czawes
10.03.06, 19:30
Witam państwa.Mam taki problem z swoja dziewczyna która jest bardzo podatna
na choroby w ciągu roku wiele razy choruje.I wlasnie znowu zachorowala tyle
ze nie wiem/y co zrobic z tym fantem.Zaczeło sie to przedwczoraj wieczorem
kiedy zaczela grymasic i mowic ze sie zle czuje,boli ja glowa i miala 38
stopni goraczki.Myslalem ze to zywkle przeziebienie wiec poczekalismy do
nastepnego dnia(tj.wczoraj).Tego dnia kazala sie zawiesc do lekarza.Dodam ze
to byl troche problem bo jestemy studentami i nie uczymy sie w rodzinnej
miesjcowosci gdzie mozna bez problemów skrorzystac z pomocy lekarza,wiec nie
wiedzielimy gdzie sie udac.Znajoma poradzila nam pewny szpital gdzie
przujmują studentów.Wynajelimy taksówke (mimo braku kasy) bo na polu straszny
wiatr byl iten szpital byl dosc daleko.W tym szpitalu nas nie przyjeli i
skierowali do innego.W tamtym drugim po proszeniu recepcjonistek lekarz
laskawie przyjal moja dziewczyne.Powiedzial ze to nic groznego i kazal kupic
apap,gripex i cos na goraczke.Kupilem apap i aspirin.Wziela te tabletki razem
(jak sie pzuniej dowiedzialem nie wolno laczyc ich)noi pomoglo,troszke lpiej
sie poczula a co najwazniejsze goraczka sie zmniejszyla nawet do 36,6.I
wszytko bylo by w porzadku gdyby nie dzisiejszy poranek.gdy sie obudzila
miala 39,4 ,wziela asprirynne i po 2-3 godzinach nastepna tabletke a
goraczka byla taka sama 39,4.nie wiem co robic?????boli ja
głowa,gardlo,niesnie,stawy,ma gorączke,do tego ma okres.mówi zebym wezwal
lekarza do domu ale mam nadzieje ze jutro jej przejdzie a to wydatek.co
radzicie???