perla7a
17.10.06, 19:21
Witam!
Od lat cierpię na bóle kregosłupa i stawów szczsególnie biodrowych.W
dziecinstwie leczono mnie na stawy, chociaż wyniki krwi miałam w porzadlu, w
wieku 20 lat stwierdzono u mnie obustronną dysplazję bioder. Moje bóle
kręgosłupa i nóg przebiegają z okresami zaostrzeń i poprawy. W związku z tym
4 miesiące temu chodziłam na zabiegi w tym na masaże. Masażysta zrobił mi
tzw. mobilizację(nastawianie), i teraz mam okropny problem z odcinkiem
lędźwiowo-krzyżowym, od 4 miesięcy chodziłam z bólem i stanem zap[alnym, aż w
koncu nie byłam w stanie się ruszyć i poszłam do lekarza, badania jednak nic
nie wykazały. Wybrałam już kilka serii zabiegów, zastrzyków a w dalszym ciągu
nie mogę nic robić, a przedze wszystkim wogóle siedzieć, boli równiez jak
leże, mam już zdrętwiałe posladki i drętwieją mi nogi. Proszę pomóżcie, co ja
mam zrobić, gdzie się udać. Jestem załamana, czy nie będę już mogła normalnie
żyć? Co się dzieje skoro rtg nic nie wykazało? I jeszcze jedno, czy mogę w
jakiś sposób zaskarżyć tego masazystę?( chodziłam na zabiegi zlecone przez
neurologa na NFZ),
pozdrawiam