Dodaj do ulubionych

Mój przypadek

03.04.07, 11:41
Autor: jolanta534
Data: 02.04.07, 23:15 + dodaj do ulubionych wątków

+ odpowiedz

------------------------------------------------------------------------------
--
No cóz moja choroba zaczęła się przed 40 najpierw bólem nóg a szczególnie
kolan.Lekarz ortopeda zalecił tzw.wirówki(takie kapiele wodne)i blokady do
kolan a jakze oczywiscie zero efektu.Potem doszły bóle kręgosłupa,więc
nagrzewania,masaze na końcu nastawianie u kregarza,po czym ból kregosłupa
minął,w nogach został.Ale żeby nie było zbyt pieknie po miesiącu kręgosłup
odezwał się znowu.Potem zabrałam się za tarczycę tzn.za jej leczenie a że
było
to leczenie prywatne,bo wtedy jeszcze pracowałam i nie miałam czasu wystawać
w
kolejkach do specjalistów więc lekarka leczyła jak sie potem okazało moją
rzekomo chorą tarczycę nie tym co trzeba.No i pierwsze sanatorium a nóż
pomoże
na bóle i na depresję,która mnie powoli dopadała jak się domyślacie i to
niewiele pomogło.Jak już pisałam jestem optymistką o pogodnym nastroju i to
najbardziej mnie chyba ratuje przed całkowitym załamaniem się,szczególnie,że
boli mnie całe ciało,w nocy więcej się przewracam,niz śpię,rano jestem
sztywna
i obolała jakby mnie kto kijem obił a do tego mam niskie cisnienie i jestem
juz
od rana potwornie zmeczona a tu trzeba zyć i coś robić!Dzisiaj taki
przykład:pracowałam w ogródku,zwykłe pielenie,grabienie trochę kopania jak to
wiosną i po 1,5 godzinie juz chodziłam cała sztywna.Acha jeszcze jedno bardzo
muszę pilnować pory posiłku,jeśli przedłuzę o nie daj Boże pół godziny porę
następnego posiłku to mam okropne samopoczucie-cała się trzęsę i
słabnę,dawniej
tego nie miałam.Zaznaczam,ze poziom cukru jest u mnie prawidłowy.Lekarze na
razie mi nie pomogli medycyna alternatywna niestety też nie,chociaż nie
próbowałam na razie ani komory krio ani np.akupunktury a podobno tez
pomaga,mieszkam na opolskiej wsi od 8 lat nie pracuję i nie bardzo stać mnie
na
fachową pomoc,za którą trzeba płacić.No to tyle postaram się być w
kontakcie,bądzmy dobrej myśli.


Obserwuj wątek
    • gohaa_p Re: Mój przypadek 16.04.07, 20:00
      a stwierdzili ci fibromialgie albo borelioze?
      • ewax100 Re: Mój przypadek 17.04.07, 09:18
        Tak już pisałam przed diagnozą fibromialgii trzeba koniecznie wykluczyć
        boreliozę badaniem Wester Blota.Fibro to choroba o nieznanym pochodzeniu
        przyczynie i nie ma leczenia oprócz leków p/bólowych.Borelioza też nie jest
        łatwą chorobą ale z ta róznica że ją się leczy antybiotykami a w obu chorobach
        przyczyną bólów jest jakaś infekcja.Pozdrawiam serdecznie
    • zazule Re: Mój przypadek 19.04.07, 17:35
      Jolu

      zrób badania WB na borelioze.

      Komory krio sa b niedobre jak ktos ma infekcje kretkiem borelli.
      pozdr
      zaz
    • gohaa_p Re: Mój przypadek 19.04.07, 18:13
      Moim zdaniem tez koniecznie zrob sobie test WB.Opisałam moj przypadek, ja tez
      zamierzam go zrobic jak tylko pieniadze wyciagne od rodzicow :)
      Mam te same obiawy jeśli chodzi o sen i zmeczenie oraz sztywnosc rano. A bol i
      sztywnosc zmieniaja u ciebie nasilenie w ciagu dnia??
    • myalgan Re: Mój przypadek 06.05.07, 04:49
      no dotarlam tu nareszcie
      pisalas ze bedziesz w katakcie ale zniknelas
      wiesz co odnosnie tej tarczycy
      ja teraz tezx uczepilam sie tego problemu
      na forum hasimoto doszukalam sie tych samych dolegliwosci co w fibromialgii a i
      borelioza tez tu pasuje
      postanowilam przebadac ten organ poraz kolejny z tym ze teraz prywatnie(chociaz
      teraz tez nie lecze sie darmowo bo place za wizyte 4 dychy a i za badanie
      place) ale teraz chce zrobic wszelkie dostepne badania na tarczyce
      lekarz robi mi tylko jedno badanie tsh i do wyniku dostosowuje dawke
      a tu jakies tpo tg moze dlatego tak potwornie sie czuje
      20 lat lecze tarczyce i jestem w tym samym miejscu
      znowu swiatelko w tunelu
      bo przeciez nie mozna sie czuc tak zle bez jakiejs przyczyny
      od poniedzalku zaczynam bieganine z tarczyca
      pozdrawiam

      mamy wiosne...

      czy ty zrobilas te badania czy to jednak nie tarczyca
      • jolanta534 Re: Mój przypadek 06.05.07, 13:19
        Cześć!Trzeba przyznać,ze Ty jestes na tym forum najbardziej aktywna i fajnie
        piszesz.Co do tarczycy,to w grudniu byłam pare dni na badaniach ogólnych w
        szpitalu pod kątem serduszka(co tez jest zwiazane z naszym choróbskiem)
        Holter,echo,ekg no i tarczyca,oprócz utrwalonej dolegliwości typu dodatkowy
        skurcz wszystko było ok!Najgorsze było to,że nie mogłam sobie w nocy wychodzić
        na rowerek stacjonarny i spałam jeszcze gorzej niz w domu ale jak to w szpitalu
        mozna było podrzemać za dnia.Kurkumę będę brała 2 razy dziennie,bo to
        faktycznie zdrowe ziółko,najgorsze u mnie to brak energii,muszę się
        wysilać,żeby mi się chciało chcieć,do bólów się przyzwyczaiłam i w razie
        silniejszych coś tam łykam lub biorę czopek.Z natury optymistka(jeszcze)jakoś
        sobie radzę ale pomalutku a chciałabym zrobić dużo wiecej!To tyle na
        razie,pozdrawiam Jola.
        • jolac171 Re: Mój przypadek 06.05.07, 19:04
          Cześc imienniczko!
          Twoje dolegliwosci są podobne do moich (lub na odwrót). Też mam problemy z
          tarczycą , poranną sztywnośc, bóle nóg i historie sercowe (szkoda,że nie
          miłosne, bo fajniejsze, chociaż...)Mnie nikt nie chce badac wnikliwie
          serducha.Tylko EKG, które niewiele daje i raz Holter, tez zbagatelizowany,
          tak,że nie jesteś jeszcze w złej sytuacjii,jeśli Cię to pocieszy, bo
          przynajmniej serce masz porządnie zbadane. Pozdr
        • myalgan Re: Mój przypadek 07.05.07, 04:10
          jolanta534 napisała:

          > Cześć!Trzeba przyznać,ze Ty jestes na tym forum najbardziej aktywna i fajnie
          > piszesz.Co do tarczycy,to w grudniu byłam pare dni na badaniach ogólnych w
          > szpitalu pod kątem serduszka(co tez jest zwiazane z naszym choróbskiem)
          > Holter,echo,ekg no i tarczyca,oprócz utrwalonej dolegliwości typu dodatkowy
          > skurcz wszystko było ok!Najgorsze było to,że nie mogłam sobie w nocy
          wychodzić
          > na rowerek stacjonarny i spałam jeszcze gorzej niz w domu ale jak to w
          szpitalu
          >
          > mozna było podrzemać za dnia.Kurkumę będę brała 2 razy dziennie,bo to
          > faktycznie zdrowe ziółko,najgorsze u mnie to brak energii,muszę się
          > wysilać,żeby mi się chciało chcieć,do bólów się przyzwyczaiłam i w razie
          > silniejszych coś tam łykam lub biorę czopek.Z natury optymistka(jeszcze)jakoś
          > sobie radzę ale pomalutku a chciałabym zrobić dużo wiecej!To tyle na
          > razie,pozdrawiam Jola.


          >>>>>jedz jedz kurkume ja tez wracam do stosowania tylko teraz bez przesady
          wiesz na te slabosci to kilka miesiecy bralam kapsulki noni bylo lepiej ale
          lepszy jest cat's claw tez kapsulki mi naprawde pomagaja z oslabieniem
          nooo nie jest tak ze biegam i szaleje ale obiadek juz caly ugotuje bez
          odpoczynku
          juz tylko raz staje odpoczac na schodach wchodzac na 4 pietro
          raz to nawet udalo sie umyc 3 okna naraz nooo naraz caly prawie dzien to zajelo
          ale tylko jeden bywalo ze 3 dni mylam
          spie jak spalam co 4-5 godzin drzemka ale jest ok
          jak widzisz na datowniku najdluzej spie do 3;30 ale o 7 dosypiam godzinke i juz
          jestem dosc wypoczeta
          pogodzilam sie tez z rowerem pomaga mi dojechac do dzialki a i tam tez juz co
          nieco robie
          nie powiem nie jest bardzo dobrze ale jest poprawa
          sprobuj jeszcze te cat's claw(koci pazur)cos 30 zl 100 kapsulek jem 2*2
          na efekty niestety tez trzeba poczekac kolo miesiaca
          pozdrawiam

          mamy wiosne...
        • gohaa_p Re: Mój przypadek 09.05.07, 20:46
          Co tam slychac u ciebie?? Jak zdrowko?
          • jolanta534 Re: Mój przypadek 10.05.07, 13:59
            Hej!Jak to u nas wszystkich raz lepiej raz gorzej,dzisiaj miałam jechac do
            mojej dr.psychiatry ale mojemu biednemu mężowi popsuł się stary Mercedes,którym
            na nas pracuje i pojechał osobowym po częsci a ja mam 30 km do miasta i PKS od
            czasu do czasu,więc chyba przełozę wizytę a tak to stara bieda,wszystkie
            dolegliwości są a najbardziej upierdliwy bark,cięzko się rozbierać no ale zyć
            trzeba i radzic sobie w miarę,czego wszystkim zyczę i pozdrawiam Jola.
            • myalgan Re: Mój przypadek 11.05.07, 03:47
              jolanta534 napisała:

              > Hej!Jak to u nas wszystkich raz lepiej raz gorzej,dzisiaj miałam jechac do
              > mojej dr.psychiatry ale mojemu biednemu mężowi popsuł się stary
              Mercedes,którym
              >
              > na nas pracuje i pojechał osobowym po częsci a ja mam 30 km do miasta i PKS
              od
              > czasu do czasu,więc chyba przełozę wizytę a tak to stara bieda,wszystkie
              > dolegliwości są a najbardziej upierdliwy bark,cięzko się rozbierać no ale zyć
              > trzeba i radzic sobie w miarę,czego wszystkim zyczę i pozdrawiam Jola.



              <<<<czesc
              jesli masz leki to wizyte przenies na inna date
              jak bedzie ci brakowac rozmowy z psychiatra to zanim sie tam dostaniesz mozesz
              popisac tutaj lub na poczte kazda cie wspomoze jak bedzie umiala
              a leki powinien doraznie przepisac ci lekarz ogolny w przychodni
              pozdrawiam


              mamy wiosne...
              • jolanta534 Re: Mój przypadek 11.05.07, 13:16
                Dzieki za rade ale udało misię pojechac,bo mąz wrócił i miałam auto do
                dyspozycji,spedziłam w kolejce 3 godziny a skoro już byłam to spytałam moją
                doktor o amitryptylinę wtedy ona bardzo się zdziwiła skąd mi przyszedł na mysli
                ten podobno z bardzo dawnych czasów lek i na dodatek ogromnie
                szkodliwy,uzalezniajacy i rujnujacy wszystkie narządy?!Przepisała mi dodatkowo
                na noc,na krótko Imovane po pół lub góra 1 tabletkę.Pod koniec czerwca
                zaprosiła mnie do przyjścia żeby wypełnic wniosek na rehabilitację-jest u nas
                wspaniały osrodek Centrum Leczenia Nerwic,leczenie refundowane przez NFZ,już
                raz byłam 5 lat temu,jest mnóstwo zabiegów na kręgosłup i w ogole.
                www.moszna-zamek.pl/pol/index.htm tu jest stronka konieczne zajrzyjcie
                Jola.
                • myalgan Re: Mój przypadek 12.05.07, 04:07
                  jolanta534 napisała:

                  > Dzieki za rade ale udało misię pojechac,bo mąz wrócił i miałam auto do
                  > dyspozycji,spedziłam w kolejce 3 godziny a skoro już byłam to spytałam moją
                  > doktor o amitryptylinę wtedy ona bardzo się zdziwiła skąd mi przyszedł na
                  mysli
                  >
                  > ten podobno z bardzo dawnych czasów lek i na dodatek ogromnie
                  > szkodliwy,uzalezniajacy i rujnujacy wszystkie narządy?!


                  fakt to lek starej generacji
                  ma skutki uboczne jak kazdy lek ale to on mi wlasnie najbardziej pomogl
                  pierwszy raz przepisal mi go wlasnie reumatolog
                  przed amitryptylina zjadlam dziesiatki innych lekow nowej generacji i niestety
                  nie bylo dobrze na psychotropach 3 generacji cagnelam 5 lat zakonczylam na
                  asentrze niby byl dobry ale amitryptylina jest tez p/b i najbardziej mi pomaga
                  asentra kosztowala cos 80 zl za 28 tabletek jakos ciagnelam amitrtptylina
                  pomaga a jest darmowa no to tyle o lekach
                  pozdrawiam

                  mamy wiosne...

                  > Jola.
    • boncia1 Re: Mój przypadek 11.05.07, 19:39
      jolanta witaj
      wiesz,przez 10 lat w leczeniu w K-wie i Cho-wie i Chrz-wie nie zapłaciłam nic
      prywatnie ani nie dałam w łapę i nie dam. Mam zasady . a przekonałam się że Są!
      powt.Są! lekarze którzy mają o tym pojęcie i powołanie . Ja ich nazwałam
      lekarzami ciała i ducha bo ich podejście do pacjęta jest ok.A gdy miałam b zły
      stan i nie stać mnie było dojechać to w pobliżu znalazłam dobrego dr-ra
      prywatnie - w razie ratunku. Może jak się lepiej poczuję to spróbuję ci pomóc
      choć nie obiecuję wiele.
      dobrze że masz pogodny charakter i to cię też wmacnia od " wewnątrz"
      pozdr
      • jolanta534 Re: Mój przypadek 11.05.07, 20:15
        Dziekuję,ja trafiłam na dobrego psychiatrę w PZP a mam tak wesoło,że ciągniemy
        choróbska od pokoleń,nerwice,depresje itp.taka sobie rodzinka nadwrazliwców,ale
        nigdy nie czekałam do ostatecznosci,ze a nuż mi sie uda,bojąc sie np.co to
        ludzie powiedzą(to o Psychiatrze)no ale co zrobic skoro nasz kraj jeszcze
        zacofany ale pomału bariery zostają przełamywane i coraz więcej osób ma chec
        się leczyc bez obaw napietnowania!Napiszcie,czy mam rację?Jola.
        • myalgan Re: Mój przypadek 12.05.07, 04:14
          jolanta534 napisała:

          > Dziekuję,ja trafiłam na dobrego psychiatrę w PZP a mam tak wesoło,że
          ciągniemy
          > choróbska od pokoleń,nerwice,depresje itp.taka sobie rodzinka
          nadwrazliwców,ale
          >
          > nigdy nie czekałam do ostatecznosci,ze a nuż mi sie uda,bojąc sie np.co to
          > ludzie powiedzą(to o Psychiatrze)no ale co zrobic skoro nasz kraj jeszcze
          > zacofany ale pomału bariery zostają przełamywane i coraz więcej osób ma chec
          > się leczyc bez obaw napietnowania!Napiszcie,czy mam rację?Jola.



          <<<oczywiscie ze leczenie u psychiatry nie jest niczym zlym
          jak bylam w ciezkim dolku to prosilam zeby zamkneli mnie w psychiatryku(bile
          jakie mnialam doprowadzily mnie do ostatecznosci)udalo sie po kilku dniach
          wspaniala pani psychiatra mlodziutka dziewczyna po rozmowach i zastosowaniu
          lekow zaczela wyciagac mnie z ciemnosci
          w dzisiejszych czasach wizyta u psychiatry zaczyna byc w dobrym tonie
          szkoda tylko ze jednak siedzimy na krzeseleczku a nie lezymy na kanapie no ale
          to bylaby juz przesada

          pozdrawiam


          mamy wiosne...
          • gohaa_p Re: Mój przypadek 12.05.07, 20:09
            Dla mnie psychiatra lekarz jak kazdy inny, masz klopoty z ktorymi on moze cos
            zaradzic to idziesz i sie nie zastanawiasz co ludzie powiedza. Ja sama sie coraz
            bardziej zastanawiam czy nie isc, bo chodze do psychologa ale to mi nic nie daje a
            podejrzewam ze mam nerwice i bardzo mozliwe ze depresje.
            Pozdrawiam ; )
            • myalgan Re: Mój przypadek 13.05.07, 04:37
              Ja sama sie cora
              > z
              > bardziej zastanawiam czy nie isc, bo chodze do psychologa ale to mi nic nie
              daj
              > e a
              > podejrzewam ze mam nerwice i bardzo mozliwe ze depresje.
              > Pozdrawiam ; )


              <i slusznie idz przynajmniej raz zobaczysz co ci powie
              ja
              powiem tyle
              psychiatra w drzwiach pozna co ci jest
              znaja sie na rzeczy przynajmniej ja na takich trafilam a bylo ich kilku
              pozdrawiam

              mamy wiosne...
    • myalgan Re: Mój przypadek 27.06.07, 03:42
      wiesz
      tyle piszesz ze musialam odszukac twoja historie
      znalazlam juz na nastepnej stronie
      wylewna to ty nie jestes
      przeciez pisz co u ciebie
      kule nie koniecznie o chorobie ale niech wiemy ze jestes
      musialam obcykac twoja chorobe od poczatku bo zgubilas sie gdzies i nie bylas
      na biezaco

      pozdrawiam

      mamy lato...
    • myalgan Re: Mój przypadek 03.07.07, 04:18
      haloooooooooo
      zyjesz?
      mamy lato...
      • jolanta534 Re: Mój przypadek 03.07.07, 12:17
        Zyję wczoraj pisałam,nie zawsze mi sie chce,leniwa jestem hahaha a wiesz ile
        mam owoców do przerobienia,czereśnie,agrest,porzeczki trochę tego jest,muszę
        się brac no i trawą zarosłam w kwiatkach,bo trawnik,ten duzy ,piekny trawnik
        mąż spalił Randapem,nie doczytał ulotki,ze to działa jak zywioł i musimy siać
        od nowa...mamy lato Jola.
        • jagoda85 Re: Mój przypadek 03.07.07, 22:06
          Ale ci dobrze, masz swoje owoce, zazdroszczę ci. Mieliśmy kupić działkę, ale
          facet "zaśpiewał" nam taką cenę, że wgniotło nas w krzesło. Liczy na to, że
          obniży cenę, bo działka nie warta ani 1/3 tej ceny, która podał. Dodam, że to
          jest na zasadzie dzierżawy, a facet chce odstępna za to co ma na tej działce.
          Pozdrawiam.
          • jolanta534 Re: Mój przypadek 04.07.07, 22:50
            No!Ludzie teraz pazerni okropnie.Ja przerabiam te owoce sobie(dosłownie) a
            muzom odkad zostaliśmy we dwójkę ale co się najem świezych to moje,dopóki bedę
            mogła.A dzemy jak dałam córce,to po 2 latach jeszcze stały,aż sie wkurzyłam i
            powiedziałam,ze zabieram z powrotem,to obiecała,ze zjedzą.Kompoty dla
            młodych ,to przezytek a i rzadko mnie odwiedzają więc te ilości są za
            duże,jesli chodzi o drobnicę,bo gruszki czy jabłka,to zjem akurat do Bozego
            Narodzenia,potem juz kupuję Jola.
    • jolanta534 Re: Mój przypadek 18.07.07, 12:30
      Witam was!Ja dzisiaj miałam zabójczą noc,dosłownie ból niesamowity i brak
      oddechu,więc tak ja ja to okreslam mózg mi sie wtedy lasuje i nie wiem na co
      zwalac!?Na pogode?Na nic tak mamy z ta nasza fibromialgią dobrze,ze mogłam
      odespac a czeka mnie przetworzenie gara porzeczek i tez będę zmieniac
      pozycję,bo nie wytrzymam w jednej,nawet przy takiej "robótce".Reszta porzeczek
      na krzakach,sliwki na ziemi po wichurze,zamrazarka juz pełna prawie a gdzie
      koniec???Zeby tylko tak nie bolało ale cóz znów trzeba przeczekać jak piszecie
      i ja tez to wiem.W poniedziałek idę do reumatolog,napiszę pózniej jak zostałam
      przyjęta,pozdrawiam i trzymajcie się w chłodzie!Jola
      • myalgan Re: Mój przypadek 19.07.07, 02:58
        jolanta534 napisała:

        > a czeka mnie przetworzenie gara porzeczek i tez będę zmieniac
        > pozycję,bo nie wytrzymam w jednej,nawet przy takiej "robótce".Reszta
        porzeczek
        > na krzakach,sliwki na ziemi po wichurze,zamrazarka juz pełna prawie a gdzie
        > koniec???

        ================================================================================
        wiem cos o tym moj dzemik juz 2 dzien czeka na przetworzenie(byle sie nam wino
        nie zrobi znajac nasze tepo w tej chorobie)naprawde brak sil na cokolwiek
        ze mnie podkusilo krzaki owocowe sadzi (wtedy jesze jednak bylam zdrowa)to bylo
        warto
        teraz coraz czesciej mysle o ich likwidacji cholender tyle i tak sie zmarnowalo
        bo nie bylo sil tego zbierac a i remoncik byl wazniejszy
        trzymam kciuki obys mniala na tyle sily przetworzyc te owocki na zime
        powoli damy rade
        pozdrawiam
        mamy lato...
        • jolanta534 Re: Mój przypadek 19.07.07, 09:51
          Dzięki za dobre słowo i pozdrowienia muszę dać radę z Bożą pomocą,bo
          przyjaciele daleko hahaha...a mamy tego oj mamy ale się krzaczki starzeja a jak
          mi mężulo przywlecze jakiś nowy to pogonię,troszkę się u nas ochłodziło ale w
          chałupie na górze dalej sauna a zimą zimno,bo nie ocieplone tak żle i tak
          niedobrze.Fakt,że w te nienormalne upały i rózne fronty czujemy sie paskudnie
          ale damy radę,do zaś Jola.
          • jolanta534 Re: Mój przypadek 24.07.07, 19:48
            Witajcie!No i jestem po wizycie u reumatologa,chciałam skierowanie do szpitala
            ale nie ma tak dobrze,kobitka opukała mnie,pozginała ponaciskała z siła komarka
            (nie wiem bała się,że mnie uszkodzi),wysłuchała i owszem ale skierowała na
            konsultację do neurologa z powodu pieczenia stóp i rąk,potem mam do niej
            wrócic,przeciez od lat nic innego nie robię,tylko chodzę od Annasza do
            Kajfasza!!!Mam dosyć tych konowałów a dzis jak na złość mam taki dzień,że
            lepiej nie mówic dobrze,że juz się kończy myslę,ze jutro bedzie mniej
            bolało,trzymajcie sie,pozdrawiam serdecznie Jola.
            • ewax100 Re: Mój przypadek 24.07.07, 21:14
              Szkoda że nie dostałas skierowania do szpitala na Reumatologię.A tak w ogóle bo
              nie wiem czy przeoczyłam bo nie pamiętam czy robiłas badanie na WB -bo widze że
              tez bardzo cierpisz Jolu.Pozdrawiam
            • myalgan Re: Mój przypadek 25.07.07, 03:31
              moze i dobrze ze neurolog cie pobada wiadomo ze i tak nic nie znajdzie ale
              bedzie pewnosc ze nic sie nie dzieje
              skierowanie do szpitala reumatologicznego oczywiscie ze dostaniesz tylko
              reumatolog musi byc kryta ze wszystko inne jest ok
              mi to zywcem wciskala skierowanie a ja niestety boje sie (Lęki) opuszczac dom
              moze jeszcze przyjdzie taki dzien ze sie zdecyduje

              zycze ci dzis mniejszego bolu i pogodnego dnia
              pozdrawiam

              mamy lato...
              • jolanta534 Re: Mój przypadek 25.07.07, 11:16
                Dzięki dziewczyny,dzisiaj w porównaniu z wczorajszym dniem ból jest mały i to
                ciekawe,bo myslałam,ze to zalezy od pogody a to chyba bardziej od zmian frontów
                atmosferycznych albo od niczego tak jest,ze raz boli bardziej a raz mniej albo
                rzeczywiscie od diety.A co do reumatolog to fakt wszystko musi nabrac mocy
                prawnej ale to kolejne 2 m-ce w plecy,bo sie czeka.Ewo WB nie robiłamm,bo
                naprawdę cienko przędziemy,nie wyskrobię tych 200 zł.,bo ciagle jakies rachunki
                nas gonią a ja nie pracuję a maż więcej nie ma pracy jak ma i kaplica!
                Pozdrawiam Jola.
                • mayka00 Re: Mój przypadek 25.07.07, 11:29
                  Jolu...no paskudne te nasze choróbska...dzieki chociaz za to,że po gorszych
                  dniach przychodza te lepsze.A jesli chodzi o diete to wydaje mi sie,że
                  faktycznie ma ona ogromny wpływ na nasze samopoczucie.Od kiedy jestem na ostrej
                  diecie czuje sie naprawde duzo lepiej i mysle ,ze wplyw na to ma bardziej dieta
                  niz te wszystkie specyfiki,które zazywam.
                  • jagoda85 Re: Mój przypadek 31.07.07, 22:13
                    Napisz proszę jaką dietę stosujesz?
                • myalgan Re: Mój przypadek 26.07.07, 04:30
                  czesc
                  nasza choroba polega ogolnie na cierpliwosci wszystkie to wiemy niestety
                  tak jak mowisz raz jest lepiej
                  raz gorzej
                  wydaje mi sie ze wszystkie wlasciwie juz jestesmy pogodzone z bolami jakie nam
                  towarzysza kazdego dnia
                  nie jestes jedna ktora wieksze dolegliwosci i pogorszenie samopoczucia laczy
                  jak nie z pogoda to z frontami ale ogolnie to chyba nie ma bezposredniego
                  zwiazku chociaz dobrze sobie cos obrac to jest na co zwalic i tak sobie czekamy
                  na zmiane pogody w bolu potem jest kilka dni lepiej i dziekujemy ze pogoda sie
                  ustabilizowala
                  sa momety ze planowanie nastepnego dnia wogole nie ma sensu bo nie wiemy czy
                  nastepnego wytaskamy sie z lozka i cokolwiek zrobimy
                  a jesli juz to potem robota goni robote zeby nadrobic i potem znowu sie zaczyna
                  bo niestety organizm sie przepracowal i daje znowu wiekszy bol i cierpienie
                  tak sobie zyjemy z dnia na dzien w oczekiwaniu poprawy

                  na wizyte u neurologa czekac bedziesz nie AZ 2 miesiace a TYLKO 2 miesiace
                  (nasza cierpliwosc)
                  pare razy wskoczysz tu na forum i juz bedzie pazdziernik i juz wizyta u
                  neurologa
                  potem tylko jeszcze reumatolog badania skierowanie do ustronia i juz na wiosne
                  bedziesz sie rehabilitowac
                  trzasnie jak z bicza
                  zobaczysz
                  to juz niedlugo
                  pozdrawiam

                  mamy lato...
                  • jolanta534 Re: Mój przypadek 26.07.07, 12:14
                    Hahaha...!Kochana Myalgan!Nie pocieszaj mnie ja to wiem ale zapisałam się na
                    13,08 do neurologa,mogłam wczesniej ale ta na zastępstwie przyjmuje 14
                    pacjentów w ciagu 1,5h to sama wiesz!?A ja nie chcę do Ustronia na
                    rehabilitację tylko na badania i diagnozę pozdrawiam Jola.
                    • myalgan Re: Mój przypadek 27.07.07, 03:31
                      jolanta534 napisała:

                      > ?A ja nie chcę do Ustronia na
                      > rehabilitację tylko na badania i diagnozę pozdrawiam Jola.
                      ================================================================================
                      tak bym musiala wszystko codziennie od nowa czytac to bym wiedziala
                      cholera jasna ale ktos tu chcial do ustronia
                      to tak jak mowie szybciej bedzie niz sie spodziewa
                      kielbasi mi sie nooo wlasnie a taka madrala jestem
                      dlatego jaaaa nie nadaje sie zeby cokolwiek radzic
                      jestem i chyba to musi nam wystarczyc
                      no niestety dobrym doradca nie jestem

                      pozdrawiam
                      przepraszam ze cie do ustronia wysylam
                      hm moze i tak by ci sie sprzydalo co

                      mamy lato...
                      • ezuza1 Re: Mój przypadek 27.07.07, 08:42
                        apropo diety ,to spytałam wczoraj reumatologa o to całkowite wykluczenie prod.
                        pszennych-powiedział ,żeby za bardzo nie przesadzać-jak od czasu do czasu zjem
                        kluski lub bułkę to świat się nie zawali-samopoczucie i dobry humor na duszy są
                        ważniejsze.
                        • jolanta534 Re: Mój przypadek 27.07.07, 10:32
                          Fakt :))) samopoczucie i humor,gdyby nie to,to zmogłaby nas ta choroba na
                          amen.Ale z drugiej strony nie zawsze człowiekowi do śmiecu,choć się stara i to
                          jest najlepsze Jola.
                      • jolanta534 Re: Mój przypadek 27.07.07, 10:28
                        Jest ok!Kojarzysz prawidłowo ale tam w Ustroniu jak wiesz są rózne oddziały i
                        ja po raz pierwszy chciałam do zdiagnozowania z tym skierowaniem,wiadomo,że w
                        szpitalu robią wszystkie badania na miejscu a rehabilitacja swoja drogą ale to
                        juz od nich zalezy!?Szukałam Cię przed 10 na gg.Pozdr Jola.
                        • myalgan Re: Mój przypadek 28.07.07, 04:35
                          nooo to dobrze myslalam cale szczescie juz znowu pezestawalam sobie ufac
                          tak wiem ze bylas na gg mnie juz pognalo na ogrodek o tej porze
                          dzis chyba sobie daruje bo ma padac (hm juz 2 tygodnie tak nas strasza tymi
                          ulewami a tu tyle deszczu spadnie ze ulice w sekunde suche)

                          pozdrawiam mamay lato...
    • myalgan Re: Mój przypadek 31.07.07, 04:50
      czesc
      jakies kila slow co slychac jak sie czujesz
      przydalo by sie bo twoj watej leci w dol

      pozdrawiam
      mamy lato...
      • jolanta534 Re: Mój przypadek 31.07.07, 13:20
        Cześć!Dzieki jakos leci raz lepiej,raz gorzej.Teraz mam córę, przez tydzień
        będzie na urlopie,na weekend wyjeżdżam.Jestem tu codziennie ale nie bardzo jest
        o czym pisać pozdrawiam i owszem mamy lato ale takie jakies do d...!?Sorry Jola.
        • gohaa_p Re: Mój przypadek 31.07.07, 18:33
          CZesc

          No masz racje! Lato jak nie lato zupelnie, zimno, deszcz,ciemno. Moze to juz
          jesien.... A ja kupilam sobie sliczne butki i nie moge w nich chodzic bo pada...
          : ) przynajmniej za szybko sie nie zniszcza.
          Milego odpoczynku w weekend ;)
          • jolanta534 Re: Mój przypadek 01.08.07, 15:20
            No hej!Dzięki.Fakt butki Ci się nie zniszcza ale fajnie byłoby sie wykapać w
            jeziorku jeszcze tego lata,moze sie uda my tu mamy fajny osrodek rekreacyjny od
            zeszłego roku,cóz kiedy woda ciagle zimna przynajmniej dla mnie jak teraz w
            domu nogi mi cierpną z chłodu a mamy lato!?Tez zyczę miłych dni z minimalnym
            bólem Jola.
            • jolanta534 Re: Mój przypadek 08.08.07, 16:44
              Cześć dziewczyny!U mnie jak zwykle,raz na górze,raz na dole podobnie
              jak u Was!?Mam pytanie,która z Was,jak długo i z jakim skutkiem
              bierze Cat's Claw,bo mnie po przeszło miesiacu nic nie
              pomógł,pozdrawiam Jola.Tzn.dla scisłosci chodzi mi o energię,lepsze
              funkcjonowanie,Myalgan tez na mnie nie działał,za to nasza Ania
              owszem pozytywnie :)))
              • mayka00 Re: Mój przypadek 09.08.07, 12:13
                Jolu...ja biore koci pazur ale biore tez inne specyfiki i trudno mi
                powiedziec co tak naprawde działa.Ponoc koci pazur mozna włączyc na
                stałe do swojej diety bo ogolnie wmacnia organizm.A nasza Ania na
                wszystkich tak działa:)))
                • jolanta534 Re: Mój przypadek 09.08.07, 12:59
                  Dzięki,no Ania jest ok ale wszystkie jestescie w porzo,jakby to
                  młodzież powiedziała,fajnie,ze Was tu mam,bo moj lekarz wczoraj zas
                  wyskoczył z hasłem,ze bóle mamy w głowie tak jak fantomowe(taki
                  przykład podał)a borelioze leczy sie tylko w Polsce!!!Nikt inny(jego
                  zdaniem) tego nie robi,po raz kolejny rece mi opadły :(

                  • maria.50 Re: Mój przypadek 23.11.07, 13:23
                    jolanta534 napisała:

                    > Dzięki,no Ania jest ok ale wszystkie jestescie w porzo,jakby to
                    > młodzież powiedziała,fajnie,ze Was tu mam,bo moj lekarz wczoraj zas
                    > wyskoczył z hasłem,ze bóle mamy w głowie tak jak fantomowe(taki
                    > przykład podał)a borelioze leczy sie tylko w Polsce!!!Nikt inny(jego
                    > zdaniem) tego nie robi,po raz kolejny rece mi opadły :(
                    >
                    .....czytam od początku Twój watek i w tym miejscu muszę się wtrącić tak w
                    skrucie powiem:Jolu,jesli Cię to pocieszy-pewnie nie-to powiem,ze ja tez trafiam
                    na takich pólmozgowców ale ich eliminuje,na dowidzenia mówiąc im to i owo...choć
                    mnie to dużo"kosztuje"Ja mam ten komfort,ze lecze sie w Czechach
                    akupunkturą-prywatnie.I jest nie prawdą,ze tylko w Polsce sie ja leczy-śmiech i
                    kpina!!!W Czeczach w ostatnich latach bad.elisa jest w standarcie,a WB,dwa
                    poziomy 1100zł juz na nasze.A fibro.leczy się z wielką
                    starannością-reumatolog,neurolog,rehabilitant i w razie potrzeby
                    psychiatra.Nasi(nie my!)są za winklem jeszcze a znają się najlepiej na"ekonomii
                    kieszonkowej"oczywiscie,ze są ci inni,ale gdzie ich szukać??? Trzymaj się i
                    wiedz ze jestes lepsza od tych dupków,mając taką DRUZYNĘ fibro-foremek,którym
                    przy okazji gnę się w pół!(oj co ja plotę,potem się nie mogę
                    wyprostować!)Pozdrawiam,Marysia
    • myalgan Re: Mój przypadek 13.08.07, 04:33
      ::)
    • jolanta534 Re: Mój przypadek 13.08.07, 19:50
      Hej!Ja tak dla informacji,jestem po wizycie u neurolog ze
      skierowania na konsultacje przez reumatolog.No wiec wywiad co mi
      jest i od razu riposta,ze wygladam kwitnaco a fibro to choroba
      smiertelna (cyt.p.doktor),sie wystraszyłam aż!!!Nie wygladam itd.Ale
      miałam ze sobą Liryce(Pregabalina) i spytałam,czy mogę zazywaći czy
      nie bedzie kolidować z moimi lekami,wiec mam brac i teraz
      najwazniejsze:jak pomoze,to jest to fibro!!!Jak nie...to nie mam juz
      siły do lekarzy,zmeczona jestem i bardziej chora.23.08 do
      reumatolog,pójde ale na tym skończę,boli mnie ponad 15 lat i żyję,to
      dam radę te lata przezyc,które są mi przeznaczone,byle dalej od
      lekarzy :((( trzymajcie sie i zyczę dobrych dni,pozdrawiam Jola.
      • mayka00 Re: Mój przypadek 13.08.07, 20:45
        Jola...smieszne jest to ,ze jeszcze do niedawna bali sie uzywac
        słowa fibriomialgia... a teraz poszli tak dalego,ze twierdza iz jest
        to choroba smiertelna...mozna sie załamać!!!!
      • myalgan Re: Mój przypadek 14.08.07, 04:03
        ,zmeczona jestem i bardziej chora.23.08 do
        > reumatolog,pójde ale na tym skończę,boli mnie ponad 15 lat i
        żyję,to
        > dam radę te lata przezyc,które są mi przeznaczone,byle dalej od
        > lekarzy :((( trzymajcie sie i zyczę dobrych dni,pozdrawiam Jola.
        =====================================================================
        ale
        ale
        nie mozna tak wszystkim walnac
        narazie nie wiadomo co nam jest
        trzeba sie leczyc objawowo przynajmniej sie starac cos robic
        nie mozesz sie poddac
        moze reumatolog doda ci jakies leki przynajmniejp/b
        sprobuj amitryptyline mnie troszke pomaga i na glowke i troszke na
        bole

        ja wlasciwie to u lekarza bylam chyba w kwietniu
        chodze tylko po recepty i jakos ciagne powolutku
        wiem ze cos mi jest tylko nie wiem dokladnie co i nikt tego nie wie
        ty jestes w rej samej sytuacji
        szukaj
        szukaj jeszcze
        nie mozemy tak cierpiec do konca zycia
        mam nadzieje ze koniec jest daleko i zdazymy sie podleczyc i miec
        troszke luzu na koniec
        pozdrawiam cie serdecznie
        glowka do gory przynajmniej na chwilke
        • ewax100 Re: Mój przypadek 14.08.07, 08:42
          Jolu -oj jak przykro słuchać jak piszecie o tych
          lekarzach ale przyznam sama też juz sie spotkałam z
          taka opinią -że bóle to mamy w głowie.Dlaczego tak
          jest że człowiek człowieka nie zrozumie dopiero wtedy
          jak i jego to dotknie. Zyczyłabym im wszystkich takich
          bólów moze by oprzytomnieli a tak to nie dość ze nie
          pomogą to jeszcze człowieka wpedzają w depresję bo jak
          można coś takiego normalnie przyjąć.
          Nie poddawaj się jednak i ciagle szukaj
          przyczyn.Pozdrawiam
          • jolanta534 Re: Mój przypadek 14.08.07, 13:45
            Dzieki dziewczyny za dobre słowa,jak zwykle :),po Pregabalinie
            przespałam noc ale jeszce teraz jestem na rauszu po dawce 150mg.Ja
            juz nie mogę wysłuchiwać spokojnie tych dzikich komentarzy naszych
            doktorów,poza tym tu jest straszna prowincja i marne szanse na
            całkowitą pomoc,dlatego chciałam skierowanie do Ustronia na
            diagnozę,zeby sie choc trochę uspokoic.Ewo czytałas z czym wyskoczył
            mój doktor pierwszego kontaktu na temat boreliozy?Pięknie ijak ufać
            lekarzom?No nic zobaczymy,zyc trzeba,pozdrawiam Was wszystkie i
            fajnie ze jestescie,choc lekarz nazwał forum zabawą towarzyską,niech
            mu bedzie:)Jola
            • myalgan Re: Mój przypadek 14.08.07, 17:26
              Ewo czytałas z czym wyskoczył
              > mój doktor pierwszego kontaktu na temat boreliozy?Pięknie ijak
              ufać
              > lekarzom?No nic zobaczymy,zyc trzeba,pozdrawiam Was wszystkie i
              > fajnie ze jestescie,choc lekarz nazwał forum zabawą
              towarzyską,niech
              > mu bedzie:)Jola
              =====================================================================
              widzisz jaki jest nie pomoze a jeszcze pobawic sie nie da
              jak zwal tak zwal mi tam forum pomoglo
              • myalgan Re: Mój przypadek 19.08.07, 04:59
                haloooo jak tam
                :))))
                • jolanta534 Re: Mój przypadek 19.08.07, 19:16
                  myalgan napisała:

                  > haloooo jak tam
                  > :))))
                  Hejka,wszystkie goście wyjechali i zostaliśmy w trójkę z
                  wnuczkiem,jeszcze 2 tygodnie,potem wraca do Austrii-szkoła :(,smutno
                  bedzie bez Króliczka ale w listopadzie ma urodziny a świeta też
                  przewaznie spedzamy razem.A tak w ogóle to jakos przeleciało,przy 10
                  osobach nie ma czasu myslec o chorobie od jutra szare zycie ale jak
                  bedzie jeszce lato to damy radę :)))pozdrawiam Cie i pozostałe
                  dziewczyny Jola.
                  • jolanta534 Re: Mój przypadek 23.08.07, 15:19
                    Hej Dziewczyny!U mnie dzisiaj "normalnie" nie to co wczoraj,kiedy
                    byłam obolała i zamulona,ale ponoc inni z mojego otoczenia tez się
                    tak czuli!?Dzisiaj jestem owszem obolała i pieka mnie stopy i dłonie
                    ale moge cos robic,wczoraj przelezałam.Od 5 dni biorę Liryce
                    (pregabalina)wieczorem ale nie czuje wiekszej poprawy,zwiekszę do 2
                    po 7 dniach(rano-wieczór)nie po 10 jak sugerowała neurolog,po
                    nastepnych 7 do 3 razy dziennie.Jutro mam następna wizytę u
                    reumatolog cóz kiedy ona okresla fibro tylko po bolesnych punktach z
                    naciskiem jak komarek o czym wczesniej pisałam.Muszę się sprezyc po
                    wakacjach i zrobić równiez badania na kandydoze i chlamydie.No juz
                    Was nie zanudzam za to serdecznie pozdrawiam Jola.
                    • jolanta534 Re: Mój przypadek 25.08.07, 11:39
                      :( u reumatolog taki tekst; "jest pani pod obserwacją
                      neurolog,proszę brac Pregabalinę i byc dobrej myśli" no to jestem,bo
                      inaczej juz dawno bym sie w szambo rzuciła, po 7 dniach brania
                      tabletek nawet maleńkiej poprawy :((.jutro zacznę 2 razy dziennie
                      przez nastepny tydzień pozdro Jola.
                      • jolanta534 Re: Mój przypadek 27.08.07, 11:46
                        :(
                        • myalgan Re: Mój przypadek 27.08.07, 18:04
                          jolanta534 napisała:

                          > :(
                          =====================================================================
                          to naprawde mowi wszystko
                          hm jakies szczegoly moze co
                          534 oj nie moze byc przeciez tak bardzo zle
                          • jolanta534 Re: Mój przypadek 27.08.07, 20:57
                            Dobrze mi z Wami a poczułam się opuszczona w moich utrapieniach!
                            Dlaczego...?
                            • mayka00 Re: Mój przypadek 27.08.07, 21:52
                              Jolu..nie jestes opuszczona tylko po prostu ręce opadaja i nie
                              wiadomo co na to odpowiedzieć...lekarze za bardzo nam nie
                              pomagaja...ale musimy miec nadzieje,ze cos sie zmieni i bedzie nam
                              lepiej...glowa do góry i trzymaj sie:))
                            • myalgan Re: Mój przypadek 28.08.07, 04:18
                              jolanta534 napisała:

                              > Dobrze mi z Wami a poczułam się opuszczona w moich utrapieniach!
                              > Dlaczego...?
                              =====================================================================
                              czesc
                              jak juz kiedys pisalam wylewna to ty nie jestes
                              jak ci radzic i pomagac jak ty nic o sobie nie piszesz nie wiemy jak
                              ci jest co czujesz i dlaczego dopadaja cie doly
                              skrobnij tu cos to pogadamy i omowimy twoje problemy
                              toz po to tu jestesmy

                              :-( -co to jest no wlasnie co mamy myslec o takich wpisach
                              nie mowia nic konkretnego
                              totalna zalamka
                              oj jolanta534
                              pisz i byc tu z nami to bedzie napewno lzej
                              pozdrawiam
                              glowa do gory
                              swiat nie jest taki zly
                              • jolanta534 Re: Mój przypadek 28.08.07, 13:06
                                Aniu,chyba nie czytasz mojego watku,przeciez nie tak dawno pisałam o
                                moich wizytach u neurolog i reumatolog i o zazywaniu
                                Pregabaliny,która mnie otepia a nie daje efektów.Tych kapsułek jest
                                56-150miligramowych,wg.neurolog miałam łykac 10 dni jedna na noc po
                                10 dniach jesli nie pomoze(nie pomogło!!!)dodac nastepna rano a po
                                10 dołozyć trzecią w południe.Po dzisiejszej chodziłam pijana przez
                                godzine,moze jutro przejdzie ale boli nadal,wszystko jak bolało.A z
                                braku kasy(czekamy na przelewy)nie moge robic zadnych badań,bo
                                reumatolog na wspomniane podobne dolegliwosci przy candidzie i
                                chlamydii od razu zaprzeczyła,to nie dyskutowałam wiecej.To tyle
                                Jola.
                                • myalgan Re: Mój przypadek 28.08.07, 18:03
                                  jolanta534 napisała:

                                  > Aniu,chyba nie czytasz mojego watku,przeciez nie tak dawno pisałam
                                  o
                                  > moich wizytach u neurolog i reumatolog i o zazywaniu
                                  > Pregabaliny,która mnie otepia a nie daje efektów.Tych kapsułek
                                  jest
                                  > 56-150miligramowych,wg.neurolog miałam łykac 10 dni jedna na noc
                                  po
                                  > 10 dniach jesli nie pomoze(nie pomogło!!!)dodac nastepna rano a po
                                  > 10 dołozyć trzecią w południe.Po dzisiejszej chodziłam pijana
                                  przez
                                  > godzine,moze jutro przejdzie ale boli nadal,wszystko jak bolało.A
                                  z
                                  > braku kasy(czekamy na przelewy)nie moge robic zadnych badań,bo
                                  > reumatolog na wspomniane podobne dolegliwosci przy candidzie i
                                  > chlamydii od razu zaprzeczyła,to nie dyskutowałam wiecej.To tyle
                                  > Jola.
                                  =====================================================================
                                  czytam czytam
                                  ja po amitryptylinie tez nie odczuwalam poprawy po zazywaniu malych
                                  dawek
                                  teraz jem 50 rano 75 wieczorem i co
                                  no wlasnie moze jest i lepiej
                                  trwalo to jednak jakis czas zanim sie organizm przyzwyczail i
                                  przerstalam odczuwac zmeczenie
                                  teraz juz jest ok jem i malo spiem
                                  wiec przeczekaj jeszcze ten tydzien biorac lek 2 razy na dobe potem
                                  jak nie bedzie poprawy(a powinna juz w tej dawce byc poczytalam na
                                  googlach)to zastosuj ta poludniowa dawke
                                  prosze nie zalamuj sie jak ten lek nie pomoze to znajdzie sie
                                  nastepny ktory sama osobiscie musisz przetestowac bo na kazdego
                                  inaczej leki dzialaja
                                  ja zanim doszlam do amitryptyliny niezliczona ilosc lekow polknelam
                                  i zawsze bylo ok jeden dzien juz juz myslalam ze to ten a tu masz
                                  jajco i dalej szukalam
                                  i szukam teraz jestem na etapie dodatniej borelki igm testu elisa
                                  a jak wyjdzie wb ujemne znowu bede w punkcie wyjscia ale nigdy sie
                                  nie poddam musze byc zdrowa za wiele przecierpialam zeby teraz to
                                  zostawic
                                  pozdrawiam i badz dobrej mysli
                                  w piatek juz nie bedziesz odczuwac zmeczena rannego zobaczysz
                                  daj sobie czas
                                  pozdrawiam
                                  • myalgan Re: Mój przypadek 30.08.07, 04:26
                                    jak sie czujesz po rannym stosowaniu nowego leku
                                    pozdrawiam
                                    • jolanta534 Re: Mój przypadek 30.08.07, 10:35
                                      Nie wytrzymałam tego chodzenia cały dzień jak nacpana,biore połowę-
                                      0,75mg i czuje sie normalnie,normalnie czuja się tez moje wszystkie
                                      bóle!Ale trzymam sie,nie jeczę domownikom zobaczymy jak bedzie
                                      dalej?!Tez pozdrawiam

                                      mamy jeszcze długo lato(kalendarzowe)oby w naturze tez!!!
                                      • jolanta534 Re: Mój przypadek 03.09.07, 11:55
                                        Hej!Nikt mnie nie podnosi,wiec sama sie powspinam wyzej.Zimno sie
                                        zrobiło i od razu lodowate nogi i kurcze palców u stóp,muszę dzisiaj
                                        zajrzec do kotłowni,bo cały tydzien ma byc chłodny.Moje tabletki
                                        wcale na mnie nie działaja,pojawiły sie tylko objawy uboczne-ból w
                                        dodatkowych miejscach,jedyny plus to to,ze troche lepiej spie.Która
                                        z Was bierze Depakine i na co,bo ja mam przepisane do Seronilu ale
                                        biore 500 na noc a dzienne 300 odstawiłam,nie chce byc ciagle spiaca
                                        bardziej niz jestem.I nie wiem,czy dalej truc sie ta Pregabalina?!
                                        Jola.
                                        • ewax100 Re: Mój przypadek 03.09.07, 13:18
                                          Depakine brała moja mama.Przepisała jej
                                          neurolog.Przepisują to na sprawy
                                          padaczkowe,neurologiczne o ile wiem.Ty nie wiesz na co
                                          Ci przepisano?Pozdrawiam
                                          • jolanta534 Re: Mój przypadek 04.09.07, 11:27
                                            Wiem doskonale do czego to mam przepisane,od P 6 lat do Seronilu
                                            jako stabilizator ale mam go dosyc,bo tak jak Ania napisała
                                            prawdopodobnie po nim przytyłam i raczej chcę "działać" niż byc
                                            unormowana,acha i nie mam CHAD tylko nerwicę mieszana ale cóz
                                            uwierzyłam lekarce!?Pozdrawiam Jola.
                                        • myalgan Re: Mój przypadek 04.09.07, 03:05
                                          jolanta534 napisala.Która
                                          > z Was bierze Depakine i na co,bo ja mam przepisane do Seronilu ale
                                          > biore 500 na noc a dzienne 300 odstawiłam,nie chce byc ciagle
                                          spiaca
                                          > bardziej niz jestem
                                          =====================================================================
                                          czesc
                                          bralam depakine chyba przez 2 lata 300 potem 500 dwa razy dziennie
                                          podobno ale podobno podnosi skutecznosc dodatkowych lekow u ciebie
                                          prawdopodobnie ma to wspomagac seronil
                                          pierdyknelam tym nie widze roznicy czy biore czy nie a w dosatku
                                          toto ma dzialanie wspoagajace apetyt to juz calkiem mi przeszla
                                          ochota na ten wspanialy lek
                                          sdprobuj powoli odstawic i zobacz jaka jest roznica
                                          zawsze mozna wrocic do brania tego g...
                                          =====================================================================

                                          .I nie wiem,czy dalej truc sie ta Pregabalina?!
                                          > Jola.
                                          =====================================================================
                                          z tym to bym poczekala jeszcze ze dwa tygodnie bo moze jest dluzszy
                                          okres przystosowania tak jak ma to miejsce przy prawie wszystkich
                                          lekach przeciwdepresyjnych
                                          ale zrob jak uwazasz to twoje zdrowko sie liczy a tymbardziej twoje
                                          samopoczucie
                                          pozdrawiam cie serdecznie
                                          • jolanta534 Re: Mój przypadek 04.09.07, 11:32
                                            Ja też przytyłam po Depakinie a stabilizować mnie nie musi,bo
                                            dopisuja to do CHAD a ja mam nerwicę mieszana ale widocznie lekarka
                                            chciała mi"zrobić dobrze".Jesli chodzi o Pregabalinę to ona jest na
                                            Fibro nie na depresje ale posłucham Cie i bedę brac dalej
                                            (niecierpliwa baba ze mnie)pozdrawiam i dzięki Jola :)
                                            • jolanta534 Re: Mój przypadek 06.09.07, 13:06
                                              Obbiecałam sobie,ze nie bedę juz pisać,bo nikt mnie prawie nie
                                              dostrzega!?Ale Boncie pytam czemu nie odpowiada na gg?Ani przyznaje
                                              racje,ze w "taką" pogode czujemy sie fatalnie,sztywne i obolałe a
                                              gdzie tam cieple dni:(Życzę dużo wytrwałości dla kazdej z Was w
                                              poszukiwaniu przyczen bólów i pozdrawiam cieplutko Jola.
                                              • jagoda85 Re: Mój przypadek 06.09.07, 14:07
                                                Jolu, ja też się trochę boczyłam, bo mnie też nikt nie dostrzegał,
                                                ale przyznam, że stale tu byłam, no może z krótką przerwą na chore
                                                oczy. Pozdrwaiam z zapłakanego i mokrego Krakowa.
                                                • gosia_biedrona Re: Mój przypadek 06.09.07, 17:23
                                                  Jolu ja zagladam do kazdego codziennie ale nie mam o czym pisac i
                                                  nie wiem co wam radzic,przykro mi ze tak cierpicie chialabym wam
                                                  jakos pomoc no ale nie wiem jak
                                                  a Boncia zle sie czuje (mam z nia kontakt telefoniczny)i nie zawsze
                                                  moze siedziec przy kompie a teraz jeszcze idzie jutro do szpitala
                                                  trzymaj sie
                                                  pozdrawiam
                                                  papa
                                              • myalgan Re: Mój przypadek 07.09.07, 03:20
                                                czesc mialam dzis sobie odpuscic pisanko na forum ale musze
                                                zareagowac kule
                                                dziewczynki wy sie nie obrazajcie ze nikt was nie czyta
                                                czytamy wszyscy to jest pewne ale naprawde niekiedy niestety tak jak
                                                pisze biedronka nie ma pomyslu zeby wam odpisac
                                                bo coz moge radzic wam w cierpieniu jak niekiedy same nie wiecie jak
                                                by sobie jeszcze pomoc
                                                a zebym se mojego watku nie podciagala to bym na szarym koncu dzis
                                                stala
                                                a ja to jestem jedna z tych co czyta nieraz i 2-3 razy zrby po kilku
                                                dniach znowu zalapac kto jest kto i co mu dolega
                                                mam pamiec w srzrzepach a i tak staram sie co dnia to wszystko
                                                ogarnac i nie zalamywac sie
                                                wiec dziewczynki jestesmy tu czytamy i prosze badzcie z nami
                                                pozdrawiam serdecznie
                                  • myalgan Re: Mój przypadek 04.09.07, 03:11
                                    a jeszcze jedno
                                    ta pregablina czy jak to sie tam nazywa wogole nie musi na ciebie
                                    dzialac tak jak jest napisane w ulotce
                                    jak by jeden lek dzialal na wszystkich identycznie to byly by jedne
                                    tabletki na wszystko a widzisz ile jest samych lekow p/b
                                    ile antybiotykow i wogole jest przeciez kila lekow na te sama
                                    dolegliwosc
                                    to jak ci nie pomaga to pierdyknij tym
                                    idz do lekarza i probuj nastepny specyfik
    • myalgan Re: Mój przypadek 09.09.07, 05:00
      czesc
      no popisala bym poczytala co u ciebie ale tu marniutko nie wiadomo
      co tam u cia slychac
      nic nie piszesz
      jak ci leci
      mowilam ze nie koniecznie musimy tu biadolic przeciez sukcesy to tez
      czesc naszej choroby
      pozdrawiam
      milej niedzieli
      • jolanta534 Re: Mój przypadek 09.09.07, 11:58
        No cóż Aniu,powiem tylko,ze te wichury czuję w całym
        ciele,szczególnie po przebudzeniu ale juz w łózku rano gimnastykuje
        się i rozciągam ok 10-15 minut no to potem jakos wyłażę i w toku
        codziennych zajęć próbuje nie myslec o bólu.Wczoraj mąż za mnie
        odkurzał cały dom(to tak zajmuje 40 min.)jak ja to robie to na
        koniec padam(kręgosłup).A tak ogólnie no cóznic się nie dzieje na
        wsi w taką pogodę,ogród stoi odłogiem bo zimno i deszcz,płot musimy
        malować,juz zaczęty ale teraz jak?Musimy przeczekac,po15 wrzesnia ma
        byc lepsza pogoda!?Kochana Aniu życzę miłej niedzieli Tobie i całej
        reszcie,pozdrawiam Jola.
        • jolanta534 Re: Mój przypadek 10.09.07, 11:11
          Hej!No,no nawet Ani znudziło sie pisac,mam nadzieje,ze nic Ci sie
          nie stało?Jutro idę do neurologa z raportem dotyczącem Liryci
          (pregabaliny)no niestety oprócz dobrego spania po nim na bóle nie
          pomógł a jeszcze doszły nowe,mięsniowe w rękach!?Nie wiem,czy
          pisałam ale neurolog powiedziała tak:"jesli lek pani pomoze,to ma
          pani fibromialgię,jesli nie to znaczy,ze to nie ta choroba"!???Bez
          komentarza.Po neurolog do reumatolog i tak znowu chodzę od Annasza
          do...,no ale szukamy,zobaczę,co powie reumatolog,tak bym chciała
          szpital i wszystkie badania!Pozdrawiam i życzę Wszystkim milego dnia
          Jola.
          • ewax100 Re: Mój przypadek 10.09.07, 13:44
            Jolu poproś uporczywie o szpital-tam faktycznie
            porobią Ci badania wszystkie i może cos sie
            wyjaśni.Może zasugeeruj-poproś czy masz wykluczoną
            boreliozę? Myślę że każdy reumatolog i ile pacjent ma
            wyniki reumatyczne w miarę dobre pierwsze to powinien
            wykluczyć boreliozę porządnych badaniem bo tu jest
            moliwośc badania a w fibro nie można
            zbadać,powtwierdzić badaniem np. z krwi.Pozdrawiam
          • mayka00 Re: Mój przypadek 10.09.07, 14:39
            Jolu....juz nie pamietam....czy Ty robiłaś jakies testy?....moze
            jednak masz jakąS chlamydie czy boreliozę?...Rowniez zycze Ci miłego
            dnia:))
            • jolanta534 Re: Mój przypadek 10.09.07, 19:06
              Nie robiłam żadnych badań,zadnych testów dlatego chcę szpital,juz
              mam dosyc chodzenia po specjalistach wszelakiej masci i testowania
              leków!Jutro u neurolog muszę się wziąć w garść,żeby jej nie wygarnąć
              za te jej przemyślenia... Jola.
              • myalgan Re: Mój przypadek 11.09.07, 04:48
                jestem
                czytam
                powodzenia u neurologa ci zycze
                czekamy na wiesci co ci powie i jak zadziala w twoim przypadku
                pozdrawiam
              • mayka00 Re: Mój przypadek 11.09.07, 16:22
                Jolu...no wcale Ci sie nie dziwie,ze masz dośc...zycze Ci żebys
                dostała sie do tego szpitala i zeby w końcu do czegos doszli:))
                • jolanta534 Re: Mój przypadek 12.09.07, 12:26
                  Cześć dziewczyny!Do szpitala jeszcze daleko...!Wczoraj byłam u
                  neurolog po lek Neurontin(170zł.),bo chciałam przerwac leczenie
                  Pregabalina ale od razu miałam bezsenną noc,dzisiaj spałam ale
                  wieczorem grzecznie wzięłam lek.Mam jeszcze na 3 tyg.potem muszę
                  wykupić Neurontin ale zawsze to mniej od 360zł.,bo tyle kosztuje
                  Liryca!Przy okazji zrobiłam sobie u ginekologa cytologię i
                  usg,poinformowałam go,ze po 7 latach kończę HTZ,przyznał mi
                  rację,acha i dostałam skierowanie na wyciecie znamienia,to od
                  dermatolog,załatwiłam wszystko w jednym dniu,bo mam 30 km.w jedna
                  strone.Teraz rejestracja w poradni onkologicznej w Opolu i moze mi
                  się uda zrobic mamografię(mineło ponad 2 lata).Uff...,jesli chodzi o
                  zimne mieszkania to współczuję,my przepalamy drewnem na razie ale 3
                  dni nie paliłam i własnie dzisiaj się przymierzam.Pozdrawiam i
                  miłego,cieplutkiego dnia Jola.
                  • myalgan Re: Mój przypadek 13.09.07, 05:03
                    czesc niecala stowe placilam za lek na 28 dni i myslalam ze to duzo
                    mmmm ale ty to przebilas wszystkich
                    racja racja 170 to nie 360 ale se zycza cholera jak tu sie leczyc
                    cytilogia tez dobra raz na rok napewno bedzie ok(moja pap 1 wiec ok)
                    a to znamie to ci przeszkadzalo
                    bo jak nie to na cholere je ruszac
                    fajnie jak zalatwi sie kilka spraw w jeden dzien
                    co do tego przepalania mi tylko zostalo popalanie pod noskiem
                    cierpliwie czekamy az spoldzielnia zdecyduje sie na podlaczenie
                    centralnego zimno w chalupie i wilgotno ale ponoc dzis maja zaczac
                    grzac zobaczymy
                    pozdrawiam
                    • jolanta534 Re: Mój przypadek 13.09.07, 12:33
                      > a to znamie to ci przeszkadzalo
                      > bo jak nie to na cholere je ruszac
                      =====================================================================
                      no więc to jest znamię,które sie pojawiło parę lat temu i jest u
                      góry ramienia po wewnętrznej stronie,narazone na tarcie,zobaczę,co
                      powiedza w por.onkologicznej,cieplutko pozdrawiam Jola.
                      • jolanta534 Re: Mój przypadek 17.09.07, 12:54
                        U mnie po staremu,czyli boli,od dzisiaj bedę brała
                        diklofenak,sprawdzę,czy mina te bóle w obydwu rekach(prawa gorzej,bo
                        nie mogę nia wiele robic bez bólu),na nic innego mi te leki nie
                        pomoga,to juz wiem z doswiadczenia!Zrobiło sie ciepło,to ide pomału
                        płot malowac raz lewa raz prawa reką,bo inaczej się rozsypie-płot,ja
                        postaram się zostac jeszcze w całości:))),pozdrawiam Jola.
                        • jolanta534 Re: Mój przypadek 25.09.07, 11:49
                          Hej,hej... istnieje jeszcze to forum,ja jak widac piszę sama z
                          sobą,oj nieładnie dziewczyny,załamka bez Ani czy co :)))
                          puk,puk...odzywajcie sie,miłego dnia bez bólu Jola.
                          • mayka00 Re: Mój przypadek 25.09.07, 14:18
                            Brakuje nam Ani...nie ma czego czytać:))...jest filarem naszego
                            forum....trzeba poczekac na jej powrót wtedy wszystko wroci do
                            normy.....pozdrawiam również:))
                            • myalgan Re: Mój przypadek 06.10.07, 04:40
                              wrocilam ale naprawde to tu sie nic nie dzieje pozdrowialy mi
                              dziewczyny
                              ok ale pisac trzeba o sukcesach w leczeniu tez
                              pozdrawiam
                              czekam co tam sie dzieje u ciebie
                              • jolanta534 Re: Mój przypadek 06.10.07, 10:25
                                Cześć Aniu.Hmm...u mnie stara bieda,wyłykałam całą
                                Pregabalinę,dzisiaj zaczynam Neurontin,podobne,a o połowe tańsze tak
                                wiec testuje leki a ból nie mija ale chodzi mi o lepsze spanie po
                                tych lekach.W poniedzialek jade do reumatolog i dobrze że zawsze
                                jezdzimy we dwie ze znajoma chora na gosciec,bo ja juz sie
                                spodziewam ,co znowu usłyszę!Ciesze sie Aniu,ze Tobie lepiej i w
                                koncu nie wiadomo co z ta fibromialgia,czy mamy akurat to czy co
                                innego!?Pozdrawiam ciebie i wszystkie dziewczyny Jola :)
                                • myalgan Re: Mój przypadek 16.10.07, 03:57
                                  czesc
                                  i co u tej reumatolog
                                  popisz co tam ci sie udalo zdzialac
                                  czy dodala jakies leki
                                  pozdrawiam
                                  • myalgan Re: Mój przypadek 26.10.07, 03:49
                                    myalgan napisała:

                                    > czesc
                                    > i co u tej reumatolog
                                    > popisz co tam ci sie udalo zdzialac
                                    > czy dodala jakies leki
                                    > pozdrawiam
                                    =====================================================================
                                    halooooo :)
                                    • jolanta534 Re: Mój przypadek 26.10.07, 19:02

                                      Hej!No cóz,trafiłam wtedy chyba na dobry humor P.
                                      doktor,spytała,czy jestem osoba wrazliwą?Jestem a jakże,nawet za
                                      bardzo,wiec stwierdziła,ze na fibromialgie chorują własnie takie
                                      osoby!?Zaleciła kriokomorę,kazała brac zwiększoną dawkę magnezu i
                                      kwasów omega no i w razie bólów,szczególnie kręgosłupa,Ketonal,lub
                                      Dicloberyl,
                                      biorę jeszcze Neurontin na noc no i standartowo Seronil co
                                      rano,czuje się jednakowo,czyli do d..y :(,pozdrowionka Jola.
    • myalgan Re: Mój przypadek 03.11.07, 04:52
      halo alo
      cos sie tam dzieje u ciebie
      jak sie czujesz w te podle smutne dni
      pozdrawiam
      an
      • jolanta534 Re: Mój przypadek 03.11.07, 09:54
        myalgan napisała:

        > halo alo
        > cos sie tam dzieje u ciebie
        > jak sie czujesz w te podle smutne dni
        > pozdrawiam
        > an

        Hej Aniu!Nic takiego się nie dzieje,z rodzinką się spotkałam we
        Wszystkich Świętych na Ślasku,bo tam mamy groby,powrót i szara
        codzienność,piesek daje mi trochę radosci no i trochę się rozerwię
        na ślubie córy 16 listopada a potem Święta i tak mija ten czas i
        byle do wiosny:)))miłego weekendu Jola.
        • myalgan Re: Mój przypadek 12.11.07, 03:24
          wiem ze tylko ja odpisuje na twoje posty
          czy to ci nie wystarcza
          wlasciwie to nic nie piszesz
          tylko czytasz
          pisz dziewczyno to i inni beda piac
          ja sie produkuje kazdego dnia z wielka przyjemnosca
          pisze wlasciwie o niczym ale uwazam ze powinno sie tu cos dziac bo
          nie mozemy zyc w ciaglym smutku i bolu
          i nie pisz u mnie to wlasciwie nic nowego
          zawsze jest cos nowego to moze sie podzielisz z nami tymi nowosciami
          napewno ci sie zdaza cos przyjemnego w tej chorobie
          zapomnij niekiedy o nie przyjdz tu do nas i pisz
          pozdrawiam
          an
          • jolac171 Re: Mój przypadek 12.11.07, 18:02
            Cześć Jola.Ja jak tylko mam trochę czasu, to czytam wszystkie posty
            zaległe, tak że i Twój też . Wspólczuję Ci ,że nie jest Ci łatwo
            dostać sie do szpitala. Ja tez miałam trudno , a jak już sie
            dostałam, to porobili mi trochę badań ale dalej nie wiedzą co mi
            jest. Biore lek Arechin od szpitalnego reumat, a jest to lek na
            reumatyzm tkanek miękkich. Mam kontrolować oczy, bo ten lek pogarsza
            ich stan. Zobaczymy co dalej, na razie jest trochę lepiej czego i
            Tobie życzę. Jolka.
            • jolanta534 Re: Mój przypadek 12.11.07, 19:25

              Cześć dziewczyny!No fakt,przemili są lekarze róznych "maści",bo na
              przykład ostatnio reumatolog zasugerowała kriokomorę ale skierowania
              do szpitala nie dała!A jazeby wybrać choćby 10 zabiegów mam 50km w
              jedną stronę,czyli w obie 100,czyli razem 1000km,skad mam brać
              pieniądze na dojazd?!To jej nie zainteresowało!!!ech...pozdrawiam
              miło Jola.Duzo zdrówka Wam wszystkim!
              • baska192 Re: Mój przypadek 20.11.07, 22:26
                No coz Jolu to ,ze lekarze sa jacy sa wszyscy wiemy.Naprawde masz
                racje ,ze nic ich nie obchodzi....ale sa jeszcze tacy
                prawdziwi ,tacy lekarze z powolania ktorych wszystko
                obchodzi ...tylko trzeba miec mase szczescia aby na takiego
                trafic.czego Ci zycze.A swoja droga mam pytanie -sorry ,ze w Twoim
                watku!dlaczego Zanka o 17.40 mowi nam dobranoc????
            • zanka.2 Re: Mój przypadek 20.11.07, 17:29
              pozdrawiam cie jolanto równiez.trafiłam tu z fibromialgia,a lecze
              sie na borelioze.na razie jest ciezko bo to 10 dzien leczenia
              dopiero.mysle ze nadejdzie taka chwila ,ze bede czuła sie lepiej i
              pomagała innym.pozdrawiam cie i zycze dobrej nocy.
          • jolanta534 Re: Mój przypadek 26.11.07, 12:11

            No i jest dalej tak samo,będę się odzywać Aniu na twoje gg lub
            pocztę czasami a tu już mnie ogarnęło b.wielkie zniechęcenie tym
            bardziej,ze dopadła mnie listopadowa deprecha i mam bardzo zmienne
            nastroje w ciagu dnia pomimo brania leków ech... :( Jola
          • jolanta534 Re: Mój przypadek 19.12.07, 13:13
            www.ewa.bicom.pl/zyczenia/bozenarodzenie/bn7.htm

            Dla Was wszystkich,pozdrawiam bardzo ciepło Jola.
            • myalgan Re: Mój przypadek 20.12.07, 02:15
              dzieki
              zyczenia przyjete i pamietaj co tam jest napisane
              moze jednak sie skusisz byc z nami na forum
              pozdrawiam
              an
    • myalgan Re: Mój przypadek 17.11.07, 03:24
      czesc
      juz po slubie
      ciekawe jak sie czujesz po tym balu
      pozdrawiam
      an
      • baska192 Re: Mój przypadek 20.11.07, 22:27
        Cos kolejnosc wpisow sie tu burzy.Naprawiam to.
        • jolanta534 Re: Mój przypadek 21.11.07, 14:41

          Hej,ja zawsze poprawiam "drzewko",jak coś jest nie po kolei,dzieki
          Zanka i baska,duzo zdrówka i ciepełka,dla Ani też!Jola
          • myalgan Re: Mój przypadek 22.11.07, 03:54
            jolaaaaa
            ja nie chce zebys byla sama badz tu z nami tylko pisz co u ciebie
            slychac jak sie czujesz co ci wychodzi zle a co lepiej
            przeciez wszystko da sie opisac
            nasza ciekawosc twoja osoba jest niezaspokojona
            ja pisze pisze wszystko przeciez kazdy dzien jakis jest wiem
            niekiedy az sie nie chce mnie czytac ale wystarczy najechac na taki
            wyraz na stronie wyloguj i juz po bolu i juz mnie nie ma
            moze sie powtarzam
            moze pisze pierdoly ale mysle ze to forum po to jest zeby sie zalic
            ale i cieszyc razem z wami
            a tym bardziej jak rodzina juz nie moze nas sluchac
            moja niby mnie slucha ale ile mozna miesiac dwa ale nie 7 lat
            ja zawsze jecze jestem wiecznie nie zadowolona to poprostu puszczaja
            mimo uszu
            jednaj nowe zdazenia radosci to sa sa zawsze ale hm
            czy ja bym zniosla taka anie co od rana do wieczora jeczy
            nooo niestety moje zdrowie nie wytrzymalo by tego
            dlatego wybralam sobie forum i tu zatruwam innym zycie
            pozdrawiam i mowie ci pisz
            an
            • myalgan Re: Mój przypadek 23.11.07, 03:11
              :-))))
              pozdrawiam
              jak zdrowko napiszesz?
              an
              • jolanta534 Re: Mój przypadek 23.11.07, 12:22
                myalgan napisała:

                > :-))))
                > pozdrawiam
                > jak zdrowko napiszesz?
                > an

                Ha Aniu,toż wczoraj się rozpisałam ale nie zdołałam wysłac,bo nie
                miałam tego "wyslij" pod spodem hahaha...a nie skopiowałam i moje
                pisanie poszło w nicość:),zdrowie takie jak zawsze-boli mnie
                wszystko,własnie wczoraj mówiłam męzowi,ze nie wiem jak długo to
                jeszcze wytrzymam,a mężulo też czasami dokłada mi stresów,bo jest
                nerwus no i boli bardziej ale radze sobie,mój Koko i pozostałe
                zwierzaczki mnie rozweselaja troche...Córka mnie zmartwiła,bo jest w
                szpitalu a jest na początku 5 m-ca ciąży,odwiedzic jej nie moge,bo
                to w Wiedniu:(,no ale wysyłamy sobie sms-y.No a poza tym cóz trzeba
                powoli sprzątac domek,codziennie po trochu tylko skąd wziąć energię?
                Cały czas jestem zmeczona i słaba a babsko ze mnie wielkie,niestety
                słabe jak mucha ech...pozdrowionka dla wszystkich Jola.
                • myalgan Re: Mój przypadek 24.11.07, 03:05
                  jolanta534 napisała:

                  > myalgan napisała:
                  >
                  > > :-))))
                  > > pozdrawiam
                  > > jak zdrowko napiszesz?
                  > > an
                  >
                  > Ha Aniu,toż wczoraj się rozpisałam ale nie zdołałam wysłac,bo nie
                  > miałam tego "wyslij" pod spodem hahaha...a nie skopiowałam i moje
                  > pisanie poszło w nicość:),zdrowie takie jak zawsze-boli mnie
                  > wszystko,własnie wczoraj mówiłam męzowi,ze nie wiem jak długo to
                  > jeszcze wytrzymam,a mężulo też czasami dokłada mi stresów,bo jest
                  > nerwus no i boli bardziej ale radze sobie,mój Koko i pozostałe
                  > zwierzaczki mnie rozweselaja troche...Córka mnie zmartwiła,bo jest
                  w
                  > szpitalu a jest na początku 5 m-ca ciąży,odwiedzic jej nie moge,bo
                  > to w Wiedniu:(,no ale wysyłamy sobie sms-y.No a poza tym cóz
                  trzeba
                  > powoli sprzątac domek,codziennie po trochu tylko skąd wziąć
                  energię?
                  > Cały czas jestem zmeczona i słaba a babsko ze mnie
                  wielkie,niestety
                  > słabe jak mucha ech...pozdrowionka dla wszystkich Jola.
                  =====================================================================
                  jasna rzecza jest ze corka bedzie sie czuc lepiej
                  donosi tego malucha i urodzi zdrowego malego bobasa
                  =====================================================================
                  czy wytrzymasz to wszystko
                  oczywiscie ze tak
                  boli no coz taka choroba
                  rozumie ze ci sie czasmi juz calkiem odechciewa
                  no niestety taki nasz ciu... no no sie zapedzolam ciezki nasz los
                  zdechlakow
                  moich sil na skali miary tez wogole nie widac
                  powolutku jednak wszystko da sie zrobic tylko ze to trwa dwa trzy
                  razy dluzej niz u zdrowych babeczek
                  no ale czy przyjdzie ktos nas wyreczyc
                  no wlasnie i to od nas zalezy kiedy skonczymy to co zaczniemy
                  a maz jak maz raz kocha raz denerwuje ale jest i to jest wazne
                  pozdrawiam
                  an
                  • myalgan Re: Mój przypadek 24.11.07, 07:27
                    dotarlo
                    dzieki bardzo
                    an
                    • jolanta534 Re: Mój przypadek 24.11.07, 12:39

                      Dzieki za słowa pocieszenia,w tym wieku co ja,to babki troche
                      zmierzłe a chłopy też :),posłałam jeszcze parę zdjęc,byle jakie,bo z
                      komórki ale na jednym jestesmy wszyscy oprócz męza od córki,buziak a
                      pozdrowienia dla reszty :)))Jola.
    • myalgan Re: Mój przypadek 27.11.07, 02:36
      ok jesli uwazasz ze tak bedzie lepiej to pisz na moja poczte
      ewentualnie gg
      ale jednaj jakbys tu cos popisala
      nie zniechecaj sie
      pisz
      a z reszta jak chcesz jak ci bedzie lepiej tak bedziemy gadac
      pozdrawiam
      an
    • myalgan Re: Mój przypadek 30.01.08, 03:02

      pozdrawiam serdecznie
      an
    • myalgan Re: Mój przypadek 25.03.08, 02:27
      pozdrawiam
      an
      • jolanta534 Re: Mój przypadek 26.03.08, 13:07

        Jestem,jestem i czytam Was ale nie chcę marudzić o moich bólach.Ela
        dzisiaj pisała,ze funkcjonuje po Tramalu a ja się go boję,że mnie
        uzalezni.Mam krople i brałam już 40 na noc i trochę lepiej spałam
        ale na dzien boję się brac,bo wydaje mi się,ze za bardzo obnizy mi
        cisnienie,tak więc cierpię cały czas a przy tej pogodzie to nie ma
        sie co dziwić,okropnie bola mnie kolana,tzw."lampasy" no i szarpią
        stopy,poza tym inne bóle wedrują i raz sa u góry kręgosłupa a raz
        gdzie indziej tak wiec czekajmy na słoneczko moze wtedy w ciepełku
        bedzie nam lepiej czego Wam i sobie zyczę pozdrawiam serdecznie Jola.
        • myalgan Re: Mój przypadek 27.03.08, 00:41
          jolanta534 napisała:

          >
          > Jestem,jestem i czytam Was ale nie chcę marudzić o moich bólach.
          =====================================================================
          widzisz jak sie tu pisalam to myslalam ze wlasnie po to jest to
          forum zeby miec gdzie pomarudzic i o bolu i innych dolegliwosciach o
          tym co nas meczy i trapi
          i mysle ze tak nadal jest
          my jestesmy tu zeby wysluchac twoich zali i ewentualnie cos doradzic
          a ty nie koniecznie musisz stosowac sie do tych rad
          wiec pisz to pomaga na dluzsza mete bo ilez rodzina moze wytrzymac a
          jednak chory chorego bardziej rozumie

          =====================================================================
          Ela
          > dzisiaj pisała,ze funkcjonuje po Tramalu a ja się go boję,że mnie
          > uzalezni.Mam krople i brałam już 40 na noc i trochę lepiej spałam
          > ale na dzien boję się brac,bo wydaje mi się,ze za bardzo obnizy mi
          > cisnienie
          =====================================================================
          to co teraz napisze moze sie wydac nie calkiem mozliwe ale w moim
          przypadku jest prawdziwe
          (ja zdaje sobie sprawe z uzaleznienia ale byl czas ze rzucilam go
          malymi krokami i nie bralam jakis czas to bylo po pierwszym pobycie
          w szpitalu zakaznym czulamie dobrze i nie byl mi potrzebny to i nie
          bralam)uzaleznienie wydaje mi sie polega na tym ze bierze sie go
          coraz wiecej ja zazywam go od kilku lat dwa razy na dobe ten o
          przedluzonym dzialaniu i nigdy nie zdazylo sie zebym dobrala chociaz
          jedna tabletke)
          taz tylko zjadlam podwójna dfawke ale wtedy zapomniala ze caly
          zestaw nocnych leko juz wzielam ito sobie zaaplikowalam jeszcze
          jedna
          fakt poszlam troszke wczesniej spac ale zadnych skutkow ubocznych
          nie zuwazylam
          oczywiscie sie rozpisalam a chcialam tylo powiedziec ze bez tramalu
          w takich dawkach nie nadaje sie do zycia calymi dniami spie i w nocy
          jest podobnie
          tramal dziala na mnie odwrotnie niz napisali w ulotce wtedy dopiero
          jako tako funkcjonuje(taki maly dopalacz jednak kontrolowany)
          nie chce sie tu madrzyc ale jesli tak bardzo cierpisz to bierz ten
          lek bo naprawde pomaga a na jaka cholere masz sie meczyc tak bardzo
          ja nie lubie cierpiec
          wiem mowia ze co ci pomoze jak bedzie naprawde bolalo
          a moze to jest wlasnie ten ostateczny najwiekrzy bol moze nie ma
          wiekrzego niz ten ktory ci dokucza
          a nawet jesli sa wiekrze to i lekarz zleci wiekrza dawke i i znowu
          bedzie dobrze
          ja na poczatku choroby jak to niby mialam silna nerwice i depresje
          to bylam uzalezniona od dwuch czy trzech lekow i w ciagu miesiaca
          powoli zmniejszajac dawki zeszlam z tych lekow dzis nawet nie
          pamietam jak sie nazywaly a tez g...o pomagaly tylo watroba sie
          buntowala
          =====================================================================
          z tym braniem tramalu to napewno kilka osob na forum sie ze mna nie
          zgodzi ale ja podjelam wlasnie taka taktyke
          ty zrobisz jak uwazasz nikogo na sile nie namawiam do tego co ja
          robie
          twoja wola
          =====================================================================

          ,tak więc cierpię cały czas a przy tej pogodzie to nie ma
          > sie co dziwić,okropnie bola mnie kolana,tzw."lampasy" no i szarpią
          > stopy,poza tym inne bóle wedrują i raz sa u góry kręgosłupa a raz
          > gdzie indziej tak wiec czekajmy na słoneczko moze wtedy w ciepełku
          > bedzie nam lepiej czego Wam i sobie zyczę pozdrawiam serdecznie
          Jola.
          =====================================================================
          tak jak mowisz przyjdzie normalna wiosenna pogoda i wyjdzie slonko
          to i nasz stan psychiczny i fizyczny sie poprawi wiec czekamy
          cierpliwie na zmiane pogody na ladniejsza
          pozdrawiam
          an
          • jolanta534 Re: Mój przypadek 27.03.08, 22:02

            Aniu czy ten tramal o przedłuzonym działałaniu ma jakąś inną nazwę
            i jaką dobowa dawke bierzesz?Ja teraz na noc łykam 100 Ketonalu ale
            na nogi mi nie pomaga tylko na kregosłup Jola.
            • myalgan Re: Mój przypadek 28.03.08, 01:37
              przeciw bolowo biore tylko tramal znowu 2 razy na dobe 100mg retard
              i czuje sie lepiej jesli mozna tak powiedziec
              nozki i tak bola ale nie az tak bardzo mam taki zestawik lekow i
              caly czas stosuje ten sam
              naszego bolu to calkowicie chyba sie nie da zlikwidowac ketonal to
              mi tylko na watrobe dziala w dodatku ujemnie a bole kregoslupa
              przechodza wraz z braniem tramalu
              tak wlasciwie to nie wiem czy jeszcze mnie cos boli bo lek dziala
              ogolnie p/b
              ale sa dni ze wiem ze mam ramiona bo bola lokcie kolana wlasciwie to
              nie ma miejsca ktore co jakis czas daje o sobie znac a i glowa
              zaczyna mnie niekiedy pobolewac i to dosc dokuczliwie
              przechodzi po nurofenie i znowu jest ok
              pani gozdzikowej nie ufam bo na mnie ten lek ktory reklamuje nie
              dziala(etopiryna)
              droga prob i bledow doszlam do mometu w ktorym da sie jako tako zyc
              pozdrawiam
              an
              • jolanta534 Re: Mój przypadek 28.03.08, 09:58

                Dzięki Aniu za odpowiedz,mnie na ból głowy pomaga zwykła
                calcypiryna a Tramal,zobaczę jak mi sie skonczą krople,to poproszę o
                ten w tabletkach.Podobno fibro mija w podeszłym wieku!?Mamy wiec
                motywacje,żeby go dożyć hihihi...,miłego dnia dla Ciebie i
                pozostałych cierpistek Jola.
                • myalgan Re: Mój przypadek 29.03.08, 03:31
                  czesc
                  waro sprobowac tych pigulek pomagaja
                  wczoraj sie dowiedzialam ze mnie zaczela bolec glowa po tym
                  antybiotyku ktory mnie bardzo oslabil i doprowadzil termper ciala do
                  34 stopni ale juz nie musze go dojesc
                  w moim watku napisze jak to wszystko przebiegalo
                  taaak ja tez slyszalam ze w podeszlym wieku objawy fibro mijaja
                  ciekawe jak to sie dzieje
                  jak mi przejdzie to bedzie znaczyloe wchodze w podeszly wiek hihihihi
                  tak wiec nic tylko cierpiec i czekac na starosc co
                  ale mi pocieszenie
                  na cholere mam sie czuc dobrze w 80 roku zycia jak juz nic nie mozna
                  no wiesz ani to ani tamto
                  trzeba dzialac teraz w sile wieku zeby potem juz wspominac to co bylo
                  musimy jakos sobie radzic a i nawet farmakologicznie oby tylko bylo
                  dobrze
                  pozdrawiam
                  an
                  • ezuza1 Re: Mój przypadek 30.03.08, 10:34
                    Jolu ,ja biorę Adamon SR 50 ,jest kilka "wersji" tramalu o
                    przedłużonym działaniu.Ten dobrała mi anastezjolog w por. leczenia
                    bółu przewleklego,przedtem próbowałam z tej grupy- Noax- ale
                    koszmarnie po nim wymiotowalam i miałam bóle głowy.To jest kwestja
                    indywidualnej tolerancji pacjenta na lek.Biorę Adamon 2 razy
                    dziennie , mnie nie usypia ,znosi w miarę bóle ,mogę
                    funkcjonować.Jak brałam ten "normalny" tramal to było dużo
                    gorzej ,jak bralam amitriptilinę [ są tu dziewczyny ,kktóre biorą
                    codziennie ]-to nie dość ,że koszmarne bóle mialam nadal ,to
                    jeszcze "umysłowo " byla jak po wypiciu pół litra wódki i zataczałam
                    się jak pijana.Teraz w miarę normalnie funkcjonuję ,zmniejszyłam
                    przyjmowanie Coxalganu z 3 do 1 tabletki i oby nie było gorzej.
                    pozdrawiam ,Ela
                    • jolanta534 Re: Mój przypadek 31.03.08, 14:13

                      Dzięki Elu ale nie dodam Wam dzisiaj otuchy,bo usłyszałam dzisiaj
                      od kolejnego lekarza w poradni rehabilitacji "no i co ja mam z pania
                      zrobić"!?Byłam na kontroli po 4 zabiegach kazdy razy 10,które jak
                      zwykle nic nie dały i zostalismy przy Tramalu i oczywiscie
                      cierpieniu...ech :( trzymajcie sie Jola.
                      • jolanta534 Re: Mój przypadek 23.04.08, 21:17

                        Pozdrawiam Was dziewczyny i życzę wytrwałości przy tej okropnej
                        pogodzie zamiesciłam kilka zdjęć na moim przypadku jak która ma
                        ochotę obejrzeć!?Jola.
                        • baska192 Re: Mój przypadek 24.04.08, 21:21
                          Moglabys wyjasnic jak dostac sie do tych zdjec.
                          • jolanta534 Re: Mój przypadek 24.04.08, 22:09

                            jak jestes zalogowana to kliknij na moje imie,powinno się wszystko
                            pokazać zdjęć jest 7,pozdrawiam Jola.
    • jolanta534 Re: Mój przypadek 24.04.08, 22:15

      Chyba jednak trzeba wejść na fotoforum gazety i podac mój nick
      (odszukać)sorry :)))Jola
    • jolanta534 Re: Mój przypadek 24.04.08, 22:20
      <script type="text/javascript"
      src="fotoforum.gazeta.pl/zajawka.xjs?
      id=1234942846&a=jolanta534&tag=&showTitle=1&count=3&defaultStyles=1">
      </script>
    • jolanta534 Re: Mój przypadek 24.04.08, 23:02

      Pogubiłam się,jak to ze mną bywa i teraz próbuję,zamiesciłam
      zdjęcia wg.kluczy;codzienność
      święta
      kobieta
      szczeniak
      koko
      zacisze
      i teraz czytam i czytam jak Wam to udostępnić,napewno są wsród Was
      madrzejsze ode mnie...
      • jolanta534 Re: Mój przypadek 24.04.08, 23:11

        uff...znajdziecie wg.kluczy,próbowałam,duzo się jeszcze muszę
        nauczyć ;)dobranoc Jola.
        Zdjęcia sa robione komórką,więc takie sobie.
        • ewax100 Re: Mój przypadek 25.04.08, 08:58
          Nic nie znalazłam.Jola tam na stronie
          www.kuba112.pupile.com
          wszystko jest prostsze.Każdy pies ma swoją stronkę z
          opisem i jego zdjęciami.
          • ewax100 Re: Mój przypadek 25.04.08, 09:00
            www.pupile.com/Psy/kuba112
    • jolanta534 Re: Mój przypadek 28.04.08, 13:29
      www.pupile.com/Psy/koko17
    • jolanta534 Re: Mój przypadek 28.04.08, 23:18
      Dzisiaj wieczorem za Tęczowy Most odeszła moja 12 letnia sunia-
      owczarek niemiecki,jest mi bardzo smutno... :( Jola
      • myalgan Re: Mój przypadek 04.05.08, 02:47
        jolanta534 napisała:

        > Dzisiaj wieczorem za Tęczowy Most odeszła moja 12 letnia sunia-
        > owczarek niemiecki,jest mi bardzo smutno... :( Jola
        =====================================================================
        przykro mi bardzo
        wiem ze to boli ale powoli sie zapomina o odejsciu a ukochane
        stworzecie czym by nie bylo zostaje w naszych sercach ktore niekiedy
        przypomina jak to bylo wesole i smutne dni
        to zawsze bedzie w nas
        nie smuc sie
        moze tam jest lepiej chociaz bez naszej opieki czy daja sobie rade
        napewno tak
        an
        • jolanta534 Re: Mój przypadek 04.05.08, 12:04
          Dziękuję Aniu,Ty zawsze jestes niezawodna,ale mam i dobrą wiadomość
          drugiego maja urodził mi się wnuczuś Lars :)))pozdrawiam cieplutko
          Jola.
          • myalgan Re: Mój przypadek 05.05.08, 01:30
            jolanta534 napisała:

            > Dziękuję Aniu,Ty zawsze jestes niezawodna,ale mam i dobrą
            wiadomość
            > drugiego maja urodził mi się wnuczuś Lars :)))pozdrawiam cieplutko
            > Jola.
            =====================================================================
            i tu juz nastapila radosc
            gratulacje
            zdrowka mamuni i tatusiowi syna
            a tobie tez zdrowka zebys mogla byc z nim jak najczesciej
            pozdrawiam
            an
            • myalgan Re: Mój przypadek 15.05.08, 02:23
              no no
              wnuczek juz ma ponad dwa tygodnie
              moze cos opowiesz o dziecinie
              jakas fotka
              pozdrawiam an
    • jolanta534 Re: Mój przypadek 04.05.08, 12:26
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,jolanta534.html
    • myalgan Re: Mój przypadek 17.05.08, 02:11
      pozdrawiam
      co tam slychowac w twoim siecie
      an
      • myalgan Re: Mój przypadek 20.05.08, 01:55
        czesc
        jesli cos napiszesz to gwarantuje ci ze wszyscy to przeczytaja
        chociaz nie kazdy odpowie
        pamietaj
        jestesmy tu dla siebie
        pozdrawiam
        an
        • jolanta534 Re: Mój przypadek 20.05.08, 19:37
          Aniu niestety znowu nie mam kompa,to samo co juz 2 razy-system się
          posypał i czekam teraz na powrót z naprawy,dzisiaj siedze w naszym
          wiejskim centrum,gdzie jest 6 komputerów ale tylko przez 2 godz.wiec
          czytałam co sie działo i nawet odpisałam,napewno
          znajdziesz,serdecznie pozdrawiam Jola.
          • myalgan Re: Mój przypadek 21.05.08, 02:29
            pozdrawiam
            ciekawe co ty robisz ze nawet caly system siada w twoim kompie
            oj oj
            ty tak nie szalej tu sobie na forum wskakuj szukaj na sronach
            dozwolonych a nieprzegrzebujesz jakies ciemne zakamarki i system
            siada
            oczywiscie zartuje
            wiem ze te dziady niekiedy odmawiaja posluszenstwa
            an
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka