie siedzenie przy komputerze. PO
      tym idąc miałam zawroty, dziwne uczucie nie panowania nad soba w sensie a
      równiez lęk. GDy mnie to spotyka już wiem jaka przyczyna jest powodem i troche
      mniej sie boję. Jednak nalezy przerywac takie siedzenie, poruszac sie itd.
      • mruczus11 Re: Nierealność i dziwne objawy 17.02.06, 20:29
        boze ja mam to samo co ty. tylko ze do tych atakow przed snem dochodzi nieraz
        takie uczucie ze jak czegos nie zjem to zaraz odlece z tego swiata, polaczonme
        z dreszczami i silnym niepokojem.Jak leze w lozku to czuje jeszce jak mi cos w
        klatce chodzi i sie pod nia rusza.Do tego mam krzywy kregoslup i do tej pory
        nie wiem co mi jest co to za ataki i ostatnio boli mnie cos w klatce.napisalem
        dzis posta o tym.
        Napisze jeszcze cos ale nie wysmiejcie mnie.Czytalem ostatnio ze jakis kraj ze
        chyba amerykanie pracuja nad jakas nowa bronia ktora sprawia ze ludzie
        odczuwaja rozne dziwne stany chorobowe i nie mozna zbadac jej przyczyny.Wiem ze
        to brzmi jak si-fiction ale takie cos otarlo mi sie o uszy.Bo dziwne sa te
        stany a przyczyna nieznaleziona.
    • qapewu Re: Nierealność i dziwne objawy 18.02.06, 21:33
      Zatem byłem u okulisty. Nic się nie dowiedziałem, ale może od początku, bo to może być przestroga dla niektórych, chcących skorzystać z "renomowanych" klinik.

      Idąc za poleceniem znajomych, zdecydowałem udać się do Katowic do Kliniki Okulistyki na ul. Ceglanej w Katowicach. Sto kilometrów w jedną stronę nie jest dużą odległością zważywszy na fakt, że można oczekiwać profesjonalnej obsługi. Niestety oczekiwać, a dostać to dwie różne sprawy.

      W Klinice nie ma wcześniejszej rejestracji na termin. Trzeba przyjechać w godzinach między 6.30 a 10.00, dokonać rejestracji i czekać na konsultację i badania. Koszty są refundowane, więc przynajmniej to nic nie kosztuje, ale patrząc na zmarnowany czas, lepiej chyba zapłacić.

      Wstałem więc o nienormalnej porze 5:50 rano. O 6:30 wyjechałem. Na 7:30 bylem na miejscu i zarejestrowałem się. Otrzymałem polecenie udania się pod pokój 701 i oczekiwania na wezwanie. Pierwsze wrażenie - ile tu ludzi! Kilkaset jak nic! Postanawiam jednak cierpliwie czekać. Czekam i czekam, oczywiście na stojąco, bo nie ma gdzie usiąść. Proszeni są kolejni ludzie, grupkami po czterech. W końcu, po dwóch godzinach(!!) zostałem wpuszczony do pokoju razem z czterema innymi osobami. Nikt o nic się mnie nie pytał. Od razu badanie ciśnienia w oku. Potem krótki wywiad z pielęgniarką i ta kieruje mnie na badanie pola widzenia. Pozostałe osoby dostają to samo, niektóre coś więcej. Mimo, iż mówiłem, że mam problemy z akomodacją i kątami (zdiagnozowane gdzie indziej wcześniej), dostaję skierowanie tylko na pole widzenia.

      Idę więc pod pokój 812. Kolejka, jak za cukrem. Stoję. Stoję... Tworzy się komitet kolejkowy. Ludzie zajmują miejsca i idą robić inne badania, wracają, kłócą się... Po dwóch godzinach stania w kolejce udaje mi się dostać do wewnątrz. Po badaniu (2 minutowym) dostaję papier i mam się udać spowrotem pod pokój 701 i oczekiwać na wezwanie. W międzyczasie jest już po 12-tej.

      Decyduję się zjeść coś szybko, żeby nie przegapić wezwania, więc w bufecie szybka fasolka po bretoński jazda pod drzwi 701. Tam nadal, setki ludzi, krzątają się z jednych drzwi do drugich, nosząc papierki tam i spowrotem. Stoję, bo nadal nie ma gdzie usiąść. Po kolejnych dwóch godzinach zaczynam się niepokoić, ale stoję nadal. Po kolejnej godzinie zaczyna się robić luźniej, więc mogę już usiąść. O 15-tej zmiana lekarzy. Zaczyna się coraz bardziej wyludniać. W końcu o 16-tej zostaje nas 7 osób pod 701.

      Przypominam, że do tej pory, po 8 godzinach czekania nie widział mnie jeszcze żaden lekarz! W końcu o 16.30 wchodzę do gabinetu. Mimo, że zostało parę osób, lekarka uwija się jak w ukropie. Pada pytanie: co Panu właściwie dolega ... Więc wyjasniam: znaczne pogorszenie wzroku w krótkim czasie, problemy z akomodacją, "śmieci" w polu widzenia. Nie wspominam o astygmatyźmie i problemach z kątami. Pani doktor znów bada mi ciśnienie. Patrzy na wynik pola widzenia, które jest prawidłowe. Zagląda mi latarką do oka. Po zwróceniu uwagi, że może by wykonać jakieś badanie akomodacji odpowiada, że badania są wykonywane do 15-tej i że zapisze w karcie, żeby mnie przy kontroli skierować na to badanie... Ręce opadają. Cały dzień czekania i tyle ? Naprawdę, narzekałem na okulistkę z mojego miasta, ale jej diagnoza była o wiele bardziej precyzyjna. Dodatkowo okulistka zza rogu bez wysiłku wykryła u mnie problemy z kątami (tendencję do uciekania oczu na bok), o czym w "Klinice" musiałem powiedzieć samemu.

      Ostatnio staram się nie denerwować, więc tylko skwitowałem, że kontrolę to sobie zrobię, ale na pewno nie w tej klinice. Pani doktor zaproponowała jeszcze, że mogą mi zrobić laserową operację astygmatyzmu i nie będę musiał nosić okularów. Ale to bardzo ciekawe, bo przed rokiem też miałem astygmatyzm (wrodzony) i jakoś problemów z widzeniem nie miałem żadnych! Co to oznacza, dopowiedźcie sobie sami.

      Pojechałem do domu, gdzie byłem o 18-tej. I tak minął mi cały dzień, zmarnowany cały dzień. Przykro mi tylko, że za taką "poradę" będzie musiał zapłacić NFZ z pieniędzy, które można by wydać na bardziej pożyteczny cel. Przekonałem się również kolejny raz, że darmowa porada, jest warta dokładnie tyle, ile się za nią płaci...

      Mam to na swoje życzenie... Czytałem o obsłudze pacjentów na Ceglanej tutaj na forum, ale nie myślałem, że trafię do grupy osób, które nie zostaną nawet podstawowo zbadane. Zastanawiałem się, wybierając miejsce porady, czy nie jechać do Kliniki2000, ale chciałem być zbadany od razu i nie umawiać się na odległy termin. Być może nie byłby taki odległy... Kolejny wyjazd czeka mnie do Kliniki2000. Mam nadzieję, że tam będę rzetelnie zbadany i poznam przyczyny pogorszenia się mojego wzroku. Zdam relację również z tej wizyty. Jednak będę się umawiał dopiero w poniedziałek, więc kto wie, kiedy mnie przyjmą. W każdym razie Ceglanej nie polecam! Być może zabiegi są tam wykonywane profesjonalnie, ale podstawowe badania dla osób przychodzących z ulicy są na beznadziejnym poziomie, a winę za to na pewno ponosi organizacja działania tej "fabryki", nastawionej przede wszyskim na ilość.
      • raanba Re: Nierealność i dziwne objawy 22.02.06, 10:52
        a ja Ci mówię, że to nerwica lękowa.
        Mnie leczyli na nadciśnienie i inne choroby. Rezultatów nie było.
        Teraz leczę nerwicę lękową i cieszę się zyciem.
        Pozdrawiam Cię serdecznie.
      • szara_w Re: Nierealność i dziwne objawy 22.02.06, 12:52
        nie przeczytałam wszystkich wpisów, może już to ktoś sugerował, ale może wizyta
        u neurologa by się przydała, bo to co pisałeś o lęku i odrealnieniu, to mi
        pasuje do epilepsji - tak by mógł wyglądać tzw. mały napad
        oczywiście to trzeba sprawdzić, to co piszę, to tylko sugestia, nie diagnoza,
        ale z opisu mi pasuje do tego właśnie
    • qapewu Re: Nierealność i dziwne objawy 18.07.06, 15:56
      Witam Was koleżanki i koledzy po kilku miesiącach. Od tamtej pory minęło sporo czasu i trochę się wydarzyło. Nie będę się rozpisywał, tylko napiszę, że u mnie już lepiej. W zasadzie to dobrze. Ustąpiła mi większość, jeśli nie wszystkie objawy fizyczne. Powoli radzę sobie też z derealizacją. Znacznie rzadziej występuje i zdarzają się chwile, gdy mogę cieszyć się chwilą przeżywając ją tak, jak się powinno przeżywać. Mogę pracować i nie zastanawiam się już nad swoim stanem tak często. Po prostu wracam do normalności. Zawdzięczam to m.in. Wam, którzy zasugerowali mi wizytę u specjalisty psychoterapii. To już 5 miesiąc terapii indywidualnej wspomaganej 10mg dawką Lexapro. Wychodzę z tego ciężkiego okresu i życzę wszystkim, których spotka w życiu to samo, aby się nie poddawali, bo jest nadzieja i szansa na normalne życie! Dziękuję i pozdrawiam, Rafał.
      • j2334 Re: Nierealność i dziwne objawy 18.07.06, 17:56
        swietnie,ze powoli dochodzisz do siebie.A jak tam starania o potomstwo?
        Powodzenia w dalszej psychoterapii.
      • wimabe Re: Nierealność i dziwne objawy 18.07.06, 19:53
        Cześć Rafał. Mam 35 lat, ale gdy mialem 29 lat mialem bardzo podbne objawy do
        Twoich. Byłem u lekarzy, psychiatry, endokrynologa, kardiologa itp, itd.
        Okazało się, że problemy z przeszłości nawarstwily się z taką siłą, że mój
        organizm - a konkretnie mój mózg - przestał pracować tak jak trzeba. Myślałem,
        że jestme świrem. Przez przypadek trafilem do czlowieka, który zgłębił tajniki
        wschodnich sztuk relaksu. Konkretnie chodzi o tak błahą rzecz jak oddech.
        Nauczyłem się oddychać i relaksować wtedy kiedy dopadał mnie atak lęku
        i "nierealności". Brałem psa i szedłęm na spacer, udawalem się do pobliskiego
        parku, siadalem na ławce i od tej pory najważniejsze dla mnie było wsłuchiwanie
        sie w szum drzew, śpiew ptaków, zabawa z psem i oddychanie. Pomogło mi to,
        ocywiście nie od razu, lecz po około miesiącu przestałem się w nocy pocić,
        tętno wyrównało się, nie bałem się sam byc w domu i wreszcie znajmoi zaczęli
        mnie dostrzegać jako kumpla a nie hipochondryka. Postaraj się wyciszyć,
        poczytaj na temat oddechu - najlepiej chińskiego - i zapomnij o tym szarym
        swiecie i problemach, ktore nas otaczają. Codziennie miej 15 minut dla siebie.
        Życzę powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka