co to moze byc

12.12.02, 02:32
na skorze - plamy, czerwone nieregularne
bardzo swedzace

entelygenty lekarz w przychdni stwierdzil ,ze to jeden wz objawow grypy
zoladkowej. Klopoty zaladkowe minely dawno temu ,a plamy sa. na plecach i
szyi zniknely - zostala luszczaca sie skora. Na nogach wyglada to okropnie.
Podejzewam sielne niedogory jakis witamin ,pierwiastkow, bo to co moje
dziecko zjada, to pozal sie panie boze..

9 latek

Doki ,doradz jakie badania
    • Gość: de Kotlet Mielony Re: co to moze byc IP: *.fenix.osiedle.pl 13.12.02, 17:31
      Idź z dzieckiem do dermatologa - nie trzeba skierowania.
    • michkord mam to samo (chyba) 13.12.02, 21:16
      Mam podobne objawy. Po krotkich dolegliwosciach zaladkowych (3, 4 dni)
      zaczely mi sie pojawiac czerwone, swedzace plamy na skorze (nie luszczą sie).
      Taka plama pojawia mi sie w jednym miejscu, po parunastu minutach znika i
      pojawia sie w innym. Mam je juz od tygodnia i nie przechodzi.
      Bylem u lekarza ktory stwierdzil ze to uczulenie i dal jakies leki
      (antyhistaminowe)Ale nie przechodzi. Moze ktos wie co to?
    • melanie Re: co to moze byc 14.12.02, 02:21
      Moj synek mial takie duze spuchniete czerwone plamy na plecach, bylo to
      uczulenie na kota.
    • Gość: Doki Re: co to moze byc IP: *.1-200-80.adsl.skynet.be 14.12.02, 16:05
      Dwa strzaly: alergia kontaktowa (na co?) i infekcja wirusowa. To drugie wydaje mi sie bardziej prawdopodobne.
      • roseanne Re: co to moze byc 14.12.02, 20:19
        czym to potraktowac?

        ciagle utrzymuja sie swedzace plamy na nogach ,Drapie sie gorzej niz przy ospie.
        Nad alergia sie zastanawialam ,ale nic w domu ,ani w diecie sie nie pojawilo.


        wizyte mamy umowiona dopiero z 2 tygodnie
        • markiza_de_kotlet_mielony Spróbuj... 14.12.02, 20:26
          Fenistil żel...moze chociaż swędzenie przejdzie?

          Za dwa tygodnie? A nie mozesz iść na razie do jakiegokolwiek dermatologa?
          Nie trzeba skierowania, mozesz iść do kilku.
          • roseanne Re: Spróbuj... 14.12.02, 21:46


            u mnie potrzebne jest skierowanie,
            • Gość: Ula Re: Spróbuj... IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 21.12.02, 22:30
              "Wszystkie choroby ludzkości powstają z potraw które ludzie spożywają"
              Herodot
              My się chyba spotkaliśmy na forum "Kuchnia".Jednak wyszło na moje,że dobra
              kuchnia to nie tylko smaczna,ale zdrowa.
              Tę przypadłość bardzo łatwo można wyleczyć stosując odpowiednią dietę.Żadni
              lekarze i medykamenty nie są potrzebne.
              • roseanne ula 22.12.02, 00:12
                jak ma sie takie klopoty z dzieckiem jak ja ,nie ma sie ochoty na glupie
                przekomarzania


                odpusc sobie prosze


                • Gość: Ula Co to może być IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 09:44
                  Mój post nie był wyłącznie dowodem przekomarzania lecz zawierał trop którym
                  należy podążyć, aby znależć rozwiązanie.Jesteś Roseanne inteligetna i napewno
                  po moim tropie dojdziesz do miejsca gdzie znajdziesz rozwiązanie kłopotów ze
                  swoim dzieckiem.

                  PS.Przestrzegam przed radami zarozumiałego dyletanta medycznego na tym forum o
                  nicku Doki.
                  • Gość: Doki Doki zdemaskowany IP: *.165-136-217.adsl.skynet.be 22.12.02, 13:28
                    Gość portalu: Ula napisał(a):

                    "Wszystkie choroby ludzkości powstają z potraw które ludzie spożywają"
                    Herodot
                    My się chyba spotkaliśmy na forum "Kuchnia".Jednak wyszło na moje,że dobra
                    kuchnia to nie tylko smaczna,ale zdrowa.
                    Tę przypadłość bardzo łatwo można wyleczyć stosując odpowiednią dietę.Żadni
                    lekarze i medykamenty nie są potrzebne.

                    > Mój post nie był wyłącznie dowodem przekomarzania lecz zawierał trop którym
                    > należy podążyć, aby znależć rozwiązanie.Jesteś Roseanne inteligetna i napewno
                    > po moim tropie dojdziesz do miejsca gdzie znajdziesz rozwiązanie kłopotów ze
                    > swoim dzieckiem.
                    >
                    > PS.Przestrzegam przed radami zarozumiałego dyletanta medycznego na tym forum o
                    > nicku Doki.

                    Dyletant o nicku Doki w dobrej wierze staral sie odpowiadac na pytania roznych osob zgodnie ze swoja wiedza i doswiadczeniem, a czasami dopytal to, czego nie wiedzial, u kolegow. Nigdy nie uzurpowal sobie bycia wszystkowiedzacym, ale spokojnie moze wyzwac na ubita ziemie kazdego, kto chce mu zadac klam i dyskutowac. W koncu nie mozna byc cale zycie dyletantem, prawda?
                    Skoro zostal jednak tak gladko zdemaskowany, chyba lepiej, ze teraz poobserwuje sobie jak Ula uzdrawia swoja bez watpienia znakomita kuchnia.

                    Wesolych Swiat wszystkim.
                    • Gość: Ula Re: Doki zdemaskowany IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 17:18
                      Uważam że jestem osobą poważną i odpowiedzialną więc moja negatywna opinia o
                      tobie Doki nie wzięła się z powietrza.Przypadkowo przeczytałam twoją zażartą
                      dyskusję z Sową w wątku "Miażdżyca...".Akurat ten temat jest mnie znany.Ale nie
                      chodzi o to ktory z was miał racje tylko o twoje podejście do diety optymalnej
                      i problemu znajomego Basi.Z dyskusji jasno wynika,że na temat diety optymalnej
                      nie masz zielonego pojęcia natomiast starałeś się udowodnić Sowie i wszystkim
                      czytającym ,że jest to jeszcze jedna herezja.Może to jest herezja,ale ty jako
                      analfabeta w tej dziedzinie i guru forumowe w temacie zdrowie nie byłeś
                      uprawniony do takiej diagnozy.Ponieważ zachowałeś się jak zachowałeś więc moja
                      opinia o tobie jako zarozumialcu i dyletancie jest prawdziwa.Co więcej.Dla mnie
                      jesteś niewiarygodny,a ja takim "fachowcom" nie powierzam swoich ważnych spraw
                      jak np zdrowie i nawet nie dyskutuję z nimi bo to otępia.

                      PS.Jest takie powiedzenie,że "tonący brzytwy się łapie".To powinno być mottem
                      każdego lekarza,który do końca nie powinien pozbawiać szans i nadziei na
                      wyzdrowienie żadnego chorego nawet jeżeli wyczerpał znane sobie możliwości.
                      Życie zna wiele przypadków wylecznia nieuleczalnie chorych innymi niż naukowo
                      udowodnionymi metodami.Często przysłowiowa brzytwa jest kołem ratunkowym.W
                      takich przypadkach mądry lekarz powinien otwarcie oświadczyć pacjetowi,że on
                      wyczerpał swoje możliwości i ten może spróbować innego sposobu pokonania
                      choroby.Prof.J.Aleksandrowicz napisał nawet książkę "Nie ma nieuleczalnie
                      chorych".Dyskredytowanie innych sposobów leczenia niż klasyczna medycyna to
                      barbarzyństwo.
                      • Gość: Doki Re: Doki zdemaskowany IP: *.165-136-217.adsl.skynet.be 22.12.02, 17:36
                        Gość portalu: Ula napisał(a):

                        Przypadkowo przeczytałam twoją zażartą
                        > dyskusję z Sową w wątku "Miażdżyca...".

                        Przypadkowo wypowiadal sie tam pewien Bogdan, tez z Krosna i okolic. A moze masz rozdwojenie nicka? :-)

                        Ale nie
                        > chodzi o to ktory z was miał racje tylko o twoje podejście do diety optymalnej
                        > i problemu znajomego Basi.

                        Coz, dla mnie jednak bylo istotne, kto mial racje. Od tego zreszta zalezy moje podejscie do problemu Basi.

                        Z dyskusji jasno wynika,że na temat diety optymalnej
                        > nie masz zielonego pojęcia natomiast starałeś się udowodnić Sowie i wszystkim
                        > czytającym ,że jest to jeszcze jedna herezja.

                        Wyglada jednak na to, ze o fizjologii wiem wiecej niz Ty, Bogdan i Sowa razem wzieci; Sowa ze mna zreszta nie dyskutowal, tylko wykrzykiwal. Zauwaz, ze jedynym jego argumentem bylo "bzdura!". Wybacz, ale ja tego nie nazwe dyskusja.

                        Może to jest herezja,ale ty jako
                        > analfabeta w tej dziedzinie i guru forumowe w temacie zdrowie nie byłeś
                        > uprawniony do takiej diagnozy.

                        Nie potrzeba znac metody. Wystarczy zauwazyc, ze zostaly pogwalcone podstawowe zasady logiki i naukowego wnioskowania, by zakwalifikowac te metode jako herezje. Co nie jest niczym zlym. Kazda genialna mysl zaczynala jako herezja. problem w tym, ze nie kazda herezja jest genialna, trzeba ja po prostu udowodnic. Tylko tyle i az tyle.

                        > PS.Jest takie powiedzenie,że "tonący brzytwy się łapie".

                        Jest. Sam je w tamtym watku zacytowalem.

                        To powinno być mottem
                        > każdego lekarza,który do końca nie powinien pozbawiać szans i nadziei na
                        > wyzdrowienie żadnego chorego nawet jeżeli wyczerpał znane sobie możliwości.

                        Mottem kazdego lekarza powinno byc "przede wszystkim nie szkodzic", to znaczy mozna przyznac sie do porazki w leczeniu, ale nie wolno podsuwac pacjentowi zludnej nadziei w guslach.

                        > Życie zna wiele przypadków wylecznia nieuleczalnie chorych innymi niż naukowo
                        > udowodnionymi metodami.

                        Prof.J.Aleksandrowicz napisał nawet książkę "Nie ma nieuleczalnie
                        > chorych".

                        A czytalas te ksiazke? Wiesz na pewno o co chodzilo?

                        Dyskredytowanie innych sposobów leczenia niż klasyczna medycyna to
                        > barbarzyństwo.

                        Nie, to tylko uczciwosc.

                        Nie ma sensu Cie przekonywac. Wolno Ci wierzyc w to, co chcesz. Mnie wolno prezentowac poglady, ktore sa sprawdzalne, a wobec innych byc sceptycznym; I tego sie trzymam.
                  • roseanne Re: Co to może być 22.12.02, 14:34
                    moze nie jestem inteligenta
                    nie mi to oceniac, tobie raczej tez nie

                    www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10034
                    • Gość: Ula Re: Co to może być IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 15:49
                      Z pełnym przekonaniem wyraziłam opinię,że jesteś inteligetna,a nie że jest
                      odwrotnie.Dlaczego starasz się stwarzać nieprawdziwe fakty?.Czy chcesz mnie w
                      ten nieuczciwy sposób upokorzyć?.
                      Napisałaś,że teraz nie jest czas aby przekomarzać się,a robisz odwrotnie.Ja
                      zgodziłam się z tobą,a od tej chwili nawet przyrzekam,że nie usłyszysz ode mnie
                      ani słowa zmierzającego do przekomarzania się.
                      Pozdrawiam
                      • roseanne Re: Co to może być 22.12.02, 16:37
                        pozdrawiam
        • Gość: Doki Re: co to moze byc IP: *.1-200-80.adsl.skynet.be 14.12.02, 22:32
          Starzy pediatrzy zapisywali przy ospie wietrznej puder w plynie na mentolu, talku i glicerynie. Moze cos takiego?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja