Gość: kalina
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
04.01.03, 11:05
2 lata temu mialam wykonana resekcje 2 korzeni 4 i 5 gorna(NIC nie bolalo- w
znieczuleniu miejscowym) z powodu wrosniecia tych korzeni w zatoke, do dzis
nie wiem czy bylo to potrzebne bo teraz jest tak: najdrobniejszy katar
dostaje mi sie w okolice tych wlasnie miejsc i boli mnie tak potwornie jakby
mi ktos tam dlubal w kosci, za kazdym razem konczy sie na serii antybiotykow.
co ja mam teraz robic???
kto choc troche orientuje sie w temacie niech mi pomoze, albo cos doradzi
laryngolog mi powiedzila ze to jest bardzo unerwione miejsce i ze moze mnie
bolec do ok. 10 lat po tej resekcji!!!
zrozpaczona kalina