Dodaj do ulubionych

Jestem lekarzem-część druga

02.07.07, 16:47
Jestem lekarzem.W 2004 roku zachorowałam na boreliozę,którą zdiagnozowałam
sobie sama jak wielu z Was.Potem ufna w standardy przekonałam się na sobie o
ich nieskuteczności,rozpoczęłam leczenie w oparciu o wiedzę którą uzyskałam
głównie z Forum.Mam nadzieję,że leczenie było skuteczne i choroba już nie
wróci.Miałam ciężką neuroboreliozę.Teraz od 17 miesięcy czuję się bardzo dobrze.
W listopadzie 2006 roku ujawniłam się na Forum jako lekarz.Chcę Wam służyć
pomocą w miarę moich możliwości.
W tym wątku proszę o pytania na które odpowiedż przyniesie korzyść wszystkim
Forumowiczom i ogólne rozważania o tej chorobie.
Swoje przypadki opisujcie w założonych przez Was wątkach,lub na mojego
prywatnego maila.Postaram się codziennie odpowiedzieć na wszystkie pytania,ale
proszę zadawajcie je po odrobinie swojego wysiłku włożonego w poznanie
boreliozy,czyli po przeczytaniu FAQ i artykułów polecanych przez Forum.Inaczej
zginę w odpowiadaniu na podstawowe pytania.
Ja w miarę swoich możliwości i wiedzy będę dzieliła się swoimi spostrzeżeniami
z leczenia tej choroby oraz przeczytanymi wiadomościami,które mogą nam
wszystkim pomóc.
Poprzedni wątek stał się zbyt długi,a przez to mało przejżysty i wymagał przez
to zamknięcia.Beata.
bb.werbowy@poczta.onet.pl
Obserwuj wątek
      • predrak Re: Część pierwsza wątku "Jestem lekarzem" znajd 02.07.07, 20:14
        Witam,
        Pani Beato jak pani sądzi czy po skutecznym leczeniu wszystkie objawy dolegliwości powinny się wycofać czy też może pozostać jakiś trwały uszczerbek - nie pytam tu o wycofanie się zmian zwyrodnieniowych bo takowe można jedynie rozćwiczyć ale problemy z ukł. nerwowym - i tu też nie pytam o wycofanie się demielizacji - remielizacje ale np. problemy z pęcherzem może nie są one już tak drastyczne jak były kiedyś ale dalej powodują poważny dyskomfort np: ja żeby wysikać się spędzam 15min. w łazience. Rozumiem że pęcherz leczy się długo i ciężko jak to powiedziała pewna neurolog - wie Pan tam jest mnóstwo innych bakterii.
        • bea1964 Re: Część pierwsza wątku "Jestem lekarzem" znajd 02.07.07, 22:16
          Predrak.
          Jesteś świetnym pacjentem,a dla mnie partnerem w czasie naszych
          spotkań.Pamiętasz jak było na początku,teraz jest lepiej,a może być jeszcze lepiej.
          Pomimo mojej trzyletniej przyjażni z boreliozą i codziennej praktyki i nauki nie
          na wszystkie pytania znam odpowiedż.I myślę,że tu nie ma jednoznacznej
          odpowiedzi.Jak sam mówiłeś z pęcherzem jest dużo lepiej niż było,może jeszcze
          warto trochę wytrzymać zażywając antybiotyki i wtedy sama odpowiedż przyjdzie.
          Oczywiście pewne trwałe uszkodzenia mogą pozostać,ale trudno jeszcze
          rozrgraniczać,co jest chorobą,a co trwałym uszkodzeniem.
          Miałam pacjentów leżących -są dzisiaj na wózkach.
          Miałam pacjentów na wózkach -dzisiaj chodzą.
          Miałam dzieci z trudem chodzące,dzisiaj biegają.
          Każdy jest inny i u każdego leczenie przebiega inaczej,mimo swego doświadczenia
          i ciągłej nauki nie wiem co przyniesie kolejny dzień w leczeniu pacjenta.Beata.
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
          • predrak Re: Część pierwsza wątku "Jestem lekarzem" znajd 03.07.07, 18:50
            Wiem, wiem dziękuję za odpowiedz ale tak sobie próbuję to wszystko poukładać te informacje z sympozjum są dosyć optymistyczne z tym że nie ma tutaj lekarzy którzy mogliby poprzeć swoje spostrzeżenia jakąś praktyką. Ja też już ledwo łaziłem a teraz jest już prawie normalnie i wiem że trzeba być cierpliwym przy tej chorobie ale proszę zrozumieć moją frustracje i zniecierpliwienie jak słyszę od okulisty " to pan nie jest na ręcie, jak pan funkcjonuje" to mnie szlag trafia ja chcę normalnie żyć nie pcham się na rętę.
            • blondi82100 Re: Część pierwsza wątku "Jestem lekarzem" znajd 03.07.07, 22:32
              Pani Beato!ponieważ nie mogę się skontaktować z panią mailowo(maile ciągle
              wracają do mnie)uprzejmie proszę udzielić mi odpowiedzi na smsa,którego wysłałam
              do pani kilka dni temu,to dla mnie bardzo ważne i decyduje o moim dalszym
              leczeniu.Pozdrawiam i czekam na maila,lub inną formę odpowiedzi.Dominika G.
    • 12.9.meg Re: Jestem lekarzem-część druga 04.07.07, 09:50
      mam jeszcze jedną sprawę ,o którą nie spytałam telefonicznie.Chodzi mi o
      dzieci,13.06 -ugryziony młodszy synek ,podawałam amoxycylinę juz tego samego
      dnia,18.06 -ugryziony starszy syn również włączyłam amoxy.(w zaleconej przez
      Pania dawce)Ze względu na inf.wirusowa która nas nękała ,musiałam
      odst.abx.Reasumując młodszy brał 6 dni ,starszy około 9 ale ostatnie dni to
      tylko wymioty ,lużne stolce.Tak jak wczoraj rozmawiałyśmy tel.wysłałam posiewy
      do bad.Dzis również skontaktowałam się z Puławami (gdzie niestety na dzień
      dzisiejszy nie mam możliwości zr.bad.)ale jest możliwość w Lublinie-wyślę
      kleszcze do bad-jednak jest ryzyko ,że ze wzg.na zły stan przechowania
      kleszcza ,może nic nie wyjść.W tej sytuacji ,co jest najlepszym wyjściem ,czy
      po zakończonej inf.jelitowej (jeszcze starszy ma lużne stolce ,młodsze juz
      czuje się dobrze)jeszcze raz przeleczyc ich amoxy,od poczatku przez 2-3 tyg,czy
      należy zrobic już bad.WB ,Nie wiem jak się do tego zabrać,a boje się ,zeby nie
      było za póżno.Dziękuję
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 04.07.07, 21:35
        Dominiko,myślę,że już wszystko jest jasne.
        Maile raczej dochodzą bez problemu,bo odpowiadam codziennie na kilkadziesiąt
        pytań.Możliwe,że przez moment skrzynka była zablokowana,ale był ionformatyk i
        zrobił z tym porządek.

        12.9 meg jeśli tak to wygląda zrób PCR w Poznaniu u dzieciaków.To badanie nie
        rozróżnia materiału genetycznego bakterii żywej i martwej i antybiotyk nie
        powinien go zafałszować.Test Western blota nie ma teraz sensu.
        Beata.
        bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • reni5553 Re: Jestem lekarzem-część druga 04.07.07, 21:42
        blondi-zakładając, że wpisujesz prawidłowo adres mailowy sądzę, że to czysto
        techniczne kłopoty ze skrzynką. Ja miewałam kiedyś takie kłopoty na innych
        portalach (w darmowych skrzynkach, również w tym "gazetowym)). Załóż sobie nowy
        adres, polecam na "wp".
        • coco13 Re: Jestem lekarzem-część druga 06.07.07, 10:53
          Witam,
          Pani doktor, ktoś w wątku zalożonym przeze mnie wcześniej poradził mi kontakt z
          Panią. Jestem po lekturze FAQ i poprzedniego wątku "jestem lekarzem"...
          Myślę, że przeczytałam na ten temat co się dało. Sęk w tym, że informacji jest
          bardzo dużo a objawów i sposobów leczenia tyle ile przypadków...
          W tej chorobie, inaczej niż indywidualnie, się poprostu nie da...

          Na tym etapie mam jedno pytanie:

          1. Na jakie leczenie się nastawiać po pozytywnym PCR, zrobionym 1,5 miesiąca od
          ukąszenia i przy braku objawów (jedynym był rumień). Oczywiście nie oczekuję
          schematu i recept. Liczę tylko na odpowiedź w stylu - 6 tygodni antybiotyku
          powinno wystarczyć. Potem kolejny test... Albo - lepszą metodą w takim
          przypadku będą kroplówki z...

          Chciałabym wiedzieć na co się nastawiać. Mam obawy, że nie dotrę do takiego
          specjalisty, który poważnie do tego zagadnienia podejdzie. Już raz tak było -
          stąd moje zaniepokojenie, że mąż, którego sprawa dotyczy, bardzo łatwo da się
          zbyć hasłem "jak panu nic nie dolega to panu wypiszę na tydzień doxy..."
          A po lekturze tego forum wiem, że taka kuracja jest bez sensu...

          Marwię się o niego, bo nie zdaje sobie sprawy co to za choróbsko i będzie
          najbardziej zadowolony właśnie jak trafi na lekarza, który mu zbyt wielu leków
          nie przepisze. Takiemu zaufa zgodnie ze swoją teorią, że znów na jakimś forum
          naczytałam się głupot.

          Przypadek opisałam w wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=62945547&v=2&s=0
          Pozdrawiam,
          coco
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 06.07.07, 20:26
            Skoro nie ma objawów-dobrze,ale nie ma co na nie oczekiwać nic nie robiąc bo
            mogą przyjść za miesiąc,rok lub kilka lat,a wtedy będzie to borelioza póżna,już
            nie tak łatwa w leczeniu.
            Test PCR nie był potrzebny,bo były dwa rumienie,a to już diagnoza.
            Trzeba włączyć leczenie odpowiednimi lekami,odpowiednimi dawkami leków na
            odpowiedni czas,jeśli nic to leczenie nie wywoła ,czyli nie będzie
            pogorszenia,ani żadnych niepokojących objawów,których nie było przed
            leczeniem,trzeba je utrzymać minimum 2 miesiące.
            Jeśli jednak cokolwiek to leczenie spowoduje i wystąpią objawy to leczymy tak
            długo jak są te objawy plus margines bezpieczeństwa minimum 2 miesięczny.
            Tak więc czas leczenia zależy od reakcji lub jej braku na leczenie.Beata.
            bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • 77przem Re: Jestem lekarzem-część druga 08.07.07, 23:29
      Z góry przepraszam jeśli moje pytanie wyda się komuś naiwne lub po prostu
      głupie.
      Wszystkie choroby odkleszczowe trudno jest leczyć, a czy można im jakoś
      zapobiegać? Szczepionek albo nie ma ale są nieskuteczne. Czy oprócz
      odpowiedniego ubrania, regularnego oglądania się po przyjściu z lasu czy łąki,
      stosowania powszechnie dostępnych "repelentów" można jeszcze w jakiś sposób się
      zabezpieczyć przed kleszczami? Czy np. zażywanie jakichś witamin z grupy B (co
      chyba odstraszająco działa na komary, <- tak słyszałem, ale być może to bajka)
      może zwiększyć nasze szanse na uniknięcie kleszcza? Jak to jest że niektórych
      komary, gzy, kleszcze omijają a niektórych atakują ze zdwojoną siłą?
      Pozdrawiam
      77przem
        • zazule porzadek na forum 09.07.07, 11:38
          Watek o środkach na kleszcze, zabezpieczeniach etc juz isnieje - zalozyciel dx.

          Badzo prosze o dopisywanie sie w wątkach, które są na konkretny temat a nie
          zasmiecanie tego watku.

          Przed napisaniem czegokolwiek na forum warto przeczytac chociaz tytuły watków
          na kilku najbliższych stonach.

          pozdr
          zaz
          • blondi82100 Re: porzadek na forum 09.07.07, 12:10
            Pani doktor.Wczoraj odstawiłam tini,to znaczy nie zażyłam wieczorem i nie
            zażyłam rano,i czuję sie jeszcze gorzej niż wtedy,gdy go brałam.Mianowicie
            dzisiaj nie mogę się w ogóle ruszyć,a jak już się zwlokę z łóżka lub sprzed
            komputera to chodzę powykrzywiana jak paralityk.Nie wspomnę już o sztywności
            karku i bólu wszystkiego.Co to może być?kolejny herx,tym razem bez tini,a
            jeszcze gorszy?Nie wiem,może powinnam go była nie wyłączać tylko się
            pomęczyć,skoro teraz jest jeszcze gorzej?
            • franiolek1 Re: porzadek na forum 09.07.07, 12:23
              Pytanie jest do Beaty, ale odpowiem, bo Beata jest pewnie w tej chwili w
              gabinecie smile
              Toksyny, ktore zatruwaja Twoj organizm w czasie smierci bakterii utrzymuja sie
              w nim dlugi okres czasu. Zupelne normalnym wiec jest to, ze zle sie czujesz
              nawet po odstawieniu leku.
              Szczegolnie, ze w tej chwili nadal bierzesz chyba tetra i to wlasnie tetra bije
              bakterie. Masz prawdopodobnie herxa po tetracyklinie. Jezeli jest bardzo zle,
              to mozesz na dzien lub dwa obnizyc dawke do polowy i potem znowu ja zwiekszyc.
              Jezeli mozesz jednak herxa przetrzymac spokojnie w lozku, to nie zmniejszaj.
              Glownym zadaniem tinidazolu jest rozbicie cyst borrelli - a u ciebie nie bylo
              ich prawdopodobnie jeszcze wiele, bo to dopiero poczatek leczenia. Przy tetra
              tych cyst tworzy sie tez mniej niz przy rocephinie lub amoxy. Zupelnie
              spokojnie mozesz wiec tinidazol odstawic, tak jak radzila Ci Beata. Wrocisz do
              niego troche pozniej.
                • zazule Re: porzadek na forum 09.07.07, 13:27
                  Nic sie nie stanie a organizm odpocznie. Tak jest miedzy innymi w protokołach
                  na chlamydie. Dawkowanie tyni w pulsach zeby organizm odpoczął.
                  Masz teraz duzo toksyn - musisz duzo pić zeby je "wypłukac" i zmniejszyc herxy.

                  Blondi jak rozumiem Twoja borelioza ma juz troche lat?

                  Pozdr
                  zaz
                  • bea1964 Re: porzadek na forum 09.07.07, 21:14
                    77przem-jest teoria,że kleszcze przyciąga kwas masłowy wytwarzany w różnym
                    stopniu przez różne osoby.
                    Możliwe,że jeśli uda się jakoś farmakologicznie zablokować,lub zmniejszyć
                    wytwarzanie tego kwasu,zmniejszy się ryzyko ugryzienia.

                    Datum -jeśli córka kategorycznie odmówiła,to jej nie zmusimy do tego,jak będzie
                    mniej kategoryczna,niech lek włącza.
                    Azytromycyna działa długo,ale oczywiście stężenie walczące z krętkiem spadnie

                    blondi-czekamy przecież na herxa,cieszmy się więc.
                    Jak odstawisz tinidazol nic złego się nie stanie,wrócisz do niego jak burzliwe
                    objawy zmniejszą się.
                    Jeśli objawy pogorszenia są trudne do wytrzymania zmniejsz dawkę do 2x2 lub do
                    połowy dawki wyjściowej,jeśli wytrzymasz nie ruszaj tej dawki.

                    Do Wszystkich.Piszcie odnośnie Waszego indywidualnego przypadku i wątpliwości na
                    mego prywatnego maila,po to jest on podawany.
                    Ten wątek zatraci czytelność,jeśli będą tu indywidualne pytania o nie zasadnicze
                    sprawy.
                    Niech ten wątek służy wymianie poglądów odnośnie sytuacji trudnych,wnoszących
                    coś dla wszystkich Forumowiczów oraz moich spostrzeżeń odnośnie moich
                    doświadczeń w leczeniu tej choroby.Beata.
                    bb.werbowy@poczta.onet.pl
                    • blondi82100 Re: porzadek na forum 09.07.07, 21:24
                      Pani doktor,ja oczywiście chętnie napisałabym do pani maila,nawet dla mnie i dla
                      Pani pewnie było by tak wygodniej,ale wciąż mam z tym problem.Najgorsze jest
                      to,że założyłam nawet konto na onecie i wp,bo myślałam,że to interia
                      szwankuje,ale dalej nic....Undelivered mail returned to sender....i co mam robić?
                      • welwiczia1 Do Beaty 16.07.07, 12:20
                        Beo!
                        Czy moglabys napisac co o tym myslisz?
                        Lecze sie 10 miesiecy, herxy mam juz male, objawy nadal sa (choc w mniejszej
                        ilosci), ale dobija mnie ranne wstawanie: nie mam po prostu sily sie podniesc -
                        takie totalne oslabienie, ktore mija po ok pol godzinie tzn jak sie rozruszam.
                        Moja kolezanka ktora leczy sie 3. miesiac ma od ok miesiaca podobnie.

                        To chyba nie jest herx, ani borelioza (przed leczeniem mialam tez nie za dobre
                        poranki, ale nie tak ciezkie jak obecnie)
                        Zastanawiamy sie obie czy to moze byc objaw grzybicy? Czy moze jakies "zatrucie"
                        organizmu abx?
    • zielonaherbata Re: Jestem lekarzem-część druga 16.07.07, 17:11
      Witam!
      Pozwolilam sobie napisac do Pani Doktor na adres e-mailowy, ale postanowilam
      rowniez i tu napisać. Potrzebuje porady lekarskiej. Stwierdzono u mnie boreliozę
      po testach Elisa (IgG 5,7, IgM 64,53). Mialam rowniez, i mam w dalszym ciągu
      lekko widoczny ślad po ukaszeniu (poltora miesiąca temu), nie bylo tylko
      charakterystycznego rumienia, jedynie przez kilka dni - kilkucentymetrej
      dlugości "prega". Zlecono takze zrobienie testu Western-blot, ktorego to wyniki
      mam odebrac jutro. Lekarz pierwszego kontaktu zapisal mi antybiotyk Amoksiklaw,
      poniewaz nie moge brac doksycykliny z powodu silnej alergi. Z tego samego powodu
      nie moge rowniez brac antybiotyków z tej grupy co Ceclor, nie moge tez zazywac
      Metronidazolu ani Nystatyny. Wlasciwie to lekarz nie bardzo wie, czym mnie
      leczyc. Natomiast w Poradni Chorob Zakaźnych nie przyjeto mnie z powodu strajku.
      Bardzo prosze o pomoc, czyli kontakt do gabintetu Pani Doktor.
      Dziekuję i pozdrawiam
      Barbara, zielonaherbata@gazeta.pl
            • zielonaherbata Re: Jestem lekarzem-część druga 16.07.07, 19:46
              Ja naprawdę nic już nie rozumiem. Co napiszę - to źle. Zaczynam się gubić w tej
              skomplikowanej netykiecie. Piszę jak jest, nie robię nic niewlasciwego, nie
              jestem niekulturalna, staram się byc rzeczowa i grzeczna. A ciągle okazuje się
              ze popelniam jakies faux-pas. Czy powinnam, zanim zwroce się o pomoc, dokladnie
              przestudiować wszystkie zasady netowego savoir-vivru? Nie wystarczy już zwykłe
              ludzkie zasady?
              Jeszcze raz proszę o pomoc i pozdrawiam - Barbara
              • reni5553 Re: Jestem lekarzem-część druga 16.07.07, 22:54
                Basiu - nie denerwuj się, dobrze, że opisałaś swój przypadek, może nawet załóż
                własny wątek. Dr Beata napisała na początku tego wątku :
                "W tym wątku proszę o pytania na które odpowiedż przyniesie korzyść wszystkim
                Forumowiczom i ogólne rozważania o tej chorobie.
                Swoje przypadki opisujcie w założonych przez Was wątkach,lub na mojego
                prywatnego maila.Postaram się codziennie odpowiedzieć na wszystkie pytania,"
                Mi Pani dr. Beata odpowiada zawsze w tym samym dniu, lub jeśli napiszę późnym
                wieczorem - dnia następnego.
                pozdrawiam serdecznie.
                Renata
      • kastom55 Re: Jestem lekarzem-część druga 14.05.08, 22:35
        Proszę o pomoc !!!Po wielu latach (ok. 13 lat temu) od ukąszenia
        przez kleszcza mojego męża, okazuje się że coraz gorsze samopoczucie
        to tocząca go borelioza. Wtedy był zdiagnozowany na podstawie
        rumienia i leczony przez 2 tygodnie doxycikliną. Niestety choroba
        nie ustąpiła i rozwija sie nadal, a mąż mając 53 lata czuje się jak
        zchorowany, cierpiący staruszek. Ma prawie wszystkie objawy tej
        choroby...ale ponieważ test Elisa wyszedł ujemny, lekarz w poradni
        chorób zakaźnych stwierdził że to nie borelioza i skierował do
        reumatologa. Leczy się na stawy, bez żadnego skutku. Był już leczony
        przez laryngologa, neurologa, internistę i teraz leczy
        stawy...Jesteśmy pozbawieni możliwości właściwego zdiagnozowania i
        leczenia....Proszę o kontakt do lekarza leczącego tę chorobe.
        Mieszkamy we Wrocławiu, może gdzieś w okolicy jest lekarz...jeśli
        ktoś mógłby nam pomóc będziemy wdzięczni! Liczę na Waszą pomoc, nie
        mam się do kogo zwrócić o pomoc.....
        • bagnowska Re: Jestem lekarzem-część druga 14.05.08, 22:46
          Witaj. My też jesteśmy z Wrocławia, od roku mój mąż leczy się w
          Krakowie. We Wrocławiu raczej nie znajdziesz pomocy dla męża, ja jej
          nie znalazłam przez 12 lat. jeżeli jeszcze nie czytałaś, to zapoznaj
          się z FAQ, adresy do specjalistów leczących bb znajdziesz na forum,
          albo na stronie Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę. Pozdrawiam
          serdecznie, pytaj, na pewno tutaj otrzymasz poradę i pomoc - Basia
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 17.07.07, 22:05
      Welwiczia 1- to co piszesz może być pierwszym symptomem depresji,tak częstej w
      boreliozie.Statystycznie około 80% chorych na boreliozę ma różne postacie zaburzeń
      psychicznych,wśród których dominuje depresja,a pierwsze objawy to zaburzenia
      rytmu snu i czuwania,oraz poranna ,,bezsilność'',apatia,trudności z rozkręceniem
      się.
      Na początku trwa to niedługo rano,potem z czasem coraz trudniej jest wstać i
      funkcjonować,aż w końcu człowiek zaczyna rozkręcać się dopiero wieczorem,a w
      postaci ciężkiej depresji nie wstaje z łóżka.
      Lepiej włączyć lek antydepresyjny,bo w boreliozie i tak poziom dopaminy jest
      obniżony i ten lek w niczym nie zaszkodzi,a może pomóc w leczeniu zasadniczym.

      zielonaherbata-nie mam od Ciebie maila,ale mam Twój adres mailowy i odpiszę.
      Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • welwiczia1 Re: Jestem lekarzem-część druga 18.07.07, 14:56
        To chyba jednak nie depresja - jestem osoba bardzo aktywna i po prostu nosi
        mnie zeby cos robic smile
        To oslabienie jest typowo fizyczne, budze sie jakas otumaniona, zmeczona i
        strasznie oslabiona - ok 30 minut po wstaniu jest ok.

        Zastanawiam sie czy to moze byc grzybica?
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 18.07.07, 20:18
          Po krótkiej informacji trudno postawić diagnozę.
          Wizyta pierwsza związana z zebraniem dokładnego wywiadu w boreliozie trwa
          godzinę,a miałam sytuacje,że wizyta trwała 3 godziny.
          Wtedy można coś powiedzieć.
          Teraz można snuć hipotezy.
          W grzybicy,która też jest możliwa objawy zmęczenia i osłabienia nie trwają tylko
          rano i też nie jest to co piszesz typowe dla grzybicy,aczkoliwek i tego nie
          można wykluczyć.
          Drogą internetu można zinterpretować wynik,napisać swoje przemyślenia,opisać
          przypadki pacjentów leczonych za ich zgodą,a nie stawiać rozpoznania.
          Tą drogą można coś zasugerować,ale można się też bardzo pomylić.
          Beata.
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 23.07.07, 21:02
              To już chyba 3 tygodnie temu.
              Nie zdarza mi się mieć takie zaległości.
              Twój mail nie doszedł.Napisz ponownie.

              Kochani.
              Wybieram się na urlop od 15 sierpnia do końca sierpnia.
              Będę w Łebie i planuję Zlot Chorych na borelizę w dniu 19 sierpnia.
              Taki termin ustalili ludzie z północy Polski.

              Czyli od 15 sierpnia do końca sierpnia NIE MA MNIE w Krakowie.
              Kontakt inetrnetowy i telefoniczny,który znacie będzie oczywiście aktualny.

              Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam do Łeby i Jaworek.Beata.
                • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 24.07.07, 23:22
                  fazinek mail doszedł.

                  Zastanawiałam się długo jak prowadzić ten wątek w jego nowym wcieleniu.
                  Zechcę w nim przede wszystkim opisywać przypadki leczonych przeze mnie pacjentów.
                  Oczywiście za ich zgodą.

                  Dziś opowiem Wam historię bardzo dla mnie ciekawą i pouczającą.
                  Miesiąc temu zgłosiła się do mnie osoba,u której rok temu rozpoczęły się
                  drętwienia lewej połowy twarzy i języka.
                  Opisywała je jak odczucie,które mamy po injekcji zastrzyku przeciw bólowego u
                  stomatologa.Były trudności z mową i silne zawroty głowy,także uczucie ciągnięcia
                  na prawą stronę.
                  Była hospitalizowana.
                  Wykonano tomografię komputerową głowy-bz.
                  Dalsze narastanie dolegliowści i ponownie szpital-zmiany w rezonansie
                  magnetycznym w móżdżku-podwyższony sygnał 9x16 mm-do różnicowania pomiędzy
                  przebytymi zmianami naczyniopochodnymi,a procesem demielinizacyjnym.
                  Przyjęto diadnozę zmian demielinizacyjnych wieloogniskowych i włączono sterydy.
                  Leczenie to nie dało efektu,pojawiło się drętwienie prawej ręki i nogi,a
                  następnie duże zaburzenia czucia tych kończyn.
                  W czerwcu 2006 pojawiła się zmiana na skórze brzucha o charakterze wypukłej
                  grudki średnicy ok.8 mm.

                  Gdy zgłosiła się do mie były olbrzymie zaburzenia równowagi.
                  Wchodziła na szerokiej podstawie z pomocą drugiej osoby.
                  Były zaburzenia czucia i drętwienia lewej połowy twarzy o raz prawej kończyny
                  górnej i dolnej.
                  Badanie pmr-bz
                  Test Elisa IgM ujemny
                  Test Elisa IgG ujemny
                  Test Western blota klasa IgM ujemna
                  Test Western blota klasa igG ujema
                  PCR/Poznań/pozytywny.

                  Włączyliśmy leczenie cefalosporyną III generacji dożylnie,oraz tinidazol i
                  makrolid i odkwaszacz środowiska wewnątrzkomórkowego oraz oczywiście probiotyki.

                  Po około 10 dniach poprawa.
                  Przestała już chodzić na szerokiej podstawie,chodzi samodzielnie.
                  Poprawa po 10 dniach oceniana jako o 90% jeśli chodzi o równowagę.
                  Twarz-lewa połowa,czuje ulgę zostało 10 % dolegliowści,obejmujących 1/4 lewej
                  połowy twarzy.
                  Prwae kończyny dolne i górne znaczna poprawa,rozlużnione,trochę jeszcze drętwieją.
                  Odczucie ciągnięcia na prawą stronę znacznie mniejsze.

                  To jest opis zaledwie miesięcznego prowadzenia chorej.
                  Zlecając typowe testy czyli Elisa-pacjentka jest wola od boreliozy.
                  Zlecając Test Western blota w dobrym laboratorium-wyniki ujemne.
                  Ten przypadek choroby potwierdza nieskuteczność serologii.
                  Po ujemnych testach serologicznych,a przy dużym prawdopodobieństwie boreliozy
                  konieczny jest test PCR,nie przepraszam byle gdzie jak to ludzie czasem chcą,ale
                  właśnie w laboratoriu nastawionym na badania DNA,czyli w Poznaniu.

                  Diagnoza w pełni potwierdzona spektakularną poprawą.
                  Dziś była u mnie osoba zupełnie inna fizycznie i psychicznie.
                  A to tylko miesiąc leczenia.
                  Beata.
                  bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • ccicci do bea1964 25.07.07, 22:09
      Odnosząc się do wątku z dnia wczorajszego opisującego przypadek osoby z
      ujemnymi wynikami serologicznymi, pragnę zapytać czy chora miała robione inne
      badania na obecność infekcji wirusowych, bakteryjnych , pierwotniaków, które
      mogą dawać takie same objawy i ustępują po antybiotykoterapii? Czy od razu
      założyła Pani , że to na pewno borelioza?
      • bea1964 Re: do bea1964 25.07.07, 22:45
        Pacjentka miała pozytywny PCR.
        Oczywiście powinno się zrobić jeszcze diagnostykę koinfekcji,ale często trudno
        pacjenta namówić na diagnostykę boreliozy,bo są to niemałe wydatki.
        Są też choroby inne o podłożu zakażnym do ewentualnego różnicowania,przy całkiem
        ujemnej diagnostyce boreliozy,ale pamiętajmy,że do próbnego leczenia upoważnia
        sam wywiad nawet przy wszystkich testach ujemnych.
        Beata.
        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • asmyk7 Re: do bea1964 25.07.07, 23:23
          Czasami badania to nie tylko sprawa pieniędzy lecz również znalezienia
          laboratorium. Pomimo prób nie udało mi się znaleźć miejsca, gdzie można zrobić
          test na mykoplazmę i badanie CD-57.
          Będę wdzięczny za wskazówki.
          asmyk
      • elunia79 Re: do bea1964 26.07.07, 08:04
        ccicci
        Czy możesz doprecyzować wg twojej wiedzy oczywiście jakie bakterie,
        pierwotniaki czy infekcje wirusowe miałaś na myśli, które dają podobne objawy i
        ustępują po abx ?
        pozdrawiam
      • welwiczia1 Pytanie do Beaty 27.07.07, 21:28
        Beato!
        Od czasu do czasu piszesz o swoich pacjentach i zawsze ma to bardzo pozytywny
        wydźwięk, tzn szybko widoczne są u nich efekty.
        A mnie interesuje, co myslisz o osobach, które lecza sie już ok roku dobrymi
        zestawami antybiotykow, przechodzą ogromne herksy, ale efektow leczenia nie ma
        żadnych przynajmniej na poziomie samopoczucia.
        Czy takie osoby powinny sie leczyć dalej? Czy, aby na pewno ma to sens?
        Czy moze powinny skonczyc leczenie po np 15 miesiacach i ponowic po jakiejs
        przerwie?
        Dlaczego pewne osoby nie mogą sie wyleczyć w tak dlugim czasie (np rok?)
        Czy nie jest pozbawione logiki to, że wielomiesieczne, bardzo dotkliwe herksy
        nie przynoszą żadnej poprawy w samopoczuciu?
        Wiem ze to pytania na ktore nie ma latwych odpowiedzi - ale moze moglabys
        podzielic sie swoimi przemysleniami?
        Pytania te zadaje na forum, poniewaz wienm, ze to nie tylko moj problem.
        Prywatnie dostaje maile od osob z forum, ktore mimo leczenia rok i dluzej nie
        odczuwaja poprawy (mimo dlugich herksow), osoby te nie pisza na forum
        prawdopodobnie dlatego, zeby nie dolowac innych smile
        Pozdrawiam

        • tosho Re: Pytanie do Beaty 27.07.07, 22:04
          Koinfekcje, niestety.

          Jestem w tej samej sytuacji co Ty, czyli leczenie wciaz nie idzie.

          Dla przykladu cytat: Dr Garth Nicolson:

          Organizm oraz czestosc jego wystepowania w kleszczach:
          babesia 8-20% (czesc lekarzy uwaza ze nawet 70%)
          bartonella 40-70%
          ehrlichia 10-50%
          borrelia 18-40%
          mycoplasma 25-70%

          Dr Klinghardt uwaza, ze 2/3 osob ma koinfekcje babesii

          Wszystkie te koinfekcje moga miec przebieg: łagodny, średni, czy też ciężki
          Takze sugerowanie sie jakimis tam listami symptomow moze byc bezwartosciowe.

          Np. Scott mial Babesie WA-1 potwierdzona laboratoryjnie, podczas gdy nie mial
          nawet zadnych dreszczy czy potow, ktore to niby sa powszechne dla Babs.
          • franiolek1 Re: Pytanie do Beaty 27.07.07, 23:28
            Zgadzam sie w 100% z Tosho!
            Istnieja koinfekcje....i one komplikuja bardzo obraz.
            Do tego dochodzi jeszcze pewnie staz w chorobie.
            U mnie choroba sie ujawnila w wielkiej krasie rok temu, ale jestem pewna, ze
            choruje od kilkunastu lat.
            Po 14 miesiacach leczenia, moge powiedziec, ze jest lepiej, ale nie dobrze.
            Napewno jest lepiej odkad lecze babesje.
            Znam teraz te gadzine od podszewki i wiem, ze ona nie popusci. Jezeli Ty jej
            popuscisz to ona sie rozpanoszy na nowo. Wiesz Marylka, jakie jest moje zdanie -
            trzeba tluc do konca, nie ma innego wyjscia.
            Swietnie rozumiem Twoje rozterki, tez je przechodze - ale za kazdym razem
            dochodze do tego samego wniosku - co mi innego pozostaje, musze sie leczyc i
            juz. Ja wiem, ze na te chorobe mozna umrzec, przetestowalam to na wlasnej
            skorze.
            Porownuje to leczenie do chemii - w czasie leczenia nowotworu tez chory czuje
            sie zle, spada niziutko, a przeciez wie, ze tedy trzeba przejsc, nie ma innej
            sciezki.
            Narazie nie znam wielu osob w Europie, ktore lecza sie na babesje....We Francji
            jestem jedna z nielicznych. Boje sie komukolwiek o tym powiedziec, bo moglabym
            narazic na problemy mojego lekarza. Jest bardzo odwazny, bo totalnie
            osamotniony w tym kraju. Robie co moge, ale latwiej mi jest znalezc lekarzy w
            Polsce niz we Francji, na miejscu. A robie co moge.
            Trzymaj sie Marylka! Nie jestes sama...
        • bea1964 Re: Pytanie do Beaty 30.07.07, 21:45
          Jestem coraz bardziej przekonana,że niepowodzenia i długie leczenia,w przebiegu
          których nie widać istotnej poprawy zależne są od koinfekcji.
          Nie czas trwania boreliozy jest aż tak ważny.
          Są przypadki kilkunastoletnie,w których dochodzi do spektakularnej poprawy po
          1-2 miesiącach leczenia,aż wydaje się to nie do uwierzenia.
          Są też przypadki boreliozy 2-3 miesięcznej,która się nie leczy,lub leczy się
          bardzo opornie.
          I to są sytuacje,w których z całą pewnością są koinfekcje.
          Nie wchodząc w szczegóły każda z koinfekcji jest możliwa w ponad 20%
          przypadkach,a dużo z nich występuje w 60-70% zakażeń boreliozy.
          I to jest przyszłość.
          Jestem przekonana,że leczenie koinfekcji,nawet nie patrząc na niedoskonałą,a
          często nie istniejącą diagnostykę będzie przełomem.
          Dziś miałam pacjenta z boreliozą,który w 2-3 tygodnie po ugryzieniu przez
          kleszcza/w centrum Krakowa/,zareagował 2 dniową gorączką do 40 stopni,bez innych
          dolegliwości,a w badaniach ma leukopenię i małopłytkowość i potwierdzoną boreliozę.
          I jestem pewna,że nie jest to czysta borelioza.
          Na chwilę obecną takie jest moje zdanie i jestem prawie pewna,że z biegiem czasu
          tylko się to przekonanie umocni.
          Nie można mówić o boreliozie,lecz o chorobach przenoszonych przez kleszcze.
          Oczywiście,że nie mam samych spektakularnych popraw,to nie jest możliwe.
          Sąpacjenci,z którymi spotykamy sie miesiącami i poprawa jest,ale szalenie
          powolna,ledwodoszczegalna.
          Oczywiście zdarza się i tak,że pewnego dnia jest telefon,,dzwonię dopiero
          dziś,bo bałam się zapeszyć,od miesiąca nie dzieje się nic'',a dzwoni osoba
          leczona od 8 miesięcy,w przebiegu leczenia której nic rewelacyjnego się nie działo.
          Jest różnie.
          Uczymy się całe życie.
          Nie wykluczone,że za rok napiszę,że to co stosowałam do tej pory nie spełniało
          naszych oczekiwań i teraz leczenie wygląda zupełnie inaczej od początku.
          Koinfekcje...
          Beata.
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • mrp5 Re: Jestem lekarzem-część druga 27.07.07, 23:31
        Witam.

        Jestem od 2 lat zakażony bb. Uświadomiłem sobie to czytając różne artykuły w
        prasie i internecie. A potwierdził to dodatni test PCR W Poznańskim Centrum
        Badań DNA. Z tym faktem nie znalazłem zrozumienia w naszym szpitalu, jedynie
        mój lekarz rodzinny ,stwierdzając,że i tak wiem na ten temat więcej od
        niego,skierował mnie do poradni zakażnej. A tu - test PCR uznano za nieistotny
        ,a moje objawy kliniczne mogą pasować do wielu chorób i zlecono badania
        serologiczne na przeciwciała na,które mogę czekać miesiąc. No nie tak to sobie
        wyobrażałem.Zresztą gdzieś na forum przeczytałem by strzec się lekarzy
        zakażnych. Jedyne co wyprosiłem to jakiś lek by zaczęło cos się dziać. Dostałem
        Duomox i nie wiem czy pomorze czy zaszkodzi.
        Teraz jestem zrospaczony i prawie załamany, bo naprawdę nie wiem co teraz robić
        zwłaszcza, że mieszkam w małym mieście.
        Mój stan zdrowia
        się pogorszył,zaatakowała mnie grzybica(a jeszcze się nie leczę),częste bule
        głowy,depresja,dziwnie odczucia na twarzy połączone z zaburzeniami węchu.
        Więc proszę o pomoc. Gdybym mieszkał w pobliżu Krakowa nie byłoby problemu.
        • franiolek1 Re: Jestem lekarzem-część druga 27.07.07, 23:52
          Czesc mrp - najlepiej zaloz swoj wlasny watek. To jest watek Beaty.
          Napisz dlaczego myslisz ze chorujesz od dwoch lat, jakie masz objawy, ile masz
          brac duomoxu i na ile czasu Ci go przepisano. Co nazywasz grzybica, jaie masz
          jej objawy?
          Pzdr
            • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 30.07.07, 21:53
              mrp5
              Sam Duomox to mało.Podejrzewam,że w klasycznej dawce.
              To co piszesz może budzić podejrzenie dominujących objawów
              neurologicznych/specjalne nie piszę neuroboreliozy bo to sztuczna jednostka,mogą
              tylko dominować objawy z układu nerwowego,a czysta neuroborelioza dla mnie nie
              istnieje/.
              Zaburzenia węchu są jednoznacznym wynikiem zajęcia układu nerwowego.
              Wymagasz intensywnego leczenia z uwzględnieniem wyczyszczenia układu nerwowego
              na początku leczenia.Beata.
              bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • nataszkam Pytanie o sterydy 30.07.07, 22:09
      Wiem, wiem- na forum już było i temat wraca od czasu do czasu. Ale chciałam
      zapytać o to, dlaczego sterydy są przeciwwskazane w boreliozie. Zamazują obraz
      choroby- zgoda, jednak są chyba sytuacje, gdy ich podanie przyniosłoby więcej
      korzyści, niż szkód. Mam tu na myśli ostry stan zapalny, kiedy utrudniona jest
      penetracja antybiotyków do tkanek. Wtedy podanie sterydów wycisza tę reakcję
      zapalną, ułatwiając dostęp leków do tkanek docelowych. Głównie chodzi mi tutaj
      o sprawy związane z zajęciem stawów.
      Czy mogłaby Pani Doktor wyjaśnić, jak to jest z tymi sterydami i jeśli są
      bezwzględnie przeciwwskazane, to dlaczego? Nie mam na mysli tu stanu po
      wyleczeniu, bo to w zasadzie jest zrozumiałe; chodzi mi o aktywną postac
      choroby, z bardzo nasilonym miejscowym odczynem zapalnym.
      Myślę, że to pytanie nurtuje nie tylko mnie, ale także wielu innych
      forumowiczów.
      • bea1964 Re: Pytanie o sterydy 02.08.07, 21:23
        Trudne pytanie.
        Można odpowiedzieć ogólnie,ale tak nie chcę,wolę się przygotować i odpowiedzieć
        Ci na Zlocie w Jaworkach.
        To już Twoje kolejne bardzo trudne i ważne pytanie.
        Są to bardzo ważne pytania dla kompleksowego ujęcia tej choroby i dlatego są
        takie trudne.Beata.
        • nataszkam Re: Pytanie o sterydy 04.08.07, 17:36
          Ja niestety, taka jestem, że drążę zawsze temat, który mnie interesuje i
          rozpatruję każdy szczególik /to chyba nie przez boreliozę, bo wczesniej też tak
          miałam big_grin /
          W każdym razie obiecuję, ze nie będę już zadawać trudnych pytań smile
        • reni_x Re: Pytanie o sterydy 06.08.07, 09:40
          bea1964 napisała:

          > Trudne pytanie.
          > Można odpowiedzieć ogólnie,ale tak nie chcę,wolę się przygotować i
          odpowiedzieć
          > Ci na Zlocie w Jaworkach.
          > To już Twoje kolejne bardzo trudne i ważne pytanie.
          > Są to bardzo ważne pytania dla kompleksowego ujęcia tej choroby i dlatego są
          > takie trudne.Beata.
          niestety nie bedzie mnie na tym zlocie...moge liczyc na jakas odpowiedz tutaj
          na Forum?ten temat tez mnie interesuje.
            • kea7 Re: Pytanie o sterydy 06.08.07, 20:14
              tez chciałabym za nataszkam i beata.kar poczytać o sterydach w boreliozie smile.
              Zmiany na skórze twarzy i szyi - pękające, wysiękające, swędzące, drażniące -
              bez powodzenia różne dermatologiczne mazidła; jedyną, która dawała efekty była
              maść sterydowa "Elocom",ale stosowałam ja w ekstremalnych sytuacjach raczej,
              tyle,że lata sad. Od momentu rozpoczęcia kuracji abx oczywiście nie stosuję, za
              to "twarz" schodzi mi codziennie. Ani to miłe, ani estetyczne, ani pozwalające
              na chwilę odpoczynku po dużo większych kłopotach zdrowotnych. No wnerwuiające -
              zwykle czuję się jak wymalowana różem Ukrainka
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 05.08.07, 19:33
      Kolejna choroba bakteryjna leczona standardowo przez kilka miesięcy do roku.
      Jest to promienica.
      Wywołana przez beztlenową bakterię Gram-dodatnią.
      Powoduje przewlekły proces zapalny z tendencją do włóknienia i martwicą.
      Lokalizuje się głównie w okolicy twarzowo-szyjnej.
      Z racji tego,że żle,czyli zbyt krótko leczona ma tendencje do nawrotów i
      niebezpiecznych powikłań,jest leczona antybiotykami do roku i to w dużych dawkach.
      Jest to choroba bardzo rzadka,w porównaniu z boreliozą marginalna,a leczona
      długo,intensywnie i bez kontrowersji...

      Nataszkam zadawaj trudne pytania.
      Można na nie odpowiedzieć od razu,ale ogólnie.
      Pewnie większość osób byłaby usatysfakcjonowana tą odpowiedzią,ale ja nie
      byłabym z niej zadowolona,dlatego do trudnych pytań chcę się przygotować i jest
      to dla mnie bodziec do dalszej nauki.

      Jutro zamykam zapisy na Zlot wrześniowy w Jaworkach.
      Cieszę się,że przyjedzie około 50 osób z całej Polski.

      Niebawem spotkam się z mieszkańcami Polski północnej w Łebie,oby dopisała
      pogoda,bo ludzi będzie sporo około 40 osób.
      Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl

    • elunia79 Krioterapia 06.08.07, 12:39
      zastanaowiam się czy krioterapia mogła by wspomagac leczenie bb? Czy kretki sa
      odporne na niskie temperatury? Cy ktoś sprawdzał tę metodę? przysżło mi to do
      głowy po pobycie w Iwoniczu Zdroju, gdzie otwierają taką komorę.
      • nataszkam Re: Krioterapia 06.08.07, 21:37
        Eluniu, dwa razy (dwie serie, każdy chyba po 10 zabiegów),
        nieświadoma jeszcze choroby, miałam zabiegi w kriokomorze.Już w
        trakcie ich zakończenia jeszcze bardziej bolał mnie bark, no i
        okolica lędźwiowa kręgosłupa. No normy bólowej wszystko wracało w
        ciągu kilkunastu tygodni...
        Zimno powoduje,że organizm traktuje je jak sters- wobec czego m.in.
        następuje większy wyrzut sterydów...
        • gmbh1 Re: Krioterapia 07.08.07, 12:20
          a jak to zatem jest z mlekiem kobiety....
          bo po przemrozeniu mozna podac dziecku-zatem w zimnie krętki gina??
          to dlaczego nei gina w naszym organizmie podczas krioterapii.

          Druga sprawa: byłam w sanatorium i kąpałam sie w "babelakch",
          tamtejszy lekarz powiedzla,ze przy boreliozie nie moge korzystac z
          masazu czy okladow borowinowych,bo to pobudza krętki. (??????)
          • welwiczia1 Jak to jest z tinidazolem? 07.08.07, 18:34
            Bea! Jak stosujesz u swoich pacjentów tinidazol?
            Ja brałam tydzień, 3 tygodnie przerwy, znow tydzien tinidazolu.
            Ostatnio Artur pisal żeby stosować aż dwa tygodnie, potem przerwa (nie pamietam
            ile czasu smile
            Niektorzy biorą tinidazol 4 dni, potem 7 dni przerwy, potem znów 4 dni.
            Czemu te zalecenia są takie różne?
            Jaki sposób dawkowania Ty wypracowałaś (oczywiście 1,5 g dzienniesmile?
            Dzieki za odpowiedz.

          • nataszkam Re: Krioterapia 07.08.07, 21:37
            gmbh1 napisała:

            > a jak to zatem jest z mlekiem kobiety....
            > bo po przemrozeniu mozna podac dziecku-zatem w zimnie krętki gina??

            Gdyby tak było, to po ostrejzimie nie byłoby sladu ani kleszczy, ani
            krętków.


            Borowinowe zawijania i masaże działały na mnie zbawiennie, gorące
            kapiele niestety-nie, ale ja w ogóle nie znoszę ciepła.
      • ais123 Re: Krioterapia 22.08.07, 15:58
        jakis czas temu przeczytałam w gazecie ciekawy artykuł. Naukowcy
        wydobyli lód z ktoregos bieguna. Kawałek miał 80 mln lat i zawieral
        bakterie, którym podano znakowaną glukoze. po jakims czasie bakterie
        zaczely sie rozmnazac...
    • bea1964 Re: Krioterapia 06.08.07, 19:09
      Krioterapia to poddanie przez krótki czas/do 3 minut/,działaniu niskiej
      temperatury ok.-150 C.Pobudza to naturalną ochronę immunologiczną
      organizmu.Powiduje to reakcję organizmu na zimno,korzystne w wielu chorobach.
      Krioterapia ma też liczne przeciwwskazania do stosowania.
      Wśród wielu wymienia się choroby naczyń obwodowych,choroby
      neurologiczne-polineuropatie i parestezje.
      Borelioza łączy się ze stanem zapalnym naczyń i to powoduje,że krioterapia jest
      przeciwwskazana w tej chorobie.
      Zajęcie układu nerwowego z drętwieniami i parestezjami jest również w warunkach
      Europy bardzo częste,a to też przeciwskazania.
      Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • bapona Hydroterapia 06.08.07, 21:03
        Bardzo proszę o odpowiedź:
        Czy ma sens stosowanie wodnych zabiegów w dolegliwościach
        powodowanych przez bb?
        Chodzi mi głównie o:
        1 - kąpiele naprzemienne (ciepłe, zimne...)całego ciała lub części
        2 - krótkie kąpiele w bardzo zimnej wodzie, np. stosowane
        przez "morsów"
        3 - "zawijanie" np. brzucha, podudzi i przedramion, gardła?
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 07.08.07, 21:33
      katowiczanka 10 Twój mail nie przyszedł

      nie spotkałam się z przeciwskazaniem do masażu i borowiny.
      Owszem ostry stan zapalny skóry jest przeciwskazaniem,ale my tu mówimy o
      okresach pożniejszych boreliozy.

      Tinidazol początkowo stosowałam przez 7-10 dni,potem przerwa.
      Z obserwacji i lektury wynika,że lepiej dłużej.
      Dużo osób leczonych szczyt działania tinidazolu miało akurat wtedy,kiedy
      należało go już odstawiać i wydłużenie stosowania ciągłego do minimum 15 dni z
      literatury i własnego doświadczenia wydaje się być lepsze.

      Krioterapią krętków nie wymrozimy,a możemy sobie zaszkodzić.
      Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • franiolek1 Re: Jestem lekarzem-część druga 07.08.07, 23:57
        Nie znalazlam w literaturze niczego o pulsach tinidazolu. Czy mozesz
        Beata podac zrodla, o ktorych piszesz, potrzebuje tego do rozmowy z
        moim lekarzem.
        Jedyna praca o tinidazolu/metronidazolu jaka znam, to badania
        Brorsonow. Nic oni nie pisza o dlugosci leczenia, nie znaja sie na
        klinice.
        W protokole Wheldona i Strattona, tini nalezy brac tydzien raz w
        miesiacu. Nie znalazlam niczego innego.
        Dzieki za pomoc.
    • hopekk Eozynofilia 08.08.07, 21:33
      Czy pojawienie sie Eozynofilii można łączyć w jakis sposob z borelioza? Czy bb ma na to wpływ ? Czy informacja o tym, iz posiada sie zwiekszona ilosc eozynofilii we krwi moze mi sie przydac w leczeniu bb ?
      • asmyk7 Re: Eozynofilia 14.08.07, 20:46
        Znam kilka osób chorych na boreliozę,ktore maja podwyzszony poziom eozynofili. O
        wplywie zakazenia borrelia na poziom eozynofili wspominaja autorzy artykulu:
        tinyurl.com/holne
        (patrz tekst w okolicach zdjec od 6 do 8).
        Pozdrawiam
        asmyk
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 09.08.07, 20:28
      franiolku-na literaturze bazuję,ale ja czytam wszystko co znajdę na różnych
      stronach internetu,czasami artykuły drukuję,czasem po prostu czytam i idę dalej.
      Postaram się znależć ,gdzie czytałam o tinidazolu,ale nie kryję,że na chwilę
      obecną graniczy to z cudem,bo cały mój dom jest zarzucony artykułami,które
      wymagają segregacji,no i nie pamiętam,czy mam to wydrukowane.
      Natomiast artykuły artykułami,a doświadczenie swoją drogą podpowiada najwięcej
      cennych rad.
      Widząc,że pacjenci mająszczyt działania tinidazolu/objawy/ akurat w momencie
      przewidywanego zakończenia pulsu np. 7 dniowego trzeba ten puls wydłużać.Teraz
      jest to 15 dni,może za parę miesięcy okaże się,że jeszcze dłużej.
      Wiemy,że tinidazolu nie musimy się tak bać jak boimy się metronidazolu i może on
      być stosowany długo.

      eter-samento to koci pazur.
      Znam takich co po długiej antybiotykoterapii stosowali przez długie miesiące
      właśnie Samento i można ich uznać z dużym prawdopodobieństwem za wyleczonych.
      Czy Samento miało w tym wyleczeniu swoją rolę,nie wiem.
      Rezerwatrol jest ciekawym preparatem,ale u pacjentów z boreliozą nie stosowałam go.
      Niektórzy zażywają go sami ,ale trudno coś więcej powiedzieć.

      Eozynofilia może mieć różne przyczyny.
      Najczęstsza to alergia i pasożyty.
      Ale w leczeniu boreliozy trzeba na pierwszym miejscu wziąść pod uwagę możliwość
      eozynofilii z powodu zażywania antybiotyków.
      Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • 3pawel1 Re: Jestem lekarzem-część druga 12.08.07, 13:29
      jestem facetem już po 50 .Jakieś 9 lat temu użarł mnie kleszcz w kolano.wyjąłem
      go prawie od razu.nie było śladu.Po 2-3 dniach zaczęł mnie swędzieć
      tułów,poszedłem na pogotowie -byliśmy na urlopie-lekarz dał tabletki na
      alergie/jestem alergikiem/ ale gdy po 2-3 dniach nie przeszło poszedłem na dyżur
      do szpitala dermatologicznego i dostałem zastrzyk dożylni antyalergiczny.Po nim
      przeszło dosłownie po 1-2 godzinach.Stwierdzono,że to była reakcja
      alergiczna/wtedy jeszcze o boreliozie było mniej wiadomości niż teraz/Teraz
      czytam przez koleżanke to forum i się zastanawiam czy nie mam przypadkiem
      długotrwałej boreliozy chociaż jej objawów przez 9 lat wyrażnych nie
      zaobserwowałem no jak u każdego w tym wieku od czasu do czasu bóle stawów w
      kolanach lub krzyże ale nie takie uciążliwe tylko bym powiedział jak u każdego
      kolegi w tym wieku.Jestem troche przewrażliwiony na punkcie mojego zdrowia i
      niepokoi mnie czy w tamtym momencie czegoś nie przegapiłem z niewiedzy.Lecze od
      prawie 20 lat nerwice ale to miałem już przed kleszczem a żeby była większa to
      nie widać raz lepiej raz gorzej i jak to w nerwicy są również objawy o których
      czytałem w boreliozie.Czy jest teraz sens robić jakieś badania a jak tak to
      jakie?Przecież nie wszystkie kleszcze przenoszą choroby.A ja tak w ogóle czuję
      się nie najgorzej i może tamten lekarz miał rację że to była tylko reakcja
      alergiczna/jestem alergigiem/
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 12.08.07, 21:21
        Raczej Twoja historia nie wygląda boreliozowo i wątpię byś na nią
        chorował,zresztą jak piszesz praktycznie nie masz żadnych objawów,a objawy
        boreliozy zdecydowanie wpływają na jakość życia nawet w jej łagodniejszej formie
        i trochę nie wierzę byś miał jakąś jej super skąpoobjawową postać.
        Zarzekać się jednak nie będę i zrób test Western blota w obu klasach czyli IgM i
        IgG.
        Jeśli IgM wyjdą dodatnie to należy ponownie się zastanowić.Jeśli wyjdzie IgG
        dodatnio,a nie masz objawów może to być tylko sygnał,że jakby kiedyś coś się ze
        zdrowiem działo to pomyśleć o boreliozie.
        Nie zarzekam się,bo mam pacjentkę,która po 6 latach po ugryzieniu przez kleszcza
        przez które cieszyła się doskonałym zdrowiem po stresie spowodowanym śmiercią
        osoby bliskiej rozwinęła dwa rumienie kilkudziesięcio centymetrowe,a następnie
        szybko objawy neurologiczne.
        Po ugryzieniu przez kleszcza rumienia nie miała.
        Beata.
        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • 3pawel1 Re: Jestem lekarzem-część druga 13.08.07, 07:57
          Pani Beato bardzo dziękuje za odpowiedz.Troche mnie Pani pocieszyła
          ale mówiąc o pacjentce i 6 latach również zmartwiła.Ja mając nerwice
          stres przezywam bardzo często tym bardziej że mam duże i
          nieprzyjemne kłopoty z dorosłym synem więc chyba już coś by się
          ujawniło.Poza tym w tym czasie przeszedłem dwie operacje - jedną w
          tym samym roku co ugryzienie,była lżejsza tylko w znieczuleniu
          miejscowym/przed nią przeszedłem szczepienie na żółtaczkę\ drugą
          poważniejszą prawie 3 lata temu.Po obydwu szybko dochodziłem do
          siebie.Jak to się ma do boreliozy?I co jest ze skutkami leczenia czy
          są dobre czy złe jezeli choroba ujawnia sie po wielu latach?
            • bea1964 Re: do pani doktor 13.08.07, 21:48
              3paweł1-skutki leczenia są zawsze mniej grożne od skutków choroby.
              Teoretycznie stres powinien wyzwolić objawy choroby,ale to tylko teoria.

              dorota 1011 napisz na maila prywatnego

              Kochani 15 sierpnia wyjeżdżam na urlop i jestem poza Krakowem do 2 września.
              Sprawozdania z leczenia wysyłajcie po 2 września.
              Mam z sobą laptopa i kontakt ze mną będzie,ale trochę wakacyjny.
              Oczywiście telefon jedzie ze mną na urlop.
              Trzymajcie się wszyscy i nie łapcie kleszczy/moja córka wczoraj przyszła z
              centrum Krakowa z nimfą wbitą w szyjkę/.
              Spotykamy się 19 sierpnia w Łebie,a potem Zlot w Jaworkach od 7 do 9 września.
              Beata.
              bb.werbowy@poczta.onet.pl
              • 3pawel1 Re: do pani doktor 14.08.07, 21:14
                mam pytanie jak córka przyszła z nimfą to co Pani zrobiła oprócz oczywiście jej
                wyjęcia?Zaaplikowała antybiotyk jaki jak długo.mam wnusie 7 lat i aż boję się z
                nią chodzić na spacery.A jezeli pytałem poprzednio o leczenie późnej boreliozy
                to chodziło mi o szanse na wyleczenie i czy obie operacje jedna dosłownie 3-4
                m-c po ugryzieniu + szczepienie na żółtaczkę a druga prawie 4 lata temu nie
                ujawniły by się jakieś objawy choroby?Organizm pzecież wtedy był osłabiony i
                jeszcze przez te lata regularne odczulanie zimą i stałe nerwy.Jak to wygląda?
                • bea1964 Re: do pani doktor 16.08.07, 23:03
                  Moja Ola dostała od razu azytromycynę na 5 dni oraz równocześnie
                  amoksycyclinę,którą będzie zażywała przez 3 tygodnie.
                  Leczenie agresywne,ale w Krakowie są rejony,w których procent zakażonych
                  kleszczy dochodzi do 67%.
                  Cztery dni już mamy za sobą tolerancja leków bardzo dobra.

                  Co do operacji to tak jak pisałam nie ma reguł.Jest to stres,ale nie można
                  powiedzieć,że jeśli po zabiegu nic się nie dzieje to tylko na tej podstawie
                  boreliozę można wykluczyć.

                  Mam mały problem,bo internet mam tu tak wolny,że na pocztę będę odpowiadać
                  całymi dniami.
                  Jeśli problemy nie są na już to poczekajcie,aż wrócę z urlopu.
                  Łatwiejszy jest kontakt telefoniczny.
    • 12.9.meg Re: Jestem lekarzem-część druga 17.08.07, 07:28
      Mam pytanie o mojego syna,18 czerwca07 ,ugryzienie ,dałam abx od
      razu ale infekcja jelitowa przeszkodziła-odstawiłam ,potem zrobiłam
      PCR ,oczekiwanie na wynik i dodatni sie okazał-i włączyłam leczenie
      wg.Pani zaleceń,Sumamed pierwsze 5 dni z amoxy ,dalej amoxy min6-8
      tyg.Mam pytanie czy nie trzeba tynidazolu włączyc małemu .Czy to
      mozliwe ,zeby juz zdążyły powstać cysty?
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 18.08.07, 07:50
        Raczej na takim wczesnym etapie cysty nie powinny stanowić problemu,ale z
        drugiej strony czyta się,że powstają jako reakcja na stres środowiskowy,nie jest
        tym stresem tylko antybiotyk,ale wiele rzeczy np.produkcja
        przeciwciał,zaburzenia środowiska wewnątrzustrojowego.
        Myślę,że błędem nie będzie włączenie np.na 7 dni małej dawki tinidazolu,ale nie
        jest to konieczne.
        Beata.
        bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • 12.9.meg Re: Jestem lekarzem-część druga 17.08.07, 07:41
      Mam pytanie ,18 czerwca 07 ugryzienie ,od razu podałam amoxy.ale
      inf.jelitowa spowodowała ,ze musiałam przerwać,po jakims czasie PCR
      i minęło troszke czasu ,1 sierpnia po Pani zaleceniach włączyłam
      Amoxy i sumamed przez pierwsze 5 dni i tak min 6 tyg.Mam pytanie czy
      nie trzeba Tynidazolu włączyć dziecku?To swieża infekcja ,ale
      pytam,żeby nie przegapić.
    • lidiam1 Re: Jestem lekarzem-część druga 18.08.07, 08:32
      Pani Beato, bardzo prosimy spojrzeć na nasz wątek (9miesiąc
      ciąży...) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=26140&w=64859901&a=67642391
      Mamy nowy problem, odstawilam 4 tygodniowe dziecko od piersi bo nie
      wiem co robić , oboje cierpimy ztego powodu. coś się pojawiło na
      nodze, 4 dni po ugryzieniu nowego kleszcza-ale w obok i na krótko,
      jeszce raz prosze Panią o pomoc, bo nie wiem czy slusznie robie, a
      ja tylko temu forum ufam, pozdrawiam
      Lidia
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 19.08.07, 07:49
        Wszystko obmyśliłaś dobrze.
        Nie ma sensu robienie testu Western blota,bo jest zbyt wcześnie.
        Kleszcza trzymaj na wilgotnym podłożu.
        Jeśli PCR wyjdzie ujemny to nie ma problemu.
        Jeśli wyjdzie dodatni to zrób PCR sobie bo nie zawsze w rzeczywiście zkażony
        kleszcz przeniesie zakażenie.
        Są już takie osoby u których wyszedł PCR kleszcza wyszedł dodatnio,a PCR ich
        ujemnie,wtedy tylko warto się zastanowić,czy do czasu Twojego PCR nie włączyć
        leczenia.
        Antybiotyk nie powinien na PCR mieć wpływu,bo nie rozróżnia to badanie materiału
        genetycznego żywej i martwej bakterii.
        Powodzenia.Beata.
        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • lidiam1 Re: Jestem lekarzem-część druga 20.08.07, 11:54
          Pani Beato, muszę znów napisać. Kleszcz wyslany, zestaw zamówiony,
          ale zaniepokoila mnie skóra dzieciątka: dziś w nocy zauważyłam że
          cały jest obsypany czerwonymi drobnymi punkcikami czerwonymi,
          różneuj wielkości, gdzieniegdzie to plamki. Teraz mam pytanie: od
          trzech dni pije dużo mleka hypoalergicznego Bebilon HA. Pisze dużo
          bo dwa razy więcej niż powinien, z piersi też tak pił. Od piersi
          odstawilam nagle, wiec moze to to. Ale może to miec zwiazek z bb? Od
          ukąszenia kleszcza 3 doby karmilam go piersia, potem nagłe przejscie
          na mleko modyfikowane. pozdrawiam
          zdjecie wysypki

          src="fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ji/gd/fvav/Bq26rUvD0REJsnVK5B
          .jpg" alt="Dsc_0161a" title="Dsc_0161a" /></a>

          LIdia
            • dorotaza Re: Jestem lekarzem-część druga 20.08.07, 13:32
              Mam pytanko, w przyszlym tygodniu zaczne brac Rulid + Biseptol,
              wyczytalam, ze lekow tych nie nalezy laczyc.Z czego to wynika i czy
              rzeczywiscie tak jest?I jeszcze jedno jak sprawdzic czy otrzymala
              pani pieniazki za Jaworki.Pozdrawiam
              • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 21.08.07, 10:15
                lidiam-wysypka raczej wynika z włączenia nowego dla dziecka mleka,dotychczas
                było karmione pierią.
                Jeśli wyniki badania kleszcza wyszłyby dodatnio i Twój PCR też,to myślę,że na
                wszelki wypadek możnaby wtedy dziecku zrobić PCR.

                dorotaz-w leczeniu boreliozy wiele leków nie łączonych normalnie łączy się z
                sobą,tu wykorzystuje się fakt że bactrim/biseptol unieruchamia krętki i ułatwia
                działanie rulidu.
                Raczej zadatek na Jaworki przyszedł,wszystkie wydruki z banku weżmiemy do Jaworek.
                Beata.

                bb.werbowy@poczta.onet.pl
                • welwiczia1 Kilka pytan do Beaty :) 21.08.07, 11:06
                  Czy w sytuacji gdy zle znosi sie tinidazol i nie jest to wg mnie herx tylko
                  skutki uboczne to czy mozna na czas brania tinidazolu zamiast zestawu abx brac
                  tylko jeden abx?
                  Tzn jeden abx plus tinidazol, a po skonczeniu tinidazolu znow wrocic do zestawu?
                  Czy to ma sens? Na pewno wtedy byloby mi latwiej przezyc smile, bo mniej chemii by
                  atakowalo moj organizm.
                  Drugie pytanie: Czy Xitrocin 600 mg/doba i Xorimax 1000 mg /doba to dobry zestaw?

                  I jeszcze jedno: czy w przypadku braku poprawy po roku brania abx w duzych
                  dawkach (potezne herxy byly przez ponad 7 miesiecy) warto kontynuowac terapie?
                  Tzn podejrzewam koinfekcje (badania nie potwierdzily Babesii i Erlichiozy, ale
                  wiadomo jak to jest) Czy w tym wypadku jest sens brania przez kolejne miesiace abx?
                  I jeszcze jedno: czy istnieje cos takiego jak zespol odstawienny po abx? Tzn czy
                  organizm ktory byl zatruwany pprzez rok duzymi dawkami abx po odstawiniu moze
                  reagowac ewnego rodzaju "glodem" ?
                  Dzieki za odpowiedz, pozdrawiam!
                  • bea1964 Jestem lekarzem-część druga 22.08.07, 10:13
                    Zespołu odstawiennego po antybiotykach nie ma.
                    Przy takich objawach po długim leczeniu,w czasie którego na początku byłu herxy
                    myślę,że należy spodziewać się koinfekcji i po wykluczeniu przynajmniej
                    babesiozy i bartonelli tak ukierunkować leczenie,należy też brać pod uwagę
                    grzyba,gdy po czasie poprawy im dłużej potem trwa leczenie tym gorzej.
                    Co do zestawów to obawiam się komentować,bo powinien to zrobić Twój lekarz,a nie
                    chcę przypuszczać,że leczysz się sama.
                    Obawy moje są uzasadnione rozpaczliwymi mailami od osób,które korzystają z
                    podawanych tu przez różne osoby udostępnianych publicznie schematów,leki
                    zdobywają sobie na własną rękę,schematy ani dawki nie są dobrane dla ich
                    przebiegu choroby przez lekarza.
                    Leczenie nie jest monitorowane przez lekarza/objawy,badania laboratoryjne/,a
                    skutki mogą być bardzo poważne.
                    Beata.
                    bb.werbowy@poczta.onet.pl
                    • katowiczanka10 Re: Jestem lekarzem-część druga 22.08.07, 13:51
                      Pani Beatko,frank zlapal grype ,wyglada umierajaco i tak sie
                      czuje.Wczoraj wieczorem bylo strasznie,nie podalam mu juz tini
                      wieczorem.Od dzis ma tak czy tak przerwe.Na kroplowke mi nie
                      wstal,nie ma szans.Bardzo bola go stawy biodrowe.Moge mu podac
                      acc600??Czytalam ze ludzie na forum biora.A jak nie acc to moze co
                      innego?
                      Pozdrawiamy Kasia i Frank
                      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 24.08.07, 08:26
                        Przy infekcji przy antybiotyku zrób Frankowi morfologię,jeśli nie spadły zbyt
                        leukocyty infekcja raczej powinna przejść.
                        ACC ludzie zażywają przy chlamydiach,ale jest to zasadniczo dobry lek wykrztuśny
                        i w takim celu może być użyty.Beata.
                        bb.werbowy@poczta.onet.pl
                        • katowiczanka10 Re: Jestem lekarzem-część druga 24.08.07, 12:54
                          Pani Beatko,zrobie mu badanie krwi najszybciej w poniedzialek,bo
                          Frank ma duze problemy ze wstaniem z lozka.Na wyjscie z domu nie ma
                          szans jest taki slaby.Mam nadzieje ze w poniedzialek bedzie
                          lepiej.Nie jezdzimy tez na kroplowki,wiem ze szkoda ale co mam
                          zrobic....Do przyszlego poniedzialku i tak ma przerwe w tini.
                          Serdecznie pozdrawiamy Kasia i Frank
    • lidiam1 Re: Jestem lekarzem-część druga 27.08.07, 15:13
      Pani Beato
      Nie zażywam jeszcze doxy która Pani polecila, poniewaz żaden lekarz
      nie chce mi przepisać bez potwierdzenia na pismie wyniku PCR-u. Lada
      dzien bede miala. W miedzyczasie dowiedzialam się w poradni
      laktacyjnej, ze mozna zazywac doxy przez max 3 tygodnie. Czy to
      prawda? Oraz że można mieszać cefalosporyny i penicyliny z
      metronidazolem lub makrolidami i jednoczenie karmic dzeicko (podobno
      to jakies nowe doniesienia). Czy to prawda? Który antybiotyk jest
      najskuteczniejszy w leczeniu boreliozy? Jestem sklonna odciagac
      pokarm przez 6 tygodni by po zakonczeniu powrócic do karmienia, ale
      z drugiej strony wiem że dziecko moze nie miec na to już ochoty,
      wiec jesli istnialoby leczenie równie dobre jak przy doxy przy
      równoczesnym karmieniu to może inną drogę wybrac?
      Serdecznie pozdrawiam
      Lidia
      • dorotaza Klabax 27.08.07, 18:24
        Zostaly mi 2 opakowania Klabaxu (znajoma lekarz za duzo
        przepisala).Czy moge brac Kalbax tak jak Rulid z Biseptolem, a potem
        juz tylko Rulid.Troch szkoda mi tych 2 opakowan.Pozdrawiam
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 27.08.07, 20:37
      lidiam 1-tetracyclin,w tym też doxycycliny nie powinno stosować się w czasie
      karmienia,doxycyclina z drugiej strony ma zalety w stosunku do innych
      grup-działa w wypadku koinfekcji.
      Jeśli chcesz karmić,a jest to zrozumiałe można zastosować amoksycyclinę,w dawce
      4.0-6.0 g/dobę,też jest to leczenie dobre.
      Można też ewentualnie cefuroksym/Znnat,Zamur/,ale to raczej zastosowałabym w
      dalszej kolejności.

      dorotaza-zestawem o sprawdzonej skuteczności jest Rulid z Bactrimem,myślę,że
      klabax należy zachować do ewentualnie innego zestawu leków.
      Beata.
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • lidiam1 Re: Jestem lekarzem-część druga 27.08.07, 22:01
        Pani Beato, zdecydowalabym sie na amoksycyline, ale gdzies tu na
        forum czytalam wypowiedz jednej z matek która w czasie karmienia
        zazywala też amoxy przez 6 tygodni/3g na dobe i okazalo sie po kilku
        miesiacach ze ma borelioze. Wnioskuje wiecd ze to slaby antybiotyk,
        chyba ze zażywala go za malo. Zapytam czy jest sens zazywania np:
        przez 3 tygodnie doxy a potem 3 tygodnie amoxy i wtedy kamric?
        Gdybym zaczela od razu od doxy 400mg/dobe to ile tygodni powinno
        starczyc?
        Przepraszam od ogromu pytan ale wybieram sie jutro jeszcze raz do
        lekarki by cos wymusisz, tylko ze musze juz teraz sie zdecydowac na
        jedną wersje...
        Jak uzyskac dostep do materialow dla lekarzy z tego forum?
        pozdrawiam
      • gmbh1 Re: Jestem lekarzem-część druga 28.08.07, 10:49
        pani DOKTOR,
        to bardzo ciekawe z tym psem...prosze o info: czy ta krew z kleszcza
        po zetkniecu ze zdrowa skóra przenika i zaraża? Czy ewentulanie
        musiałaby skóra byc skaleczona,zeby krew przenikła ?
        ja wielokrotnie wyjmowałam kleszcza psu,więc moze stąd moja choroba?
        dziękuję i pzodrawiam
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 29.08.07, 09:24
          Zażywanie dwóch antybiotyków w seriach 3 tygodniowych nie jest raczej dobrym
          rozwiązaniem,ten czas nie obejmuje ani jednego cyklu bakterii,zdecydowanie
          lepiej jest zdecydować się na jeden z nich,przy karmieniu zostaje
          amoksycyclina,ale dawki większe niż 3.0 gramy,zalecaną dawką podstawowa jest 6.0
          g/d,w niektórych sytuacjach /kobieta ciężarna/4,0g/d.

          Wtarcie wydalin kleszcza,który nie wbił się a tylko złożył wydaliny może
          wydaliny,jak również materiał z usuniętego kleszcza może wywołać chorobę.Nie tak
          rzadko chorują weterynarze,którzy usuwali psom kleszcze bez rękawiczek.
          Beata.
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
          • c-harris Re: Jestem lekarzem-część druga 06.10.07, 12:18
            Witam wszystkich serdecznie. Jestem tu pierwszy raz. I podobnie jak wy wszyscy
            jestem w szoku nad tą dziwaczną chorobą. Męczę się z nią już 4 miesiące. To dla
            mnie bardzo długo, ponieważ wszystkie dotychczasowe problemy zdrowotne kończyły
            się bardzo szybko-bez użycia żadnych leków. Pomagałem też moim bliskim w
            wychodzeniu z trudnych problemów zdrowotnych.
            Moje główne objawy jakie się zaczęły to: słabość, bóle mięśni, i problemy z
            sercem. Później dołączyły się problemy neurologiczne.
            I teraz mam pytania do Was: pamiętam jak mnie coś ugryzło ale nie było tam
            kleszcza-było to jakby wrzodzik który raz wycisnąłem-było to bardzo bolesne i
            zrobiło się czerwone wokół przez dzień, później znów zrobił się wrzodzik w tym
            miejscu i znów go wygniotłem -tym razem wyszło coś długiego, czarnego! ze
            środka-znów zrobiło się czerwone przez może dzień. I tak jeszcze dwa razy.
            Później wszystko się zagoiło. Za mniej-więcej miesiąc zacząłem odczuwać węzły
            chłonne i słabość.
            I jeszcze jedno pytanie: jakiś miesiąc temu pojawiły mi się czerwone kropki,
            krostki na ciele z zawartością krwi-czy ktoś też takie coś miał?
            Te pytania kieruję do was drodzy a w szczególności do pani doktor Beaty-
            dzięki za odpowiedź.
              • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 06.10.07, 21:35
                Oczywiście trzeba patrzeć co się zdrapuje i tego problemu za Was nikt nie rozwiąże.
                Jeśli są uzasadnione przesłanki,że mógł to być kleszcz/np.zdrapanie czegoś po
                wyprawie do lasu/ to można zrbić test Western blota w obu klasach czyli IgM i
                IgG najwcześniej w 3 tygodnie po ugryzieniu.

                Myślę,że to co wycisnąłeś nie było żadnym żywym organizmem,który mógł przenieść
                boreliozę,lub inną koinfekcję.
                Beata.
                bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • annajolanta Re: do bea1964 17.10.07, 10:28
              Pni Beato!
              W opisie z badania Real Time PCR z Poznania pisze: "W badanej próbie
              krwi nie stwierdzono obecnie (.... dalej nieczytelnie..) bakterii
              borrelia. W chwili obecnej nie stwierdza się zakażenia boreliozą.
              Zaleca się jednak wizytę w Poradni Chorób Zakaźnych i dalsze
              postępowanie w zależności od objawów".
              Dlaczego, jeśli nie stwierdzono u mnie boreliozy zalecono mi wizytę
              w Poradni?. Pozdrawiam.
    • 12.07.66jg Re: Jestem lekarzem-część druga 30.08.07, 22:44
      Witam pani Dr.Beato.
      Wyslalam na pani maila prosbe,ale nie wiem,czy dotarla.Poczekam do
      jutra.Jak nie bedzie odpowiedzi,to moze nie dotarla i napisze raz
      jeszcze o co chodzi.Dziekuje serdecznie za poswiecony czas,bo zdaje
      sobie sprawe,jaka pani jest zaganiana.Pozdrawiam.Jola
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 31.08.07, 21:42
        Jolu,na Twojego maila odowiedziałam dziś rano.


        Wypowiedż Pana Tomka,która tu się pojawiła nie jest niczym nadzwyczajnym.Tak
        sądzi wiele osób,z którymi i ja i Wy macie kontakt.
        Jedna osoba to wyartykuowała.
        Podam Wam moje przemyślenia do konfrontacji z niechęcią,powierzchowną wiedzą o
        boreliozie i jej leczeniu,ignorancją.
        WSZYSTKIE te wiadomości pochodzą z polskiej literatury naukowej
        medycznej,opublikowane zostały w latach 2001-2007.

        1.Seronegatywność występuje u 15% chorych z boreliozą.Przyczyny:
        -antybiotyki wdrożone na początku choroby/zmniejszenie produkcji przeciwciał/
        -badanie wykonane zbyt wcześniej,przed trzecim tygodniem od zakażenia
        -defekt immunologiczny u pacjenta
        -Bb.w formie wewnątrzkomórkowej
        -lokalna produkcja p/ciał np.tylko wewnątrz stawu
        -kompleksy immunologiczne=b.dużo bakterii+b.dużo przeciwciał-dochodzi do
        wiązania się przeciwciał z antygenami.

        2.Test ELISA-wiemy,że fałszywie ujemny wychodzi w 70% przypadków.
        Literatura polska podaje jeszcze ciekawsze dane,mianowicie ocenia test Elisa na
        wiarygodny w 10%!

        PCR-jest uznawany za najczulszy test.

        3.Okres wczesnych zmian rozsianych powinno się leczyć do 6 miesięcy.

        4.Kleszca kojarzy 7% zakażonych osób.

        5.Rumień występuje u 30% zakażonych dorosłych i u 10% zakażonych dzieci.

        6.Czynniki infekcyjne w patogenezie SM
        -wykazano obecność Ch.pneumonie u znacznego odsetka chorych na SM
        -wykazano rolę wirusów/Epstein -Barr,Herpes typu 6
        -formy sferoplastyczne L są związane z SM.Steiner,a potem Martin wykazał związek
        demielinizacji z obecnością patogenów w formie cyst.
        Znaleziono je w badaniach Brorsor i Brorsor we WSZYSTKICH płynach
        mózgowo-rdzeniowych chorych z SM/badanie trzema niezależnymi metodami/,a nie
        wykazano w grupie kontrolnej.

        7.Zmiany naczyniopochodne-udary niedokrwienne-przyczyną może być borelioza i
        zawsze powinno się ją uwzględnić w diagnostyce różnicowej.

        8.Zawsze myśleć też o boreliozie jako możliwej przyczynie u dzieci
        -bóli głowy
        -gorączek niejasnego pochodzenia
        -pogorszenia wyników w nauce

        9.Dlaczego duże dawki
        -wynikają z badań mikrobiologicznych
        -są konieczne do penetracji głębokiej tkanek/np.stawy,miazga zębów/
        -Wypowiedż Artura o wpływie niskich dawek na eliminację bakterii i przeciwciał z
        krwi i przechodzenie infekcji w formę wewnątrz komórkową z zajmowaniem układu
        nerwowego.

        Parę ciakawych sytuacji w odniesieniu do tego co napisałam wyżej opiszę
        wkrótce.Beata.

        bb.werbowy@poczta.onet.pl

        • 12.07.66jg Re: Jestem lekarzem-część druga 01.09.07, 00:22
          Bardzo ciekawa lektura.Tego nigdy za duzo,choc juz z forum ,rowniez
          niemieckiego wiele poprzez czytanie sie dowiedzialam.Dziekuje za
          maila.Przeczytalam.Probowalam dzis dodzwonic sie do pani,ale nikt
          wieczorem nie odbieral.Sprobuje jutro.Pozdrawiam.Jola
          • katowiczanka10 Re: Jestem lekarzem-część druga 03.09.07, 18:22
            Witam Pani Beatko po urlopie,mam nadzieje ze sie udal i odpoczela
            Pani nabrala nowych sil do leczenia swoich pacjentow.
            Dzis dostalam wyniki badania krwi ktore przesle Pani E-mailem,jesli
            dojdzie bo podejrzewam ze skrzynka jest napewno przepelniona.
            Frank jest na kroplowce od soboty,udalo mi sie jakos to
            zalatwic,choc bylo ciezko.
            Srdecznie pozdrawiamy Kasia i Frank
        • domin46 Bea, możesz podać jakiś 04.09.07, 14:41
          konkretny link do tego "wczesną postać rozsianą leczy się do 6 mcy",
          albo o tym, że Elisa jest do d..y.
          mój lekarz POZ wymaga ode mnie konkretnych artykułów o tym, na razie przekonałem
          ją do leczenia Debecyliną + Klarytromycyną + Tini,
          ale boję się , żeby nie zostawiła mnie na lodzie a sam sobie recepty nie wypisze.
          Jeśli ktoś miałby też artykuły dotyczące dawek i rodzaju antybiotyków to też bym
          był happy.

          Pozdrawiam
            • meg254 Do Pani Beaty 04.09.07, 22:05
              Pani Beato.Jakie najlepiej zrobić badanie 14 miesięcznemu chłopcu
              pcr czy wb?Ja mam objawy choroby od 5 lat przy teście Elisa ujemnym
              i chodzenia ciągle od lekarza do lekarza nie znajdując przyczyny
              złego stanu zdrowia.Ale nie o tym chcę pisać. Jakie objawy mogą
              wystąpic u małego dziecka z wrodzoną bolerioza
              Synek niespokojnie śpi.Podczas snu porusza(zadrzy)a to rączką,a to
              nóżką albo paluszkami u rączki.bardzo się tym martwię.Pozdrawiam
          • beta32 Re: Bea, możesz podać jakiś 04.09.07, 22:55
            Dobre artykuły można pobrać ze zgoorkowej "Gazetki". Zobacz pod linkiem
            podawanym przez zgoorka, wejdź w "Artykuły PDF". Polecam szczególnie "Zawiłości
            boreliozy", "Dostępność diagnostyki i leczenia boreliozy".
        • stachenka Re: Jestem lekarzem-część druga 04.09.07, 23:22
          > 7.Zmiany naczyniopochodne-udary niedokrwienne-przyczyną może być borelioza i
          > zawsze powinno się ją uwzględnić w diagnostyce różnicowej.

          Bajka, tzn. pomarzyć.
          Robi się czynnik V Leiden i "spieprzaj dziadu".

          Bardzo jestem ciekawa jak rzecz wyglądała u pozostałych osób na forum, które
          mają wykazane zmiany niedokrwienne mózgu.
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 05.09.07, 06:50
            domin 46-o teście Elisa mówi artykuł Diagnostyka boreliozy,Puls Medycyny,wydanie
            nr 12/155/ 27 czerwca 2007.

            leczenie 6 miesięcy postaci wczesnej rozsianej-Borelioza pamiątka z
            wakacji-Przewodnik lekarza,niestety nie mam daty,ale sądzę,że jest to 2006 rok.

            katowiczanka-różne zaburzenia w gospodarce lipidowej w boreliozie mogą
            występować,ale trzeba wiedzieć,czy przed chorobą też nie było tych zaburzeń,aby
            wszystkiego nie łączyć z boreliozą

            meg254 u dziecka warto wykonać PCR i obserwować.
            Poruszanie się w nocy i drgnięcia np.palców występują też u zdrowych dzieci.
            O objawach u dzieci małych pisał Artur.

            Beata.
            bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • aardwolf Re: Jestem lekarzem-część druga 05.09.07, 11:38
              www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=8&article_id=7031&magazine_subpage=ABSTRACT
              Wybrany fragment:
              Jeśli przebieg kliniczny jest ciężki, antybiotykoterapię doustną można
              przedłużyć (w postaci ograniczonej do 6 tyg., a w postaci rozsianej do 6 mies.)
              lub zastosować leczenie dożylne przez 6–8 tyg. Celowość długotrwałej
              antybiotykoterapii w boreliozie jest jednak obecnie kwestionowana.
              • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część druga 05.09.07, 18:00
                Te krótkie badania jakie były kończono z opinią pogorszenia się chorych po
                dłuższej antybiotykoterapii.
                Szkoda,że nie pomyślano,że jest to właśnie reakcja Herxheimera i że pogorszenie
                musi nastąoić,by doszło do poprawy.
                Beata.
                bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • 12.07.66jg Re: Jestem lekarzem-część druga 14.09.07, 04:47
      Witam pani doktor.
      Przed pol godzina wrocilam do domu.kolana i podbrzusze bola,jak
      wsciekle,ale nie zaluje ani troche tych 2000 km,ktore pokonalam w
      obie strony.Jestem szczesliwa.dostalam wszystkie leki,ktore mi pani
      przepisala,te do lodowki tez w aptece tu na miejscu.Dziekuje
      serdecznie za pomoc i bede sie meldowac,jak umowione,jakbym
      potrzebowala leki oraz bede meldowac,jak reaguje na te,ktore juz
      dzis rozpoczne brac.Pozdrowienia juz z Fürth.Jola

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka