Dodaj do ulubionych

artroskopia barku

03.07.06, 10:06
Mam prośbę dla planujących taką operację - jeżeli już jest konieczna, to nie
zwlekajcie, choroba nie czeka,robi swoje,a tak okres rekonwalescencji będzie
krótszy. Jeżeli to możliwe, idżcie na operację w dobrej formie - tyle lat
brałam udział w zajęciach ogniska TKKF i koła PTTK, a teraz to procentuje.
Mówiąc krótko, myślałam,że będzie gorzej. Jeżeli to możliwe, jak najszybciej
uciekajcie ze szpitala, nie mam uwag do pracy lekarzy, ale do zachowań
średniego personelu medycznego mam wiele zastrzeżeń i chwała Allachowi,że w
dwa dni po operacji byłam już w domu,zważywszy, że miałam pełną narkozę (
zaklinowanie ścięgna mięśnia grzebieniowego, dekompresja ), było to w ubiegłą
środę, w piątek dotarłam do domu ( jak to wspaniale podziałało na
psychikę ) , a wczoraj w niedzielę poszłam na koncert symfoniczny.Przyłapałam
się na myśli,że taka odskocznia - koncert - daje o wiele więcej niż rozmowa z
psychologiem.Jestem osobą samotną,mam 56 lat i w tym przypadku, tak jak i
przez całe swoje życie, musiałam zostać Zosią Samosią ( przecież nikt mnie
nie obsłuży )a mam zamiar szybko wrócić do formy. Dzisiaj zaczynam ćwiczenia
rehabilitacyjne, a od września wracam do zajęć w TKKFie i PTTK, z nadzieją,że
nie dopadną mnie żadne powikłania. Pozytywne myślenie robi swoje, w dodatku
nawet nie mam temblaku, a to ułatwia życie.Mam zamiar podziękować mojemu
ortopedzie, natknęłam się na niego w przychodni, potem robił mi USG, a w
szpitalu miałam iść pod '' nóż '' innego ortopedy, ale dzięki temu, że przez
problemy ze sprzętem wypadłam z planowanego wtorkowego zabiegu, a w środę
natrafiłam na mojego ortopedę ( co mnie podbudowało )- po prostu łapie
kontakt z pacjentem, a to tak wiele znaczy. Trzymajcie za mnie kciuki i mój
powrót do formy.Pozdrawiam Wszystkich w podobnej sytuacji.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka