Dodaj do ulubionych

Cała prawda o wodzie

25.08.06, 10:32
Kropla Beskidu to akurat sie stalka najpopularniejsza, bo w wiekszosci miejsc
(zwlaszcza male sklepiki, stacje benzynowe, bary) nie mozna bylo dostac
niczego innego. To niesmaczna woda i usilowalismy kupowac jakakolwiek inna,
ale w 90% przypadkow slyszelismy, ze jest tylko to.
Obserwuj wątek
    • fnoll dokładnie, Kropla Dokitu wygrywa dystrybucją 25.08.06, 13:00
      Coca Cola w oparciu o sieć dystrybucji swoich sztandarowych napojów może
      dowolnym produktem po prostu zalać Polskę...
    • jaroslaw.kaczanowski Węglowodory w wodzie??? 25.08.06, 13:41
      Pani Redaktor, przydałoby się więcej staranności przy przepisywaniu informacji
      z etykiety Nałęczowianki. Węglowodory i wodorowęglany to wbrew pozorom wcale
      nie jest to samo i raczej nie chciałbym pić wody zawierającej węglowodory.
      Takie błędy rzutują negatywnie na prawdziwość pozostałych informacji w tym
      artykule i w całej akcji "Wiesz, co jesz?". Zwłaszcza, że w innych artykułach
      były jeszcze gorsze wpadki (np. zawartość tłuszczy w maśle w artykule "Ile waży
      light" z 2006-08-24).
      • mlodamatka25 Mylne i sprzeczne informacje Gazety 25.08.06, 16:03

        Pani dr Kozłowska- Wojciechowska razem z Pani Bosacką zrobiły nagonke na wodę
        źródlaną - z naciskiem na żywiec. Nie rozumiem tego - jestem mlodą matką - mam
        25 lat, moja córka ma 1,5 roku - piję żywiec od lat (w ciąży, przed, i po!),
        czuję się świetnie i moja córeczka również. Ponadto lubię tą wodę i juz.
        mój lekarz prowadzący polecał mi właśnie wodę niskomineralizowaną ze względu na
        NISKĄ zawartość minerałów i sodu.
        Z pewnością nic się nie stanie jak od czasu do czasu wypijemy wodę
        wysokomineralizowaną, ale nie cały czas, bo na prawdę może zaszkodzić!!!
        Pisząc na łamach gazety takie mylne informacje (i to z jakim przekonaniem) że
        woda źródlana nie jest odpowienia wprowadzają ludzi w błąd. NIE DAJMY SIĘ !
        • mlodamatka25 Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 25.08.06, 16:06

          Napisałam też list do Wyborczej aby skonfrontować informacje, ale został
          zignorowany. Czuje się zawiedziona. Żywiec piję dalej, bo to jest dobra i
          smaczna woda. Poza tym jednak bardziej przekonuje mnie rekomendacja mojego
          lekarza, IMiD-u i innych matek, anieżeli tych dwóch Pań..
          • kiff Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 25.08.06, 18:47
            Po pierwsze Zywiec i Kropla Beskidów to nie to samo.Zywiec jest faktycznie wodą regionalną z ujęć w rejonie Zywca i Jeleśni.
            Produkt Kropla Beskidu jest firmowany przez Coca Colę i w cale nie oznacza ,że popchodzi z Beskidów.Pamietam jak w Anglii przed chyba dwoma laty Coca Cola próbowała sprzedawać jako wodę mineralną produkt uzyskiwany przez filtrowanie kranówki i dodawanie komponentów mineralnych.Skończyło się aferą i wycofaniem produktu z rynku.
            Nie mam powodu do uprawiania reklamy,ale w tej chwili najbardzie zmineralizowanymi wodami na rynku są wody z okolic Muszyny.Zawierają duże ilości magnezu.I jeszcze jedno:wysokozmineralizowana to wcale nie znaczy,że najlepsz.
            Wody z Muszyny nawet nie gazowane zawierają wieksza niż inne zawartość CO2.Nie wszystkim to służy.
            • kacpermucha Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 25.08.06, 20:32
              no to prawda, nawet w stanach była jakaś aferaz wodą od Coli, natomiast muszę
              przyznać że po wyborczej się nie spodziewałem takich pomyłek merytorycznych jak
              wspomniane, inna sprawa że to zdarzały się gorsze afery - czytam gazetę od lat
              i czasem pogoń za tematem na czasie przysłonił komuś zdrowy rozsądek. Chętnie
              zreszta skonfrontowałbym bym np. w telewizji tych którzy wydali rekomendację,
              atest i opinię przeciw osobom wypowiadającym się chłodno na ten temat. Sądzę że
              obroniliby się bez problemu, w sumie są fachowcami z większym i szerszym
              doświadczeniem.
            • krzycho51 Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 27.08.06, 07:01
              kropla Beskidu na pewno jest z Beskidu a dokładnie z Tylicza niedaleko Krynicy.
              Wiem bo zwiedzałem fabryke.
            • mik8i Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 27.08.06, 13:05
              Zobacz gdzie są produkowane wody mineralne zywiec-zdrój bo mi się przytrafiły
              nawet z okolic poznania
            • owocoskala pije ten Żywiec 16.03.07, 15:55
              od kilku lat, zreszta nie ma duzego wyboru wod 5-litrowych w mojej okolicy, w
              kranówa straszna w okolicy, ale musze powiedzieć że mam spore niedobory
              magnezu, potasu i wapnia we krwi. Ostatnio kontrolowałam co miesąc. Magnez
              łatwo uzupełnić i trudno zresztą przedawkować, pozostale trudniej jakoś mi
              uzupelnic. Nie pomyslałam że rodzaj wody może miec tez znaczenie w
              odżywianu :roll: .
          • meta-kris Danone dobrze płaci? 26.08.06, 23:18
            Dobrze płacą w Danone za robienie kryzysowego PR kranówie?
            Napisz, może i ja bym sobie dorobił ;-)
          • jasny_dzien Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 27.08.06, 11:08
            Won stąd pieprzony PRowcu, mały złodziejski sk.synku
          • lemisiaque Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 09.05.09, 22:55
            mlodamatka25 zarejestrowała się zapewne tylko po to, by prowadzić reklamę wody Żywiec, to niesmaczne, tak jak i ta woda.
        • konfabulator Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 26.08.06, 18:15
          > Nie rozumiem tego - jestem mlodą matką - mam
          > 25 lat, moja córka ma 1,5 roku - piję żywiec od lat (w ciąży, przed, i po!),
          > czuję się świetnie i moja córeczka również.

          Ale to nie jest żaden dowód. Może tak: palę papierosy od 10 lat i czuję się
          świetnie i moja rodzina też. Oczywiście to tylko przyklad, bo za 15 lat mogę na
          raka zejść. Idąc dalej: to, że czujesz się świtnie jest jest ZADNYM dowodem, bo
          niewiadomo jaki masz styl życia a co najważniejsze jaką masz dietę.

          > Ponadto lubię tą wodę i juz.

          Tym bardziej Twoje zdanie nie jest wartościowe. Darzysz wodę specjalnym uczuciem
          :) co wpływa na jej ocenę.

          Kolejna sprawa: Alternatywą dla zachwalania wody jest przyznanie się do błędu, a
          może i do głupoty, niewiedzy itp. A ludzie bardzo nie lubią przyznawać się do
          błędów i wychodzić na idiodtę. Tym bardziej taka myśl jest niedopomyślenia dla
          młodej, przekonanej o swojej nieomylności, matki. No bo mogła swoje dziecko otruć!

          Tak więć NIE DAJMY SIĘ! :-)
        • johan_wawa Re: Mylne i sprzeczne informacje Gazety 04.08.09, 13:10
          Ten post pisała Pani z działu PR pracującego dla Żywiec Zdrój. Nie szkodzi, ale
          wie Pani - widać to. Postarajcie się ciut lepiej bo gniew internautów bywa
          groźny. Czas Pani mlodamatka25 wybrac inny profil osobowy i pisac po innych
          forach. Do roboty:)
      • sievert To musze Cie zmartwic... 26.08.06, 18:30
        Akurat weglowodory tez moga byc i sa...

        Znam wode ktora jest naprawde dobra..i wykrywalismy w niej sladowe ilosci ropopochodnych. Minimalne oczywiscie i wszelkie testy dopuszcza ja do spozycia ale.....

    • wlodwoz Cała prawda o wodzie 26.08.06, 17:24
      Jak zwykle nie należy popadać w przesadę. Oczywistą prawdą jest, że organizm
      potrzebuje pewnych minerałów. Jakich, to sprawa często indywidualna. Jest parę
      prawd:
      1. Nie pić wody zdeminarelizowanej. (destylowanej)
      2. Zależnie od wieku potrzebujemy różnego "zestawu" minerałów.
      3. Każdy, stosując się do tych zasad, niech pije wodę- jaka mu smakuje.
      • kalinowski11 Re: Cała prawda o wodzie 26.08.06, 17:36
        A metr sześcienny dobrej kranówki kosztuje 5.30 :)))
      • konstant1 Re: Cała prawda o ... Naturalna historia nonsensu 27.08.06, 02:02
        Była tak a książka Evansa.
        Teraz możnaby dopisać wiele tomów.
        Tylu głupot, co o wodzie, nie napisano nigdy.
        1. Woda źródlana - a) w górach pochodzi z topnienia resztek zimowego śniegu,
        składem jest bliska destylowanej.
        b) W dolinie - pochodzenie jw, ale po przesączeniu się przez skały: wapienne,
        magnezowe, krzemowe - oczywiście z domieszkami : siarką, arsenem, miedzią,
        manganem, kadmem, no i siarczanem magnezu, azbestem naturalnym, siarczkami,
        metalqami ciężkimi ..
        c) na nizinach: ordynarna woda podskórna, zanieczuszczona mineralnie i
        biologicznie .
        2. Woda "naturalnie gazowana" - to znaczy gazowana jakimś CO2 pochodzącym z
        rozkładu skał wapiennych wskutek kwaśnych deszczów. Gaz zawsze zawiera
        domieszki ze środowiska, w którym powstał: SO2, H2S, CH4, ... Od dawna ludzie
        wiedzą, że do "gazowania" jest potrzebny "gaz spożywczy", to znaczy z
        leżakowania win, stąd się brał import z Węgier, Włoch, Francji. Obecnie - "gaz"
        pochodzi z browarów, i pachnie uroczo, jak beknięcie piwosza.
        3. Składniki mineralne ("Sole mineralne") - od dawna wiadomo, że przyswajalne
        są tylko połączenia organiczne mikroelementów (zdrowa "woda żelazista" to tylko
        u Szwejka).
        4. Są firmy, któe rozprowadzają i prowadzą eksploatację domowych saturatorów
        (cena 250-500 zł), niektórzy w zestawie za dopłata proponują destylarki, bo
        tylko naprawdę tylko ostrożna , bez rozprysków, destylacja może nas uchronic
        całkowicie przez substancjami szkodliwyi i mikroorganizmami.
        5. Firmy reklamują się jako krynice orzeźwiającej.... Zastanówcie się, skąd
        można wziąć np w Środzie Śląskiej (gdzie była zatuszowana afera z San-Epidem)
        wziąć miliony litrów wody odpowiedniejk jakości, jeśli nie buduje się stacji
        uzdatniania wody. To my musimy płacić za dodatkowe uzdatnianie wody
        oligoceńskiej, nasze wojsko w Iraku tyra uzdatniając wodę dla armii li
        otaczającej ludności, a wytwórnie krynicznej wody w ogóle nie widzą
        koniecznosci budowy takich stacji?!
      • amm20 Re: Cała prawda o wodzie 16.03.07, 14:53
        Małachov i inne autorytety w temacie zdrowego odżywiania są zdania, że woda
        mineralna dostarcza organizmowi niepotrzebnego balastu w postaci zawartych w
        niej minerałów (nie przyswajalnych przez organizm tą drogą) a właśnie woda
        destylowana jest jak najbardziej odpowiednia. Minerały dostarczone przez
        warzywa i owoce są w pełni przyswajane. Zaznaczył, iż ludzie bardziej troszczą
        się o rybki w akwariach. Może rzeczywiście wszelkie informacje w mediach na
        temat picia wód mineralnych dla zdrowia służą przede wszystkim ich reklamie?
    • jda Dobrawa lekko gazowana (czerwona) 26.08.06, 17:49
      Dobrawa lekko gazowana (czerwona)
      • oktawianc E tam, Staropolanka średniomineralizowana :p 27.08.06, 12:51

    • ewa12321 To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 18:00
      ale w Polsce najwyrazniej dalej uznawane. Od wielu lat za zdrowa wode
      uznaje sie wode o wysokiej omowosci (przeciwienstwie przewodnosci, ktore jest
      wprost proporcjonalne do ilosci rozpuszczonych w wodzie soli mineralnych).
      Woda ma przede wszystkim dostarczac wody, skladniki mineralne zjadamy w
      zywnosci. Sa one tam w lepiej przyswajalnej postaci organicznej. Sole
      nieorganiczne zawarte w wodzie malo, ze ni sa przyswajalne, to uwaza sie
      obecnie, ze odkladaja sie w organizmie (zwapnienia). Na ten temat jest
      publikowanych bardzo wiele prac naukowych, ale te najwyrazniej nie dotarly
      jeszcze do Polski.

      Woda ma przede wszystkim nie truc. Dlatego, jezeli w wodzie znajda sie
      zwiazki szkodliwe dla zdrowia (a takowe sie znajduja, mimo odpowiednich
      przepisow), to lepiej jednak pic wode odpowiednio przefiltrowana bez zwiazkow
      mineralnych, niz pic zwiazki mineralne z azotanami, pestycydami, metalami
      ciezkimi i innymi "dodatkami". Cos za cos. Czlowiek potrzebuje okolo 800 mg
      wapnia dziennie, 300 mg magnezu. Te ilosci bez problemow spozywa sie z
      pelnowartosciowa zywnoscia.

      Jest jeszcze pare innych parametrow wody, ktore sa nieslychanie wazne, ale o
      tych nawet sie nie wspomina (np. rH).
      • konfabulator Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 18:06
        > ale w Polsce najwyrazniej dalej uznawane. Od wielu lat za zdrowa wode
        > uznaje sie wode o wysokiej omowosci (przeciwienstwie przewodnosci, ktore jest
        > wprost proporcjonalne do ilosci rozpuszczonych w wodzie soli mineralnych).

        A możesz podać jakąś podstawę? Może publikację w renomowanym czasopiśmie?
        • kaper2006 Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 19:01
          a gazeta jest renomowanym? .. ma swój tajny instytut w podziemiu??
          niezły żart

          chcesz publikacji a opierasz się na plotkach, to
          po co w takim razie?
          • konfabulator Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 19:08
            kaper2006 napisał:

            > a gazeta jest renomowanym? .. ma swój tajny instytut w podziemiu??
            > niezły żart
            >
            > chcesz publikacji a opierasz się na plotkach, to
            > po co w takim razie?

            Dlaczego twierdzisz, że opieram się na plotkach? W żaden sposób nie upieram się
            przy tezach postawionych w artykule, a inetersuje mnie źródło wiedzy i
            informacji u w/w forumowiczki/forumowicza.
            • ewa12321 Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 20:08
              konfabulator napisał:

              > kaper2006 napisał:
              >
              > > a gazeta jest renomowanym? .. ma swój tajny instytut w podziemiu??
              > > niezły żart
              > >
              > > chcesz publikacji a opierasz się na plotkach, to
              > > po co w takim razie?
              >
              > Dlaczego twierdzisz, że opieram się na plotkach? W żaden sposób nie upieram
              się
              > przy tezach postawionych w artykule, a inetersuje mnie źródło wiedzy i
              > informacji u w/w forumowiczki/forumowicza.

              To ja w takim razie jeszcze dodam, ze z wyksztalcenia jestem technologiem
              zywnosci, od wielu lat pracuje, fizjologia, a juz szczegolnie woda jest
              terenem, gdzie sie chyba dosc dobrze orientuje, bo jest to czescia mojego
              wyksztalcnia i prywatnych zainteresowan. Przed chwila wyslalam troche linkow z
              dalszymi wskazowkami, do samych czasopism fachowych ze studiami klinicznymi mam
              tylko czesciowo dostep w pracy, a tam nie za bardzo czás, aby wyszukiwac
              odpowiednie rzeczy.
              Uwazam jednak, ze ze wzgledu na wysokie zanieczyszczenie srodowiska woda
              powinna miec glownie zadanie oczyszczajace (jak w pracy dyplomowej w linku
              podano), bo Polacy maja wieksze klopoty ze zmianami miazdzycowymi niz brakiem
              wapnia czy magnezu. ktorego w diecie raczej nie brakuje.
              • macsad Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 22:49
                ewa12321 napisała:
                > .... bo Polacy maja wieksze klopoty ze zmianami miazdzycowymi niz brakiem
                > wapnia czy magnezu. ktorego w diecie raczej nie brakuje.
                Czy Pani zdaniem skład mineralny przyjmowanych doustnie substancji ma związek z
                rozwojem miażdzycy? Proszę o linki lub tytuły publikacji na ten temat.
              • grzmucin Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 23:38
                ewa12321 napisała:
                > To ja w takim razie jeszcze dodam, ze z wyksztalcenia jestem technologiem
                > zywnosci, od wielu lat pracuje, fizjologia, a juz szczegolnie woda jest
                > terenem, gdzie sie chyba dosc dobrze orientuje, bo jest to czescia mojego
                > wyksztalcnia i prywatnych zainteresowan.

                No ale w artykule również powołują się na eksperta, nie na przypadkowo spotkaną
                na ulicy panią Helę. Coś czuję, że w kwestii wody mamy do czynienia z podobnym
                problemem, jak w kwestiach "masło czy margaryna" albo "energetyka jądrowa".
                Środowisko naukowców jest podzielone, a nam pozostaje dokonać wyboru zgodnego z
                naszym sumieniem :)
        • ewa12321 Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 19:58
          www.vb-schick.de/Wasser/WasSagenMediziner.pdf (tam wskazowki na liczne
          artykuly w literaturze fachowej)

          e-collection.ethbib.ethz.ch/ecol-pool/semarb/semarb_38.pdf tutaj podane
          wskazowki na studia przyswajalnosci wapnia w mleku wersus woda

          www.meine-gesundheit.de/static/redakt/abnehm09.html tu podane zalecane
          sklady eletrolitow w wodzie pitnej

          www.homoeopathiezeit.de/files/archive-8.html zrodlo:Quelle:Acta Medica
          Empirica 1988, Ausgabe 10, S. 646 ff

          www.forum-bioenergetik.com/doks/arv_biotransmitter.pdf#search=%
          22mineralgehalt%20gesunder%20W%C3%A4sser%22 tam tez wskazowki z literatura.

          Szczegolnie polecam ta prace dyplomowa, ze wskazowkami, jak sie wode obecnie
          ocenia, legislacyjnymi danymi itd:
          www.wzu.uni-
          augsburg.de/Publikationen/pdf/Regionale_Qualitaetskennzeichen_von_Mineralwasser.
          pdf#search=%22mineralgehalt%20gesunder%20W%C3%A4sser%22
          a tam m.in. strone: 45, 49 i 72 (woda powinna dostarczac lub wyplukiwac
          skladniki, ja sie opowiadam za wyplukiwaniem)
      • otello_1 Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 26.08.06, 23:24
        Linki, które podałaś, zawierają sprzeczne informacje.
        Raz jest to:
        "Achten Sie deshalb auf den Gesamtmineralgehalt und die wichtigsten
        Elektrolyte:

        wenig oder gar kein Nitrat,
        wenig (bis ca. 100 mg/l) Natrium
        relativ viel Magnesium (über 50 mg/l)
        relativ viel Calcium (ca. 200 mg/l). " (Thema des Monats August 2003:
        Essen und Abnehmen Wasser & Co. gehören zum Wohlfühlen dazu)

        Oznacza to ni mniej, ni więcej jak wysokozmineralizowaną wodę.



        Innym razem:
        "Reines, mineralarmes rechtsdrehendes Wasser ist die Basis aller Gesundheit"
        (Biotransmitter für Lebensenergie
        Radialkräfte - Frequenzen - Signale
        bestimmen die Qualität des Wassers
        Text © Helmut Seifert).


        Tak więc wszystko zależy od tego, w czyjej kieszeni siedzą naukowcy.
        • ewa12321 Podane linki. Miazdzaca itd. 27.08.06, 10:59
          Szanowni Panstwo,
          podalam kilka linkow, ktore przedstawiaja caly szereg przyjmowanych obecnie
          teorii i moze troche pewnikow. Sprawa wody jest obecnie bardzo dyskutowana w
          kregach fachowcow roznych kierunkow. Kazdy moze sobie wyrobic odpowiednie
          zdanie.
          Nie sa tak bardzo sprzeczne podane linki. W artykule mowi sie o wodzie
          bardzo przeladowanej mineralami, ponad 2 gramy na litr. Link z pewna
          zawartoscia wapnia wskazuje na jego ilosc w granicach 200 mg, czyli 0,2g. Taka
          woda ma ogolna ilosc TDS (total dry solid), czyli rozpuszczonych soli ponizej
          1g/l. Jej przewodnosc nie przekracza 2000µS/cm.
          W podanej pracy dyplomowej na stronie 21 jest np. wskazowka: jezeli woda
          posiada wapn, a nie posiada fluoru i krzemu, to ten wapn nie jest przez
          czlowieka przyswajany. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy: aby organizm
          zaczal przyswajac jony wapniowe, to poziom energetyczny takowych musi byc
          wzbudzony. Krzem jest kondensatorem. Moze byc n-donatorem, lub p-donatorem.
          Jezeli jest n-donatorem, to jest wskazowka, ze woda moze byc wzbudzona. Jezeli
          nie jest, to organizm sam musi sie o taki postarac (juz jestesmy na poziomie
          przemian biochemicznych typu ATP ADP, pamietacie Panstwo jeszcze cos z tego?),
          a nie zawsze jest w stanie. Dlatego mineraly, dla ktorych nie starczylo energii
          dla wzbudzenia (czyli podniesienia elektronow na wyzszy poziom) nie beda
          wykorzystane i jezeli nie zostana wyplukane, to sie odloza. To jest jedna z
          teorii zwapnien. Ta teoria bardzo do mnie przemawia, bo stoja za nia badania
          okolic wody, w ktorych z ziemi wychodzi woda wzbudzona (n.p.: dolina Hunzy,
          okolice Volvic, woda Lauretana). Tam nie ma miazdzyc, nie ma chorob serc,
          ludzie zyja dluzej.
          Wody zrodlane zazwyczaj sa wzbudzone wychodzac ze zrodla, traca te wlasciwosci
          po przemyslowym zabutelkowaniu. Bo tak sa zbudowane linie rozlewajace.
          Wody zrodlane moga byc nisko i wysoko mineralizowane. Porownywanie ich z
          wodami wysokomineralnymi nie ma sensu, tu sie porownuje statki z samolotami.
          Woda wysokomineralizowana ze zrodla ma zazwyczaj inne energetyczne parametry
          niz ta sama woda zabutelkowana. Dlatego lepiej jest pic wode z butelki o
          nizszej zawartosci mineralow.

          Wchodzimy tutaj na teren glebszy, niz zwykla ocena wody pod katem zwiazkow
          mineralnych. Pisze duzymi uproszczeniami. Dla zainteresowanych polecam
          poszukiwania z roznych dziedzin nauki w internecie, nie znajdzie sie nic w
          jednym linku.
      • rokanski Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 02.09.06, 17:55
        Tak tylko że omowość wody to nie wszystko. To jak się woda przyswaja to jedna
        rzecz, a to jak działa na organizm to druga, np. sporo wysoko mineralizowanych
        wód jest moczopędnych więc wody nam wcale nie dostarcza, żeby się napić lepiej
        pić niskomineralizowanego żywca, żeby oczyścić nerki np. Jana albo Kingę (którą
        ktoś mi gdzieś polecał do codziennego spożycia nota bene) dwie ostatnie są
        moczopędne, więc w upał - wręcz niewskazane
        • kacpermucha Re: To sa poglady niewazne od wielu lat! 03.09.06, 19:33
          Pewnie że nie każda woda jest na codzień i również prawda że woda jest przede
          wszystkim żeby sie napić. Jednak zawartośc warto wziąść pod uwagę, szczególnie
          jak potrzebujemy jakiegoś elementu. Na codzień woda źródlana jest najlepsza bo
          nie ma wątpliwości że pochodzi z czystego ujęcia nieskażonego przez
          zanieczyszczenia przemysłowe.
    • lieft Cała prawda o wodzie 26.08.06, 18:16
      Dla mnie to proste, ktoś daje w łąpę, nawet niekoniecznie pod stołem. Może
      polski rząd, ktoremu brakuje w budżcie na wszystko kasy. A potem coca-cola się
      rewanżuje różnymi wpłatami dla naszych oszołomów-polityków, itp., że niby dla
      państwa polskiego.


      Zapraszam na www.bruksizm-tomek.blog.onet.pl
    • el_p Re: Cała prawda o wodzie 26.08.06, 18:30
      Mialem nosa, ze zywiec to paskudztwo, bleee, smaczniejsza mam w kranie.
      Nie bylo nic o staropolance ktora uwielbiam. W zwiazku z tym mam pytanie, jak
      przeklada sie podana na staropolance tabelka? Kation Mg2+ 15,6mg/l Czy to to
      samo, co Magnez?Jesli tak to srednio:(
    • concerto Re: Cała prawda o wodzie 26.08.06, 18:34
      hej

      trochę z boku pytanie

      macie jakąś wiedzę o szkodliwości picia wody lanej w plastikowe butelki?bo
      słyszałem kiedyś od kogos że tylko szkło:)

      i jeszcze jak długo woda nie psuje sie po otwarciu?mam na mysli moment
      wczesniejszy niz kiedy zacznie smierdziec:)

      dzieki
      • sievert Daj spokoj stary 26.08.06, 18:38
        ja po studiach gdzie sie tym zajmowalem jem wszystko pije wszystko bo wiem ze na cos musze umrzec....

        w wodzie jednj z najlepszych w kraju w kranie wykrywalismy sladowe il ropopochodnych, w jogurcie ...../nie podam nazwy/ slady plastyfikatorow itd itd

        oddychasz powietrzem :) tez wiec ja tam nie wierze w zdrowy tryb zycia az taki......

        rozsadek i tyle.
        • sievert Re: Daj spokoj stary 26.08.06, 18:42
          co do butelek jeszcze to w alsnie do jogurtu przechodzily ftalany uzywane jako plastyfikator w produkcji butelek ...

          tak tez mieli problem jedni producenci wody mineralnej a le nie wiem czy dalej maja....

          jednym slowem jesli nie masz chocby spektrometru zeby badac wszystko to musisz zmienic podejscie ;)
    • mal49 Cała prawda? 26.08.06, 18:43
      Raczej zalecam powściągliwość w spożywaniu wysoko zmineralizowanej wody (tej od
      500 mg/l). Czy nikomu nie zależy na zdrowych nerkach? Dlaczego nie mówi się
      wprost ludziom, że jeśli mają problemy z wytwarzaniem kamienia w organizmie to
      lepsza dla nich woda niskozmineralizowana?
      Poza tym skąd pewność, że minerały przyswajane są wyłącznie z wody. A może z
      warzyw, a może z owoców?
      Coś mi się wydaje, że to kolejny artykuł na zamówienie producentów 'butelkowanej'.
    • rrosemary muszynianka dobra na kaca,zywiec-bol brzucha 26.08.06, 18:58
      na codzien nałęczowianka,chociaż wolę cisowiankę.Kiedys w jakiejs gazecie bylo
      zestawienie wód i żywiec i inne wiodące byly na koncu,najlepsze okazywaly sie
      takie mniej znane, jakies piwniczanki etc.slyszalam takze ze wysoki poziom sodu
      nie jest wskazany.
      • kaper2006 Re:oj, jak niezbadana jest siła plotki.. 26.08.06, 19:17

        woda z sodem jest jak najbardziej wskazana - podczas upałów i przy intensywnym
        wysiłku fizycznym, gdy wraz z potem tracimy cenne sole.


        słuchasz plotek a o piwniczance nie słyszałaś..?
        • madziuchna Re:oj, jak niezbadana jest siła plotki.. 27.08.06, 15:05
          No tak. Sód wodę w organiźmie zatrzymuje.

          Ale pamiętajmy o tym, że pod postacią soli dodawany jest WSZĘDZIE (od chleba, wędlin, sosów przez VEGETĘ po ciastka).
          W przeciętnym jadłospisie zalecana ilość jest znacznie przekraczana i dlatego warto zwracać uwagę, by przynajmniej w wodzie było jak najmniej sodu.
    • mealong Re: Cała prawda o wodzie 26.08.06, 19:02
      Sprzedawcy sa nakłaniani przez Coca Colę różnymi promocjami (lodowki itp.) do
      zrezygowania ze sprzedawania innej wody.
    • dj80 Woda wysokozmineralizowana wcale nie jest ok 26.08.06, 19:05
      Picie wody wysokomineralizowanej w dużych ilościach jest niebezpieczne dla zdrowia. NIe wiem, na czyje zamówienie był pisany artykuł, ale śmierdzi stronniczością na kilometr. Skoro im więcej minerałów, tym lepiej, to niech autorka popije przez miesiąc tylko np. wodę z uzdrowiska z Nałęczowa. Zobaczymy, jak wtedy bęedzie się czuła.
      • sievert Ja pije codziennie wode z naleczowa..... 26.08.06, 21:59
        z kranu..... ta sama te same ujecia :)

        nie narzekam na zdrowie.....co prawda chlorowana i tym sie rozni
    • zosia116 Cała prawda o wodzie 26.08.06, 19:20
      Wszystkie wody są przereklamowane i najwyższy czas aby się tym ktoś
      zajął.Należałoby podawać konkretne dane na temat tego co jest w butelkach a nie
      podawać badania przez instytuty które są tylko na papierze.
    • wroob_l Re: Cała prawda o wodzie 26.08.06, 19:56
      Mała dygresja - nie ma już "Urzędu Kontroli Komunikacji", jest Urząd Komunikacji
      Elektronicznej ;)
    • holewiusz Cała prawda o wodzie 26.08.06, 21:35
      Wypicie 5 l wody destylowanej grozi zdrowiu a nawet życiu.
      Analogicznie jak spożycie w dużej ilości przez amatora wysokoprocentowego
      trunku, dobrze destylowanego (3-krotnie czy 5 krotnie i na dodatek jeszcze
      filtrowanego).
      Dobra rada - - - :
      Do wódzi i wina najlepszym uzupełnieniem mocno mineralna woda !
      • ewa12321 Do holewiusza: wszystko nieprawda.. 27.08.06, 11:11
        holewiusz napisał:

        > Wypicie 5 l wody destylowanej grozi zdrowiu a nawet życiu.
        > Analogicznie jak spożycie w dużej ilości przez amatora wysokoprocentowego
        > trunku, dobrze destylowanego (3-krotnie czy 5 krotnie i na dodatek jeszcze
        > filtrowanego).
        > Dobra rada - - - :
        > Do wódzi i wina najlepszym uzupełnieniem mocno mineralna woda !

        Wypicie na raz takiej ilosci kazdej wody moze doprowadzic do smierci.
        Niedawno gazety podaly taki przypadek, jakis student wypil na raz 7 litow wody
        w ramach zakladu. Przy takich ilosciach jest juz wszystko jedno, czy w tej
        wodzie sa jakies zwiazki mienralne. Rowniez zjedzenie 30 g soli kuchennej na
        raz spowoduje smierc (z tego samego powodu), natomiast bez tych 3 g dziennie
        nie moglibysmy zyc.

        Jezeli amator alkoholu wypije duzo alkoholu (przy kolejnej destylacji podnosi
        sie jego zawartosc), to wszystko jedno, czy ten jest filtrowany, czy nie.
        Rowniez tutaj to nie brak soli mineralnych spowoduje klopoty.


    • chriss_1024 Cała prawda o wodzie 26.08.06, 22:06
      "Udowodniono, że po wypiciu pięciu litrów wody destylowanej człowiek umiera, bo
      ona rozrzedza elektrolity, wypłukuje wszystkie potrzebne składniki mineralne."
      Ciekawe jak udowodniono? Jakiż to lekarz (czy uczony) udowodnił, że 5L wody
      destylowanej prowadzi do śmierci? Szczególnie, że deszczówka jest też pozbawiona
      minerałów (prawie), a ludzie nie umierają po jej wypiciu, a od wody morskiej
      (ileż tam jest minerałów!) tak.
      • turzyca Re: Cała prawda o wodzie 27.08.06, 01:10
        "prawie" robi różnicę :)
        Problem taki w tym, że przegięcie w każdą stronę jest niedobre, dlatego zarówno
        woda destylowana (pozbawiona minerałów) i zbyt zmineralizowana (niekoniecznie
        woda morska) są szkodliwe dla zdrowia.

        Myślę, że to co się dzieje po spożyciu określonej ilości wody destylowanej,
        można spokojnie wyliczyć. W koncu jeśli znamy ilość minerałów w naszym
        organizmie, możemy policzyć, jakie jest ich stężenie w zależności od ilości
        dodanej wody (to chemia z podstawówki), a potem porównać z minimalnym stężeniem
        potrzebnym dla prawidłowego/jakiegokolwiek funkcjonowania tkanek (co można
        ustalić przez badania samych tkanek, bez udziału całego organizmu).
      • xenomorph666 Re: Cała prawda o wodzie 27.08.06, 01:21
        Woda destylowana wypłukuje sód z organizmu, a jeżeli poziom tego spadnie poniżej
        135 mmol/l w osoczu, to komórki zaczną pobierać wodę z zewnątrz (osmoza).
        Komórki te 'pęcznieją' (zmienia się ich tugor) i stopniowo przestają
        funkcjonować. Spadek poniżej 100 mmol/l oznacza śmierć w przeciągu kilku
        godzin. Właśnie dlatego nie poleca się pić wody destylowanej :)
        • magda2031 Re: Cała prawda o wodzie 16.03.07, 15:37
          Obliczenia sobie, rzeczywistość sobie. Od 7 lat przeprowadzam raz do roku
          głodówki lecznicze, pijąc jedynie wodę. W tym roku pościłam przez 25 dni pijąc
          jedynie wodę destylowaną w ilości ok.1,5l na dobę. I nie umarłam, wręcz
          przeciwnie, zawsze potem czuję się jak nowo narodzona.
      • xenomorph666 Re: Cała prawda o wodzie 27.08.06, 01:28
        Woda morska zawiera zbyt dużo minerałów (soli) w proporcji do H2O. Oznacza to że
        jeżeli wypijemy np litr wody morskiej, to żeby wydalić minerały zawarte w tym
        litrze potrzeba by ponad 1L czystej H2O.
    • rudy_rudolf co woda to legenda 27.08.06, 10:32
      jakoś nigdy nie moge pojąć jakim cudem każda z reklamowanych wód mineralnych
      chwali się tradycją sięgającą klikudziesięciu lat.Jakim cudem?skoro dopiero
      wchodzi na rynek to jak może gasić pragnienie już od 90 lat?Ciekawe ile osób
      daje się nabierać na ten chwyt marketingowy?

      zrelaksuj się na
      www.asiaq.pl
    • arahat1 swieta woda koles......pij a bedziesz zbawion 27.08.06, 11:32
      przez boga ktorego ona reklamuje....
    • tyrranus ale nieuctwo..... 27.08.06, 11:58
      Ameryki mi Pani nie odkryła, ale radzilbym albo o korektę kogoś kto ma pojęcie o
      chemii na poziomie gimnazjum, albo o douczenie się:

      "Sprawdzam moją ulubioną Nałęczowiankę (naturalna woda mineralna
      średniozmineralizowana) - ma 709 mg składników mineralnych w litrze, w tym 23 mg
      magnezu, 114 mg wapnia, 488 mg węglowodorów."

      gdyby nałęczowianka miała 488 mg węgloodorów w litrze, to by jej sanepid nie
      duscił do użycia.
      Wodorowęglany to jony (HCO3)- a węglowodory to zwiazki węgla z wodorem CnHm - na
      przykład parafina, benzyna czy propan i butan....
      • oraw woda s t r u k t u r o w a n a !!! 27.08.06, 13:03
        Kiedy naukowcy przyjrzeli się jaką wodę piją JAMUCI, żyjący (po sto lat) na
        Syberii, zobaczyli,że piją wodę z rozmrażanego lodu!
        Zbadali ... i zrozumieli ,że jest to woda pod względem fizycznym o takiej samej
        strukturze jak woda znajdująca się w naszych komórkach,a także jak woda
        znajdująca się w żywych roslinach!!!( a więc także w ich sokach)
        Już od wielu lat piję taką wodę( przyjąłem ten i inne zwyczaje od prof. TOMBAKA)
        Wodę z kranu trzeba zagotawać, potem wystudzić i zamrozić .Po rozmrożeniu( a
        wczasie tej obróbki straci wiele niezbyt dla nas korzystnych składników)staje
        się właśnie
        WODĄ STRUKTUROWANĄ
        najlepiej przyswajalną przez organizm i najlepiej rozpuszczającą wszystkie
        ZŁOGI nagromadzone w naszym ciele!
        Bardzo polecam!!!!
        Smacznego i wszystkiego najlepszego!
        • kacpermucha Re: woda s t r u k t u r o w a n a !!! 28.08.06, 23:43
          ale żeby oczyszczanie coś pomogło musisz odlać tylko część wody, tą która się
          najszybciej rozpuszcza, w końcówce lodu są wszystkie zanieczyszczenia,
          najlepiej jest ją robić z wody żródlanej bo wtedy masz naturalny skład wody
          poprawiony przez wspomnianą przez ciebie metodę.
    • andrezej Cała prawda o wodzie 27.08.06, 13:15
      "488 mg węglowodorów. Chyba trochę mało"

      Pani Redaktor! Jeśli chce pani więcej, to proszę sobie kupić butlę z
      propanem/butanem, a nie wodę mineralną.

      Z poważaniem,
      Gazownia
      • mlodamatka25 Re: Cała prawda o wodzie 29.08.06, 00:28

        Wyraziłam jedynie swoje zdanie, które spotkało się z dość agresywną krytyką!
        Jestem młoda owszem, mam25 lat, ale to w końcu JA urodziałam dziecko i jednak
        mimo młodego wieku chyba bardziej jestem zorientowana o co chodzi w temacie
        żywienia i diety anieżeli niejeden wypowiadający się tutaj Pan.. jestem
        odpowiedzialną młodą mamą i mam swoje zdanie oparte na doświadczeniach i opinii
        swojego lekarza ze szpitala św. Zofii, który prowadził moją ciążę.
        Włączyłam się na forum gazety, bowiem gazeta podaje część niepełnych, część
        zbyt ogólnych, nieścisłych informacji w swoim cyklu „wiesz co jesz"
        przedstawionych w mało obiektywnym swietle. Ja się z tym nie zgadzam i chciałam
        się do tego odnieść. Zamierzam w przyszłości mieć jeszcze jedno dziecko - a
        może i nawet więcej :), i chce wiedzieć co jest grane. Raz już taka dyskusja o
        tej wodzie miała miejsce i też nie przytoczono przełomowych argumentów i w
        końcu nie wyciągnięto żadnych konsekwencji -zapewne nie było wystarczających
        podstaw i prawdziwych argumentów.. zwykła nagonka. a woda żywiec nadal jest
        polecana przez lekarzy jako jedna z najlepszych, dlatego matki jej używają w
        żywieniu. Argument, że matki mylnie interpretują etykiete jest raczej
        śmieszny - ja nie miałam wcale takich skojarzeń i podejrzewam, że to, że żywiec
        pija również mamy wynika chyba jak już z rekomendacji ich lekarzy albo
        preferencji, a nie z mylnej interpretacji obrazka przez większość mam. I poza
        tym Pani redaktor też hektolitrami żywiec piła ale lekarza się nie zapytała czy
        jest dobry tak, i czy może ją pić?.. Gdyby się nie nadawał do spożycia nie
        byłby spożywany.
        Jako matka mam po prostu wątpliwości, bo tu chodzi o rzetelność informacji i
        zdrowie. Teraz się okazuje że mineralna jest dobra, źródlana jest zła, a znowu
        za pięć lat się okaże że jednak znowu odwrotnie - mineralna jest niedobra a
        źródlana ok. I co wtedy? Autorzy artykułu nas przeproszą?? I napiszą sobie nowy
        artykuł beż przemyślenia konsekwencji.. a po prostu wprowadzają ludzi w błąd.
        Skupmy się więc na faktach a nie markach - Jeżeli żródlana woda jest niezdrowa
        niech jej nie piją. Jeżeli ktoś potrzebuje minerałów niech pije mineralną. -
        może, nie wiem – nie jestem właśnie ekspertem i dlatego chciałabym ekspercki
        niezależny pogląd na sprawę zobaczyć! niezależny i oiektywny. Póki mam swoje
        zdanie na ten temat i takie płytkie argumenty gazety mnie nie przekonują
        (tymbardziej tych dwóch konkretnych pań!). Więc nie wracajmy do dyskusji w ten
        sposób, znowu opartej na domniemanych przypuszczeniach i plotkach. Gdzie są
        eksperci którzy powinni zająć się tą sprawą? Jakie są tak naprawdę skutki i
        konsekwencje picia wody i jednej i drugiej (komuś zaszkodziła już poważnie?)?
        Dlaczego woda skoro jest zła nie została wycofana ze sprzedaży? Dlaczego
        instytucje które powinny się zająć kontrolą się tym nie zajęły? Jeżeli
        rzeczywiście jest niezdrowa dlaczego pozwalano nam ją pić i się ją zaleca? Za
        dużo tych pytań się nasuwa bez potwierdzenia. Nie jestem w żaden sposób
        związana z woda żywiec, jakimś instytutem żywienia ani pr, oprócz tego tylko że
        piję tą wodę. Ten kto tak myśli może ma właśnie coś więcej z tym wspólnego?! A
        mój emocjonalny stosunek wynika z rekomendacji, a nie insynuacji, bo bez
        przesady – czy można darzyć wodę specjalnym uczuciem? nie bądźmy hipokrytami..
        to jest tylko woda. Tutaj chodzi o konkretne fakty i dowody, których nikt dotąd
        jeszcze nie przedstawił. Dla mnie, ton całego artykułu jest po prostu
        podejrzany, małowiarygodny i stronniczy. I to powód na to, aby sądzić o
        działaniach na niekorzyść konkretnej marki a nie wody. Bo co pozostali są niby
        czyści .. jak woda?..
        Przeczytałam artykuły z cyklu 'wiesz co jesz' z chęcią dowiedzenia się
        konkretnych rzeczy, i niestety dla mnie konkretne one nie są. Autorka mówi
        ogólnie o jedzeniu da dzieci, i przy parówkach, nie poda nazwy producenta, ale
        nie wiedzieć czemu znowu wraca nawiasem do wody i o parówkach zapomina. No dla
        mnie to jest nielogiczne. Też w żadnym miejscu nie podaje źródła swoich
        informacji. Wspomina o badaniach amerykańskich, bez podania nawet nazwy
        konkretnej instytucji. A gdzie są polskie badania? Niech się wypowie PZH, zrobi
        świeże ponowne analizy przez przekrój wszystkich wód i orzeknie jaki jest ich
        generalny stan.
        Czytałam też inne artykuły o wodzie ( w Mam dziecko, Mamo to ja, żyjmy
        dłużej ) i w sumie w każdym informacje były inne i niekeidy też sprzeczne. Jest
        tylko jedna pewna rzecz jeżeli chodzi o wody – ich podział. Reszta to już
        zależy kto z jakiego źródła czerpał informacje – jedni piszą że najlepsza taka
        inni że owaka, jedna dla tych druga dla tamtych. W takim razie która gazeta ma
        rację? i kogo słuchać się powinno jak nie właśnie lekarza prowadzącego albo
        pediatry??1
        Cały artykuł i ta dyskusja stały się jałowe i raczej bezcelowe i bez sensu. Nie
        widzę sensu jej kontynuowania w takim tonie w oparciu o domysły i insynuacje.
        Obiektywność i swoboda wypowiedzi została zniekształcona, bowiem dlaczego w
        momencie gdy wypowiada się młoda matka, która wyraża swoją opinię natychmiast
        zostaje posądzona o bycie cytuję 'pr-owcem sk.synkiem' (i to w tak prostacki,
        chamski i nieprzyzwoity sposób!). Cała dyskusja jest mętna. Dlatego napisałam
        i piszę ponownie NIE DAJMY SIĘ!!
        Jeżeli ktoś chce podyskutować dalej i wymienić doświadczenia – niech napisze
        maila.
        • emi56 Re: Cała prawda o wodzie 30.08.06, 06:26
          Jezeli juz cala prawda o wodzie to kazda woda butelkowana, ta ktora stoi na
          polkach miesiacami musi byc czyms konserwowana.Jezeli nie to juz po kilku
          dniach zrobila by sie sliska, i nie do uzycia[ no moze do podlania kwiatow] W
          takim razie mineralne, czy zwykle dobre ale nie z butelki tylko prosto ze
          zrodla. Nie bede Was straszyc informacja czym jest konserwowana. Faktem jest ze
          jak zwykle najtanszymi nie zdrowymi sposobami , z butelek plastikowych czesto
          tez podmalowanych na niebiesko , zawiera kobalt i chemie z plastiku w ktorej
          stoi miesiacami.I prosze Was nie dajcie sie nabierac reklamom, i nie placcie za
          wode ktora Wam poczesci rujnuje zdrowie.Na codzien kranowa przegotowana
          wystarczy nie kazdy ma wlasne zrodelko, czy studnie.
          • piotrbbyd Re: Cała prawda o wodzie 30.08.06, 21:38
            Woda z kranu to tragedia , a przegotowanie zabija jedynie część
            bakterii - nie usuwa jednak zanieczyszczeń. Co więcej wytrąca
            elektrolity z wody , które tworzą dodatkowy kamień. Jak ktoś chce
            mieć problemy ze zdrowiem to polecam właśnie taką wodę.
            Już lepiej zainwestować w jakiś DOBRY filtr.
            Ze znanych mi na rynku polskim wg mnie najlepszy jest eSpring -
            niszczy bakteria , usuwa zanieczyszczenia ( a nie najczęściej
            występujące pierwiastki jak odwrócona asmoza) i przepuszcza minerały w
            formie rozpuszczalnej.
          • kacpermucha Re: Cała prawda o wodzie 31.08.06, 00:52
            Według mnie butelkowana jest w porządku, przynajmniej po otwarciu wypija się ją
            w ciągu doby na pewno. Ale jak sobie przypomne wodę w baniakach która kiedyś
            była w firmie nie pamiętam czy to był eden czy dar natury, to jakoś nie wierzę
            w to że nie była konserwowana. Dziewczyny sobie przynosiły żywca czy
            nałęczowiankę z domu bo nie mogły pić tego świństwa. A przecież nikt 19 litrów
            nie wypije w 8 osobowej firmie w ciągu nawet 3 dni. Raz zgłosiliśmy reklamacje
            to powiedzieli że barek się zanieczyścił, ale nowa miała niewiele lepszy smak.
            Natomiast kranówa, nawet strkturowana, ma smak dający pewnośc że są w niej
            węglowodory - bez badania (polecam film "Dzięcioł") Jak się coś z jedną z wież
            popsułó to 1/5 Warszawy miała śmierdzącą wodę - a ile wcześniej juz się nie
            nadawała do picia?
            • rokanski Re: Cała prawda o wodzie 01.09.06, 13:06
              to prawda, przypadkiem mieszkałem wtedy w rejonie objetym śmierdzacą wodą, zanim
              nas przełączyli na inny wodociąg musieliśmy brac wodę z cysterny, ale zanim
              cysterna przyjechała to wszyscy ganiali do sklepu, sąsiedzi kąpali dziecko w
              wodzie z 5l baniek, bo w oligoceńskiej się bali (obok postawili stację
              benzynową, przy ujęciu wody, gratuluję) ja kupowałem sobie do picia i herbaty
              źródlaną ze sklepu i w zasadzie tak zostało. Niektórzy się strasznie potruli
              wtedy wodą z kranu - mieliśmy informację że nie nadaje się do spozycia nawet po
              przegotowaniu.
    • hsurim Cała prawda o wodzie 05.09.06, 23:36
      Specjaliści widać chyba nie widzą różnicy pomiędzy minerałami pochodzenia
      organicznego od tych pochodzenia nieorganicznego i dlatego zachwalają ich
      uzupełnianie wodą.
      Ciekawe jak długo byście "pociągnęli" na tych minerałach (w wodzie)?????
      Zdecydowanie wole zjeść 10 dag sera żółtego niż wypić olbrzymie ilości wody z
      wapniem.
      Woda spełnia w organiźmie rolę rozcieńczalnika i dlatego im mniej zawiera
      minerałów tym lepiej spełnia swoje zadanie.
      Oczywiście spożywanie samej wody o bardzo niskim steżeniu jest szkodliwe,
      ponieważ musi zachodzić w organiźmie proces osmozy i dlatego grozi to nawet
      zawałem serca.
      Ale jeśli prowidłowo się odżywiamy, to błędem jest unikanie wody
      niskomineralizowanej a nawet destylowanej.
      • emi56 Re: Cała prawda o wodzie 06.09.06, 20:51
        A ja i tak dalej mowie ze woda butelkowana jest gorsza od kranowki, Owszem
        zdazaja sie jakies nie dociagniecia w wodociagach ,ale bardzo sporadycznie.
        Owszem zawiera chlor, ale nie zawiera konserwatu ktory jest w wodzie
        butelkowej, nie zawiera chemi z plastikowych butelek i nie stoi miesiacami na
        polkach. Ta butelkowana mineralna czy nie, ma konserwat ktory tak powolutku
        rujnuje trzustke.I tak zwykle okolo czterdziestki zaczynamy chorowac na
        cukrzyce.I tak jak pisze moj poprzednik , lepiej zjesc troche sera czy innych
        produktow mlecznych zeby uzupelnic mineraly.
        • kacpermucha Re: Cała prawda o wodzie 07.09.06, 01:25
          Jaki konserwant, przeczytaj sobie ustawę. Ja ostatnio dyskutowałem ze znajomymi
          i ktos mi pokazał na necie. Żadnych środków bakteriostatycznych. Pierwsza
          sprawdzona butelka i byłaby afera. Co do chemii z plastiku nie wypowiem się,
          ale raczej nie uwierzę , to woda a nie kwas. Wapno uzupełniam pomidorami,
          podobno dorosły człowiek kiepsko przyswaja mleko. A żródlaną piję bo mi
          smakuje. Nie wiem jaką masz kranówke, ale ja mieszkałem w Warszawie i w
          Krakowie, w obu miejscach była fatalna że boli - niedociągnięcia, taki sobie
          drobne 10% Warszawiaków bez wody. I to dopiero jak zaczeła śmierdzieć zabronili
          pić.
          • emi56 Re: Cała prawda o wodzie 07.09.06, 16:02
            No i tu mamy odpowiedz.Dlaczego ta butelkowana nie smierdzi i nie robi sie
            nawet po pol roku sliska.
            • rokanski Re: Cała prawda o wodzie 07.09.06, 23:15
              hehe CaFeBiBa (kto pamięta?) pijcie kranowke to cos wam urosnie :) woda
              szczelnie zamknięta może się nadawać do picia długo jak jest przechowywana we
              właściwy sposob, z tego co wiem plastik jest bezpieczny, jak ktos napisal woda
              to nie kwas, co innego opakowania do soków, tam sa kwasy organiczne i kartony z
              samą folią aluminiową mogą faktycznie z nimi reagować, ale woda? jeszcze
              żródlana która ma niewielkie stężenie soli mineralnych, nie mówiąc już o
              znikomej ilości jonów redukujących
            • maly_ksiaze Re: Cała prawda o wodzie 26.09.06, 17:03
              Witam:)
              A moim zdaniem to kiepski artykul reklamowy:( smutne, ze po tylu latach gazeta siega po takie srodki,
              smutne, ze potrafi po prostu nieuczciwie mieszac:(
              vide:kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,65185,2669362.html
              Takie artykuly sa moim zdaniem po prostu nieuczciwe.
              Pozdrawiam:) i dalej bede pil Zywca z 1,5 ltr. butelki(z ujec wody z okolic zywca, a nie z okolic
              miroslawca, ktoraz to nie ma rekomendacji IMD), gdyz mi smakuje i dobrze sie po niej czuje:)
    • roztoka "Wody mineralne" w masowej sprzedaży to oszustwo 16.02.07, 10:39
      Piłem Piwniczanke i Muszyniankę w szklanych butelkach jeszcze dawno temu, zanim
      trafiły one do masowej sprzedaży w plastikowych butelkach. Teraz jest zupełnie
      inny smak niż wcześniej, przede wszystkim dużo mniej intensywny. Przypuszczam,
      że wydajność źródeł tych wód nie jest tak wysoka, aby zapewnić dostawy dla
      całej Polski. Najprawdopodobniej woda ze zdroju jest rozcieńczana, wobec czego
      skład chemiczny podany na etykiecie zupełnie nie odpowiada rzeczywistości.
      Obecnie podaje sie ten sam skład jak sprzed 20 lat, a przecież warunki
      eksploatacji żródła sa teraz zupełnie inne. Dlaczego nie chcą tego zauważać
      instancje kontrolne to już jest inna sprawa.
    • amm20 Cała prawda o wodzie 16.03.07, 14:22
      Przed chwilą przeczytałam na stronie www.mniam.vel.pl/index.php?
      option=com_content&task=view&id=46&Itemid=36 na temat wody te informacje: "Woda
      mineralna

      W ostatnim czasie wiele osób ciągle pije i przygotowuje posiłki na wodzie
      mineralnej. W składzie wody mineralnej spotyka się jednak takie sole i
      domieszki, których organizm ludzki nie jest w stanie przyswoić. Niektóre z tych
      soli w ogóle nie są wydalane z organizmu. Mogą się gromadzić w mięśniach i
      stawach, powodując ich deformację. Wodę mineralną można pić przez jakiś
      określony czas, w ciągu 2 - 4 tygodni, po czym należy koniecznie zrobić przerwę
      na 3 - 4 miesiące. Szczególnie niewskazane jest ciągłe picie wody mineralnej
      przez dzieci, ponieważ szkody z tego będzie znacznie więcej, niż korzyści.

      A więc jaką wodę powinniśmy pić?

      „Strukturowana" woda - najkorzystniejsza dla zdrowia.

      Najkorzystniejsza dla człowieka jest woda „Strukturowana". W przyrodzie spotyka
      się taką wodę w warzywach, owocach, ich sokach i roztopionym lodzie."

      I jak tu być mądrym? Zdrowy rozsądek nie zawsze podpowie wystarczająco,
      chciałoby się też zdać na kompetentne osoby czasami...
    • ami445 Cała prawda o wodzie 13.05.07, 23:02
      Cieszę się że ktoś sie tym zainteresował..Nabijają nas w butelkę a sobei
      kieszenie! A swoja drogą ciekawe jakie składniki ma "firmowa" woda z Biedronki??
      • prow-or Re: Cała prawda o wodzie 14.05.07, 09:34
        Gó..e kropeczki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka