Gość: Stella
IP: *.nc.rr.com
31.01.03, 17:35
No wlasnie. Dentysci w USA. Tak sobie czytam niektore posty i juz nie raz
natknelam sie na opinie, ze z dentystami w Stanach trzeba mowiac delikatnie
uwazac. Szczerze mowiac ja rowniez mam takie odczucie. Od miesiaca lecze sie
w jednej z tutejszych klinik i tak naprawde to nie wiem co mam myslec. Tzn
nie zebym miala jakies idealne zabki, ale czasami wydaje mi sie ze dentysta
przesadza. Wszedzie gdzie jest jak na jego oko zbyt duzo plomby proponuje
koronki. Rachunek jest prosty: kilka tysiecy mnie ta impreza ma kosztowac. Po
mocnym sprzeciwie z mojej strony, ze tutaj jeszcze koronki zadnej nie chce
itd. dentysta odpuscil sobie i zalozyl zwykla plombe. Nie powiem wydaje mi
sie, ze plomba trzyma sie b dobrze, zab niezle wyglada ale...no wlasnie
dentysta straszy "no wiesz, ten zab to sie i tak niedlugo zlamie". I naciska
aby zrobic jak najszybciej kororne. Czasami mam wrazenie ze strasznie tutaj
naciagaja ludzi na wydatki i mam ochote zapytac "facet, chcesz mi zaplacic za
te cudne koronki?".
Czy mozecie podzielic sie ze mna swoimi doswiadczeniami odnosnie dentystow w
USA? Nie ukrywam, ze myslalam o tym aby w Polsce wyleczyc wszystkie zeby -
raz to koszty, dwa to rozsadne - tak mi sie zdaje - podejscie polskich
dentystow. Teraz moze jest juz nieco za pozno bo polowa leczenia za mna (jak
juz na wstepie pisalam od miesiaca sie lecze w tutejszej klinice), ale tak na
przyszlosc....
Z gory dziekuje i pozdrawiam