Dodaj do ulubionych

sennosc, zawroty glowy...

13.05.06, 01:21
czasem w ciagu dnia lapie mnie taka sennosc ze prawie na siedzaco przysypiam. nie mam energii.
czasem od rana do poludnia mam lekkie zawroty glowy i czuje sie ogolnie slaba. jestem jakas
rozkojarzona. w ciazy nie jestem na pewo, odzywiam sie dobrze, spie 8 godzin na dobe, nie pije, nie
pale. co jest?? nie wiem czemu ale jakas cukrzyca mi chodzi po glowie, chociaz wogole sie nie znam.
???
Obserwuj wątek
    • nitca Re: sennosc, zawroty glowy... 13.05.06, 09:26
      Bez badan niestety nie zgadniesz co Ci jest.
      Wybierz sie przed sniadaniem do laboratorium i zrob badania:
      -morfologia z rozmazem
      -ferrytyna
      -glukoza (rowniez z obciazeniem)
      -TSH
      -fT3
      -fT4
      -OB
      +ogolne badanie moczu

      Te badania pozwola sprawdzic trzy 'tropy':
      -anemie
      -cukrzyce
      -tarczyce

      Majac wyniki w reku bedziesz wiedziala do jakiego lekarza powinnas sie wybrac.
      • j2334 Re: sennosc, zawroty glowy... 13.05.06, 10:36
        a moze by tak jednak najpierw do lekarza pierwszego kontaktu,aby dal
        skierowanie na te badania?
        • nitca Do j2334 13.05.06, 12:47
          j2334 napisała:
          > a moze by tak jednak najpierw do lekarza pierwszego kontaktu,aby dal
          > skierowanie na te badania?

          Nie wiem w jakim kraju Ty zyjesz, byc moze w takim, w ktorym budzet na sluzbe
          zdrowia jest duzo wiekszy niz w Polsce, wiec lekarzy nie obowiazuja zadne limity.
          Tutaj lekarz pierwszego kontaktu wypisze skierowanie najwyzej na morfologie,
          mocz i -jesli dziewczyna bedzie mocno nalegac, a lekarz bedzie mial dobry dzien-
          moze rowniez na zelazo i TSH. I to bylby niemal cud.
          Oczywiscie moze przychodzic wiele razy i przy odrobinie szczescia lekarz w koncu
          postawi wlasciwa diagnoze, ale chyba szkoda czasu i zdrowia.
          Przy calym szacunku do lekarzy pierwszego kontaktu i ich wiedzy medycznej, nie
          mozna od nich oczekiwac, ze "na oko" bez badan, beda wiedzieli co jest przyczyna
          objawow. Nie sa jasnowidzami.

          W tym wypadku morfologia bez innych badan jest bez sensu,
          -samo TSH nie musi pokazac, ze cos zlego zaczelo sie dziac w tarczycy,
          -badanie zelaza nie pokaze rozpoczynajacej sie anemii - to nie to samo co
          badanie ferrytyna,
          -glukoza bez badania z obciazeniem nie musi wzbudzic watpliwosci.

          Jesli Kika1975 chce naprawde dowiedziec sie co jej jest, to niestety musi
          przeznaczyc na to troche pieniedzy i wykonac wiecej badan niz sama morfologie i
          mocz. A jak juz bedzie miala badania, to oczywiscie moze pojsc do lekarza
          pierwszego kontaktu po ewentualne skierowanie do specjalisty.

          Mysle, ze Ty nie masz klopotow ze zdrowiem albo trafilas/es na doskonalego
          lekarza, ale niestety wiekszosc ma inne doswiadczenie.
          Podam Ci przyklad.
          Moje dziecko przy utrzymujacym sie stanie podgoraczkowym i znacznie
          powiekszonych wezlach chlonnych dostalo od lekarza pierwszego kontaktu jedynie
          skierowanie na ogolne badanie moczu, a jako leczenie efferalgan i witaminy. Nic
          wiecej. Na trzeciej wizycie lekarka rozlozyla rece i przyznala, ze nie ma
          pojecia skad ten stan i nie wie do jakiego specjalisty dac skierowanie.

          W naszym kraju zeby sie leczyc, trzeba miec duzo zdrowia i pieniedzy.
          Pozdrawiam i zycze zdrowia.
          • kasia1410 Re: Do j2334 15.05.06, 12:25
            Nie bronię lekarzy i trzeba od nich coś wymagać!!! Oczywiście są różni lekarza,
            ale jeśli jeden jest do kitu, można bez problemu popytać wśród znajomych i
            zmienić lekarza pierwszego kontaktu. Jesli to niemożliwe, to trzeba uprzeć się i
            najczęściej lekarz ulegnie, no oczywiście w granicach rozsądku. Ostatnio miałam
            robione badania (morfologia, ob, mocz, glukoza) na które bez gadania i
            jakiegokolwiek namawiania dostałam skierowanie, więc nie róbmy afery gdzie jej
            nie ma!!! Jeśli lekarz olewa, to trzeba tak długo go gnębić, aż ulegnie!!!
            • nitca Re: 15.05.06, 14:38
              Gdybys Kasiu przeczytala uwaznie, to zapewne zauwazylabys, ze ja rowniez nie
              atakuje lekarzy. Oni sami nie sa szczesliwi z narzuconych limitow.

              > Ostatnio miałam
              > robione badania (morfologia, ob, mocz, glukoza) na które bez gadania i
              > jakiegokolwiek namawiania dostałam skierowanie, więc nie róbmy afery gdzie jej
              > nie ma!!!

              Badania, ktore Ty wymienilas, to oczywista podstawa podstaw, a "ostatnio"
              wypadlo Ci w pierwszym polroczu, wiec nic dziwnego, ze dostalas skierowanie bez
              gadania i namawiania.

              > Oczywiście są różni lekarza,
              > ale jeśli jeden jest do kitu, można bez problemu popytać wśród znajomych i
              > zmienić lekarza pierwszego kontaktu.

              Oczywiscie lekarza zmienilam.

              Pozdrawiam bez urazy i zlosci :)
              • kasia1410 Re: 15.05.06, 15:13
                Ja absolutnie nie chcę się spierać ani kłócić, po prostu zauważyłam, że niektóre
                osoby zupełnie nie wymagają od lekarzy, idą jak te pokorne owieczki i potakują,
                a czasem trzeba próbowac coś wywalczyc, choć tak oczywiście nie powinno być....
                Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia, tak żeby nie trzeba było korzystać z
                naszej służby zdrowia... ;-)
    • mama262 a może niskie ciśnienie? 13.05.06, 17:18
      zrób kilka pomiarów cisnienia krwi-moze w przychodni chyba ze masz własny
      aparat do pomiaru,ja jak mam niskie to śpie na stojaco.
      • kika1975 Re: a może niskie ciśnienie? 13.05.06, 19:55
        hehe, chyba mialam nadzieje na odpowiedz w stylu "nic ci nie jest" albo
        "przesilenie wiosenne" czy cos w tym stylu.
        ale czasem mam te mysli o tarczycy lub cukrzycy...
        ostatnio czesto chodzilam do dentysty i nie moge tak sie ciagle wyrywac z pracy
        juz. wiem, ze zdrowie wazniejsze ale nie takie to proste. gorsze jest to jeszcze
        ze nie mieszkam w Polsce teraz i tu za te badania pewnie przyjdzie mi wybulic
        niezla sumke.
        nie mam aparatu do cisnienia. chyba w koncu bede si ejednak musiala wybrac do
        lekarza i wtedy przypilnuje zeby mi zlecil te akurat badania. dzieki za rady.
        • venus22 Re: a może niskie ciśnienie? 14.05.06, 07:48
          wydaje mi sie ze w kazdym kraju badania robi sie pod katem objawow?

          Venus
        • nitca Re: a może niskie ciśnienie? 14.05.06, 12:43
          kika1975 napisała:
          > juz. wiem, ze zdrowie wazniejsze ale nie takie to proste.
          > gorsze jest to jeszcze ze nie mieszkam w Polsce teraz
          > i tu za te badania pewnie przyjdzie mi wybulic
          > niezla sumke.

          Dlatego niektore dziewczyny, zeby zrobic komplet badan przyjezdzaja na weekend
          do Polski. W sobote robia badania np. w laboratorium "diagnostyka" czy innym
          czynnym i wracaja do siebie.
          www.diag.pl/
          • kika1975 Re: a może niskie ciśnienie? 16.05.06, 02:43
            z zachodniego wybrzeza USA to mi sie srednio kalkuluje taka podroz ;) i czasowo
            i kosztowo hehe.
            kurde bede sie musiala wybrac to do lekarza.
    • mukowiscydoza Re: sennosc, zawroty glowy... 14.05.06, 11:50
      zrob sobie morfologie, moze masz anemie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka