agat5
20.04.06, 23:37
przez ok miesiac dzien w dzien zjadalam paczke migdalow, nic mi nie bylo-
zadnych bulow brzucha, wzdec, nic mi sie nie dzialo
przez swieta (4 dni) nie jadlam ich
wczoraj wieczorem zjadlam paczke i m yslalm ze umre-bolal mnie brzuch, bylo
mi wrecz niedobrze, mialam wydety brzuch (jak balon)
czy to mozliwe ze to z nadmiaru jednego rodzaju pozywienia?
przez swieta jadlam rozne rzeczy (jak to si mowi wsyztskiego po troszeczku:)
i nic mi nie bylo, czulam sie lekko a jak zjadlam te migdaly to sobie
powiedzialam ze juz nigdy ich nie wloze do ust-czulam sie fatalnie-czy to
jest tak ze jak jemy jedna rzecz dlugo dlugo to potem nasz organjizm (nie
wiem) nie trawi juz tego, przyzwyczaja sie czy cos?
bardzo prosze i licze na odp dietetyka ale wszelkie uwagi chetnie przeczytam
z gory dzieki za odp
pozdrawiam