Dodaj do ulubionych

wczesne wstawanie a zdrowie

23.08.06, 12:25
zastanawiam się jakie skutki zdrowotne powoduje wczesne wstawanie, tzn o 3
nad ranem? mam okazję podjąć pracę, której warunkiem jest właśnie wstawanie o
tej porze. czy to aby nie odbije sie za mocno na moim zdrowiu? mam 25 lat i
jestem kobietą..
Obserwuj wątek
    • to_jaaa Re: wczesne wstawanie a zdrowie 23.08.06, 12:54
      nie odbije się, pod warunkiem, ze będziesz zasypiać odpowiednio wcześniej a nie
      o 00.00
      • kszynka Re: wczesne wstawanie a zdrowie 23.08.06, 16:53
        kładziesz się spać o 18 - 19 i wstajesz bez problemu
        po pewnym czasie już zasypiasz przed dobranocką ;-)
        sprawdzone :-)
        • speev Re: wczesne wstawanie a zdrowie 23.08.06, 18:20
          ja wstaję o 2.30 już od 3 lat - po pracy obowiązkowa dwugodzinna drzemka, i do
          łóżka przed 21.00 i jest git :-)
    • brusli1 Re: wczesne wstawanie a zdrowie 23.08.06, 14:37
      Czytalem kiedys wypowiedz pewnego lekarza, ktory stwierdzil ze wczesne wstawanie
      - takie zgodne z rytmem dnia - uchroniloby ludzkosc przed wiekszoscia chorob
      cywilizacyjnych.
      Ja w to wierze i polecam :)
      • tiresias Re: wczesne wstawanie a zdrowie 23.08.06, 14:53

        no i oczywiście wczesne kładzenie się do snu, zgodnie z rytmem dnia, czyli
        gdzies ok. 21.00 teraz, co nie?
        z kurami? a ile kura żyje?
        • baribal2 wierząc w teorię, że wszytsko, co przyjemne 23.08.06, 15:03
          jest niezdrowe, to wczesne wstawanie jest BARDZO zdrowe. A na poważnie - to
          chyba bardziej zależy od twojej natury - jesteś śpiochem? lubisz tulić się
          wszędzie i o każdej porze do przysłowiowego "jasia"? jeśli tak, szybko będziesz
          w tej pracy nieszczęśliwa, nawet wysypiając się za dnia.
          www.porysunki.blox.pl
          • sad_anna Re: wierząc w teorię, że wszytsko, co przyjemne 23.08.06, 15:08
            Przez długi czas wstawałam o 4.00, bo pracowałam od 6.00, kładłam się o 21.00 i
            czułam się super, w żaden sposób nie odbiło się to negatywnie na moim
            zdrowiu...
            • kkolasinska Re: wierząc w teorię, że wszytsko, co przyjemne 23.08.06, 16:23
              Miałam podobie na studiach keidy muiałam dojezdzać,wsawałam 5 a kładłam sie o
              22,było wszystko ok
      • malgoska13 Re: wczesne wstawanie a zdrowie 28.08.06, 11:32
        zgodne z rytmem dnia o 2.30?
    • hedonista.oswiecony zdrowie fizyczne, a zdrowie społeczne 23.08.06, 15:16
      jeśli jesteś samotnikiem to wyjdzie Ci to tylko na zdrowie, ale jeśli lubisz
      towarzystwo ludzi to nie wiem jak to zniesiesz.
      ukłony
      ed
    • rudy_rudolf Tombak poleca 23.08.06, 15:23
      kiedyś przewinęła mi się przez ręce (i oczy) książka M. Tombaka - to autorytet w
      dziedzinie odżywiania (i generalnie życia) zgodnego z naturą. Wg niego najlepszą
      dla człowieka porą do wstawania jest pora między 5 a 6 rano.

      zrelaksuj się na
      www.asiaq.pl
      • badjuk Re: Tombak poleca 23.08.06, 15:36
        Badania i obserwacje udowodniły że człowiekowi brakuje jednej godziny w ciągu
        doby. to znaczyże 24 h to za mało.
        Może pochodzimy z innej planety?
    • 3xm Re: wczesne wstawanie a zdrowie 23.08.06, 15:46
      Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, takze do wstawania o 3. Warunek, jak
      pisali inni, chodzenie spac wczesniej, by jednak te 6-8 godzin snu (choc to
      zalezy od czlowieka) sobie zapewnic. Czyli oznacza to kladzenie sie spac o 19-
      21. Ja tez tak kiedys robilem przez dluzszy czas, organizm sam sie przestawia,
      zmeczenie ogrania o 20, a o 3 jest sie wyspanym. Problemem jest jednak to, ze
      musialem rezygnowac w wszystkich wieczornych rozrywek - wychodzenia ze
      znajomymi, ogladania TV, tego co sie tradycyjnie wieczorami robi. Ponadto jak
      sie ma rodzine ciezko tak swoj zegar przestawic. Jest jeszcze jeden "problem"
      po jakims czasie takze w weekendy i wakacje czlowiek funkcjonuje wedlug tego
      nowego rozkladu dnia. A to bywa uciazliwe, bo sniadania w pensjonatach podaja
      wowczas w porze obiadu. :)
      • klapslock Ja kazdego dnia spie inaczej 23.08.06, 16:38
        Taka praca ze raz od 22.00 do 04.00 za pare dni od 01.00 do 09.00 innym razem od
        08.00 do 14.00 tak juz prawie 4 lata. Ciekawe ile lat życia przez to strace...
        Najgorzej sie czuje gdy wstaje o 4 rano. Organizm mam taki ze chocbym 10 godzin
        spal to jak wstane przed 7.00 to caly dzien sie męczę. Optymalne godziny spania
        dla mnie to miedzy 02.00 w nocy a 10.00 rano.
        • e-havana Re: Ja kazdego dnia spie inaczej 23.08.06, 17:46
          do jednej z moich swietnych prac wstawałam pomiedzy 1.30 a 3.30 rano, kończyłam
          ją pomiedzy 14 - 16, nierzadko sporo pozniej. To był KOSZMAR. Nigdy, przenigdy
          za zadne pieniadze swiata nie zgodze sie na tego typu robote. To nie jest tak,
          ze polozysz sie wczesniej pare godzin i bedzie git. Musisz jakos funkcjonowac -
          urzedy, sklepy,rodzina, znajomi chodza i wstaja spac o normalnych porach. Jesli
          chcialam wyskoczyc gdzies wieczorem, to jedyna opcja byla - z knajpy do pracy,
          bo nie oplacalo sie wracac. Caly rytm dnia wywrocil mi sie do goly kolami -
          bylam tak nieprzytomna, ze po roku chcialo mi sie juz tylko płakać i wrzeszczec
          na ludzi, wspominam to jako jeden wielki koszmar - wlasnie ze zgledu na pory
          pracy. Pojawily sie problemy ze zdrowiem. Byc moze kazdy ma inaczej i mozna sie
          przyzwyczaic, jednak ja nie dalam rady. Wytrzymalam tak dwa i pol roku.
          • elibre Re: Ja kazdego dnia spie inaczej 23.08.06, 20:54
            mam podobne "optymalne" godziny spania, najchetniej nie wstawalbym przed 9-10.
            Niestety obecnie pracuje na 2 zmiany i nieraz musze wstac przed 5 rano. Koszmar.
            Wracam do domu ok 14.30 i ludzie twierdza, ze to dobry czas na zalatwiany spraw
            a ja nie moge nic powiedziec, bo mi sie diabelnie chce spac. Nie pomaga
            wczesniejsze kladzenie sie do lozka (dlugi czas moje dziewcze wracalo z pracy
            miedzy 22 a 24 wiec nici ze spania przed tymi godzinami). Teraz, swiezo po
            urlopie, chodze spac ok 22.30 i doopa! To samo!
            Wniosek w moim przypadku: to zalezy od naszego biologicznego zegara. 5h snu od 5
            rano do 10 rano znaczy o wiele wiecej niz od polnocy do 5 rano!!! Sprawdzone
            pare lat temu.
            Pozdrawiam ;)
            • dalton78 Re: Ja kazdego dnia spie inaczej 24.08.06, 09:06
              piszecie o zmianach a nie o stałych porach pracy codziennie. Ja pracuje na
              zmiany, na godz 6,8,14 i 22 - lewdo zyję. Ale jak pracuje tydzień na 6
              (wstawanie o 4:30) od 4 dnia jakoś funkcjonuję - nie będzie problemu jesli
              będziesz miała regularny tyb życia czyli będziesz wstawać zawsze o tej samej
              porze. Praca na zmiany jest bez sensu:((((
    • kot.ktory.kreci.karuzele Re: wczesne wstawanie a zdrowie 23.08.06, 20:02
      Ja od lat wstaję w wakacje o 13-14 (raz wyjątkowo o 15.45) i żyję, więc pewnie
      można i w drugą stronę.
      • mikka07 Re: wczesne wstawanie a zdrowie 23.08.06, 23:41
        Szczególnie zimą chętnie wstaje się o trzeciej.
    • ori77 Re: wczesne wstawanie a zdrowie 24.08.06, 03:12
      Jak juz 'elibri' zauwazyl, to sprawa tylko i wylacznie Twojego rytmu
      biologicznego, ktory w przypadku kazdego z nas jest INNY. Sa bowiem ludzie,
      ktorzy nie potrafia normalnie funkcjonowac w nocy ani wczesnym ranem,
      szczegolnie zima, na skutek braku naturalnego swiatla. Ja sama rowniez sie do
      nich zaliczam i gdy przyszlo mi wstawac do pracy o 5 rano, mialam dosc po kilku
      latach i poniewaz nie bylo innej mozliwosci oprocz ciaglych dojazdow, musialam
      opuscic Polske na stale i teraz wysypiam sie, ile chce i jest mi z tym
      bosko!!!
      • madzik81 Re: wczesne wstawanie a zdrowie 24.08.06, 08:40
        Odrzucilam jedną propozycje pracy wlasnie z powodu wczesnego wstawania.Nie
        dalabym rady wstawac o 5.00 nad ranem. To dla mnie srodek nocy. Wyobrazilam
        sobie mnie wstajacą o 5.00 nad ranem zimą i stojącą zimą na ciemnym
        przystanku.Otrzezwilo mnie to. W pracy bylabym nie do zycia.Niby czlowiek moze
        sie do wszystkiego przyzwyczaic ale to nie dla mnie.
    • kaatkaa Re: wczesne wstawanie a zdrowie 24.08.06, 10:05
      ja wstaję o 5.20, do pracy na 7.00 i w zyciu nie zamieniłabym się na późniejszą
      porę. Czuje się świetnie, spac chodze około 23.
    • adabas Re: wczesne wstawanie a zdrowie 24.08.06, 10:52
      Ludzie ja pracuję w zakładzie (KWK) w którym jest co najmniej 15 zmian (6.00,
      7.30, 10.00, 11.00, 14.00, 16.00, 17.30, 19.00, 20.00, 21.00, 22.00, 23.00,
      0.30, 1.30 itp, itd). Organizm można bez problemu przyzwyczaić do snu o
      dowolnej godzinie!!!! Warunkiem jest ilość snu (min. 5 godzin ciągle na dobę).
      Nie obrzydzajcie ludziom pracy! Bo dzisiaj wiadomo jak jest z pracą. Po zmianie
      nocnej można równie dobrze się wyspać w godzinach dopołudniowych, lub też
      popołudniowych (co dla nowicjuszy "nocek" jest dużo lepsze bo do pracy
      przychodzą wyspani, a rano mają czas dla siebie i dla rodziny).
      • chihiro2 Re: wczesne wstawanie a zdrowie 29.08.06, 12:38
        Mozna sie wyspac, owszem, ale praca na zmiany i ciagle przestawianie swojego
        zegara bilogicznego ma bardzo zle konsekwencje dla zdrowia na dluzsza mete.
        Czlowiek jakos funkcjonuje pare miesiecy, moze nawet lat, ale niestety potem
        zdrowie najczesciej siadzie, system odpornosciowy oslabnie.
    • grasshopper Oj to wstawanie 24.08.06, 11:40
      U mnie bywa bardzo różnie ... albo wstaje bardzo wcześnie albo zalegam
      baaaaardzo długo. Chyba trzeba wypośrodkować ;)
      • mila993 Re: Oj to wstawanie 24.08.06, 11:57
        bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. wkrótce pewnie się przekonam jaki jest mój
        zegar biologiczny. pozdrawiam
        • skyddad Re: Oj to wstawanie 24.08.06, 14:44
          Brusli,
          masz racje swieta sprawa.Musi byc zachowana wystarczajaca ilosc sumaryczna
          godzin snu.
          Pzdr.Sky.
          • estevez Re: Oj to wstawanie 24.08.06, 19:36
            Ja lubie pospac dluzej ale od jakiegos czasu musze wstawac o 5 rano. Szybko sie
            do tego przyzwyczailem i nie przeszkadza mi to posiedziec do pozna w nocy (w
            weekendy). Co ciekawsze, jak moge pospac np do 9 to ociezaly pozniej jakis
            jestem przez caly poranek. I zmeczenie mnie ogarnia po powrocie do domu i
            zjedzeniu obiadu, tak kolo 15:00. Wieczorem luzik.
    • agni31 Re: wczesne wstawanie a zdrowie 24.08.06, 21:43

      Zależy od indywidualnego rytmu dobowego. Ja swego czasu musiałam wstawać o
      godzinie 5.00 (6 dni w tygodniu, ponad 8 miesięcy) i nawet po przespaniu 9
      godzin byłam zmęczona.

      Obecnie wykonuję wolny zawód i pracuję w domu we własnym rytmie, co oznacza, że
      czasem o 5.00 kładę się spać (3.00 to jest norma), a wstając ok. 10.30-11 jestem
      wypoczęta.

      Reasumując: jeśli z natury jesteś nocnym markiem, to się nie przyzwyczaisz i
      szybko stanie się to dla Ciebie katorgą - a to można chyba uznać za odbicie się
      na zdrowiu ;)
      • edithea Re: wczesne wstawanie a zdrowie 24.08.06, 22:35
        Potwierdzam też tak mam :) Kiedys wstawałam kilka lat o 5 i nigdy nie byłam
        wyspana, choćbym spała i 10 godzin, bywało o zgrozo że po południu zasypiałam w
        pracy na siedząco. Teraz kładę się np o 2,wstaję o 8 i jestem superwyspana. Nie
        zalezy to od długości snu tylko pory o której wstaję.
    • miauuuuu Re: wczesne wstawanie a zdrowie 26.08.06, 16:34
      Przez prawie rok wstawalam 5 razy w tygodniu o 4.30 zeby na 6 byc w pracy. to
      byl koszmar. wracalam kolo 15-16 w najwiekszych korkach, do rzadkosci nalezaly
      dni w ktorych nie spalam w autobusie w drodze powrotnej. czasem nawet
      przespalam wlasny przystanek;) chocby nie wiem co- nigdy wiecej takiej meki!

      mimo to zycze powodzenia
      pozdrawiam:))
    • navigation Długość doby. 26.08.06, 18:03
      Najlepiej jest mi wstwać w godzinach 13-14 (oczywiście tylko w wakacje tak
      mogę). Poza tym doba powinna trwać koło 30 godzin, bo 24 to stanowczo za mało.
      Aby sie wyspać potrzebuje co najmniej 14 godzin. Potem moge funkcjonować bez
      zmęczenia kolejne 16.
      • procyon Re: Długość doby. 26.08.06, 22:45
        Długość doby to kwestia umowy. Jeżeli ludzie umówiliby się, że doba ma mieć 30
        godzin to w zasadzie należałoby tylko zmienić zegarki oraz przywyczaić się, że
        pozycja Słońca na niebie nie ma wiekszego znaczenia jesli chodzi o aktualną godzinę.
        Mogłoby to byc jednak nieco kłopotliwe. Myslę, że po 3 wojnie światowej z
        uzyciem atomów, kiedy ludzkość byc może będzie zmuszona zejść do podziemi aby
        przeżyć, to wtedy własnie będzie mozna łatwo tę kwestię uregulować.

        Ja też zauwazyłem, że ważniejsza jest pora spania a od jego długości. Wolę spać
        od 4 do 10 niż od 23 do 7.
      • reaiista Zegar biologiczny 27.08.06, 23:18
        navigation napisał:
        > Najlepiej jest mi wstwać w godzinach 13-14 (oczywiście tylko w wakacje tak
        > mogę).

        Przenieś się za Atlantyk. Ja w Polsce też przeżywałem katorgi musząc wstawać o
        7 rano, a od kiedy mieszkam w Kanadzie (Ontario) wstaję bez problemu o 4 rano
        albo nawet wcześniej, bo już nie chce mi się spać i przewracam się tylko z boku
        na bok. Widać z tego, że zegar bilogiczny człowieka biegnie niezależnie od
        długości i szerokości geograficznej jego miejsca pobytu, bowiem gdy u mnie w
        Kanadzie jest 4 rano to w Polsce jest wtedy 10, a więc pora o której tam
        mieszkając wstawałem, gdy mi warunki na to pozwalały i czułem się wyspany.
        • reaiista Re: Zegar biologiczny 28.08.06, 18:26
          Dodam jeszcze, ze w Kanadzie mieszkam juz od 18-tu lat wiec nie jest to kwestia
          braku adaptacji do innej strefy czasowej.
    • soloviev Re: wczesne wstawanie a zdrowie 28.08.06, 21:02
      Wstaje o 4.50 do pracy na 6.00, klade sie spac okolo 21.15-21.45, ale nie ucinam
      sobie drzemek w ciagu dnia. Jest ok.
    • katrina101 Re: wczesne wstawanie a zdrowie 29.08.06, 13:14
      Ja wstaje o 4.40 kończe prace o 15.00. Dobrze że jestem sama w pokoju więc moge
      się zamknąc w pokoju na pół godziny i ucinam sobie wetdy drzemkę. A po pracy
      też śpię z dwie godziny. Kiedyś mi ktoś mówił że się przyzwyczaje do tego
      rannego wstawania, ale to jest nie prawda ja musze mieć na wyspanie się 8-9
      godzin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka